| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] dniestru 1 dniu 12 dno 1 do 1290 do-do- 1 do-mu 1 dobedzie 1 | Frequency [« »] 1805 z 1692 na 1646 ze 1290 do 1089 to 839 ale 826 co | Henryk Rzewuski Pamiatki Soplicy IntraText - Concordances do |
Part
501 10| pan Wołodkowicz puścił się do Nowogródka, zaraz przeczuł 502 10| cała Litwa zjeżdżała się do Nieświeża. Książę, wedle 503 10| naprzeciw każdego wychodząc do drzwi, i wznowu siadał w 504 10| w tym nie mam sobie nic do wyrzucenia. Jako żołnierz, 505 10| rozstrzelali! - i obróciwszy się do swojego sztabs-oficjera 506 10| Oficer od warty przyskoczył do oficera abszytowanego imienia 507 11| wie, co znaczyła ta banda, do której tak się starano należeć 508 11| był pan Ignacy Wołodkowicz do śmierci, a sekretarzem pan 509 11| generalnym w Birżach, nie będąc do tego upoważnionym, ale zaufany 510 11| Żeby być przypuszczonym do tego grona, trzeba było 511 11| siwosrokate, którymi przyjechał do Samuelowa, a do których 512 11| przyjechał do Samuelowa, a do których pan Bonifacy dość 513 11| następna umowa: Dnia N. N. do kniei samuelowskiej, sieciami 514 11| wymienieni goście, którzy pójdą do kniei, aby w czasie mogli 515 11| uprzężą, którymi przyjechał do Samuelowa W. Borowski, będą 516 11| Sołohu-bowi wydane - i do nich żadnej pretensji ani 517 11| Borowskiemu. W. Sołohub, że do niej równie żadnego prawa 518 11| przyprowadzić ten dobrowolny opis do egzekucji."~Podpisali się 519 11| przygotowania rozporządził do jutrzejszego polowania.~ 520 11| się, że pies zwierzem.~- Do kogo innego waćpan idź z 521 11| w domu opis; a ponieważ do mnie przywiązano przez strony 522 11| strony dopełnienie onego, ja do tego opisu stosować się 523 11| będę.~Poszli tedy wszyscy do domu; pan Leon nie posiadający 524 11| się od śmiechu. Przybywszy do domu pan generał, wziąwszy 525 11| pan Leon. -Odwołuję się do sumienia wszystkich myśliwych, 526 11| sądzi. JW. generał miał dziś do Nieświeża jechać, jedźmy 527 11| nająć i samopas puścić się do Nieświeża; a co gorsza dla 528 11| niego, że wszyscy się śmieli do rozpuku. I tak zjechali 529 11| rozpuku. I tak zjechali się do Nieświeża; opowiedziały 530 11| Dobrze. Jedźcie więc do Nowogródka i powracajcie 531 11| tej komplanacji, stosownie do ich znaczenia pospolicie 532 11| przekonać pan Leon, bo co do tej okoliczności jednomyślnie 533 11| więc z inskrypcją pojechali do Nowogródka dla przyznania 534 11| inskrypcją i wrócili nazajutrz do Nieświeża z wszelką gotowością. 535 11| grodzkiego w Nowogródku, przyjął do akt sześćdziesiąt przeszło 536 11| szczęście jego, nie dochodząc do Świerznia, pan Aleksander 537 11| Sołohubowi, a stosując się do konstytucji 1764 r., za 538 11| niepohamowanym gniewie i zajechawszy do Niehoryły, dzierżawy, którą 539 11| bezcen trzymał, napisał list do księcia pełen wymówek, wyrzucając 540 11| z oświadczeniem, że już do tego zgromadzenia, skażonego 541 11| obruszyć, zaczął się śmiać do rozpuku, mówiąc:~- Panie 542 11| podał prośbę na księcia do Rady Nieustającej. Tu już 543 11| świętości kompromisu; a książę, do najwyższego stopnia zirytowany, 544 11| zastawna na nim oparta. A do tego odgrażał się, że na 545 11| żeby nie mieć sobie nic do wyrzucenia ani względem 546 11| wielkiej powagi, jedyny do rady i wielki kunktator 547 11| charakteru, uprosiliśmy go, aby do niego się udał i wmówił 548 11| księciem panem, jako słuszność do tego powinna by go zniewolić 549 11| szpacjerem na kawę wiejską do Pohulanki, gdzie już nie 550 11| świat nie widział, wrócił do swojej Wielkopolski, oberwawszy 551 11| nalawszy kielich wódki, wypił do krajczego. Wypił i krajczy.~- 552 11| trunek, bis repetita placet. Do waćpana, panie krajczy!~- 553 11| dziś się kończy, jak tu do mnie przybył szlachcic Rac. 554 11| Szukając ich, opytem trafił do Słonima, gdzie ich znalazł 555 11| Jerzy, nie pozwalasz, bym do ciebie wypił?~- Ale, kochany 556 11| a swego chłopca posłał do winiarza, dając mu czerwony 557 11| jeden, mówiąc:~- Ruszaj do Małgosi, połóż jej w rękę, 558 11| że taki sam humor wrócił do niego, jakiego miał, kiedy 559 11| schodził. Ale gdy przyszło do interesu, to jest, jaką 560 11| jest, jaką furtką trafić do księcia, tu nad tym zaczęły 561 11| Nie ma rady, on wszelkie do mnie przywiązanie utracił.~- 562 11| mruczy nalewając kielich: "Do ciebie, panie Leonie!"~- 563 11| tęskni, bo nie ma komu za kim do księcia w interesie się 564 11| sumienia książęcego nie tyczy, do tego się nie miesza, i za 565 11| i rad by księcia więcej do oszczędności niż do wspaniałości 566 11| więcej do oszczędności niż do wspaniałości nakłonić. Ile 567 11| veritas, cała Alba mnie do ciebie, panie Leonie, wysłała 568 11| abym ciebie jakoś przywabił do przeproszenia księcia; bo 569 11| poniewolnie zastąpić.~- Tam do diabła! Otóż kiedy tak się 570 11| siostrzanką księcia; ja pójdę do Nieświeża na wesele.~- Takoż 571 11| ci przystąpiło co nowego do głowy taki dzień wybierać! 572 11| księdzem Kantembryngiem do niego pójdź i powiedz, że...~- 573 11| Tylko bez ceremonii. Trafię do moich koni.~- Bywaj zdrów, 574 11| widno, że Bóg ze mną. Upadam do nóg twoich, panie krajczy, 575 11| westchnij no za mną czasem do Pana Boga, aby mi się udało; 576 11| krajczy za powrotem swoim do Nieświeża to wszystko, com 577 11| bez przygotowania wpaść do Nieświeża, jeszcze w czasie 578 11| nieproszonemu przyjechać do zirytowanego na siebie gospodarza? 579 11| moi przyjaciele jeszcze mu do tego pomogą, pojadę do Ołyki. 580 11| mu do tego pomogą, pojadę do Ołyki. Tam może znajdę między 581 11| trzymają. Kto waćpana zaprosił do Nieświeża na wesele?~- Zatęskniłem 582 11| rozczulił, ucałował go, a ten mu do nóg padł i rozpłakał się 583 12| na możnowładców dawnych, do których pewnie żaden z nich 584 12| Litwie już bojarów zmusili do robocizny, a na Rusi zamiast 585 12| pędzą go od Nowego Roku aż do świętego Sylwestra na pańszczyznę. 586 12| potomków. Hetmani podawali do klejnotu szlacheckiego żołnierzy, 587 12| pozwolenie, z którego do zbytku nadużył, że były 588 12| sarkać, bo stworzone było do gorliwości narodowej, chcącej 589 12| Nie podszywano się dawniej do cudzych szlachectw, ale 590 12| szlachectw, ale prawnie do nich przystępowano. Kiedy 591 12| hetmań Żółkiewski podał do szlachectwa czterdziestu 592 12| i hetman Rewera Potocki do klejnotu szlacheckiego podał 593 12| ukraińskich, co nie tylko że do buntu Chmielnickiego należeć 594 12| niczyjego zgorszenia przystąpili do udzielności szlacheckiej, 595 12| tytułu nosić nie chcą, a mają do niego prawo. Nie tylko Ogińscy, 596 12| prawdziwymi książętami, do czego nigdy przyznawać się 597 12| pociecha. W podróży swojej do Ukrainy pan Sakowicz pisze, 598 12| kijowski, został handlarzem i do swojego miasteczka Machnówki 599 12| miasteczka Machnówki pościągał do tych różnych buchalterii, 600 12| tych różnych buchalterii, do których szlachta nasza niezdatna, 601 12| popowiczów, a mieszczuków: tego do pióra, tego do kasy, tego 602 12| mieszczuków: tego do pióra, tego do kasy, tego do transportów. 603 12| pióra, tego do kasy, tego do transportów. A oni, nazbierawszy 604 12| i teraz urzędują, i nosy do góry zadzierają ich synowie 605 12| czehryński, przywiózł go małego do Warszawy, a gdy go odumarł, 606 12| bandurkę zarzucił, a nawykł do innych zabaw i spisą, i 607 12| zatęskniwszy się za ojczyzną do niej powrócił, a jako nieszlachcic, 608 12| Rozrażowem, Sawa, zebrawszy do półtrzecia sta Kozaków na 609 12| niespodziewanie, rozbił go do reszty, zabrał mu harmaty, 610 12| Kwileckim i z nim razem wszedł do Piotrkowa. Ten wypadek rozszerzył 611 12| by wzięły. Ale doszedłszy do Bolimowa, pan Kwilecki odebrał 612 12| a dopiero na pewno pójść do Warszawy." Na próżno Sawa 613 12| wziętości, iż przyczynił się do zwycięstwa pod Rozrażowem, 614 12| pan Kwilecki, sam poszedł do Płocka dla poparcia konfederacji, 615 12| tamecznej młodzieży szlacheckie] do naszych umknęło i zaciągnęło 616 12| karabinierów przyszedł był do nich z Warszawy. Rozwinęli 617 12| zabrał i cały batalion co do nogi wyciął. Opamiętała 618 12| oddaliła, wzięła się więc do odwrotu. Ale tu pan Dzierżanowski 619 12| porządku szła, pokąd myśląc, że do swojej piechoty się cofa. 620 12| wszystko się rozsypało: ten do Lasa, ten do Sasa, a pan 621 12| rozsypało: ten do Lasa, ten do Sasa, a pan Dzierżanowski 622 12| chciał.~I tak wszedł pan Sawa do Zakroczymia, gdzie mnóstwo 623 12| zebrał z różnych komend do tysiąca jazdy, między którymi 624 12| grobla długa prowadziła do miasteczka. Już jazda moskiewska 625 12| oderżnąć. Na to uszykował do boju prawie cały swój korpus, 626 12| ostatnia. Kozacy, co byli do niego jak do ojca przywiązani, 627 12| Kozacy, co byli do niego jak do ojca przywiązani, widząc 628 12| a sam się kazał zanieść do karczmy, pod którą stał 629 12| karczmy i ją przywiązać do dwóch koni swoich najlepszych, 630 12| zakomenderował naprzód, aby do powrotu zmusić uciekających 631 12| najokropniejszych bólach do ataku nas wszystkich prowadził, 632 12| moskiewski i zmusił ich do ucieczki. Ale wszystko było 633 12| pomiarkował, że nie ma nic do czynienia, tylko albo uciekać, 634 12| albo doczekać się, aż co do jednego nas wszystkich ubiją. 635 12| oddawszy się Bogu, na oślep do chałupy weszli; bo trzeba 636 12| w nocy wózkiem udał się do Mszczonowa, skąd Żyda cerulika 637 12| ocucili. A przyszedłszy do siebie, powiedział nam:~- 638 12| już zaczynał przychodzić do siebie i na jednej nodze 639 12| przenosił się już z łóżka do kufra pani Kleczkowskiej, 640 12| rzemiosło u nich przyszło do wysokiego stopnia doskonałości), 641 12| jeźdźców zbrojnych za nim idą do leśnej chałupy. Otaczają 642 12| ręku.~- Pierwszy z was, co do mnie przystąpi, w łeb mu 643 12| jak go żywego przyprowadzi do generała, prędzej dostanie 644 12| nas obydwóch przywieziono do Mszczonowa: mnie z głową 645 12| bandażem od rany oderwanym, że do człowieka nie był podobny. 646 12| pisząc płaczę.~Przywieźli nas do Mszczonowa, gdzie miał komendę 647 12| z nami ludzko obchodził: do pana Sawy mówił z szacunkiem 648 12| przytomnie, że nie mogłem do głowy sobie przypuścić, 649 12| obaczyć, powiedz mu, żem do śmierci był jego przyjacielem, 650 12| zażądał wody, wziął jej do ust, ale już przełknąć me 651 12| wojewodzic wołyński, wyprawili aż do Kazania; a Bóg świadek, 652 13| wiarę w nie i miłość i żeby do wykonania onego, kiedy niesmaczne, 653 13| prawa krajowego od deszczki do deszczki i tłomaczą go. 654 13| się zbierali. I dlatego do wykonania onego trzeba naglić 655 13| grodzie było dwóch pachołków do zamiatania izby sądowej - 656 13| go spełniała. Przyjeżdżał do grodu osądzony, przed nim 657 13| wysiedział wieżę, i powracał do domu z sumieniem czystym; 658 13| już nie miał sobie nic do wyrzucenia względem ojczyzny, 659 13| przynosiło, skoro za to do prawa się udawał, niż kiedy 660 13| Kalinowski, chociaż był możny i do korda tęgi, nie wyzwał na 661 13| prawie znachodził środki do powstania, pokutę prawną 662 13| podstarosta trembowelskim do śmierci i że w czasie jego 663 13| ażeby z tych zalotów braci do sióstr nie wynikały paskudztwa. 664 13| się ludzie zaczęli garnąć do wiary, którą nam przyniósł 665 13| papieże postanowili, aby do czwartego stopnia pokrewieństwa 666 13| panowali. Więc się udawano do papieża, aby temu poradził, 667 13| nikłe, chorowite, bojaźliwe, do szewców podobniejsze niż 668 13| szewców podobniejsze niż do królów, że już ludy zaczynają 669 13| tego nie wiemy; jeno co nam do tego: niech każdy o sobie 670 13| napłynęło szlachty francuskiej do nas, co tu umknęli w czasie 671 13| podoba, znaleźli oni wstęp do panów i pań naszych - i 672 13| trudno, że i myśli podobnej do głowy nie przypuścił.~Ale 673 13| namiętności, przywabił synowicę do swojego domu, sam siebie 674 13| takowe porubstwo zapozwali go do urzędu i sprawa się wytoczyła 675 13| nikt jego, jak za granicą, do śmierci nie naglił, ciało 676 13| warty nie było - przyszedł do grodu, oświadczając się, 677 13| błogosławieństwo od księdza, przemówił do narodu, zalecając mu bojaźń 678 14| świecie. Rozumie się uczynek, do którego łączy się jakaś 679 14| związki są łatwe, wkrótce do wielkiej przyszli z sobą 680 14| wypalić w dniu, w którym do niego generał przybędzie. 681 14| natychmiast udawszy się do ojca, jak długi padł mu 682 14| ojca, jak długi padł mu do nóg, zmyśliwszy, że się 683 14| wziąwszy pieniądze, poleciał do przyjaciela i powiedział 684 14| ofiarę.~Potem wrócili Moskale do kraju swojego. Aż po upłynionym 685 14| wojewody przyszedł list do jego syna z pieniędzmi, 686 14| krajów, co go obsiadli, w nim do znaczenia przyszli, a że 687 14| pana Sawy, powieźli mnie do Kazania z panem Moszczeńskim, 688 14| ojcem, a nie zwierzchnikiem. Do tego mizernego lenungu, 689 14| kiedy go przyprowadzono do Kazania, nazajutrz kazano 690 14| potomstwo gubernatora; a ten do niego:~- Czy poznajesz mnie 691 14| i dzieci moje, padnijcie do nóg temu więźniowi! -i sam 692 14| nóg temu więźniowi! -i sam do nóg mu padł.~Dopiero poznał 693 14| nie była tak słodką, że do niej Polak nigdy wzdychać 694 14| chcą, i dlatego cudzoziemcy do nich się gamą, którzy przynajmniej 695 14| szczęśliwie przedarli się do ojczyzny. I między nimi 696 14| nas był rosły, tego brał do służby; a kto był mały, 697 14| Rzeczypospolitej w Kremeńczuku, wziął do swojego boku, lubo on był 698 14| chłopięcia. I ten pan Zabłocki do wielkiej wziętości przyszedł 699 14| zaparciu się. A z czego on do takiej wziętości u niego 700 14| mówiąc mu:~- Ja ciebie do mojej służby przyjąłem na 701 14| zaknutować. A potem obrócił się do Zabłockiego:~- Ty czytaj 702 14| pana Zabłockiego nie było do zazdrości, a patrzcie, jak 703 14| który z nich zbliżył się do Puhaczewa, odstręczał się 704 14| więcej nic. Motłoch tylko do niego się wiązał i hultajstwo, 705 14| podobno na pal wbito, a nas do Smoleńska zapędzono, gdzie 706 14| ludzko się obchodził, jeno do mnie i do pana Grużewskiego 707 14| obchodził, jeno do mnie i do pana Grużewskiego się przyczepił, 708 14| dlaczegoś ty tak prędko przystał do niego w Kazaniu?~Na to ja:~- 709 14| że za pomocą jego wrócę do mojej ojczyzny; a na koniec, 710 14| koniec, jak wszedł Puhaczew do Kazania, on miał tam zwierzchność 711 14| Aż w nocy kwartalny wpada do naszej ciemnicy i z niej 712 14| powiedział nam:~- Jedźcie sobie do Polski i uciekajcie co prędzej.~ 713 14| prędzej.~Jakoż my nazajutrz do województwa witebskiego 714 14| witebskiego przybyli i moglibyśmy do naszych gniazd trafić, ale 715 14| ale natura wilka ciągnie do lasu, a Polaka do służenia 716 14| ciągnie do lasu, a Polaka do służenia ojczyźnie. Dostaliśmy 717 14| jakiegoś senatora wysłała do Smoleńska, aby w to wejść 718 15| przywłaszczała sobie prawa do rozumu. Szlachcic bez wstydu 719 15| uczą! Użyj którego z nich do interesu, to jak zacznie 720 15| teraźniejszym, potem pojedzie do Petersburga za czyimś interesem, 721 15| sprawę, bądź łaskaw należeć do konferencji. A ja mu na 722 15| prepotencja magnatów - powtarza do sytości pokolenie teraźniejsze.~ 723 15| cnoty, a potem weźmiemy się do budowy, i w samej budowie 724 15| poddanych, podnosić ich do godności człowieka. Ale 725 15| chcącego sukcesją tronu do nas wprowadzić, zbrojnie 726 15| zaburzenia: za to jego potomkowie do ubóstwa przyszli. Był jeden 727 15| być poniżonym, że syn jego do niego wprowadził pannę z 728 15| ją porwać, aby ją zmusić do rozwodu, bo taka była myśl 729 15| się oczyścili i wrócili do nieodżałowanej szkody, gdyby 730 15| rozpusta nie przynęciły się do nich na nowo i nie obkroiły 731 15| panienkami wabiła młodzież do siebie. A chociaż w tym 732 15| litością, instancję wnosił do pana podwojewodzego, aby 733 15| jakoż on miał być majstrem do tego, w czym go w Warszawie 734 15| świadków, zapozwała kusiciela do grodu, gdzie wówczas prezydował 735 15| kamerdynera na dwanaście tygodni do turmy zaparł; a spodziewam 736 15| powoli zaczęło złe od panów i do szlachty przychodzić, ale 737 15| wuj jako opiekun oddał był do palestry nowogródzkiej, 738 15| mógł kiedyś tą drogą i do wyższych przyjść dostojeństw. 739 15| pierwszych prawników i nawykł do tego chleba, że przestając 740 15| dobrze działo, nie piął się do urzędów, lubo i te go nie 741 15| matki, córki doszperają się do waszych serc; wszakżeście 742 15| oba kawalerowie. Ja was do niej zaprowadzę i do konferencji 743 15| was do niej zaprowadzę i do konferencji chętnie należeć 744 15| przedmieście. Tam dopiero do jakiegoś dworeczku zaprowadził 745 15| nieuczciwy żart, i poszliśmy do dworku pana regenta. Tam 746 15| oszczędzał skóry. Potem pobiegł do sędziego Wierzejskiego z 747 15| odwiedli, że go nie zapozwał do grodu; ale jednak tak cała 748 15| go nieraz. Ale pan regent do śmierci mu nie odpuścił 749 16| chleba, bo zawsze było coś do roboty; i chociaż o nadgrodę 750 16| Fabian Wojniłowicz wszedł do mojej izby, i dopierom się 751 16| z serca spadł, a przecie do ludzi nie mniej od niego 752 16| to już ci nie powiem, jak do mnie pieniążki płynęły: 753 16| pracował, a imość grosz do grosza zbierała; a i wygoda 754 16| zaczynam, a ludzie mówią, że do panny z siwym włosem to 755 16| panny z siwym włosem to jak do psa z jeżem. Będę po domach 756 16| moje słowo coś tam waży. Do Gruszówki niedaleko, ja 757 16| korzystać. Modliłem się do tego wielkiego świętego, 758 16| modliłem się serdecznie do tego potężnego szafarza 759 16| zrobił mnie jurystą, a nigdy do mnie nic podobnego nie mówił, 760 16| bym wziął jego krewną, do wygód w domu możnym przywykłą, 761 16| mnie ofiarowano, bym jechał do Wilna ją atentować przed 762 16| Fabian Wojniłowicz, wpadł do mnie z doniesieniem, że 763 16| że trzeba mi z nim jechać do Gruszówki dla podziękowania 764 16| im więcej zbliżaliśmy się do Gruszówki, tym większy strach, 765 16| tyle pamiętam, że dziękując do nóg jej padłem - i odbyły 766 16| tam dopiero przyszedłem do siebie. Potem jak się rozeszła 767 16| którym służyłem. Jak zaczęły do mojego dworku chodzić fury, 768 16| Soplicową. Lubo przed szlubem do niej pięciu słów nie byłem 769 16| odbytym szlubie panu regentowi do nóg padłem, choć tą powierzchowną 770 16| cnotach i w szczęściu, którego do mnie przyniosła. Przez cały 771 16| Ale jakem ją zaprowadził do mojego dworku, wszystko 772 17| szczęście oglądać, chodząc do szkół ze wszystkimi jego 773 17| miesiąc sprowadza zakonników do Gruszówki, by z nimi rekolekcje 774 17| niedaleko Wielkich Łuk, do których przez całe życie 775 17| podkomorzym naszym. - A do tego taki był zdrów, że 776 17| która go przez cztery lata do łóżka przykuła, a na koniec 777 17| teraz dobrze, że Bóg przecie do żywego mnie dotknął. Dopiero 778 17| zapewnię duszę jego zabrał do chwały swojej i na ziemi 779 17| wyższość przyznawali, lubo do nauk był dość tępym, a w 780 17| się, że zrobiwszy akces do konfederacji tyszowieckiej 781 17| zdrowia nie nadwątlił, ale go do kozy zaparł, skąd tylko 782 17| chcąc go tym sposobem zmusić do upokorzenia siebie. Cztery 783 17| nowogródzki, przyjechawszy do szkoły a o wszystkim dowiedziawszy 784 17| zaprowadzili różne zabawy, stosowne do obyczajów polskich, i one 785 17| losy ciągnione stanowiły, do których każdy z nas miał 786 17| i o to tak gęste skargi do profesorów, że rady sobie 787 17| mając około tysiąca chłopców do szkół chodzących. Jezuici 788 17| rozporządzenie przyszło do skutku, z początku lękały 789 17| sposobem młodzież wprawiała się do znajomości prawa i do mówienia 790 17| się do znajomości prawa i do mówienia w publiczności. 791 17| nie przestał nim być aż do wyjścia swojego ze szkół. 792 17| tak się prawa uczy, aby do niego dekreta swoje stosował. 793 17| dwadzieścia, miał chętkę do stanu małżeńskiego, ale 794 17| chorążycem Jeśmanem, pojechał do domu W. Wojskiego, niby 795 17| namęczył, aby go zwrócić do dawnego przedsięwzięcia. 796 17| porozsyłał wici powołujące do pospolitego ruszenia obywatelów, 797 17| doczekać się jakiejś siły, do której by się przyłączyć 798 17| Słucka przyprowadził ją do Nieświeża.~Zostawszy regimentarzem 799 17| konfederacji nieświeskiej wszystkim do czasu dano pokój, przywdziane 800 17| za nieugięte przywiązanie do swobód ojczystych i nieubłaganą 801 17| a nawet przyłączyło się do niego - na wstępie jak jednemu 802 17| swoich, aby się bronili do upadłego, a nie hańbili 803 17| wiele ich jest, ale oni co do jednego policzyć nas mogą; 804 17| późną nocą z sosny zlazł, a do Berezdowa nie było mu czego 805 17| goście, co mu dom zrabowali do szczętu, a potem zapalili: 806 17| Pan Tadeusz, jak mógł, do Gruszówki się przedarł, 807 17| lasach, i Pan Bóg, co go do większych rzeczy gotował, 808 17| Ta śmierć była mu krzyżem do dźwigania, bo w niej upatrywał 809 17| jednej bitwie walczył aż do końca! Nareszcie rozwiązała 810 17| zniewieściały monarcha idących do sali posłów ze łzami błaga, 811 17| izby zostawili, co tylko do żywota przywiązać ich mogło, 812 17| mogło, i że są przygotowani do wszelkiej walki i ofiary. 813 17| konfederacją; przystąpmy do wyboru marszałka walnego 814 17| część izby poczuła chęć do powinności wrócić; ale z 815 17| przybliżające się lonty do panewek, przydusiły ten 816 17| naszych. Zapraszam panów do zapisania aktu konfederacji.~- 817 17| odstąpili, a zrobili akces do konfederacji. Rejtenowi 818 17| zlecono było ich wywieźć do pierwszej poczty, dodając 819 17| poczty, dodając szyderstwo do innych pocisków, tam im 820 17| nadwątlenia umysłu. Ale jak doszła do niego wieść o pierwszym 821 17| sromotą publiczną. Nikomu do siebie przystępu nie dawał, 822 17| nikczemnikiem, że nie biegnie do Warszawy ojczyzny ratować. 823 17| obywatelstwo nowogródzkie biegło do Gruszówki oglądać swojego 824 18| użyczał mu środków, którymi do cnoty powracał, i błogosławił 825 18| nawet zdolni podnieść się do namiętnościów gwałtownych, 826 18| go zamienić. I w to się do zbytku wpatrują miłośnicy 827 18| skonał, gdyby Opatrzność do niej nie była zaprowadziła 828 18| wracających z kapituły do klasztoru swego, pod pieczą 829 18| konfederacją, w której że do końca walczyć będę, uroczyście 830 18| pannie zacnością rodu, a do tego będąc najbogatszym 831 18| Ciechanowieccy brali się do korzystania z takowego wyznania), 832 18| się działo, sam dotknięty do żywego, pomaga mu potajemnie, 833 18| ale że natychmiast jedzie do Warszawy, wyrobić dla niej 834 18| opatrzywszy losem wygodnym do końca jej żywota.~Tak umówiwszy 835 18| wszystko się zgodziła, jedzie do Warszawy i powraca z listem 836 18| żaden z nas nie ma prawa do tego majątku, coś go posiadał. 837 18| klasztor pustelniczy wystawił i do niego karmelitów zaprowadził; 838 18| z sześciu synami wstąpił do nowicjatu i we dwa lata 839 19| poczciwi mężowie, stosowali się do ducha czasu, do ówczesnych 840 19| stosowali się do ducha czasu, do ówczesnych wyobrażeń; ludzie 841 19| to bym zasłużył, aby mnie do bonifratrów zaparto!~To, 842 19| nierad, to wracaj sobie do Poniatowskiego; tam znajdziesz 843 19| Jutro rano przyjdziesz do kościoła, ja waćpana wyspowiadam, 844 19| wyspowiadam, a teraz idź do siebie i gotuj się na jutro; 845 19| będzie, i rano poszliśmy do kościoła, i zastaliśmy go 846 19| około swojego zbawienia? Co do mnie, gdyby nie tyle innych, 847 19| patrzeli, podniósł oczy do góry i chwil kilka był jakby 848 19| wszyscy tulić się zaczęli do księdza, prosząc, by dał 849 19| wstydem musiała się cofnąć do swoich szańców pod Przeworskiem; 850 19| Ale co który przybliży się do niego, to jak go przeżegna, 851 19| jego w czwał nie nazad, ale do naszych - i tak kilku położył, 852 19| zaczęli się żegnać, uciekając do swoich i krzycząc, że czort 853 19| sławą i ze zdobyczą wrócili do swego obozu, a pan Kaźmierz 854 19| kazał go otrąbić. My więc do spoczynku, a ksiądz Marek 855 19| spoczynku, a ksiądz Marek do brewiarza.~A kiedy już dobrze 856 19| ciemno się zrobiło, poszedł do namiotu pana Puławskiego 857 19| powiedzieć, że więcej dwóch mil do ich obozu a jeśli przede 858 19| uszanowanie stali przy wnijściu do namiotu i żaden z nich nie 859 19| podwładnymi otaczała namiot, do niego, bo go poznano, gdyż 860 19| zwabiasz? -i zbliżali się do niego, by go porwać, z wielką 861 19| Wyprawiono go natychmiast do Lwowa, gdzie był książę 862 19| i wóz wjeżdżają prosto do naszego obozu, gdzie tego 863 19| setników kazał zaprowadzić do pana Kaźmierza Puławskiego, 864 19| spoglądali oczyma obłąkanymi, że do zwierząt byli podobniejszymi 865 19| byli podobniejszymi niż do ludzi. Ksiądz Marek powiedział 866 19| księdza Marka, a oni wszystkim do nóg, a najwięcej jemu, przepraszając, 867 19| ale ledwo odszedł, by się do mszy gotować, pan Dzierżanowski 868 19| Odebrał on im także raport do księcia Repnina, przy nich 869 19| i barbarzyństwem mieli i do czynienia.~Taki to był cudowny 870 20| wrócił, i wywiozło się coś do oporządzenia domu, i żonie 871 20| powodziło, i zaprosił mnie do zamku swego, o letnią milę 872 20| pamiątkę, i jakby się przemówił do mego kontusza i pasa. Mnie 873 20| ofiarę z mojego ubioru, gdyż do domu wracając, nowych znajomości 874 20| sobie. A chociaż pas słucki do tysiąca złotych mnie kosztował, 875 20| gospodarstwie, zaszedł ze mną do obory, która jak pałac jaki 876 20| i tak szczęśliwie doszło do domu, co wielką pociechą 877 20| prowadzić, wszystko mieć do przyjęcia ludzi, a nie widzieć 878 20| recytuje, jakby litanię do Najświętszej Panny, że ani 879 20| Kiedy szlachcic przyjdzie do wioszczyny, jako zwykle 880 20| łaskawcy, oprowadza się go do stajni, popisuje się przed 881 20| i nie wymówiło, bo serce do ust się przedziera. Ale 882 20| jeżeli[by] wydali, kto do tego należał: woleli być 883 20| będąc ostatnim żyjącym, co do tego dzieła należał, może 884 20| rozdzierało, widząc naszych panów, do zbytku i miękkości nawykłych, 885 20| z Panem Bogiem rachunek do zmazania. Teraz cierpisz 886 20| koniecznie, żeby od pięty do golenia szybami rozpalonymi 887 20| pozwól, niech się odezwę do regimentarza generalnego 888 20| się w Turecczyźnie; wracam do ojczyzny i moskiewskie więzienie 889 20| już ci ja nie z żelaza. Ja do ciebie, mój księże Marku, 890 20| tłomaczył, nie zrozumiecie, do jakich dzieł Pan Bóg ich 891 20| jak podniosłem myśl twoją do następnych czasów, to i 892 20| by go słuchać; i mówiłby do jutra, a żaden by nie zasnął. 893 20| ojczyźnie myśleniem, złoży go do coraz zwiększającej się 894 20| mówił nasz regimentarz do pana Puławskiego - co to 895 20| się i puściłem się samopas do Grójca. Tam zaszedłem na 896 20| zaszedłem na przedmieście do czynszowego szlachcica prosząc, 897 20| parokonnej fornalce puszcza się do Warszawy. A ja, mu przerywając: " 898 20| trzy kojce pełne nałożę, a do tego moją imość, co ją, 899 20| tam było nic potem, toby do tego nie należał JW. Krasiński, 900 20| pracując, a nie możemy przyjść do cynowego naczynia, jak to 901 20| niezgorsze miała serce, powrócił do mnie z tym, co uradzili: " 902 20| powierzam, byś mi ją szczęśliwie do Warszawy zawiózł."~I tak, 903 20| przyprowadzę, a sam poszedłem do kapucynów, moich dobrych 904 20| na kweście u ojca mojego, do Żelaznej Bramy i pani Małużeńskiej 905 20| ją ze wszystkimi gęsiami do blichu, gdzie blicharz, 906 20| siedziałem, a wieczorem poszedłem do jezuitów, których nie miałem 907 20| Otóż późno nocą, wracając do kapucynów, u których stałem, 908 20| spotkałem, jakby jaka pokusa do mnie przystępowała, że żałowałem, 909 20| koło w bryce. Ja panu służę do Warszawy, bo jużeś doświadczył, 910 20| jużeś doświadczył, jak teraz do niej trafić; ja panu do 911 20| do niej trafić; ja panu do chorążyca będę asystował, 912 20| asystował, a powraca jąć do kapucynów, jak tylko spotkamy 913 20| z wami służyć będę; ale do takiej roboty, by królowi 914 20| Prusacy, i królowa węgierska do nas przyjdą, a tu z jednymi 915 20| a co to za wiatr waćpanu do głowy zawinął, panie Cyriaku? 916 20| że nie ma za kim się bić, do siebie powrócą, a dopiero 917 20| papieżam widział, i mówił do mnie - a ksiądz Marek tam 918 20| słuchajcie, bo Pan Bóg chce, aby do końca on wami dowodził. 919 20| wszyscy na koń -i doszliśmy aż do Częstochowy. Ale pan chorąży 920 20| Pan chorąży dostał się do Preszowa i widziałem go 921 21| przepowiednie, które by Moskwie do smaku nie przyszły, więc 922 21| mnóstwo popów skłaniali się do unii, a cóż dopiero świeckich; 923 21| poddanych duchownych carowej do odszczepieństwa namawiać. 924 21| Pana; ale ona tą miłością i do najwyższej mądrości doszła. 925 21| Sprawiedliwość boska jego do piekła odsyła. A gdyby on 926 21| zatracenia. Toż i inni, do których zguby szczególnie 927 21| umęczyła, że wyschła była do kości; aż zwierzchność klasztoru, 928 21| jednym z delegatów wysłanych do króla dla powinszowania 929 21| kobietami, kiedy rękę pańską do ust przybliżała, chciał 930 21| by sobie przyznały prawo do nieba; niewiele też było 931 21| łaska boska nie dodała siły do zniesienia tego, na co patrzała. 932 21| nie przyszedł, wrócicie do ciał, które na was czekają. 933 21| prosić, aby im pozwolił do końca być w tym stanie, 934 21| dopiero każdą duszę odesłał do jej ciała na naszym padole 935 21| odda za swoje, byleśmy się do niej tulili, bo ona, co 936 21| powstała, namawiano mnie do urzędów, szlachta gwałtem 937 21| podły wybieg. Odwołuję się do sumienia, do zdrowego rozsądku 938 21| Odwołuję się do sumienia, do zdrowego rozsądku nawet, 939 21| niechże urzędniki będą do niego stosowni. Żadnej my 940 21| bodziec, który ich napędza do urzędów. A to poświęcenie 941 21| ale dojrzałemu rzecz nie do odpuszczenia. Była chwila, 942 21| dusze, że może dojdziem do dobrego, ale jam zawsze 943 21| z rządem najezdniczym - do waszego sumienia należeć 944 21| znajdą się tacy, co was do umiarkowania nakłamać będą, 945 22| wychowanie młodzieży nie było co do nauk tak wykwintne jak teraz, 946 22| robiła nas niesposobnymi do postawienia mocnego rządu, 947 22| kontuszowy szlachcic, zawsze go do tego namówił fraczkowy dworak, 948 22| z akademii zagranicznych do nas przywędrowały. Kiedy 949 22| wojskowe i wprawiano nas do religii, na której się opiera 950 22| człowiek nie przychodził do rzeczy obcej dla niego. 951 22| potomek: "Male parta idzie do czarta." Wiemy z doświadczenia, 952 22| z trzeciej klasy uciekł do chorągwi, w której będąc 953 22| ścisnęli w ostępie, a oni do nas dali z rusznic, pan 954 22| bo hultaje, po parę razy do nas spudłowawszy, co do 955 22| do nas spudłowawszy, co do nogi poddali się, a nikogo 956 22| lesie, zmęczony, dostał się do chałupy jakiegoś gajowego, 957 22| miał mnóstwo dykteryjek do opowiadania, bo niejedną 958 22| razy rąbał się z tymi, co do tej rangi sami aspirowali. 959 22| jakoś przyszło, że wziął się do opowiadania początków swojego 960 22| był z pierwszych, co się do tego związku zaciągnęli, 961 22| dowodziłem, jakby dziad do roboty niezdatny. To człowiek 962 22| i doszedłem szczęśliwie do Cudnowa, dóbr dawniej do 963 22| do Cudnowa, dóbr dawniej do ordynacji ostrogskiej należących, 964 22| mi ofiarował swoją pomoc do kupna koni, ale wszystkich 965 22| uniwersały powołujące szlachtę do pospolitego ruszenia. A 966 22| pokazać, choćbyś się cudem do niego przedarł z tak małą 967 22| małą siłą.~Nie miałem nic do powiedzenia, tylko podziękować 968 22| chciał mnie przeprowadzić do Szyjeckiej Budy, gdzie mi 969 22| duszą puścić, obdarłszy do koszuli -poznał go i zaraz 970 22| wodę wpadł. Całe miasteczko do góry nogami przewróciłem, 971 22| Jam okazał podziwienie, że do grodu ich nie odsyła; ale 972 22| hajdamaczyzna ciągła. Gdybym ich do grodu odesłał, krótka by 973 22| fabrykantami, nawet dzieci ich do chrztu trzymają; święta 974 22| przewodnikami, aby co prędzej do Szyjeckiej Budy się dostać. 975 22| wyszedłszy z gęstwiny, zbliża się do nas i krzyczy: "Stój!" Każdy 976 22| sam Pawlik, przystąpiwszy do mnie:~- Widno, że pan bywalec. 977 22| wystrzelić.~Zbliżył się Pawlik do pana łowczego:~- A co, panie, 978 22| jego nie ścigał? Ty nie do mnie miej żal, ale do mojego 979 22| nie do mnie miej żal, ale do mojego pana, co w instrumencie 980 22| pisarza jadącego z Budy do Cudnowa i mówiłem z nim 981 22| cudnowskich wyprawi obławę do puszczy, nie wiem, czy na 982 22| pańskie i wielmożny pan do zamku się dostaniesz, zaraz 983 22| skarbowymi podwodami iść do Krymu za rybą soloną? Czy 984 22| dopuścił, z nami pójdzie do Hałacy i tam będzie siedział 985 22| swoim dworem rusza sobie do Cudnowa: ja panu Pawlikowi 986 22| ja panu Pawlikowi służę do jego Hałacy. Wdzięczny mu 987 22| iż mnie sam odprowadzi do Szyjeckiej Budy. Niech mnie 988 22| dodając:~- Rozbierz mnie do koszuli, kiedy wola; jakem 989 22| nie znajdziesz.~- Teraz do waćpana. panie poruczniku! 990 22| porucznikowi Pan Bóg dał język - i do mnie obracając się: - Czy 991 22| zacznę. Pana porucznika sam do Szyjeckiej Budy odprowadzę.~ 992 22| rotmistrz na kupno koni do chorągwi. Za nie byłbym 993 22| uzbierał i zaprowadziłbym ich do Baru. Poprzestańże na tym; 994 22| zasłużysz, boś im dogodził. Do mnie, jeśli łaska, nie gadaj. 995 22| się bawię, komum rad; a do waćpana mam żal, tym większy, 996 22| Kiedy pan się gniewa, do niego mówić nie będę; ale 997 22| i z wielką grzecznością do mnie mówił, i tak czystą 998 22| popsuł zrabowawszy mnie do szczętu, że nie mogłem się 999 22| Zwyczajnie bór i las, las i bór; do tego w naszej Litwie człowiek 1000 22| porzuciwszy męża, z nim do Pawlika przystała. Diak