Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
uznajemy 1
uznanie 1
uzyznia 1
w 406
wabila 2
wage 1
wahajaca 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
406 w
385 i
364 sie
197 z
Stanislaw Przybyszewski
Confiteor – Requiem Aeternam

IntraText - Concordances

w

    Part
1 Req | Nic prócz niej, a wszystko w niej.~To nieskończoność 2 Req | jaką się z sobą sprzęgały, w pierwiastki się wiązały 3 Req | pierwiastki się wiązały i w światy całe łączyły.~To 4 Req | całe łączyły.~To siła, co w eterze się rozpaliła pragnieniem, 5 Req | jedną falę z drugą połączyć w wściekłym uścisku, wprawić 6 Req | wściekłym uścisku, wprawić je w rozkoszne drgania, rozszaleć 7 Req | rozkoszne drgania, rozszaleć je w podrywach krzyczącej lubieży, 8 Req | kurcze pragnienia ukajać w czołgających się dreszczach 9 Req | którymi wszystko zagrabiała i w siebie wchłaniała, stworzyła 10 Req | narządy, by cały świat wssać w siebie, stworzyła sobie 11 Req | nieskończoną powierzchnią rozkosz w się wdychać, wszystkie siły 12 Req | wszystkie siły życiowe skupiła, w jeden węzeł je w sobie spętała, 13 Req | skupiła, w jeden węzeł je w sobie spętała, swą wolą 14 Req | żądz koiły.~I ciskała się w konwulsjach bezgranicznych 15 Req | rozwojów, wczołgała się w bezliczne formy, rozbijała 16 Req | rozbijała je jak skorupy i w nowe łączyć jęła, przetwarzała 17 Req | łączyć jęła, przetwarzała się w wiecznie nowych i odmiennych 18 Req | odrębną płeć stworzyła, by w wiecznej męce, gniewie a 19 Req | bólu znowu się łączyć i w wiecznych zmianach coraz 20 Req | przemianach, jeden świat wchłaniać w siebie pięcioraką, tysiąckrotną 21 Req | patrzała, zaklętym kołem, w którym krążyła i w powrotnych 22 Req | kołem, w którym krążyła i w powrotnych kołowaniach swą 23 Req | odczuwała, była objętością, w jakiej się świat cały jako 24 Req | jako dźwięki, barwa, ruch w duszy przeobrażał.~O biedna, 25 Req | stworzyła, miała skonać w miażdżącym uścisku zdradliwego 26 Req | wpiła swe szpony matczyne w jego ciało, szarpała je, 27 Req | najwyuzdańszej rozpusty, rzuciła je w namiętne, krzyczące uściski 28 Req | pożarła, przetwarza jeszcze w sobie środki, które do doboru 29 Req | które żądze drażnią, może w sobie wywołać ekstazę śmiesznego 30 Req | że może kobietę stopić w sobie, ale wszystko, co 31 Req | sztuka nie jest, bo bije w niej olbrzymi puls drgającej 32 Req | kosmiczną potęgę zmogła, w siebie wchłonęła, kocham 33 Req | wyschło, bom ostatnie ogniwo w nieskończonym rozwoju formacji, 34 Req | nieskończonym rozwoju formacji, w jakich się chuć w coraz 35 Req | formacji, w jakich się chuć w coraz to nowych zamianach 36 Req | jest pianą, orkanem burzy w miazgę rozbitą na grzebieniu 37 Req | i rodziciel, tego bytu, w którym się istotność cała 38 Req | istotność cała przejawia w całej swej potędze, swym 39 Req | moje szaleństwo, co się w coraz to nowy a dzikszy 40 Req | bardzo zmęczony.~Tylko w głębi, gdzieś w dalekiej 41 Req | zmęczony.~Tylko w głębi, gdzieś w dalekiej głębi coś mnie 42 Req | równowagi, albo też wije się w skurczu ostatniej agonii.~ 43 Req | ostatniej agonii.~Coś zniknęło w mej duszy. Ów mistyczny 44 Req | Niektóre wydają mi się w kształt czerwonawych łun 45 Req | miękkie.~Niektóre widzę w kształt nieskończenie wydłużonego 46 Req | pomarszczoną toń rzeki. Gdzieś w dole odbija się złotym połyskiem, 47 Req | połamany i rozstrzępiony w miliardy świetlanych plamek, 48 Req | kołyszą, zlewają, całują w nieziemskiej czystości i 49 Req | piramidy budowano, a myśli w pełnym, ważkim i królewskim 50 Req | i królewskim sanskrycie, w którym każde słowo jest 51 Req | rozpustą rzucam się na oślep w przepastne czeluście przestrzeni 52 Req | tiarą na głowie, strojny w bisior, brokat i purpurę .~ 53 Req | morze chłostać każe , a w nieznane kraje wiezie z 54 Req | sobą okowy, by ludy całe w jasyr zawlec.~Och, kocham 55 Req | biblijnego człowieka, co w oczy okrutnemu Jahveh z 56 Req | nadchodzi przepotężna chwila, w której odczuwam wrażenia, 57 Req | rozpostarty nad całą ziemią, w której święcę w sobie niepojęte 58 Req | ziemią, w której święcę w sobie niepojęte święto odrodzenia 59 Req | bóstwa starego Ksenophanesa, w którym wszystkie zmysły 60 Req | zmysły rozczłonkowany, ale w całej swej nierozerwalnej 61 Req | się zdają, a wszystko się w jakieś odmętne przepaści 62 Req | odmętne przepaści zwala jak w lej, gdy się ciężki kamień 63 Req | lej, gdy się ciężki kamień w wodę rzuci - gdy nie wiem, 64 Req | ja na chwilę odczuwam się w całej przemożnej nagości 65 Req | pieniącą się strugą leje się w żyły moje - wtedy odczuwam 66 Req | bez siły przetworzyć się w akt woli - i cóż z tego?~ 67 Req | jako ja, istnieję tylko w uczuciu, znam siebie w uczuciu, 68 Req | tylko w uczuciu, znam siebie w uczuciu, a czy ono stanie 69 Req | potrzeba przez teleskop, a w bezgranicznej potędze tego 70 Req | od zwykłego argonauty, co w chwili płciowego rozpędu 71 Req | bezmiernie rozrzutnych - bo w Waszej głupocie tkwi olbrzymi 72 Req | Jestem początkiem, bo noszę w sobie rozwój jestestwa od 73 Req | wysokiej górze i prowadzę się w pokuszenie i sam siebie 74 Req | czarnoczerwonej krwi, a w uszach straszliwy, nerwy 75 Req | dalekiej chaty i rozlał się w ciepłej nocy jesiennej na 76 Req | przebrzmiewa i leje się w duszę zmęczonym, chorym 77 Req | zmartwychpowstania, tonie w niebieskiej błogości nieba, 78 Req | błogości nieba, rozlewa się w topieli zimnej, roztopionej 79 Req | morza fioletów i purpury, a w to morze tajnego barw przepychu 80 Req | Wokół Twoich oczu odblask w kształt protuberancyj przy 81 Req | przy zaćmieniu słońca, a w otchłań mej duszy wchłaniały 82 Req | wchłaniały się gdyby dwie gwiazdy w rozpaczną czerń wichrowatych 83 Req | powierzchnię i przebłyskujące w oddali koliste linie, gdym 84 Req | Dźwięk Twego głosu spływał w duszę, jak gdyby go wiosenne 85 Req | cichego światła, przetworzone w atmosferę dźwięków, co mnie 86 Req | się, żem ujrzał duszę w jej całej nieznanej, tajemniczej 87 Req | mej najczystszej zjawy: w Tobie rozwiązała się zagadka 88 Req | zwiądł, jak łodyga kwiatu w wilgnej cieni, mogłem Cię 89 Req | tęskniłem za Tobą, za chwilą, w której byliśmy jedno, nierozerwalnie 90 Req | mego ducha układały się w linie Twego ciała, drgania 91 Req | drgania mych nerwów lały w Cię życie, kiedy stałaś 92 Req | mego ducha, jego treścią w ciało przeistoczoną.~Kocham 93 Req | słońce kocha łany pszeniczne w parnych zmierzchach lata 94 Req | otchłannych przepaści - w Tobie, w Tobie chciałem 95 Req | otchłannych przepaści - w Tobie, w Tobie chciałem ujrzeć. 96 Req | ostrza lancet wcinałem je w głąb Twej duszy, ale znikała, 97 Req | i ruchem żyjesz, wił się w bolesnej rozpaczy, by Cię 98 Req | rozpaczy, by Cię od nowa wssać, w siebie roztopić w swych 99 Req | wssać, w siebie roztopić w swych żarach jak kawałek 100 Req | duszą, co zapomniała samicę w Tobie, a widzi tylko poddaną 101 Req | zbrodniarzem.~Ale podczas [gdy] Ty w Twej zbrodniczej chuci mogłaś 102 Req | przeżyłem.~Pamiętasz, kiedyś się w pijanym szale Twej rozszalałej 103 Req | wwijały wężowym czołgiem w krew moją, jak serce w coraz 104 Req | czołgiem w krew moją, jak serce w coraz to mniejszych odstępach 105 Req | odstępach bluzgało prądy krwi w tętnice, a w mózgu zadrżały 106 Req | prądy krwi w tętnice, a w mózgu zadrżały dawno, dawno 107 Req | szczęście.~Wsłuchiwałem się w bolesne natężenie, z jakim 108 Req | skupiały płciowe pierwiastki w mej duszy, z rozkoszą czułem, 109 Req | naraz ułożyło się Twe ciało w pospolitą, bezwstydną linię 110 Req | pospolitą, bezwstydną linię i w jednej chwili załamało się 111 Req | myślałem, iż mi wszystkie żyły w mózgu popękają.~Biedne dziecko. 112 Req | malował. Pomnę, pomnę te rysy, w których całe stulecia najprzedniejszego 113 Req | u swych równych. Nawykła w nieskończonej męce oddawać 114 Req | oddawać się jego chuci, a w głębokim płciowym wstręcie, 115 Req | głębokim płciowym wstręcie, w strasznym oburzeniu krwawiącej 116 Req | wszelkiego związku, stoi w przeciwieństwie do siebie 117 Req | pierwiastków i zawsze czułem w sobie jakąś piekielną siłę, 118 Req | ale leżały obok siebie w chaotycznej niezgodzie - 119 Req | najkrwawszym szyderstwem w oczy bryzgać.~Matka było 120 Req | potworne połączenia tworzyła, a w świeże bruzdy mej duszy 121 Req | to ten straszny przełom w niej samej pomiędzy duszą 122 Req | pogwałconą, duszę widziała w błocie stratowaną i w dzikiej 123 Req | widziała w błocie stratowaną i w dzikiej rozpaczy targała 124 Req | bezpłciowym.~I ta bezpłciowość w niej samej, a raczej pogwałcone 125 Req | osłabł, zawsze pozostało w jej duszy coś, czego pochodzenia 126 Req | przesyciła moją duszę - wlała w każde włókno nerwowe, wbiła 127 Req | jak graniczne słupki w objętość zdolności mej odczuwania, 128 Req | cichej, bezbarwnej zadumy, w jakiej tkwią stulecia protestantyzmu 129 Req | stulecia całe razem z wołem w tym samym jarzmie ciągnął 130 Req | się przed panem swym giął w dwoje, którego ręce bolączkami 131 Req | z stepów świętego Iranu w europejskie niziny i ujarzmili 132 Req | szatańską Walpurgis-nocą w rozwoju, straszne~Mene-Tekel, 133 Req | rozwoju, straszne~Mene-Tekel, w którym kona mój czas w ostatnich 134 Req | w którym kona mój czas w ostatnich spazmatycznych 135 Req | spazmatycznych podrygach.~W każde włókno nerwu wżarł 136 Req | tego rozłamu mej duszy, w podwójny strumień rozdzielił 137 Req | rozkoszą zarazem.~Wżerają się w siebie, chciałyby się przemóc, 138 Req | rozgrywa się cała orgia, w której rozkosz obłędem się 139 Req | rozkosz obłędem się staje w jadowitych kąsaniach bólu, 140 Req | wbiję jej ciernie mego bólu w stopy, że ryczyć i tańczyć 141 Req | równowagą i syntezą.~Spoczywasz w mych ramionach - a jest 142 Req | Wpijam me rozżarzone usta w Twoje piersi, serce me 143 Req | że strumień krwi, co się w Twym ciele rozszalał, moje 144 Req | rozszalał, moje własne ciało w pieniący szał smaga, a Twe 145 Req | przebiegają.~Wgrzebuję się w Ciebie, czuję, jak się Twe 146 Req | Twe wiotkie członki pienią w upojeniu krzyczącej lubieży 147 Req | lubieży i podrywają się w bolesnym erotyzmie rozkoszy.~ 148 Req | pochwycić Twą duszę - wssać się w każdą szczelinę, myśli Twej 149 Req | ciała - chwycić Cię teraz w rozszalałej farsie mego 150 Req | farsie mego pragnienia, w dyszącym Hallelujah mej 151 Req | rozwojowi początek dała i go w nieskończoność prowadzi, 152 Req | Twoją duszę - wsysam w siebie i w tej spójności 153 Req | duszę - wsysam w siebie i w tej spójności dusz i ciał, 154 Req | tej spójności dusz i ciał, w tym stopieniu się mego bytu 155 Req | stopieniu się mego bytu z Twoim, w tym wzajemnym przenikaniu 156 Req | uczuć, myśli i pragnień, w tej nadludzkiej, bezwzględnej, 157 Req | tu przy mnie - tu leżysz w Twej boskiej nagości, w 158 Req | w Twej boskiej nagości, w bezwstydzie Twego żamego 159 Req | odległego - i patrzę z strachem w przepaść Twoich oczu - przepaść, 160 Req | żarem gorączki, co duszę w szał smaga, z dziką siłą 161 Req | miłości. - Przestanę cierpieć w zwycięskich dytyrambach 162 Req | jak mnie kochasz! Powiedz w pragnących drganiach Twego 163 Req | drganiach Twego ciała, wpal w usta moje, weżryj w członki 164 Req | wpal w usta moje, weżryj w członki me, wpij we mnie 165 Req | podziwiam, co jest jeszcze w stanie uscenizować taką 166 Req | rozpaczy i szału, mszy, w której ma chuć w śmiertelnych 167 Req | mszy, w której ma chuć w śmiertelnych kurczach skonała, 168 Req | jeszcze przeżyję wszystko w takiej potędze, jakby się 169 Req | obłąkaną rozkoszą chwili, w której byłem wampirem i 170 Req | obrazów oddziedziczonych i w głębi mej duszy ukrytych. 171 Req | krwawa tarcz miesiąca, a w wodzie przepastnej studni 172 Req | dniu odbicie miliona gwiazd w północnej ciemni.~Pomnę: 173 Req | ruchu, stępiały, z pięścią w ustach, by nie krzyczeć, 174 Req | wykrzywioną twarzą: dzikie zwierzę w rozpętaniu dzikich instynktów.~ 175 Req | instynktów.~Coś musiałem w sobie zniszczyć, zębami 176 Req | zniszczyć, zębami wkąsać się w najtajniejszą głąb mej duszy, 177 Req | i myśli rozkołysały się w burzliwy takt jakiejś straszliwie 178 Req | kawałek stopionego metalu, co w straszliwym żarze spadał 179 Req | straszliwym żarze spadał w spektrum mej duszy i tam 180 Req | obmalowany lew asyryjski w jakimś muzeum.~Dziwiło mnie 181 Req | ale nie jako barwę, tylko w kształt fali odbitej o skały, 182 Req | bałwanów.~Widziałem muzykę w palących się pożarną łuną, 183 Req | wtedy uczuwałem, że lecę w jakąś otchłań, zaprzepaszczam 184 Req | siebie, by się znowu wdrapać w górę.~Tylko tego nie rozumiałem, 185 Req | rozumiałem, jak by to coś w mej duszy doszczętnie wyrwać, 186 Req | szybach łkał i zawodził w sobie skupiony deszcz.~Spektrum 187 Req | skupiony deszcz.~Spektrum w mej duszy rozżarzało się 188 Req | do biała rozpalone igły w mój mózg, w regularnych 189 Req | rozpalone igły w mój mózg, w regularnych odstępach, a 190 Req | piszczałkami organowymi, na których w niesłychanych stodwudziestkach 191 Req | poczęła biec coraz gwałtowniej w dzikich bałwanach wstecz, 192 Req | bałwanach wstecz, coś rwało mnie w tył, szarpało, przemocą 193 Req | silną pięścią straszne razy w piersi wydzielano.~Wiedziałem, 194 Req | niego; wsłuchiwałem się w niego, pieściłem, głaskałem, 195 Req | ultrafioletowych promieni; otuliłem się w niego, cały się w nim skryłem; 196 Req | otuliłem się w niego, cały się w nim skryłem; było co prawda 197 Req | troszeczkę zimno.~Ryknąłem w obłędzie.~Schwyciła mnie 198 Req | anatomicznej.~Wszystko było w porządku w mej głowie.~W 199 Req | Wszystko było w porządku w mej głowie.~W agonii mego 200 Req | w porządku w mej głowie.~W agonii mego przestrachu 201 Req | mego przestrachu popadłem w jakiś rodzaj fizjologicznego 202 Req | widziałem krew moją, jak w szalonym pędzie biegła przez 203 Req | widziałem całą gwałtowną pracę w każdej komórce i z przerażeniem 204 Req | szalenie, bezgranicznie w wymiarach nie z tego świata.~ 205 Req | i tak krok za krokiem, w strasznych podrzutach, podskokach, 206 Req | podrzutach, podskokach, w kurczowych wysiłkach, a 207 Req | kurczowych wysiłkach, a w końcu w bezsilnym oporze 208 Req | kurczowych wysiłkach, a w końcu w bezsilnym oporze zatoczyłem 209 Req | się do bocznego pokoju.~W ponurym świetle jarzących 210 Req | jarzących się gromnic leżał w trumnie trup kobiecy.~Gromnice 211 Req | kobiety.~Przykucnąłem, a w rdzeniach włosów poczułem 212 Req | na całej głowie.~Było coś w jej twarzy, co mnie przyciągało 213 Req | zranione; chciałem się sam w siebie przepaść, chciałem 214 Req | rwały się zwierzęce ryki, w strasznej męce, w potwornych 215 Req | ryki, w strasznej męce, w potwornych porodach.~Usta 216 Req | porodach.~Usta moje ułożyły się w dziwny sposób, począłem 217 Req | rzeczywiście mówi.~I mówiła.~I w tej samej chwili padłem 218 Req | oddali.~Siedziałem z nią w jakiejś kawiarni, gdzieś 219 Req | jakiejś kawiarni, gdzieś w kącie, w przytłumionym świetle.~- 220 Req | kawiarni, gdzieś w kącie, w przytłumionym świetle.~- 221 Req | mocą i zaciekłością, jakby w nich tkwiło to wszystko, 222 Req | nich tkwiło to wszystko, co w Tobie zamiera.~Tylko włosy 223 Req | zamiera.~Tylko włosy zawsze w nieporządku - musisz je 224 Req | głowę na rękach, patrzałem w szklankę, by nie potrzebować 225 Req | popadają z jednej krańcowości w drugą. Co teraz miłością, 226 Req | za chwilę przemienia się w obrzydzenie i nienawiść.~ 227 Req | Co?~Dźwięk jej głosu był w tej chwili zgrzyt pękniętego 228 Req | zewnętrzne.~Pamiętasz? Śniłaś, że w Twoim mieście rodzinnym 229 Req | stałaś mi się ciężarem... ~W tej samej chwili zniknęła 230 Req | sił i patrzałem bezmyślnie w szklankę...~A więc poszła, 231 Req | poszła...~Poczęło widnieć w mej głowie.~Zdjął mnie straszny 232 Req | by biec i szukać ...~I w tej samej chwili oprzytomniałem, 233 Req | związku między trumną a sceną w kawiarni; na próżno.~Tylko 234 Req | mnie pożądanie hieny, a w strasznej potędze wyzwalającej 235 Req | piekielną noc poślubną, w której życie z śmiercią 236 Req | ostrym końcem wwierciła się w martwe oko i tam na jego 237 Req | połączenie było dokonane. W oczach moich pryskały iskry; 238 Req | kąsałem , wssałem się w jej ciało i nagle wgryzłem 239 Req | krwawą pianą na ustach, w jej pierś.~Szarpałem, gryzłem 240 Req | ciało, straszliwy śmiech, w którym się każdy nerw w 241 Req | w którym się każdy nerw w konwulsjach bólu szarpał 242 Req | Umarła kobieta powstała w trumnie w upiornym majestacie 243 Req | kobieta powstała w trumnie w upiornym majestacie i z 244 Req | siłą obydwiema pięściami w piersi.~Odleciałem daleko - 245 Req | jeszcze? Umarłaś?Nie wiem. W mózgu moim pełno przerw 246 Req | rzeczywiście nieśmiertelna, a w jednym kościele katolickim 247 Req | wiary, wiary, wiary.~Wiara w Charcota i w boskie dopuszczenie 248 Req | wiary.~Wiara w Charcota i w boskie dopuszczenie przy 249 Req | dopuszczenie przy opętaniu.~Wiara w Kant-Laplace i Darwina, 250 Req | Darwina, a równocześnie w stworzenie świata w siedmiu 251 Req | równocześnie w stworzenie świata w siedmiu dniach.~Wiara w 252 Req | w siedmiu dniach.~Wiara w bóstwo Chrystusa i w bluźnierstwa 253 Req | Wiara w bóstwo Chrystusa i w bluźnierstwa Sftraussa lub 254 Req | Sftraussa lub Renana .~Wiara w Niepokalane Poczęcie Marii 255 Req | Niepokalane Poczęcie Marii Panny i w najpierwotniejsze fakta 256 Req | wszystkim, a teraz złączyły się w swym ropiącym się dziele 257 Req | zatruwają mi pokarm ziemi, w której tkwię, z której siłę 258 Req | grzywą włosów, co ci głęboko w czoło wrastają, i z delikatnymi, 259 Req | matki.~I chwyciłaś mnie w Twe ramiona, spętałaś mnie 260 Req | spadła i z sykiem zatonęła w Cichym Oceanie, drugą zdajesz 261 Req | ziemskiego globu, by mnie ponieść w kosmiczną nieskończoność, 262 Req | urojeniem, a czas sam siebie w ogon gryzie, bo się rozpostrzeć 263 Req | wssałem się rozpalonymi ustami w Twoją pierś dziewiczą i 264 Req | snopy gwiezdnych promieni w dół spływają, gdyby struny 265 Req | radosne fanfary, skrzydły, co w dzikiej tęsknocie rwą się 266 Req | ma wielkość skurczy się w maleńki, głupi atom -~Gdzieś 267 Req | maleńki, głupi atom -~Gdzieś w bezatmosferyczne światy, 268 Req | lejąca się lawa meteora w kosmiczny ocean spłynę:~ 269 Req | rożnie ziemię nasadzę i w słońce rzucę, by się tam 270 Req | oczyścić mogła i zbawić w złotym nic słonecznym.~Ale 271 Req | nawet tego nie zdoła - nawet w żarach słońca pozostanie 272 Req | Jakżeż to było?~Leżałem w łóżku; a w tyle głowy czułem 273 Req | było?~Leżałem w łóżku; a w tyle głowy czułem jak gwoźdźmi 274 Req | koniec zrobić.~Było, jakby w głowie mej kołował jakiś 275 Req | coraz wścieklejszy kręgi w strasznym pragnieniu, by 276 Req | się rozplatać i rozwinąć w długie, delikatne nitki 277 Req | jak dzika fala przypływu w drganiach konwulsji, a poprzez 278 Req | nadludzki strach śmierci, w którym mózg pęka, pragnie 279 Req | słońce olbrzymimi kręgi w opętanej taranteli.~I znowu 280 Req | wybuch tysiąca gejzerów.~W głowie rozszalał się obłąkany 281 Req | stanąłem wyprężony jak w skurczu.~Czułem, że mięśnie 282 Req | z orbit wypływać:~Stałem w rogu pokoju z rewolwerem 283 Req | czarny paletot, co wisiał w rogu, na ścianie.~Wyciągnąłem 284 Req | ścianie.~Wyciągnąłem się znowu w łóżku, strasznie wyczerpany, 285 Req | przypływu rozbiła, skropliła się w pojedyncze perły, co się 286 Req | otwór, widziałem krople w długich sznurach, co się 287 Req | jak się rozbijały gdzieś w głębi o jakąś szklistą toń.~ 288 Req | łowić i wędki zastawiać w błotnistej sadzawce, wabiła 289 Req | patrzały długo z łepkami w tył wy . giętymi na siebie - 290 Req | ostatecznego zatańczy mi w oczach - teraz posłyszę 291 Req | walącego się łańcucha skał w bezdenne przepaści:~Stało 292 Req | klatkę piersiową rozbić, a w skroniach biła krew o moje 293 Req | biła krew o moje dłonie w dzikich podrywach i szałach.~ 294 Req | mnie wgniatało przemocą w poduszki, kurczyłem i giąłem 295 Req | z sił opadłem. Wkucnąłem w siebie.~Oczy wlepiłem w 296 Req | w siebie.~Oczy wlepiłem w podłogę bezmyślny, oszołomiony 297 Req | prawdopodobnie zapalono lampę w domu przeciwległej ulicy.~ 298 Req | ostrym, trującym językiem w mój mózg.~Teraz siadłem 299 Req | głowę zbolałą, ująłem w dłonie i myślałem, myślałem.~ 300 Req | lodowaty ból.~Więc stałem w pośrodku pokoju i szukałem 301 Req | stałem długo przy oknie w nieziemskim, majestatycznym 302 Req | wyżej, rosłem, potężniałem w straszliwym majestacie mego 303 Req | majestacie mego spokoju i ciszy, w groźnym, ponurym, przemożnym 304 Req | głowę.~Ujrzałem się naraz w kościele wiejskim. Ponury 305 Req | kadzidła, co z trybularza w szerokich pasmach płynęły 306 Req | monstrancji. Wżerały się do połowy w gęste tumany, a potem rozlewały 307 Req | wieczór zbierał się lud w kościele, rzucał się na 308 Req | na krzyż i ryczał, i wył w śmiertelnych potach trwogi 309 Req | ciała wyszarpywał, to znowu w bełkoczących jękach, co 310 Req | jękach, co wszelkie słowo w krtani dławią, to znowu 311 Req | krtani dławią, to znowu w stekach i rozpacznych krzykach, 312 Req | rozpacznych krzykach, że żyły w mózgu pękały - i pieśń przestała 313 Req | świat potopem zalać miała.~A w tym cielesnym straszliwym 314 Req | lud rzucał się, szalał w konwulsjach płaczu, bił 315 Req | płaczu, bił się pięśćmi w piersi, walił czołem o posadzkę 316 Req | patrzał na oprawców, co go w powstaniu żywcem zakopać 317 Req | jęczał i bełkotał ku Bogu w obłąkanym śmiechu - wtedy 318 Req | strachem śmierci i bezmyślnie, w febrycznych drganiach powtarzałem 319 Req | Niewypowiedziana cisza ujęła me serce w swe chłodne dłonie - cisza 320 Req | świat padł na oblicze swoje w grozie i strachu: pełen 321 Req | nadchodzi tajemna chwila, w której chleb w ciało, a 322 Req | tajemna chwila, w której chleb w ciało, a wino w krew się 323 Req | której chleb w ciało, a wino w krew się przemieni.~Teraz 324 Req | powinny zadzwonić dzwonki w długich odstępach po trzykroć 325 Req | cały, jak gdyby miliony w piersi się uderzały:~Sanctus, 326 Req | gwiazd i wszystko spoczywa w kornej, głuchej ciszy, bo 327 Req | się świętym strumieniem w mych żyłach; czułem, że 328 Req | nagle schwycił mnie obłęd w swe upiorne szpony - obłęd, 329 Req | Noc dławiła, dusiła dzień w śmiertelnych, miażdżących 330 Req | prężą się gdyby dwa węże w sól przemienione, pnące 331 Req | straszliwej Sodomie nieba.~W oczach moich prysnął grad 332 Req | z rozdartego nieba widzę w obłokach siarki i ognistej 333 Req | oczyma; usta otwarte jak w krzyku najwyższej lubieży, 334 Req | nierządnica - okrąża mnie w szerokich kołach - już chwyta, 335 Req | mężowi z krwi i Tzuca go w sodomicznej chuci na męża -~ 336 Req | na Golgothę  i krzyż idę, w jakąś norę się wczołgał?~ 337 Req | drgającego phallosa, co w brutalnej, bezgranicznej 338 Req | całe życie rozgrywa się w płci; z bezwstydną niewinnością 339 Req | samczej dziewicy, otulonej w ślubne zwoje nocy.~A jak 340 Req | śmieszne zwierzęta, co w trzodzie żyją - to cały 341 Req | jej płód; wyczerpuje się w mikrokosmie, w bakteriach 342 Req | wyczerpuje się w mikrokosmie, w bakteriach na to tylko, 343 Req | marny twór - ziemi pędzi w górę chore kwiaty, w które 344 Req | pędzi w górę chore kwiaty, w które na uwiąd starczy chora 345 Req | moja wielka, pańska dusza w całej potędze swej niepłodności.~ 346 Req | nową orgią chuci, by się w coraz to nowych formach 347 Req | co ludzi tworzy na to, by w rozpacznym obłędzie zawodzili 348 Req | pragnie, bo nie może żyć w wstręcie i ohydzie, bo tęskni 349 Req | Miałaś być mistyczną syntezą, w której pan i chłop we mnie 350 Req | chłop we mnie mieli spocząć w bratnim uścisku, miałaś 351 Req | płciowe i spotęgować je w pragnieniu nowej przyszłości -~ 352 Req | złamane, żelazny rdzeń wbić w krzyż pacierzowy mego bytu -~ 353 Req | miałaś we mnie potrącać, w których może drżał kawałek 354 Req | może drżał kawałek duszy w ślubnym uścisku z moją płcią.~ 355 Req | Cię odtrąciła.~Ale teraz: w tej wielkiej chwili, w której 356 Req | w tej wielkiej chwili, w której się może z Tobą połączę 357 Req | się może z Tobą połączę i w jedno zleję,~teraz, ukochana 358 Req | duszę, niech się rozleje w kształtach Twego ducha i 359 Req | który Ja, władca bytu, Ja, w którym i przez którego wszystko 360 Conf| wytknąć zasadniczy kierunek, w jakim się pismo prowadzi.~ 361 Conf| się pismo prowadzi.~Sztuka w naszym pojęciu nie jest 362 Conf| się we wszechświecie, czy w ludzkości, czy w pojedynczym 363 Conf| wszechświecie, czy w ludzkości, czy w pojedynczym indywiduum przejawia.~ 364 Conf| małymi wyjątkami nie byli w stanie śledzić przejawów 365 Conf| moralno-narodowego. Sztuka w naszym pojęciu nie zna przypadkowego 366 Conf| społecznych: dla artysty w naszym pojęciu wszelkie 367 Conf| tych koryt, odnóg i łożysk, w jakie społeczeństwo olbrzymi 368 Conf| wszechprzestrzeń, wgłębia się z nią w praiły bytu i sięga w tęczowe 369 Conf| nią w praiły bytu i sięga w tęczowe szczyty.~Sztuka 370 Conf| żadnego celu, jest celem sama w sobie, jest absolutem, bo 371 Conf| więc nie może być ujętą w żadne karby, nie może być 372 Conf| Sztuka stoi nad życiem, wnika w istotę wszechrzeczy, czyta 373 Conf| albo moralnie, rozbudzać w nim patriotyzm lub społeczne 374 Conf| moc, co gwiazdy na niebie w ich biegu zastanawiała, 375 Conf| najwstrętniejsze brudy, gdy oczy w niebo wbija i światłość 376 Conf| jakie objawy duszy ludzkiej w to lub owo koryto wpychają, 377 Conf| przejawów, równie silną w cnocie czy w zbrodni, w 378 Conf| równie silną w cnocie czy w zbrodni, w rozpuście czy 379 Conf| w cnocie czy w zbrodni, w rozpuście czy w skupieniu 380 Conf| zbrodni, w rozpuście czy w skupieniu modlitwy.~ ~Artysta, 381 Conf| który chce pouczać "ubogich w duchu", chce być ich kierownikiem, 382 Conf| marzył, bo królestwo ubogich w duchu - to chleb, a nie 383 Conf| uznanie tłumu, stoi jeszcze w przedsionku sztuki, nie 384 Conf| pragnie tylko plebejusz w duchu, tej pragną tylko 385 Conf| to cząstka wieczności i w nim tkwią korzenie artysty, 386 Conf| najżywotniejszą swą siłę. W narodzie tkwi artysta, ale 387 Conf| narodzie tkwi artysta, ale nie w jego polityce, nie w jego 388 Conf| nie w jego polityce, nie w jego zewnętrznych przemianach, 389 Conf| zewnętrznych przemianach, tylko w tym, co jest w narodzie 390 Conf| przemianach, tylko w tym, co jest w narodzie wiecznym: jego 391 Conf| niedorzecznością zarzucać artyście w naszym pojęciu beznarodowość, 392 Conf| pojęciu beznarodowość, bo w nim najsilniej przejawia 393 Conf| mglistą mistyczność". Sztuka w naszym pojęciu jest metafizyczną, 394 Conf| których to jest mistyką (coś w kształcie spirytyzmu - he, 395 Conf| swoich utworów i wytwarzać w ten sposób niegodną i nieuczciwą 396 Conf| informacyj, jak to często w polskich pismach bywa, z 397 Conf| całych literaturę śledzą i w niej żyją.~Usunęliśmy dział 398 Conf| stronnym i stał dotychczas w jaskrawej sprzeczności z 399 Conf| przeznaczone dla tych, którzy w sztuce szukają pożytku mydlarza, 400 Conf| całotygodniowej pracy szuka w niedzielę rozrywki i zbudowania 401 Conf| niedzielę rozrywki i zbudowania w dziele artysty - a ile, 402 Conf| dla których sztuka sama w sobie jest celem.~I w nadziei, 403 Conf| sama w sobie jest celem.~I w nadziei, że w narodzie posiadającym 404 Conf| jest celem.~I w nadziei, że w narodzie posiadającym tak 405 Conf| arystokracji ducha, szukającej w sztuce czegoś innego jak 406 Conf| dziedziny społecznej i etycznej, w tej melancholijnej i pełnej


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License