| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] niczego 3 niczyjej 1 niczym 4 nie 758 nieawanturnicze 1 nieba 2 niebezpieczenstw 1 | Frequency [« »] 1113 z 902 na 867 do 758 nie 650 ze 445 to 356 o | Józef Pilsudski Bibula IntraText - Concordances nie |
Rozdzial
1 Wstep| publicznymi, z natury rzeczy nie mogącymi dać wyobrażenia 2 Wstep| szczegółów życia rewolucyjnego nie pozwala na badanie go przez 3 Wstep| to ludzie pługa i kielni, nie pióra, zatem trudno jest 4 Wstep| zaborze rosyjskim, inni nie doceniają ich znaczenia 5 Wstep| felietonową. Wybrałem ją nie tylko dlatego, że była ona 6 Wstep| uplastycznienia zjawisk typowych. Nie zaprzeczę jednak, że to 7 1 | przeciwrządowego wśród chłopów. Nie trzeba jednak przypuszczać, 8 1 | różnorodnych kierunkach, że bodaj nie ma stronnictwa, które nie 9 1 | nie ma stronnictwa, które nie jest zmuszone obecnie wydawać 10 1 | przypuszczalnym niebezpieczeństwie, nie mogły wywierać szerokiego 11 1 | barbarzyńskich praw caratu nie jest niemożliwe. Oprócz 12 1 | wypadkowość, że nikt nigdzie nie mógł być pewnym, że ten 13 1 | Organizacje rewolucyjne nie były trwałe, a ich środki 14 1 | otrzymać, lecz czego żądać nie wypada.~Oprócz tej zewnętrznej 15 1 | przeczytano, przekonywać, że nie jest ona tak niebezpieczną 16 1 | i kolporterska ani razu nie doznała poważniejszej przerwy. 17 1 | żandarmerii za drukarnią partyjną nie miały powodzenia, gdy wreszcie 18 1 | innych wydawnictw. Do 1900 r. nie było bodaj żadnej organizacyjki 19 1 | takiej propozycji P.P.S. nie czyniła. Ludzie przyjeżdżali 20 1 | zdumiony. - Ależ, panie, czy nie praktyczniej byłoby zacząć 21 1 | cenzurę ustanawia?~- Pan mnie nie rozumie, car swoją drogą, 22 1 | ludzie tak "szerokich natur nie mają, nie istniały, co prawda, 23 1 | szerokich natur nie mają, nie istniały, co prawda, organizacje 24 1 | innych części narodu, gdzie nie sięgał wpływ P.P.S. i oswajały 25 1 | bibuły, krążącej po kraju, nie daje się ściśle określić. 26 1 | Inne partie danych takich nie ogłaszały, lecz ogólne wrażenie 27 1 | jest takie, że ilość bibuły nie P.P.S.-owej, kursującej 28 1 | kraju, jest w każdym razie nie mniejszą. Podwoiwszy tę 29 1 | przypuszczalną ilość bibuły nie partyjnej, oraz wziąwszy 30 1 | polskiej w zaborze rosyjskim. Nie znam odpowiedniej statystyki 31 1 | przestaje być świętością, nie straszy ludzi i nie nasuwa 32 1 | świętością, nie straszy ludzi i nie nasuwa myśli o prześladowaniach 33 1 | wreszcie ofiarowywano za nie po 25 kopiejek za egzemplarz. 34 1 | wydawnictwa socjalistyczne. Nie wiem, jaką była przyczyna, 35 1 | przy tym uradzono szukać nie tylko narodowych demokratów, 36 1 | demokratów, lecz i socjalistów. Nie znam szczegółów tej odyssei 37 1 | rzeczą, że rekruci Polacy nie odbywają służby wojskowej 38 1 | Takich książek my sami dostać nie możemy. Nie dacie nam ich 39 1 | sami dostać nie możemy. Nie dacie nam ich panowie, to 40 1 | ich panowie, to mieć ich nie będziemy. Ale wybaczcie, 41 1 | już jest u nas, lego wam nie oddamy. To już niech będzie 42 1 | włościańskie. Zjawisko to nie mogło ujść uwagi rządu. 43 1 | wyżej, że ks. Imeretyński nie tylko nie negował faktu 44 1 | ks. Imeretyński nie tylko nie negował faktu czytania książek 45 1 | równa się zeru, natomiast nie ma wątpliwości, że sam rząd 46 1 | się cofnąć.~Rząd ustąpił nie w ten sposób, jak mi obiecywał 47 1 | wspominałem wyżej - cenzura nie została zniesiona, lecz 48 1 | z czytelnikami "bibuły" nie da się zaprzeczyć. Gdy bibuły 49 1 | Nieraz żandarmi przy rewizji nie wnoszą nawet do protokółu 50 1 | nigdy o taka, "bagatelę" nie wytoczą sprawy. U jednego 51 1 | radę, by korzystał z nich nie w swoim, lecz jakim innym 52 1 | znaleźć można, my za to nawet nie pociągamy do odpowiedzialności, 53 1 | ale do celi tego panu dać nie mogę, w każdym razie to 54 1 | Lecz ustępstwo rządowe nie ograniczyło się jedynie 55 1 | względnie łatwym, że się nie opłaca z powodu każdej broszury 56 1 | Warszawie, mówił mi, że nie przypuszcza, by w Warszawie 57 1 | robotnik, który kiedykolwiek nie miał w ręku "waszewo Kurjera", 58 1 | lecz w wielu wypadkach to nie pociąga za sobą żadnej kary 59 1 | rosyjskiej. Mając za zasadę nie prawo, lecz samowolę urzędniczą, 60 1 | Polsce w stosunku do bibuły.~Nie zmieniła ona w niczym praw 61 1 | pracy, zamknęła oczy na nie. Druk nielegalny jest nielegalnym 62 1 | że taka legalizacja, jako nie mająca sankcji prawnej, 63 1 | mająca sankcji prawnej, nie fest czymś stałym lub powszechnym. 64 1 | zakątkach kraju.~Bibuła więc nie tylko jest potrzebą wielkiej 65 1 | musi się cofać. Wobec tego nie bez znaczenia jest pytanie, 66 1 | Bibuła innych organizacyj nie stanowi poważnej cyfry, 67 1 | partyjnej nad niepartyjną nie jest czymś przypadkowym. 68 1 | niebezpieczeństwo, lecz nie jest ona koniecznością. 69 1 | niesłychane zalety.~Wędrówka jej nie zostawia po sobie takich 70 1 | przy badaniach, wreszcie nie wzbudza tyle podejrzeń i 71 1 | wzbudza tyle podejrzeń i nie ściąga takiej kary lub prześladowań, 72 1 | jest świeżą i nieliczną, nie ma wśród siebie ludzi, zdolnych 73 1 | okolicznościowej, jest wprost nie do zastąpienia.~Dodajmy 74 1 | partyjna dla wielu ludzi, nie stojących bliżej organizacji, 75 1 | was, towarzyszu, dawnośmy nie mieli bibuły! Powiedzcie 76 2 | państw, lecz nigdzie baczność nie dochodzi do tak potwornych 77 2 | mającego z tym styczność nie są tak uciążliwe i przykre, 78 2 | niesłychana w żadnym państwie - nie ma już nic wspólnego z pojęciem 79 2 | naturalnie, oprócz ptaków, nie przeszła przez granicę ani 80 2 | Naturalnie, robi się to nie z ufności, że tacy lub inni 81 2 | przewija przez drogę, o ile to nie jest zaopatrzone legitymacją 82 2 | śladów jest mnóstwo!~Żmudzin nie mógł mi tego wytłumaczyć, 83 2 | mówił po polsku, a ja znowu nie umiałem po litewsku.~Wkrótce 84 2 | dniem, ani nocą spoczynku nie ma! We dnie na linii, a 85 2 | szumu drzew, że nic poza tym nie słychać, no, i przespać 86 2 | jak ślad jaki na ciebie, a nie złapałeś, to cię nie pogładzą, 87 2 | a nie złapałeś, to cię nie pogładzą, albo jak pogładzą, 88 2 | albo jak pogładzą, to zębom nie bardzo zdrowo od tego głaskania, - 89 2 | ślady w lesie? - pytałem.~- Nie w lesie, a na drodze, a 90 2 | diabeł już minął, to lepiej nie strzelać. Jak trafisz w 91 2 | albo dać sygnał. A teraz nie żartuj, w plecy czy w łeb - 92 2 | Naturalnie, za rzeczy, które nie mogą być sprzedane, w rodzaju 93 2 | Rosji jest kontrabandą. Nie trzeba myśleć, że ta kontrabandą 94 2 | na nią baczniejszą uwagę, nie stosując zresztą względem 95 2 | że w tym wypadku zwycięża nie silniejszy. Lecz w jaki 96 2 | przy robocie. Wiejski kowal nie mógł tego naprawić, do miasta 97 2 | wystarał się o półpasek.~- Eh, nie warto, mnie to potrzebne 98 2 | z tymi głupimi śrubkami nie pójdziesz do urzędu celnego. 99 2 | przekonałem się, że głupie śrubki nie są wyjątkiem. Czy we dworach, 100 2 | Wielu chłopów żmudzkich nie wiedziało nic o Wilnie i 101 2 | paszportami, cłami i kłopotami nie istniała dla tych ludzi.~ 102 2 | towarzysze mieli je zabrać. Nie lubię włóczyć się po drogach 103 2 | nocy - nieraz strażnicy, nie widząc, z kim mają do czynienia, 104 2 | zatrzymać tych, kogoby we dnie nie ruszyli. A tu spóźniłem 105 2 | oburzył na taką propozycję.~- Nie zostawi mnie pan tu, kiej 106 2 | odpowiedział:~- Niech pan się nie boją! Wszyscy tu kontrabandę 107 2 | wiezie pan kontrabandę, czy nie. Ja mam zarobek, a przy 108 2 | obydwóch wypadkach chłopi nie podejrzywali nawet, że tą 109 2 | Lecz bodaj nic tak bardzo nie zaciera granicy państwowej, 110 2 | państwowej, nic bardziej się nie przyczynia do wytworzenia 111 2 | ktoby z takich udogodnień nie korzystał. l każdy zielony 112 2 | zieloni oprzeć się temu nie mogą. Liczba pilnujących 113 2 | ich z sobą i zmusza, jeśli nie do współdziałania, to przynajmniej 114 2 | kruchą i chwiejną oporą. Nie jest to granit, lecz miękki 115 2 | pograniczna, z która zieloni, nie mogąc poradzić, wchodzą 116 2 | zadawalaniu swych potrzeb nie krępuje się wcale granicą 117 2 | powolny proces przesiąkania nie może wystarczać organizacjom, 118 2 | kropelki, będąc nawet licznymi, nie mogą być ujęte w system, 119 2 | mogą być ujęte w system, nie mogą być kierowane i regulowane, 120 2 | dla transportu. Co prawda, nie byłem w swej ściślejszej 121 2 | W istocie rachuba moja nie okazała się mylną. Zaraz 122 2 | przetransportowaniu pewnej ilości książek. Nie przyznałem mu się, że będą 123 2 | nielegalności jeszcze w 1863 r., nie dowiedział się o tym jego 124 2 | szwarcowanym. Naturalnie, tej drogi nie można było użyć dla bibuły. 125 2 | powrocie z za kordonu?~- Rzeczy nie mieliśmy - odpowiedział 126 2 | odpowiedział mi kuzyn, - ale nie zaglądano wcale do powozu.~ 127 2 | ukrycie bibuły przed oczami nie tylko p. porucznika, który 128 2 | czasie wycieczki za kordon nie brać z sobą furmana i manewrować 129 2 | umówiliśmy się, że ja porucznika nie odstąpię, a on będzie się 130 2 | nas porucznika, którego nie poznałem. Był ubrany cywilnie, 131 2 | chciało, żeśmy Niemeczki nie zastali. Porucznik stracił 132 2 | myśliwskie opowiadania, nie zdradzał wielkiej chęci 133 2 | kufelków piwa i wreszcie nie było już sposobu zatrzymać 134 2 | mi flegmatycznie Niemka.~Nie rozpytywałem już, dlaczego 135 2 | opakowania wysypały, lecz nie tracąc czasu, postanowiłem 136 2 | i książki się wysypały. Nie było rady, rozprułem płótno 137 2 | pakunku.~Nigdy w życiu tak się nie spieszyłem i nie zmęczyłem, 138 2 | tak się nie spieszyłem i nie zmęczyłem, jak wówczas. 139 2 | nasłuchiwałem, czy porucznik nie wraca, ręce drżały mi ze 140 2 | poi wystąpił mi na czoło. Nie myślałem wcale o tym, że 141 2 | zdziwieniem moją robotę; nie myślałem, że taki brak konspiracji 142 2 | właśnie strony, by nikt inny nie wyczuł pod nogą pakunku. 143 2 | do granicy.~Co do mnie, nie byłem zupełnie spokojny. 144 2 | to, że nas z porucznikiem nie zechcą fatygować i nie będą 145 2 | porucznikiem nie zechcą fatygować i nie będą podejmować poduszek 146 2 | rosyjskim. Lecz nikt z zielonych nie zbliżył się nawet do bryczki, 147 2 | transportu bibuły, lecz nic nie mówi o takich transportach, 148 2 | wycieczki za kordon, może się nie powtórzyć, tym bardziej, 149 2 | kuzynków. Potrzeby partii nie mogą być zadowalane przez 150 2 | transportowo-ekspedycyjne, działające stale, nie sporadycznie.~Każdy łatwo 151 2 | dozorem celnym i policyjnym, nie jest łatwe. Osadzenie zaś 152 2 | o ile szczęśliwy wypadek nie nasunie odpowiednich kombinacji, 153 2 | interesu powoli i stopniowo, nie odkrywając na razie wszystkich 154 2 | niepożądanym wzrokiem argusowym nie tylko zielonych, żandarmów 155 2 | posyłek na swoje imię - nie książek, broń Boże, lecz 156 2 | swej nadal.~Towarzysz nasz nie dał się jednak zbić z tropu. 157 2 | stosunki z "przyjacielem nie są tajemnicą dla nikogo, 158 2 | Wystrzegał, by ktokolwiek nie zobaczył naszego towarzysza 159 2 | mimowolny rewolucjonista nie mógł od razu zrozumieć, 160 2 | takiej niewoli oberżysta nie wytrzymał tej katorgi i 161 2 | przywiązana całym sercem, nie znajdowała w swym otoczeniu, 162 2 | książką i wysondowania, czy nie wywoła to strachu. Pani 163 2 | Z okazała się odważną i nie tylko przechowała książki, 164 2 | określeńszej barwy, a gdy to nie zrażało pani Z, towarzysz 165 2 | zasiałem X., lecz bibuły nie było.~- Nie przywiozłem 166 2 | lecz bibuły nie było.~- Nie przywiozłem nic - oświadczył 167 2 | to powiozę?~- Już ty się nie bój, - śmiał się X., - już 168 2 | kogoś na coś naciągasz. Nie masz wyobrażenia, - ciągnął 169 2 | może tego lub owego już nie ma? Wy tam z ludźmi macie 170 2 | macie do czynienia, to tego nie rozumiecie. Oj! wyłby każdy 171 2 | lepiej będzie, gdy nas razem nie będą widzieć w miasteczku. 172 2 | może transport z czcionkami nie przejdzie szczęśliwie, może 173 2 | masz być w to zamieszany. Nie, nie chcę tego! Urządzimy 174 2 | być w to zamieszany. Nie, nie chcę tego! Urządzimy tak. 175 2 | zajadę do miasteczka... Nie, lepiej ty jedź do miasteczka, 176 2 | kłamać przed ludźmi i ja jej nie uprzedzałem, że ktoś u niej 177 2 | wozie, mrucząc: "może lepiej nie zaczepiać? co?" - pytał 178 2 | kombinacje w takiej ilości, że nie mógł się zatrzymać na żadnej 179 2 | będzie jechać razem, jeszcze nie dasz sobie rady, zabłądzisz...~- 180 2 | miasteczka, płacisz woźnicy, a nie dawaj mu tylko dużego napiwku, 181 2 | podwórze, nikt cię zatrzymywać nie będzie, a i robota dziś 182 2 | mieszka N. N., idź do niego.~- Nie do ciebie? Czemu?~- Już 183 2 | pięknej. Pytać cię o nic nie będzie. No, więc trafisz? 184 2 | przyjdziesz? Kiedy?~- Już cię nie opuszczę, nie zje cię małpa. 185 2 | Już cię nie opuszczę, nie zje cię małpa. Aha, N. N. 186 2 | X. do fabryki. Nikt mnie nie zatrzymywał, spotkałem na 187 2 | konnego zielonego, który nie zwrócił nawet na mnie uwagi. 188 2 | na rozpoczęcie rozmowy, nie pytając mię o nic.~Próbowałem 189 2 | nasza sława!~Rozmowa odtąd nie urywała się. N. N. mówił 190 2 | naszej sprawy.~Wreszcie nie wytrzymałem i spytałem, 191 2 | odpowiedział pytaniem. - Czy dawno? Nie, pół roku temu. O! to bardzo 192 2 | świecie. Pan może sądzi, że ja nie czuję? Nie, ja czuję!~Co 193 2 | sądzi, że ja nie czuję? Nie, ja czuję!~Co właściwie 194 2 | czuł pan N. N., tego mi nie wyjaśnił, widocznym jednak 195 2 | kapelusz na łóżko, zajrzał nie wiem już po co, do kątów 196 2 | znowu brat pana dyrektora.~- Nie wie pan, po co? - zapytał 197 2 | On człowiek dyskretny, nie otworzy pakunku... Nie, 198 2 | nie otworzy pakunku... Nie, nie, to na nic! Ty możesz 199 2 | otworzy pakunku... Nie, nie, to na nic! Ty możesz nie 200 2 | nie, to na nic! Ty możesz nie być w tym czasie w Warszawie, 201 2 | będzie nawet grzeczniej, nie będę go fatygował. Tak zrobię! 202 2 | tu panów. Do widzenia!~- Nie, nie, panie. Niech pan zaczeka - 203 2 | panów. Do widzenia!~- Nie, nie, panie. Niech pan zaczeka - 204 2 | razie, gdybym za godzinę nie wrócił, idź z N. N. do miasteczka 205 2 | dalsze sprawy, tylko tu nie wracaj, bo, w razie mojej 206 2 | spokoju, ani chwili spokoju!~Nie chciało mi się rozpoczynać 207 2 | Było mi trochę smutno. Nie dręczyły mię, co prawda, 208 2 | przedsięwzięć się udało, iż nie było żadnej racji oczekiwać, 209 2 | wasze zamówienia bibuły. Nie rozumiem, czemu wypisujecie 210 2 | dobrze - jeśli na dwa. Nie, mój drogi, wybacz, ale 211 2 | Ależ - protestowałem - nie przebieraj miarki, po co 212 2 | gadanie! - oburzył się X., - nie możecie jej trzymać u siebie, 213 2 | szli jakie pól wiorsty.~Nie zgodziłem się jednak na 214 2 | potem, po powrocie.~- Nic nie zgubiłem, - odparł, - ale 215 2 | oglądam, czy co się z pudełek nie wysypało. O! widzisz, trzeba 216 2 | czasu ostrzegając mnie, bym nie zawadził o co. Gdyśmy wyszli 217 2 | mię diabli wezmą.~- Czemu nie wchodzisz przy nim, przecież 218 2 | służąca, która, nim się pan nie położy, nie usunie się z 219 2 | nim się pan nie położy, nie usunie się z mieszkania! 220 2 | mi, wchodząc na schody. -~Nie stukaj butami!~To drapanie 221 2 | drzwiami się przekradać?~Nie, na szczęście mój towarzysz 222 2 | jakiegoś łóżka. Siedliśmy na nie.~- Jeszcze nie zasnął, - 223 2 | Siedliśmy na nie.~- Jeszcze nie zasnął, - szepnął mi do 224 2 | wrócił do mnie.~- Jeszcze nie - szeptał, - słyszałem, 225 2 | pani Z, ani mój przyjaciel nie zwracali na to najmniejszej 226 2 | wariata, pana Z. Jego nikt nie ruszył Tym razem pojedziesz, 227 2 | pojedziesz, jak wielki pan, nie jak biedny rewolucjonista, 228 2 | parę waliz. Składaliśmy w nie książki, czcionki położyliśmy 229 2 | No, no! Nic już u mnie nie zostało. A widzisz, że trzeba 230 2 | trzeba wypisać pięćset, nie trzysta, jak wy chcecie! 231 2 | godzinami wchodziliśmy na nie. Wyszliśmy na uliczkę i 232 2 | stosunki twoje z nią, a nie bez tego, żeby cię kto nie 233 2 | nie bez tego, żeby cię kto nie widział wkradającego się 234 2 | się do niej wieczorami.~- Nie wiem, - odpowiedział zażenowany, - 235 2 | siebie przechowywać bibuły nie mogę. W razie złego wypadku 236 2 | na tę stronę. Nic na to nie poradzę, - powtórzył. - 237 2 | się ze składem, doprawdy nie wiem. Z pewnością nie będzie 238 2 | doprawdy nie wiem. Z pewnością nie będzie tak wygodnie.~- Wygodnie! 239 2 | ty nazywasz wygodnym? Czy nie te skrzypiące schody do 240 2 | wywiezienia jej stąd. Ja nie mogę sobie pozwalać na częste 241 2 | uskutecznia. A oprócz tego pani Z nie tchórzy i to moja największa 242 2 | do człowieka, który się nie boi, niż mieć do czynienia 243 2 | zasady, żeby u siebie bibuły nie mieć. Praca w fabryce i 244 2 | dopiero bibułę! Nim więc nie urządziłem składu u pani 245 2 | do przechowania. Akurat nie było mnie w domu - wyjeżdżałem 246 2 | Pytam go, czemu lepiej nie spalił bibuły? Powiada, 247 2 | Idiota - bał się dymu, a nie bał się wieczorem włóczyć 248 2 | raz jeszcze X., widocznie nie mogący strawić zawodu, doznanego 249 2 | N...~- Głupi jest, ale nie tchórz - żywo przerwał mi 250 2 | przerwał mi mój towarzysz. - Nie, nie tchórz.~- Ale powiedz 251 2 | mi mój towarzysz. - Nie, nie tchórz.~- Ale powiedz mi, 252 2 | śmierdzącego perfumą ananasa? Nie przez kobietę przecie?~- 253 2 | przecie?~- Przez kobietę? Nie! - śmiał się X., - ale to 254 2 | ludzi mądrych. Jak wam który nie będzie za panią matką, Marksem, 255 2 | niczego. Ja tu przebierać nie mogę. N. N. o materializmie 256 2 | materializmie historycznym nie słyszał nigdy, a gdyby i 257 2 | gdyby i usłyszał, to go nie zrozumie. Ale wie, że na 258 2 | nim wspólnością pracy, - nie chciał się ze mną rozstać.~- 259 2 | jeszcze "Robotnika", jeszcze nie zasnę!~- Nie, - odparłem, - 260 2 | Robotnika", jeszcze nie zasnę!~- Nie, - odparłem, - wolę nocować 261 2 | gdy ciebie razem ze mną nie będą widzieć.~Prawie do 262 2 | herbatę.~- Mało pan spał, nie wyspany pan jest, panie 263 2 | sympatycznym ten pulchny blondynek, nie zdający sobie sprawy z materialistycznęgo 264 2 | człowiek!~N. N. ani razu nie wspomniał o sobie i o niebezpieczeństwie, 265 2 | towarzyszami. Widocznie nie bał się w istocie. Obiecałem 266 2 | Przeklęte schody już mnie nie straszyły, szedłem po nich 267 2 | szedłem po nich śmiało, nie zważając na to, czy deski 268 2 | Podaliśmy sobie ręce. Pan Z nie zapytał mnie o nic, nawet 269 2 | zapytał mnie o nic, nawet nie spojrzał. Oczy jego pożądliwie 270 2 | prowadziliśmy przy stole,. pan Z nie brał udziału wcale. Od czasu 271 2 | i sprowadzić do powozu; nie pytał o nic, zdawał się 272 2 | pytał o nic, zdawał się nie zwracać uwagi na otoczenie. 273 2 | Petersburgu, oddawali nam honory, nie domyślając się wcale, iż 274 2 | transporciarza trzeba się urodzić. Nie dosyć bowiem poznać dokładnie 275 2 | warunki lokalne w szczegółach, nie dosyć mieć wytrzymałe nerwy 276 2 | Rzecz prosta, o takich ludzi nie łatwo, nie łatwo tym bardziej, 277 2 | takich ludzi nie łatwo, nie łatwo tym bardziej, że tacy 278 2 | do rąk jej konsumentów.~Nie będę tu wchodził w szczegóły 279 2 | zachowywać wszelkie pozory, nie mogą oni poruszać się swobodnie 280 2 | swobodnie i ich rzadkie wyjazdy nie są w stanie zapewnić większej 281 2 | Najczęściej jednak tak nie bywa i granice zużywają 282 3 | Służą one jako legitymacja, nie na wielką, co prawda, przestrzeń, 283 3 | ani Austriacy, ani Prusacy nie obciążają siebie zbyteczną 284 3 | żadnych z wyliczonych zalet nie mają. Są drogie i służyć 285 3 | usprawiedliwienia znaleźć nie można.~Na czym jednak polega 286 3 | bagażu takiego pasażera nie ma czasem czegoś zakazanego, 287 3 | kilometrów od granicy, nigdy nie można być pewnym, czy "zielonemu 288 3 | twarz lub pakunek pasażera nie wyda się podejrzanym i czy 289 3 | wyda się podejrzanym i czy nie poprosi on lub brutalnie 290 3 | poprosi on lub brutalnie nie każe otworzyć pakunku dla 291 3 | otworzyć pakunku dla rewizji.~I nie trzeba sądzić, że tylko 292 3 | Warszawą, nigdzie w swym biegu nie dotyka granicy, a jednak 293 3 | nic wspólnego z granicą nie ma. Więcej nawet, wszystko 294 3 | wszystko to się dzieje nie na podstawie jakiegoś ogólnie 295 3 | względem osoby, o której on nic nie wie, nigdy przed tym jej 296 3 | wie, nigdy przed tym jej nie widział i o niej nie słyszał.~ 297 3 | jej nie widział i o niej nie słyszał.~W tych warunkach 298 3 | lecz ma pecha, twarz jego nie spodobała się kontrolującemu 299 3 | pasażer. - Aha, moje, przecie nie ukradłem, a co?~ Otworitie! - 300 3 | lakonicznie zielony. ~Nie ma rady. Postawa i mina 301 3 | Postawa i mina zielonego nie wróży nic dobrego, lecz 302 3 | lecz pasażer nic w rzeczach nie ma, więc myśli - et, co 303 3 | a lepiej z tymi draniami nie zadzierać, jeszcze do kozy 304 3 | Lecz rzeczy ma w ręku, więc nie sądzi, by się to jego tyczyło. 305 3 | granic wewnątrz państwa, nie ma w nich nic przypadkowego, 306 3 | napastują mnóstwo ludzi, nie mogących mieć nic wspólnego 307 3 | Stryju i Stanisławowie, nie mówiąc już o pogranicznym 308 3 | specjalistom wykwalifikowanym? Nie! w ogromnej większości takim 309 3 | który w życiu swoim nigdy nie widział pruskiego cygara, 310 3 | w swoim ojczystym języku nie umie, a którego tym bardziej 311 3 | którego tym bardziej posądzać nie można o trafność obserwacji 312 3 | pochodzenie. Był to chłop, wyrwany nie więcej, jak rok temu, z 313 3 | ludów wycisnęło swe piętno nie tylko na twarzy mego towarzysza 314 3 | ciebie tam stawią? przecie nie po to, byś na ludzi patrzał.~ 315 3 | do mnie filuterne oczy.~- Nie, nie patrzeć! Kontrabandę 316 3 | mnie filuterne oczy.~- Nie, nie patrzeć! Kontrabandę łowim, 317 3 | że kontrabanda idzie?~- Nie, my nic nie wiemy l Ot, 318 3 | kontrabanda idzie?~- Nie, my nic nie wiemy l Ot, stoisz, stoisz 319 3 | brata, chłopa, to czemu nie. Ale "naczalstwu" tego mało. 320 3 | straszno i zagadać. Po co to, nie wiem. Pewnie potrzeba, kiedy " 321 3 | najwidoczniej w świecie nie zdający sobie sprawy z tak 322 3 | i stepów zauralskich.,~- Nie bardzo! Uczą nas, ale to 323 3 | pytałem niezrażony.~- Nie! rok już minął, jak służę, 324 3 | minął, jak służę, nic mi się nie trafiło. Ot tak, to się 325 3 | blisko nikogo z "naczalstwa" nie było.~- Może i ocet był - 326 3 | namysłu, - kto go wie. Napisu nie było.~Oto, z jakich ludzi 327 3 | bardziej wykształceni i nie tak naiwni, jak mój zielony 328 3 | służby kierować się muszą nie jakimś rzeczowym podejrzeniem, 329 3 | szanownych dozorców, lecz nigdy nie spostrzegłem, by ta brutalna 330 3 | nocnego pociągu pośpiesznego, nie mającego trzeciej klasy, 331 3 | ręczne bagaże. Mego Niemca nie opuszczały wesołość i zachwyt 332 3 | zetknął z tą carską Rosją, i nie mógł dotąd przetrawić przyjemnej 333 3 | wszystkich przyjezdnych, nic nie znaleziono i nareszcie wyszliśmy 334 3 | restauracji i widocznie nie mógł spokojnie myśleć o 335 3 | bez poważnych podejrzeń nie można przecie narażać człowieka 336 3 | u nas zawsze dzieje, że nie jest to ani specjalnie dla 337 3 | nas podejrzenie.~Niemiec nie przestawał się dziwić, milczał, 338 3 | Tak! U nas by tego ludzie nie ścierpieli! Nie, u nas to 339 3 | tego ludzie nie ścierpieli! Nie, u nas to byłoby niepodobieństwem!~ 340 3 | pograniczach państwa cara. Nie istnieje ona wcale koło 341 3 | jego poszczególny agent nie liczy się ani z wygodą, 342 3 | pograniczna istniećby długo nie mogła. Lecz tak nie jest. 343 3 | długo nie mogła. Lecz tak nie jest. Każdy zaczepiony śpieszy 344 3 | najmarniejszego stupajki. Nie należy więc się dziwić, 345 3 | ona przeszkodę dla bibuły, nie tylko dla przychodzącej 346 3 | pierwsze dwie sieci pograniczne nie jest jeszcze bezpieczną. 347 3 | prześlizgnąć przez trzecią. Zwykle nie używa się żadnych nadzwyczajnych 348 3 | naturalnie, tak, by pakunek nie był zbyt ciężkim, a przy 349 3 | góry, że to jest obraza, że nie ma on prawa mnie napastować, 350 3 | przed jego władzą.~Zielony nie odczepiał się i coraz natarczywiej 351 3 | zielonego, - i ty durniu, nie masz prawa mnie rewidować. 352 3 | straszyć dozorcę, że tej sprawy nie puszczę płazem. Przy rewizji 353 3 | Przy rewizji nic się u mnie nie okaże i będę go skarżył. 354 3 | rzekłem - niech tak będzie, nie chcę gubić twej rodziny. 355 3 | rodziny. Ruszaj sobie!~Dozorca nie kazał sobie tego dwa razy 356 3 | dwudziestu kopiejek zeń nie wydusi.~- Nu. czort s toboj! - 357 3 | Wobec wzmocnionego dozoru nie można było wywieźć bibuły 358 3 | granicę likwidowano i już nie bardzo się liczono z wymaganiem 359 3 | granicznej, by zbyt często nie zjawiać się na pograniczu, 360 3 | krępujący i męczący. Nigdy nie miałem na sobie tyle bibuły; 361 3 | wyznać, że mię to wcale nie zachwyciło. Bibuła zewsząd 362 3 | wreszcie jechać dorożką nie mniej, niż pól godziny.~- 363 3 | króciutkie ławki, aby nikt nie siedział obok nas. Balem 364 3 | by wypadkowe dotknięcie nie zdradziło bibuły, będącej 365 3 | Boli cię co?~Odpowiedzi nie otrzymałem. Żona spała, 366 3 | się w ciało. Wiesz, może nie potrafię przejść przez dworzec.~ 367 3 | wyprawie żona moja gorsetu nie mogła włożyć.~Jakim jest 368 3 | męski pod tym względem, nie wiem dokładnie. Słyszałem 369 3 | towarzyszek w walizki czy kosze nie może być stałym zjawiskiem. 370 3 | poprzednio, że rząd do niedawna nie przedsiębieral żadnych specjalnych 371 3 | szwarcowanie towarów zwykłych, nie politycznych, jakoby znacznie 372 3 | wspólnego z kontrabandą nie mających. Z każdym rokiem 373 3 | rozkładowego dla potęgi rządowej, nie uniknęła i ludność pograniczna. 374 3 | żandarmów z Królestwa, nie wiem. Jedyne, co doszło 375 3 | Lecz niebezpieczeństwo to nie wydaje mi się tak groźnym.~ 376 3 | jest silne, chociaż często nie bardzo świadome poczucie 377 3 | żandarmskich potrafi już nie rozbić, lecz choćby poważnie 378 3 | jak negatywnej, daćbym nie mógł.~ 379 4 | warunków nadgranicznych nie daje się całkowicie opanować 380 4 | zniszczyć lub usunąć go z widoku nie trudno, do pracy z nim nie 381 4 | nie trudno, do pracy z nim nie trzeba prawie żadnych kwalifikacji - 382 4 | niekłopotliwym sposobem, gdyby nie małe "ale" - wytwórczość 383 4 | rewolucyjnego nic druku zastąpić nie zdoła.~Wobec tego nie jest 384 4 | zastąpić nie zdoła.~Wobec tego nie jest wcale dziwnym, że dla 385 4 | słowach: nasze czasy, to nie czasy szerokich planów i 386 4 | lepiej iść pieszo. Po drodze nie jest dobrze - lepiej tyłami 387 4 | do chwili, minami ruszyli nie drogą, lecz przez płoty 388 4 | romantyczne plany, krytykowali je nie "pozytywnie, lecz s romantycznie, 389 4 | powiedziałem, Bundu wśród Żydów - nie są w stanie sprostać temu 390 4 | stanie sprostać temu zadaniu, nie są w stanie wypowiedzieć 391 4 | opowiadał mi jeden z nich, nie oczekiwano, by można było 392 4 | numeru pisma. Lecz bodaj nie omylę się, gdy powiem, że 393 4 | każdy z nich obowiązywał się nie wychodzić ani na chwilę 394 4 | wychodzić ani na chwilę i nie patrzeć przez okno dla zachowania 395 4 | wczorajszego, które fizycznie nie mogły tak prędko przebiec 396 4 | pan wierzy, że dla P.P.S. nie stanowi to nic tak bardzo 397 4 | nic tak bardzo trudnego.~Nie wiedziałem wówczas, zamknięty 398 4 | Odkryta w Łodzi drukarnia nie mieściła się ani w piwnicy, 399 4 | piwnicy, ani na strychu, ani nie była otoczona jakąś nadzwyczajną 400 4 | przez maszynę drukarską, nie był słyszany przez mieszkańców 401 4 | urządzenie drukarni w Łodzi, nie znalazłem na parterze mieszkania.~ 402 4 | tym przemyśle i handlu, a nie mających ścisłych godzin 403 4 | była tylko ta, że ja na noc nie wychodziłem. Różnica ta 404 4 | wychodziłem. Różnica ta nie przeszkodziła stróżowej 405 4 | że ja nikomu oprócz niej nie pozwalam dotykać się papierów 406 4 | sprzątać w gabinecie. Służąca nie widziała w gabinecie nic 407 4 | przy żonie, naturalnie, nie ośmielała się badać ich 408 4 | burżuazyjnym mieszkaniu nie było .stałej sługi, osobliwie, 409 4 | towarzyszka, jako służąca, nie uśmiechała mi się wcale. 410 4 | jest w kuchni, że "pan" nie lubi, gdy służąca bez potrzeby 411 4 | urlopów. Pomimo swego sprytu nie domyśliła się niczego, nawet 412 4 | z wielkiej nieśmiałości nie dojada przy obiadach. Niechże 413 4 | Niechże pan teraz je dobrze. Nie trzeba ich żałować, maja 414 4 | strony - umiała czytać i nie chciała, pomimo propozycji, 415 4 | od płaczu. W głowie jej nie mogło się pomieścić, że 416 4 | muszę przyznać, że służąca, nie wtajemniczona w interes, 417 4 | służąca wchodziła do pokoju, nie odstępowała jej ani na krok. 418 4 | Robotnika" została rozpoczęta, nie przerywaliśmy jej, dopóki 419 4 | przerywaliśmy jej, dopóki nie. została skończoną. Dwunastostronicowy 420 4 | sprawiać więcej hałasu, czy nie. W celu zmniejszenia hałasu 421 4 | baczyć przy tym, by farby nie było za dużo, bo w tym wypadku 422 4 | sprzątać w sąsiednim pokoju, nie słysząc z gabinetu-drukarni 423 4 | znowu dalej w kotko. I gdyby nie było żadnych przeszkód, 424 4 | przeszkód, gdyby można było nie zwracać uwagi ani na hałas, 425 4 | przekonany, że wyraziłem w nim nie swoje jedynie uczucie, uczucie 426 4 | działu: korespondencje. Nie można inaczej postąpić, 427 4 | skarg. Umieścić wszystkiego nie można. Wiesz dobrze, że 428 4 | lam jest opisaną, o tyle nie wzbudza żadnej prawie ciekawości 429 4 | nastrojowi i potrzebom chwili. Nie wiem, jak inni redaktorowie, 430 4 | polegającego na tym, że nie ma o czym pisać, nie ma 431 4 | że nie ma o czym pisać, nie ma tematów, przechodziłem 432 4 | w niej wyruszyć musi po nie. Następuje uroczysta chwila, 433 4 | numer tak, jak gdybyśmy nie widzieli już dziesięć razy 434 4 | a pociąg na nas czekać nie będzie. Dala już wydrukowana, 435 4 | chwilą. Pracujemy jednak nie w milczeniu. Radość z powodu 436 4 | powodu zakończenia pracy nie pozwala milczeć. Raz po 437 4 | pisma. Opóźniać się więc nie można bez naruszenia sprawności 438 4 | leżącą obok krzesła. - Czy nie za ciężka będzie walizka 439 4 | niej. Główna różnica polega nie na zewnętrznym wyglądzie, 440 4 | ostrożności, strofował go.~- Nie rób iluminacji! - odzywał 441 4 | drukarni, opowiadano mi, że nie znosił, by na oknie leżała 442 4 | wszędzie jakąś naturalną i nie zwracającą uwagi zaporę.~ 443 4 | życia i muszę wyznać, że nie uśmiechałoby mi się wcale 444 4 | wytwórczości pochodzą przeważnie nie z wewnętrznych przyczyn, 445 4 | odparłem. - Skąd znowu! Nie stać nas na to. Mamy sklep 446 4 | człowiek na kupca obojętnego, nie nadskakującego, nawet gburowatego.~ 447 4 | napisać. Lecz, u licha, nic nie wiem dotąd, jaki był skutek 448 4 | ze złością mówi:~- Znowu nie ma niemieckich wydawnictw. 449 4 | zidiociał w tej dziurze. Nie wymagajcie ode mnie mądrych 450 4 | mądrych artykułów, jeśli nie umiecie dbać o moją mądrość.~ 451 4 | życia pod batem moskiewskim nie pozwalają na urządzenie 452 4 | może przyjść do drukarni, nie będąc "czystym" - jak określa 453 4 | techniczne słowo ludzi, nie mających za sobą ogona w 454 4 | produkcyjności drukarni. Nie ma sensu produkować, gdy 455 4 | produkować, gdy towar z fabryki nie może być zabrany. I w tym 456 4 | odpowiednich. Na razie jednak nie miano zecera, znającego 457 4 | zecer, który nigdy dotąd nie widział dziwacznych literek 458 4 | winkla literkę obok literki, nie rozumiejąc zupełnie, co 459 4 | tak gładko załatwić się nie można. Trzeba nieraz uciekać 460 4 | należy, bo odezwa spóźnić się nie może, termin odebrania jej 461 4 | tajnych. Dopóki drukarnia nie przeszła przez próbę ogniową 462 4 | zdobyto tajemniczą fortecę. Nie minęło jednak i dwóch miesięcy, 463 4 | umysły, okazało się wcale nie tak trudnym i nie tak strasznym. 464 4 | wcale nie tak trudnym i nie tak strasznym. Partia pod 465 4 | produkcja krajowa bibuły nie jest wytworem fantazji rewolucyjnej 466 5 | drugie miało sens, żeby nie było czymś w rodzaju sztuki 467 5 | by w dostarczaniu bibuły nie było przypadkowości, lecz, 468 5 | bibułę w kraju, są braki, gdy nie jest ona dopasowaną do ilości 469 5 | ilości wyprodukowanej bibuły, nie będzie ona spożytą, skonsumowaną, 470 5 | skonsumowaną, gdyż najczęściej nie dojdzie do rąk tych, dla 471 5 | są oni pożądanymi gośćmi, nie wzbudzającymi obawy. Są 472 5 | zajazdu jako swój interes, nie narzucony mu ze strony. 473 5 | urządzenia, kosztowności nie tylko ze względu na pieniądze, 474 5 | wspólnego z ruchem rewolucyjnym nie mającymi. Oto np. syn lub 475 5 | rzeczach i sprawach. Ze nie należy to do przyjemnych 476 5 | najmniejszego wyobrażenia nie ma. I dobrze jest, jeśli 477 5 | udawać mruka, człowieka, nie umiejącego i trzech zliczyć. 478 5 | żadnymi pakunkami do nas nie przyjeżdżajcie. Tylko na 479 5 | dniu przyjazdu. Gdybym się nie zgłosił na randkę, będzie 480 5 | zastąpił. Noclegu tam u nas nie szukajcie. Klimat tam obecnie 481 5 | spostrzegł to.~- No! - dodał - nie podoba się wam taki interes!? 482 5 | najbezczelniej. Mnie nikt nie zaczepia, nikt za mną się 483 5 | zaczepia, nikt za mną się nie poruszył. Walę na wskazany 484 5 | pan ode mnie co zabierze? Nie zrozumiałem zapytania, alem 485 5 | przekonał, żem dobrze postąpił, nie mówiąc nic o bibule.~- Nie, 486 5 | nie mówiąc nic o bibule.~- Nie, proszę pana - odpowiedziałem - 487 5 | pana - odpowiedziałem - nie zabiorę nic.~Twarz mego 488 5 | widocznie, postanowili nie zapraszać mnie na herbatę.~ 489 5 | kogo innego z towarzyszów nie było. Wobec tego, że Z. 490 5 | Z. mię uprzedzał, abymm nie nocował w N. N., musiałem 491 5 | pociągu, a pan Z. dotąd się nie zgłosił do pana. Będzie 492 5 | dla niego. Pan mu ją odda.~Nie skończyłem jeszcze swego 493 5 | żadnej bibuły w przedpokoju nie zostawiałem.~Gospodarz nie 494 5 | nie zostawiałem.~Gospodarz nie słuchał mnie, jak piorun 495 5 | wystraszoną.~- A co? - wyjąkał - nie ma! Już zgubił mnie pan! 496 5 | Bibułę mam na sobie, nic się nie stało.~Gospodarz ożywił 497 5 | rzęsiście oświetlonymi oknami.~- Nie - przyznałem się, - nie 498 5 | Nie - przyznałem się, - nie wiem. A co?~- I ja nie wiem - 499 5 | nie wiem. A co?~- I ja nie wiem - mówił ku memu zdumieniu 500 5 | czy pan zaręczy, że tam nie mieszka żandarm albo szpicel,