Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
jad 1
jadem 2
jaguarów 1
jak 140
jaka 5
jakas 2
jakby 9
Frequency    [«  »]
273 sie
171 na
159 a
140 jak
118 z
72 nie
65 co
Stanislaw Przybyszewski
Nad Morzem

IntraText - Concordances

jak

    Rapsod
1 Mod| o chwilach rozkoszy, co jak poszum dalekich skrzydeł 2 Mod| smutnym rozjęku Twe oczy, jak się żarzą w nieziemskim 3 Mod| zachwycie i jasną rękę widzę, jak się ku mnie wysuwa i w płonącym 4 Mod| wokół Twej skroni, widzę, jak dwie łzy spłynęły w blady 5 Mod| Twych ustach, i słyszę, jak głos Twój ciemną skargą 6 Mod| wieńczy, tak krwawymi błyski, jak teraz, kiedym Cię już na 7 1 | straszny głos burzy?~I czuję, jak szum ten staje się czarnym 8 1 | jękiem mej duszy. Czuję, jak zapuszcza korzenie w najtajniejsze 9 1 | najtajniejsze głębie mego serca, jak rośnie, jak naraz rozkwita 10 1 | mego serca, jak rośnie, jak naraz rozkwita w wielki 11 1 | najtajniejsze dale życia, i widzę, jak się przestrzenie rozszerzają, 12 1 | otóż słyszę głuchy rozgwar; jak czarna chmura kłębi się 13 1 | pierwsza błyskawica... I widzę, jak się olbrzymie skały lodu 14 1 | piękną i czystą i jasną, jak dusza dziecka, w której 15 1 | przezroczystą i powiewną, jak kłosy złotych zbóż w drgającym 16 1 | byłaś tak cichą i bladą, jak oddech nocy letniej, gdy 17 1 | Chciałbym Cię widzieć, jak idziesz w mrocznym blasku 18 1 | przez moje ciemne komnaty, jak nikniesz w lesie olbrzymich 19 1 | rozkosz nad wszelkie rozkosze, jak pierś jej się w moją wpala, 20 1 | pierś jej się w moją wpala, jak usta jej się w moje wpijają, 21 1 | jej się w moje wpijają, jak ręce jej dyszą na mej szyi 22 1 | dziewicę z tego kraju, bladą, jak nasze noce księżycowe; jej 23 1 | księżycowe; jej głowa tak jasna, jak gdyby słońce się na niej 24 1 | stopiło, a głos jej tak cichy, jak pieśń, którą wiatr w wieczornym 25 1 | przewieje, i tak tajemniczy, jak najskrytsze uczucie, które 26 1 | nie skalało.~Widzę Cię, jak idziesz wolnym i cichym 27 1 | wodzów.~Pomnę: było to, jak gdyby listki z róży opadały, 28 1 | wiatr muśnie - było, jak gdyby ciche perły deszczu 29 1 | ciemnej nocy łkały - było, jak gdyby się cała wieczność 30 1 | i coraz ciszej, płynęłaś jak najskrytsze echo wieczności, 31 1 | coraz bliżej... Czułem, jak się cofałem w tajemnej trwodze, 32 1 | cofałem w tajemnej trwodze, jak cała sala w tył uciekać 33 1 | tył uciekać się zdawała, jak mglisty blask zapełniał 34 1 | we mnie wpatrzone, ciemne jak otchłanie niebieskie, smutne 35 1 | otchłanie niebieskie, smutne jak poszum wiatru jesiennego 36 1 | w nagim parku, a słodkie jak jaśnienie morza w ciemnych 37 1 | blaskiem rozstania, czerwone jak szafran. Pod Twoim niebiem 38 1 | w tej wiecznej pomroce, jak się idzie w dziewiczych 39 1 | lasów pokrywa.~ Przyszłaś jak promień, co się z miliona 40 1 | ziemię zabłąka.~Spłynęłaś, jak sny spływają na serce, syte 41 1 | Cię przewiał przez morze, jak przewiewa "Anioł Pański" 42 1 | czuje się dzwony w sercu, jak łopot skrzydeł przebłyskujących 43 1 | tak cicho i tak smutnie, jak noc, gdy na zbolałe serca 44 1 | zapiera, a gwiazdy płoną jak krwawe rumieńce febry, które 45 1 | słońca. Twe ciało paliło się jak w gorączce, a na skroniach 46 1 | skroniach nabrzmiała sieć żył, jak gdyby Ci je rozerwać chciała.~ 47 1 | tonęły.~Jeszcze Cię widzę, jak idziesz cichym krokiem lęku 48 1 | słyszę odgłos Twych kroków jak gasnące akordy harfy, jeszcze 49 1 | siedziałem przy Tobie, widziałem, jak oczy Twe w przeczuciu śmierci 50 1 | szerzej się rozwierały, jak twarz Twa przezroczyściała 51 1 | stała się jasną, tak jasną, jak twarz dziewicy, konającej 52 1 | diamenty, pyszne i czarne jak skamieniałe światło, chłodne 53 1 | skamieniałe światło, chłodne jak ręce umierających dziewic, 54 1 | umierających dziewic, a kojące jak szerokie liście nenufarów.~ 55 1 | Artemidy, czyste i słodkie jak Twoje serce.~ Kapłankom 56 1 | czerwonymi pręgami i ciemne jak otchłań jantary, co moc 57 1 | zniszczeniem i wściekłością jak oczy głodnych tygrysów: 58 1 | z ciężkim milczeniem, co jak olbrzymia błyskawica po 59 1 | słyszałem bicie Twego serca jak kołatanie u bram wieczności.~ 60 1 | muszę coś odpowiedzieć, a jak obce echo odbił się o zimne 61 1 | biała i czysta i miękka jak skrzydła mewy polarnej.~ 62 1 | polarnej.~Czułem Twe serce, jak żarem mego słońca namiętnie 63 1 | swego syna.~I szło wolniej jak zwykle, około południa zdawało 64 1 | stron słyszałem Twoje lasy, jak szeleściły w zielonawym 65 1 | przyszły, noce krótkie i jasne jak wzrok tygrysa, co swą klatkę 66 1 | morzem zemstę knuło.~Och, jak wtedy za słońcem tęskniłem!~ 67 1 | naszych komnat, to czułem, jak ręce Twe mocniej mnie kochały, 68 1 | Twe mocniej mnie kochały, jak oczy Twe głębiej i goręcej 69 1 | się w me serce wchłaniały, jak co noc ciało Twe płomienniej 70 1 | słyszałem lud mój nieszczęsny, jak ryczał z głodu i .rozpaczy, 71 1 | miejsca się nie ruszył.~I jak na dany znak padł krzyżem 72 1 | widziałem.~Czułem tylko, jak mnie wynoszono na taras, 73 1 | A naraz stała się cisza.~Jak gdyby niewidzialna kosa 74 1 | porwać w me ramiona, ale jak gdyby wszystko życie we 75 1 | snu kołysały.~I słyszę, jak Twa harfa jęczy, widzę jaśniejące 76 1 | promieniła, i słyszę Twe serce, jak kołacze, puka, wabi mnie 77 1 | zmroku rozpływa czerwone jak szafran, gdzie morza lśnią 78 2 | mewę ze złamanym skrzydłem, jak w czasie przypływu siedziała 79 2 | silniejsze fale, czuła, jak śmierć się zbliża, straszna, 80 2 | tęsknoty, bezsilne i żarliwe jak rozmodlona prośba dziecka.~ 81 2 | Twe błagalne spojrzenie jak echo najodleglejszych wspomnień 82 2 | najodleglejszych wspomnień szczęścia, jak gasnący dźwięk zerwanych 83 2 | gdy moje serce obejmuje, jak przeciągły akord rozpłakanej 84 2 | pustyń piasku, widziałem, jak ziemia pękała, a wszechistnienie 85 2 | zapomnienie!~O, spojrzyj na mnie, jak w onej ciemnej nocy, kiedy 86 2 | morzach, co śpią w martwej jak lustro, czystej pomroce, -~ 87 2 | nie ma równej piękności, jak śnić o zmarłym przepychu, 88 2 | długim snem.~Widziałem, jak w brzasku porannym znikło 89 2 | płomienie j ącymi włosami, co jak ognista fala rozwarkoczonych 90 2 | wielkiego cudu błysnąłem jak słońcem, piorunem słowa, 91 2 | kwiatów spowitą, widziałem, jak błądziłaś w zaczarowanych 92 2 | ogrodach wśród czarnych palm, jak błędny ognik świętojańskich 93 2 | Widziałem Cię smutną i cichą, jak spływałaś z gór, gdyby nikłe 94 2 | mrocznych dalach.~Widziałem Cię, jak dumałaś nad brzegiem morza, 95 2 | niosły ku nieznanym brzegom.~Jak we śnie szłaś na morzu, 96 2 | serce Twe więdło w tęsknocie jak kwiat w żarach słońca podzwrotnikowego.~ 97 2 | szukam Cię i pragnę.~Zgasłaś jak błędny ognik, rozwiałaś 98 2 | błędny ognik, rozwiałaś się jak opary mgieł w błękicie brzasku,~ 99 2 | przypływu morze brzegi zalewa: jak diamentowy szron błyszczy 100 2 | oblubienico morza, tom widział, jak się w pomroce rozpływałaś, 101 2 | widziałem Twe czarne oczy, jak gasły w oddali, a jaśniejąca 102 2 | gwiazdy, budzi się morze, a jak echo przebrzmiałego szczęścia 103 2 | krzaku głogu opadły liście, jak dźwięki harfy, niewidzialną 104 2 | morze i dzień się budzi, a jak nikły cień ziemi, rozwiałaś 105 2 | święty moją krwią odkupić.~I jak daleko sięga moja nieśmiertelna 106 2 | słyszałem Twój śmiech, jak płonął cichym jaśnieniem 107 2 | sny Twoje biły o me serca jak białe skrzydła ptaka.~Nie 108 2 | się w duszę wświeciło jak świetlany rozbłysk szczęścia 109 3 | zwróconą, bladą i jasną jak światło miesiąca, spostrzegłem 110 3 | ich barwy, czuję tylko, jak drobne, błagalne ręce ujęły 111 3 | Czułem, że gdy powstanę, będą jak gwiazdy płomienieć nade 112 3 | burze i morza.~Nie wiem, jak długo oczy nasze w tym spowiciu 113 3 | oczu.~Szukałem jej, och, jak jej szukałem!~Od rana do 114 3 | widzę w każdym oknie, jak za mną śledzi, a przed sobą 115 3 | nią.~I widziałem te oczy, jak się zapalały, jak błyszczały 116 3 | oczy, jak się zapalały, jak błyszczały gdyby węgle żarzące, 117 3 | w końcu dwoje tych oczu, jak dwa krwawe słońca, zanurzało 118 3 | nikt tak go nie kochał, jak ja je kochałem.~O, ten cud 119 3 | fantastyczne paprocie, liście palm, jak z płomiennych kryształów 120 3 | szukałem.~Oczy jej płonęły jak gwiazdy, a głos jej - wszak 121 3 | wieczornym brzegiem...~Przyszła jak gołębica burzą w dalekie 122 3 | strony zagnana, przyszła jak zbłąkana mewa, która szuka 123 3 | fale. Rzuciły się na siebie jak dwa wściekłe szakale, poczęły 124 3 | pomoc.~Widziałem jeszcze, jak na szczycie coraz wyżej 125 3 | przemówiliśmy słowa. Ale czułem, jak jej oczy wpijały się bólem 126 3 | tryskających wirów.~I nagle, jak gdy żelazna pięść osadza 127 3 | serce wkoło siebie, czułem, jak bije o me piersi, widziałem, 128 3 | o me piersi, widziałem, jak w morzu tonie, jak w szybkim 129 3 | widziałem, jak w morzu tonie, jak w szybkim pędzie ponad nim 130 3 | zagłuszyć, ale wciąż czułem, jak to serce o twarz moją bije, 131 3 | serce o twarz moją bije, jak o pierś moją gwałtownie 132 3 | oceanów.~Nigdy jeszcze tak jak teraz morze nie kochało. 133 3 | wąskie czółno tańczyło jak fryga po toniach. Ponad 134 3 | jednej głębi do drugiej, jak kropla rosy spadało ze szczytów 135 3 | cisza. Morze wygładziło się jak bezchmurne niebo.~I spostrzegłem 136 3 | niebo.~I spostrzegłem naraz, jak łódź moja wydłuża się, rośnie 137 3 | brzegu do drugiego; czułem, jak nabiera życia, jak staje 138 3 | czułem, jak nabiera życia, jak staje się ciałem, jak ciepła 139 3 | życia, jak staje się ciałem, jak ciepła krew w nim krążyć 140 3 | co rwał się niespokojnie, jak do lotu.~I naraz zatrzepotały


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL