| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] zdziwaczal 1 zdziwienie 2 zdziwiony 1 ze 1646 zebami 1 zebrac 2 zebracy 1 | Frequency [« »] 1886 w 1805 z 1692 na 1646 ze 1290 do 1089 to 839 ale | Henryk Rzewuski Pamiatki Soplicy IntraText - Concordances ze |
Part
1001 19| A i ów pan Siedlnicki, że te swoje niedorzeczy plótł 1002 19| jedno i jedno odpierać - ile że w każdej rzeczy świadomemu 1003 19| dowodził mu po swojemu, że tylko w Boga wierzyć trzeba, 1004 19| jak potrzeba, ale widząc, że tamten się upiera, raptem 1005 19| człowiek o sobie mówi? Dobrze, że trafił na boskiego męża, 1006 19| byłoby mnie przekonało, że są ludzie, którym Bóg użycza 1007 19| tym był cudownym mężem, że najdumniejszych magnatów, 1008 19| nich dla siebie zyskał, że chyba tam, gdzie nie był, 1009 19| przerywała; a co dziwniejsze, że w stateczności i wytrwałości 1010 19| słyszałem, jak on powtarzał, że Pan Bóg nie da nam szczęścia, 1011 19| Bóg nie da nam szczęścia, że wielkie klęski spadną na 1012 19| spadną na ojczyznę, ale że trzeba swoją powinność robić: " 1013 19| pracują nie zrażając się, że pociechy Bóg nie daje, aby 1014 19| wszystko. A powiedzieć, że On zapomni o ofierze czystej 1015 19| nie takie, jakby mówić, że Jego nie ma.~I takimi słowy 1016 19| Cieszycie się nadzieją, że dzieci i wnuki używać będą 1017 19| pozbawiacie; cieszcie się więc, że choć trudy i klęski znosicie, 1018 19| po którym spodziewam się, że nie mniej huczne dadzą się 1019 19| siedm razy piorun uderzył, że wszyscy tulić się zaczęli 1020 19| perepałka, ale my ją wytłukli, że ze wstydem musiała się cofnąć 1021 19| ale my ją wytłukli, że ze wstydem musiała się cofnąć 1022 19| na niego ostrzyli zęby, że gdyby on i jakikolwiek z 1023 19| Dony poszli w pogoń; jeno że jako lud niewierny, nie 1024 19| świętobliwości, ale myślili, że on sobie czarta zhołdował, 1025 19| ksiądz się tylko uśmiecha, że Dońce ze złości aż z rozumu 1026 19| tylko uśmiecha, że Dońce ze złości aż z rozumu odchodzą; 1027 19| koniec kilku z nich, widząc, że lubo bezbronny, ani żelazo, 1028 19| porwać i z sobą zataskać, ile że koń księdza Marka nie był 1029 19| naszych - i tak kilku położył, że każdy, lubo bez szwanku 1030 19| uciekając do swoich i krzycząc, że czort Lachów broni; a my 1031 19| Lachów broni; a my za nimi, że gdyby nie ich armaty, bylibyśmy 1032 19| Ale nie na tym koniec. My ze sławą i ze zdobyczą wrócili 1033 19| tym koniec. My ze sławą i ze zdobyczą wrócili do swego 1034 19| wychodzić. Pan Bóg mnie objawił, że we wczorajszej potyczce 1035 19| pozwól sobie powiedzieć, że więcej dwóch mil do ich 1036 19| pójdzie, a jak moi spostrzegą, że ciebie nie ma, to ja rady 1037 19| tych łotrów jak i za nas. A że czasu mało, o to pokój. 1038 19| tobie każe, ale pamiętaj, że mnie w największej niespokojności 1039 19| pożegnał godnego przewodnika, a że było ciemno jak w worku, 1040 19| jemu było wiadome, dość że chociaż w obozie nieprzyjacielskim 1041 19| wielką jednak obawą; ale że nie znikał im z oczu, a 1042 19| ręce. Oto była pociecha, że się im udało!~- Przecie - 1043 19| radość była w całym obozie, że dostali takiego brańca. 1044 19| oni ciągle go gabali; a że była między Moskalami wieść, 1045 19| między Moskalami wieść, że jak się zamyśli, z czartem 1046 19| zamyśli, z czartem rozmawia i że w ptaszka się przerzuci, 1047 19| rękami ściskali ciągle, że aż sińców podostawał.~Jadą, 1048 19| spoglądali oczyma obłąkanymi, że do zwierząt byli podobniejszymi 1049 19| wdzięczność zasługują.~A że nikt się księdzu Marku u 1050 19| się nad nimi i przekładał, że to były jego brance. Ale 1051 19| gnębić cudotwórcy. A potem ze łzami zaczęli go błagać, 1052 19| im swój mucet podarował, że oni ją między sobą podzielą, 1053 19| nich czeka w ich obozie, że rozkazu nie dopełnili. Nie 1054 19| ówczesnymi tak związane, że sumienny dziejopis opuścić 1055 19| będą nad ciemnotą naszą, że śmiemy takowe nadprzyrodzone 1056 20| Powszechnie wszyscy o nas mówią, że jesteśmy lekkomyślni, że 1057 20| że jesteśmy lekkomyślni, że się nam nic nie wiedzie, 1058 20| nic nie wiedzie, dlatego że wielomówstwem ciągle ostrzegamy 1059 20| naszych nieprzyjaciół, i że żadna tajemnica między nami 1060 20| namęczył. A poprzestawszy, że trochę świata obaczył, drugi 1061 20| mnie widząc w kontuszu, sam ze mną szukał znajomości, a 1062 20| by trochę wypocząć, ile że mnie konie były się rozchorowały.~ 1063 20| gospodarz. I podobało mi się, że jakoś dawna polska natura 1064 20| polska natura ich się trzyma, że roli pilnują, nie tak jak 1065 20| wielką jednak delikatnością, że bardzo byłby szczęśliwy 1066 20| rana, przepraszając go, że w kapocie go nawiedzam, 1067 20| rad byłem go przekonać, że kiedy potrzeba, to my się 1068 20| to my się nie rachujem i że darmo jego chleba nie jadłem. 1069 20| uszczęśliwionym z mojego upominku, że ażem się ucieszył z myśli 1070 20| myśli przysłużenia się jemu. Że był podobnej mnie tuszy, 1071 20| swoim gospodarstwie, zaszedł ze mną do obory, która jak 1072 20| przyjął. Ja mu się wymawiałem, że nie w pretensji żadnego 1073 20| ale on mnie tłomaczył, że jako od koligata jego krwi, 1074 20| litanię do Najświętszej Panny, że ani się zatnie, bo on to 1075 20| rupiecie i nimi się bawi, że mu gawędy nie potrzeba. 1076 20| To jeśli się spostrzeże, że z daleka kurzawa się podnosi, 1077 20| nie wyskoczy z radości, że może ktoś o nim nie zapomniał. 1078 20| z nim, a nagawędzi się, że ledwo nie płacze przy pożegnaniu. 1079 20| tak się ono dochowało, że dotąd nawet całkowity ten 1080 20| kiedyś o tym i wypiszę, raz, że nie mamy się czego wstydzić, 1081 20| konfederacji. Porozpalaliśmy ognie, że było widno jak wśród dnia, 1082 20| późna jesień i taka wilgoć, że ognie nas dosuszyć ledwo 1083 20| mieć będziesz zasługę, niż że brewiarz odmawiasz.~- Panie 1084 20| rozporządzenia Boże, a ufaj, że one są sprawiedliwe. Oj, 1085 20| panie chorąży, a wyznaj, że chociażeś z takich, co, 1086 20| brał, by tobie ulżyć, ale że ufam, że zawsze będziemy 1087 20| tobie ulżyć, ale że ufam, że zawsze będziemy gdzieś z 1088 20| tobie frasuję, bo wiem, że niezadługo będziesz mnie 1089 20| bo sam widziałem nieraz, że tam leziesz, gdzie łatwo 1090 20| dostać po kościach. Ja wiem, że za grzechy pokutować trzeba, 1091 20| wywiązać. Żebym wiedział, że jej pomogę, toby nie żal 1092 20| obruszył na samo wspomnienie, że nie chcesz dla ojczyzny 1093 20| wszystko jest tak związane, że ojczyzna musi skonać i po 1094 20| A prawda, panie chorąży, że jak podniosłem myśl twoją 1095 20| niego, bo coś było w nim, że nie można było wątpić, iż 1096 20| blisko ich zjadałem chleb ze schabem, co go mnie był 1097 20| to zachowałem w pamięci, że na starość powoli wszystko 1098 20| jadźwiny nie przywabić. Wiesz, że nie na j dawniej byłem w 1099 20| Warszawie.~- Ale, ale! Dobrze, że mnie o tym wspominasz, panie 1100 20| Jakże to było?~- Oto wiesz, że najstarszy mój syn w konwikcie 1101 20| Aż tu mi się przyśniło, że mój chłopiec obłożnie zachorował; 1102 20| zachorował; takem się nafrasował, że bądź co bądź, postanowiłem 1103 20| poczęstował, prażuchami ze słoniną nakarmił i dał mi 1104 20| się bawił), wymówił się, że nazajutrz z żoną i z podkarmionymi 1105 20| beze mnie tego aż nadto, że fornalka idzie noga za nogą. 1106 20| Poczciwą miał twarz stary, że można mu było się powierzyć, 1107 20| coś imośc przebąkiwała, że król przez Grójec przejeżdżał, 1108 20| przez Grójec przejeżdżał, że bardzo piękny, że jej chłopca 1109 20| przejeżdżał, że bardzo piękny, że jej chłopca głaskał i że 1110 20| że jej chłopca głaskał i że nie wie, czego chcą od niego 1111 20| wiesz, panie Kaźmierzu, że wszystkie baby dusze za 1112 20| widać było pomimo tego, że był osiodłany. Nie chciałem 1113 20| mu:"Wiesz, panie ojcze, że łatwa rada: imość z gęsiami 1114 20| przejeżdża z drobiem albo ze mną, albo z sąsiadem. Ale 1115 20| bo nie taisz się z tym, że szukasz kawałka chleba, 1116 20| ludzi wyszli. A Bóg świadek, że chciałbym waćpanu pomóc."~ 1117 20| takiego wrzasku narobi, że odrzekniesz się podróży, 1118 20| jak ci Pan Bóg dopisze, że się w jakim dworze umieścisz, 1119 20| Żelaznej Bramie, obiecując jej, że kupca jej przyprowadzę, 1120 20| są dla mnie wylani; raz, że ich klasztor w Olesku naszej 1121 20| naszej fundacji, po wtóre, że jak wiesz, wszystkie u nas 1122 20| kanafarz zaprowadził ją ze wszystkimi gęsiami do blichu, 1123 20| Poniatowskiego, bez straży, że gdybym miał czym, w łeb 1124 20| Kaźmierzu, i wam kolegom, że tak tego człowieka nienawidzę, 1125 20| tego człowieka nienawidzę, że ile razy go spotkałem, jakby 1126 20| pokusa do mnie przystępowała, że żałowałem, iżem się nie 1127 20| byśmy dopiero wskórali. Ze wszystkich stron króle nas 1128 20| wozie, podchlebiam sobie, że waszego zaufania nigdy [ 1129 20| chcę. Czy wy nie widzicie, że tylko pozoru szukają? Dziś 1130 20| niech pan nas nie straszy, że od nas odstąpi. Strachy 1131 20| A potem... żartuj sobie ze mnie, jak chcesz, księże 1132 20| pan starosta, nasz wódz, że jak Poniatowskiego sprzątniem, 1133 20| na nas rzucą, ja mówię, że nikt nie ruszy, a Moskale, 1134 20| a Moskale, jak obaczą, że nie ma za kim się bić, do 1135 21| przydadzą; jeżeli uważa, to ze wszystkim zginiesz. Kogo 1136 21| Księstwa Litewskiego, a który, że z wielką szkodą naszą nie 1137 21| pod gwarancją carowej, a że w tych objawieniach były 1138 21| wyrzekli przed urzędem, że lepiej Panu Bogu niż jemu 1139 21| posłusznym; teraźniejsi uczą, że posłuszeństwo Panu Bogu 1140 21| bazylianina w Słuczyźnie, że nawet mnóstwo popów skłaniali 1141 21| księciem biskupem Massalskim, że to jest przeciwko aliansowi - 1142 21| odpowiedzieć ani go ofuknąć, raz, że było wielu przytomnych, 1143 21| się wystawić, po wtóre, że było wszystkim wiadomo, 1144 21| nie był zamknięty za to, że w Wilnie, na konsekracji 1145 21| pieniądze; a na tym skończy, że ani Ducha Świętego, ani 1146 21| nim bardzo obstawały, ile że on niczego nie pragnął, 1147 21| posuwać, bo chodziły wieści, że czasem Pan Bóg jego świętobliwość 1148 21| miłość uszkodzić, zawsze ze wstydem był odparty; ale 1149 21| wzniecił następną pokusą: że jest jedno piekło dla wszystkich, 1150 21| myśl ciągle ją dręczyła i ze łzami błagała Zbawiciela, 1151 21| od tej myśli oswobodził, że niczego wiedzieć nie pragnie, 1152 21| takimi pokutami się umęczyła, że wyschła była do kości; aż 1153 21| Omiecińska tak się przelękła, że zemdlała, czym i króla, 1154 21| tychże duszach wyrażone, że i błogosławiona Anna to 1155 21| się pokutą. Nam się zdaje, że czyściec niestraszna rzecz, 1156 21| bo tam takie cierpienia, że wszystkie nasze są fraszki, 1157 21| wszystkie cierpienia wstyd, że aż poniewolnie pokutować 1158 21| ustrzec. Truchlały więc dusze, że i błogosławionej Anny rozbiłaby 1159 21| was postawiłem, myślicie, że jest na przeszkodzie waszemu 1160 21| błogosławili Pana nad pany, że żadnemu z nich nie dał to, 1161 21| i każdy obudził się jak ze snu, nie pamiętając, co 1162 21| zapisał, aby nas przekonać, że najlepsza modlitwa jest 1163 21| razie dziękować Mu trzeba, że Jego mądrość i miłosierdzie 1164 21| sami przekonaliśmy się, że bardzo dobrze, iż my tego 1165 21| łupi i dręczy, ja wiem, że moja królowa żyje i że tylko 1166 21| że moja królowa żyje i że tylko jej jestem poddanym, 1167 21| nieprawy. Tac to mówią, że tym obywatelom, a nie rządowi 1168 21| zwodzi. Wybaczam młodzikowi, że się ułudzać daje, ale dojrzałemu 1169 21| niektóre podściwe dusze, że może dojdziem do dobrego, 1170 21| zostawicie, bądźcie pewni, że furtkę gotową otworzycie 1171 21| nakłamać będą, bądźcie pewni, że to będą ludzie obojętni 1172 22| przewrotni sami się zawstydzą, że na przekór Opatrzności tyle 1173 22| to szeroko rozprawiają, że ciemnota nasza robiła nas 1174 22| postawienia mocnego rządu, że moralność publiczna zniknęła 1175 22| klasztornych dziwactwach, że brak oświaty tak przytłumił 1176 22| brać jurgielta zagraniczne, że dopiero wtedy naród okazał 1177 22| tak często się powtarzają, że już im wierzyć trzeba. Ja 1178 22| trzeba. Ja przyznam się, że moim prostym rozumem nie 1179 22| oświatą publiczną. Chyba że Moskwa i Turecczyzna są 1180 22| rozumiejąc, powtarzali, nie ze szkół jezuickich, ale z 1181 22| był gotów dać się umęczyć, że bardzo oświeceni ludzie 1182 22| polska narodowość. Wyszedłszy ze szkół, czy wypadło urzędować, 1183 22| nie wymawiał, bo pamiętał, że zostawszy towarzyszem, jeszcze 1184 22| hetmanem polnym, przysiągł, że na każde zawołanie gotów 1185 22| Wiemy z doświadczenia, że z grosza źle nabytego tertius 1186 22| dostała; siebie zaś nie tylko, że haniebnie spaskudził, ale 1187 22| konno przy jego kolasie; a że ten pan był wielce pobożny, 1188 22| momencie obaczył pan Korsak, że z poprzecznej ulicy szła 1189 22| JW. hetmanowi podobało, że nie mógł różańca nie przerwać, 1190 22| mówił nam przy kielichu, że aż miło było; a nareszcie 1191 22| nareszcie jakoś przyszło, że wziął się do opowiadania 1192 22| zapisanym, w palcaty wojowałem ze studentami. I z hajdamakami 1193 22| hajdamakami się ocierało, i ze Szwedami się obwąchało pod 1194 22| Deus me custodiat, tuszę, że jeszcze niejednego tam wyprawię, 1195 22| panowie moi, rok piąty temu, że pokój był po całej Rzeczypospolitej, 1196 22| egzekwował, aż tęskno było, że się próżnuje. Cóż robić? 1197 22| go na małym palcu noszę, że byli dziarskie chłopcy, 1198 22| ludziach. Pan łowczy nie tylko, że mi ofiarował swoją pomoc 1199 22| pierwszych tygodniach uzbierałem ze dwadzieścia koni, ale koni 1200 22| szczury po szpichlerzu, tak że pan łowczy w obawie, by 1201 22| Opowiadał mi pan łowczy, że w puszczy cudnowskiej ma 1202 22| miał stryczek na szyi, jeno że na jego szczęście Pawlik 1203 22| Jam okazał podziwienie, że do grodu ich nie odsyła; 1204 22| być nie można. Wiedzą oni, że ich dwóch w moim ręku, z 1205 22| złotych, a daj Boże, żeby ze strony kasjera i rachmistrza 1206 22| i mówiłem z nim, udając, że nie wiem, co on za jeden, 1207 22| sprytny chłop a barczysty, że nie życzyłbym trzem jego 1208 22| którego poznał pan łowczy, że to był sam Pawlik, przystąpiwszy 1209 22| przystąpiwszy do mnie:~- Widno, że pan bywalec. Dalibyście 1210 22| odpowiedział łowczy - ty wiesz, że Cudnów nie mój i że ja pańskiego 1211 22| wiesz, że Cudnów nie mój i że ja pańskiego dobra pilnować 1212 22| a nawet podziękuj mnie, że ciebie w lesie nie gabam. 1213 22| ziemięś jadł przysięgając, że w lesie nas zaczepiać nie 1214 22| tym zarobicie. Przyznaj, że wam nieźle się dzieje w 1215 22| dzieci pozarzynam, a Cudnów ze czterech stron podpalę, 1216 22| czterech stron podpalę, że ściany na budę nie zostanie.~- 1217 22| Abo to szlachcic, żeby ze mną w umowy wchodził; a 1218 22| pozwoliłem trzem twoim parobkom ze skarbowymi podwodami iść 1219 22| Przyznaj, panie Pawliku, że tobie w naszym lesie jak 1220 22| Niech pan zostawi mi zakład, że moich ludzi odeszło, a ja 1221 22| wypuszczę. Rozumie się, że na pamiątkę zostawicie mi, 1222 22| bracia, co tu się działo ze mną, który kilkaset czerwonych 1223 22| nic złego się nie stanie, że u nas przenocuje.~- Panie 1224 22| moją żoną. Co ci ona winna, że ją w łyżce wody chcesz topić? 1225 22| Wielmożny pan znasz to, że mnie łatwo wziąć za serce. 1226 22| mu ludzi odeszle, wiem, że tyle pan Pawlik grzeczny, 1227 22| moją babą; a ja zaręczam, że niedługo będziesz się nudził. 1228 22| powiedział Pawlik -każdy żyje ze swego: szlachcic z pańszczyzny, 1229 22| odprowadzę.~Tak pan łowczy ze swoim pocztem nazad, a ja 1230 22| dalej; a takimi gęszczami, że zsieść musiałem i piechotą 1231 22| czym nie znużony, powiada, że mnie nieść każe, i próbuje 1232 22| mnie nieść każe, i próbuje ze mną w dyskurs się wdać; 1233 22| było żal mojego trzosa, że sto kuglarzy by mnie nie 1234 22| godziny, jakem się dowiedział, że wy na świecie jesteście, 1235 22| pociechę, to waćpanu powiem, że jak z tym się pochwalisz 1236 22| umiem i otwarcie powiem, że z tym tylko się bawię, komum 1237 22| waćpana mam żal, tym większy, że to nie moja, ale ojczyzny 1238 22| to pan się przekonasz, że czart nie tak czarny, jak 1239 22| zrabowawszy mnie do szczętu, że nie mogłem się oddąsać i 1240 22| Teterów, w taką gęstwinę, że słońca widzieć nie można 1241 22| gdzie był otwór tak niski, że ledwo nie czołgając się 1242 22| łuczynę i tak rozjaśniało, że było widno jak wśród dnia 1243 22| uprzejmy a tak mną zajęty, że gdyby nie widok spelunki 1244 22| gościnie, mógłbym myśleć, że mnie jaki możny obywatel 1245 22| możny obywatel przyjmuje. Że to była godzina obiadowa, 1246 22| zapytał mnie, czy pozwolę, by ze mną siadł za stołem. Rozumie 1247 22| za stołem. Rozumie się, że nie była pora o to z nim 1248 22| kilka samopałów dało ognia, że odgłos po całej spelunce 1249 22| kilkakrotnie się powtórzył. A że obiad był smaczny, nic dziwnego, 1250 22| przyzwoicie; ale ta myśl, że człowiek krew i łzy pije, 1251 22| i więcej jeszcze wstyd, że pomimo naszego statutu i 1252 22| temu, co na łożu boleści ze śmiercią się pasuje, myśleć, 1253 22| frasunek się topił w lampeczce, że Panie Boże przebacz, gawęda 1254 22| się Panu Bogu podobało, że pomimo tego, iżeś mnie ledwo 1255 22| pomimo tego, iżeś mnie ledwo ze skóry nie obdarł, przecie 1256 22| zaraz go tam odesłałem. Że pan pozwoliłeś mi siąść 1257 22| pamiątkę. Na sercu mi leżało, że moich ludzi w dyby pozabijano; 1258 22| tyle nie frasuje, jak to, że w jego przytomności trzos 1259 22| ludziom trzeba pokazać, że o nich dbam. Ale kto ze 1260 22| że o nich dbam. Ale kto ze mną je chleb i sól, do mnie 1261 22| się wam, panowie bracia, że to mnie tak rozczuliło, 1262 22| to mnie tak rozczuliło, że i podziękować nie umiałem, 1263 22| około naszego stołu, widząc, że mnie oddaje trzos brzęczący, 1264 22| odezwał się:~- Nie dość, że konia jego nie zaczepiamy, 1265 22| jesteś wodzem i wiesz dobrze, że bez posłuszeństwa wojsko 1266 22| być nie może. Przepraszam, że przerwałem mu zabawę.~Przyznam 1267 22| zabawę.~Przyznam się wam, że to była rzecz tak niespodziewana, 1268 22| rzecz tak niespodziewana, że aż trzy lampy musiałem wypróżnić, 1269 22| Szczyt, podkomorzy piński, że nigdy nie mieszkał w Trojanowie, 1270 22| nie chwalił, tylko mówił, że niemiłosiernie skrzywdzonym 1271 22| powiesił do góry nogami, że go krew zalała. Kiedy w 1272 22| przybyciu, rozumie się, że nie tracąc czasu, urząd 1273 22| bo do niego hultajstwo ze wszech stron się garnęło, 1274 22| obatożony, tak silnie to uczuł, że pałając zemstą, do niego 1275 22| zreflektował go, przekładając, że mu, będącemu szlachcicem, 1276 22| będącemu szlachcicem, a zatem ze stanu wyłącznie poważanego 1277 22| takiej zuchwałości przyszedł, że otwarcie z ekonomiami w 1278 22| chłopa, a ten do mnie się uda ze skargą, zaraz posyłam, żeby 1279 22| sprawiedliwość zrobiono, z groźbą, że inaczej tydzień nie minie, 1280 22| dymem pójdzie. Z początku ze dwa razy, dla przykładu, 1281 22| tysiączne robił deprekacje, że z jego powodu tyle przykrości 1282 22| lubo jam go potem zapewnił, że Pawlik wrócił mi, co był 1283 22| względem ojczyzny myślącym, że pomyślałem sobie, Deus me 1284 22| wszystkim mnie donosił, że ani patrolów, ani placówek 1285 22| trzydziestu ludzi wyrozumiałem, że myślą tak jak ja: wszyscy 1286 22| Ale ja panu przyznam się, że na mnie w grodzie żytomierskim 1287 22| ale Pawlik mnie przekonał, że na kilka tysięcy regularnego 1288 22| się w Berdyczowie, tuszył, że go wybawi ogólne powstanie 1289 22| szlachta tameczna, rada, że między sobą rozchwytała 1290 22| się, jak mógł, ale widząc, że nie masz rady, o kapitulacją 1291 22| pułk Dońców konwojował. Ale że on wszędzie miał swoje stosunki 1292 22| cztery armaty. Myślałem, że już po nas, ale przytomność 1293 22| rozkazem, Pawlik odpowiedział, że jesteśmy chorągiew wysłana 1294 22| posłużyło to nam bardzo, że nasi tak porządnie byli 1295 22| za kawalerią narodową. A że Moskale pana regimentarza 1296 22| znosili, jakoś nam uszło, że jenerał na tym poprzestał 1297 22| ręku będący, spostrzegłszy, że o nich rzecz, dalej do wozów 1298 22| czym prędzej, zwłaszcza że chłopi przy rurach, gwałtem 1299 22| Moskalom, aby się cieszyli ze swojej zdrady, zatrzymując 1300 22| Pan Puławski, szczęśliwy, że za naszą pracą a Rzeczypospolitej 1301 22| dowództwo, prowadził nas ze zwykłą jemu odwagą i przezornością. 1302 22| tyle koni ponadostawał, że spieszonych żołnierzy nowo 1303 22| usprawiedliwienia przysłowia, że kto ma wisieć, nie utonie. 1304 22| właśnie był Pawlik. Widno, że koń, w którego ufał, musiał 1305 22| panowie bracia, mnie staremu, że gdyby nie był marnie zginął, 1306 23| rozpaczał. Zdaje mi się, że Pan Bóg tak przykazał i 1307 23| Pan Bóg tak przykazał i że to powinno być wszędzie. 1308 23| bratem, ten czuł dobrze, że to nie było zwrotką obłudnej 1309 23| kolegą. A trzeba wiedzieć, że Rysiowie byli z dobrego 1310 23| pieczętowali się co i Pocieje. Że o tym dobrze wiedział nasz 1311 23| zapytał podkomorzy, skąd to że Wielkanoc raz tego dnia, 1312 23| jezuitów, lubo obcując często ze swoimi pryncypałami, mógł 1313 23| spostrzegł podkomorzy, że Ryś, śmiejąc się, ramionami 1314 23| Bazylianie na przykład, że nie tak umieją czytać jak 1315 23| nawet nie natrafia się, że nie wyczytawszy, jak się 1316 23| posucha tak ją wysmaliła, że onegdaj na kiermaszu w Stołowiczach 1317 23| A to wszystko dlatego, że książę biskup wileński pojechał 1318 23| dworze nieświeskim. Dość, że organista Ryś, dudlając 1319 23| martwił. Trzeba wiedzieć, że wszyscy Rysiowie żenili 1320 23| paziami i posunę go z czasem, że mu nigdy na kęsie chleba 1321 23| zabraknie, Sam widzisz, że on nie do klawiszów stworzony.~ 1322 23| wkrótce dał sobie radę, że kiedy niekiedy grosiwo kolegów 1323 23| rysią miał naturę Karolek, że nie skonał z bólu, ale tak 1324 23| bólu, ale tak się zaciął, że ani jęknął. Książę, co był 1325 23| trzcinę, a szablą tak robił, że chyba jeden Wołodkowicz 1326 23| swojski - tak się Ryś oburzył, że ani go zastanowiło, iż sprawa 1327 23| szlachcic jak i książę, a że mój ojciec głośniej Pana 1328 23| dał, i proszę natychmiast ze mną się rozprawić.~A książę, 1329 23| dworzanina swojego stryja, jednak że sam był tęgim do korda, 1330 23| jakiego uchodził pan Ryś, ile że go miał za dobrego szlachcica, 1331 23| cięcie dostał wyżej łokcia, że kilka niedziel z izby nie 1332 23| dla syna, tyle to uczuł, że pojechał do Kojdanowa skarżyć 1333 23| pracuję. Ale sam się żalisz, że jest niespokojnego umysłu; 1334 23| wydawała się tym dziwniejszą, że ludzie z większymi i dawniejszymi 1335 23| jednak jeszcze tak pięknym, że nie można się było na niego 1336 23| rychło się tak pokochali, że pomimo najpewniejszych nadziei 1337 23| z Wilna, pomiarkowawszy, że chyba szablą wypadnie pannę 1338 23| trudności do przełamania ze strony opiekuna; ale gdy 1339 23| ale gdy mu pan Ryś bąknął, że czy wola stryjowska, czy 1340 23| pana stryja zbił z tropu, że sam mu został swatem. W 1341 23| w zakwitowaniu opiekuna ze wszystkiego, o co prosił, 1342 23| swoje imię, wyrzucił mu, że tak długo będąc wykarmiony 1343 23| nie kobuzów. Co to książę ze swoją'Iada jaką mitrą występujesz, 1344 23| tak go wziął oprymować, że biedny książę ledwo uciekł.~ 1345 23| rozwiążę.~Pan strażnik myślał, że żartuje: pat! do pięty jejmościnej 1346 23| jedyną córeczkę, on ledwo że nie zupełnie rozum utracił 1347 23| tak zaniechał gospodarkę, że gdyby ówcześni słudzy byli 1348 23| został. Zgoła tak zdziwaczał, że familia nieboszczki już 1349 23| ocknął się pan strażnik ze swojej melancholii. Testament, 1350 23| nią przeżywszy, nie tylko że doświadczałem doli pomyślnej, 1351 23| nie przyszli; a wiadomo, że związki serc więcej się 1352 23| opamiętał, iż nawet poznał, że nie był powołany do zakonnego 1353 23| do zakonnego żywota, ale że na świecie wedle woli boskiej 1354 23| ojcowie jezuici przekonali go, że ani zgromadzenie z niego, 1355 23| dzieje, więc dowód oczewisty, że wola Pana Boga, aby inaczej 1356 23| inaczej się działo. Dość że pan Ryś, że był wspaniałomyślnego 1357 23| działo. Dość że pan Ryś, że był wspaniałomyślnego animuszu, 1358 23| wystąpi pan Ryś; bo wiedziano, że w podobnych okolicznościach 1359 23| szatnego podkupić: raz, że był szczerze przywiązany 1360 23| do swego pana, po wtóre, że się go obawiał jak ognia. 1361 23| sam dzień bierzmowania, że pan Ryś miał wystąpić na 1362 23| był pan Tadeusz Scypion, ze starożytnego domu, bo aż 1363 23| procedencją, ale tak ubogi, że jego matka żyła na gruncie 1364 23| Pan Tadeusz utrzymywał się ze szczupłej lafy, co ją jako 1365 23| pokojowy pobierał, a przy tym, że miał piękną rękę, iż jego 1366 23| bryzg, bryzg po butach, że aż zrobiły się pstrokate. 1367 23| buty: desperacja! Pobladł ze złości i wstydu, bo o ubiór 1368 23| skórę - i tak się zaciął, że słowa, jakby skrzypłe, z 1369 23| śmiech; książę aż płakał ze śmiechu patrząc na niego. 1370 23| tym więcej się śmiano, że aż zaczął trząść się od 1371 23| dowiedział się jednak, że to wszystko było sprawą 1372 23| powiedział:~- Ja sam to znam, że młodszy starszego, a prosty 1373 23| twoją skórę mam chrapkę. A że ci jej dotąd nie wytatarowałem, 1374 23| dziękuj mojemu umiarkowaniu, że pod bokiem pierwszego senatora 1375 23| Dopiero pan Scypion uczuł, że nie cygańska, ale stara 1376 23| fartuszkowym majątkiem, to myślisz, że tobie wszystko wolno? A 1377 23| A przypomnij no sobie, że twój ojciec karbował ci 1378 23| przyjęto. Otóż, żebym dowiódł, że twoje pogróżki lekce sobie 1379 23| chodząc opowiem szlachcie, że zaufany w pieniądze, coc 1380 23| za służbę, tłumacząc się, że dobra sława, która składa 1381 23| myślenia młodzieńca i na dowód, że jego usługi były mu wdzięczne 1382 23| kochanku, panu Karolowi, że wiem o wszystkim i wolałbym, 1383 23| odgraża do nahajów, dufając, że mocny, to i ja niesłaby!~ 1384 23| poselstwie do pana Rysia; że zaś miał z nim dawną zażyłość, 1385 23| nadzieję jego nakłonić, byle ze swojej strony pan strażnik 1386 23| pan strażnik dał słowo, że się da przeprosić i wzajemnie 1387 23| doprowadzał do następstw krwawych, ze zgorszeniem ludzi pobożnych 1388 23| przez grzeczność powiem mu, że mam Scypiona za uczciwego 1389 23| chłopca, choćby dlatego, że mnie wyzwał, tak dalece 1390 23| mnie wyzwał, tak dalece że gdybym miał syna, cieszyłbym 1391 23| prawda, to prawda. Tym samym, że mu staję, widać, że go szacuję; 1392 23| samym, że mu staję, widać, że go szacuję; ale żebym się 1393 23| strażniku dobrodzieju, wybaczaj, że się do tego nie przyznaję, 1394 23| nie przeskrobię; wiem, że nie Turczyn, nie Żyd, nie 1395 23| wyzwano; a zatem ruszaj sobie ze swoimi kazaniami do pana 1396 23| życzę, i jemu daj pokój, bo że książę wojewoda waszeci 1397 23| Przecież i dzieci wiedzą, że czy kto ofiaruje, czy przyjmuje 1398 23| natrafił. A wiedź o tym, że ja twojej klątwy się nie 1399 23| ale dlatego, żeby dowieść, że bredzisz. Na sam nowicjat 1400 23| dlatego, iż nie wierzę, że Pan Bóg chce, abym się zbłaźnił. 1401 23| nieświeskim, bo pomiarkował, że żaden z nas nie był rad 1402 23| Ale gdy oba oświadczyli, że przyjechali na plac bitwy, 1403 23| przed wami, bracią szlachtą, że nie z powodu jakiej niechęci 1404 23| i wami, bracią szlachtą, że jeżeli wpływam do tego pojedynku, 1405 23| który został skrzywdzony. A że mimo przekonanie o słuszności 1406 23| wypadek. Ledwośmy go ocucili, że trochę przytomności odzyskał, 1407 23| odciąłem, a Bóg świadek, że moimi obiema chciałbym ci 1408 23| szczęśliwą, tylko, ile ona była ze mną.~I nie dawszy mu czasu 1409 23| chęć. Panna strażnikówna, że była po chrześcijańsku wychowana, 1410 23| rodziców jest głosem Bożym i że wielkie błogosławieństwa 1411 23| odpowiedziała skromnie, że jak dotąd nie sprzeciwiała 1412 23| pachołka spadkobiercą jednego ze znaczniejszych na Litwie 1413 24| a przecie pewny jestem, że te ich pisma, lubo pokupne, 1414 24| i po szczeremu wyznaję, że na nie dać odpowiedzi nie 1415 24| umiem. Ale zdaje mi się, że i świadomego odpowiedź byłaby 1416 24| palcem na mapie jakąś rzekę, że gdyby był przez nią wojsko 1417 24| uczynków w księgi. Dajmy na to, że takowe zjawisko się uiści, 1418 24| siebie obwiniać. Cieszę się, że nie mamy historii ostatnich 1419 24| niezasłużonej winy. Pewny jestem, że jeden człowiek wielką ofiarą, 1420 24| z chlubą wyznać możemy, że żaden tron na świecie nie 1421 24| Całe nasze nieszczęście, że wpadliśmy byli w taką zagmatwaninę, 1422 24| tym przymiotom, by myślić, że nimi zastąpi tę powagę, 1423 24| dalece byli przekonani, że nie była pora Piastowi panować, 1424 24| Ale skoro się upewnił, że żadnego wsparcia z zagranicy 1425 24| zagranicy mieć nie można, że dom saski przestał o nas 1426 24| saski przestał o nas myślić, że wszystkie dwory obojętnie 1427 24| na doświadczeniu opartym, że każda partia przeciwna królowi 1428 24| bliższy wstęp miałem do niego, że nie chwaląc się, na takiej 1429 24| sukcesorami tegoż JW. Ogińskiego, że na pół darmo, godząc się 1430 24| powiększenia władzy królowi; że nasze starodawne cnoty zanadto 1431 24| godził, jako utrzymywał, że powierzyć się nie można 1432 24| królowi, bo przekonany byłem, że tylko panowanie monarchicznego 1433 24| jak ścisłe stosunki miałem ze wszystkimi naszymi magnatami. 1434 24| magnatami. Otóż powiem wam, że jako ich wszystkich widziałem 1435 24| drugiemu nie dostawało, że prędzej zezwoliłby na Poniatowskiego 1436 24| Poniatowskiego jak na którego ze swoich, zaczynając od naszego 1437 24| naszego księcia. Wiem dobrze, że w duchu król Stanisław niewiele 1438 24| trzyma, ale już i to wiele, że sobą władać umie. Pytajcie 1439 24| każdy z nich powie o królu, że jest pełnym powagi, nie 1440 24| księcia jenerała skarżą się, że ich w pośmiewisko obracał. 1441 24| rozebrawszy, wnioskuję, że najlepiej by było, aby Sasi, 1442 24| naszym wyobrażeniom. Ale że wola Pana Boga, aby tubylec 1443 24| pan Bohusz nam dowiódł, że nasz książę nie byłby zupełnie 1444 24| nie mogli nie podziwiać, że on, tak czynny przeciwnik 1445 24| zostać starą. Rzecz pewna, że ci, którym obmierzł dawny 1446 24| doświadczenie nas uczy, że na koniec słuszność jest 1447 24| chociaż w przekonaniu, że one na nic się nie przydadzą - 1448 24| Ale jakkolwiek być może, że prywata kieruje postępkami 1449 24| nowości, wątpić nie można, że przyszłość, jest ich, a 1450 24| to jest oznaka oczewista, że naród nie wart bytu, że 1451 24| że naród nie wart bytu, że nawet żyć nie może, ponieważ 1452 24| czerpał. Przyznam się wam, że w przyszłości lękam się 1453 24| one obrócą. Szczęśliwy, że nie doczekał nieszczęść, 1454 24| wspomniał brata jego Tadeusza, że wszystkim przytomnym łzy 1455 24| asystencji innych urzędników, tak że przez cały czas jego pobytu 1456 24| szlachta, bardzo się obruszyli, że nas nie wzywają. Pan Łukasz 1457 24| rachować się nie umie. Dość że taka nawała brzęczączek 1458 24| skarbnego nowogródzkiego, że kiedy król nas opuścił, 1459 24| pięknie, a głosem tak miłym, że jakby wdzięczną muzyką wszystkich 1460 24| podkomorzyc brzeski. Widać było, że król był uderzony wymową 1461 24| upewniali świadomi przytomni, że ta mowa miała być bardzo 1462 24| Po skończonych szkołach, że miał ochotę do wojska, kupiłem 1463 24| Pod Zelwą bił się jak lew, że chociaż, desarmacja zastała 1464 24| dzieci przemówił, a tak, że aż ryk dał się słyszeć po 1465 24| Karolkowi, nie wiem, co się ze mną stało, ale wszystkich 1466 24| do nóg i rozbeczałem się, że sam król bardzo się rozczulił, 1467 24| później okazało, dał dowód, że ta moja rzewliwość nie była 1468 24| rzewliwość nie była mu od smaku.~Że była właśnie natenczas kadencja 1469 24| sesji. I tak się uwinęli, że kiedy król przybył, zastał 1470 24| marszałka, stawał z tym, że jego stronie zaoczność niesprawiedliwie 1471 24| podpisał, oświadczając, że jest nadto wiernym poddanym, 1472 24| Jakoś się nie opatrzył, ze nie było przyzwoitą grzecznością 1473 24| istocie tak było, oświadczył ze swojej strony, iż w namaszczeniu 1474 24| nie może, i dziękuje Bogu, że mu prawo nie pozwala karać 1475 24| przyjaciele winszowali mi, że jakoś nie najgorzej mi poszło; 1476 24| poszło; wiem przynajmniej, że jeśli tam były pochwały 1477 24| stołem. Przykro nam było, że król rad nierad wielkie 1478 24| Podzielili ich na oddziały tak, że każdy oddział miał nad sobą 1479 24| zbierane z całego województwa, ze wszystkich jego posesjonatów, 1480 24| obiadu książę gość, widząc, że Zwierowicz królowi wino 1481 24| nalał; ale nasz podczaszy, że tylko swemu obowiązany służyć, 1482 24| sobie wina nalać musiał. A że my to uważali, była nam 1483 24| do niego z Nieświeża, ale że on, jako zastępujący miejsce 1484 24| za nim do Nieświeża wraz ze wszystkimi urzędnikami, 1485 24| się urządziło tak snadnie, że wszystko pokazało się być 1486 24| nam dziękowali, mówiąc, że gdyby sami się byli wszystkim 1487 24| Uwiadomił nas chorąży, że król Jmć bardzo był wesół 1488 24| Stanisława, oświadczając, że w Snowiu innym obywatelom 1489 24| Nieświeża z doniesieniem, że lada chwila król przyjedzie. 1490 24| zniósł przywileje narodu, że to prawo słusznie od przodków 1491 24| bardzo gruntownie dowodził, że zerwanie sejmu przy lada 1492 24| duchowi naszego prawodawstwa, że to było nadużycie niektórych 1493 24| wyrazów Jana Zamojskiego, że przedtem in volumine legum 1494 24| i intrygi w narodzie, a że na koniec samowolność nie 1495 24| chociaż wielki prawnik, widno, że nie najlepiej sprawy bronił, 1496 24| rozumowania zakończył mówiąc, że:~- Sam skorzystawszy z tego 1497 24| Wyobraźcie sobie, panowie, że pan Turkuł, łowczy bracławski, 1498 24| tak się okazał twardym, że ani mówić sobie nie dał 1499 24| zwykłą formą. Rozumie się, że ta imość nie dopuściła księciu 1500 24| nie stracić akcydensu, tak że pan Turkuł, nie mogąc się