Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
myslec 2
mysli 13
myslimy 1
na 138
nabiegly 1
nabozenstwa 1
nabozenstwie 1
Frequency    [«  »]
197 z
161 a
146 nie
138 na
118 co
102 to
100 jak
Stanislaw Przybyszewski
Confiteor – Requiem Aeternam

IntraText - Concordances

na

    Part
1 Req | trzecia księga Pentateuchu~Na początku była chuć. Nic 2 Req | ze siebie wyrzucił, atomy na siebie ciskałem, to zaciekłość, 3 Req | pojedyncze części przeistoczyła na zmysły. rozerwała ciągłość, 4 Req | ciągłość, rozdarła całość na cząstki, jeden zmysł rozczłonkowała 5 Req | jeden zmysł rozczłonkowała na zmysły pojedyncze, rozcięła 6 Req | ale wszystko, wszystko na próżno.~Ale krwawą ofiarą 7 Req | orkanem burzy w miazgę rozbitą na grzebieniu ostatniej fali 8 Req | jednolitym, rozpadło się na tysiące skorupek.~Myśli 9 Req | latarni poprzez ściekający na brudnych szybach deszcz - 10 Req | promienia świa.tła, co padł na pomarszczoną toń rzeki. 11 Req | świetlanych plamek, co się na drobnych falach kołyszą, 12 Req | dziką rozpustą rzucam się na oślep w przepastne czeluście 13 Req | asyryjskim z niebosięgną tiarą na głowie, strojny w bisior, 14 Req | bisior, brokat i purpurę .~Na mej piersi słońce z diamentów, 15 Req | kosztownych brył drogich kamieni i na wozie brzytwami najeżonym, 16 Req | podwójną mocą się rozpierają, a na oblicze moje spływa święta 17 Req | kultury, chwila, gdzie jestem na kształt onego bóstwa starego 18 Req | mózg mój się przeleją, a ja na chwilę odczuwam się w całej 19 Req | jakiegoś nadmózgu, patrzę na czynność, na biedną mozolną 20 Req | nadmózgu, patrzę na czynność, na biedną mozolną pracę 21 Req | Szatana , sam siebie stawiam na wysokiej górze i prowadzę 22 Req | bluźnierstwa równocześnie z pianą na ustach bełkocze.~A teraz 23 Req | wrażenie, jak gdyby się na niebie rozlała przerażająca 24 Req | w ciepłej nocy jesiennej na łąki, ponad mokre, miękkie 25 Req | gdy się z dala rozlegną na Ave Maria, płynie czyste, 26 Req | i zmusiło ludzkość wejść na nowe ścieżki, otworzyło 27 Req | pierwotwory mej duszy przesuwała, na kant je kładła, kruszyła, 28 Req | sprzeczne pierwiastki rzucić się na siebie - musiała się wojna 29 Req | tańczyć się nauczy - tańczyć - na miły Bóg - tańczyć się nauczy!~ 30 Req | mózgu.~ ~*~Mój mózg posłałem na zielone pastwisko, na bezpłodne 31 Req | posłałem na zielone pastwisko, na bezpłodne torfiska mej ziemi 32 Req | czuję bicie Twego serca na mej piersi i mogę liczyć 33 Req | pragnienia, a oczy moje patrzą na Cię jak na coś obcego, dalekiego, 34 Req | oczy moje patrzą na Cię jak na coś obcego, dalekiego, tysiące 35 Req | zmężniałych sił rzucam się na Ciebie, nie chcę nic czuć 36 Req | Ofelio, idź do klasztoru! ~*~Na dnie mej duszy spoczywa 37 Req | przepastnej studni widzę na jasnym dniu odbicie miliona 38 Req | czarna kotara gęsta noc, a na szybach łkał i zawodził 39 Req | piszczałkami organowymi, na których w niesłychanych 40 Req | krzyczałem.~Przytomność na chwilę mnie nie opuściła.~ 41 Req | Naraz począłem się trząść na całym ciele, fala ultrafioletu 42 Req | Całą duszę skierowałem na niego; wsłuchiwałem się 43 Req | kapitan tonącego statku stałem na szczycie stacji kontrolującej 44 Req | świadomości i patrzałem na rozszalałą walkę.~Teraz 45 Req | ladacznicą Naną, siedzę na MuffacieM, jadę i krzyczę:~ 46 Req | wznak, to mnie znowu coś na nogi stawiało, i tak krok 47 Req | i rzucało dziwne cienie na twarz kobiety.~Przykucnąłem, 48 Req | poczułem kłucie jak od szpilek na całej głowie.~Było coś w 49 Req | przyciągało i do ziemi przykuwało. Na twarzy, grą światła pocentkowanej 50 Req | Przypadłem do ziemi jak zwierzę na śmierć zranione; chciałem 51 Req | samej chwili padłem omdlały na ziemię.~Słyszałem jej głos, 52 Req | uderzenia. Rzucasz rękę na klawisze z taką mocą i zaciekłością, 53 Req | je szczotkować.~Spojrzała na mnie z figlarnym uśmiechem, 54 Req | spytała nagle.~- Nic!~Patrzała na mnie wylęknionymi oczyma 55 Req | moje krzesełko.  Patrzała na mnie z tym samym przerażeniem 56 Req | przestrachem, z jakim patrzał na mnie mój stary pies, gdym 57 Req | musiał zabić.~Oparłem głowę na rękach, patrzałem w szklankę, 58 Req | obrzydzenie i nienawiść.~Chciałem na nią spojrzeć, ale nie miałem 59 Req | mnie?~Czułem, jak drżała na całym ciele, wyprężyła się, 60 Req | taką dokładnością odpowiada na podrażnienia zewnętrzne.~ 61 Req | spojrzenie czułem teraz cieleśnie na całej skórze - straszne, 62 Req | całej skórze - straszne, na śmierć gotowe spojrzenie.~ 63 Req | ujrzałem trumnę, wizja prysła.~Na trumnie leżał trup kobiecy.~ 64 Req | trumną a sceną w kawiarni; na próżno.~Tylko rosnący, pieniący 65 Req | niespokojnego światła i patrzała na mnie lubieżnymi, przymrużonymi 66 Req | podania odbija i utrwala się na martwej źrenicy ostatnia 67 Req | straszną zagadkę życia na dnie martwego oka, piekielną 68 Req | wwierciła się w martwe oko i tam na jego dnie połączyła się 69 Req | połączenia spopielały się na końcach, skracały się coraz 70 Req | powieki; drżałem i latałem na całym ciele; straszliwy, 71 Req | wściekłymi zębami, z krwawą pianą na ustach, w jej pierś.~Szarpałem, 72 Req | zmieniło złoto swą wartość na miedź, rozprysły wszystkie 73 Req | szarą mgłą, nachuchaną na szklistą szybę - a Ty, ach, 74 Req | cały zapełniają -~Ponieś na jakiś punkt, gdzie siły 75 Req | stopnieją jak młody śnieg na południowym słońcu, gdzie 76 Req | spłynę:~Rwij, szarp, nieś na przekór głupiemu prawu ciężaru 77 Req | ciężaru i materii -~Ponieś na rozkołysane morze rytmów 78 Req | rozkołysane morze rytmów eteru -~Na jakąś gwiazdę o miliardy 79 Req | o protoplazmie, ostrze, na którym gdyby ite rożnie 80 Req | promień słońca, co padł na błotną ulicę i syty, i pijany 81 Req | rozkosz, co się kołysała na ciemnoniebieskiej, zwiewnym 82 Req | nie rób tego! nie, nie! Na Boga nie! tylko tego nie!~ 83 Req | paletot, co wisiał w rogu, na ścianie.~Wyciągnąłem się 84 Req | siadły jak żmije wyprężone na ogonach, prężyły się coraz 85 Req | łepkami w tył wy . giętymi na siebie - patrzały długo, 86 Req | przepaści:~Stało się.~Drżałem na ciele jak osika, serce chciało 87 Req | nasienny pył jesiennych kwiatów na wszystkie strony, coś mnie 88 Req | chwyciłem oburącz krawędź łóżka: na podłodze czołgała się rozwiewna 89 Req | Przerażenie było tak okropne, że na chwilę straciłem przytomność.~ 90 Req | moją uwagę, którą przecież na czym innym, na czymś nieskończenie 91 Req | przecież na czym innym, na czymś nieskończenie strasznym 92 Req | miałem.~Zimny pot wystąpił mi na czoło; wiedziałem, że od 93 Req | mózg.~Teraz siadłem znękany na krawędzi łóżka, pochyliłem 94 Req | blaskiem jak płonące oczy, co na próżno starały się przedrzeć 95 Req | lud w kościele, rzucał się na krzyż i ryczał, i wył w 96 Req | olbrzymią lawiną rozpostartą na nieskończonym obszarze, 97 Req | straszny kurcz płaczu rzucał go na wszystkie strony, kiedy 98 Req | który z pogardą patrzał na oprawców, co go w powstaniu 99 Req | śmierci z błędnym uśmiechem na ustach, straszny i okrutny, 100 Req | przebłyskujące wspomnienia:~"Patrzę na niebo, a niebo ciche, patrzę 101 Req | niebo, a niebo ciche, patrzę na ziemię, a ziemia śpi"...~ 102 Req | światu całemu. A świat padł na oblicze swoje w grozie i 103 Req | gdy się morzem światła na niebieskie morze oceanu 104 Req | płomienna bruzda rozdarła niebo na dwoje, jakieś słońce zagasło, 105 Req | mnie; wyrywam się, padam na ziemię, walczę, szarpię 106 Req | nią - piana krwi burzy się na moich ustach:~ Astarte!~ 107 Req | orgii płciowej, by go oddać na pastwę strasznej śmierci 108 Req | Tzuca go w sodomicznej chuci na męża -~Ta, która silniejszą 109 Req | nasieniem -~Astarte, Szatanie! ~Na moich ustach czuję Twój 110 Req | gdzieżeś się ukrył, teraz kiedy na Golgothę  i krzyż idę, w 111 Req | wisi słońce przylepione na niebie...~Eli, Eli lamma 112 Req | rozpustnego krzyku mężczyzn, co na ulicach samiczki nawołują.~ 113 Req | leje nasienne strumienie na świat cały..~Na mym biurku 114 Req | strumienie na świat cały..~Na mym biurku wazon z kwiatami, 115 Req | mikrokosmie, w bakteriach na to tylko, by stoczyły i 116 Req | górę chore kwiaty, w które na uwiąd starczy chora ziemia 117 Req | BogaNatury, co ludzi tworzy na to, by w rozpacznym obłędzie 118 Req | ukochana moja, położę głowę na Twym łonie, będę całował 119 Req | wszystkich ludzi - syntezą, którą na próżno przez Ciebie osięgnąć 120 Conf| zupełnie nowego, ale stojąc na czele pisma, któremu się 121 Conf| Sztuka wczorajsza była na usługach tak zwanej moralności. 122 Conf| rozklasyfikowania objawów duszy na dobre lub złe, nie zna żadnych 123 Conf| równomierne, nie zapatruje on się na ich wartość przypadkową, 124 Conf| dobrym oddziaływaniem, czy to na człowieka lub społeczeństwo, 125 Conf| powtarzam - potęgę, z jaką dusza na zewnątrz wybucha.~Sztuka 126 Conf| wszystkich jej stanach, śledzi na wszystkich drogach, wybiega 127 Conf| żadne karby, nie może być na usługach jakiejśkolwiek 128 Conf| wędrowni, a nie sztuka.~Działać na społeczeństwo pouczająco 129 Conf| i odkrywał ich wzajemne na siebie działanie, a z wiedzy 130 Conf| tworzył sobie moc, co gwiazdy na niebie w ich biegu zastanawiała, 131 Conf| pragnie poklasku, a skarży się na małe uznanie tłumu, stoi 132 Conf| żebrze, tylko hojną ręka je na tłum rzuca i nie pragnie 133 Conf| I raz jeszcze powtarzam na wszystkie możliwe zarzuty, 134 Conf| redakcji.~Zamieniając "Życie" na dwutygodnik, nie zmieniliśmy 135 Conf| artystów, postawić pismo na takiej wyżynie, aby nikt 136 Conf| bezwzględne, nie wahające się ani na jedną, ani na drugą stronę.~ 137 Conf| wahające się ani na jedną, ani na drugą stronę.~Zresztą sądzimy, 138 Conf| dzieci i ludzi chorujących na uwiąd starczy - ani dla


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License