Part
1 Req | trzecia księga Pentateuchu~Na początku była chuć. Nic
2 Req | ze siebie wyrzucił, atomy na siebie ciskałem, to zaciekłość,
3 Req | pojedyncze części przeistoczyła na zmysły. rozerwała ciągłość,
4 Req | ciągłość, rozdarła całość na cząstki, jeden zmysł rozczłonkowała
5 Req | jeden zmysł rozczłonkowała na zmysły pojedyncze, rozcięła
6 Req | ale wszystko, wszystko na próżno.~Ale krwawą ofiarą
7 Req | orkanem burzy w miazgę rozbitą na grzebieniu ostatniej fali
8 Req | jednolitym, rozpadło się na tysiące skorupek.~Myśli
9 Req | latarni poprzez ściekający na brudnych szybach deszcz -
10 Req | promienia świa.tła, co padł na pomarszczoną toń rzeki.
11 Req | świetlanych plamek, co się na drobnych falach kołyszą,
12 Req | dziką rozpustą rzucam się na oślep w przepastne czeluście
13 Req | asyryjskim z niebosięgną tiarą na głowie, strojny w bisior,
14 Req | bisior, brokat i purpurę .~Na mej piersi słońce z diamentów,
15 Req | kosztownych brył drogich kamieni i na wozie brzytwami najeżonym,
16 Req | podwójną mocą się rozpierają, a na oblicze moje spływa święta
17 Req | kultury, chwila, gdzie jestem na kształt onego bóstwa starego
18 Req | mózg mój się przeleją, a ja na chwilę odczuwam się w całej
19 Req | jakiegoś nadmózgu, patrzę na czynność, na tę biedną mozolną
20 Req | nadmózgu, patrzę na czynność, na tę biedną mozolną pracę
21 Req | Szatana , sam siebie stawiam na wysokiej górze i prowadzę
22 Req | bluźnierstwa równocześnie z pianą na ustach bełkocze.~A teraz
23 Req | wrażenie, jak gdyby się na niebie rozlała przerażająca
24 Req | w ciepłej nocy jesiennej na łąki, ponad mokre, miękkie
25 Req | gdy się z dala rozlegną na Ave Maria, płynie czyste,
26 Req | i zmusiło ludzkość wejść na nowe ścieżki, otworzyło
27 Req | pierwotwory mej duszy przesuwała, na kant je kładła, kruszyła,
28 Req | sprzeczne pierwiastki rzucić się na siebie - musiała się wojna
29 Req | tańczyć się nauczy - tańczyć - na miły Bóg - tańczyć się nauczy!~
30 Req | mózgu.~ ~*~Mój mózg posłałem na zielone pastwisko, na bezpłodne
31 Req | posłałem na zielone pastwisko, na bezpłodne torfiska mej ziemi
32 Req | czuję bicie Twego serca na mej piersi i mogę liczyć
33 Req | pragnienia, a oczy moje patrzą na Cię jak na coś obcego, dalekiego,
34 Req | oczy moje patrzą na Cię jak na coś obcego, dalekiego, tysiące
35 Req | zmężniałych sił rzucam się na Ciebie, nie chcę nic czuć
36 Req | Ofelio, idź do klasztoru! ~*~Na dnie mej duszy spoczywa
37 Req | przepastnej studni widzę na jasnym dniu odbicie miliona
38 Req | czarna kotara gęsta noc, a na szybach łkał i zawodził
39 Req | piszczałkami organowymi, na których w niesłychanych
40 Req | krzyczałem.~Przytomność na chwilę mnie nie opuściła.~
41 Req | Naraz począłem się trząść na całym ciele, fala ultrafioletu
42 Req | Całą mą duszę skierowałem na niego; wsłuchiwałem się
43 Req | kapitan tonącego statku stałem na szczycie stacji kontrolującej
44 Req | świadomości i patrzałem na rozszalałą walkę.~Teraz
45 Req | ladacznicą Naną, siedzę na MuffacieM, jadę i krzyczę:~
46 Req | wznak, to mnie znowu coś na nogi stawiało, i tak krok
47 Req | i rzucało dziwne cienie na twarz kobiety.~Przykucnąłem,
48 Req | poczułem kłucie jak od szpilek na całej głowie.~Było coś w
49 Req | przyciągało i do ziemi przykuwało. Na twarzy, grą światła pocentkowanej
50 Req | Przypadłem do ziemi jak zwierzę na śmierć zranione; chciałem
51 Req | samej chwili padłem omdlały na ziemię.~Słyszałem jej głos,
52 Req | uderzenia. Rzucasz rękę na klawisze z taką mocą i zaciekłością,
53 Req | je szczotkować.~Spojrzała na mnie z figlarnym uśmiechem,
54 Req | spytała nagle.~- Nic!~Patrzała na mnie wylęknionymi oczyma
55 Req | moje krzesełko. Patrzała na mnie z tym samym przerażeniem
56 Req | przestrachem, z jakim patrzał na mnie mój stary pies, gdym
57 Req | musiał zabić.~Oparłem głowę na rękach, patrzałem w szklankę,
58 Req | obrzydzenie i nienawiść.~Chciałem na nią spojrzeć, ale nie miałem
59 Req | mnie?~Czułem, jak drżała na całym ciele, wyprężyła się,
60 Req | taką dokładnością odpowiada na podrażnienia zewnętrzne.~
61 Req | spojrzenie czułem teraz cieleśnie na całej skórze - straszne,
62 Req | całej skórze - straszne, na śmierć gotowe spojrzenie.~
63 Req | ujrzałem trumnę, wizja prysła.~Na trumnie leżał trup kobiecy.~
64 Req | trumną a sceną w kawiarni; na próżno.~Tylko rosnący, pieniący
65 Req | niespokojnego światła i patrzała na mnie lubieżnymi, przymrużonymi
66 Req | podania odbija i utrwala się na martwej źrenicy ostatnia
67 Req | straszną zagadkę życia na dnie martwego oka, piekielną
68 Req | wwierciła się w martwe oko i tam na jego dnie połączyła się
69 Req | połączenia spopielały się na końcach, skracały się coraz
70 Req | powieki; drżałem i latałem na całym ciele; straszliwy,
71 Req | wściekłymi zębami, z krwawą pianą na ustach, w jej pierś.~Szarpałem,
72 Req | zmieniło złoto swą wartość na miedź, rozprysły wszystkie
73 Req | szarą mgłą, nachuchaną na szklistą szybę - a Ty, ach,
74 Req | cały zapełniają -~Ponieś na jakiś punkt, gdzie siły
75 Req | stopnieją jak młody śnieg na południowym słońcu, gdzie
76 Req | spłynę:~Rwij, szarp, nieś na przekór głupiemu prawu ciężaru
77 Req | ciężaru i materii -~Ponieś na rozkołysane morze rytmów
78 Req | rozkołysane morze rytmów eteru -~Na jakąś gwiazdę o miliardy
79 Req | o protoplazmie, ostrze, na którym gdyby ite rożnie
80 Req | promień słońca, co padł na błotną ulicę i syty, i pijany
81 Req | rozkosz, co się kołysała na ciemnoniebieskiej, zwiewnym
82 Req | nie rób tego! nie, nie! Na Boga nie! tylko tego nie!~
83 Req | paletot, co wisiał w rogu, na ścianie.~Wyciągnąłem się
84 Req | siadły jak żmije wyprężone na ogonach, prężyły się coraz
85 Req | łepkami w tył wy . giętymi na siebie - patrzały długo,
86 Req | przepaści:~Stało się.~Drżałem na ciele jak osika, serce chciało
87 Req | nasienny pył jesiennych kwiatów na wszystkie strony, coś mnie
88 Req | chwyciłem oburącz krawędź łóżka: na podłodze czołgała się rozwiewna
89 Req | Przerażenie było tak okropne, że na chwilę straciłem przytomność.~
90 Req | moją uwagę, którą przecież na czym innym, na czymś nieskończenie
91 Req | przecież na czym innym, na czymś nieskończenie strasznym
92 Req | miałem.~Zimny pot wystąpił mi na czoło; wiedziałem, że od
93 Req | mózg.~Teraz siadłem znękany na krawędzi łóżka, pochyliłem
94 Req | blaskiem jak płonące oczy, co na próżno starały się przedrzeć
95 Req | lud w kościele, rzucał się na krzyż i ryczał, i wył w
96 Req | olbrzymią lawiną rozpostartą na nieskończonym obszarze,
97 Req | straszny kurcz płaczu rzucał go na wszystkie strony, kiedy
98 Req | który z pogardą patrzał na oprawców, co go w powstaniu
99 Req | śmierci z błędnym uśmiechem na ustach, straszny i okrutny,
100 Req | przebłyskujące wspomnienia:~"Patrzę na niebo, a niebo ciche, patrzę
101 Req | niebo, a niebo ciche, patrzę na ziemię, a ziemia śpi"...~
102 Req | światu całemu. A świat padł na oblicze swoje w grozie i
103 Req | gdy się morzem światła na niebieskie morze oceanu
104 Req | płomienna bruzda rozdarła niebo na dwoje, jakieś słońce zagasło,
105 Req | mnie; wyrywam się, padam na ziemię, walczę, szarpię
106 Req | nią - piana krwi burzy się na moich ustach:~ Astarte!~
107 Req | orgii płciowej, by go oddać na pastwę strasznej śmierci
108 Req | Tzuca go w sodomicznej chuci na męża -~Ta, która silniejszą
109 Req | nasieniem -~Astarte, Szatanie! ~Na moich ustach czuję Twój
110 Req | gdzieżeś się ukrył, teraz kiedy na Golgothę i krzyż idę, w
111 Req | wisi słońce przylepione na niebie...~Eli, Eli lamma
112 Req | rozpustnego krzyku mężczyzn, co na ulicach samiczki nawołują.~
113 Req | leje nasienne strumienie na świat cały..~Na mym biurku
114 Req | strumienie na świat cały..~Na mym biurku wazon z kwiatami,
115 Req | mikrokosmie, w bakteriach na to tylko, by stoczyły i
116 Req | górę chore kwiaty, w które na uwiąd starczy chora ziemia
117 Req | BogaNatury, co ludzi tworzy na to, by w rozpacznym obłędzie
118 Req | ukochana moja, położę głowę na Twym łonie, będę całował
119 Req | wszystkich ludzi - syntezą, którą na próżno przez Ciebie osięgnąć
120 Conf| zupełnie nowego, ale stojąc na czele pisma, któremu się
121 Conf| Sztuka wczorajsza była na usługach tak zwanej moralności.
122 Conf| rozklasyfikowania objawów duszy na dobre lub złe, nie zna żadnych
123 Conf| równomierne, nie zapatruje on się na ich wartość przypadkową,
124 Conf| dobrym oddziaływaniem, czy to na człowieka lub społeczeństwo,
125 Conf| powtarzam - potęgę, z jaką dusza na zewnątrz wybucha.~Sztuka
126 Conf| wszystkich jej stanach, śledzi ją na wszystkich drogach, wybiega
127 Conf| żadne karby, nie może być na usługach jakiejśkolwiek
128 Conf| wędrowni, a nie sztuka.~Działać na społeczeństwo pouczająco
129 Conf| i odkrywał ich wzajemne na siebie działanie, a z wiedzy
130 Conf| tworzył sobie moc, co gwiazdy na niebie w ich biegu zastanawiała,
131 Conf| pragnie poklasku, a skarży się na małe uznanie tłumu, stoi
132 Conf| żebrze, tylko hojną ręka je na tłum rzuca i nie pragnie
133 Conf| I raz jeszcze powtarzam na wszystkie możliwe zarzuty,
134 Conf| redakcji.~Zamieniając "Życie" na dwutygodnik, nie zmieniliśmy
135 Conf| artystów, postawić pismo na takiej wyżynie, aby nikt
136 Conf| bezwzględne, nie wahające się ani na jedną, ani na drugą stronę.~
137 Conf| wahające się ani na jedną, ani na drugą stronę.~Zresztą sądzimy,
138 Conf| dzieci i ludzi chorujących na uwiąd starczy - ani dla
|