Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
dniestru 1
dniu 12
dno 1
do 1290
do-do- 1
do-mu 1
dobedzie 1
Frequency    [«  »]
1805 z
1692 na
1646 ze
1290 do
1089 to
839 ale
826 co
Henryk Rzewuski
Pamiatki Soplicy

IntraText - Concordances

do

1-500 | 501-1000 | 1001-1290

     Part
1001 22| Pawlika przystała. Diak do rozboju pomagał, a popadzia 1002 22| bokiem prawie urzędu (bo do Żytomierza i dwóch mil nie 1003 22| zachować, nie miała czasu ani do odetchnienia, nie tylko 1004 22| odetchnienia, nie tylko do urządzenia siebie wewnętrznie. 1005 22| kto ze mną je chleb i sól, do mnie żalu mieć nie będzie. 1006 22| sobaczy synu, wtrącać się do moich czynności!~A potem 1007 22| wypróżnić, nimem przyszedł do siebie; a potem pomyślałem 1008 22| schodził z rozbójnikiem, bo już do niego nie miałem żalu po 1009 22| lulki panu nakładał, potem do polowania mu asystował. 1010 22| poty dmucha, póki on mu do ostatniego szeląga nie wyzna. 1011 22| niesłychane. Rozjątrzony Pawlik do niego się udał i pierwsza 1012 22| zamek trojanowski, który do szczętu zrabowawszy, komisarza 1013 22| zrabowawszy, komisarza powiesił do góry nogami, że go krew 1014 22| Pawlik odwagą i sprytem do takiej był wziętości przyszedł 1015 22| swoją komendę powiększył, bo do niego hultajstwo ze wszech 1016 22| obywatela syn, już pod wąsem, do szkół jezuickich w Żytomierzu 1017 22| uczuł, że pałając zemstą, do niego chciał przystać. Ale 1018 22| I tak ukojony chłopiec do ojca powrócił. Pawlik do 1019 22| do ojca powrócił. Pawlik do takiej zuchwałości przyszedł, 1020 22| Panie poruczniku - mówił do mnie - nie myśl pan, bym 1021 22| ukrzywdzi chłopa, a ten do mnie się uda ze skargą, 1022 22| Cudnowa odesłani, z listem do mnie od szanownego łowczego, 1023 22| rynsztunkiem, które mi odeszle do Budy. A lubo jam go potem 1024 22| odprowadził mnie Pawlik do Szyjeckiej Budy, gdzie powoli 1025 22| tak jak ja: wszyscy chcemy do pana przystać i ojczyźnie 1026 22| żytomierskim leży dekret. Jak do pana przystaniem i pójdziem 1027 22| były takie przykłady. A nim do tego przyjdzie, kto będzie 1028 22| Pawlik jak długi padł mnie do nóg i nazajutrz on i przeszło 1029 22| jeńców wyprawił wszystkich do Kijowa. Otóż tu popisał 1030 22| jesteśmy chorągiew wysłana do Lisianki przez pana regimentarza 1031 22| że o nich rzecz, dalej do wozów chwytać broń i uzbrajać 1032 22| Rzeczypospolitej szczęściem do wolności wrócił i nadal 1033 22| najwięcej się przyczynił do jego utworzenia.~Pan Puławski, 1034 22| był rodzimy żołnierz, a do tego całą gębą kawalerzysta."~ 1035 23| zmuszeni poprzestać, albo do stanu duchownego bez istotnego 1036 23| powołania wstępują, albo idą do wojska, ucieka jąć od stanu 1037 23| dziatwy wychować stosownie do swego rodu nie mogą. A uboga 1038 23| wychodzi i ordery dostaje, i do krzesła się dochrapie, i 1039 23| świat czegoś niby chce, do czegoś dąży, ale sam nie 1040 23| czegoś dąży, ale sam nie wie, do czego, i dojdzie tam, gdzie 1041 23| podkomorzy nowogródzki, zjechał do Nieświeża dla rozgraniczenia 1042 23| jezuickiego, z ordynacją, do której sprawy wchodził i 1043 23| umiemy robić je dostępnymi do jej mózgownicy. Bo kto co 1044 23| biskup wileński pojechał do Rzymu ad limina Apostolonim, 1045 23| gdyż nie dawszy się namówić do rzemiosła ojcowskiego, znalazł 1046 23| lat dziedzicznie należące do Rysiów, wyszły z ich domu, 1047 23| syn, książę chorąży, co go do chrztu trzymał, przed ceremonią 1048 23| sypnął, by napędzić ochoty do muzyki - ani jednej nuty 1049 23| Karol, pojechał z synkiem do Kojdanowa na sam dzień św. 1050 23| lubił. Pojechał więc Ryś do Starczycy, zawsze z synkiem, 1051 23| chłopczyk za ojcem zbliżał się do ganku, żuraw przyłaskawiony, 1052 23| śmiechu:~- Zucha przywiozłeś do mnie, panie kolego. Dziękuję 1053 23| Dziękuję za pozytywek, ale do niego musisz mi dodać ptaszka, 1054 23| Sam widzisz, że on nie do klawiszów stworzony.~I tak 1055 23| tak stary odjechał jeden do nieświeskich organów, a 1056 23| niekiedy grosiwo kolegów do jego kieszeni się przenosiło, 1057 23| Kto ciebie, hultaju, do takiej zabawy namówił? - 1058 23| służba nie rozciąga się do tego, bym od całego domu 1059 23| jednak że sam był tęgim do korda, rad będąc spróbować 1060 23| tyle to uczuł, że pojechał do Kojdanowa skarżyć się przed 1061 23| stryja przywiązał go ściśle do swej osoby. Wkrótce po tym 1062 23| przy tym miał szczęście do ludzi: zawsze będąc w potrzebie, 1063 23| ciągnącemu przez Litwę do Prus. A ta córka była tak 1064 23| Zostawały jakie takie trudności do przełamania ze strony opiekuna; 1065 23| wierność i przywiązanie do księcia hetmana i lubo około 1066 23| miał zwyczaj pan strażnik do korków żony strzelać; ale 1067 23| za pistolet, zabierał się do korków jejmości, ona, będąc 1068 23| twoich popisów. Idź sobie do masztarni gwoździe kulami 1069 23| myślał, że żartuje: pat! do pięty jejmościnej i w sam 1070 23| za dawnych czasów, było do przykładu. Toteż kiedy pani 1071 23| nieboszczki już zabierała się do odezwania się względem opieki 1072 23| zostawując sobie sto tysięcy do wolnego rozporządzenia, 1073 23| rozporządzenia, sam wstąpił w Wilnie do nowicjatu jezuitów. Tam, 1074 23| rozpaczać po mojej Magdusi. Do trzydziestu lat z nią przeżywszy, 1075 23| niemałych bied, pokądeśmy do dobrego nie przyszli; a 1076 23| poznał, że nie był powołany do zakonnego żywota, ale że 1077 23| wychowania niesposobnych do rycerskiego rzemiosła? A 1078 23| opuszczały, wrócił sobie zdrów do obszernego majątku, a habit 1079 23| całkowitą kwotę odesłał księciu do Włoch, chociaż zbyt śliska 1080 23| ułożyły, a książę wrócił do obszernego dziedzictwa i 1081 23| obszernego dziedzictwa i do ojczyzny, milszej mu nad 1082 23| kiedy niekiedy dojeżdżał do rozmaitych swoich dóbr dla 1083 23| był szczerze przywiązany do swego pana, po wtóre, że 1084 23| pisze, bywało, supliki do księcia od poddanych, bojarów, 1085 23| Nietrudno było nakłonić do figla dziewiętnastoletniego 1086 23| pieści kutas od czapki, łeb do góry zadarty. A tu przy 1087 23| nogami dzieje, dalej sobie do sali, tak oświecone j, 1088 23| dawaj koperczaki stroić do dam, zaczynając od sióstr 1089 23| siostra księcia wojewody, do której właśnie się wdzięczył, 1090 23| zaczął trząść się od stóp do głowy, jakby wpadł w niemoc 1091 23| pana Tadeusza Scypiona. Do księdza nie było sposobu 1092 23| choć piechotą od zaścianka do zaścianka chodząc opowiem 1093 23| A ten w istocie poszedł do księcia, tam padłszy mu 1094 23| księcia, tam padłszy mu do nóg, opowiedział całą rzecz 1095 23| wojował sprawę, mnie nic do tego. Ale kto ukrzywdzi 1096 23| a kiedy kto się odgraża do nahajów, dufając, że mocny, 1097 23| Pan Scypion, udawszy się do pana Borejszy, porucznika 1098 23| objaśnił mu wszystko co do najdrobniejszych szczegółów 1099 23| kolegi, poszedł w poselstwie do pana Rysia; że zaś miał 1100 23| z nim dawną zażyłość, a do tego był człowiekiem dojrzałym, 1101 23| psotę, tak znowu swe kroki do pojednania powtórzył, do 1102 23| do pojednania powtórzył, do czego ma nadzieję jego nakłonić, 1103 23| pobudką, nie doprowadzał do następstw krwawych, ze zgorszeniem 1104 23| odmawiając swoje pacierze, a do tego dozie-rając księcia 1105 23| widzieć go we wszystkim do niego podobnym. Bo co prawda, 1106 23| było dobrze, czy źle, to do mnie należy; a jako od urodzenia 1107 23| mój miły księże, wracaj do swego brewiarza i nie miej 1108 23| dobrodzieju, wybaczaj, że się do tego nie przyznaję, bym 1109 23| nie tylko powołanie moje do tego mnie zmusza, ale każdy 1110 23| inna. Ja dobry katolik, a do tego sodalis, przy łasce 1111 23| sobie ze swoimi kazaniami do pana Scypiona. Wszak nie 1112 23| ten śmierdziuch Scypion, do którego to nic nie należy ( 1113 23| przyjacielowi odmówić nie mogłem; a do ostatniego momentu miałem 1114 23| momentu miałem nadzieję strony do zgody nakłonić, jako biorę 1115 23| zaniedbał. Gdy przeto przychodzi do bitwy, do której końca asystować 1116 23| przeto przychodzi do bitwy, do której końca asystować winienem, 1117 23| proszę was o przyczynę do Pana Boga, aby nie obciążał 1118 23| także przeżegnawszy się, do nas tak przemówił:~- Lubo 1119 23| szlachtą, że jeżeli wpływam do tego pojedynku, to nie przez 1120 23| wszelkie godziwe środki do pojednania stron, zatem 1121 23| westchnęli przynajmniej do Pana Boga, iżby mi mojego 1122 23| dawszy ognia z pistoletów, do pałasza się porwali, pan 1123 23| odzyskał, i zawieźliśmy go do Kiecka z obandażowaną raną, 1124 23| pachołek. Gdy nareszcie do zdrowia przyszedł (jeżeli 1125 23| szlachcicowi wszelki sposób do życia odejmuje), zabrał 1126 23| zabrał go z sobą na wieś do swojej córki, tam go z nią 1127 23| pochlebne oświadczenie padł on do nóg przyszłemu ojcu i swojej 1128 23| w miłosierdzie Boże, bo do wieczności i długo, i dobrze 1129 24| zasobem, dopiero wziąć się do roboty. A i wtedy nawet 1130 24| bo mąż piszący rzeczy, do których sam wchodził, częstokroć 1131 24| bo niezawodnie byłaby nic do rzeczy. Niech każdy stary 1132 24| prywaty, gdyż mógł mieć żal do nieboszczyka króla za odmówienie 1133 24| więcej, tylko się tulić do króla, zespolić wszystkie 1134 24| pogodził się szczerze i do śmierci ani on, ani żaden 1135 24| tym bliższy wstęp miałem do niego, że nie chwaląc się, 1136 24| trzy mile niespełna liczymy do Nieświeża. Godzi-li się 1137 24| co by był zdatniejszym do rządu od teraźniejszego? 1138 24| dla nas rzecz niezdatność do korony i innych magnatów; 1139 24| przeciwnik partii Czartoryskich, do nich skłaniał przyszłe nadzieje. 1140 24| starając się, ile możności, do nich łączyć te nowe wyobrażenia. 1141 24| godziwych i świętych, ale do których cały naród już smak 1142 24| królewsku był podejmowany, a do tego każdy z jego dworzan 1143 24| dworzan i sług stosowny do swojego znaczenia otrzymał 1144 24| szlachty, wjechał konno do Nowogródka i przed farnym 1145 24| klęcząc podał mu św. Ewangelię do ucałowania. Po mszy św. 1146 24| wileński, lubo i był zaproszony do grona urzędników, stał między 1147 24| poszliśmy wszyscy za królem do szkoły wojewódzkiej. Ksiądz 1148 24| płynnie, jakby rodowitym, czym do reszty nas zawojował. Potem 1149 24| dzieciństwa dziwne miał szczęście do ludzi. Wielkie na nim nie 1150 24| szkołach, że miał ochotę do wojska, kupiłem mu chorąstwo 1151 24| zostaje.~Król miał prześliczną do naszej młodzi mowę; prawdziwie 1152 24| mowę; prawdziwie jak ojciec do dzieci przemówił, a tak, 1153 24| roztrąciwszy, przedarłem się wprost do króla, jak długi padłem 1154 24| króla, jak długi padłem mu do nóg i rozbeczałem się, że 1155 24| podniósł mnie, dał rękę pańską do ucałowania, pobłogosławił 1156 24| swoimi spiesznie udał się do sądu, aby króla przyjąć 1157 24| induktu zręcznie zrobił zwrot do króla, którego w imieniu 1158 24| najjaśniejszy pan poszedł do grodu, gdzie go pan Kazimierz 1159 24| duchowny, a zatem wedle kanonów do spraw kryminalnych udziału 1160 24| palestry grodzkiej miałem rzecz do króla. Łaskawi przyjaciele 1161 24| nieradzi wtedy, by cudzy do nich się przymięszał. Tam 1162 24| urzędnicy województwa wzięli się do służby, a na czele ich W. 1163 24| król nie był wezwyczajony do trunku, owszem, brzydził 1164 24| nie chciała nas zagrzewać do kielicha, aby któremu z 1165 24| wojewodą wileńskim pojechali do Nieświeża na całą noc, gdzie 1166 24| Rdułtowskiemu przyjechać do niego z Nieświeża, ale że 1167 24| usługą, więc pojechał za nim do Nieświeża wraz ze wszystkimi 1168 24| całą szlachtę nowogródzką do Snowia na dzień pojutrzny, 1169 24| wprost natychmiast ruszyli do Snowia, by rozporządzenia 1170 24| jego niebytności zrobili do przyjęcia tak okazałego 1171 24| chorąstwo, przyjechawszy do domu a opatrzywszy się, 1172 24| wysiadającego króla, padł mu do nóg, dziękując za zaszczyt 1173 24| królowi i zaprowadziła go do obszernej sali bawialnej, 1174 24| wkrótce kazał się zaprowadzić do komnaty jemu przeznaczonej. 1175 24| by odprawić ekspedycję do Warszawy, a my, zebrani 1176 24| dał o układach. Udałem się do Warszawy, gdzie mieszkał 1177 24| lubiący gawędzić, wmieszał się do dyskursu:~- Pozwól, najjaśniejszy 1178 24| nie mógł osobiście zjechać do ponarskiej puszczy, ale 1179 24| rozkazu, kto z ciekawości, a do nich mnóstwo panów i szlachty 1180 24| ksiądz Juraha miał naukę do narodu, w której go przekonywał, 1181 24| dziwnej urody, podobniejszy do anioła niż do człowieka, 1182 24| podobniejszy do anioła niż do człowieka, widząc te korowody, 1183 24| złocił. A że, jako Niemiec, do wszystkiego był zręczny, 1184 24| chorąży nam go zabrać z sobą do Snowia, gdzie przez dwa 1185 24| królem przybyli, chociaż do Warszawy nawykli, niezgorzej 1186 24| chorążego Rdułtowskiego do swojej komnaty, konferował 1187 24| powiedzieć. Gdy przyszło do mnie:~- Mości cześniku parnawski - 1188 24| coraz obszerniejsze pole do dalszych ich zasług. Wiem, 1189 24| przysięgę wierności, co do samego końca dochowałem 1190 24| miłością zapaliliśmy się do naszego pana, że byliśmy 1191 24| że ustawicznie padaliśmy do nóg, płakaliśmy i śpiewali 1192 24| tylko chodzi od jednego do drugiego i przekłada, że 1193 24| kiedy z rana król wsiadał do karety, zastał nas przed 1194 24| króla konno odprowadziła do granicy naszego województwa. 1195 24| odbyciu wszystkiego wróciłem do Doktorowicz, co to była 1196 24| bryki, pierwsze moje słowa do żonki, która na przyjęcie 1197 24| Rajska, miecznikowa, napisała do ciebie: "Mnie wielce mościwa 1198 24| niech no wyprawię forysia do pani miecznikowej z doniesieniem 1199 24| ludzi wyszli.~Moja Magdusia do siebie nie mogła przyjść 1200 24| wiejska gromada przybyli do mnie z powinszowaniem!~Pięćdziesiąt 1201 24| w szkołach utrzymywałem, do łez mnie rozczulił, bo jak 1202 24| cały kwartał zjeżdżali się do mnie sąsiedzi, by mi winszować 1203 25| wszystkim, co się odnosi do wyobrażeń danych człowiekowi 1204 25| prawodawców uczucia już z serca do głowy przenosić się zaczęły. 1205 25| myśl, że muszą się odnosić do jakich okoliczności, które 1206 25| sprężystych, czym prawo równano do pajęczyny, w której mucha 1207 25| wybijają swoich trutniów co do nogi, a przecież na wiosnę 1208 25| my wszyscy się zapalali do tego, co się wówczas we 1209 25| latach Francja przyszła do naszej Litwy, był to dla 1210 25| spyszniał, że ani dostąpić do niego. Będąc członkiem komisji 1211 25| musiałem codziennie odnosić się do francuskiego gubernatora. 1212 25| że męstwem i zasługami do wysokich dostojeństw się 1213 25| własną podpiszę! Od pastucha do senatora niech wszyscy będą 1214 25| syny dzisiaj więcej nosa do góry zadzierają niż dawniej 1215 25| co go nie co dzień jadł do sytości, pewnie nie tyle 1216 25| się powadziła i przyszło do uczynków, toć to już nie 1217 25| Litewskiego z całym rygorem do niego zastosowany został. 1218 25| nazbierawszy, przyszli powoli do roli dziedzicznej czy zastawnej 1219 25| tak wdarli się cichaczem do szlachectwa, nim go sobie 1220 25| niemało pieniędzy ukraińskich do kasy króla Stanisława przywabiła.~ 1221 25| gęsto sypał plagi na tych, do których coś upatrzył, co 1222 25| III. Książę pan, wróciwszy do Ołyki z Lublina po ukończonym 1223 25| na Rusi, rusza jże sobie do Kaniowa po pieniądze, abyś 1224 25| kłamać się będę.~Padłem do nóg mojemu JO. panu. Czternaście 1225 25| nie szczędziłby rąk swoich do ich podniesienia. Ale jak 1226 25| Czyż już dla wilka nie iść do lasu, choć skóra w strachu? 1227 25| odebrawszy list od księcia pana do pana starosty, nazajutrz 1228 25| namówił, bym szedł z żarem do prochowni. Cały wieczór 1229 25| zabrał mnie wtedy z sobą do Stambułu, co mi się bardzo 1230 25| pochlebiać, że jakiś wstęp mam do jego osoby.~Pojechałem więc 1231 25| jego osoby.~Pojechałem więc do Morafy, raz dla złożenia 1232 25| ubezpieczyć w Kaniowie jego listem do pana starosty. Jakoż chociaż 1233 25| mnie przyjął, że padłem mu do nóg, łzami się zalawszy. 1234 25| Morafy nie odniósłszy się do niego - jednak własną ręką 1235 25| opatrzony, puściłem się do Kaniowa dnia 4 sierpnia, 1236 25| zachodzie słońca, zajechałem do żydowskiego domostwa na 1237 25| świętej u ojców bazylianów. Do południa nachodziwszy się 1238 25| ruszyłem na niej wprost do zamku. Przed bramą spostrzegłem 1239 25| słupy z uszami żelaznymi do zawiązywania przy nich koni. 1240 25| siebie mundur albeński, do którego noszenia świeżo 1241 25| okazującego, że był nawykłym do dawania rozkazów, a jeszcze 1242 25| rozkazów, a jeszcze więcej do tego, by je natychmiast 1243 25| jeden, bliżej jego stojący (do którego właśnie w tej chwili 1244 25| skłoniwszy się, zabierałem się do opowiedzenia siebie, ale 1245 25| zmierzywszy mnie wprzód od głowy do pięty, zmięszał mnie zrazu 1246 25| Zaraz wszelako przyszedłem do siebie, jak się odezwał 1247 25| Odpowiedziałem śmiało:~- Mam listy do JWPana, które dadzą mi wstęp 1248 25| JWPana, które dadzą mi wstęp do mówienia o interesie - i 1249 25| musisz wiedzieć, że Boćki do pana podczaszego należą 1250 25| instancjonalny prosiłem do JW. pana i dostałem go, 1251 25| litewskim szlachcicem, a do tego albeńczykiem, i mam 1252 25| starosta, a obróciwszy się do poufałego dworzanina:~- 1253 25| ty dobra detyna i zuch, a do tego sługa (tu zdjął czapkę) 1254 25| Łopuski; daleko kuciomu do zajcia. Kołyb ja wsich moich 1255 25| Już było wszystko gotowym do boju. A Żyd, cerulik, sobacza 1256 25| wira, który miał przystęp do mnie, o każdym moim kroku 1257 25| nyszczeńkom  pryszły wrahi  do Buczacza, mene uchopyły, 1258 25| mene uchopyły, potaszczyły do Kijowa i trymały zapertaho, 1259 25| święto! A pan podczaszy do mnie z wymówkami. Ja sześć 1260 25| rozgniewał i taki wypalił do mnie list, że kołyb to ne 1261 25| powiedz no, w jakim interesie do mnie przyjechałeś.~- Niech 1262 25| ani oddechne. Kołyb on do Kaniowa pryjechaw, toby 1263 25| dobrze pije, ale daleko mu do niego. Na całej Koronie 1264 25| A mnie przyszedł koncept do głowy: "Panowie! - odezwałem 1265 25| tylko pan Leon zawsze świeży do kielicha. A ja piję wodę 1266 25| Moryssona i oczami modlę się do niego, by mi pozwolił aby 1267 25| nalano w kielich, a ja go do ust przybliżył, pan Leon 1268 25| tej gadce przybliżyli się do pana starosty jego kapelani, 1269 25| który mnie odprowadził do naznaczonej mi kwatery i 1270 25| nieświeskim. I było tego dobrego do wieczora, który się jednak 1271 25| jakeśmy się porozchodzili do wczasu, ledwom mógł zasnąć 1272 25| zasnąć na kwaterze, bo do północy wszystkie dzwony 1273 25| głową kiwa, oczy mrużąc, do Sanctissimum obrócony, i 1274 25| Kozaków, po nitce dobrał się do kłębka; rozgniewał się tedy 1275 25| szlachcicu, proszę dziś do siebie z innymi na obiad.~ 1276 25| obiadem. Wszyscyśmy poszli do stołu za panem starostą. 1277 25| i wówczas wstęp mi dała do zamku przemożnego pana, 1278 25| Wielkiego Księstwa Litewskiego, do którego grona mam zaszczyt 1279 25| świeżo byłem przypuszczony do tego towarzystwa, którego 1280 25| Ciągle coś wesołego miał do mówienia.~- Mospanie Soplico - 1281 25| zasmerdyw, szczo sorom  do szlachectwa przyznawaty 1282 25| wylizaw, na mene z pozwom do grodu. Ja tłumaczę się, 1283 25| Poniatowskiego wyszło. Pojedź no do Warszawy, a obacz, kim się 1284 25| waszeć dawno starostą; pojedź do Warszawy, żeby nowe krzesło 1285 25| Warszawy, żeby nowe krzesło do domu Potockich przybyło." 1286 25| i deti ne ma i ne budet, do śmierci wystarczy, a krewni, 1287 25| by nie stało co nocy iść do wczasu bez przytomności, 1288 25| mi prosty skrypt, którym do kapitalnej sumy dołączył 1289 25| kabzą napełnioną wróciłem do żonki, wedle słów JO. mojego 1290 25| wedle słów JO. mojego pana, do którego pan starosta własną


1-500 | 501-1000 | 1001-1290

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL