| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] myszy 1 mytem 2 n 68 na 902 nabiega 1 nabiera 1 nabierac 1 | Frequency [« »] 1409 w 1137 sie 1113 z 902 na 867 do 758 nie 650 ze | Józef Pilsudski Bibula IntraText - Concordances na |
Rozdzial
1 Wstep| rewolucyjnego nie pozwala na badanie go przez niedyskretne 2 Wstep| największą przeszkodą - względem na bezpieczeństwo towarzyszów, 3 Wstep| towarzyszów, pracujących na niwie rewolucyjnej, mających 4 Wstep| ustawiczne trzymanie pióra na uwięzi musiało wpłynąć ujemnie, 5 Wstep| opisu.~Pracę swą podzieliłem na trzy części. Pierwsza z 6 1 | to w dworku szlacheckim na Litwie jakie dziesięć lat 7 1 | świeże, że ludzie drżeli na widok munduru czynowniczego, 8 1 | dzieci, pewnych ustępów na pamięć. Były to utwory naszych 9 1 | świadek trafiał wypadkowo na nasze rodzinne konspiracje - 10 1 | ocalałych z ogólnej kieski. Ale na mogiłach wyrasta trawa - 11 1 | czytelników musiało, naturalnie, na razie być bardzo szczupłe, 12 1 | tego rodzaju robocie stały na drodze. Przeszkody te były 13 1 | Pierwsza z nich polegała na braku w kraju jakiejkolwiek 14 1 | otoczenia dawało jakby patent na działacza rewolucyjnego, 15 1 | rzeczą. Jedni więc patrzyli na posiadanie książki nieocenzurowanej, 16 1 | książki nieocenzurowanej, jak na bohaterstwo, drudzy - jak 17 1 | bohaterstwo, drudzy - jak na szaleństwo, trzeci - jak 18 1 | szaleństwo, trzeci - jak na zbrodnię, inni wreszcie - 19 1 | zbrodnię, inni wreszcie - jak na środek agitacji i sposób 20 1 | przerwy i która zdobyła się na taką organizację i taką 21 1 | doznała poważniejszej przerwy. Na razie stałe ukazywanie się 22 1 | wszystkich odbiorców bez względu na to, czy mieszkają w Warszawie, 23 1 | mieszkają w Warszawie, czy na prowincji - publiczność, 24 1 | wywarło powodzenie P.P.S. na całej przestrzeni państwa 25 1 | instytucji. Zgodziłem się na to chętnie, lecz poprosiłem, 26 1 | cenzury. Zgodziłem się i na to.~Wreszcie zaczął rozwijać 27 1 | zniesienia cenzury oparty był na zdolności transportowej 28 1 | plany wydawnicze, oparte na pomocy P.P.S. w przewiezieniu 29 1 | wprowadzić reformę, polegającą na tem, że część przynajmniej 30 1 | wywierać musi ogromny wpływ na stosunek ludzi do wszystkiego, 31 1 | nielegalne, a przede wszystkim na stosunek do samej książki 32 1 | tak popularne, że można na nich robić interesa. Tak 33 1 | nielegalnych książek. Mógłbym na dowód tego przytoczyć mnóstwo 34 1 | wioski wypadkiem natrafił na jakiegoś P.P.S.-owca, przez 35 1 | wysyła ich w głąb Rosji lub na wschodnie granice państwa, 36 1 | uwagę zapalonych agitatorów na niebezpieczeństwo, jakie 37 1 | oderwana - ci zebrali się na naradę i odpowiedzieli agitatorom 38 1 | takiej książki i odkładają ją na stół lub etażerkę, mrucząc: " 39 1 | aresztują lub co najmniej wołają na badania, lecz w wielu wypadkach 40 1 | falą bibuły, która wymogła na nim pewne rozszerzenie praw 41 1 | prowadzi niejako politykę na własną rękę, a że zależność 42 1 | i patrzenia przez palce na najrozmaitsze przestępstwa.~ 43 1 | żmudnej pracy, zamknęła oczy na nie. Druk nielegalny jest 44 1 | użytym dla ukarania winnego. Na prowincji np., szczególniej 45 1 | prowincji np., szczególniej na wsi wśród włościan, gdzie 46 1 | nielegalny może ściągnąć gromy na głowę jego czytelnika. Jestem 47 1 | cyfry dają pewną odpowiedź na to zapytanie. Ogromna większość 48 1 | ludzie narażają się nawet na niebezpieczeństwo, lecz 49 1 | organizacja wywiera szeroki wpływ na ludzi, a poglądy jej są 50 1 | bardzo niedaleko i działa na bardzo szczupłe grono ludzi. 51 1 | potrzebę tę zaspakaja, zyskuje na wpływie; dodajmy do tego, 52 1 | zdolnych agitatorów P.P.S. na prowincji. Będąc u niego 53 1 | wyliczył zaledwie połowę tego, na com rachował. Spytałem go, 54 1 | mało. Większość jej idzie na agitację wśród ludzi świeżych, 55 1 | trudno zebrać cokolwiek na partię. My, proszę was, 56 1 | anemia, skazująca organizację na suchotniczy żywot, na niemożliwość 57 1 | organizację na suchotniczy żywot, na niemożliwość wywierania 58 1 | wywierania szerszego wpływu na ludzi, na powolne wymieranie.~ 59 1 | szerszego wpływu na ludzi, na powolne wymieranie.~Naturalnie, 60 1 | względem bibuła dzieli się na krajową i zagraniczną. Ostatnia 61 1 | kraju aż do rąk odbiorców.~Na tej drodze bibułę czeka 62 2 | słudzy mają wypustki zielone na czapkach oraz ramionach 63 2 | Poza zielonymi wielką rolę na granicach odgrywają i błękitni 64 2 | zielonych.~Dzielą się oni na wojskowych i cywilnych - 65 2 | pograniczny jest podzielony na trzy linie. Pierwsza - tuż 66 2 | obecnie zatrzymam się jedynie na pierwszych dwóch, stanowiących 67 2 | prawu carskiemu wkracza na terytorium knutowładnego 68 2 | charakterystyczną plamkę na pejzażu granicznym. Zadaniem 69 2 | może otrzymać, pozwolenie na przekroczenie granicy. Są 70 2 | zielonych ustaje i granica na całej przestrzeni jest zamknięta 71 2 | jest zamknięta całkowicie. Na noc ściągają również żołnierzy 72 2 | sekretach. Sekret polega na tym, że laki drab z karabinem, 73 2 | zamiast jako bohater stać na widoku, zaczaja się, jak 74 2 | się, jak kot, gdziekolwiek na przypuszczalnej drodze przekraczających 75 2 | pierwszej linii. Tutaj też na przecięciu jakiejkolwiek 76 2 | zużywa państwo rosyjskie na ochronę swej granicy! Granica, 77 2 | mieszkających w owe czasy w majątku na pograniczu pruskim. Część 78 2 | karabinowego. Po chwili na drodze zadudniało i kilka 79 2 | konnych, którzy czegoś szukali na drodze, oświetlając ją latarką. 80 2 | Tawrogi! - I, spojrzawszy na konie i zaprząg, dodał: - 81 2 | strzały.~Trafiłem widocznie na niespokojną chwilę, lecz 82 2 | uzbrojonych ludzi sprawiły na mnie silne wrażenie. Wyglądało 83 2 | silne wrażenie. Wyglądało to na małą wojnę. Tym czasem spotkaliśmy 84 2 | latarkami, szukających czegoś na drodze, i mój Żmudzin raz 85 2 | pytałem zdumiony. - Ależ na drodze tych śladów jest 86 2 | spoczynku nie ma! We dnie na linii, a w nocy w sekretach. 87 2 | i pilnuj, jak ślad jaki na ciebie, a nie złapałeś, 88 2 | pytałem.~- Nie w lesie, a na drodze, a droga na noc zabronowana, 89 2 | lesie, a na drodze, a droga na noc zabronowana, więc kto 90 2 | najbliższego sekretu: ślad na ciebie był, gdzie kontrabanda? 91 2 | każdy przechodzień zostawiał na piasku wyraźny odcisk swej 92 2 | indagowałem dalej żołnierza, - gdy na ciebie wyjdzie kontrabandzista?~- 93 2 | pewnie którego diabła na tamten świat wyprawili. 94 2 | Wachmistrz nasz chodził na tamte stronę dniem, przebrany 95 2 | pogranicze rosyjskie jest stale na stopie wojennej. Więcej, 96 2 | ostatnich czasach rząd zwrócił na nią baczniejszą uwagę, nie 97 2 | ja to sobie wyobrażałem na razie po owej nocy, spędzonej 98 2 | dosyć jest przemieszkać na pograniczu czas pewien, 99 2 | śrubek - i ja, i oni stracimy na to mnóstwo czasu. Po co 100 2 | chłopa, czy brał paszport na wyjazd z kraju i najregularniej, 101 2 | różnych miejscach. Bywałem na granicy pruskiej i austriackiej, 102 2 | lub strumień, i tam, gdzie na granicy są miasta lub miasteczka, 103 2 | który dłuższy czas prowadził na pograniczu interes partyjny, 104 2 | bibuły, więc śpieszyłem. Jak na nieszczęście, trafił mi 105 2 | trafił mi się woźnica pijany. Na wszelkie moje perswazje, 106 2 | zawadziła o jakiś kamień na drodze, wypadł z wozu. Był 107 2 | zabiorę was. Chłop się oburzył na taką propozycję.~- Nie zostawi 108 2 | Mrowie mię przeszło po skórze na takie dictum. Chłop wiedział, 109 2 | kontrabanda? Chłop śmiał się na całe gardło. Wstał wreszcie 110 2 | wreszcie i gramoląc się na wóz, szturchnął moje pakunki.~- 111 2 | dzisiaj - mówił, pokazując na drogę, po której w tej chwili 112 2 | międzypaństwowych pojęć na pograniczu, jak ugoda zielonych 113 2 | interesowano wywierają silne parcie na urzędników celnych w kierunku 114 2 | celne lub zamykając oczy na oszustwa ekspedytora. Oficer 115 2 | kontrabandę, jak rzemiosło, na własną rękę. Wszystko to 116 2 | przynajmniej do przymykania oczu na przestępstwa graniczne.~ 117 2 | zielonych jest tą skałą, na której jest zbudowana obrona 118 2 | granit, lecz miękki wapień, na który dezorganizujące czynniki 119 2 | jak wiatr lub fale wody na tego rodzaju geologiczną 120 2 | tandeta wiedeńska, kupiona na rynku krakowskim.~Takie 121 2 | będzie błoto, a czarci się na nim znajdą). Stosunki graniczne 122 2 | graniczne są właśnie tym błotem, na którym z pewną łatwością 123 2 | mający stosunki gdziekolwiek na pograniczu. Mówię wyraźnie " 124 2 | partii chodziło o przemycenie na termin rosyjskiej bibuły, 125 2 | podjąłem się tego, bo liczyłem na mego kuzyna, który mieszkał 126 2 | mego kuzyna, który mieszkał na pograniczu, gdzie ojciec 127 2 | książkach, a to z powodu, żem na stole mego kuzyna znalazł 128 2 | zaglądano wcale do powozu.~Na tym oparłem swój plan. Ułożymy 129 2 | odpowiednią ilość bibuły na imię sklepikarza w miasteczku 130 2 | kuzyn, wskazując oczami na młodego, barczystego oficera, 131 2 | razem. Porucznik chętnie się na to zgodził i nawet obiecał 132 2 | nawet obiecał przewieźć mię na tamtą stronę i z powrotem 133 2 | że zajedziemy po niego na kordon za kilka dni, gdy 134 2 | miał wolny dzień od służby.~Na szczęście w tym czasie przyszło 135 2 | że muszę polegać jedynie na sobie i swoją stanowczością 136 2 | powozu, jak skazaniec, jadący na ścięcie. Bałem się, że jego 137 2 | ją do wozu.~Ruszyliśmy. Na kordonie spotkaliśmy oczekującego 138 2 | rosyjskie niechętnie patrzą na wycieczki wojskowych za 139 2 | przyczynie tej wesołości. Na tamtej stronie, w miasteczku, 140 2 | dosyć dużą i wpłynęła nieco na podniesienie fantazji mego 141 2 | spacer i wizytę u Niemeczki, na kuzyna zaś mrugnąłem, by 142 2 | zastali. Porucznik stracił na humorze i pomimo, żem go 143 2 | pomimo, żem go wyciągał na myśliwskie opowiadania, 144 2 | do dłuższego spaceru sam na sam ze mną. Jeszcze kilka 145 2 | prędzej do domu. Spojrzałem na zegarek - trochę więcej, 146 2 | kilku pakunków do bryki. Na wszelki jednak wypadek, 147 2 | rozpaczliwe znaki, wskazujące na sklepik. Wpadłem, jak bomba, 148 2 | sklepik. Wpadłem, jak bomba, na podwórze sklepikarza, gdzie 149 2 | rozsypany. Dwa inne leżały obok na ziemi. Gdym jednak chciał 150 2 | wzruszenia, poi wystąpił mi na czoło. Nie myślałem wcale 151 2 | konspiracji może się skrupić i na mnie, i na mych krewniakach, 152 2 | się skrupić i na mnie, i na mych krewniakach, chciałem 153 2 | przygasłymi oczami, patrzał na mnie, jak skazaniec, błagający 154 2 | kuzynka.~Usadowiliśmy się na wozie - ja, naturalnie, 155 2 | brzegu, gdzie była bibuła. Na odjezdnym kuzynek, który 156 2 | co prawda, lecz polegała na tym, że któryś z zielonych 157 2 | przetrząsał siano. Liczyłem na to, że nas z porucznikiem 158 2 | gdy porucznik zechce zejść na chwilę na przykomórek przywitać 159 2 | porucznik zechce zejść na chwilę na przykomórek przywitać się 160 2 | wreszcie zgrzytnęły łańcuchy na rogatce granicznej, byłem 161 2 | zdenerwowany i ze złością patrzałem na swego kuzynka, który spokojnie 162 2 | spokojnie zatrzymał konie już na terytorium rosyjskim. Lecz 163 2 | mruknął coś niezrozumiałego na powitanie żołnierzy i urzędnika 164 2 | paszportowej siadł znowu na brykę i konie lekkim truchtem 165 2 | kordonie i gdy, siadłszy na jego miejscu, zaczął szeptem 166 2 | tylko, bym wziął całą winę na siebie w razie, gdyby do 167 2 | jasna, że kombinacja, oparta na wyzyskaniu wspólnej z romansowym 168 2 | biura jest zamieszkanie na stałe przez jakiegokolwiek 169 2 | otoczeniu, zbadać grunt i teren, na którym będzie pracował. 170 2 | osobliwego narażania się na wsypę, zużytkować kogokolwiek 171 2 | zbyt rzadkich, by tylko na jednej z nich opierać cały 172 2 | dzięki sprytowi wkrótce był na pograniczu, jak u siebie 173 2 | stopniowo, nie odkrywając na razie wszystkich swych kart, 174 2 | z zagranicznych składów. Na razie, skaptowany jakimś 175 2 | o wypisanie paru posyłek na swoje imię - nie książek, 176 2 | pogranicza, zgodził się na to chętnie. Naturalnie, 177 2 | nastąpiła nowa posyłka, na którą oberżysta zgodził 178 2 | kilka drobnych interesów na komorze rosyjskiej. Posyłki 179 2 | interesach, jakie "ofiara" miała na pograniczu rosyjskim.~Wkrótce 180 2 | obcego państwa, by wywrzeć na nim zemstę za knowania przeciwpaństwowe. 181 2 | oberżystą, gospodarzem miejsca na wpół publicznego, wydawał 182 2 | by ją przykuć do taczki na dłużej.~Przedstawił więc 183 2 | przekonać, tym bardziej, że na poparcie tych argumentów 184 2 | niego więcej bibuły lub na granicy było nieco niespokojnie, 185 2 | kaprysy - musiał się zgadzać na różne głupie kombinacje, 186 2 | oberżysta biegał po pokoju, na palcach podchodząc od jednego 187 2 | za kołnierz, położył go na podłodze, przykrył go jakimś 188 2 | że bratowa uparcie patrzy na ową nieszczęśliwą nogę, 189 2 | zwrócić może uwagę otoczenia na ich stosunek. Lecz oberżysta 190 2 | Z'), gdy go los zetknął na polskiej ziemi z naszym 191 2 | poruszania się z miejsca na miejsce. Trzymano go na 192 2 | na miejsce. Trzymano go na urzędzie jedynie dlatego, 193 2 | jedynie dlatego, że ze względu na krewnego, wysokiego urzędnika 194 2 | Petersburgu, chciano mu pozwolić na wysłużenie emerytury. Małżeństwo 195 2 | towarzysz zdecydował się na zużytkowanie dla sprawy 196 2 | sprawy tej nowej znajomości.~Na razie powiedział pani Z, 197 2 | który dla idei narażał się na widoczne niebezpieczeństwo. 198 2 | niebezpieczeństwo. Zgodziła się więc na propozycję i oddała swe 199 2 | mieszkanie oraz swoje siły na usługi naszemu towarzyszowi. 200 2 | oświadczył mi X., - bo mam na myśli coś większego. Dzisiaj 201 2 | prawdziwy. Siedzę tutaj, jak na wyspie bezludnej, ani do 202 2 | albo kłamiesz, albo kogoś na coś naciągasz. Nie masz 203 2 | rozumiecie. Oj! wyłby każdy z was na moim miejscu, wył. Bibuła, 204 2 | przeskakując z przedmiotu na przedmiot, z imienia na 205 2 | na przedmiot, z imienia na imię, wyciągał ze mnie wszystkie 206 2 | kordonu z zielonym wojakiem na warcie. Trochę w bok od 207 2 | zawołał nagle X. - przyszło mi na myśl, że lepiej będzie, 208 2 | zabudowań, tam będzie uliczka na lewo, raczej droga... o, 209 2 | kręcił się niespokojnie na wozie, mrucząc: "może lepiej 210 2 | że nie mógł się zatrzymać na żadnej z nich.~- Jak myślisz? - 211 2 | nieczysta! Idź tą drogą na lewo, trafisz wprost do 212 2 | fabryki. Tam wal przez bramę na podwórze, nikt cię zatrzymywać 213 2 | sobotę już się skończyła. Na lewo będą dwa domki, jeden 214 2 | więc do tego z facjatką, na schody i na strychu na lewo, 215 2 | z facjatką, na schody i na strychu na lewo, tam mieszka 216 2 | na schody i na strychu na lewo, tam mieszka N. N., 217 2 | zaraz w miasteczku droga na lewo do fabryki, tam drugi 218 2 | on złoty chłopiec. No, na mnie pora, stąd dojdę pieszo. 219 2 | pieszo. Stój! - zawołał na woźnicę.~Konie stanęły, 220 2 | panią Z? Co?~Zgodziłem się i na to, jeszcze raz uściskaliśmy 221 2 | nie zatrzymywał, spotkałem na drodze tylko konnego zielonego, 222 2 | który nie zwrócił nawet na mnie uwagi. Po chwili byłem 223 2 | znalazłem schody, prowadzące na strych. Schody były strome, 224 2 | bez poręczy. Wdrapałem się na strych i, po omacku już 225 2 | strych i, po omacku już idąc, na lewo znalazłem jakieś drzwi. 226 2 | senna, pulchna figura, która na zapytanie, czy z panem N. 227 2 | strasznie obskurnej perfumy. Na ścianach były poprzybijane 228 2 | przedstawiające przeważnie na pół lub zupełnie rozebrane 229 2 | niewiasty w różnych pozach. Na komodzie rozłożony był cały 230 2 | wędlinę i czekał cierpliwie na rozpoczęcie rozmowy, nie 231 2 | gospodarza o warunkach pracy na fabryce, o cenach na produkty 232 2 | pracy na fabryce, o cenach na produkty spożywcze, o przestrzeni, 233 2 | zamieszkanych w okolicy. Na wszystkie pytania otrzymywałem 234 2 | Zamilkłem. Milczał i gospodarz. Na szczęście przypomniałem 235 2 | Westchnął, jak wieloryb, a na twarzy zakwitł uśmiech błogi.~- 236 2 | Takich ludzi niewiele na świecie. Pan może sądzi, 237 2 | wpadł sam X. Rzucił kapelusz na łóżko, zajrzał nie wiem 238 2 | mówił wesoło, kładąc mi rękę na ramieniu. - Cóż, zmęczony 239 2 | przewrócił parę gratów na stole i klepiąc dobrotliwie 240 2 | żywo X.~- Ma jakoby jechać na kilka dni do Krakowa, a 241 2 | zajdziesz do niego, mieszka na Marszałkowskiej, przedstawisz 242 2 | pakunku... Nie, nie, to na nic! Ty możesz nie być w 243 2 | Jeszcze gotów sam zanieść na pensję. Ładny byłby obrazek, 244 2 | zamiast prezentu - bibuła! To na nic!~Zamyślił się znowu.~- 245 2 | Znajdzie może "Naprzód" u niego na stole i gotów posądzić kogo 246 2 | ucha, dyskretnie się usunął na bok.~- Ja mam malutki interes 247 2 | przynieść. Muszę czekać na niego, ale na wszelki wypadek 248 2 | Muszę czekać na niego, ale na wszelki wypadek ty posiedź 249 2 | Ścisnął mi mocno rękę, patrząc na mnie znowu tak, jak gdybyśmy 250 2 | gdybyśmy się rozstawali na zawsze albo na bardzo długo.~ 251 2 | rozstawali na zawsze albo na bardzo długo.~Wyszedł, a 252 2 | moja wzrastała. Spojrzałem na zegarek - minęło zaledwie 253 2 | czekania.~N. N. siedział na łóżku i zdawał się wsłuchiwać 254 2 | po karkołomnych schodach na dół i X. wprowadził mię 255 2 | wprowadził mię do swego pokoju na parterze, pod pokoikiem 256 2 | parterze, pod pokoikiem N. N. na facjatce.~Pokój był nieduży, 257 2 | umeblowany. Stół przy oknie, na nim trochę rozrzuconych 258 2 | natychmiast zamknął za sobą drzwi na klucz, spuścił gęstą roletę 259 2 | roletę i zapalił lampę. Na łóżku leżały dwa drewniane 260 2 | Przecie to wam wystarczy tylko na miesiąc, dobrze - jeśli 261 2 | miesiąc, dobrze - jeśli na dwa. Nie, mój drogi, wybacz, 262 2 | Śpieszmy!~Czcionki leżały na łóżku w kolumnach, zawiniętych 263 2 | gruby papier. Było tego na wagę do trzech pudów. Wsuwaliśmy 264 2 | Nie zgodziłem się jednak na dodatkowe obciążanie przyjaciela, 265 2 | zgubiłem, - odparł, - ale na wszelki wypadek oglądam, 266 2 | jeszcze badawcze spojrzenie na pokój i zgasił lampę.~- 267 2 | rzekł. - Trzymaj się mnie; na dworze ciemno, a będziemy 268 2 | palta biły po biodrach, na nierównej ścieżce, pomimo 269 2 | przewodnika, raz po raz wpadałem na pień lub kamień. Odetchnąłem 270 2 | się - mówił X., wskazując na okno na pierwszym piętrze, 271 2 | mówił X., wskazując na okno na pierwszym piętrze, z którego 272 2 | którego płynął łagodny blask na uliczkę. Chwała Bogu, pan 273 2 | szepnął mi, wchodząc na schody. -~Nie stukaj butami!~ 274 2 | butami!~To drapanie się na schody, siąpanie na palcach 275 2 | się na schody, siąpanie na palcach nóg z ciężarem w 276 2 | by w tym czasie grzmiało na dworze, wyła zawierucha 277 2 | przebywa tę drogę kilka razy na tydzień!...~Nareszcie jesteśmy 278 2 | tydzień!...~Nareszcie jesteśmy na galeryjce, wiodącej do mieszkań 279 2 | drzwiami się przekradać?~Nie, na szczęście mój towarzysz 280 2 | wyrazem twarzy. Palec położyła na ustach i wskazała pokój 281 2 | ustach i wskazała pokój na lewo. Jak cienie, wsunęliśmy 282 2 | jakiegoś łóżka. Siedliśmy na nie.~- Jeszcze nie zasnął, - 283 2 | podskoczył, jak piłka, i na palcach nóg szybko podbiegł 284 2 | przedstawił mię X.~- Proszę na herbatę, pewnieście zmęczeni. 285 2 | gospodyni. W następnym pokoju na stole szumiał samowar, stały 286 2 | przyjaciel nie zwracali na to najmniejszej uwagi.~Po 287 2 | brak wam zawsze.~Wysunął na środek kosz i parę waliz. 288 2 | książki, czcionki położyliśmy na sam spód kosza. Szuflady 289 2 | dwadzieścia. Co?~Kiwnąłem głowa na znak zgody.~- Sto "Katolika", - 290 2 | i sto, mamy tego jeszcze na składzie. Czy masz jeszcze " 291 2 | wystarczy?~- Wypisaliśmy już ją na granicę Y-ka. Na razie wystarczy 292 2 | już ją na granicę Y-ka. Na razie wystarczy i kilkadziesiąt. 293 2 | różnokolorowych okładkach. Na środku stał kosz, do polowy 294 2 | człowiek z błogim uśmiechem na ustach. Drzwi do sąsiedniego 295 2 | zostanie w mej pamięci na zawsze.~Pożegnaliśmy panią 296 2 | mieliśmy przyjść do niej na śniadanie i zaraz po śniadaniu 297 2 | paru godzinami wchodziliśmy na nie. Wyszliśmy na uliczkę 298 2 | wchodziliśmy na nie. Wyszliśmy na uliczkę i skierowaliśmy 299 2 | zażenowany, - może. Ale cóż ja na to poradzę? U siebie przechowywać 300 2 | bibuła, już przeciągnięta na tę stronę. Nic na to nie 301 2 | przeciągnięta na tę stronę. Nic na to nie poradzę, - powtórzył. - 302 2 | nie mogę sobie pozwalać na częste wyjazdy - zwraca 303 2 | największa wygrana. Wolę iść nocą na trzecie piętro po takich 304 2 | sprowadziłem go nawet umyślnie na praktykanta do fabryki, 305 2 | że ktokolwiek wypadkiem na bibułę zakopaną natrafi, 306 2 | do władzy i zwrócą uwagę na nasz kąt.~- I wiesz, - dodał 307 2 | nie zrozumie. Ale wie, że na świecie jest źle, że ludziom 308 2 | jeśli chcesz się wyspać, idź na górę do N. N. Może nawet 309 2 | sprząta u mnie. Wyprawię cię na górę do N. N. na herbatę. 310 2 | Wyprawię cię na górę do N. N. na herbatę. Lepiej będzie, 311 2 | szczegółem pracy, wymuszał na mnie opowiadania, rozpytywał 312 2 | go przeprawię szczęśliwie na tamte stronę! Nazajutrz 313 2 | Odpoczną sobie chłopcy na trawce. Mówisz, że M. - 314 2 | tanich perfum. N. N. był już na nogach' i flegmatycznie 315 2 | Uścisnąłem mu serdecznie rękę na powitanie po umyciu się 316 2 | X. przyjechał?~- Cóż pan na to? przecie przyjechałem 317 2 | nich śmiało, nie zważając na to, czy deski skrzypią pod 318 2 | Witamy pana, czekamy na pana ze śniadaniem, pan 319 2 | jego pożądliwie spoglądały na stół, zastawiony różnego 320 2 | śniadaniu jedziemy, by zdążyć na pociąg. Obiadu pewnie jeść 321 2 | stękając, ciężki kosz i walizki na dół. Po chwili i my byliśmy 322 2 | zdawał się nie zwracać uwagi na otoczenie. Siedliśmy do 323 2 | polega przede wszystkim na ciągłym wyzyskiwaniu każdej 324 2 | nadarzającej się okoliczności, na łączeniu różnych okazji 325 2 | okazji w pewien system, na misternej robocie kombinowania 326 2 | i zielonych. Zapomniana na stole broszura, źle wybrana 327 2 | stanie do zwrócenia uwagi na człowieka lub rzeczy, z 328 2 | czujność i zwracanie uwagi na najmniejsze drobiazgi jest 329 2 | siły nerwowe. Zdaniem moim, na idealnego transporciarza 330 2 | trzymając wiecznie rękę na pulsie, słabo, co prawda, 331 2 | prawda, tętniącego, ale na swój sposób złożonego życia 332 2 | swój sposób złożonego życia na pograniczu. Rzecz prosta, 333 2 | wszystkich zadań, które ma na swej głowie transporciarz, 334 2 | przez granicę i ukrycie jej na czas pewien w bezpiecznym 335 2 | przewożący, mają do zwalczenia na tej drodze - będzie to treścią 336 2 | Zatrzymać się jednak muszę na stosunku biur transportowych 337 3 | działalność straży pogranicznej na pierwszych dwóch liniach. 338 3 | Mieszkańcy pogranicza mają prawo na tzw. półpaski lub przepustki.~ 339 3 | przepustki.~Wydawane są one na osiem dni, a nawet na szereg 340 3 | one na osiem dni, a nawet na szereg tygodni bezpłatnie. 341 3 | one jako legitymacja, nie na wielką, co prawda, przestrzeń, 342 3 | przestrzeń, bo zaledwie na trzy mile w głąb obcego 343 3 | drogie i służyć mogą tylko na jednorazowy przejazd granicy 344 3 | usprawiedliwienia znaleźć nie można.~Na czym jednak polega ona i 345 3 | powodów produktów zagranicy?~Na trzeciej linii służbę carską 346 3 | carską pełnią, tak samo, jak na drugiej, wojskowi i cywilni 347 3 | wszystkie stacje poczty konnej na szosach w tym pasie są udekorowane 348 3 | skomplikowane. Przyjeżdżający na stację są przez nich bacznie 349 3 | kontrabandy. Naturalnie, na stacjach, bliższych do granicy 350 3 | tychże pasażerów bez względu na to, czy jadą od samej granicy, 351 3 | trzeciej klasy, rzuca okiem na każdego pasażera, na rzeczy, 352 3 | okiem na każdego pasażera, na rzeczy, ustawione na pólkach, 353 3 | pasażera, na rzeczy, ustawione na pólkach, zagląda pod ławki, 354 3 | brutalnym jest ten dozór na stacjach kolejowych, w większych 355 3 | całego. I te nagłe napaści na wybraną z mnóstwa przechodzących 356 3 | skośne spojrzenia, rzucane na pakunki i podróżnych, sprawiają 357 3 | I wszystko to się robi na chybił trafił, bez żadnego 358 3 | wszystko to się dzieje nie na podstawie jakiegoś ogólnie 359 3 | ogólnie znanego prawa, lecz na mocy zwyczajnego rozkazu 360 3 | kilometrów od granicy. Przychodzi na stację i, już wiedząc zawczasu, 361 3 | Częstochowy. Inny zielony stoi mu na drodze.~- Halt! Znowu wieszczy.~ 362 3 | i bardzo grzecznie, jak na stolicę przystało, prosi 363 3 | pechowca" o łaskawe pozwolenie na zajrzenie z obowiązku służby 364 3 | sprawdzenia i wypróbowania na własnej skórze.~To przeglądanie 365 3 | o zbrodnię kontrabandy i na podstawie podejrzenia o 366 3 | Krakowie, zaczęto przetrząsać na chybił trafił przez dziesiątego 367 3 | wycisnęło swe piętno nie tylko na twarzy mego towarzysza podróży, 368 3 | towarzysza podróży, lecz i na zdolnościach do zrozumienia 369 3 | skończył swe godziny służbowe na stacji wileńskiej i jedzie 370 3 | stacji wileńskiej i jedzie na odpoczynek zasłużony do 371 3 | stacji.~- Cóż ty robisz na stacji wileńskiej? - pytałem. - 372 3 | śmiertelna, oczy wybałuszysz na tłum, że spać się chce.~- 373 3 | przecie nie po to, byś na ludzi patrzał.~Żołnierz 374 3 | bywa, gdy nasz komendant na stację przyjdzie. Sianie 375 3 | się po chwilowym gniewie na narażającego go widocznie 376 3 | narażającego go widocznie na przykrość komendanta.~- 377 3 | Książki - lak żandarm, na to on uczony! Inne rzeczy - 378 3 | Ciężki, bo aż się pochylił na bok. No, ja do niego: co 379 3 | ni sio. Ocet - mówi. Ja na niego. Ocet! ot "naczalstwo" 380 3 | bezwzględnością gospodarującą na naszych kolejach i drogach.~ 381 3 | których mówiłem, stojący na dworcach kolejowych i w 382 3 | z zupełną pewnością, że na sto, a może i więcej zaczepek 383 3 | godzinami przeglądali mu rzeczy na pogranicznej stacji - Wierzbołowo. 384 3 | zaledwie poczynało szarzeć na niebie. Oprócz nas - mnie 385 3 | rzucili się, jak głodne wilki, na nasze rzeczy.~- Otworit'! 386 3 | bezradny, ogłupiały kręcił się na miejscu.~- Was ist das? 387 3 | kontrabanda iszczem - powtarzał na pól po niemiecku, na pół 388 3 | powtarzał na pól po niemiecku, na pół po rosyjsku.~Przetrząśnięto 389 3 | zagranicy, rzeczy oglądano mu na komorze, dano mu nawet jakiś 390 3 | narażać człowieka spokojnego na przykrość i rewidować go, 391 3 | pogranicznej w różnych miejscach i na różnych pograniczach państwa 392 3 | słabo, jakby od niechcenia, na morskiej granicy, gdzie 393 3 | nieznaczną jest jej działalność na pograniczu podolskim i wołyńskim, 394 3 | w domu. Lecz w Polsce i na Litwie trzecia linia szaleje. 395 3 | bagaże, boi się narazić na gniew najmarniejszego stupajki. 396 3 | się, jak głodne zwierzę, na Żydów. Ci są główną jej 397 3 | człowieka lub pakunku ściągają na się uwagę dozorców. Naturalnie 398 3 | poza tym zwracają oni uwagę na wyraz twarzy, na poruszenia 399 3 | oni uwagę na wyraz twarzy, na poruszenia człowieka, gdyż 400 3 | taką lub inną kontrabandę na sobie pod odzieniem. W ogóle 401 3 | Zatrzymałem się tak długo na opisie trzeciej linii, bo 402 3 | dla wędrującej z miejsca na miejsce, dla cyrkulacji 403 3 | bibuła wszędzie, bez względu na to, czy idzie z granicy, 404 3 | Dosyć sobie przedstawić, że na każdej stacji kolejowej 405 3 | jak go zatrzymano w N. N. na dworcu kolejowym, gdy przywiózł 406 3 | kontrabanda.~Oburzyłem się na to ogromnie i krzyknąłem 407 3 | urzędnikiem - zawołałem na zielonego, - i ty durniu, 408 3 | Warszawie i wskazałem dozorcy na niego, jako swego znajomego. 409 3 | coraz goręcej i skarżył się na ciężki obowiązek zaczepiania 410 3 | Przy wyjściu z wagonu na dworcu miejskim zatrzymał 411 3 | rozplątywać węzły i węzełki na sznurach. Zielony - widocznie 412 3 | do przewożenia bibuły na ludziach. Są najrozmaitsze 413 3 | siłę fizyczną, może unieść na sobie, bez zwracania na 414 3 | na sobie, bez zwracania na się uwagi, trudną do uwierzenia 415 3 | likwidacją śpieszono. A na składzie nad granicą leżało 416 3 | zbyt często nie zjawiać się na pograniczu, postanowiono 417 3 | towarzyszki dla zabrania bibuły na sobie.~W tych wyprawach 418 3 | pewną towarzyszkę, która na sobie przywiozła siedemdziesiąt 419 3 | Siedemdziesiąt pięć! wynosi to na wagę prawie 2 pudy papieru, 420 3 | męczący. Nigdy nie miałem na sobie tyle bibuły; zdarzyło 421 3 | kilometrowym z takim ciężarem na sobie, zadrzemała. Nagle 422 3 | con amore walkę z caratem na polach nadgranicznych. Przytaczam 423 3 | działające biuro transportowe na granicy.~Dozór na samej 424 3 | transportowe na granicy.~Dozór na samej granicy jest zwiększany 425 3 | działania rewolucjonistów na granicy państwa, jak to 426 3 | wytworzenia mętnej wody na pograniczu w ogromnym stopniu 427 3 | nowi dygnitarze państwowi na granicy - owi agenci żandarmerii. 428 3 | graniczne - szwarcowanie na własny użytek towarów zagranicznych - 429 3 | agitację rewolucyjną w Polsce, na pograniczu wzmaga się jeszcze 430 3 | pograniczne, innej odpowiedzi na to pytanie, jak negatywnej, 431 4 | rewolucyjnej, chcącej szerszy wpływ na ludzi wywierać. Bibuła zagraniczna, 432 4 | krajowej, produkowania jej na miejscu.~Najbardziej pierwotnym, 433 4 | nałożone przez rząd carski na wszystko, co ze świetnym 434 4 | takie większe rzeczy, odbite na hektografie, są rzadkością, 435 4 | pracy oraz zmieniających na lepsze czytelność bibuły, 436 4 | bibuły - kilka pudów - który na razie został umieszczony 437 4 | został umieszczony gdzieś na przedmieściu. Chodziło o 438 4 | głębokie i silne wrażenie na wszystkich, co czuli jakąkolwiek 439 4 | zdumienie i oczekiwano z dnia na dzień wpadnięcia drukarni 440 4 | obowiązywał się nie wychodzić ani na chwilę i nie patrzeć przez 441 4 | przyszłego strejku fundusze. Sam na własne uszy słyszałem propozycje 442 4 | Naturalnie, zapatrywał się on na znaczenie tego faktu w specjalny 443 4 | urządzali formalne polowania na nieuchwytnego "Robotnika. 444 4 | znalazł nawet, że papier, na którym wydrukowany jest " 445 4 | rozjuszonego byka, rzucającego się na czerwoną płachtę i spotykającego 446 4 | były w Białymstoku - marsz na Białystok, tam bowiem ukrywa 447 4 | żandarmeria warszawska była już na "pewnym tropie. Drukarnia 448 4 | umieszczali ją w piwnicach, inni - na strychach, wielu słyszało 449 4 | przy Wschodniej ulicy, na pierwszym piętrze domu pod 450 4 | zdobyć się raz jeszcze na taki wysiłek, niełatwo zorganizować 451 4 | zorganizować podobną rzecz na nowo.~- Ależ, panie rotmistrzu! - 452 4 | rotmistrzu! - zawołałem na to z uśmiechem - jestem 453 4 | mieściła się ani w piwnicy, ani na strychu, ani nie była otoczona 454 4 | Jak wspomniałem, była ona na pierwszym piętrze. Była 455 4 | się umieszczania drukarni na piętrze. Obawiano się, by 456 4 | drukarni w Łodzi, nie znalazłem na parterze mieszkania.~Zaryzykowałem 457 4 | Zaryzykowałem wziąć mieszkanie na piętrze, tym bardziej, że 458 4 | do korytarza, z którego na prawo drzwi prowadziły do 459 4 | w tym jadaliśmy obiad. Na lewo z korytarza było dwoić 460 4 | kuchni i z kuchni wreszcie na tylne schody. Za salonikiem 461 4 | rodzaju mego zajęcia. Liczyłem na to, że w Łodzi, mieście 462 4 | dniami w domu siedzi, a na noc wychodzi - odpowiedziała 463 4 | góry była tylko ta, że ja na noc nie wychodziłem. Różnica 464 4 | wysoka, japońska, druga na biurku. Oświetlały one nam 465 4 | mały stolik japoński, a na nim bożek buriacki, któregom 466 4 | pozwalam dotykać się papierów na biurku, pomagała służącej 467 4 | zawartości. Zresztą rozrzucone na biurku papiery i książki 468 4 | mieszkaniu, przeznaczonym na drukarnię, była to również 469 4 | Tradycja polska wskazywała na służące przychodnie, jako 470 4 | służące przychodnie, jako na wyjście należyte. Co do 471 4 | postanowiłem wziąć służącą na stałe. Było to bez wątpienia 472 4 | niezręczności, która mogłaby zwrócić na nasze mieszkanie uwagę, 473 4 | udzielaliśmy naszym sługom urlopów na wieczory.~Przez pół roku 474 4 | Rożnowskiego w mieszkaniu na gospodarce, Józi zaś daliśmy 475 4 | Józi zaś daliśmy pieniądze na obiady dla niej i Różnowskiego - 476 4 | Karola, jak się lam nazywał - na c/as naszej nieobecności.~ 477 4 | sprytna Józia zagięła parol na p. Karola i rozpoczęła z 478 4 | Cały len ciężar spadał na barki gospodyni domu - mojej 479 4 | nie odstępowała jej ani na krok. W rzadkich chwilach, 480 4 | roboty. Robota nasza polegała na pisaniu, składaniu i odbijaniu 481 4 | pisaniu, składaniu i odbijaniu na maszynce. Pierwsze należało 482 4 | czcionek. Petitu mieliśmy na dwie i coś stronice i garmondu 483 4 | coś stronice i garmondu na sześć. Oprócz tego pewną 484 4 | rewolucyjnych pod caratem.~Na maszynce, jak powiedziałem, 485 4 | przykręcić śrubkę, dolać oliwy na osie, przykleić pasek jakiegokolwiek 486 4 | trzeba było rozsmarować farbę na talerzu i baczyć przy tym, 487 4 | złożone po odbiciu jeden na drugim, ogromnie się brudziły 488 4 | druk wychodził blado, co na petitowych osobliwie stronicach 489 4 | wszystkie przerwy w produkcji, na każdą godzinę pracy wypadało 490 4 | zaś doliczy czas, zużyty na przygotowanie do pracy, 491 4 | maszynkę i zwracało uwagę na najmniejsze jej kaprysy, 492 4 | arkusika w celu położenia go na maszynkę. Szelest papieru - 493 4 | czcionek, wałki pobiegły na talerz; podejmujesz rączkę 494 4 | odkładasz zadrukowaną stronę na lewo i znowu dalej w kotko. 495 4 | było nie zwracać uwagi ani na hałas, sprawiany przez maszynę, 496 4 | sprawiany przez maszynę, ani na to, co się w sąsiednich 497 4 | okiem rzucałem spojrzenia na powoli zmniejszającą się 498 4 | przejść musiał, złościłem się na każdą przeszkodę, co mnie 499 4 | przenoszenia jej z miejsca na miejsce trzeba było do niej 500 4 | miasta, maszynkę rozbierano na części różnej wielkości -