| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tlusty 2 tlustymi 1 tluszczej 1 to 156 toba 3 tobie 7 toc 6 | Frequency [« »] 185 bo 176 w 176 z 156 to 139 co 137 wiec 113 i | Ambrozy Korczbok Rozek Krótka rozprawa miedzy trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem IntraText - Concordances to |
Part
1 Ambr| Postój mało, nie wadzić to przeczcić! ~Acz są rzeczy 2 Ambr| przyrodzenia każdy ~Nawięcej się o to stara zawżdy,~Aby wiedział, 3 Ambr| przygodziło schować. ~A tak i to snadź przeczyść nie wadzi, ~ 4 Rozp| A coż wiemy, nieboracy? ~To mamy za wszytko zdrowie,~ 5 Rozp| A kukla na stole leży,~To ją wnet z stołu ogoli, ~ 6 Rozp| Potym mię pokropi wodą,~To już z Bogiem idę zgodą. ~ 7 Rozp| PLEBAN~A wójtże się to jął gdakać! ~Czymże by tę 8 Rozp| tę gębę zatkać? ~Gdzieś to dzban piwa dobrego,~Przegadałby 9 Rozp| daj drugiemu. ~A wielkie to upominki~U Boga takie uczynki.~ 10 Rozp| ludziom na pożytek, ~Na to stan duchowny sprawił,~By 11 Rozp| Potrzebuje płacej zawżdy.~A to jest święta utrata, ~Bo 12 Rozp| zbłaźnili,~Wszytkę wiarę w to włożyli,~Iż go żadna rzecz 13 Rozp| nagrodzić. ~Bo acz żadny w to nie łuczy,~Jako święte Pismo 14 Rozp| bliźniego tak szanuje,~Iż to, w czym by się kochał,~By 15 Rozp| bydło tak mieszkacie.~Już to rychło dwie niedzieli~Niceśmy 16 Rozp| słychać. ~ ~PLEBAN~A przedsięż to wójt harcuje, ~Rad, iż panu 17 Rozp| iż panu pochlebuje.~Lecz to w posłuch mało idzie, ~A 18 Rozp| panie, ~Skąd wam przyszło to kazanie, ~Bo na wszytko 19 Rozp| ku czci spalić.~A u nas to wszytko za nic.~A co Bogu 20 Rozp| kazał, ~By każdy, co winien, to dał:~Co cesarskie, to dać 21 Rozp| winien, to dał:~Co cesarskie, to dać jemu,~A co boże, to 22 Rozp| to dać jemu,~A co boże, to dać samemu. ~I niedawnom 23 Rozp| omieszkać: ~Co jest boże, to kazał dać.~A naczże to rozkazano,~ 24 Rozp| to kazał dać.~A naczże to rozkazano,~I komuż to ma 25 Rozp| naczże to rozkazano,~I komuż to ma być dano? ~Iścieć nie 26 Rozp| kości napraszczali.~Acz to idzie z boskiej mocy, ~Ale 27 Rozp| przez ich pomocy.~Bo rzekł: "To oddać we troje, ~Co uczynicie 28 Rozp| wszytkiego podeprzeć, ~A to iście na pieczy mieć:~Dobrowolnie 29 Rozp| za płaszcz niebo kupił;~To by już Bóg komorą żył! ~ 30 Rozp| Bóg komorą żył! ~Aleście to nań zmówili, ~Abychmy też 31 Rozp| czciecie o Bodze,~Iż nam to rozkazał srodze:~Wszytko 32 Rozp| dobre mienie,~A przedsię na to nie myślić,~Aby za to dosyć 33 Rozp| na to nie myślić,~Aby za to dosyć czynić.~Na ony wasze 34 Rozp| nas dzierżał ten błąd!''~To więc aż do dnia dopija, ~ 35 Rozp| piekielne ubóstwo!~"A co to jest sto kop płatu?~Czym 36 Rozp| Gdy się do nich ubiegają, ~To się im nisko kłaniają, ~ 37 Rozp| nie chybisz Rzyma,~Chocia to u nas źwierzyna.~To cię 38 Rozp| Chocia to u nas źwierzyna.~To cię będzie przez rok straszył, ~ 39 Rozp| miała miłość mnożyć. ~Bo to każdy widzi proście,~Iż 40 Rozp| wszytko k rzeczy,~Kto by to chciał mieć na pieczy,~A 41 Rozp| pamiętnym dzielą.~A barzo to łowne pole,~Sporzej młócić 42 Rozp| też gdy jest elekcyja, ~To jeden drugiego mija, ~Ubiegając 43 Rozp| nie idą za włosy. ~Snadź to gorsze niż pacierze, ~Gdy 44 Rozp| pogląda.~A snadź trudno w to ugodzić, ~By też miał Salomonem 45 Rozp| ciśnie, ~Choć czasem kto za to piśnie,~Aby z niego był 46 Rozp| wszytka zejdzie, ~Wszak to na liczbę nie przydzie. ~ 47 Rozp| Uciekł młynarz tego roku,~A to nam nie chcąc przypadło,~ 48 Rozp| widzi, ni słyszy,~Co chcesz, to tam weń napiszy.~Ano więc 49 Rozp| barziej nie skazili. ~Iścieć to każdemu zdrowo, ~Pamiętaj, 50 Rozp| panie, me słowo!~Bo a co to wadzi duszy,~Gdy się drobiozgu 51 Rozp| drobiozgu nakruszy, ~Iż się to miotełką zmiecie; ~Wżdy 52 Rozp| zmiecie; ~Wżdy się co za to wygniecie.~Bo trzeba rozumu 53 Rozp| słychamy nic dobrego; ~Już to kielka niedziel bają,~A 54 Rozp| Więcej też sobie folgują,~A to, co jem trzeba, kują. ~Bo 55 Rozp| smacznego czuje. ~Bo acz to jest wielki urząd,~Kto chce 56 Rozp| strawę." ~Ano, panie, wielka to rzecz,~Kto chce tego prawie 57 Rozp| wygrali?~Bo świebodę za to dali.~A snadź co dobra myśl 58 Rozp| wielkim stanom szkodzi, ~Bo to trzeba rozumnie kryć,~Na 59 Rozp| świecie. ~"Ale co mamy, to mamy,~Gdy tu świata używamy,~ 60 Rozp| wieczność dbamy. ~Co zadrzemy, to zadrzemy,~A wżdy świata 61 Rozp| ziemię, by z wymiotem. ~Acz to nie mej rozum głowy ~Wtrącać 62 Rozp| jednak tym pobracić, ~Wójtowi to piwo płacić!~Pan się świeczki, 63 Rozp| żem ten rok panem był,~To w niwecz, com się narobił.~" 64 Rozp| czekam przez cały rok."~A to w niwecz, com dał winę ~ 65 Rozp| z kmieci. ~Nie w jednej to będzie męce,~Biegając przez 66 Rozp| sami mniej dają,~A poznasz to po rozmowie, ~Kiedy się 67 Rozp| czasem na trunki, ~Abowiem w to trudno wkroczyć, ~Aby nie 68 Rozp| wziąć pewno w róg. ~Zaż to nowina na świecie,~Iż kto 69 Rozp| kopie w brogu:~"Nie mnie to dasz, synku - Bogu!" ~Acz 70 Rozp| wiem, wie li Bóg o tym,~Aż to zrozumiemy potym. ~To wiem, 71 Rozp| Aż to zrozumiemy potym. ~To wiem, iż żyta nie jada, ~ 72 Rozp| kląć. ~Przydzie spowiedź, to się jednaj,~A nie chcesz 73 Rozp| A snadź lepiej, co dać, to dać,~Aby wżdy mógł apelować. ~ 74 Rozp| naszerszą dziedzinę. ~Poznasz to po jego słowie,~Bo go wnet " 75 Rozp| mię trochę nędza gniecie,~To też odcierpię na świecie.~ 76 Rozp| ciśnie.~ ~PAN ~A długoż to, wójcie, ma być?~Tak masz 77 Rozp| onego się prawa śmieje. ~"A to, nieboże, na kroku ~Małoś 78 Rozp| byś z tej sieci wylazł." ~To się już ciągni jako lis,~ 79 Rozp| A snadź, co utracisz na to, ~Kupiłby tak wiele za to.~ 80 Rozp| to, ~Kupiłby tak wiele za to.~Bo gdy przydzie na jednanie, ~ 81 Rozp| więc doma siadają. ~Lecz iż to przewara stara, ~Wiele może 82 Rozp| pycha szara.~Przydzie wojna, to więc krepuj, ~Chleb susz, 83 Rozp| Kiedy w bęben zakołacą,~To więc uzdy, czapki tracą.~ 84 Rozp| tracą.~Co więc kto może, to chwyta,~Drugi swego konia 85 Rozp| Otożeś zyskał, nasz panie!~To nic, co się w łeb dostanie. ~ 86 Rozp| z tego za pożytek,~Ukaże to sposób wszytek. ~Snadź tknąwszy 87 Rozp| się już wszytcy skupią,~To więc z księdza, kmiecia 88 Rozp| się abo łomić las.~Bo i to czasem pomoże:~Podleźć, 89 Rozp| skoczyć nie może. ~A wielki to rozum uciec,~Gdzie nie równo, 90 Rozp| więtsza przyczyna~Dać na to, niżli do Rzyma, ~Bo nic 91 Rozp| piec, komin, stoły, ławy,~To już więc drobniejsze sprawy, ~ 92 Rozp| Wszytkę wydał swą prostotę,~A to jego wszytka chciwość: ~ 93 Rozp| pokój a sprawiedliwość. ~To mu się działem dostało,~ 94 Rozp| głową.~Lecz gdyby tak na to przyszlo,~Tej by głowie 95 Rozp| uczynili,~Byście prawie w to wkroczyli,~Boście się nam 96 Rozp| wam zawżdy sporze. ~Bo zać to nowa biesiada,~Jako nastała 97 Rozp| zły na nas kiermasz.~Coż to czyni? Jedno zbytki! ~Tyć 98 Rozp| pinijole, w alekanty. ~"To słodkie, a to korzenne, ~ 99 Rozp| alekanty. ~"To słodkie, a to korzenne, ~A to ma barwy 100 Rozp| słodkie, a to korzenne, ~A to ma barwy odmienne.~Obeźrzcież, 101 Rozp| już trzeci rok stoi." ~To więc we wsze kąty leją,~ 102 Rozp| insze picia proste~Mają to za drobne chłosty. ~Muszkatellę, 103 Rozp| Muszkatellę, małmazyją,~To już więc tą pijał liją! ~ 104 Rozp| dług zeznawać.~Bo pomni na to, nieboże,~Iż mierne dłużej 105 Rozp| od niego. ~A snadź, jakoż to powstało,~Dziwniejszych 106 Rozp| Jako nastała pleura.~Coż to czyni? Jedno zbytek! ~Ukaże 107 Rozp| czyni? Jedno zbytek! ~Ukaże to sposób wszytek: ~Pić gorąco, 108 Rozp| deszczce jedzie. ~Każdy to sowito płaci,~Zdrowie i 109 Rozp| Zdrowie i pieniądze traci. ~A to wszytko zbytki mnożą, ~Niejednego 110 Rozp| wżdy nie sporo, ~Wnet się to rozleci skoro. ~Bo się wnet 111 Rozp| kto może, ułowi.~Prawie to na nie bicz boży, ~Niejednego 112 Rozp| się cały dzień swarzył. ~A to k temu ma na pomoc,~Iż to 113 Rozp| to k temu ma na pomoc,~Iż to już nie spał drugą noc. ~ 114 Rozp| pijany się toczy.~Nadobny to zysk, mój panie,~Gdy każdy 115 Rozp| Ugoniwszy, z szkapy zskoczy, ~To dopierko znowu tłoczy. ~ 116 Rozp| w kapturek. ~Jednak też to niezłe pole,~Gdy jej niemasz 117 Rozp| Bo więc każdy, kto się w to wda, ~Snadź o żadną już 118 Rozp| Nieprosz stoi za sieć." ~To już na to do dnia pije. ~ 119 Rozp| stoi za sieć." ~To już na to do dnia pije. ~Wyga się 120 Rozp| kłódkę stłuczy. ~Bo iście to zasłużyli,~Aż do południa 121 Rozp| skarbu nie umnoży,~Niżli to na szyję włoży. ~Nasze to 122 Rozp| to na szyję włoży. ~Nasze to niewiasty znają,~Co więc 123 Rozp| węgierskim szyciem snadnie~Mógłby to uszyć nieżadnie, ~Ale by 124 Rozp| święto w żałobie!~Nie mnieć to sromota - tobie!" ~Więc 125 Rozp| niewiele naliczyli. ~Ano to niecudny wzorek,~Kiedy w 126 Rozp| sukniej, wdziej kaptur. ~Bo to już nastało dzisia:~Leda 127 Rozp| jako chce, skacze. ~Owym to więc chudym wadzi~I zszkapieją 128 Rozp| rajtarką przezwali. ~Ano to stara przewarka:~Rad bywa 129 Rozp| czemu nie jako wczora?~Zaż to inny rok z wieczora? ~Więc 130 Rozp| pomuskać, a czołem bić -~A to wszytko stoi za nic. ~Więc 131 Rozp| do wsi jadą~I przezwali to biesiadą!~Ano by lepiej 132 Rozp| Przedsię za jej zdrowie wypić!"~To się czasem na czczo spiją, ~ 133 Rozp| umiał, snadź by płakał, ~Bo to już nie jadł drugą noc,~ 134 Rozp| niemasz co weń schować. ~Bo to złe nastało na nas,~Ten 135 Rozp| łanów, ~Uprzejmie się na to sadzą, ~Nikomu naprzód nie 136 Rozp| nie tak strach. ~Ale snadź to próżne rzeczy~Różne stany 137 Rozp| jedno w pokoju został.~Bo to pierwszy klenot boży, ~Z 138 Rozp| niedostatek.~Ale mi się to chytrszy zda,~Co swój stan 139 Rozp| się jem nie ukarze. ~Onym to więcej przystoi,~Co je na 140 Rozp| więcej przystoi,~Co je na to szczęście stroi,~A Bóg je 141 Rozp| szczęście stroi,~A Bóg je na to przełożył,~By się na wszem 142 Rozp| im prawda sprzykrzy.~Ano to wielkie kochanie,~Kto ma 143 Rozp| żnie, kto nie sieje. ~A to w obyczaju miewaj: ~Nigdy 144 Rozp| dbają.~Ach, niestotyż, jakaż to ma żałość, ~Patrząc na swych 145 Rozp| Dzisia prawie się wszytcy w to wdali, ~W rozkoszach wieczne 146 Rozp| Przedsię jednak bujno na to skaczą.~Zaż się u nas wżdy 147 Rozp| w sprawach ćwiczy?~Snadź to rycerz, kto więcej naliczy,~ 148 Rozp| ten kościół pobijają.~Ano to snadź niespora robota,~Gdy 149 Rozp| A tak, proszę, pomni na to każdy,~Iż za czasem wszytko 150 Rozp| nadzieje.~Bo jestli cię Bóg na to przełożył, ~Aby przez cię 151 Rozp| sobie, ~Boć się hojniej to nagrodzi tobie.~Za żywota 152 Rozp| sławny, długi. ~Nie myśl na to doczesne zbieranie, ~Wie 153 Rozp| kochanie. ~Wszytko się więc to marnie rozchodzi, ~Jedno 154 KuTe| Mój towarzyszu, jestliżeś to już czedł, ~A iżeś co nietrefnego 155 KuTe| sprawy, ~Przy lepszych stać - to jest rozum prawy. ~Bo cożkolwiek 156 KuTe| da. ~A tak i ty miej na to baczenie,~Iż jest różne