93-gests | gial-mysla | mysli-plazm | plcio-rozpa | rozpe-traci | trady-zasia | zaspo-zywce
Part
2504 Conf| tak piękną a królewską tradycję znajdzie się tysiąc wytwornej
2505 Conf| poważnie sprawy społeczne traktujących dział ten tak czy tak zupełnie
2506 Req | zmęczeniem bezmierne obszary traw zaległo.~A nad srebrzącą
2507 Req | za szczęściem, gdy sobie trochita stworzyła, rżała za rozkoszą,
2508 Req | nas, Panie!~A ponad ludem tronował anioł śmierci z błędnym
2509 Req | uspokaja.~Było tylko trochę - troszeczkę zimno.~Ryknąłem w obłędzie.~
2510 Req | starczy chora ziemia wpluwa truciznę.~Ponad tą nędzą, nad tą
2511 Req | jak krtań się ściskała i z trudem wykrztuszała słowa miłosne,
2512 Req | świeże bruzdy mej duszy siała trujące ziarno szaleju.~I to jadowite
2513 Req | pewność wżerała się ostrym, trującym językiem w mój mózg.~Teraz
2514 Req | przyczynowego związku między trumną a sceną w kawiarni; na próżno.~
2515 Req | oprzytomniałem, znowu ujrzałem trumnę, wizja prysła.~Na trumnie
2516 Req | wiedziałem, że naśladuję trupa.~To gazy pośmiertne, krzyknęło
2517 Req | patrzeć.~Połączenie pomiędzy trupem a mną było tak silne, że
2518 Req | tęsknota za lodowatymi, trupimi rękoma; wściekła tęsknota
2519 Req | wył w śmiertelnych potach trwogi i rozpaczy:~"Od powietrza,
2520 Req | woniejące mgły kadzidła, co z trybularza w szerokich pasmach płynęły
2521 Req | i z tego samego źródła trysnął strumień, co się przez ciebie
2522 Req | straszną tajemnicę, wściekły tryumf epileptycznej chuci, raz
2523 Req | bolało.~Naraz począłem się trząść na całym ciele, fala ultrafioletu
2524 Conf| rezygnacji nadziei rozpoczynamy trzeci rocznik "Życia".~Śpiewano
2525 Req | REQUIEM AETERNAM...~trzecia księga Pentateuchu~Na początku
2526 Req | zgangrenowana rana - drży, trzęsie, obrywa się, spada i rwie
2527 Req | oczach moich pryskały iskry; trzeszczące, zielone iskry elektrycznego
2528 Req | śmieszne zwierzęta, co w trzodzie żyją - to cały jej płód;
2529 Req | raz urywały - raz - dwa - trzy - cztery... a za każdą rażą
2530 Req | dzwonki w długich odstępach po trzykroć razy, teraz powinien rozbiec
2531 Req | niziny i ujarzmili głupich tubylców - przebiegły arystokrata
2532 Req | Wżerały się do połowy w gęste tumany, a potem rozlewały się i
2533 Req | stoczyły i pożarły jej marny twór - aż ziemi pędzi w górę
2534 Req | niesyty, odwieczny zbrodniarz, twórca dziejów, duch rozwoju niszczenia
2535 Req | mieszanie się i rozdzielanie, twórczyni, pokarm i niszczycielka.~
2536 Req | pochwycił szatańskimi szpony tworzącą się chuć i zdusił ją.~A
2537 Req | pocentkowanej jak skóra tygrysia, ujrzałem nagle straszną
2538 Req | było?~Leżałem w łóżku; a w tyle głowy czułem jak gwoźdźmi
2539 Req | się chuć i zdusił ją.~A tyś leżała, żebrałaś Twą żądzą -
2540 Req | silną falą się przelewała, tysiącem spójni przywiązała ją do
2541 Req | wchłaniać w siebie pięcioraką, tysiąckrotną rozkosz, a pierś matczyna,
2542 Conf| utwory literackie choćby tysiączną część tego, co płaci za
2543 Conf| dziele artysty - a ile, ile tysięcy mamy tych mydlarzy - nie
2544 Req | Och, kocham naiwną, ale tytaniczną samowiedzę swej potęgi,
2545 Req | wysysa samicę mężowi z krwi i Tzuca go w sodomicznej chuci na
2546 Req | musiałem ją przecież zabić, ubezwładnić albo zahipnotyzować, uśpić,
2547 Req | mam z Tobą począć!~Wstań; ubierz się; ha, ha - jak ja mój
2548 Req | minęło.~Zapaliłem papierosa, ubrałem się, otwarłem okno i stałem
2549 Req | funkcją Twej płci, nią uchwyciłaś we mnie duszę wszechświata,
2550 Req | pragnie sam przed sobą uciec, i, jak popękany pierścień
2551 Req | jedności.~A gdy przestrzenie uciekać się zdają, a wszystko się
2552 Req | lubieży!~A teraz stałem się ucieleśnieniem słowa, teraz jestem przepotężną
2553 Req | rozwoju.~Sam jeden z moimi uczuciami.~Wy macie jeszcze jakiś
2554 Req | struny.~Była chwila, żem uczuł szczęście.~Wsłuchiwałem
2555 Req | przewaga.~Toć to to, czego uczynić nie zdołałem.~I takoż kocham
2556 Req | linie, gdym wiosłem o nią uderzał.~Dźwięk Twego głosu spływał
2557 Req | gdyby miliony w piersi się uderzały:~Sanctus, Sanctus, Sanctus!~
2558 Req | i z szerokim ruchem rąk uderzyła mnie z gwałtowną, przerażającą
2559 Conf| posługuje, to plebejuszowskie udostępnienie tego, co z natury rzeczy
2560 Req | jak drgania Twego ciała udzielały się memu, jak się wwijały
2561 Req | piersi słońce z diamentów, uginam się pod ciężarem kosztownych
2562 Req | pochyliłem głowę zbolałą, ująłem ją w dłonie i myślałem,
2563 Req | sobie spętała, swą wolą ujarzmiła, by jej tylko były poddane
2564 Req | Iranu w europejskie niziny i ujarzmili głupich tubylców - przebiegły
2565 Req | Niewypowiedziana cisza ujęła me serce w swe chłodne dłonie -
2566 Conf| absolutem, więc nie może być ujętą w żadne karby, nie może
2567 Req | widział, zdało mi się, żem ujrzał mą duszę w jej całej nieznanej,
2568 Req | zwrócić.~Ale uspokój się: Ujrzałaś tajemnicze Sais mego życia.~ ~*~
2569 Req | Tobie, w Tobie chciałem ją ujrzeć. Szukałem jej rozpalonymi,
2570 Req | lubieży, kurcze pragnienia ukajać w czołgających się dreszczach
2571 Req | pastwę strasznej śmierci ukamienowania.~Ta, co wiemy lud poprowadziła
2572 Req | kiedy kształty mego ducha układały się w linie Twego ciała,
2573 Req | wiecznych przemian i rozrodów ukochała duszę. Siliła ją karmnym
2574 Req | mnie uczucie nieskończonego ukojenia; byłem prawie wesół. ~Ale
2575 Req | moim ojcem, gdzieżeś się ukrył, teraz kiedy na Golgothę
2576 Conf| czyta zwykłemu człowiekowi ukryte runy, obejmuje wszechrzecz
2577 Req | oddziedziczonych i w głębi mej duszy ukrytych. Linie dnia spływają z linią
2578 Req | mówi - mówi - mówi - Boże ukrzyżowany - rzeczywiście mówi.~I mówiła.~
2579 Req | kurczyłem i giąłem się, by nie ulec temu pchaniu, i nagle zerwałem
2580 Req | powstałe z ustawicznej ulewy, przesiąkają bezustannie
2581 Req | słońca, co padł na błotną ulicę i syty, i pijany jej brudnym
2582 Req | lampę w domu przeciwległej ulicy.~I rozbiegło się po mnie
2583 Req | tylko sankcji mózgu.~I mózg ulitował się nade mną.~Przypomniałem
2584 Req | jawę od snu - ale naraz ułożyło się Twe ciało w pospolitą,
2585 Req | potwornych porodach.~Usta moje ułożyły się w dziwny sposób, począłem
2586 Req | widziałem tak dokładnie ultrafioletowe promienie, ale nie jako
2587 Req | płaszcz utkany z rozkosznych ultrafioletowych promieni; otuliłem się w
2588 Req | trząść na całym ciele, fala ultrafioletu poczęła biec coraz gwałtowniej
2589 Req | Stało się coś straszliwego~Umarła kobieta powstała w trumnie
2590 Req | jesteś? Żyjesz jeszcze? Umarłaś?Nie wiem. W mózgu moim pełno
2591 Req | poprzez zieloną, gęstą umbrę dżdżylo słabe dogorywające
2592 Req | coś, czego pochodzenia nie umiałaby określić, a co straciło
2593 Conf| paupeium dla ludzi, którzy nie umieją myśleć lub są zbyt mało
2594 Conf| starczy - ani dla ludzi nie umiejących czytać,~ale dla artystów -
2595 Req | moją duszę, moją wielką umierającą duszę, co mi chuć pożarła,
2596 Req | cieszyłem się z tego; teraz już umyślnie krzyczałem.~Przytomność
2597 Req | wyprowadza, Duch Boży, co się unosił nad wodami, gdy jeszcze
2598 Req | swoją ofiarę:~Ta, która się upaja najstraszliwszymi męki.~
2599 Req | rozrodu służą, może jeszcze upajać się obrazami, które żądze
2600 Req | schwycił mnie obłęd w swe upiorne szpony - obłęd, z którym
2601 Req | jakiejś straszliwie głębokiej, upiornej muzyki z twarzą staromeksykańskiego
2602 Req | kobieta powstała w trumnie w upiornym majestacie i z szerokim
2603 Req | czołgających się dreszczach upojenia, aż się światło z nich porodziło.~
2604 Req | wiotkie członki pienią w upojeniu krzyczącej lubieży i podrywają
2605 Req | miękka, letnia błogość. Upojona rozkosz, co się kołysała
2606 Req | mnie to gorące, rozpustne, upojone:~Kocham Cię!~Powiedz, powiedz
2607 Req | kojarzy się we mnie rozkosz upojonej ekstazy z zimną obrachowaną
2608 Req | od szczęścia, tak mocno upragnionego, tak silnie utęsknionego.
2609 Req | był tylko majak jakiegoś urojenia, może odbicie obrazów oddziedziczonych
2610 Req | przestrzeń staje się głupim urojeniem, a czas sam siebie w ogon
2611 Req | sznurach, co się raz po raz urywały - raz - dwa - trzy - cztery...
2612 Req | co jest jeszcze w stanie uscenizować taką biedną miłostkę dorastających
2613 Req | śmiertelnych, miażdżących uściskach, krwawą czerwień zmartwychpowstania
2614 Req | je w namiętne, krzyczące uściski rodzącej bestii, ten jeden
2615 Req | rozwielmożniła, że rozpęd rozrodczy usechł i zwiądł, jak łodyga kwiatu
2616 Req | straszliwy, wykrzywiony uśmiech ohydnej lubieży przeczołgał
2617 Req | figlarnych aniołków poczęły się uśmiechać - chwila, słodka chwila
2618 Req | ogiera i cichego, szydzącego uśmiechu potwornej hermy głowy Lucyfera,
2619 Req | strasznie zmęczona natychmiast usnęłaś? Wiesz, com wtedy robił
2620 Req | ubezwładnić albo zahipnotyzować, uśpić, pot lał mi się z czoła,
2621 Req | chwila dziecka, gdy się uspokaja.~Było tylko trochę - troszeczkę
2622 Req | płciowe ku innemu zwrócić.~Ale uspokój się: Ujrzałaś tajemnicze
2623 Req | jesiennych.~Wokół Twych ust delikatne, miękkie linie,
2624 Req | wssałem się rozpalonymi ustami w Twoją pierś dziewiczą
2625 Req | podziemne źródła, powstałe z ustawicznej ulewy, przesiąkają bezustannie
2626 Req | zapłodnić.~I Was, podbudzonych ustawicznym podrażnieniem płciowym,
2627 Conf| literaturę śledzą i w niej żyją.~Usunęliśmy dział społeczny. Był on
2628 Conf| stronę.~Zresztą sądzimy, że usunięcie tego działu nikomu przykrości
2629 Req | Twej duszy, ale znikała, usuwała się, wabiła mnie, a gdym
2630 Req | czarnoczerwonej krwi, a w uszach straszliwy, nerwy przerzynający
2631 Req | upragnionego, tak silnie utęsknionego. Przytulam Twe smagłe ciało
2632 Req | miękki jak szeroki płaszcz utkany z rozkosznych ultrafioletowych
2633 Req | starego podania odbija i utrwala się na martwej źrenicy ostatnia
2634 Conf| powinni dawać za bezcen swoich utworów i wytwarzać w ten sposób
2635 Req | odwrócił i rozprószył moją uwagę, którą przecież na czym
2636 Conf| wszechnatury, a duszę jednostki uważa za przejaw tamtej.~Sztuka
2637 Req | najwyżej, parę głupich mężczyzn uwieść i mamić, stworzyło kłamstwo
2638 Conf| ale się myli. Człowiek nie uznający żadnych praw, stojący ponad
2639 Conf| Schopenhauer nazywa, nie uznajemy również żadnej z tych bezlicznych
2640 Conf| poklasku, a skarży się na małe uznanie tłumu, stoi jeszcze w przedsionku
2641 Req | jesteście tylko nawozem, co użyźnia nową przyszłość, że jesteście
2642 Req | a ja stracę i ciężar, i wagę, i wszystkie stosunki od
2643 Req | kołysze się światło gdyby wahająca się, rozwiewna fala; jak
2644 Conf| jednolite, bezwzględne, nie wahające się ani na jedną, ani na
2645 Req | posłyszę huk, gdyby grzmot walącego się łańcucha skał w bezdenne
2646 Req | wyrywam się, padam na ziemię, walczę, szarpię się z nią - piana
2647 Req | obłęd, z którym tak długo walczyłem.~Noc dławiła, dusiła dzień
2648 Req | rozkoszy, a już tętni i wali młotem ból, aż nagle rozgrywa
2649 Req | bił się pięśćmi w piersi, walił czołem o posadzkę i krzyczał
2650 Req | Teraz musiałem się sam do walki wmieszać i instynktownie
2651 Req | rozwiązania.~Jestem szatańską Walpurgis-nocą w rozwoju, straszne~Mene-Tekel,
2652 Req | żal mi Was, i pogardzam Wami, że żyć musicie, że jesteście
2653 Req | rozkoszą chwili, w której byłem wampirem i raz jeszcze się stanę
2654 Req | więcej znaczenia i większej wartości od zwykłego argonauty, co
2655 Conf| dwutygodnik, nie zmieniliśmy warunków prenumeraty. Współpracownicy
2656 Req | takie inteligentne, długie i wąskie ręce.~O, Twoje usta kocham
2657 Req | Was artystów, co tylko Wasze ideały rozkoszy i żądz odtwarzacie.~
2658 Req | bezmiernie rozrzutnych - bo w Waszej głupocie tkwi olbrzymi rozpęd
2659 Req | dóbr, by tylko byt zapewnić Waszym rozmnożonym spermatocytom -
2660 Req | budowano, a myśli w pełnym, ważkim i królewskim sanskrycie,
2661 Req | świat cały..~Na mym biurku wazon z kwiatami, których całe
2662 Req | mnie złamane, żelazny rdzeń wbić w krzyż pacierzowy mego
2663 Conf| brudy, gdy oczy w niebo wbija i światłość Boga przenika.~
2664 Req | pragnienia przypalę jej krzyże, wbiję jej ciernie mego bólu w
2665 Req | w każde włókno nerwowe, wbiła ją jak graniczne słupki
2666 Req | Was, dla Was, którzy może wcale nie istniejecie, a może
2667 Req | przemianach, jeden świat wchłaniać w siebie pięcioraką, tysiąckrotną
2668 Req | wszystko zagrabiała i w siebie wchłaniała, stworzyła tysiączne naczynia,
2669 Req | słońca, a w otchłań mej duszy wchłaniały się gdyby dwie gwiazdy w
2670 Req | potęgę zmogła, ją w siebie wchłonęła, kocham moją duszę, moją
2671 Req | wolę moją obezwładniała, a wciąż i ustawicznie zmysły me
2672 Req | palcami; gdyby ostrza lancet wcinałem je w głąb Twej duszy, ale
2673 Req | krzyż idę, w jakąś norę się wczołgał?~Jak czarna głucha plama
2674 Req | porodów i wiecznych rozwojów, wczołgała się w bezliczne formy, rozbijała
2675 Conf| naszej estetyki. Sztuka wczorajsza była na usługach tak zwanej
2676 Req | naokoło siebie, by się znowu wdrapać w górę.~Tylko tego nie rozumiałem,
2677 Req | powierzchnią rozkosz w się wdychać, wszystkie siły życiowe
2678 Req | tak długo, aż inna myśl wędkę pochwyciła.~Tak, a potem -
2679 Req | myśl ta poczęła łowić i wędki zastawiać w błotnistej sadzawce,
2680 Conf| społeczeństwo, tylko odważa je wedle potęgi, z jaką się przejawiają.~
2681 Conf| potrzebni są nauczyciele wędrowni, a nie sztuka.~Działać na
2682 Req | przepychem flory z okresu węgla kamiennego , fauny czasu
2683 Req | poezję i zmusiło ludzkość wejść na nowe ścieżki, otworzyło
2684 Conf| olbrzymi strumień duszy wepchnęło i go osłabiło. Artysta zna
2685 Req | Podskoczyłem: byłem przecież tak wesoły, tańczyłem i gwizdałem jeden
2686 Conf| Jest on osobisty tylko wewnętrzną potęgą, z jaką stany duszy
2687 Conf| przejawia się "istotny", wewnętrzny duch narodu, on jest tym
2688 Req | drgania rozkoszy gorącymi wężami mnie przebiegają.~Wgrzebuję
2689 Req | groza prężą się gdyby dwa węże w sól przemienione, pnące
2690 Req | nieskończoność prowadzi, jestem węzłem przeszłości i tego, co przyjdzie,
2691 Req | wszystkie przewrotne instynkty wezmę sobie teraz ku pomocy.~Wypędzę
2692 Req | się memu, jak się wwijały wężowym czołgiem w krew moją, jak
2693 Req | ciała, wpal w usta moje, weżryj w członki me, wpij we mnie
2694 Req | konwulsji, a poprzez nią wężykowata linia chorego niepokoju,
2695 Conf| wieczność i wszechprzestrzeń, wgłębia się z nią w praiły bytu
2696 Req | wszystkie strony, coś mnie wgniatało przemocą w poduszki, kurczyłem
2697 Req | się w jej ciało i nagle wgryzłem się wściekłymi zębami, z
2698 Req | wężami mnie przebiegają.~Wgrzebuję się w Ciebie, czuję, jak
2699 Req | duszę, jak gdyby go wiosenne wiatry przewiały przez zielone
2700 Req | sprzęgały, w pierwiastki się wiązały i w światy całe łączyły.~
2701 Req | Niczego Ci dać nie mogę - co wiąże nas razem? - nie wiem nawet,
2702 Req | gwiazdy w rozpaczną czerń wichrowatych nocy jesiennych.~Wokół Twych
2703 Req | poszła, poszła...~Poczęło widnieć w mej głowie.~Zdjął mnie
2704 Req | zagadka najtajniejszych snów i widziadeł mej tęsknoty za pięknem -
2705 Req | Gdym Cię po raz pierwszy widział, zdało mi się, żem ujrzał
2706 Req | czuła się pogwałconą, duszę widziała w błocie stratowaną i w
2707 Req | spotykać się z jej oczami.~Widzisz, jeżeli ktoś jest tak zdegenerowany
2708 Req | i chory, jak ja, to nie wie nigdy, co się z nim dzieje.
2709 Req | jej tylko były poddane i wieczny głód jej żądz koiły.~I ciskała
2710 Req | wyniszczyła połowę ludnościS i co wieczór zbierał się lud w kościele,
2711 Req | swe zwycięstwo.~Chorzała, więdła, schła.~Sama się oderwała
2712 Conf| był wielkim mędrcem, który wiedział najtajniejsze przyczyny
2713 Req | myśleć - nie powinienem tego wiedzieć i naturalnie nie wiedziałem -
2714 Conf| na siebie działanie, a z wiedzy tej tworzył sobie moc, co
2715 Req | Ujrzałem się naraz w kościele wiejskim. Ponury półzmrok. Gromnice
2716 Req | macie więcej znaczenia i większej wartości od zwykłego argonauty,
2717 Req | pożarną łuną, żgających, wielkich płomieniach barw. Z początku
2718 Req | nad sobą samym. Gorące, wielkie łzy ściekały mi z oczu.
2719 Req | dzwony, ryczały strachem wielkiego sądu organy i zwierzęce
2720 Req | odtrąciła.~Ale teraz: w tej wielkiej chwili, w której się może
2721 Conf| biegu zastanawiała, był wielkim mędrcem, który wiedział
2722 Req | ponieś tam, gdzie cała ma wielkość skurczy się w maleńki, głupi
2723 Req | śmierci ukamienowania.~Ta, co wiemy lud poprowadziła do wyzwolenia
2724 Req | obrachowaną analizą, czasami wierzę ślepo, męczenniczo, jak
2725 Req | zmęczona natychmiast usnęłaś? Wiesz, com wtedy robił Boże najdroższy -
2726 Req | rozcięła ich związki i więżby pomiędzy sobą, by móc jedno
2727 Req | każe , a w nieznane kraje wiezie z sobą okowy, by ludy całe
2728 Req | szuka równowagi, albo też wije się w skurczu ostatniej
2729 Req | kształtem i ruchem żyjesz, wił się w bolesnej rozpaczy,
2730 Req | niepokoju, co się ku górze wiła, coraz gęstsza, czarniejsza,
2731 Req | zwiądł, jak łodyga kwiatu w wilgnej cieni, mogłem Cię tylko
2732 Req | lał mi się z czoła, zimny, wilgotny pot; miałem to uczucie,
2733 Req | której chleb w ciało, a wino w krew się przemieni.~Teraz
2734 Req | w mą duszę, jak gdyby go wiosenne wiatry przewiały przez zielone
2735 Req | oddali koliste linie, gdym wiosłem o nią uderzał.~Dźwięk Twego
2736 Req | Ciebie, czuję, jak się Twe wiotkie członki pienią w upojeniu
2737 Req | kołował jakiś poplątany węzeł, wirował coraz silniej, zataczał
2738 Req | Jak czarna głucha plama wisi słońce przylepione na niebie...~
2739 Req | i to czarny paletot, co wisiał w rogu, na ścianie.~Wyciągnąłem
2740 Req | rozszalał się obłąkany taniec Wita, i gdyby obcą siłą gwałtownie
2741 Req | znowu ujrzałem trumnę, wizja prysła.~Na trumnie leżał
2742 Req | ujrzałem nagle straszną wizję: szeroko rozdziawiona paszczęka
2743 Req | niewypowiedziane rozkosze wizji.~I kocham moją chorobę i
2744 Req | sobie zniszczyć, zębami wkąsać się w najtajniejszą głąb
2745 Req | całkiem z sił opadłem. Wkucnąłem w siebie.~Oczy wlepiłem
2746 Req | przesyciła moją duszę - wlała ją w każde włókno nerwowe,
2747 Req | śpiewem indyjskiego kacyka, co własny grób opłakuje.~Nie wiem,
2748 Req | Wkucnąłem w siebie.~Oczy wlepiłem w podłogę bezmyślny, oszołomiony
2749 Conf| sztukę z jej piedestału, włóczyć ją po wszystkich rynkach
2750 Req | musiałem się sam do walki wmieszać i instynktownie począłem
2751 Req | przytomności.~ *~Zewnątrz stało się wnętrzem, jawa .- snem, rozkosz -
2752 Conf| Królem-Duchem, chwałą i wniebowstąpieniem narodu.~Niedorzecznością
2753 Req | czymś tkliwym, czystym, wniebowziętym i bezpłciowym.~I ta bezpłciowość
2754 Req | Boży, co się unosił nad wodami, gdy jeszcze nic nie było
2755 Req | gdy się ciężki kamień w wodę rzuci - gdy nie wiem, czy
2756 Req | eksperymenty snu. Wziąłem dzbanek wody i począłem ją lać do miednicy.
2757 Req | krwawa tarcz miesiąca, a w wodzie przepastnej studni widzę
2758 Req | na siebie - musiała się wojna rozpocząć - musiało się
2759 Req | powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas, Panie" .~A
2760 Req | co stulecia całe razem z wołem w tym samym jarzmie ciągnął
2761 Req | tego nadmózgu, zdaje się, wolno mi mniemać, że wszystko
2762 Req | bezwzględnej, niebosięgłej wolności płciowej, co pragnie nowej
2763 Req | próżno starały się przedrzeć woniejące mgły kadzidła, co z trybularza
2764 Req | brył drogich kamieni i na wozie brzytwami najeżonym, pod
2765 Req | pragnących drganiach Twego ciała, wpal w usta moje, weżryj w członki
2766 Req | moje, weżryj w członki me, wpij we mnie to gorące, rozpustne,
2767 Req | stajemy się jedną istotą.~Wpijam me rozżarzone usta w Twoje
2768 Req | Chciała je opanować, ujarzmić; wpiła swe szpony matczyne w jego
2769 Req | szale Twej rozszalałej chuci wplatała we mnie głęboko, och, tak
2770 Req | uwiąd starczy chora ziemia wpluwa truciznę.~Ponad tą nędzą,
2771 Req | sabacthani...~ ~*~Przez okna moje wpływa strumień żądnego, parnego
2772 Req | zatamowała źródło swej mocy.~Żyje wprawdzie - żyje jeszcze treścią siły,
2773 Req | połączyć w wściekłym uścisku, wprawić je w rozkoszne drgania,
2774 Conf| ludzkiej w to lub owo koryto wpychają, zna on tylko jedynie potęgę
2775 Req | zdawała się ustawicznie wracać poprzez szeregi napływających
2776 Req | włosów, co ci głęboko w czoło wrastają, i z delikatnymi, szlachetnymi
2777 Req | objętością, powonienie - wrażeniem mięśni, porządek - anarchią,
2778 Req | brutalnych delirii bólu.~Wrzasnąłem jak zwierzę, potem zacząłem
2779 Req | męczenniczą koroną syfilitycznych wrzodów .~"Ta, co wysysa samicę
2780 Req | morze tajnego barw przepychu wrzynają się ostre słupy promieni
2781 Req | niebieska godzina świtu, kiedy wschód różowieć poczyna i światło
2782 Req | się ostre słupy promieni wschodzącego słońca.~A wszystko głębokie,
2783 Req | bólu, orgia dzikiego rżenia wściekłego ogiera i cichego, szydzącego
2784 Req | silniej, zataczał coraz wścieklejszy kręgi w strasznym pragnieniu,
2785 Req | okrutnemu Jahveh z rozszalałą wściekłością bryzga pierwsze przekleństwo:
2786 Req | zdradzę straszną tajemnicę, wściekły tryumf epileptycznej chuci,
2787 Req | bezdźwięcznych rzężeń, to znowu wściekłych krzyków i zgrzytów, kurczyła
2788 Req | ciało i nagle wgryzłem się wściekłymi zębami, z krwawą pianą na
2789 Conf| zmieniliśmy warunków prenumeraty. Współpracownicy nie mogą i nie powinni dawać
2790 Req | arystokratycznej familii.~Gdy wspomnę wstecz, widzę ustawicznie
2791 Req | dzikim rykiem, co serce wśród bolesnych drgań z ciała
2792 Req | obojętne, tak obojętne - wstałem i zacząłem robić z Tobą
2793 Req | nawet, co mam z Tobą począć!~Wstań; ubierz się; ha, ha - jak
2794 Req | wtedy mnie już nie będzie.~Wsteczna metamorfoza może się rozpocząć...~
2795 Req | cynicznym.~Ona przepoiła mnie wstrętem i obrzydzeniem ku wszystkiemu,
2796 Req | obrzydłym jadem, a ból wstrętną pijawką, co się do serca
2797 Conf| stoi. Sztuka dla ludu to wstrętne i płaskie banalizowanie
2798 Req | marny żer dla robactwa, do wstrętnej, ohydnej kopulacji anorganicznych
2799 Req | spłodzony.~Od samego początku wstyd - wstręt - obrzydzenie.~
2800 Req | ona to zrobiła mnie tak wstydliwym, tak chorobliwie przeiczulonym
2801 Req | męki. Ssie Twoją duszę - wsysam ją w siebie i w tej spójności
2802 Req | za grzechy przez siebie wszczepione.~Czuję, jak mi źrenice oczy
2803 Req | rodzinnym wybuchł ogień i Ze wszech stron zlatują się ludzie
2804 Req | tętnicą, przez którą krew wszechbytu silną falą się przelewała,
2805 Req | spójni przywiązała ją do wszechłona matczynego, była dla duszy
2806 Conf| wybiega za nią we wieczność i wszechprzestrzeń, wgłębia się z nią w praiły
2807 Conf| człowiekowi ukryte runy, obejmuje wszechrzecz od jednej wieczności do
2808 Req | zmysły się przenikają, a wszechświat się do duszy zlewa nie przez
2809 Req | południowym słońcu, gdzie się z wszechświatem zleję i jak lejąca się lawa
2810 Conf| obejmował tajne związki wszechświatów, przeczuwał i odkrywał ich
2811 Conf| I to duszy, czy się we wszechświecie, czy w ludzkości, czy w
2812 Conf| wiecznym, niezależnym od wszelkich zmian lub przypadkowości,
2813 Req | jako coś, co wyzbyło się wszelkiego związku, stoi w przeciwieństwie
2814 Req | jestem przepotężną chucią, co wszelkiemu rozwojowi początek dała
2815 Req | jak noc, a panuje ponad wszelkim bytem.~To tęsknota za tą
2816 Req | uścisku z moją płcią.~Tego wszystkiego nie zdołałaś i dusza ma
2817 Req | mój mózg, ostrym końcem wwierciła się w martwe oko i tam na
2818 Req | udzielały się memu, jak się wwijały wężowym czołgiem w krew
2819 Conf| ją na wszystkich drogach, wybiega za nią we wieczność i wszechprzestrzeń,
2820 Req | tylko tę jedną myśl, co wybiegła poza mój mózg, ostrym końcem
2821 Req | srebrny promień światła, który wybłysnął z jakiegoś okienka dalekiej
2822 Req | obszytej toni.~Zgrzyt, piekło, wybuch tysiąca gejzerów.~W głowie
2823 Conf| z jaką dusza na zewnątrz wybucha.~Sztuka jest objawieniem
2824 Req | Twoim mieście rodzinnym wybuchł ogień i Ze wszech stron
2825 Req | bezcielesne, ręce, co ku mnie się wyciągają.~I z rozdartego nieba wyrasta
2826 Req | wisiał w rogu, na ścianie.~Wyciągnąłem się znowu w łóżku, strasznie
2827 Req | znowu w łóżku, strasznie wyczerpany, objąłem głowę obiema rękoma,
2828 Req | nie kiełznane.~Niektóre wydają mi się w kształt czerwonawych
2829 Req | płciowego i najwyszukańszego wydelikatnienia wyryły niezatarte piętno.~
2830 Req | panujących - artystokrata z wydelikatnieniem cieplarni, które tylko stulecia
2831 Req | zalewają, jak ciało moje wydłuża się, rośnie, potężnieje,
2832 Req | pojedyncze perły, co się wydłużały, jak gdyby kazano im przeciekać
2833 Req | w kształt nieskończenie wydłużonego promienia świa.tła, co padł
2834 Req | regularnych odstępach, a każda wydobywała nowy oddźwięk bólu.~Czasami
2835 Req | Obrazami, które moja zimna, wydoskonalona rozpusta porodziła, będę
2836 Req | poczyna i światło z siebie wydycha. Cały świat się syci niepojętą
2837 Req | pięścią straszne razy w piersi wydzielano.~Wiedziałem, co to ma znaczyć,
2838 Req | ogniste.~ A z rozdartego nieba wydzierają się kobiece ręce, straszne,
2839 Req | niesłychanych stodwudziestkach wygrywało coś straszliwą symfonię
2840 Req | panowania, przepychu i lenistwa wyhodować mogą.~I tak musiały wreszcie
2841 Req | zwycięskich dytyrambach chuci, wyjącym pienieniu się straszliwej
2842 Conf| najpotężniejsi artyści z małymi wyjątkami nie byli w stanie śledzić
2843 Req | niewidzialne ręce pomazańca Bożego wyjęły Przenajświętszy Sakrament
2844 Req | zniknęła za kotarą przy wyjściu.~Opadłem ze sił i patrzałem
2845 Conf| podręcznika historii lub wykładów z dziedziny społecznej i
2846 Req | się ściskała i z trudem wykrztuszała słowa miłosne, samowiedza
2847 Req | wyłupionymi, z strasznie wykrzywioną twarzą: dzikie zwierzę w
2848 Req | całym ciele; straszliwy, wykrzywiony uśmiech ohydnej lubieży
2849 Conf| myśleć lub są zbyt mało wykształceni, by móc przeczytać odnośne
2850 Req | za sztuką.~Z jednego łona wykwitliśmy gdyby dwa czarodziejskie
2851 Req | ogniskiem zarazy, z którego wykwitły chorymi a bogatymi pękami
2852 Req | przyszłości, co z Twego łona wykwitnąć miała.~Przed oczyma moimi
2853 Req | się na krzyż i ryczał, i wył w śmiertelnych potach trwogi
2854 Req | głowa mi się oderwała i wyleciała za okno, śmiałem się i krzyczałem,
2855 Req | Nic!~Patrzała na mnie wylęknionymi oczyma i przytuliła się
2856 Req | krzyczeć, z oczyma dziko wyłupionymi, z strasznie wykrzywioną
2857 Conf| Artysta, który nagina się do wymagań poszczególnego społeczeństwa,
2858 Req | szalenie, bezgranicznie w wymiarach nie z tego świata.~Rozdzieliłem
2859 Req | dotychczas do europejskich wymiarów, obejmuje teraz przepotężne
2860 Req | redukcją zatronował mój wyniosły, głęboki, królewski spokój
2861 Req | jesiennych.~Zaraźliwa choroba wyniszczyła połowę ludnościS i co wieczór
2862 Req | wezmę sobie teraz ku pomocy.~Wypędzę leniwą bestię mej chuci
2863 Req | smutek dziecka, kiedy się już wypłacze: tysiąc ocząt figlarnych
2864 Req | to, że dusza jej musiała wypluć jej chuć, bo przecież oddawała
2865 Req | oczy zdawały się z orbit wypływać:~Stałem w rogu pokoju z
2866 Conf| nie myślimy również, że wypowiadamy coś zupełnie nowego, ale
2867 Req | Nie myślałem o niczym, wyprężałem się tylko coraz wyżej, rosłem,
2868 Req | objęły się, siadły jak żmije wyprężone na ogonach, prężyły się
2869 Req | gwałtownie poderwany, stanąłem wyprężony jak w skurczu.~Czułem, że
2870 Req | jak drżała na całym ciele, wyprężyła się, a potem nagle opadła.~
2871 Req | światy i nowe byty z nich wyprowadza, Duch Boży, co się unosił
2872 Req | wyciągają.~I z rozdartego nieba wyrasta apokaliptyczna nierządnica -
2873 Req | najwyższy, najpotężniejszy wyraz mego rodu.~Ona, co umrzeć
2874 Req | śmiałem się i krzyczałem, a wyrazy moje odbijały się od ściany
2875 Conf| zbijać różnorodne sądy i wyroki estetyczne, nie myślimy
2876 Req | ktoś żywe serce z piersi wyrwał.~Teraz byłem prawie wesół.
2877 Req | Zniknęłaś z mego mózgu, wyrwałem Cię z mego serca.~Miałaś
2878 Req | napisałem nowe tablice, wyryłem nowe przymierze z nowym
2879 Req | najwyszukańszego wydelikatnienia wyryły niezatarte piętno.~Wiem,
2880 Req | Jehovah, co głazy z ziemi wyrywa, by je ku niebu rzucić i
2881 Req | znowu gwałtownie opierało, wyrywałem się, ale nic nie pomagało.
2882 Req | już chwyta, obejmuje mnie; wyrywam się, padam na ziemię, walczę,
2883 Req | Ja-Bóg, gdym świat ze siebie wyrzucił, atomy na siebie ciskałem,
2884 Req | umrzeć, bo źródło światła wyschło, bom ostatnie ogniwo w nieskończonym
2885 Req | podskokach, w kurczowych wysiłkach, a w końcu w bezsilnym oporze
2886 Req | według prawa najmniejszego wysiłku.~Ponad całym światem, ponad
2887 Req | do prasłońca, co mnie tu wysłało, by sobie i ludziom przynieść
2888 Req | ochrypłych dźwięków mej mowy wysłyszałem szydzące, dzikie okrzyki:~
2889 Conf| narodzie posiadającym tak wysoką kulturę, tak piękną a królewską
2890 Req | sam siebie stawiam na wysokiej górze i prowadzę się w pokuszenie
2891 Req | szatańską ewangelią zmysłów - wysoko ponad zapładnianiem i rodzeniem,
2892 Req | skupić miałem.~Zimny pot wystąpił mi na czoło; wiedziałem,
2893 Conf| tak czy tak zupełnie nie wystarczał, i tak czy tak byli zmuszeni
2894 Req | której siłę moją czerpię, wysuszają i rozsadzają chlorofil we
2895 Req | ręce: jak długie kleszcze wysuwały się z jakiejś nory ku mnie,
2896 Req | bolesnych drgań z ciała wyszarpywał, to znowu w bełkoczących
2897 Req | system przybiera, coraz wyszukańszym szyderstwem sieka i kpi,
2898 Req | chrześcijanin, a równocześnie wyszydzam wszelką świętość, jestem
2899 Conf| charakter nadaje, trzeba wytknąć zasadniczy kierunek, w jakim
2900 Req | rozwiązałaś zagadkę mego bytu, wytłomaczyłaś moją istotę mnie samemu.~
2901 Req | charakter moją duszę z równowagi wytrącił.~Od dziecka uczuwałem się
2902 Req | tej ziemi bujnym kwieciem wytrysło.~I tak zmieniło złoto swą
2903 Req | za wieczną przyszłością wytrysnęło z mej piersi - byłem szczęśliwy
2904 Req | obrazy, a z uczuć dotyku wytwarza niewypowiedziane rozkosze
2905 Conf| bezcen swoich utworów i wytwarzać w ten sposób niegodną i
2906 Req | zmęczone spojrzenia, Twoje wytworne ruchy, Twoje nogi arystokratyczne
2907 Conf| tradycję znajdzie się tysiąc wytwornej arystokracji ducha, szukającej
2908 Req | jej silnego, żądnego ciała wytworzyło jakąś bezpłciową atmosferę
2909 Req | i cały mój byt z zawias wyważyła.~A teraz zdradzę straszną
2910 Req | żądze drażnią, może w sobie wywołać ekstazę śmiesznego okłamywania
2911 Req | syntezą, której rozkosze wywyższyły mnie nad wszystkich ludzi -
2912 Req | się zawsze jako coś, co wyzbyło się wszelkiego związku,
2913 Req | potężne galwaniczne strumienie wyżerały oczy, z krtani mej rwały
2914 Conf| rezultaty.~ ~To jest nasze wyznanie wiary.~Pismo nasze nie jest
2915 Req | kształty, nowe istoty, coraz wyższe, coraz doskonalsze wytworzyć,
2916 Req | hieny, a w strasznej potędze wyzwalającej się bestii zmógł się mój
2917 Conf| znaczy poniżać ją, spychać z wyżyn absolutu do nędznej przypadkowości
2918 Conf| postawić pismo na takiej wyżynie, aby nikt nie potrzebował
2919 Conf| przeczuwał i odkrywał ich wzajemne na siebie działanie, a z
2920 Req | się przemóc, zgryźć się wzajemnie, ale uczucie bólu zwycięża.~
2921 Req | mego bytu z Twoim, w tym wzajemnym przenikaniu się naszych
2922 Req | podrygach.~W każde włókno nerwu wżarł się zarazek tego rozłamu
2923 Req | Nadszedł już mój czas.~A gdy wzejdzie młody, czysty, święty dzień
2924 Req | bólem i rozkoszą zarazem.~Wżerają się w siebie, chciałyby
2925 Req | męce poddać i ta pewność wżerała się ostrym, trującym językiem
2926 Req | spełnić pewne obowiązki względem człowieczeństwa, do którego
2927 Conf| społecznych, nie znamy żadnych względów, każdy przejaw duszy jest
2928 Req | z Tobą eksperymenty snu. Wziąłem dzbanek wody i począłem
2929 Req | podrywach i szałach.~Niepokój wzrastał, straszliwy lęk rozszarpywał
2930 Req | co moje wrażenia słuchowe zabarwia niepojętymi barwy, z wrażeń
2931 Req | mego zrobiła sobie śmieszną zabawkę.~Nie wiem, sen to był czy
2932 Conf| kiedykolwiek, materialnie zabezpieczone będzie nadal pielęgnowało
2933 Req | przeistoczoną.~Kocham Cię, jak zachodzące słońce kocha łany pszeniczne
2934 Req | patrzę przez mikroskop, a gdy zachodzi potrzeba przez teleskop,
2935 Req | powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas, Panie" .~A pieśń rwała
2936 Req | musiałem - to coś, o czym zachowałem niejasne wspomnienie, a
2937 Req | na klawisze z taką mocą i zaciekłością, jakby w nich tkwiło to
2938 Req | kształt protuberancyj przy zaćmieniu słońca, a w otchłań mej
2939 Conf| nie służy żadnej idei ani żadnemu społeczeństwu.~Artysta stoi
2940 Conf| Panem Panów, nie kiełznany żadnym prawem, nie ograniczany
2941 Req | pomyślałem, że dlatego jestem tak zadowolony, bo ten szeroki promień
2942 Req | krwi w tętnice, a w mózgu zadrżały dawno, dawno już nie trącane
2943 Req | cisza grobów i szerokich, zadumanych smętarzy.~Była chwila, kiedy
2944 Req | pragnieniem cichej, bezbarwnej zadumy, w jakiej tkwią stulecia
2945 Req | upajać się obrazami, które żądze drażnią, może w sobie wywołać
2946 Req | przemieni.~Teraz powinny zadzwonić dzwonki w długich odstępach
2947 Req | nasienny golf światła i żądzy ciągłych powrotów.~Ale choć
2948 Req | w Tobie rozwiązała się zagadka najtajniejszych snów i widziadeł
2949 Req | na dwoje, jakieś słońce zagasło, spurpurowiało jak czarna,
2950 Req | rozpościerają gdyby dwa olbrzymie żagle, że rwą się do lotu; pienie
2951 Req | ramiona, którymi wszystko zagrabiała i w siebie wchłaniała, stworzyła
2952 Req | kawałek metalu - Ciebie zagubioną, oderwaną połowę.~Obcą mi
2953 Req | zabić, ubezwładnić albo zahipnotyzować, uśpić, pot lał mi się z
2954 Req | soczewnym, przez które patrzała, zaklętym kołem, w którym krążyła
2955 Req | co go w powstaniu żywcem zakopać chcieli, jęczał i bełkotał
2956 Req | mącił, kirem obłędu się zakrywał.~A naraz straszny ryk płaczu,
2957 Req | obrywała i cały świat potopem zalać miała.~A w tym cielesnym
2958 Req | linię i w jednej chwili załamało się wszystko we mnie: znowu
2959 Req | wiedziałem, ze muszę coś wreszcie załatwić, coś do końca przemyśleć,
2960 Req | ale uczucie bólu zwycięża.~Zaledwie odczuwam delikatne podrażnienie
2961 Req | atmosfera, co nad światem zaległa.~Rozumiem dobrze, że koniec
2962 Req | zmęczeniem bezmierne obszary traw zaległo.~A nad srebrzącą się przestrzenią
2963 Req | ziemią żegna z bólem i z żalem, że nie będzie mogło widzieć
2964 Req | Czuję, jak mi źrenice oczy zalewają, jak ciało moje wydłuża
2965 Req | moje jakby ode mnie nie zależały. Przychodzą i idą same ze
2966 Req | człowieczeństwa, do którego przecież zaliczać się muszę?~Rassurez-vous:
2967 Conf| Życia".~Śpiewano nam msze żałobne od samego początku, "Życie"
2968 Conf| zostanie agitatorem albo założy olbrzymie falansterie, o
2969 Req | dzień.~Ale kocham, kocham zamarłą chuć, której resztki dusza
2970 Req | nagości, w bezwstydzie Twego żamego pragnienia, a oczy moje
2971 Req | się chuć w coraz to nowych zamianach przetwarza, bom jest pianą,
2972 Conf| technicznej strony redakcji.~Zamieniając "Życie" na dwutygodnik,
2973 Req | to wszystko, co w Tobie zamiera.~Tylko włosy zawsze w nieporządku -
2974 Req | jak popękany pierścień zapadającego się świata, obtańczyć słońce
2975 Req | się, że wszystko minęło.~Zapaliłem papierosa, ubrałem się,
2976 Req | zrozumiałem, że prawdopodobnie zapalono lampę w domu przeciwległej
2977 Conf| przejawy duszy równomierne, nie zapatruje on się na ich wartość przypadkową,
2978 Req | miękką harmonią świat cały zapełniają -~Ponieś na jakiś punkt,
2979 Req | bogactw i dóbr, by tylko byt zapewnić Waszym rozmnożonym spermatocytom -
2980 Conf| przyzwyczaić, że może i powinna zapłacić za utwory literackie choćby
2981 Req | niewinnością pną się ku zapładniającemu nasieniu.~Czuję lubieżne
2982 Req | ewangelią zmysłów - wysoko ponad zapładnianiem i rodzeniem, oksydacją i
2983 Conf| odsłaniał, a tłomaczył runy zapleśniałej przeszłości, był magiem,
2984 Conf| dawać takie utwory, które zapłodnią czy to nową myślą, czy nową
2985 Req | chorą sceptyczną duszą, co zapomniała samicę w Tobie, a widzi
2986 Conf| lekki do strawienia obrok (zapomniałem, że mówię o artyście, zacząłem
2987 Req | Was, wiecznie chciwych, zapracowanych, żądnych bogactw i dóbr,
2988 Req | a gdym sięgał głębiej, zaprzepadała się.~Duch mój, z którego
2989 Req | że lecę w jakąś otchłań, zaprzepaszczam się, a wtedy chwytałem rozpacznie
2990 Req | chociaż z wolna namiętność i żar jej tęsknoty osłabły, a
2991 Req | każde włókno nerwu wżarł się zarazek tego rozłamu mej duszy,
2992 Req | mej duszy bólem i rozkoszą zarazem.~Wżerają się w siebie, chciałyby
2993 Req | dymiących się łąk jesiennych.~Zaraźliwa choroba wyniszczyła połowę
2994 Req | nasienie stało się ogniskiem zarazy, z którego wykwitły chorymi
2995 Req | namiętnością, z całym piekielnym żarem gorączki, co duszę mą w
2996 Req | rwie się przemocą, bolesne, żarliwe, ostatnią iskrą życia drgające:~
2997 Req | teraz powinien rozbiec się żarliwy szmer przygłuszonego nabożeństwa,
2998 Req | nieziemskiej czystości i żarliwym nabożeństwie.~Niektóre wyrastają
2999 Req | istotnym, pełnym krwi i żaru: słowo dla nas niepojęte,
3000 Req | metalu, co w straszliwym żarze spadał w spektrum mej duszy
3001 Conf| powtarzam na wszystkie możliwe zarzuty, które nas spotkać mogą:~
3002 Conf| lub złe, nie zna żadnych zasad czy to moralnych, czy społecznych:
3003 Req | duszy - bo to, co we mnie zasiała, to było jej własne niezaspokojone
|