93-gests | gial-mysla | mysli-plazm | plcio-rozpa | rozpe-traci | trady-zasia | zaspo-zywce
Part
1001 Conf| i wyroki estetyczne, nie myślimy również, że wypowiadamy
1002 Req | którego ręce bolączkami nabiegły i stopy się rozrosły, żyje
1003 Req | żarliwy szmer przygłuszonego nabożeństwa, co serca ludu rozpiera,
1004 Req | nieziemskiej czystości i żarliwym nabożeństwie.~Niektóre wyrastają do olbrzymich,
1005 Req | bezistotnym symbolem, szarą mgłą, nachuchaną na szklistą szybę - a Ty,
1006 Req | wchłaniała, stworzyła tysiączne naczynia, lejki, otwory, potworne
1007 Conf| pisma, któremu się charakter nadaje, trzeba wytknąć zasadniczy
1008 Conf| materialnie zabezpieczone będzie nadal pielęgnowało święty Znicz
1009 Req | mózgu.~I mózg ulitował się nade mną.~Przypomniałem sobie
1010 Req | gotowe spojrzenie.~Teraz nadeszła chwila ostatniego ciosu.~-
1011 Req | powietrze przerywał, i jakiś nadludzki strach śmierci, w którym
1012 Req | myśli i pragnień, w tej nadludzkiej, bezwzględnej, niebosięgłej
1013 Req | głupocie tkwi olbrzymi rozpęd i nadmiar sił płciowej natury, co
1014 Req | jak sztuka jest zbytkiem i nadmiarem pragnień rozrodczych i jest
1015 Req | miedź, rozprysły wszystkie nadzieje, myśli i uczucia straciły
1016 Req | pochwycić, Ciebie - Ciebie, nagą istotę odzianą nędznym łachmanem
1017 Conf| nie sztuka.~Artysta, który nagina się do wymagań poszczególnego
1018 Req | świętego grobu, by mu za nagrodę owieńczyć czoło męczenniczą
1019 Req | dla mnie objawieniem mej najczystszej zjawy: w Tobie rozwiązała
1020 Req | krzyż pacierzowy mego bytu -~najdelikatniejsze struny miałaś we mnie potrącać,
1021 Req | cieplarni, które tylko stulecia najdoskonalszego doboru, panowania, przepychu
1022 Req | Wiesz, com wtedy robił Boże najdroższy - ciało Twoje było mi tak
1023 Req | kamieni i na wozie brzytwami najeżonym, pod którym krwawym pokosem
1024 Conf| przynosi według doświadczeń jak najgorsze rezultaty.~ ~To jest nasze
1025 Req | siebie, by ustawicznie sobie najkrwawszym szyderstwem w oczy bryzgać.~
1026 Conf| nową myślą, czy nową formą najmłodszą generację artystów, postawić
1027 Req | co najświętsze słowa i najohydniejsze bluźnierstwa równocześnie
1028 Req | Poczęcie Marii Panny i w najpierwotniejsze fakta embriologii.~Nie!
1029 Conf| zwanej moralności. Nawet najpotężniejsi artyści z małymi wyjątkami
1030 Req | koniec.~Ona, najwyższy, najpotężniejszy wyraz mego rodu.~Ona, co
1031 Req | w których całe stulecia najprzedniejszego doboru płciowego i najwyszukańszego
1032 Req | coś, co jest zlepione z najróżnorodniejszych pierwiastków i zawsze czułem
1033 Conf| beznarodowość, bo w nim najsilniej przejawia się "istotny",
1034 Req | ofiarę:~Ta, która się upaja najstraszliwszymi męki.~Ta, co kazała Onanowi
1035 Req | zsatanizowanym kapłanem, co najświętsze słowa i najohydniejsze bluźnierstwa
1036 Req | zniszczyć, zębami wkąsać się w najtajniejszą głąb mej duszy, głęboko,
1037 Req | Tobie rozwiązała się zagadka najtajniejszych snów i widziadeł mej tęsknoty
1038 Conf| święty i czysty, czy odtwarza największe zbrodnie, odkrywa najwstrętniejsze
1039 Conf| największe zbrodnie, odkrywa najwstrętniejsze brudy, gdy oczy w niebo
1040 Conf| związaliśmy z redakcją naszą najwybitniejsze siły krytyczne za granicą
1041 Req | najprzedniejszego doboru płciowego i najwyszukańszego wydelikatnienia wyryły niezatarte
1042 Req | żądzą, rozpościerała obrazy najwyuzdańszej rozpusty, rzuciła je w namiętne,
1043 Req | Twoje kłamstwo mogło, co najwyżej, parę głupich mężczyzn uwieść
1044 Req | usta otwarte jak w krzyku najwyższej lubieży, a włosy rozwarkoczone
1045 Conf| rodzinnej ciągnie artysta najżywotniejszą swą siłę. W narodzie tkwi
1046 Req | panią katoliczką, która należała do zubożałej, arystokratycznej
1047 Conf| sługą ani kierownikiem, nie należy ani do narodu, ani do świata,
1048 Req | najwyuzdańszej rozpusty, rzuciła je w namiętne, krzyczące uściski rodzącej
1049 Req | jądra.~A chociaż z wolna namiętność i żar jej tęsknoty osłabły,
1050 Req | drgającą, mózg chłonącą namiętnością, z całym piekielnym żarem
1051 Req | Hu, hu! Jestem ladacznicą Naną, siedzę na MuffacieM, jadę
1052 Req | i uczucia straciły swoje napięcie, stały się prostymi odruchami;
1053 Req | dzieciobójczynią, ja, zbrodniarz, napisałem nowe tablice, wyryłem nowe
1054 Req | musi. Boć tak mi stało napisane.~ ~*~Teraz rozpoczyna się
1055 Req | ustawicznie wracać poprzez szeregi napływających bałwanów.~Widziałem muzykę
1056 Req | kościele katolickim można naprawdę osięgnąć zbawienie?~Ale
1057 Req | złośliwe diabliki stały naprzeciwko siebie, by ustawicznie sobie
1058 Req | skreślałem z karty ziemi narody całe, ziemi jelita powyrywałem:
1059 Req | bestii, ten jeden wielki narząd płciowy - zalewała mu oczy
1060 Req | gdyby ite rożnie ziemię nasadzę i w słońce rzucę, by się
1061 Req | ziarno szaleju.~I to jadowite nasienie stało się ogniskiem zarazy,
1062 Req | swe oblicze kazirodczym nasieniem -~Astarte, Szatanie! ~Na
1063 Req | pną się ku zapładniającemu nasieniu.~Czuję lubieżne drgania
1064 Req | bezgranicznej rozrzutności leje nasienne strumienie na świat cały..~
1065 Req | parskać, wiedziałem, że naśladuję trupa.~To gazy pośmiertne,
1066 Req | doskonalszą orgią lubież jej nasycić mogły.~Aż wreszcie stworzyła
1067 Conf| związaliśmy z redakcją naszą najwybitniejsze siły krytyczne
1068 Req | rozpalonego, szpilkującego bólu naszego delirium miłości. - Przestanę
1069 Req | królewski spokój bezpłodu.~Natura się wyczerpuje; już oszczędza.
1070 Req | powinienem tego wiedzieć i naturalnie nie wiedziałem - nie, nie,
1071 Req | samiczki nawołują.~Widzę całą naturę jako apokaliptyczną apoteozę
1072 Req | mnie i strasznie zmęczona natychmiast usnęłaś? Wiesz, com wtedy
1073 Conf| takich ludzi potrzebni są nauczyciele wędrowni, a nie sztuka.~
1074 Req | stworzyło kłamstwo moje naukę, odkryło nowe światy, wyłoniło
1075 Conf| Taka popularyzacja poważnej nauki przynosi według doświadczeń
1076 Req | co na ulicach samiczki nawołują.~Widzę całą naturę jako
1077 Req | musicie, że jesteście tylko nawozem, co użyźnia nową przyszłość,
1078 Req | płciowy - zalewała mu oczy nawrotami krwi, ogłuszała go hukiem
1079 Req | służyć u swych równych. Nawykła w nieskończonej męce oddawać
1080 Conf| przypadkowych odgraniczeni nazw i formułek, żadnych z tych
1081 Req | ciężką zmorą, że cała ta tak nazwana rzeczywistość jest też tylko
1082 Conf| Erkenntniss, jak ją Schopenhauer nazywa, nie uznajemy również żadnej
1083 Req | rozmnożonym spermatocytom - a nazywacie to miłością do osobistej
1084 Req | jego ciało, szarpała je, nęciła rozkoszą, syciła lubieżą
1085 Req | królewska, aby się łączyć z nędzną plebejuszowską płcią i płodzić
1086 Conf| spychać z wyżyn absolutu do nędznej przypadkowości życia, a
1087 Req | Ciebie, nagą istotę odzianą nędznym łachmanem ciała - chwycić
1088 Req | śmiech, w którym się każdy nerw w konwulsjach bólu szarpał
1089 Req | wlała ją w każde włókno nerwowe, wbiła ją jak graniczne
1090 Req | podrygach.~W każde włókno nerwu wżarł się zarazek tego rozłamu
1091 Req | a w uszach straszliwy, nerwy przerzynający zgrzyt, jak
1092 Req | czego chcesz ode mnie? Niczego Ci dać nie mogę - co wiąże
1093 Req | zmartwychpowstania, tonie w niebieskiej błogości nieba, rozlewa
1094 Req | nadludzkiej, bezwzględnej, niebosięgłej wolności płciowej, co pragnie
1095 Req | Jestem królem asyryjskim z niebosięgną tiarą na głowie, strojny
1096 Req | z ziemi wyrywa, by je ku niebu rzucić i roztrzaskać spiżową
1097 Conf| chce być ich kierownikiem, niechaj raczej zostanie agitatorem
1098 Req | ostatnimi, krwawymi promieniami; niechętnie odchodzę od Ciebie, jak
1099 Conf| Platona , aż do starczych niedorzeczności Tołstoja -~sztuka jest odtworzeniem
1100 Conf| całotygodniowej pracy szuka w niedzielę rozrywki i zbudowania w
1101 Conf| i wytwarzać w ten sposób niegodną i nieuczciwą konkurencję,
1102 Conf| artysta, który to robi, niegodny jest miana artysty.~Sztuka
1103 Req | to coś, o czym zachowałem niejasne wspomnienie, a przypomnieć
1104 Req | przemienia się w obrzydzenie i nienawiść.~Chciałem na nią spojrzeć,
1105 Req | tym wstręcie i płciowej nienawiści - rozumiesz mnie?~Czułem,
1106 Req | świata z straszną pogarda, nienawiścią i groźnym majestatem.~Och,
1107 Req | filisterską biedotą panuje wolna, nieokiełznana, rozrzutna, jak obłoki gazu
1108 Req | jej przeszłym życiem.~I tą nieokreśloną tęsknotą przesyciła moją
1109 Req | rozkoszy świat rzeczy stał się niepewnym, bezistotnym symbolem, szarą
1110 Req | dusza w całej potędze swej niepłodności.~I dlatego zginąć musi,
1111 Req | wydycha. Cały świat się syci niepojętą tajemnicą zmartwychpowstania,
1112 Req | wrażenia słuchowe zabarwia niepojętymi barwy, z wrażeń powonienia
1113 Req | Sftraussa lub Renana .~Wiara w Niepokalane Poczęcie Marii Panny i w
1114 Req | dzikich podrywach i szałach.~Niepokój wzrastał, straszliwy lęk
1115 Req | wężykowata linia chorego niepokoju, co się ku górze wiła, coraz
1116 Req | zamiera.~Tylko włosy zawsze w nieporządku - musisz je szczotkować.~
1117 Conf| pojęć o sztuce, uważamy za niepotrzebne sięgać do zdań estetyków,
1118 Req | rozczłonkowany, ale w całej swej nierozerwalnej jedności.~A gdy przestrzenie
1119 Req | rozbiegło się po mnie uczucie nieskończonego ukojenia; byłem prawie wesół. ~
1120 Req | swych równych. Nawykła w nieskończonej męce oddawać się jego chuci,
1121 Req | organowymi, na których w niesłychanych stodwudziestkach wygrywało
1122 Req | tego?~Za to rozkoszuję się niesłychanym cudem olbrzymiego światopoglądu.~
1123 Req | Jeżeli dusza rzeczywiście nieśmiertelna, a w jednym kościele katolickim
1124 Req | dogorywały; światło było niespokojne, pryszczało i drżało, i
1125 Req | obłąkaną mową gromnicznego, niespokojnego światła i patrzała na mnie
1126 Req | czarniejsza, coraz szybsza i niespokojniejsza, aż naraz uczułem jakąś
1127 Conf| czytać,~ale dla artystów - niestety tak ich mało - i dla ludzi,
1128 Req | skojarza -~ponad zbrodniczą niesumiennością BogaNatury, co ludzi tworzy
1129 Req | jeszcze ból uczuwam.~Jakieś nieświadome, głupie skojarzenia myśli
1130 Req | powyrywałem: Ja - tak Ja, nigdy niesyty, odwieczny zbrodniarz, twórca
1131 Conf| w ten sposób niegodną i nieuczciwą konkurencję, a czytającą
1132 Req | głupia chuć, o biedna, niewdzięczna dusza.~Chuć, co świałto
1133 Req | ku sobie - moja bezsiła, niewiara i to straszne obrzydzenie
1134 Req | smętarzy.~Była chwila, kiedy niewidzialne ręce pomazańca Bożego wyjęły
1135 Req | się w płci; z bezwstydną niewinnością pną się ku zapładniającemu
1136 Req | tylko poddaną służebnę i niewolnicę.~Ale kochałem Twoje kłamstwo,
1137 Req | krwawym pokosem padają miliony niewolników gdyby snopy zejrzałego żyta,
1138 Req | tak gwiazdami obsiane...~Niewypowiedziana cisza ujęła me serce w swe
1139 Req | z uczuć dotyku wytwarza niewypowiedziane rozkosze wizji.~I kocham
1140 Conf| tego, co jest wiecznym, niezależnym od wszelkich zmian lub przypadkowości,
1141 Req | zasiała, to było jej własne niezaspokojone pragnienie, jej wieczna
1142 Req | najwyszukańszego wydelikatnienia wyryły niezatarte piętno.~Wiem, że ojca nie
1143 Conf| zmian lub przypadkowości, niezawisłym ani od czasu, ani od przestrzeni,
1144 Req | obok siebie w chaotycznej niezgodzie - maleńkie złośliwe diabliki
1145 Req | głos, płynący ku mnie z nieziemskich oddali.~Siedziałem z nią
1146 Req | kołyszą, zlewają, całują w nieziemskiej czystości i żarliwym nabożeństwie.~
1147 Req | stałem długo przy oknie w nieziemskim, majestatycznym spokoju.~
1148 Conf| wszystkich innych narodów, rzeczy niezmiennej i odwiecznej: rasie.~Dlatego
1149 Req | morze chłostać każe , a w nieznane kraje wiezie z sobą okowy,
1150 Req | przyjdzie, jestem pomostem do nieznanego Jutra, rękojmią nowej ewolucji
1151 Req | ujrzał mą duszę w jej całej nieznanej, tajemniczej nagości.~Byłaś
1152 Req | dla mnie tak samo obcym i niezrozumiałym, jak dla Was.~I dla Was,
1153 Req | szybach deszcz - a wszystko nikłe, słodkie i miękkie.~Niektóre
1154 Req | Heraklita, który pochłania niknące światy i nowe byty z nich
1155 Conf| że usunięcie tego działu nikomu przykrości nie sprawi, bo
1156 Conf| pismo na takiej wyżynie, aby nikt nie potrzebował sięgać po
1157 Req | Czyż i ja byłem pomiędzy nimi?~A z mej krtani rwie się
1158 Req | między mą duszą a chucią nioją, i ona - och, straszna ona,
1159 Req | twórca dziejów, duch rozwoju niszczenia i tworzenia.~Kocham, gdy
1160 Req | wszystkie krańce, bym sam siebie niszczyć nie potrzebował.~Jak blask
1161 Req | rozdzielanie, twórczyni, pokarm i niszczycielka.~To siła, z którą Ja-Bóg,
1162 Req | rozwinąć w długie, delikatne nitki myśli.~A potem naraz jak
1163 Conf| dało, a dziś silniejsze niż kiedykolwiek, materialnie
1164 Conf| sztuka dla ludu, jeszcze niżej stoi. Sztuka dla ludu to
1165 Req | świętego Iranu w europejskie niziny i ujarzmili głupich tubylców -
1166 Req | oszołomiony straszną pustką i nocą.~To tylko wiedziałem, ze
1167 Req | Golgothę i krzyż idę, w jakąś norę się wczołgał?~Jak czarna
1168 Req | siebie.~Jestem początkiem, bo noszę w sobie rozwój jestestwa
1169 Req | wyryłem nowe przymierze z nowym bogiem, zniszczyłem stare
1170 Req | przyłożył długie, delikatne obcążki do zgangrenowanego miejsca,
1171 Req | mnie, objęły mnie żelaznymi obcęgami i poczęły mną targać, szarpać,
1172 Req | patrzą na Cię jak na coś obcego, dalekiego, tysiące mil
1173 Conf| wszystkich przejawach; nic go nie obchodzą ani prawa społeczne, ani
1174 Req | ach, cóż mnie wtedy to obchodzić mogło.~Nie płakałem łez
1175 Req | moje Ja dla mnie tak samo obcym i niezrozumiałym, jak dla
1176 Req | paroksyzm gorączki, pracowałem obcymi rękoma, miałem uczucie,
1177 Conf| przenikał najgłębsze tajemnice, obejmował tajne związki wszechświatów,
1178 Req | zwycięzca -~Ona, wszystko obejmująca, początek i koniec.~Ona,
1179 Req | piekielną siłę, co wolę moją obezwładniała, a wciąż i ustawicznie zmysły
1180 Req | pozbawiona motorycznej siły, obezwładnieć musiała.~Nigdy nie było
1181 Req | A gdy stary siwy kapłan objął ołtarz obiema rękoma, kiedy
1182 Req | wszystkiemu, co jako płeć się objawia, i ona rozluźniła, a wreszcie
1183 Req | to nowych formach rozwoju objawić - ponad ohydnym okrucieństwem
1184 Conf| przypadkowego rozklasyfikowania objawów duszy na dobre lub złe,
1185 Conf| praw i ograniczeń, jakie objawy duszy ludzkiej w to lub
1186 Req | ją jak graniczne słupki w objętość zdolności mej odczuwania,
1187 Req | ludzkie nie rozkoszowało obłąkańczym przepychem flory z okresu
1188 Req | W głowie rozszalał się obłąkany taniec Wita, i gdyby obcą
1189 Req | jęczał i bełkotał ku Bogu w obłąkanym śmiechu - wtedy naród oszalał.~
1190 Req | protestantyzmu i krwawej, potem oblanej pracy.~Ale obok chłopa,
1191 Req | orgia, w której rozkosz obłędem się staje w jadowitych kąsaniach
1192 Req | i mózg się mącił, kirem obłędu się zakrywał.~A naraz straszny
1193 Req | rozdartego nieba widzę w obłokach siarki i ognistej lawy rozpustną
1194 Req | nieokiełznana, rozrzutna, jak obłoki gazu rozlewna, ~moja wielka,
1195 Req | powrotem.~Ty moja ukochana, oblubienico śmierci, Ty ukochana całą
1196 Req | przypominała mi kolor, jakim był obmalowany lew asyryjski w jakimś muzeum.~
1197 Req | spienionych fal, głos jego obniżała do dyszących, bezdźwięcznych
1198 Req | że muszę spełnić pewne obowiązki względem człowieczeństwa,
1199 Req | chuci, a okłamujecie się obowiązkiem i miłością dla ludzkości.~
1200 Req | upojonej ekstazy z zimną obrachowaną analizą, czasami wierzę
1201 Req | jakiegoś urojenia, może odbicie obrazów oddziedziczonych i w głębi
1202 Conf| przeżuty i lekki do strawienia obrok (zapomniałem, że mówię o
1203 Req | zgangrenowana rana - drży, trzęsie, obrywa się, spada i rwie za sobą
1204 Req | chmurą, co już, już się obrywała i cały świat potopem zalać
1205 Req | jawa .- snem, rozkosz - obrzydłym jadem, a ból wstrętną pijawką,
1206 Req | przepoiła mnie wstrętem i obrzydzeniem ku wszystkiemu, co jako
1207 Req | zwoje nocy.~A jak bogato obsiana złotymi plemnikami. Jak
1208 Req | głębokie, i tak gwiazdami obsiane...~Niewypowiedziana cisza
1209 Req | sytym zmęczeniem bezmierne obszary traw zaległo.~A nad srebrzącą
1210 Req | rozpostartą na nieskończonym obszarze, co się lada chwilę stoczyć
1211 Req | ciemnoniebieskiej, zwiewnym złotem obszytej toni.~Zgrzyt, piekło, wybuch
1212 Req | piasek jego białym haftem obszywa.~Muszę umrzeć, bo dusza
1213 Req | zapadającego się świata, obtańczyć słońce olbrzymimi kręgi
1214 Req | silniej, aż się przelękniona obudziłaś. Pytałem Ci się czule, coś
1215 Req | strach.~I nagle chwyciłem oburącz krawędź łóżka: na podłodze
1216 Req | płciowym wstręcie, w strasznym oburzeniu krwawiącej się duszy, zemstą
1217 Req | potem właśnie to zrobisz!~I obydwie myśli zbliżały się coraz
1218 Req | gwałtowną, przerażającą siłą obydwiema pięściami w piersi.~Odleciałem
1219 Conf| poszczególnymi literaturami obznajomionych, ale informacyj źródłowych
1220 Req | lawa meteora w kosmiczny ocean spłynę:~Rwij, szarp, nieś
1221 Req | sykiem zatonęła w Cichym Oceanie, drugą zdajesz się chwytać
1222 Req | światła na niebieskie morze oceanu położy i doń się przytuli -
1223 Req | ogłuszyć.~A z skłębionych, ochrypłych dźwięków mej mowy wysłyszałem
1224 Req | długo tak siedziałem.~Gdym ocknął, uczułem ziębiący lodowaty
1225 Req | potrzebować spotykać się z jej oczami.~Widzisz, jeżeli ktoś jest
1226 Req | się już wypłacze: tysiąc ocząt figlarnych aniołków poczęły
1227 Req | grozie i strachu: pełen oczekiwania, drżący i świętą czcią przejęty
1228 Req | by się tam z swego kału oczyścić mogła i zbawić w złotym
1229 Conf| jest absolutem, bo jest odbiciem absolutu - duszy.~A ponieważ
1230 Req | drobinom pary od siebie odbijać się każe - i takoż jest
1231 Req | krzyczałem, a wyrazy moje odbijały się od ściany i zasypywały
1232 Req | barwę, tylko w kształt fali odbitej o skały, zdawała się ustawicznie
1233 Req | święte.~Wokół Twoich oczu odblask w kształt protuberancyj
1234 Req | promieniami; niechętnie odchodzę od Ciebie, jak słońce, co
1235 Req | wiecznego rozwoju, wiecznego odchodzenia i wiecznego powrotu, jedyna
1236 Req | sobą, by móc jedno wrażenie odczuwać we wszystkich przemianach,
1237 Req | rozkosz i najwyższy ból odczuwała, była objętością, w jakiej
1238 Req | wspomnienia moje sięgają, odczuwałem się zawsze jako coś, co
1239 Req | w objętość zdolności mej odczuwania, i ona - ona to zrobiła
1240 Req | nowej orgii płciowej, by go oddać na pastwę strasznej śmierci
1241 Req | żyć jak jeden moment, a oddalenie od ziemi nie dalej jak ostrze
1242 Req | Nawykła w nieskończonej męce oddawać się jego chuci, a w głębokim
1243 Req | wypluć jej chuć, bo przecież oddawała się mężowi, którego nie
1244 Conf| przypadkowym złym lub dobrym oddziaływaniem, czy to na człowieka lub
1245 Req | urojenia, może odbicie obrazów oddziedziczonych i w głębi mej duszy ukrytych.
1246 Req | a każda wydobywała nowy oddźwięk bólu.~Czasami zdawało się,
1247 Req | chociaż się uczucie od woli oderwało, chociaż wszystkie stany
1248 Req | metalu - Ciebie zagubioną, oderwaną połowę.~Obcą mi jesteś,
1249 Conf| śledzić przejawów duszy oderwanych od tak zmiennych pojęć,
1250 Req | Boga nie! tylko tego nie!~Odetchnąłem głęboko:~Boże, jakżeż można
1251 Req | przemienione, pnące się z odętymi cielskami ku straszliwej
1252 Conf| etyczne, nie zna przypadkowych odgraniczeni nazw i formułek, żadnych
1253 Req | poczucie siły, co bogom się odgraża, morze chłostać każe , a
1254 Req | stworzyło kłamstwo moje naukę, odkryło nowe światy, wyłoniło z
1255 Conf| odtwarza największe zbrodnie, odkrywa najwstrętniejsze brudy,
1256 Conf| wszechświatów, przeczuwał i odkrywał ich wzajemne na siebie działanie,
1257 Req | obydwiema pięściami w piersi.~Odleciałem daleko - bez przytomności.~ *~
1258 Req | o miliardy lat od ziemi odległą, gdzie mógłbym spocząć,
1259 Req | dalekiego, tysiące mil ode mnie odległego - i patrzę z strachem w
1260 Req | a wszystko się w jakieś odmętne przepaści zwala jak w lej,
1261 Req | się w wiecznie nowych i odmiennych kształtach, a zaspokoić
1262 Req | innego męża trzeba ci było odnaleść, instynkty Twe płciowe ku
1263 Conf| formułek, żadnych z tych koryt, odnóg i łożysk, w jakie społeczeństwo
1264 Conf| wykształceni, by móc przeczytać odnośne podręczniki - a dla takich
1265 Req | Twój z taką dokładnością odpowiada na podrażnienia zewnętrzne.~
1266 Req | żyjątko i z siebie samej odrębną płeć stworzyła, by w wiecznej
1267 Conf| narodzie wiecznym: jego odrębności od wszystkich innych narodów,
1268 Req | w sobie niepojęte święto odrodzenia wszystkich narodów i ich
1269 Req | traciła siłę i coraz słabiej odróżniała jawę od snu - ale naraz
1270 Req | napięcie, stały się prostymi odruchami; pełen szczęścia i rozkoszy
1271 Req | chwili płciowego rozpędu odrzuca swe narządy płciowe od matczynego
1272 Req | połamany przez tysiąc szkieł, odrzucony od tysiąca zwierciadeł,
1273 Conf| który wszelką przyszłość odsłaniał, a tłomaczył runy zapleśniałej
1274 Req | skupienia.~Jestem wyrazem odśrodkowiska, wyrazem zniszczenia i rozwiązania.~
1275 Req | Może być; nie wiem. Odsunąłem z wolna moje krzesełko.
1276 Req | zdołałaś i dusza ma Cię odtrąciła.~Ale teraz: w tej wielkiej
1277 Req | Wasze ideały rozkoszy i żądz odtwarzacie.~I Was, wiecznie chciwych,
1278 Conf| lub społeczeństwo, tylko odważa je wedle potęgi, z jaką
1279 Conf| narodów, rzeczy niezmiennej i odwiecznej: rasie.~Dlatego jest głupią
1280 Req | tak Ja, nigdy niesyty, odwieczny zbrodniarz, twórca dziejów,
1281 Req | szeroki promień światła odwrócił i rozprószył moją uwagę,
1282 Req | Ciebie - Ciebie, nagą istotę odzianą nędznym łachmanem ciała -
1283 Req | nagości mego bytu i z powrotem odzyskuję moją siłę rozrodczą, tak
1284 Req | dorastających młodzieńców...~Ofelio, idź do klasztoru! ~*~Na
1285 Req | wszystko na próżno.~Ale krwawą ofiarą okupiła dusza moja swe zwycięstwo.~
1286 Req | Astarte!~Przyszła po swoją ofiarę:~Ta, która się upaja najstraszliwszymi
1287 Req | dzikiego rżenia wściekłego ogiera i cichego, szydzącego uśmiechu
1288 Req | mu oczy nawrotami krwi, ogłuszała go hukiem jej spienionych
1289 Req | bez związku, aby się tylko ogłuszyć.~A z skłębionych, ochrypłych
1290 Req | rozpaczy:~"Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas, Panie" .~
1291 Req | że potworzyło się tysiące ognisk sił i to, co było jednolitym,
1292 Req | obrzydzenie...~Gdyby dwa ogniska gangreny wżerały się coraz
1293 Req | początku czułem coś jak ogromne ognisko gangreny, tak to wszystko
1294 Req | niebo jak wściekłe komety ogniste.~ A z rozdartego nieba wydzierają
1295 Req | widzę w obłokach siarki i ognistej lawy rozpustną twarz z przymkniętymi,
1296 Req | jestem końcem, ostatnim ogniwem rozwoju.~Sam jeden z moimi
1297 Req | światła wyschło, bom ostatnie ogniwo w nieskończonym rozwoju
1298 Req | urojeniem, a czas sam siebie w ogon gryzie, bo się rozpostrzeć
1299 Req | siadły jak żmije wyprężone na ogonach, prężyły się coraz wyżej,
1300 Conf| kiełznany żadnym prawem, nie ograniczany żadną siłą ludzką.~Jest
1301 Conf| przenika.~Bo nie zna on praw i ograniczeń, jakie objawy duszy ludzkiej
1302 Req | początku czułem coś jak ogromne ognisko gangreny, tak to
1303 Req | rozwoju objawić - ponad ohydnym okrucieństwem płci, co człowieka
1304 Req | nie może żyć w wstręcie i ohydzie, bo tęskni za czystością
1305 Req | niezatarte piętno.~Wiem, że ojca nie kochała. Wiem, że poszła
1306 Req | miał stać moim bogiem, moim ojcem, gdzieżeś się ukrył, teraz
1307 Req | dumny arystokrata, którego ojcowie przywędrowali z stepów świętego
1308 Req | zagadkę życia na dnie martwego oka, piekielną noc poślubną,
1309 Req | fioletowych glorii , co okalają głowy świętych, tak jak
1310 Req | który wybłysnął z jakiegoś okienka dalekiej chaty i rozlał
1311 Req | organem wiecznej chuci, a okłamujecie się obowiązkiem i miłością
1312 Req | wywołać ekstazę śmiesznego okłamywania się chuci, co mniema, że
1313 Req | sabacthani...~ ~*~Przez okna moje wpływa strumień żądnego,
1314 Req | okno i stałem długo przy oknie w nieziemskim, majestatycznym
1315 Req | nieznane kraje wiezie z sobą okowy, by ludy całe w jasyr zawlec.~
1316 Req | apokaliptyczna nierządnica - okrąża mnie w szerokich kołach -
1317 Req | przerażająca, potworna. Szumiała, okrążała mnie apokaliptycznymi skrzydły,
1318 Req | pochodzenia nie umiałaby określić, a co straciło zupełny związek
1319 Req | obłąkańczym przepychem flory z okresu węgla kamiennego , fauny
1320 Req | objawić - ponad ohydnym okrucieństwem płci, co człowieka z gęsią
1321 Req | potędze, swym majestacie i okrucieństwie; kocham tę odwieczną siłę,
1322 Req | biblijnego człowieka, co w oczy okrutnemu Jahveh z rozszalałą wściekłością
1323 Req | straszniejszy, dzikszy, okrutniej szy, odgryźć długimi, ostrymi
1324 Req | uśmiechem na ustach, straszny i okrutny, i znaczył tych, co umrzeć
1325 Req | wysłyszałem szydzące, dzikie okrzyki:~Hu, hu! Jestem ladacznicą
1326 Req | zapładnianiem i rodzeniem, oksydacją i redukcją zatronował mój
1327 Req | każde z nich trzeba było okupić bolesnym porodem.~Och, kocham
1328 Req | próżno.~Ale krwawą ofiarą okupiła dusza moja swe zwycięstwo.~
1329 Req | piekielnym pragnieniem życia, olbrzymią lawiną rozpostartą na nieskończonym
1330 Req | nabożeństwie.~Niektóre wyrastają do olbrzymich, potwornych rozmiarów.~Mózg
1331 Req | rozkoszuję się niesłychanym cudem olbrzymiego światopoglądu.~Ja, jako
1332 Req | świata, obtańczyć słońce olbrzymimi kręgi w opętanej taranteli.~
1333 Req | stary siwy kapłan objął ołtarz obiema rękoma, kiedy straszny
1334 Req | szkieletów podrzucały się ku ołtarzowi - lud rzucał się, szalał
1335 Req | i sam siebie pragnąłbym omamić.~To znowu kojarzy się we
1336 Req | tej samej chwili padłem omdlały na ziemię.~Słyszałem jej
1337 Conf| philosophus, daemon, Deus et omnia .~Artysta nie jest sługą
1338 Req | najstraszliwszymi męki.~Ta, co kazała Onanowi szukać nowej orgii płciowej,
1339 Req | samowiedzę swej potęgi, one poczucie siły, co bogom
1340 Req | gdzie jestem na kształt onego bóstwa starego Ksenophanesa,
1341 Req | może tak się rozrzucać jak ongi, kiedy się jeszcze żadne
1342 Req | siebie w uczuciu, a czy ono stanie się wolą, to już
1343 Req | wyprężyła się, a potem nagle opadła.~I teraz stałem się brutalnym
1344 Req | swym dzieckiem.~Chciała je opanować, ujarzmić; wpiła swe szpony
1345 Req | gdym go i musiał zabić.~Oparłem głowę na rękach, patrzałem
1346 Req | promienie słońca sycą blaskiem opary powstające z dymiących się
1347 Req | słońce olbrzymimi kręgi w opętanej taranteli.~I znowu cisza.~
1348 Req | boskie dopuszczenie przy opętaniu.~Wiara w Kant-Laplace i
1349 Req | rozpacznym obłędzie zawodzili opętany taniec bytu -~ponad tym
1350 Req | poddawało, to znowu gwałtownie opierało, wyrywałem się, ale nic
1351 Req | indyjskiego kacyka, co własny grób opłakuje.~Nie wiem, jak długo tak
1352 Req | wysiłkach, a w końcu w bezsilnym oporze zatoczyłem się do bocznego
1353 Req | który z pogardą patrzał na oprawców, co go w powstaniu żywcem
1354 Req | I w tej samej chwili oprzytomniałem, znowu ujrzałem trumnę,
1355 Req | Przytomność na chwilę mnie nie opuściła.~Było, jak gdybym przyłożył
1356 Req | rozwarte oczy zdawały się z orbit wypływać:~Stałem w rogu
1357 Req | kopulacji anorganicznych i organicznych pierwiastków, do nowego,
1358 Req | każde słowo jest żyjącym organizmem, co się za pomocą jakiejś
1359 Req | igły stały się piszczałkami organowymi, na których w niesłychanych
1360 Req | strachem wielkiego sądu organy i zwierzęce rżenie konających,
1361 Req | straszliwą symfonię mąk, orgiastyczną kadencją brutalnych delirii
1362 Req | kazała Onanowi szukać nowej orgii płciowej, by go oddać na
1363 Conf| ludzi leniwych, chcących się orientować pobieżnymi artykułami.~Taka
1364 Req | przetwarza, bom jest pianą, orkanem burzy w miazgę rozbitą na
1365 Conf| do innych pism. I aby to osiągnąć, związaliśmy z redakcją
1366 Req | się.~Drżałem na ciele jak osika, serce chciało klatkę piersiową
1367 Conf| strumień duszy wepchnęło i go osłabiło. Artysta zna tylko - powtarzam -
1368 Req | tęsknotę ożywiał, zbladł i osłabł, zawsze pozostało w jej
1369 Req | namiętność i żar jej tęsknoty osłabły, a wielki żal, który tę
1370 Req | dziką rozpustą rzucam się na oślep w przepastne czeluście przestrzeni
1371 Req | nazywacie to miłością do osobistej nieśmiertelności.~I Was,
1372 Conf| jej jest artysta. Jest on osobisty tylko wewnętrzną potęgą,
1373 Req | kreska dźwiękowa stała się osobnym bólem.~Delikatny, długi
1374 Req | pociągnięcie: straszne~światło sądu ostatecznego zatańczy mi w oczach - teraz
1375 Req | nadchodzi. Wiem, że to już ostateczny rozkład uczuć i myśli. Ale
1376 Req | kurczach skonała, kiedy po raz ostatni była i
1377 Req | w którym kona mój czas w ostatnich spazmatycznych podrygach.~
1378 Req | spojrzenie.~Teraz nadeszła chwila ostatniego ciosu.~- Trudno, nie mogłaś
1379 Req | początku i jestem końcem, ostatnim ogniwem rozwoju.~Sam jeden
1380 Req | parnych zmierzchach lata ostatnimi, krwawymi promieniami; niechętnie
1381 Req | barw przepychu wrzynają się ostre słupy promieni wschodzącego
1382 Req | ludzkie - po ludzku, chciwie i ostrożnie według prawa najmniejszego
1383 Req | dyszącymi palcami; gdyby ostrza lancet wcinałem je w głąb
1384 Req | rwą się do lotu; pienie oswobodzenia i tęsknoty za wieczną przyszłością
1385 Req | obłąkanym śmiechu - wtedy naród oszalał.~Słyszę tylko dziki ryk,
1386 Req | Ponad tą nędzą, nad tą oszczędnością i skąpstwem, ponad tą całą
1387 Req | Natura się wyczerpuje; już oszczędza. Już nie może tak się rozrzucać
1388 Req | wlepiłem w podłogę bezmyślny, oszołomiony straszną pustką i nocą.~
1389 Req | dziecko. Twe łono matczyne Cię oszukało - innego męża trzeba ci
1390 Req | dziką tęsknotą za tą, co, ot, tu martwa leżała.~A martwa
1391 Req | tajemnic nocy.~Tajemnicę nocy i otchłannych przepaści - w Tobie, w Tobie
1392 Req | ultrafioletowych promieni; otuliłem się w niego, cały się w
1393 Req | świętej, samczej dziewicy, otulonej w ślubne zwoje nocy.~A jak
1394 Req | papierosa, ubrałem się, otwarłem okno i stałem długo przy
1395 Req | mrugającymi oczyma; usta otwarte jak w krzyku najwyższej
1396 Req | przez jakiś cieniuteńki otwór, widziałem krople w długich
1397 Req | tysiączne naczynia, lejki, otwory, potworne usta i narządy,
1398 Req | ludzkość wejść na nowe ścieżki, otworzyło jej nowe tory i drogi.~Kocham
1399 Req | Coś zniknęło w mej duszy. Ów mistyczny punkt, ku któremu
1400 Req | przewłóczyły się po mej głowie - owa groźna fala przypływu rozbiła,
1401 Req | grobu, by mu za nagrodę owieńczyć czoło męczenniczą koroną
1402 Req | atmosferę dźwięków, co mnie owiewa nieskończenie lekkim, miękkim
1403 Conf| duszy ludzkiej w to lub owo koryto wpychają, zna on
1404 Req | wielki żal, który tę tęsknotę ożywiał, zbladł i osłabł, zawsze
1405 Req | żelazny rdzeń wbić w krzyż pacierzowy mego bytu -~najdelikatniejsze
1406 Req | pod którym krwawym pokosem padają miliony niewolników gdyby
1407 Req | obejmuje mnie; wyrywam się, padam na ziemię, walczę, szarpię
1408 Req | rozkwituje łuną szerokiego, palącego się morza fioletów i purpury,
1409 Req | bałwanów.~Widziałem muzykę w palących się pożarną łuną, żgających,
1410 Req | Podniosłem wreszcie powiekę, ale palce moje zsunęły się po twarzy,
1411 Req | przecież nie ja, i to czarny paletot, co wisiał w rogu, na ścianie.~
1412 Req | pomocą jakiejś mistycznej pangenesis stał istotnym, pełnym krwi
1413 Req | Niepokalane Poczęcie Marii Panny i w najpierwotniejsze fakta
1414 Conf| ponad światem, jest Panem Panów, nie kiełznany żadnym prawem,
1415 Req | wiem, czy istnieję i stracę panowanie nad zmysłami - gdy tysiące
1416 Req | rozlewna, ~moja wielka, pańska dusza w całej potędze swej
1417 Req | przysuwać.~Coraz bliżej; jak pantera czołgałem się ku trumnie -
1418 Req | bezwstydem i cynicznym kłamstwem panujących - artystokrata z wydelikatnieniem
1419 Req | kłamstwo mogło, co najwyżej, parę głupich mężczyzn uwieść
1420 Req | wpływa strumień żądnego, parnego gorąca, płodzącego szału
1421 Req | kocha łany pszeniczne w parnych zmierzchach lata ostatnimi,
1422 Req | teraz stałem się brutalnym parobkiem.~Pastwiłem się nad nią z
1423 Req | się po niej, zdjął mnie paroksyzm gorączki, pracowałem obcymi
1424 Req | dziwny sposób, począłem parskać, wiedziałem, że naśladuję
1425 Req | ze sobą spaja, drobinom pary od siebie odbijać się każe -
1426 Req | z trybularza w szerokich pasmach płynęły ku monstrancji.
1427 Req | połączyła bez; licznymi pasmami, pojedyncze części przeistoczyła
1428 Req | ciągłość wrażeń - a czy pasmo tej ciągłości logicznie
1429 Req | płciowej, by go oddać na pastwę strasznej śmierci ukamienowania.~
1430 Req | się brutalnym parobkiem.~Pastwiłem się nad nią z dziką, krzyczącą
1431 Req | mózg posłałem na zielone pastwisko, na bezpłodne torfiska mej
1432 Req | wizję: szeroko rozdziawiona paszczęka grzechotnika, z dziwnie
1433 Conf| moralnie, rozbudzać w nim patriotyzm lub społeczne instynkta
1434 Req | pragnienia, a oczy moje patrzą na Cię jak na coś obcego,
1435 Req | oderwać nie mogłem: musiałem patrzeć.~Połączenie pomiędzy trupem
1436 Conf| sztuką, a staje się biblia paupeium dla ludzi, którzy nie umieją
1437 Req | giąłem się, by nie ulec temu pchaniu, i nagle zerwałem się i
1438 Req | jej marny twór - aż ziemi pędzi w górę chore kwiaty, w które
1439 Req | krew moją, jak w szalonym pędzie biegła przez żyły, widziałem
1440 Req | krzykach, że żyły w mózgu pękały - i pieśń przestała być
1441 Req | wykwitły chorymi a bogatymi pękami kwiecia bagniste rośliny
1442 Req | był w tej chwili zgrzyt pękniętego dzwonu.~- Jesteś przecież
1443 Conf| w tej melancholijnej i pełnej rezygnacji nadziei rozpoczynamy
1444 Req | Umarłaś?Nie wiem. W mózgu moim pełno przerw i tam, a pomiędzy
1445 Req | AETERNAM...~trzecia księga Pentateuchu~Na początku była chuć. Nic
1446 Req | szkła -~O qualis artifes pereo!~ ~*~Jesteś jak słaby, cichy,
1447 Req | skropliła się w pojedyncze perły, co się wydłużały, jak gdyby
1448 Req | jęły się z sobą łączyć i pętać nierozerwalnie. To, co było
1449 Req | dlatego, że muszę spełnić pewne obowiązki względem człowieczeństwa,
1450 Req | strasznej męce poddać i ta pewność wżerała się ostrym, trującym
1451 Req | straszną grozą powagi i pewności śmierci, pytam się: cóż
1452 Req | rzeczywistość jest też tylko pewnym rodzajem snu, a moje Ja
1453 Req | apoteozę wiecznie drgającego phallosa, co w brutalnej, bezgranicznej
1454 Conf| syntezy: artysta ten, to ipse philosophus, daemon, Deus et omnia .~
1455 Req | o brzeg rozbiła i żółty piasek jego białym haftem obszywa.~
1456 Req | cieni, mogłem Cię tylko pić oczyma, głaskać dźwięk Twego
1457 Req | świat wchłaniać w siebie pięcioraką, tysiąckrotną rozkosz, a
1458 Conf| znajdzie.~Zwlekać sztukę z jej piedestału, włóczyć ją po wszystkich
1459 Req | pierwiastków, do nowego, piekielnego życia poprzez szereg głupiego
1460 Req | okropne wspomnienie obłąkanej, piekielnej mszy rozpaczy i szału, mszy,
1461 Conf| naszym pojęciu nie jest ani "piękno", ani ein Teil der Erkenntniss,
1462 Conf| zabezpieczone będzie nadal pielęgnowało święty Znicz Sztuki dla
1463 Req | się Twe wiotkie członki pienią w upojeniu krzyczącej lubieży
1464 Req | kiedy krew wszechświata pieniącą się strugą leje się w żyły
1465 Req | żagle, że rwą się do lotu; pienie oswobodzenia i tęsknoty
1466 Req | dytyrambach chuci, wyjącym pienieniu się straszliwej symfonii
1467 Req | sobą uciec, i, jak popękany pierścień zapadającego się świata,
1468 Req | osika, serce chciało klatkę piersiową rozbić, a w skroniach biła
1469 Req | zwierciadeł, chcę powrócić do pierwotnej idei, z której powstałem.~
1470 Req | samą falą przelał.~I byłaś pierwotnie moim jedynym ideałem płciowym,
1471 Req | ślepo, męczenniczo, jak pierwotny chrześcijanin, a równocześnie
1472 Req | co wszystkie powstające pierwotwory mej duszy przesuwała, na
1473 Req | męczyłem. Pamiętasz, jak pierwszą noc pozostałaś u mnie i
1474 Req | drżeniem.~Gdym Cię po raz pierwszy widział, zdało mi się, żem
1475 Conf| wieczność przejawia.~Był on pierwszym prorokiem, który wszelką
1476 Req | nieskończenie cichą, drżącą gdyby pierze edredonoweT, miękką harmonią
1477 Req | patrzał na mnie mój stary pies, gdym go i musiał zabić.~
1478 Req | przerażającą siłą obydwiema pięściami w piersi.~Odleciałem daleko -
1479 Req | wsłuchiwałem się w niego, pieściłem, głaskałem, stworzyłem sobie
1480 Req | konwulsjach płaczu, bił się pięśćmi w piersi, walił czołem o
1481 Req | i pieśń przestała być pieśnią, stała się piekielnym pragnieniem
1482 Req | wydelikatnienia wyryły niezatarte piętno.~Wiem, że ojca nie kochała.
1483 Req | dolatywały nas dźwięki jakiejś pijanej muzyki - poprzez zieloną,
1484 Req | na błotną ulicę i syty, i pijany jej brudnym ciepłem, chcę
1485 Req | Pamiętasz, kiedyś się w pijanym szale Twej rozszalałej chuci
1486 Req | obrzydłym jadem, a ból wstrętną pijawką, co się do serca przypiła
1487 Req | Twoją pierś dziewiczą i piję z Twoich żył mleko matczyne
1488 Req | potwornymi głazami, z jakich piramidy budowano, a myśli w pełnym,
1489 Conf| jak to często w polskich pismach bywa, z dziesiątej ręki
1490 Req | przeznaczonym.~Tak będę stał, tak pistolet przyłożę do skroni i tak,
1491 Req | zdawało się, że igły stały się piszczałkami organowymi, na których w
1492 Req | sfinksa z chińskim smokiem, pisze potwornymi głazami, z jakich
1493 Conf| tysiączną część tego, co płaci za obrazy, rzeźby lub teatr.~
1494 Req | Wtedy nie wiedziałem, że płaczę - ach, cóż mnie wtedy to
1495 Req | rozstrzępiony w miliardy świetlanych plamek, co się na drobnych falach
1496 Conf| Sztuka dla ludu to wstrętne i płaskie banalizowanie środków, jakimi
1497 Req | tak miękki jak szeroki płaszcz utkany z rozkosznych ultrafioletowych
1498 Conf| potrzebowali dla dziel swych płaszczyka moralno-narodowego. Sztuka
1499 Conf| estetycy stawiali, począwszy od Platona , aż do starczych niedorzeczności
1500 Req | siebie, stworzyła sobie plazmę, by nieskończoną powierzchnią
|