Part
1 Req | Nic prócz niej, a wszystko w niej.~To nieskończoność
2 Req | jaką się z sobą sprzęgały, w pierwiastki się wiązały
3 Req | pierwiastki się wiązały i w światy całe łączyły.~To
4 Req | całe łączyły.~To siła, co w eterze się rozpaliła pragnieniem,
5 Req | jedną falę z drugą połączyć w wściekłym uścisku, wprawić
6 Req | wściekłym uścisku, wprawić je w rozkoszne drgania, rozszaleć
7 Req | rozkoszne drgania, rozszaleć je w podrywach krzyczącej lubieży,
8 Req | kurcze pragnienia ukajać w czołgających się dreszczach
9 Req | którymi wszystko zagrabiała i w siebie wchłaniała, stworzyła
10 Req | narządy, by cały świat wssać w siebie, stworzyła sobie
11 Req | nieskończoną powierzchnią rozkosz w się wdychać, wszystkie siły
12 Req | wszystkie siły życiowe skupiła, w jeden węzeł je w sobie spętała,
13 Req | skupiła, w jeden węzeł je w sobie spętała, swą wolą
14 Req | żądz koiły.~I ciskała się w konwulsjach bezgranicznych
15 Req | rozwojów, wczołgała się w bezliczne formy, rozbijała
16 Req | rozbijała je jak skorupy i w nowe łączyć jęła, przetwarzała
17 Req | łączyć jęła, przetwarzała się w wiecznie nowych i odmiennych
18 Req | odrębną płeć stworzyła, by w wiecznej męce, gniewie a
19 Req | bólu znowu się łączyć i w wiecznych zmianach coraz
20 Req | przemianach, jeden świat wchłaniać w siebie pięcioraką, tysiąckrotną
21 Req | patrzała, zaklętym kołem, w którym krążyła i w powrotnych
22 Req | kołem, w którym krążyła i w powrotnych kołowaniach swą
23 Req | odczuwała, była objętością, w jakiej się świat cały jako
24 Req | jako dźwięki, barwa, ruch w duszy przeobrażał.~O biedna,
25 Req | stworzyła, miała skonać w miażdżącym uścisku zdradliwego
26 Req | wpiła swe szpony matczyne w jego ciało, szarpała je,
27 Req | najwyuzdańszej rozpusty, rzuciła je w namiętne, krzyczące uściski
28 Req | pożarła, przetwarza jeszcze w sobie środki, które do doboru
29 Req | które żądze drażnią, może w sobie wywołać ekstazę śmiesznego
30 Req | że może kobietę stopić w sobie, ale wszystko, co
31 Req | sztuka nie jest, bo bije w niej olbrzymi puls drgającej
32 Req | kosmiczną potęgę zmogła, ją w siebie wchłonęła, kocham
33 Req | wyschło, bom ostatnie ogniwo w nieskończonym rozwoju formacji,
34 Req | nieskończonym rozwoju formacji, w jakich się chuć w coraz
35 Req | formacji, w jakich się chuć w coraz to nowych zamianach
36 Req | jest pianą, orkanem burzy w miazgę rozbitą na grzebieniu
37 Req | i rodziciel, tego bytu, w którym się istotność cała
38 Req | istotność cała przejawia w całej swej potędze, swym
39 Req | moje szaleństwo, co się w coraz to nowy a dzikszy
40 Req | bardzo zmęczony.~Tylko w głębi, gdzieś w dalekiej
41 Req | zmęczony.~Tylko w głębi, gdzieś w dalekiej głębi coś mnie
42 Req | równowagi, albo też wije się w skurczu ostatniej agonii.~
43 Req | ostatniej agonii.~Coś zniknęło w mej duszy. Ów mistyczny
44 Req | Niektóre wydają mi się w kształt czerwonawych łun
45 Req | miękkie.~Niektóre widzę w kształt nieskończenie wydłużonego
46 Req | pomarszczoną toń rzeki. Gdzieś w dole odbija się złotym połyskiem,
47 Req | połamany i rozstrzępiony w miliardy świetlanych plamek,
48 Req | kołyszą, zlewają, całują w nieziemskiej czystości i
49 Req | piramidy budowano, a myśli w pełnym, ważkim i królewskim
50 Req | i królewskim sanskrycie, w którym każde słowo jest
51 Req | rozpustą rzucam się na oślep w przepastne czeluście przestrzeni
52 Req | tiarą na głowie, strojny w bisior, brokat i purpurę .~
53 Req | morze chłostać każe , a w nieznane kraje wiezie z
54 Req | sobą okowy, by ludy całe w jasyr zawlec.~Och, kocham
55 Req | biblijnego człowieka, co w oczy okrutnemu Jahveh z
56 Req | nadchodzi przepotężna chwila, w której odczuwam wrażenia,
57 Req | rozpostarty nad całą ziemią, w której święcę w sobie niepojęte
58 Req | ziemią, w której święcę w sobie niepojęte święto odrodzenia
59 Req | bóstwa starego Ksenophanesa, w którym wszystkie zmysły
60 Req | zmysły rozczłonkowany, ale w całej swej nierozerwalnej
61 Req | się zdają, a wszystko się w jakieś odmętne przepaści
62 Req | odmętne przepaści zwala jak w lej, gdy się ciężki kamień
63 Req | lej, gdy się ciężki kamień w wodę rzuci - gdy nie wiem,
64 Req | ja na chwilę odczuwam się w całej przemożnej nagości
65 Req | pieniącą się strugą leje się w żyły moje - wtedy odczuwam
66 Req | bez siły przetworzyć się w akt woli - i cóż z tego?~
67 Req | jako ja, istnieję tylko w uczuciu, znam siebie w uczuciu,
68 Req | tylko w uczuciu, znam siebie w uczuciu, a czy ono stanie
69 Req | potrzeba przez teleskop, a w bezgranicznej potędze tego
70 Req | od zwykłego argonauty, co w chwili płciowego rozpędu
71 Req | bezmiernie rozrzutnych - bo w Waszej głupocie tkwi olbrzymi
72 Req | Jestem początkiem, bo noszę w sobie rozwój jestestwa od
73 Req | wysokiej górze i prowadzę się w pokuszenie i sam siebie
74 Req | czarnoczerwonej krwi, a w uszach straszliwy, nerwy
75 Req | dalekiej chaty i rozlał się w ciepłej nocy jesiennej na
76 Req | przebrzmiewa i leje się w duszę zmęczonym, chorym
77 Req | zmartwychpowstania, tonie w niebieskiej błogości nieba,
78 Req | błogości nieba, rozlewa się w topieli zimnej, roztopionej
79 Req | morza fioletów i purpury, a w to morze tajnego barw przepychu
80 Req | Wokół Twoich oczu odblask w kształt protuberancyj przy
81 Req | przy zaćmieniu słońca, a w otchłań mej duszy wchłaniały
82 Req | wchłaniały się gdyby dwie gwiazdy w rozpaczną czerń wichrowatych
83 Req | powierzchnię i przebłyskujące w oddali koliste linie, gdym
84 Req | Dźwięk Twego głosu spływał w mą duszę, jak gdyby go wiosenne
85 Req | cichego światła, przetworzone w atmosferę dźwięków, co mnie
86 Req | się, żem ujrzał mą duszę w jej całej nieznanej, tajemniczej
87 Req | mej najczystszej zjawy: w Tobie rozwiązała się zagadka
88 Req | zwiądł, jak łodyga kwiatu w wilgnej cieni, mogłem Cię
89 Req | tęskniłem za Tobą, za tą chwilą, w której byliśmy jedno, nierozerwalnie
90 Req | mego ducha układały się w linie Twego ciała, drgania
91 Req | drgania mych nerwów lały w Cię życie, kiedy stałaś
92 Req | mego ducha, jego treścią w ciało przeistoczoną.~Kocham
93 Req | słońce kocha łany pszeniczne w parnych zmierzchach lata
94 Req | otchłannych przepaści - w Tobie, w Tobie chciałem
95 Req | otchłannych przepaści - w Tobie, w Tobie chciałem ją ujrzeć.
96 Req | ostrza lancet wcinałem je w głąb Twej duszy, ale znikała,
97 Req | i ruchem żyjesz, wił się w bolesnej rozpaczy, by Cię
98 Req | rozpaczy, by Cię od nowa wssać, w siebie roztopić w swych
99 Req | wssać, w siebie roztopić w swych żarach jak kawałek
100 Req | duszą, co zapomniała samicę w Tobie, a widzi tylko poddaną
101 Req | zbrodniarzem.~Ale podczas [gdy] Ty w Twej zbrodniczej chuci mogłaś
102 Req | przeżyłem.~Pamiętasz, kiedyś się w pijanym szale Twej rozszalałej
103 Req | wwijały wężowym czołgiem w krew moją, jak serce w coraz
104 Req | czołgiem w krew moją, jak serce w coraz to mniejszych odstępach
105 Req | odstępach bluzgało prądy krwi w tętnice, a w mózgu zadrżały
106 Req | prądy krwi w tętnice, a w mózgu zadrżały dawno, dawno
107 Req | szczęście.~Wsłuchiwałem się w bolesne natężenie, z jakim
108 Req | skupiały płciowe pierwiastki w mej duszy, z rozkoszą czułem,
109 Req | naraz ułożyło się Twe ciało w pospolitą, bezwstydną linię
110 Req | pospolitą, bezwstydną linię i w jednej chwili załamało się
111 Req | myślałem, iż mi wszystkie żyły w mózgu popękają.~Biedne dziecko.
112 Req | malował. Pomnę, pomnę te rysy, w których całe stulecia najprzedniejszego
113 Req | u swych równych. Nawykła w nieskończonej męce oddawać
114 Req | oddawać się jego chuci, a w głębokim płciowym wstręcie,
115 Req | głębokim płciowym wstręcie, w strasznym oburzeniu krwawiącej
116 Req | wszelkiego związku, stoi w przeciwieństwie do siebie
117 Req | pierwiastków i zawsze czułem w sobie jakąś piekielną siłę,
118 Req | ale leżały obok siebie w chaotycznej niezgodzie -
119 Req | najkrwawszym szyderstwem w oczy bryzgać.~Matka było
120 Req | potworne połączenia tworzyła, a w świeże bruzdy mej duszy
121 Req | to ten straszny przełom w niej samej pomiędzy duszą
122 Req | pogwałconą, duszę widziała w błocie stratowaną i w dzikiej
123 Req | widziała w błocie stratowaną i w dzikiej rozpaczy targała
124 Req | bezpłciowym.~I ta bezpłciowość w niej samej, a raczej pogwałcone
125 Req | osłabł, zawsze pozostało w jej duszy coś, czego pochodzenia
126 Req | przesyciła moją duszę - wlała ją w każde włókno nerwowe, wbiła
127 Req | ją jak graniczne słupki w objętość zdolności mej odczuwania,
128 Req | cichej, bezbarwnej zadumy, w jakiej tkwią stulecia protestantyzmu
129 Req | stulecia całe razem z wołem w tym samym jarzmie ciągnął
130 Req | się przed panem swym giął w dwoje, którego ręce bolączkami
131 Req | z stepów świętego Iranu w europejskie niziny i ujarzmili
132 Req | szatańską Walpurgis-nocą w rozwoju, straszne~Mene-Tekel,
133 Req | rozwoju, straszne~Mene-Tekel, w którym kona mój czas w ostatnich
134 Req | w którym kona mój czas w ostatnich spazmatycznych
135 Req | spazmatycznych podrygach.~W każde włókno nerwu wżarł
136 Req | tego rozłamu mej duszy, w podwójny strumień rozdzielił
137 Req | rozkoszą zarazem.~Wżerają się w siebie, chciałyby się przemóc,
138 Req | rozgrywa się cała orgia, w której rozkosz obłędem się
139 Req | rozkosz obłędem się staje w jadowitych kąsaniach bólu,
140 Req | wbiję jej ciernie mego bólu w stopy, że ryczyć i tańczyć
141 Req | równowagą i syntezą.~Spoczywasz w mych ramionach - a jest
142 Req | Wpijam me rozżarzone usta w Twoje piersi, aż serce me
143 Req | że strumień krwi, co się w Twym ciele rozszalał, moje
144 Req | rozszalał, moje własne ciało w pieniący szał smaga, a Twe
145 Req | przebiegają.~Wgrzebuję się w Ciebie, czuję, jak się Twe
146 Req | Twe wiotkie członki pienią w upojeniu krzyczącej lubieży
147 Req | lubieży i podrywają się w bolesnym erotyzmie rozkoszy.~
148 Req | pochwycić Twą duszę - wssać się w każdą szczelinę, myśli Twej
149 Req | ciała - chwycić Cię teraz w rozszalałej farsie mego
150 Req | farsie mego pragnienia, w dyszącym Hallelujah mej
151 Req | rozwojowi początek dała i go w nieskończoność prowadzi,
152 Req | Twoją duszę - wsysam ją w siebie i w tej spójności
153 Req | duszę - wsysam ją w siebie i w tej spójności dusz i ciał,
154 Req | tej spójności dusz i ciał, w tym stopieniu się mego bytu
155 Req | stopieniu się mego bytu z Twoim, w tym wzajemnym przenikaniu
156 Req | uczuć, myśli i pragnień, w tej nadludzkiej, bezwzględnej,
157 Req | tu przy mnie - tu leżysz w Twej boskiej nagości, w
158 Req | w Twej boskiej nagości, w bezwstydzie Twego żamego
159 Req | odległego - i patrzę z strachem w przepaść Twoich oczu - przepaść,
160 Req | żarem gorączki, co duszę mą w szał smaga, z dziką siłą
161 Req | miłości. - Przestanę cierpieć w zwycięskich dytyrambach
162 Req | jak mnie kochasz! Powiedz w pragnących drganiach Twego
163 Req | drganiach Twego ciała, wpal w usta moje, weżryj w członki
164 Req | wpal w usta moje, weżryj w członki me, wpij we mnie
165 Req | podziwiam, co jest jeszcze w stanie uscenizować taką
166 Req | rozpaczy i szału, mszy, w której ma chuć w śmiertelnych
167 Req | mszy, w której ma chuć w śmiertelnych kurczach skonała,
168 Req | jeszcze przeżyję wszystko w takiej potędze, jakby się
169 Req | obłąkaną rozkoszą chwili, w której byłem wampirem i
170 Req | obrazów oddziedziczonych i w głębi mej duszy ukrytych.
171 Req | krwawa tarcz miesiąca, a w wodzie przepastnej studni
172 Req | dniu odbicie miliona gwiazd w północnej ciemni.~Pomnę:
173 Req | ruchu, stępiały, z pięścią w ustach, by nie krzyczeć,
174 Req | wykrzywioną twarzą: dzikie zwierzę w rozpętaniu dzikich instynktów.~
175 Req | instynktów.~Coś musiałem w sobie zniszczyć, zębami
176 Req | zniszczyć, zębami wkąsać się w najtajniejszą głąb mej duszy,
177 Req | i myśli rozkołysały się w burzliwy takt jakiejś straszliwie
178 Req | kawałek stopionego metalu, co w straszliwym żarze spadał
179 Req | straszliwym żarze spadał w spektrum mej duszy i tam
180 Req | obmalowany lew asyryjski w jakimś muzeum.~Dziwiło mnie
181 Req | ale nie jako barwę, tylko w kształt fali odbitej o skały,
182 Req | bałwanów.~Widziałem muzykę w palących się pożarną łuną,
183 Req | wtedy uczuwałem, że lecę w jakąś otchłań, zaprzepaszczam
184 Req | siebie, by się znowu wdrapać w górę.~Tylko tego nie rozumiałem,
185 Req | rozumiałem, jak by to coś w mej duszy doszczętnie wyrwać,
186 Req | szybach łkał i zawodził w sobie skupiony deszcz.~Spektrum
187 Req | skupiony deszcz.~Spektrum w mej duszy rozżarzało się
188 Req | do biała rozpalone igły w mój mózg, w regularnych
189 Req | rozpalone igły w mój mózg, w regularnych odstępach, a
190 Req | piszczałkami organowymi, na których w niesłychanych stodwudziestkach
191 Req | poczęła biec coraz gwałtowniej w dzikich bałwanach wstecz,
192 Req | bałwanach wstecz, coś rwało mnie w tył, szarpało, przemocą
193 Req | silną pięścią straszne razy w piersi wydzielano.~Wiedziałem,
194 Req | niego; wsłuchiwałem się w niego, pieściłem, głaskałem,
195 Req | ultrafioletowych promieni; otuliłem się w niego, cały się w nim skryłem;
196 Req | otuliłem się w niego, cały się w nim skryłem; było co prawda
197 Req | troszeczkę zimno.~Ryknąłem w obłędzie.~Schwyciła mnie
198 Req | anatomicznej.~Wszystko było w porządku w mej głowie.~W
199 Req | Wszystko było w porządku w mej głowie.~W agonii mego
200 Req | w porządku w mej głowie.~W agonii mego przestrachu
201 Req | mego przestrachu popadłem w jakiś rodzaj fizjologicznego
202 Req | widziałem krew moją, jak w szalonym pędzie biegła przez
203 Req | widziałem całą gwałtowną pracę w każdej komórce i z przerażeniem
204 Req | szalenie, bezgranicznie w wymiarach nie z tego świata.~
205 Req | i tak krok za krokiem, w strasznych podrzutach, podskokach,
206 Req | podrzutach, podskokach, w kurczowych wysiłkach, a
207 Req | kurczowych wysiłkach, a w końcu w bezsilnym oporze
208 Req | kurczowych wysiłkach, a w końcu w bezsilnym oporze zatoczyłem
209 Req | się do bocznego pokoju.~W ponurym świetle jarzących
210 Req | jarzących się gromnic leżał w trumnie trup kobiecy.~Gromnice
211 Req | kobiety.~Przykucnąłem, a w rdzeniach włosów poczułem
212 Req | na całej głowie.~Było coś w jej twarzy, co mnie przyciągało
213 Req | zranione; chciałem się sam w siebie przepaść, chciałem
214 Req | rwały się zwierzęce ryki, w strasznej męce, w potwornych
215 Req | ryki, w strasznej męce, w potwornych porodach.~Usta
216 Req | porodach.~Usta moje ułożyły się w dziwny sposób, począłem
217 Req | rzeczywiście mówi.~I mówiła.~I w tej samej chwili padłem
218 Req | oddali.~Siedziałem z nią w jakiejś kawiarni, gdzieś
219 Req | jakiejś kawiarni, gdzieś w kącie, w przytłumionym świetle.~-
220 Req | kawiarni, gdzieś w kącie, w przytłumionym świetle.~-
221 Req | mocą i zaciekłością, jakby w nich tkwiło to wszystko,
222 Req | nich tkwiło to wszystko, co w Tobie zamiera.~Tylko włosy
223 Req | zamiera.~Tylko włosy zawsze w nieporządku - musisz je
224 Req | głowę na rękach, patrzałem w szklankę, by nie potrzebować
225 Req | popadają z jednej krańcowości w drugą. Co teraz miłością,
226 Req | za chwilę przemienia się w obrzydzenie i nienawiść.~
227 Req | Co?~Dźwięk jej głosu był w tej chwili zgrzyt pękniętego
228 Req | zewnętrzne.~Pamiętasz? Śniłaś, że w Twoim mieście rodzinnym
229 Req | stałaś mi się ciężarem... ~W tej samej chwili zniknęła
230 Req | sił i patrzałem bezmyślnie w szklankę...~A więc poszła,
231 Req | poszła...~Poczęło widnieć w mej głowie.~Zdjął mnie straszny
232 Req | by biec i szukać ją...~I w tej samej chwili oprzytomniałem,
233 Req | związku między trumną a sceną w kawiarni; na próżno.~Tylko
234 Req | mnie pożądanie hieny, a w strasznej potędze wyzwalającej
235 Req | piekielną noc poślubną, w której życie z śmiercią
236 Req | ostrym końcem wwierciła się w martwe oko i tam na jego
237 Req | połączenie było dokonane. W oczach moich pryskały iskry;
238 Req | kąsałem ją, wssałem się w jej ciało i nagle wgryzłem
239 Req | krwawą pianą na ustach, w jej pierś.~Szarpałem, gryzłem
240 Req | ciało, straszliwy śmiech, w którym się każdy nerw w
241 Req | w którym się każdy nerw w konwulsjach bólu szarpał
242 Req | Umarła kobieta powstała w trumnie w upiornym majestacie
243 Req | kobieta powstała w trumnie w upiornym majestacie i z
244 Req | siłą obydwiema pięściami w piersi.~Odleciałem daleko -
245 Req | jeszcze? Umarłaś?Nie wiem. W mózgu moim pełno przerw
246 Req | rzeczywiście nieśmiertelna, a w jednym kościele katolickim
247 Req | wiary, wiary, wiary.~Wiara w Charcota i w boskie dopuszczenie
248 Req | wiary.~Wiara w Charcota i w boskie dopuszczenie przy
249 Req | dopuszczenie przy opętaniu.~Wiara w Kant-Laplace i Darwina,
250 Req | Darwina, a równocześnie w stworzenie świata w siedmiu
251 Req | równocześnie w stworzenie świata w siedmiu dniach.~Wiara w
252 Req | w siedmiu dniach.~Wiara w bóstwo Chrystusa i w bluźnierstwa
253 Req | Wiara w bóstwo Chrystusa i w bluźnierstwa Sftraussa lub
254 Req | Sftraussa lub Renana .~Wiara w Niepokalane Poczęcie Marii
255 Req | Niepokalane Poczęcie Marii Panny i w najpierwotniejsze fakta
256 Req | wszystkim, a teraz złączyły się w swym ropiącym się dziele
257 Req | zatruwają mi pokarm ziemi, w której tkwię, z której siłę
258 Req | grzywą włosów, co ci głęboko w czoło wrastają, i z delikatnymi,
259 Req | matki.~I chwyciłaś mnie w Twe ramiona, spętałaś mnie
260 Req | spadła i z sykiem zatonęła w Cichym Oceanie, drugą zdajesz
261 Req | ziemskiego globu, by mnie ponieść w kosmiczną nieskończoność,
262 Req | urojeniem, a czas sam siebie w ogon gryzie, bo się rozpostrzeć
263 Req | wssałem się rozpalonymi ustami w Twoją pierś dziewiczą i
264 Req | snopy gwiezdnych promieni w dół spływają, gdyby struny
265 Req | radosne fanfary, skrzydły, co w dzikiej tęsknocie rwą się
266 Req | ma wielkość skurczy się w maleńki, głupi atom -~Gdzieś
267 Req | maleńki, głupi atom -~Gdzieś w bezatmosferyczne światy,
268 Req | lejąca się lawa meteora w kosmiczny ocean spłynę:~
269 Req | rożnie ziemię nasadzę i w słońce rzucę, by się tam
270 Req | oczyścić mogła i zbawić w złotym nic słonecznym.~Ale
271 Req | nawet tego nie zdoła - nawet w żarach słońca pozostanie
272 Req | Jakżeż to było?~Leżałem w łóżku; a w tyle głowy czułem
273 Req | było?~Leżałem w łóżku; a w tyle głowy czułem jak gwoźdźmi
274 Req | koniec zrobić.~Było, jakby w głowie mej kołował jakiś
275 Req | coraz wścieklejszy kręgi w strasznym pragnieniu, by
276 Req | się rozplatać i rozwinąć w długie, delikatne nitki
277 Req | jak dzika fala przypływu w drganiach konwulsji, a poprzez
278 Req | nadludzki strach śmierci, w którym mózg pęka, pragnie
279 Req | słońce olbrzymimi kręgi w opętanej taranteli.~I znowu
280 Req | wybuch tysiąca gejzerów.~W głowie rozszalał się obłąkany
281 Req | stanąłem wyprężony jak w skurczu.~Czułem, że mięśnie
282 Req | z orbit wypływać:~Stałem w rogu pokoju z rewolwerem
283 Req | czarny paletot, co wisiał w rogu, na ścianie.~Wyciągnąłem
284 Req | ścianie.~Wyciągnąłem się znowu w łóżku, strasznie wyczerpany,
285 Req | przypływu rozbiła, skropliła się w pojedyncze perły, co się
286 Req | otwór, widziałem krople w długich sznurach, co się
287 Req | jak się rozbijały gdzieś w głębi o jakąś szklistą toń.~
288 Req | łowić i wędki zastawiać w błotnistej sadzawce, wabiła
289 Req | patrzały długo z łepkami w tył wy . giętymi na siebie -
290 Req | ostatecznego zatańczy mi w oczach - teraz posłyszę
291 Req | walącego się łańcucha skał w bezdenne przepaści:~Stało
292 Req | klatkę piersiową rozbić, a w skroniach biła krew o moje
293 Req | biła krew o moje dłonie w dzikich podrywach i szałach.~
294 Req | mnie wgniatało przemocą w poduszki, kurczyłem i giąłem
295 Req | z sił opadłem. Wkucnąłem w siebie.~Oczy wlepiłem w
296 Req | w siebie.~Oczy wlepiłem w podłogę bezmyślny, oszołomiony
297 Req | prawdopodobnie zapalono lampę w domu przeciwległej ulicy.~
298 Req | ostrym, trującym językiem w mój mózg.~Teraz siadłem
299 Req | głowę zbolałą, ująłem ją w dłonie i myślałem, myślałem.~
300 Req | lodowaty ból.~Więc stałem w pośrodku pokoju i szukałem
301 Req | stałem długo przy oknie w nieziemskim, majestatycznym
302 Req | wyżej, rosłem, potężniałem w straszliwym majestacie mego
303 Req | majestacie mego spokoju i ciszy, w groźnym, ponurym, przemożnym
304 Req | głowę.~Ujrzałem się naraz w kościele wiejskim. Ponury
305 Req | kadzidła, co z trybularza w szerokich pasmach płynęły
306 Req | monstrancji. Wżerały się do połowy w gęste tumany, a potem rozlewały
307 Req | wieczór zbierał się lud w kościele, rzucał się na
308 Req | na krzyż i ryczał, i wył w śmiertelnych potach trwogi
309 Req | ciała wyszarpywał, to znowu w bełkoczących jękach, co
310 Req | jękach, co wszelkie słowo w krtani dławią, to znowu
311 Req | krtani dławią, to znowu w stekach i rozpacznych krzykach,
312 Req | rozpacznych krzykach, że żyły w mózgu pękały - i pieśń przestała
313 Req | świat potopem zalać miała.~A w tym cielesnym straszliwym
314 Req | lud rzucał się, szalał w konwulsjach płaczu, bił
315 Req | płaczu, bił się pięśćmi w piersi, walił czołem o posadzkę
316 Req | patrzał na oprawców, co go w powstaniu żywcem zakopać
317 Req | jęczał i bełkotał ku Bogu w obłąkanym śmiechu - wtedy
318 Req | strachem śmierci i bezmyślnie, w febrycznych drganiach powtarzałem
319 Req | Niewypowiedziana cisza ujęła me serce w swe chłodne dłonie - cisza
320 Req | świat padł na oblicze swoje w grozie i strachu: pełen
321 Req | nadchodzi tajemna chwila, w której chleb w ciało, a
322 Req | tajemna chwila, w której chleb w ciało, a wino w krew się
323 Req | której chleb w ciało, a wino w krew się przemieni.~Teraz
324 Req | powinny zadzwonić dzwonki w długich odstępach po trzykroć
325 Req | cały, jak gdyby miliony w piersi się uderzały:~Sanctus,
326 Req | gwiazd i wszystko spoczywa w kornej, głuchej ciszy, bo
327 Req | się świętym strumieniem w mych żyłach; czułem, że
328 Req | nagle schwycił mnie obłęd w swe upiorne szpony - obłęd,
329 Req | Noc dławiła, dusiła dzień w śmiertelnych, miażdżących
330 Req | prężą się gdyby dwa węże w sól przemienione, pnące
331 Req | straszliwej Sodomie nieba.~W oczach moich prysnął grad
332 Req | z rozdartego nieba widzę w obłokach siarki i ognistej
333 Req | oczyma; usta otwarte jak w krzyku najwyższej lubieży,
334 Req | nierządnica - okrąża mnie w szerokich kołach - już chwyta,
335 Req | mężowi z krwi i Tzuca go w sodomicznej chuci na męża -~
336 Req | na Golgothę i krzyż idę, w jakąś norę się wczołgał?~
337 Req | drgającego phallosa, co w brutalnej, bezgranicznej
338 Req | całe życie rozgrywa się w płci; z bezwstydną niewinnością
339 Req | samczej dziewicy, otulonej w ślubne zwoje nocy.~A jak
340 Req | śmieszne zwierzęta, co w trzodzie żyją - to cały
341 Req | jej płód; wyczerpuje się w mikrokosmie, w bakteriach
342 Req | wyczerpuje się w mikrokosmie, w bakteriach na to tylko,
343 Req | marny twór - aż ziemi pędzi w górę chore kwiaty, w które
344 Req | pędzi w górę chore kwiaty, w które na uwiąd starczy chora
345 Req | moja wielka, pańska dusza w całej potędze swej niepłodności.~
346 Req | nową orgią chuci, by się w coraz to nowych formach
347 Req | co ludzi tworzy na to, by w rozpacznym obłędzie zawodzili
348 Req | pragnie, bo nie może żyć w wstręcie i ohydzie, bo tęskni
349 Req | Miałaś być mistyczną syntezą, w której pan i chłop we mnie
350 Req | chłop we mnie mieli spocząć w bratnim uścisku, miałaś
351 Req | płciowe i spotęgować je w pragnieniu nowej przyszłości -~
352 Req | złamane, żelazny rdzeń wbić w krzyż pacierzowy mego bytu -~
353 Req | miałaś we mnie potrącać, w których może drżał kawałek
354 Req | może drżał kawałek duszy w ślubnym uścisku z moją płcią.~
355 Req | Cię odtrąciła.~Ale teraz: w tej wielkiej chwili, w której
356 Req | w tej wielkiej chwili, w której się może z Tobą połączę
357 Req | się może z Tobą połączę i w jedno zleję,~teraz, ukochana
358 Req | duszę, niech się rozleje w kształtach Twego ducha i
359 Req | który Ja, władca bytu, Ja, w którym i przez którego wszystko
360 Conf| wytknąć zasadniczy kierunek, w jakim się pismo prowadzi.~
361 Conf| się pismo prowadzi.~Sztuka w naszym pojęciu nie jest
362 Conf| się we wszechświecie, czy w ludzkości, czy w pojedynczym
363 Conf| wszechświecie, czy w ludzkości, czy w pojedynczym indywiduum przejawia.~
364 Conf| małymi wyjątkami nie byli w stanie śledzić przejawów
365 Conf| moralno-narodowego. Sztuka w naszym pojęciu nie zna przypadkowego
366 Conf| społecznych: dla artysty w naszym pojęciu są wszelkie
367 Conf| tych koryt, odnóg i łożysk, w jakie społeczeństwo olbrzymi
368 Conf| wszechprzestrzeń, wgłębia się z nią w praiły bytu i sięga w tęczowe
369 Conf| nią w praiły bytu i sięga w tęczowe szczyty.~Sztuka
370 Conf| żadnego celu, jest celem sama w sobie, jest absolutem, bo
371 Conf| więc nie może być ujętą w żadne karby, nie może być
372 Conf| Sztuka stoi nad życiem, wnika w istotę wszechrzeczy, czyta
373 Conf| albo moralnie, rozbudzać w nim patriotyzm lub społeczne
374 Conf| moc, co gwiazdy na niebie w ich biegu zastanawiała,
375 Conf| najwstrętniejsze brudy, gdy oczy w niebo wbija i światłość
376 Conf| jakie objawy duszy ludzkiej w to lub owo koryto wpychają,
377 Conf| przejawów, równie silną w cnocie czy w zbrodni, w
378 Conf| równie silną w cnocie czy w zbrodni, w rozpuście czy
379 Conf| w cnocie czy w zbrodni, w rozpuście czy w skupieniu
380 Conf| zbrodni, w rozpuście czy w skupieniu modlitwy.~ ~Artysta,
381 Conf| który chce pouczać "ubogich w duchu", chce być ich kierownikiem,
382 Conf| marzył, bo królestwo ubogich w duchu - to chleb, a nie
383 Conf| uznanie tłumu, stoi jeszcze w przedsionku sztuki, nie
384 Conf| pragnie tylko plebejusz w duchu, tej pragną tylko
385 Conf| to cząstka wieczności i w nim tkwią korzenie artysty,
386 Conf| najżywotniejszą swą siłę. W narodzie tkwi artysta, ale
387 Conf| narodzie tkwi artysta, ale nie w jego polityce, nie w jego
388 Conf| nie w jego polityce, nie w jego zewnętrznych przemianach,
389 Conf| zewnętrznych przemianach, tylko w tym, co jest w narodzie
390 Conf| przemianach, tylko w tym, co jest w narodzie wiecznym: jego
391 Conf| niedorzecznością zarzucać artyście w naszym pojęciu beznarodowość,
392 Conf| pojęciu beznarodowość, bo w nim najsilniej przejawia
393 Conf| mglistą mistyczność". Sztuka w naszym pojęciu jest metafizyczną,
394 Conf| których to jest mistyką (coś w kształcie spirytyzmu - he,
395 Conf| swoich utworów i wytwarzać w ten sposób niegodną i nieuczciwą
396 Conf| informacyj, jak to często w polskich pismach bywa, z
397 Conf| całych literaturę śledzą i w niej żyją.~Usunęliśmy dział
398 Conf| stronnym i stał dotychczas w jaskrawej sprzeczności z
399 Conf| przeznaczone dla tych, którzy w sztuce szukają pożytku mydlarza,
400 Conf| całotygodniowej pracy szuka w niedzielę rozrywki i zbudowania
401 Conf| niedzielę rozrywki i zbudowania w dziele artysty - a ile,
402 Conf| dla których sztuka sama w sobie jest celem.~I w nadziei,
403 Conf| sama w sobie jest celem.~I w nadziei, że w narodzie posiadającym
404 Conf| jest celem.~I w nadziei, że w narodzie posiadającym tak
405 Conf| arystokracji ducha, szukającej w sztuce czegoś innego jak
406 Conf| dziedziny społecznej i etycznej, w tej melancholijnej i pełnej
|