Part
1 Req | Anaksymandra , co wszystko z siebie wyłoniła, święty
2 Req | niknące światy i nowe byty z nich wyprowadza, Duch Boży,
3 Req | niszczycielka.~To siła, z którą Ja-Bóg, gdym świat
4 Req | ciskałem, to zaciekłość, z jaką się z sobą sprzęgały,
5 Req | to zaciekłość, z jaką się z sobą sprzęgały, w pierwiastki
6 Req | rozkiełznać, jedną falę z drugą połączyć w wściekłym
7 Req | upojenia, aż się światło z nich porodziło.~To powrotna
8 Req | porodziło.~To powrotna siła, z jaką się strumień elektryczny
9 Req | rozdarła pierwsze żyjątko i z siebie samej odrębną płeć
10 Req | dusza.~Chuć, co świałto z siebie wyłoniła, wszystkiemu
11 Req | być samoistne, jęły się z sobą łączyć i pętać nierozerwalnie.
12 Req | rozpaczną walkę biednej matki z swym dzieckiem.~Chciała
13 Req | zabarwia niepojętymi barwy, z wrażeń powonienia rozsnuwa
14 Req | rozsnuwa rozkoszne obrazy, a z uczuć dotyku wytwarza niewypowiedziane
15 Req | szyderstwem sieka i kpi, i drwi z siebie i z świata całego.~ ~*~
16 Req | i kpi, i drwi z siebie i z świata całego.~ ~*~Jestem
17 Req | przepotężne masy świątyń z Lahore , parzy egipskiego
18 Req | parzy egipskiego sfinksa z chińskim smokiem, pisze
19 Req | pisze potwornymi głazami, z jakich piramidy budowano,
20 Req | dla nas niepojęte, synteza z logos i Karna, słowo Jana,
21 Req | się ciałem stało.~A wtedy z dziką rozpustą rzucam się
22 Req | Jestem królem asyryjskim z niebosięgną tiarą na głowie,
23 Req | purpurę .~Na mej piersi słońce z diamentów, uginam się pod
24 Req | ponad śmieszną nędzą świata z straszną pogarda, nienawiścią
25 Req | kosztowne, i straszne, a każde z nich trzeba było okupić
26 Req | w nieznane kraje wiezie z sobą okowy, by ludy całe
27 Req | kocham hardą pogardę dumy, z posiewu smoczych zębów porodzoną
28 Req | w oczy okrutnemu Jahveh z rozszalałą wściekłością
29 Req | Szatanie - Jehovah, co głazy z ziemi wyrywa, by je ku niebu
30 Req | przemożnej nagości mego bytu i z powrotem odzyskuję moją
31 Req | przetworzyć się w akt woli - i cóż z tego?~Za to rozkoszuję się
32 Req | ogniwem rozwoju.~Sam jeden z moimi uczuciami.~Wy macie
33 Req | rozkosz upojonej ekstazy z zimną obrachowaną analizą,
34 Req | bluźnierstwa równocześnie z pianą na ustach bełkocze.~
35 Req | światła, który wybłysnął z jakiegoś okienka dalekiej
36 Req | mosiężnych dzwonów, gdy się z dala rozlegną na Ave Maria,
37 Req | różowieć poczyna i światło z siebie wydycha. Cały świat
38 Req | za pięknem - za sztuką.~Z jednego łona wykwitliśmy
39 Req | jedną tylko kwitnąć miały, i z tego samego źródła trysnął
40 Req | Ciebie, jak słońce, co się z ziemią żegna z bólem i z
41 Req | słońce, co się z ziemią żegna z bólem i z żalem, że nie
42 Req | z ziemią żegna z bólem i z żalem, że nie będzie mogło
43 Req | zaprzepadała się.~Duch mój, z którego powstałaś, którego
44 Req | odkryło nowe światy, wyłoniło z siebie poezję i zmusiło
45 Req | wyryłem nowe przymierze z nowym bogiem, zniszczyłem
46 Req | nowe pobudować, skreślałem z karty ziemi narody całe,
47 Req | dla nowej przyszłości, co z Twego łona wykwitnąć miała.~
48 Req | straszliwej męki, którą z Tobą przeżyłem.~Pamiętasz,
49 Req | boleśnie głęboko?~Gdzieś z dołu dolatywały nas dźwięki
50 Req | się w bolesne natężenie, z jakim się zbierały, łączyły
51 Req | pierwiastki w mej duszy, z rozkoszą czułem, jak się
52 Req | jak krtań się ściskała i z trudem wykrztuszała słowa
53 Req | żebrałaś Twą żądzą - milcząca, z zawartymi powiekami.~A jam
54 Req | śmiałem się cynicznie, dziko, z całym strasznym, dzikim
55 Req | smagłą, delikatną kobietę z nieskończenie słodkimi rysami,
56 Req | coś, co by Carlo Dolci z rozkoszą malował. Pomnę,
57 Req | samego, coś, co jest zlepione z najróżnorodniejszych pierwiastków
58 Req | mnie, co się żadną miarą z resztą stanów duszy skojarzyć
59 Req | uczucia nie łączyły się z sobą, ale leżały obok siebie
60 Req | stało się ogniskiem zarazy, z którego wykwitły chorymi
61 Req | kosmicznego jądra.~A chociaż z wolna namiętność i żar jej
62 Req | straciło zupełny związek z jej przeszłym życiem.~I
63 Req | straszna ona, pogłębiła z zawiązku rozłam, jaki już
64 Req | dziedziczny charakter moją duszę z równowagi wytrącił.~Od dziecka
65 Req | uczuwałem się jako chłop z swoją prawością, naiwną
66 Req | co stulecia całe razem z wołem w tym samym jarzmie
67 Req | którego ojcowie przywędrowali z stepów świętego Iranu w
68 Req | przebiegły arystokrata z bezgranicznym bezwstydem
69 Req | panujących - artystokrata z wydelikatnieniem cieplarni,
70 Req | głowy Lucyfera, zlepionej z zwycięską twarzą Archanioła
71 Req | leniwą bestię mej chuci z jej nory, do biała rozpalonym
72 Req | znowu poczują, żem jest mąż z ziemi porodzony - ja - biedny
73 Req | stopieniu się mego bytu z Twoim, w tym wzajemnym przenikaniu
74 Req | mnie odległego - i patrzę z strachem w przepaść Twoich
75 Req | pochłonie - ale nie - nie!~Z drgającą, mózg chłonącą
76 Req | mózg chłonącą namiętnością, z całym piekielnym żarem gorączki,
77 Req | co duszę mą w szał smaga, z dziką siłą mych rozkoszą
78 Req | nie wiem nawet, co mam z Tobą począć!~Wstań; ubierz
79 Req | i cały mój byt z zawias wyważyła.~A teraz
80 Req | stanę przepotężną chucią, co z mózgu mego zrobiła sobie
81 Req | ukrytych. Linie dnia spływają z linią nocy, nad jasnym południem
82 Req | siedziałem bez ruchu, stępiały, z pięścią w ustach, by nie
83 Req | ustach, by nie krzyczeć, z oczyma dziko wyłupionymi,
84 Req | oczyma dziko wyłupionymi, z strasznie wykrzywioną twarzą:
85 Req | jakby mi ktoś żywe serce z piersi wyrwał.~Teraz byłem
86 Req | prawie wesół. Podałem się z rozkoszą dziwnym majaczeniom.~
87 Req | głębokiej, upiornej muzyki z twarzą staromeksykańskiego
88 Req | nieskończone spektrum, z krzyczącymi pstrymi liniami.~
89 Req | wielkich płomieniach barw. Z początku czułem coś jak
90 Req | bólem.~Delikatny, długi rząd z długimi przeźroczystymi
91 Req | kosztował: cieszyłem się z tego; teraz już umyślnie
92 Req | głaskałem, stworzyłem sobie z niego krajobraz, tak miękki
93 Req | jak szeroki płaszcz utkany z rozkosznych ultrafioletowych
94 Req | zahipnotyzować, uśpić, pot lał mi się z czoła, zimny, wilgotny pot;
95 Req | pracę w każdej komórce i z przerażeniem czułem, jak
96 Req | bezgranicznie w wymiarach nie z tego świata.~Rozdzieliłem
97 Req | aby się tylko ogłuszyć.~A z skłębionych, ochrypłych
98 Req | długie kleszcze wysuwały się z jakiejś nory ku mnie, objęły
99 Req | paszczęka grzechotnika, z dziwnie latającym, długim
100 Req | strumienie wyżerały oczy, z krtani mej rwały się zwierzęce
101 Req | jej głos, płynący ku mnie z nieziemskich oddali.~Siedziałem
102 Req | nieziemskich oddali.~Siedziałem z nią w jakiejś kawiarni,
103 Req | Rzucasz rękę na klawisze z taką mocą i zaciekłością,
104 Req | szczotkować.~Spojrzała na mnie z figlarnym uśmiechem, ale
105 Req | być; nie wiem. Odsunąłem z wolna moje krzesełko. Patrzała
106 Req | krzesełko. Patrzała na mnie z tym samym przerażeniem i
107 Req | przerażeniem i przestrachem, z jakim patrzał na mnie mój
108 Req | potrzebować spotykać się z jej oczami.~Widzisz, jeżeli
109 Req | to nie wie nigdy, co się z nim dzieje. Stany duszy
110 Req | duszy zmie j nią j ą się z przerażającą szybkością,
111 Req | przerażającą szybkością, popadają z jednej krańcowości w drugą.
112 Req | parobkiem.~Pastwiłem się nad nią z dziką, krzyczącą rozkoszą
113 Req | wstałem i zacząłem robić z Tobą eksperymenty snu. Wziąłem
114 Req | cieszyłem się, że mózg Twój z taką dokładnością odpowiada
115 Req | stron zlatują się ludzie z fasami i kubełkami, by ogień
116 Req | ale nie mogę dłużej żyć z Tobą, stałaś mi się ciężarem... ~
117 Req | pieniący się lęk połączony z straszliwą tęsknotą, pragnącą,
118 Req | poślubną, w której życie z śmiercią się parzy.~Miałem
119 Req | jego dnie połączyła się z drugim biegunem; połączenie
120 Req | wgryzłem się wściekłymi zębami, z krwawą pianą na ustach,
121 Req | w upiornym majestacie i z szerokim ruchem rąk uderzyła
122 Req | ruchem rąk uderzyła mnie z gwałtowną, przerażającą
123 Req | do serca przypiła i krew z niego wysysa. ~A Ty? Gdzie
124 Req | teraz?~Ale rzeczywiście, z całą straszną grozą powagi
125 Req | podziemne źródła, powstałe z ustawicznej ulewy, przesiąkają
126 Req | pokarm ziemi, w której tkwię, z której siłę moją czerpię,
127 Req | chlorofil we wszystkim, co z tej ziemi bujnym kwieciem
128 Req | córką, szatańską Lilith z głową Sfinksa, bujną grzywą
129 Req | głęboko w czoło wrastają, i z delikatnymi, szlachetnymi
130 Req | zerwałaś gwiazdę, że spadła i z sykiem zatonęła w Cichym
131 Req | Twoją pierś dziewiczą i piję z Twoich żył mleko matczyne
132 Req | Twoich żył mleko matczyne z krwią zmięszane.~O, ponieś
133 Req | struny o siebie trącają i z nieskończenie cichą, drżącą
134 Req | środka -~Och, ponieś, ponieś z skrzydły krzyczącymi radosne
135 Req | południowym słońcu, gdzie się z wszechświatem zleję i jak
136 Req | słońce rzucę, by się tam z swego kału oczyścić mogła
137 Req | powrócić do pierwotnej idei, z której powstałem.~Jak promień
138 Req | wielki Pokój...~Tylko nie z powrotem do ziemi jako marny
139 Req | rozwarte oczy zdawały się z orbit wypływać:~Stałem w
140 Req | wypływać:~Stałem w rogu pokoju z rewolwerem przy skroni i
141 Req | siadłem, przycisnąłem dłonie z taką siłą do skroni, że
142 Req | splotły się - i patrzały długo z łepkami w tył wy . giętymi
143 Req | zerwałem się i znowu - całkiem z sił opadłem. Wkucnąłem w
144 Req | wielkie łzy ściekały mi z oczu. Wtedy nie wiedziałem,
145 Req | woniejące mgły kadzidła, co z trybularza w szerokich pasmach
146 Req | blaskiem opary powstające z dymiących się łąk jesiennych.~
147 Req | serce wśród bolesnych drgań z ciała wyszarpywał, to znowu
148 Req | strony, kiedy on, który z pogardą patrzał na oprawców,
149 Req | ludem tronował anioł śmierci z błędnym uśmiechem na ustach,
150 Req | ja byłem pomiędzy nimi?~A z mej krtani rwie się przemocą,
151 Req | Przenajświętszy Sakrament z Tabernaculum wszechnatury
152 Req | Ja, Pan, który wszystko z siebie wyłonił - Ja, Pomazaniec,
153 Req | przyszłością wytrysnęło z mej piersi - byłem szczęśliwy
154 Req | upiorne szpony - obłęd, z którym tak długo walczyłem.~
155 Req | przemienione, pnące się z odętymi cielskami ku straszliwej
156 Req | sobą cały łańcuch gwiazd.~A z rozdartego nieba widzę w
157 Req | ognistej lawy rozpustną twarz z przymkniętymi, mrugającymi
158 Req | wściekłe komety ogniste.~ A z rozdartego nieba wydzierają
159 Req | ku mnie się wyciągają.~I z rozdartego nieba wyrasta
160 Req | ziemię, walczę, szarpię się z nią - piana krwi burzy się
161 Req | co wysysa samicę mężowi z krwi i Tzuca go w sodomicznej
162 Req | ustach czuję Twój lodowaty, z rozpusty spłodzony pocałunek
163 Req | cały..~Na mym biurku wazon z kwiatami, których całe życie
164 Req | życie rozgrywa się w płci; z bezwstydną niewinnością
165 Req | obłąkańczym przepychem flory z okresu węgla kamiennego ,
166 Req | królewska, aby się łączyć z nędzną plebejuszowską płcią
167 Req | okrucieństwem płci, co człowieka z gęsią skojarza -~ponad zbrodniczą
168 Req | moja wolna, bezpłodna dusza z swym spokojem, bezpoczątkowej
169 Req | bądź mi zdrowa.~Zniknęłaś z mego mózgu, wyrwałem Cię
170 Req | mego mózgu, wyrwałem Cię z mego serca.~Miałaś być mistyczną
171 Req | duszy w ślubnym uścisku z moją płcią.~Tego wszystkiego
172 Req | chwili, w której się może z Tobą połączę i w jedno zleję,~
173 Req | teraz daję Ci moją duszę z powrotem.~Ty moja ukochana,
174 Req | powróci razem do praidei, z której Ja Ciebie stworzyłem.~
175 Conf| uznajemy również żadnej z tych bezlicznych formułek,
176 Conf| Nawet najpotężniejsi artyści z małymi wyjątkami nie byli
177 Conf| przypadkową, nie liczy się z ich przypadkowym złym lub
178 Conf| odważa je wedle potęgi, z jaką się przejawiają.~A
179 Conf| nazw i formułek, żadnych z tych koryt, odnóg i łożysk,
180 Conf| tylko - powtarzam - potęgę, z jaką dusza na zewnątrz wybucha.~
181 Conf| wszechprzestrzeń, wgłębia się z nią w praiły bytu i sięga
182 Conf| jest panią, praźródłem, z którego całe życie się wyłoniło.~
183 Conf| kojarzy duszę człowieka z duszą wszechnatury, a duszę
184 Conf| znaczy poniżać ją, spychać z wyżyn absolutu do nędznej
185 Conf| plebejuszowskie udostępnienie tego, co z natury rzeczy jest trudno
186 Conf| znajdzie.~Zwlekać sztukę z jej piedestału, włóczyć
187 Conf| tylko wewnętrzną potęgą, z jaką stany duszy odtwarza,
188 Conf| wzajemne na siebie działanie, a z wiedzy tej tworzył sobie
189 Conf| duszę przez zetknięcie się z tłumem, przeszedł święty
190 Conf| tkwią korzenie artysty, z niego, z ziemi rodzinnej
191 Conf| korzenie artysty, z niego, z ziemi rodzinnej ciągnie
192 Conf| to osiągnąć, związaliśmy z redakcją naszą najwybitniejsze
193 Conf| w polskich pismach bywa, z dziesiątej ręki od ludzi
194 Conf| albo tylko powierzchownie z poszczególnymi literaturami
195 Conf| społeczny. Był on zawsze z natury rzeczy balastem,
196 Conf| w jaskrawej sprzeczności z działem artystycznym.~A
197 Conf| podręcznika historii lub wykładów z dziedziny społecznej i etycznej,
|