Part
1 Req| jeszcze nic nie było prócz Mnie.~Chuć to prasiły życia,
2 Req| gdzieś w dalekiej głębi coś mnie boli. Coś szuka równowagi,
3 Req| skorupek.~Myśli moje jakby ode mnie nie zależały. Przychodzą
4 Req| rozkład uczuć i myśli. Ale cóż mnie to wszystko obchodzi!~Pragnę,
5 Req| stanie się wolą, to już mnie nic nie obchodzi.~Nie znam
6 Req| rozwija, czy nie, to również mnie nic nie obchodzi.~Jestem
7 Req| rodzajem snu, a moje Ja dla mnie tak samo obcym i niezrozumiałym,
8 Req| To znowu kojarzy się we mnie rozkosz upojonej ekstazy
9 Req| w atmosferę dźwięków, co mnie owiewa nieskończenie lekkim,
10 Req| tajemniczej nagości.~Byłaś dla mnie objawieniem mej najczystszej
11 Req| się przez ciebie i przeze mnie tą samą falą przelał.~I
12 Req| dusza ma zdusiła chuć we mnie, kiedy się tak rozwielmożniła,
13 Req| znikała, usuwała się, wabiła mnie, a gdym sięgał głębiej,
14 Req| mogłoby Cię rozpoznać, co we mnie jest martwe: a ja Cię tylko
15 Req| czuję, że rwiesz się ku mnie, że chcesz spełnić słowo
16 Req| wytłomaczyłaś moją istotę mnie samemu.~I to Twoja przewaga.~
17 Req| płci, nią uchwyciłaś we mnie duszę wszechświata, szarpałaś,
18 Req| rozszalałej chuci wplatała we mnie głęboko, och, tak boleśnie
19 Req| załamało się wszystko we mnie: znowu mózg pochwycił szatańskimi
20 Req| drażniła.~Zawsze było coś we mnie, co się żadną miarą z resztą
21 Req| mojej duszy - bo to, co we mnie zasiała, to było jej własne
22 Req| i ona - ona to zrobiła mnie tak wstydliwym, tak chorobliwie
23 Req| cynicznym.~Ona przepoiła mnie wstrętem i obrzydzeniem
24 Req| stopy się rozrosły, żyje we mnie dumny arystokrata, którego
25 Req| rozpocząć - musiało się we mnie uczucie od woli oderwać,
26 Req| musiała.~Nigdy nie było we mnie ani miłości, ani skupienia.~
27 Req| rozkoszy gorącymi wężami mnie przebiegają.~Wgrzebuję się
28 Req| dotknięciu - a Ty tu przy mnie - tu leżysz w Twej boskiej
29 Req| dalekiego, tysiące mil ode mnie odległego - i patrzę z strachem
30 Req| powiedz - ach, powiedz mi, jak mnie kochasz! Powiedz w pragnących
31 Req| weżryj w członki me, wpij we mnie to gorące, rozpustne, upojone:~
32 Req| głęboko - jak strasznie mnie kochasz?~Jak - jak kochasz
33 Req| kochasz?~Jak - jak kochasz mnie?~Ha, ha, ha, ha -~Nie potrzebuję
34 Req| pragniesz? czego chcesz ode mnie? Niczego Ci dać nie mogę -
35 Req| w jakimś muzeum.~Dziwiło mnie tylko, że widziałem tak
36 Req| zdwoiłem natężenie, jakie mnie krzyk ten piekielny kosztował:
37 Req| krzyczałem.~Przytomność na chwilę mnie nie opuściła.~Było, jak
38 Req| bałwanach wstecz, coś rwało mnie w tył, szarpało, przemocą
39 Req| Ryknąłem w obłędzie.~Schwyciła mnie szalona tęsknota za lodowatymi,
40 Req| potworna. Szumiała, okrążała mnie apokaliptycznymi skrzydły,
41 Req| wysuwały się z jakiejś nory ku mnie, objęły mnie żelaznymi obcęgami
42 Req| jakiejś nory ku mnie, objęły mnie żelaznymi obcęgami i poczęły
43 Req| pomagało. Padłem wznak, to mnie znowu coś na nogi stawiało,
44 Req| Było coś w jej twarzy, co mnie przyciągało i do ziemi przykuwało.
45 Req| pośmiertne, krzyknęło coś we mnie.~Nie, nie! ona mówi - mówi -
46 Req| Słyszałem jej głos, płynący ku mnie z nieziemskich oddali.~Siedziałem
47 Req| szczotkować.~Spojrzała na mnie z figlarnym uśmiechem, ale
48 Req| nagle.~- Nic!~Patrzała na mnie wylęknionymi oczyma i przytuliła
49 Req| oczyma i przytuliła się do mnie.~- Kochasz mnie - pytała
50 Req| się do mnie.~- Kochasz mnie - pytała i przesuwała lekko
51 Req| krzesełko. Patrzała na mnie z tym samym przerażeniem
52 Req| przestrachem, z jakim patrzał na mnie mój stary pies, gdym go
53 Req| płciowej nienawiści - rozumiesz mnie?~Czułem, jak drżała na całym
54 Req| pierwszą noc pozostałaś u mnie i strasznie zmęczona natychmiast
55 Req| widnieć w mej głowie.~Zdjął mnie straszny lęk, przeraźliwy
56 Req| niespokojnego światła i patrzała na mnie lubieżnymi, przymrużonymi
57 Req| gwałtowniej rwało się we mnie pożądanie hieny, a w strasznej
58 Req| błąkały się po niej, zdjął mnie paroksyzm gorączki, pracowałem
59 Req| się od ściany i zasypywały mnie gradem kamieni - całowałem
60 Req| szerokim ruchem rąk uderzyła mnie z gwałtowną, przerażającą
61 Req| nie znacząca.~Teraz jedno mnie tylko obchodzi. Cóż teraz?~
62 Req| rysami mej matki.~I chwyciłaś mnie w Twe ramiona, spętałaś
63 Req| w Twe ramiona, spętałaś mnie ciężkimi zwojami Twoich
64 Req| krańce ziemskiego globu, by mnie ponieść w kosmiczną nieskończoność,
65 Req| krwią zmięszane.~O, ponieś mnie, ponieś, gdzie roztrzaskane
66 Req| roztrzaskują.~O, ponieś mnie, ponieś, gdzie gęste snopy
67 Req| powrócić do prasłońca, co mnie tu wysłało, by sobie i ludziom
68 Req| na wszystkie strony, coś mnie wgniatało przemocą w poduszki,
69 Req| ulicy.~I rozbiegło się po mnie uczucie nieskończonego ukojenia;
70 Req| wiedziałem, że płaczę - ach, cóż mnie wtedy to obchodzić mogło.~
71 Req| piekło rozpętało.~Zdjęła mnie straszna groza przed tą
72 Req| a otóż nagle schwycił mnie obłęd w swe upiorne szpony -
73 Req| bezcielesne, ręce, co ku mnie się wyciągają.~I z rozdartego
74 Req| apokaliptyczna nierządnica - okrąża mnie w szerokich kołach - już
75 Req| kołach - już chwyta, obejmuje mnie; wyrywam się, padam na ziemię,
76 Req| w której pan i chłop we mnie mieli spocząć w bratnim
77 Req| co od początku było we mnie złamane, żelazny rdzeń wbić
78 Req| najdelikatniejsze struny miałaś we mnie potrącać, w których może
79 Req| której rozkosze wywyższyły mnie nad wszystkich ludzi - syntezą,
80 Req| wszystko istnieje - wtedy mnie już nie będzie.~Wsteczna
|