| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] izem 3 izes 1 j 9 ja 451 jablko 1 jablonowskiego 1 jablonski 2 | Frequency [« »] 492 o 479 go 473 mu 451 ja 444 jego 428 bylo 347 od | Henryk Rzewuski Pamiatki Soplicy IntraText - Concordances ja |
Part
1 1 | Myślenic Suwarowa gnali, a i ja tam swoim nie szkodził, 2 1 | kochajcie jedni drugich!" - a i ja wam to mówię, a raczej wymówię, 3 1 | wygranej pod Lanckoroną, a ja się smucę, bo ta łaska boska 4 1 | zmazało duszę moje. To wy Ją nazywacie Królową waszą? 5 1 | strzelał przymówkami, ale ja, szanując i gospodarza, 6 1 | ojczyzną twoją. Nierząd ją zgubi. Wszyscy pragną rządu, 7 1 | płakał, tak się rozczulił: "Ja z torbą pójdę, powiedział, 8 1 | koniec? - "Panie kochanku, ja będę w Warszawie rządził, 9 1 | zapomną gospodarstwa, kiedy ja nie będę ich na sesji w 10 1 | wojewoda wołyński? - "Mopanie, ja będę siedział w Warszawie, 11 2 | pan Franciszek, poznawszy ją w Krakowie, do jej przyjaźni 12 2 | Najświętszej Pannie cię poruczam.~Ja na koń i w czwał z gumbińczykami! 13 2 | wylazł pomimo rozkazu? A ja mu na to:~- Pan regimentarz 14 2 | regimentarza, boć to szlachcic, jak ja i jak waszmość, porozumieć 15 2 | wsadzić dla przykładu. A ja jak na nią siądę, niechże 16 2 | łeb wystrzelę jak psu.~A ja jemu:~- Panie pułkowniku, 17 3 | nie będzie temu wierzyć, a ja i tysiące ludzi na to patrzali; 18 3 | wywiózł, a stamtąd osadził ją w klasztorze panien zakonnic, 19 3 | starosto dobrodzieju, wszak toć ja nie dziś się urodził. Człowiek 20 3 | czemu ani pan Puławski, ani ja, ani żaden konfederat barski, 21 3 | Mu chwała będzie, ać już ja do domu spokojny wrócę.~ 22 4 | szabli przyczepić - a że ja chciałem broni używać po 23 4 | ołtarzu podczas mszy świętej ją poświęcił, i taką do dziś 24 4 | wiedział Turków na pamięć, i ja, któren z nimi nieco obeznany 25 4 | Francuzi mogli ich rozumieć?~A ja na to:~- Mój Stasiu, jeżeli 26 5 | grzeczności, lubi słuchać to, co ja tam rad bzdurzyć o starych 27 5 | nikt by nie potrafił. - Ja z żoną stałem na folwarku 28 5 | równi byli między sobą. Otóż ja, co tylko susceptantem byłem 29 5 | niesprawiedliwością narody upadają. I ja, dzięki Bogu, w cierpieniach 30 5 | tylko: "Panie kochanku, czy ja wart tego, żebyście mnie 31 5 | zbliżali; bo wielu z nas, i ja najpierwszy, nie chcąc sędziemu 32 5 | Przesadzasz, przesadzasz; to ja to niby doliczyć się nie 33 5 | doliczyć się nie potrafię, to ja niby głupi? A niech no jegomość 34 5 | głupca trzymać nie może.~A że ja to wszystko z alkierza słyszał, 35 5 | przyjemnego powiedział, a gdy ja z innymi przybliżył się 36 5 | teraz przyjacielskie lampy.~Ja mu padłem do nóg jak długi:~- 37 5 | dopuszczają mnie krzywdzić, więc ja, nie czując się bezpiecznym 38 5 | musiał się okazywać wesołym. Ja z boku słyszałem, że ta 39 5 | wstydzisz, powiedz mnie do ucha, ja powtórzę głośno, a mnie 40 5 | mnie uwierzą.~I wziąwszy ją wpół, ucho do jej ust przyłożył. 41 5 | Pan stolnik powiedział:~- Ja dymituję synowi Kozarkę, 42 5 | majątku wręczone mu będą; a ja z afektu wujowskiego dam 43 5 | ewikcją obciążać swój majątek.~Ja sumę przyjmę, a w procencie 44 5 | swoim chlebem karmić, więc ja szacunek wyprawy, trzy tysiące 45 5 | dla chorążanki, bo sędzina ją wyprowadziła z garderoby; 46 5 | kawał chleba, a zdobiły ją mitry, krzesła i ordery. 47 5 | wszyscy rozjechali się. I ja z moją Magdusią do Nowogródka 48 6 | a nie, żeby przede mną ją krybrować" - i tym mnie 49 6 | sprawy, nam o to szło, aby ją wprowadzić do ziemstwa, 50 6 | już się masz za mędrka. Ja nie do waści mówię, ale 51 6 | kwoty, to mnie zapozwie. Ja był goły, bo nieboszczyk 52 6 | rozstanie z ciałem, to Bóg ją posyła wedle jej zasług 53 6 | konfederacja słucko-toruńska, by ją bies pokąsał, przywileje 54 6 | dla dysydentów, za które ja, jako pierwszy senator prowincji 55 6 | mieliśmy szczęścia. To, co ja, ojcze Idzi, za spoczynek 56 6 | daj mnie ku temu radę, a ja za to wasz klasztor czerepicą 57 6 | nikogo się nie gniewam.~- Ja bym się odezwał z czymś 58 6 | dziedzińcu i wióry biją, a ja u was na gościnie: mnie 59 6 | wypędzicie z klasztoru, to gdzie ja się udam na nocleg?~- Kiedy 60 6 | czy kogo nie ukrzywdził.~- Ja, panie kochanku, nikogo 61 6 | Mnie wszyscy krzywdzą, a ja im dla miłości Boga odpuszczam. 62 6 | miłości Boga odpuszczam. Ja, panie, jeszczem nikogo 63 6 | niedźwiedziem litewskim; ale dam ja jemu, jak do Grodna na sejm 64 6 | sejm przyjedzie, podrapię ja jego dobrze. Ale to waszeci, 65 6 | bernardyn. A w Litwie kogo ja podrapał? Ja pokorny jak 66 6 | Litwie kogo ja podrapał? Ja pokorny jak dziecko, panie [ 67 6 | ambony wytyka, a przecie ja się na niego nie krzywię. 68 6 | bobrów wyłowił w Ła-chwie? A ja się nie odzywam, tylko przed 69 6 | mnie wszyscy krzywdzą, ja nikogo. Ojcze Idzi, coś 70 6 | panie! Pas będzie nasz, a ja taki dyscyplinować się będę 71 6 | intencję nieboszczyka; tylko że ja się boję odezwać, bo nuż 72 6 | nie w swoją rzecz, klecho! Ja cały majątek stracę, a Tryznie 73 6 | mnie głupcem nazwał' Albo ja, albo on z torbą pójdzie.~- 74 6 | naszym winowajcom."~- Otóż ja odtąd pacierza nie będę 75 6 | odezwał się książę.~- To ja, JO. książę panie, wychodzę 76 6 | bez ciebie, mój księże. Ja z tym heretykiem Michałem 77 6 | wojewodzie! Na to on:~- Ja nie uzyskałem kondemnaty 78 6 | mógł powiedzieć, tylko:~- Ja, chociaż żal czuję do W. 79 6 | Tryzną. Książę powiedział:~- Ja pana Józafata kocham; to 80 6 | powiedział:~- To szabla moja, bo ja ją krwią moją zdobył; przyznaj-że, 81 6 | To szabla moja, bo ja ją krwią moją zdobył; przyznaj-że, 82 6 | spokojny o pisarią ziemską; ja sam jeden z moją batorówką 83 6 | obdartą czapką, zdjął mu ją, na swoją głowę włożył, 84 6 | widzicie ten mój szkaplerz? To ja go w sukcesji mam po moich 85 6 | zaszyta unia Litwy z Koroną. Ja kocham Koronę, panie kochanku, 86 6 | nie ma, jak nasza Litwa. Ja i w Koronie mam kawałek 87 6 | nowogródzkiej ode mnie. "A ja Mu na to upadłszy krzyżem 88 6 | o ziemię: "Panie! A jak ja mam powracać na Litwę, kiedy 89 6 | Otóż, panie kochanku, ja, ośmielony takim przyrzeczeniem 90 6 | nadgrodził moją wiarę, bo ja nigdy nie wątpiłem o słowie 91 7 | siódmy rok mi się kończył. To ja potem, wyszedłszy jakoś 92 7 | gospodyni, studentów trzymała, a ja, to dyrektorowi buty czyszcząc, 93 7 | czym próżnować. Pókiś mały, ja ci daję barszcz i opończę, 94 7 | boś goły jak palec." To ja tak się boję, bywało, aby 95 7 | nasz wstąpił do zakonu, ja na jego miejscu dyrektorem 96 7 | prefekturę kongregacji, ja jako marszałek wystąpiłem 97 7 | napisał i trochę tylko mi ją poprawił ksiądz Narwojsz, 98 7 | Narwojsz, profesor retoryki, a ja, jej nauczywszy się na pamięć, 99 7 | się na pamięć, wymówiłem ją przed nim śmiało i z dobrą ( 100 7 | swego dworu. Na te słowa i ja, i mój wuj padliśmy mu do 101 7 | zapomniał w klasztorze, ja zawróciłem konia, wypuściłem 102 7 | natarczywiej lazł mu w oczy, ja, lubo towarzysz pancernego 103 7 | szabli na gołe łby! Noszę ja od niego na twarzy pamiątkę, 104 7 | oprzeć się nie mogę, by ją opisać, a niech ta moja 105 7 | cudzego. Jak teraz, to i ja na to się zgodzę; ale dawniej 106 7 | nim naradzał. O czym? - ja, lubo byłem użyty do pióra, 107 7 | jasne osweconoho pana, bo ja ne mohu czekaty.~- Ale, 108 7 | mene ne pustyły; a koły ja brechaju, to pisle bijte 109 7 | przeżegnać się wychodząc z łóżka. Ja zawołałem Kozaka. Ten przyszedłszy 110 7 | zabieraj się do golenia.~Ja, zdziwiony, posłuszny rozkazowi 111 7 | jest dla dobra ojczyzny.~Ja natychmiast przysięgę wykonałem; 112 7 | brygadę moskiewską, w puch ją rozbił, obydwie ich armaty 113 7 | On potrzebniejszy wam niż ja, bo nikt was tak nie poprowadzi, 114 7 | was tak nie poprowadzi, a ja, czy wyjdę piechotą, czy 115 8 | usiadłem jak na maku. Miałem ja chętkę i w wojsku służyć 116 8 | sobie czasy dawne, jak to ja kiedyś u wuja relacje pozwów 117 8 | napełnią ich bombizami. Ja bym ci radził nie testamentem, 118 8 | odpowiedział Ilinicz - ja potomków nie mam; zróbmy 119 8 | transakcją na przeżycie. Ja pierwej umrę: wszystkie 120 8 | się na nim nie poznali. Ja, już jako ojciec dzieciom, 121 8 | sługi jednego dworu. Więc ja z nim sobie jechał, a on, 122 8 | guza szukasz; jak staniemy, ja księciu panu powiem, jakie 123 8 | stancji.~- Panie Sewerynie, ja tak żartuję, aby czas prędzej 124 8 | Lublina w sobotę wieczór. Ja był rad, że nazajutrz była 125 8 | Bartłomiej się śmiał, ale ja okrutnie przeląkłem się 126 8 | dwunastej się skończyła. Ja z panem Bartłomiejem poszedłem 127 8 | Poczekajże tu na mnie, a ja pójdę do gospody i każę 128 8 | pąsowych lubelskich kontuszów. Ja im się ukłonił, oni mnie 129 8 | garniec świeżego piwa, a ja na niego czekam czytając 130 8 | koroniarzowskim językiem, a ja ich nie ze wszystkim rozumiem.~ 131 8 | zmieć, a którego skrupić?~Ja im:~- Moi panowie, już ja 132 8 | Ja im:~- Moi panowie, już ja za stary, abyście wy ze 133 8 | czy twardsze od naszego. Ja jestem marszałkiem koła, 134 8 | trzeba zaczynać.~- A kiedy ja się asindzieja boję. Wolę 135 8 | płakać po twoim Bartku!~Tak ja:~- Panowie dobrodzieje, 136 8 | Marszałek:~- Słuchaj no, bracie, ja przez wzgląd na tego pana 137 8 | mówić. A wiesz, dlaczego ja rad bym się z biedy bić 138 8 | czy nie ma kogo drugiego? Ja myślał, że bić się z koroniarzem 139 8 | Poczekaj, gburze, dam ja tobie! - odezwał się drugi 140 8 | odpowiedział Bartłomiej. - Ja jak mam sobie za zaszczyt, 141 8 | szczególnie marszałka młyńskiego. Ja, ich chcąc pocieszyć, powiedziałem:~- 142 8 | do naszej kwatery. Już to ja trochę strofował po drodze 143 8 | Polsce nie było. I przywiózł ją był z sobą do Lublina. JW. 144 8 | swoją ręką napisał, a strony ją podpisawszy osobiście przyznały. 145 8 | wyjąwszy, z nami zaniósł ją książętom Lubomirskim, co 146 8 | sprawy chodzić i popierać ją na sucho i na mokro. Aż 147 8 | obliczu wszystkich prosił ją, by mu odpuściła, opowiadając 148 9 | srebra odlać i ofiarował ją Najświętszej Pannie boruńskiej, 149 9 | Pannie boruńskiej, gdzie ją widziano zawieszoną przed 150 9 | czasie rewolucji Moskale ją zabrali, zrabowawszy kościół 151 9 | Rzeczypospolitej w Stambule, i ja; a każdy z nas osobno musiał 152 9 | hołd oddany jej wdziękom. A ja, lubom był równy jemu młodością, 153 9 | krywdoju, a otczyzna otczyzną. Ja z jej nieprzyjacielem w 154 9 | to samo, równie dziegciem ją powalawszy. A potem każdy 155 9 | humańscy, co z nami szli, i ja, w sieniach słomy i siana 156 9 | Siczy spodziewać się mogli. Ja jeszcze przez jutrzejszy 157 9 | Było nas dwoje dzieci: ja i siostra ode mnie młodsza; 158 9 | do zakonu i w klasztorze ją osadzili; toż i ze mną chcieli 159 9 | mną chcieli zrobić, ale ja się nie dał: za wsparciem 160 9 | wprowadzili. Ksiądz Rokita, jak ją był poróżnił z moim ojcem, 161 9 | jest założycielem. I kiedy ja Rzeczypospolitej poczciwie 162 9 | mnie ogołocić z majątku. Ja, o niczym nie wiedząc, zacząłem 163 9 | klasztoru orszańskiego. Ja własną ręką księdza Rokitę 164 9 | zaniedbuje, aby do reszty ją zgnilić. Zamiłowałem szczerze 165 10| inotescencja położył, iż ją zjeść musiał, przez niego 166 11| będąc miecznikiem litewskim ją utworzył w Albie, ogrodzie 167 11| proponował facjendy, by ją nabyć. Ofiarował swoje cztery 168 11| pod Samuelowem. Obrzućmy ją siecią. Jeżeli ubijesz zwierza, 169 11| Jeżeli ubijesz zwierza, ja ci oddam moje cztery konie, 170 11| Pisz, jak ci się podoba, ja podpiszę, bo wiem, że chyba 171 11| idź z takimi konceptami, a ja pana generała proszę o strzelbę. 172 11| strony dopełnienie onego, ja do tego opisu stosować się 173 11| Sołohub wygrał zakład.~- Ja na to nigdy nie pozwolę - 174 11| wszelkie zatargi skończyć. Ja na twoje pozwy nie stanę, 175 11| kto chce z naszych sądzi, ja na każdego sąd przystaję; 176 11| sądzie.~Na to pan generał:~- Ja się nie ubiegam o to, abym 177 11| się, na kogo chcecie, a ja zatrzymuję konie i strzelbę 178 11| kompromisarski przysądzi.~- Ja na to przystaję - powiedział 179 11| wygrawszy sprawę moją, poddaję ją pod sąd. Bo wedle opisu 180 11| moje konie. Ale obaczymy.~- Ja o waćpana przycinki nie 181 11| interesu, kto ma nas osądzić.~- Ja na samego księcia wojewody 182 11| sprawa: że ty już bez koni, ja ci ofiaruję miejsce na mojej 183 11| niż siąść na twoją brykę. Ja, choć lubię żartować, ale 184 11| przyznaną inskrypcją, a ja was rozsądzę.~Zaczęto pisać 185 11| go prowadziła, rozsypał ją i oswobodził jego. A dekret 186 11| On nic nie winien, ale ja jak ostatni błazen postąpiłem. 187 11| panie komorniku?~- Albo ja wiem? Przecież przyjacielski 188 11| rozpiłeś się gorzałką?~- Kto? Ja? Jakem sodalis, że tylko 189 11| Ale, kochany panie Leonie, ja truciznę ledwo z tobą bym 190 11| czym bogat, tym rad.~- Ja ci pieniądze pożyczę.~- 191 11| Wszak wiesz, że sumka, co ją miałem na Niehoryle, jest 192 11| ani procentu nie widzę. Ja to mam za przepadło.~- Co 193 11| nowa desperacja!~- Abo to ja pozywać się będę kiedykolwiek? 194 11| bluźnić. Wszak wiesz, że ja nigdy nie uchodził za takiego, 195 11| Wszelki duch Pana Boga chwali! Ja w Nieświeżu! Wątpię, panie 196 11| Leon zawsze odpowiadał:~- Ja na to się nie odważę. Znam 197 11| to się nie odważę. Znam ja księcia pierwszy impet: 198 11| Litewskiego, siostrzanką księcia; ja pójdę do Nieświeża na wesele.~- 199 11| wesele się pokazać?~- Albo ja sam nie potrafię się zaprosić?~- 200 11| powiedz, że...~- A co to ja na szubienicę dekretowany, 201 11| asystencji księdza chodził? Ja wolny szlachcic! Audaces 202 12| mu posłuszny. A nie tylko ja i mnie podobni, ale JW. 203 12| pan Dzierżanowski zaczął ją gnębić; jednak w największym 204 12| piechoty się cofa. Pan Sawa ją przywitał kartaczami z armat 205 12| Bójcie się Boga, panowie! Ja prosty Kozak; jak ja mam 206 12| panowie! Ja prosty Kozak; jak ja mam nad wami marszałkować?~- 207 12| jazdy, między którymi i ja mu się dostał; szliśmy więc 208 12| piechota przejdzie, i skrzydłem ją atakując, od grobli oderżnąć. 209 12| wołyński z odwodem, gdzie i ja się znajdowałem.~Zaczęliśmy 210 12| wynieść kołyskę z karczmy i ją przywiązać do dwóch koni 211 12| leśnej chałupy. Otaczają ją, a w kilku wpadają w środek. 212 12| chałupę zapalić. Wpadliśmy ja i dwaj Kozacy i wynieśliśmy 213 13| Boga pochodziły. Czytałem ja, i z uwagą, Kodeks Napoleona. 214 13| sprawiedliwości u prawa i znalazł ją, bo go osadził przez dwanaście 215 13| wareckiego, na którym i ja na szarym końcu siedziałem ( 216 13| bydlęcemu, jak kiedy by ją wziął za żonę, więc wkrótce, 217 14| znanym. A gubernator:~- Ja to jestem ten sam, któremuś 218 14| przeczytać, mówiąc mu:~- Ja ciebie do mojej służby przyjąłem 219 14| com napisał. A diak:~- Ja tego nie umiem przeczytać.~- 220 14| mnie kłamstwo zadajesz? Ja, car, bym pisać nie umiał?~ 221 14| kto o tym tobie mówił?~A ja mu na to:~- Przysięgam, 222 14| do niego w Kazaniu?~Na to ja:~- Miałem nadzieję, że za 223 14| Polacy mieli z Puhaczewem. A ja tylko Boga brałem za świadka, 224 15| ojczyzny, a jeszcze mniej by ją poznał wskrzeszony starzec, 225 15| to jest wielka zagadka. A ja bym ją tak rozwiązał: więcej 226 15| wielka zagadka. A ja bym ją tak rozwiązał: więcej teraz 227 15| Szlachcic bez wstydu powtarzał: "Ja sobie prosty człowiek, w 228 15| nie mieli. Sparzyłem się ja raz porządnie na jednym 229 15| ledwo 15 garncy wydawała. Ja mu się żalę, a on na to 230 15| należeć do konferencji. A ja mu na to:~- A na co ja się 231 15| A ja mu na to:~- A na co ja się zdam panu z moim starym 232 15| żadna sprawa tak dobra, aby ją nie można przegrać, ani 233 15| pokolenie teraźniejsze.~Ja na to tak odpowiem: Była 234 15| jego się nie równał. Kazał ją porwać, aby ją zmusić do 235 15| równał. Kazał ją porwać, aby ją zmusić do rozwodu, bo taka 236 15| utracić już nie mogą.~I ja patrzałem na upadek obyczajów, 237 15| Niklewiczowej, wdowy, co ją wszyscy pamiętają w Nowogródku, 238 15| ale kawalera, u którego ja kiedyś dependowałem, a który 239 15| wszakżeście oba kawalerowie. Ja was do niej zaprowadzę i 240 15| jakoż ani pan Jelec, ani ja nie byliśmy od tego, aby 241 15| Co my za to zasłużyli?~A ja mu:~- Jużci, gdzie nie ma 242 16| Bogiem śmiało tłomaczyć. Ja podobnych wydatków nie mam, 243 16| benedyktynek nieświeskich (com ją wyrobił panu Krysztofowi 244 16| całe życie tak było ze mną. Ja za kratami stoję, a o tym 245 16| rozum, a dla siebie głupi. Ja na kondescensji, a słudzy 246 16| trzeba umieć brać się, a ja przez całe życie z żadną 247 16| jaki jest, się straci.~- Ja waćpana wyswatam.~- A z 248 16| ale gospodyni! Wszak znasz ją?~- Widziałem ją parę razy 249 16| Wszak znasz ją?~- Widziałem ją parę razy w kościele z JW. 250 16| Do Gruszówki niedaleko, ja tam za ciebie się oświadczę, 251 16| zacnie urodzona, że jak ją weźmiesz, kto tylko w Nowogródzkiem 252 16| nowogródzkich, z którego i ja, nędzny grzesznik, między 253 16| opatrzyć, by w nim i żonę, i ją nawiedzające obywatelki 254 16| ofiarowano, bym jechał do Wilna ją atentować przed sądem zadwornym; 255 16| odbyły się zaręczyny. A ja i moja narzeczona wyglądaliśmy 256 16| szlachcianki, a przecież wziąłem ją, bom jak najlepiej o niej 257 16| rad, iżby wiedziano, że i ja sroce spod ogona, jak to 258 16| niej starszy, a przecie ją przeżyłem. Taka była wola 259 16| naszym funduszem. Ale jakem ją zaprowadził do mojego dworku, 260 16| dostały mi się w dzierżawę. Ja siedzę przy sprawach, a 261 17| chcecie - odpowiadał - kiedy ja i żartem znieść nie mogę, 262 17| Polaków Moskale bili. Ile razy ja, niby Moskal, a buchańca 263 17| nadziei. Otóż poznawszy ją w domu jej ciotki, W. cześnikowej 264 17| cierpieniem za nią wysłużym ją u Boga." I pomimo oporu 265 17| ze Słucka przyprowadził ją do Nieświeża.~Zostawszy 266 17| Powtarzał tylko braciom: "Ja mam się weselić, kiedy nasz 267 17| nakarmił:~- Pozwólcie, niech ja ich policzę; może ich tylko 268 17| dał się widzieć, mówiąc:~- Ja ich nie znam. Obywatele 269 17| w guberni białoruskiej, ja już carowej poddany. Proszę 270 18| okolicznościach oczyścić, musi ją koniecznie otrzymać od potężniejszego. 271 18| przeżyć nie może-przekonywa ją, aby przed grodem oświadczyła, 272 18| otworzy, a potem przeniosą ją w oddalone województwo, 273 19| której oni zasiadają, a ja, człowiek poczciwy, mam 274 19| przyjdziesz do kościoła, ja waćpana wyspowiadam, a teraz 275 19| była o to perepałka, ale my ją wytłukli, że ze wstydem 276 19| spostrzegą, że ciebie nie ma, to ja rady nie dam. Czart zjedz 277 19| On, abym w porę trafił; a ja dlatego jutro będę mówił 278 19| nie zajedziesz z swoim.~- Ja piechotą trafię, byle mię 279 19| mucet podarował, że oni ją między sobą podzielą, a 280 20| prosił mnie, bym to przyjął. Ja mu się wymawiałem, że nie 281 20| piszą, to tylko domysły. I ja bym milczał, ale będąc ostatnim 282 20| wytrzymam! Księże Marku, ja patrzał na twoje cuda: zrób 283 20| odmawiasz.~- Panie chorąży, ja ci nie poradzę. Wola Pana 284 20| pocieszył, księże Marku. A co ja winien, żeby nade mną, nędznym, 285 20| innemu dostać po kościach. Ja wiem, że za grzechy pokutować 286 20| mnie bolić przestanie, a ja wolę pokutować jak święty: 287 20| jeszcze zadanie, czy Pan Bóg ją przyjmie, czy nie. A ta, 288 20| już nadto, księże Marku! Ja za ojczyznę cierpieć nie 289 20| mój majątek złupiony. A ja jakież życie prowadzę? Konfederacja 290 20| biję się; ona rozwiązana, a ja po dżumach tułam się w Turecczyźnie; 291 20| biedę popłakać, bo już ci ja nie z żelaza. Ja do ciebie, 292 20| już ci ja nie z żelaza. Ja do ciebie, mój księże Marku, 293 20| ludzie, jak się pokażą! A ja już zawczasu za nimi się 294 20| waćpan temu, panie Kaźmierzu! Ja wszystko własnymi oczami 295 20| w zupełnej nieczynności. Ja się bić chciałem i o to 296 20| puszcza się do Warszawy. A ja, mu przerywając: "Ach, tatku, 297 20| a do tego moją imość, co ją, jak widzisz, mospanie, 298 20| połciami Bóg obdarzył, to ja piechotą iść muszę, bo i 299 20| gdzież waćpana umieścić? Ja bym rad dogodzić, ale jest 300 20| chudopacholstwa jeszcze trzymać. Tak ja mu:"Wiesz, panie ojcze, 301 20| z gęsiami na fornalce, a ja z waćpa-nem piechotą przy 302 20| bracie, chyba tak zrobimy: ja, choćbym rad być w Warszawie, 303 20| kłaniasz, choć nie ma komu, a ja za rok waćpanu. A jak się 304 20| żonkę ci powierzam, byś mi ją szczęśliwie do Warszawy 305 20| przywiózł, niż moja."~To ja, obwitawszy się z naszymi 306 20| Brat kanafarz zaprowadził ją ze wszystkimi gęsiami do 307 20| zapłacił, co zaceniła, bo ja już był to ukartował. I 308 20| ukartował. I pożegnałem ją, prosząc, by się mężowi 309 20| dla Rzeczypospolitej. To ja pięć dni przebyłem między 310 20| jak piąte koło w bryce. Ja panu służę do Warszawy, 311 20| jak teraz do niej trafić; ja panu do chorążyca będę asystował, 312 20| odezwał się pan Korsak.~- I ja z nim trzymam! - krzyknął 313 20| odbierzcie mi władzę, a ja jako prosty żołnierz z wami 314 20| naczelnego wodza powstawać?~- Ja na pana starosty nie powstaję 315 20| konfederacji radę daję; będzie ją wola przyjąć lub nie. Ja 316 20| ją wola przyjąć lub nie. Ja nie teolog ani minister, 317 20| odsądzili - mniejszać o to: mam ja swój kawałek ziemi, a nie 318 20| wszyscy się na nas rzucą, ja mówię, że nikt nie ruszy, 319 20| spodziewasz, księże Marku. Ja za piecem nie wychowany 320 21| ambula", chromi wstawali, to ja jak apostołowie na wszystkich 321 21| znajdowali. Ta myśl ciągle ją dręczyła i ze łzami błagała 322 21| błagała Zbawiciela, aby ją od tej myśli oswobodził, 323 21| pragnie, tylko żeby nic ją nie odrywało od Jego miłości 324 21| ust przybliżała, chciał ją król w twarz pocałować, 325 21| który wybierzecie, tego ja wam dam.~A wszystkie dusze 326 21| niech mnie łupi i dręczy, ja wiem, że moja królowa żyje 327 21| zachowuje się narodowość. Żydzi ją zachowali w niewoli babilońskiej 328 21| niewoli babilońskiej i teraz ją zachowują, bo odsunięci 329 21| Mazur.~O, młodzi rodacy moi, ja już nie będę widział Polskiej, 330 21| takowej przysiędze. Jeżeli ją szczerze wyrzekł, jest zdrajcą, 331 21| jeżeli w zamiarze, aby ją zgwałcił, ]est bluźniercą, 332 22| że już im wierzyć trzeba. Ja przyznam się, że moim prostym 333 22| to dla mnie było nauką. Ja tu będę uciekał przed śmiercią, 334 22| vis pacem, para bellum; ja bym rad moją chorągiew powiększyć 335 22| konie w puszczę cudnowską. Ja mu na to:~- Dobra i łaskawa 336 22| lesie, gdzie bezpiecznie, a ja mu, co będę mógł, szlachty 337 22| nieradzi muszą być spokojni.~A ja mu:~- A to piękną będę mieć 338 22| lesie! Z deszczu pod rynnę: ja kryję konie przed Moskalem, 339 22| Pawlik u naszego leśniczego i ja go tam razu jednego spotkałem 340 22| pistoleta z olstry, ale ja na niego:~- Schowaj mi zaraz 341 22| że Cudnów nie mój i że ja pańskiego dobra pilnować 342 22| w lesie na was obławę, a ja to tym, to owym go zbywam, 343 22| ciebie zupełne ladaco.~- Albo ja nie szanował wielmożnego 344 22| moich parobków zamordować, ja jemu nazajutrz żonę i dzieci 345 22| puść nas z Panem Bogiem, a ja twoich ludzi wypuścić każę.~- 346 22| twoich ludzi wypuścić każę.~- Ja wielmożnemu panu już nie 347 22| dostaniesz, zaraz powiesz: "Co to ja temu chamowi mam dotrzymać 348 22| zuchwałego chłopa!" Czy ja was nie znam?~- Panie Pawlik, 349 22| znam?~- Panie Pawlik, wszak ja wam dobrze życzył. Sam przyznaj, 350 22| dobrego gołemu za pazuchę. Ja wielmożnemu panu krótko 351 22| że moich ludzi odeszło, a ja pana wypuszczę. Rozumie 352 22| puśćże mi syna i gościa, a ja u ciebie zostanę jako zakładnik.~- 353 22| zakładnik.~- Tak nie będzie. Ja wielmożnego pana puszczę, 354 22| żoną. Co ci ona winna, że ją w łyżce wody chcesz topić? 355 22| Wracajże pan zdrów z synem! Ale ja bez zakładu nie zostanę. 356 22| siedział póki wola pańska, bo ja go nie wypuszczę, pokąd 357 22| rusza sobie do Cudnowa: ja panu Pawlikowi służę do 358 22| wszak my oba żołnierze: ja Rzeczypospolitej, on własnej 359 22| zlitował nad moją babą; a ja zaręczam, że niedługo będziesz 360 22| szlacheckie i żołnierskie, a ja wierzę - i podał mi rękę.~- 361 22| pan znowu nie zaczepi, bo ja pewnie nie zacznę. Pana 362 22| ze swoim pocztem nazad, a ja z hultajstwem dalej; a takimi 363 22| Pawliku, zostaw mnie w pokoju. Ja teraz na waszej dyskrecji. 364 22| jeśli łaska, nie gadaj. Ja łgać nie umiem i otwarcie 365 22| mnie, jak chce, trzyma, ja pana bardzo szanuję, a jak 366 22| przeznaczenie pieniędzy. Ja, choć nieszlachcic, przecie 367 22| niemiłosiernie skrzywdzonym został. Ja go nie bardzo za język ciągnąłem, 368 22| wyrozumiałem, że myślą tak jak ja: wszyscy chcemy do pana 369 22| natchniona; nic świętszego!~- Ale ja panu przyznam się, że na 370 22| Pluń waćpan na to! A co to ja malowany, żebym dopuścił, 371 22| wiedział, jaki twój ród? Ja przed starszym przedstawię 372 22| się kłamstwo zadać, z tym ja się rozprawię: a porucznika 373 23| podlejszych, zacierających ją ciągle wzrastającymi bogactwami. 374 23| nam urodzić, a posucha tak ją wysmaliła, że onegdaj na 375 23| ptaszka, co z nim się stawi. Ja go umieszczę między moimi 376 23| zapytał książę Karolka.~- Ja sam siebie namówił - odpowiedział 377 23| paziowie mają pieniądze, a ja, będąc chrzestnym synem 378 23| Wręcz mu powiedział:~- Ja nie waszej książęcej mości 379 23| miał przegryzki znosić. Ja taki szlachcic jak i książę, 380 23| sprzyjał opiekun panny. Ale jak ją poznał nasz Ryś, wkrótce 381 23| poznał nasz Ryś, wkrótce ją odkochał. I nie dziw. Bo 382 23| wszystkim urodziwa. Jakżeby ją było sprząc z panem Łopotem! 383 23| ludzi roztropnych. Wszakże ja sam więcej jeszcze miałem 384 23| się ze szczupłej lafy, co ją jako pokojowy pobierał, 385 23| pokornym sercem i powiedział:~- Ja sam to znam, że młodszy 386 23| swawolę, dla miłości Boga, a ja mu uszkodzone buty odsłużę 387 23| ludzki, coś na mnie ściągnął. Ja twoich modlitw i posług 388 23| zapomniawszy o jego szlachectwie, ja to za moją własną krzywdę 389 23| dufając, że mocny, to i ja niesłaby!~Posławszy potem 390 23| pociechę Rzeczpospolita, jak ją zawsze miała z jego przodków, 391 23| kozikiem zakłuć to znowu inna. Ja dobry katolik, a do tego 392 23| i szlachcic. Zresztą nie ja wyzwałem, ale mnie wyzwano; 393 23| niej kwituje, ale ten, co ją otrzymał. A jeżeli pozwolisz 394 23| natrafił. A wiedź o tym, że ja twojej klątwy się nie obawiam; 395 23| którego to nic nie należy (dam ja jemu fartuszkowy majątek!), 396 23| Słuchaj, panie Tadeuszu! Ja ci rękę odciąłem, a Bóg 397 23| mu nie będzie. Niewiele ją ta uległość kosztowała, 398 24| największa przysługa, co ją wysoki rozum dla kraju uczynić 399 24| historii różnego rodzaju. Ja ich nie czytałem, bo oprócz 400 24| byłaby w rodzaju tej, co ją kiedyś uczynił pewien biegły 401 24| mędrcowie świdrzą rozumem, a ja po prostu tłumaczyć się 402 24| nimi zastąpi tę powagę, co ją ród wysoki i dziedziczne 403 24| wymierzyć tę sprawiedliwość, co ją oni jego powagą i imieniem 404 24| własne serce zabroniło. A ja w imieniu palestry grodzkiej 405 24| gospodarstwem, bo czasu niewiele." Ja srebra i szkła zebrane z 406 24| egzekucji dekretów, jako ją mają ziemstwa.~I w samej 407 24| przysięgę wierności, co ją aż do samego końca dochowałem 408 24| dochowałem jemu. I nie tylko ja, ale wszyscy obdarzeni równym 409 24| mogła przyjść z radości. A ja, patrząc na tę jej radość, 410 25| której mucha się wikła, a bąk ją przebija. Nie przeczę, by 411 25| staroście kaniowskim, a ja byłem mu osobiście znany, 412 25| wydatków z całej kwoty, co ją odbiorę, opłacę dziesięcinę 413 25| jego dworu, a niegdyś jak ja konfederat barski. Pan Wirski 414 25| zapomniał mnie oświecić, że ja samym instynktem tylko uniknąłem 415 25| podczaszego należą i że ja stamtąd co roku kilkadziesiąt 416 25| bojażń Pana, czyli] pióro. Ja miewam we zwyczaju, że na 417 25| szlachecką za papier uważać. Ja jestem dworzaninem księcia 418 25| szablą z wrogiem wojowali. Ja jestem litewskim szlachcicem, 419 25| to ty ne hirszy za mene; ja by sam u niego służył. Na 420 25| kuciomu do zajcia. Kołyb ja wsich moich ludę j i Żydów 421 25| Nieświeżu! Widzisz tę kresę, co ją mam na łbie? To pamiątka 422 25| żyty ne mohły. Oj, kołyb ja buw tohda w Nowohrodku, 423 25| jeho łyznuw. Szczoż robyty! Ja za nym płakał jak detyna, 424 25| Podolem na Wołoszczyznę, ja w Buczaczu zacząłem zbierać 425 25| z komendą w Płoskirowie. Ja o niczym nie wiem, aż tu 426 25| wiedział, że on z Morafy. Ja na niego magdeburgię sprowadził 427 25| podczaszy do mnie z wymówkami. Ja sześć bryk kazałem naładować 428 25| to ne buw Potocki jak i ja, tob ja jemu... Ale pokińmo 429 25| buw Potocki jak i ja, tob ja jemu... Ale pokińmo o tym. 430 25| Nieświeżu tęgo piją. Albo ja tam pół roku nie siedział? 431 25| kanclerom buty. A jak pyje! Ja na neho z desiat' raz porywawsia - 432 25| Kaniowa pryjechaw, toby ja jewo jak korola pryniaw. 433 25| swojej mnie nawiedzali. A ja im mówię: "Dla miłości Pana 434 25| wodę, ile jej się wleje, a ja sam zajmę się jej zafarbowaniem." 435 25| zawsze świeży do kielicha. A ja piję wodę a piję, ledwo 436 25| mi go nalano w kielich, a ja go do ust przybliżył, pan 437 25| kończ." Domyślił się jucha. Ja w prośby! Spuścił mnie od 438 25| ruski obrządek miłował. A ja, by się nie naprzykrzyć, 439 25| komu z tego był śmiech, ale ja się budowałem i wielkie 440 25| tak by się rozrzewniła jak ja, który w Jej imieniu ze 441 25| powinny nawet lepiej niż ja nie mógłby być ugoszczonym. 442 25| tę zaszczytną pamięć, co ją serce pana starosty kaniowskiego 443 25| tak było, a nie inaczej; a ja klęcząc spełniłem kielich 444 25| waćpan przed ludźmi! Wszak ja sam szlachcic, a podły ptak, 445 25| skórę rozpruwszy, musiałem ją moją kieszenią nadłatać. 446 25| zające szczuł na moim polu. Ja jemu raz każu: "Oj mosanie 447 25| Na konec na mojej zemli ja jeho uchopył i piatsot tam 448 25| mene z pozwom do grodu. Ja tłumaczę się, że on popowicz, 449 25| sia. Zgubić mnie chcieli. Ja tu szlachtę robię jakby 450 25| domu Potockich przybyło." A ja mu na to: "Uwa! A szczo 451 25| na to: "Uwa! A szczo to ja soroci spod chwosta wyliz,