| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] plynal 1 plynnym 1 plytko 1 po 261 pobiegl 1 pobiegly 1 pobieraja 1 | Frequency [« »] 337 jest 298 jak 273 a 261 po 234 tym 226 bibuly 224 co | Józef Pilsudski Bibula IntraText - Concordances po |
Rozdzial
1 Wstep| szerszemu ogółowi. Pochodzi to po pierwsze stąd, że najczęstszym 2 1 | gdzie ludzie umieją czytać po polsku i staje się coraz 3 1 | Litwie jakie dziesięć lat po powstaniu. Wrażenie wieszatielskich 4 1 | istniała w sterroryzowanym po powstaniu 1863 r. społeczeństwie 5 1 | zniesienia cenzury, lecz raz po raz poszczególne osoby albo 6 1 | mieć ją w ręku, tak, iż po pewnym czasie w kołach, 7 1 | Ilość bibuły, krążącej po kraju, nie daje się ściśle 8 1 | wrócił do roboty dopiero po 10 latach. Gdym go spytał, 9 1 | go najbardziej uderzyło po powrocie, odpowiedział bez 10 1 | wreszcie ofiarowywano za nie po 25 kopiejek za egzemplarz. 11 1 | literatury nielegalnej, krążącej po kraju, stanowi bez wątpienia 12 1 | pracującego w miastach i po wsi ziszcza owo marzenie 13 1 | społeczny w XVIII i XIX wieku". Po skończeniu sprawy poszkodowany 14 1 | podpułkownik Gnoiński, gdym po aresztowaniu w drukarni 15 1 | prześladowania rządowe raz po raz wyrywają pojedyncze 16 1 | spopularyzowane. W przeciwnym wypadku po pewnym przeciągu czasu, 17 1 | Wędrówka jej nie zostawia po sobie takich śladów, jak 18 2 | granicy. Rozsypuje się ona po tzw. w języku "zielonych" - 19 2 | zetknięcie się z granicą, gdym po powrocie z wygnania jechał 20 2 | się wlekli wolnym krokiem po piaszczystej drodze, z daleka 21 2 | wystrzału karabinowego. Po chwili na drodze zadudniało 22 2 | pogardliwie i zaciął konie. Po chwili rozległy się znowu 23 2 | pędzące patrole i uwijanie się po drodze uzbrojonych ludzi 24 2 | wytłumaczyć, zbyt źle mówił po polsku, a ja znowu nie umiałem 25 2 | a ja znowu nie umiałem po litewsku.~Wkrótce jednak 26 2 | A tam starsi z latarką po drodze biegają, gdzie ślad 27 2 | sobie wyobrażałem na razie po owej nocy, spędzonej w nadgranicznej 28 2 | bardzo prędko. W kilka dni po opisanej drodze w młocarni 29 2 | stracimy na to mnóstwo czasu. Po co to komu potrzebne! A 30 2 | nieledwie codzień do Prus po spirytus. Przy okazji załatwi 31 2 | celnych. Oprócz tego raz po raz spotykałem takich Bartłukajtisów, 32 2 | Jorku lub Chicago, podróży po morzu i warunków pracy w 33 2 | zabrać. Nie lubię włóczyć się po drogach nadgranicznych późnym 34 2 | kontrabanda.~Mrowie mię przeszło po skórze na takie dictum. 35 2 | i poszedłem nająć konie. Po drodze spotykam włościanina, 36 2 | mówił, pokazując na drogę, po której w tej chwili jechało 37 2 | również nierzadko się zdarza, po tamtej stronie granicy jest 38 2 | różne wygody, których brak po tej stronie. Naturalnie, 39 2 | łapówka i przekupstwo. Po rosyjsku komory celne nazywają 40 2 | handel kontrabandą, a raz po raz znajdzie się zielony, 41 2 | krakowskim.~Takie powolne, po kropelce niejako, przesiąkanie 42 2 | się mylną. Zaraz prawie po przyjeździe do swego krewniaka 43 2 | ułożyliśmy się, że zajedziemy po niego na kordon za kilka 44 2 | względami p. porucznika. Po drodze porucznik zdążył 45 2 | porządnym niemieckim piwem. Po drodze załatwiliśmy myśliwskie 46 2 | wyczuł pod nogą pakunku. Po chwili porucznik i kuzynek 47 2 | podchmielony, był niecierpliwy, raz po raz powtarzał:~- Nu, gaspada, 48 2 | konie. Bryczka zadudniła po pysznej szosie pruskiej, 49 2 | dopiero, kiedy mój kuzyn po załatwieniu formalności 50 2 | lekkim truchtem ruszyły po pylnej drodze.~Kuzynek mój 51 2 | moskiewszczyzna - dodał, - i po co tobie takie książki?~ 52 2 | wypadku. Reszta poszła, jak po maśle. Zdołaliśmy niepostrzeżenie 53 2 | pozór zamieszkania.~Dopiero po przezwyciężeniu tej pierwszej 54 2 | prowadzeniu interesu itd. Po pewnym czasie i przy sprzyjających 55 2 | ludzi pomiędzy sobą, i raz po raz w głuchym i mało zaludnionym 56 2 | odpowiadającego tego rodzaju towarom.~Po kilku tygodniach nastąpiła 57 2 | prawdziwe niebezpieczeństwo.~Po długich targach biedna " 58 2 | tego powodu zabawna scena. Po milionach ostrożności, przysłanianiu 59 2 | sposób, a oberżysta biegał po pokoju, na palcach podchodząc 60 2 | i wyrzucił ją za drzwi. Po tym wypadku oberżysta był 61 2 | Nasz towarzysz natychmiast po wejściu do pokoju był wpychany 62 2 | gospodarzyć swobodniej.~Po dwóch latach takiej niewoli 63 2 | znajomość została zawarta. Po pewnym czasie nasz towarzysz 64 2 | mój drogi! - powtarzał raz po raz, - dla mnie przyjazd 65 2 | od razu, że niósł mnie, po co i ty masz być w to zamieszany. 66 2 | żandarm zapytał, kto ty i po co - to się zdarza - powiedz 67 2 | kto wie, jak dalej będzie? Po co mamy bez potrzeby wciągać 68 2 | zwrócił nawet na mnie uwagi. Po chwili byłem już koło domu 69 2 | Wdrapałem się na strych i, po omacku już idąc, na lewo 70 2 | łóżko, zajrzał nie wiem już po co, do kątów i wreszcie 71 2 | stole i klepiąc dobrotliwie po ramieniu gospodarza, mówił:~- 72 2 | dyrektora.~- Nie wie pan, po co? - zapytał żywo X.~- 73 2 | Robotnika i listy zagraniczne. Po co będę tym obciążał swego 74 2 | wsłuchiwać w wieczorną ciszę. Po pewnym czasie prawie wesoło 75 2 | No, gotowe! - zawołał po chwili X., wpadając do pokoju 76 2 | pana N. N.~Zeszliśmy znowu po karkołomnych schodach na 77 2 | rachunków fabrycznych, łóżko po jednej stronie stołu, po 78 2 | po jednej stronie stołu, po drugiej kanapka, kilka krzeseł - 79 2 | nie przebieraj miarki, po co wypisywać za dużo, żeby 80 2 | nachylać się, znajdziesz potem, po powrocie.~- Nic nie zgubiłem, - 81 2 | kieszeniach od palta biły po biodrach, na nierównej ścieżce, 82 2 | ostrzeżeń przewodnika, raz po raz wpadałem na pień lub 83 2 | urzędniczych. Czyżby trzeba było po tej galeryjce pod drzwiami 84 2 | drzwi pokoju, - nasłuchiwał, po chwili wrócił do mnie.~- 85 2 | poczęstować herbatą.~Nareszcie po kwadransie siedzenia w ciemnym 86 2 | na to najmniejszej uwagi.~Po kolacji wróciliśmy do pokoju, 87 2 | skończyliśmy. Obejrzałem się po pokoju. Wszędzie było pełno 88 2 | kroki pani Z, która chodziła po pokoju, i chrapliwe mruczenie 89 2 | zawsze.~Pożegnaliśmy panią Z. po uprzątnięciu z pokoju rozrzuconych 90 2 | niej na śniadanie i zaraz po śniadaniu ruszać w drogę.~ 91 2 | Znowu te przeklęte schody, po których schodziliśmy tak 92 2 | iść nocą na trzecie piętro po takich schodach do człowieka, 93 2 | okolicznego, który gdzieś po pijanemu wyłajał cara. A 94 2 | biorącą udział w ruchu, i raz po raz powtarzał:~- Pamiętaj, 95 2 | tamte stronę! Nazajutrz po przyjeździe do mnie będzie 96 2 | No, ruszaj się, śpiochu!~Po chwili byłem już u N. N. 97 2 | serdecznie rękę na powitanie po umyciu się i zacząłem odczuwać 98 2 | człowiek!? Zaraz: skąd? po co? do kogo? - A pan X. 99 2 | Pan X. pewno tam jest.~Po herbacie wyszliśmy i według 100 2 | mnie nie straszyły, szedłem po nich śmiało, nie zważając 101 2 | zapraszała pani Z. - Zaraz po śniadaniu jedziemy, by zdążyć 102 2 | ciężki kosz i walizki na dół. Po chwili i my byliśmy gotowi. 103 2 | obecnie. Lecz bibułę nic po to się sprowadza, by leżała 104 3 | ruchu publiczności i towarów po drogach, kolejach i szosach 105 3 | zielonych jest włóczenie się po wagonach pociągów w biegu 106 3 | zagląda pod ławki, szpera po kątach i od czasu do czasu 107 3 | brutalna łapa żołdaka przerzuca po chwili zapakowane w walizce 108 3 | Znowu rzeczy, ledwie ułożone po dąbrowskiej rewizji, są 109 3 | walizce.~Lecz nasz pasażer ma po drodze zatrzymać się dla 110 3 | tłum, że spać się chce.~- A po cóż ciebie tam stawią? przecie 111 3 | tam stawią? przecie nie po to, byś na ludzi patrzał.~ 112 3 | chłopom, straszno i zagadać. Po co to, nie wiem. Pewnie 113 3 | tak każe - uspakajał się po chwilowym gniewie na narażającego 114 3 | dzisiaj. Stoję i patrzę - po pociągu zagranicznym, Żyd 115 3 | Może i ocet był - dodał po chwili namysłu, - kto go 116 3 | kupca z Królewca, który po raz pierwszy przekroczył 117 3 | się zbliżali i do którego po drodze do Rygi miał wstąpić.~ 118 3 | wunschen Sie? - pytał raz po raz, zwracając się to do 119 3 | widocznie nieco umiejący po niemiecku, potakiwał mi.~- 120 3 | iszczem - powtarzał na pól po niemiecku, na pół po rosyjsku.~ 121 3 | pól po niemiecku, na pół po rosyjsku.~Przetrząśnięto 122 3 | rąk oprawców.~Mój Niemiec po tej operacji był zgnębiony 123 3 | pewnym tryumfem uderzył mnie po kolanie.~- Tak! U nas by 124 3 | Widzimy wiec, że bibuła po przejściu przez pierwsze 125 3 | nieco wyniosłym tonem i po rosyjsku. Zielony, który 126 3 | pograniczu, postanowiono raz po razie wysyłać towarzyszki 127 3 | bryklami boki. Ze dwa tygodnie po tej wyprawie żona moja gorsetu 128 3 | są przybyszami, którzy po pewnym tylko czasie stają 129 4 | w kilku drukarniach, raz po raz wykrywanych przez policję, 130 4 | numerów "Proletariatu".~Po rozbiciu tych organizacji 131 4 | najczęściej nieskoordynowane, po różnych kątach. W ogromnej 132 4 | widział, - lepiej iść pieszo. Po drodze nie jest dobrze - 133 4 | romantycy" ruszyli w nocy po ową bibułę, wpakowali ją 134 4 | pożegnać z tą iluzją, raz po raz bowiem w numerach "Robotnika" 135 4 | rzeczywistości. W kilka dni po tej rozmowie ukazał się 136 4 | wydrążona i lam z wieczora, po skończonej robocie, kładliśmy 137 4 | tego czasu, by wylatać się, po mieście, że, więc Rożnowski 138 4 | powtarzała z płaczem, - ale po co panią zabierać?~Swoją 139 4 | w pokoju stołowym.~Zaraz po rannej herbacie ja z Karolem 140 4 | naszego pisma i dopiero po odbiciu jednej można było 141 4 | rzemykami i suknem. I raz po raz trzeba było przerywać 142 4 | arkusiki papieru, złożone po odbiciu jeden na drugim, 143 4 | zmniejszającą się kupę papieru po prawej stronic papieru, 144 4 | przy robocie i wkładane po skończeniu pracy. Jeden 145 4 | zwyczajnym nożem. Karolek po niej zawsze miał spuchniętą 146 4 | trzy czwarte wstępnego, gdy po obliczeniu wypada, że artykuł 147 4 | pracujących w niej wyruszyć musi po nie. Następuje uroczysta 148 4 | to arkusiki, zawierające po cztery stronice "Robotnika. 149 4 | wydrukowana, cofać się niepodobna.~Po chwili słychać znowu miarowy 150 4 | zgrzyt żelaza, kupka papieru po lewej stronic maszynki, 151 4 | nie pozwala milczeć. Raz po raz zagląda do pokoju żona 152 4 | maszynerii kolporterskiej.~Raz po raz któryś z nas spogląda 153 4 | pokoju, otwarta. Układam po 50 egzemplarzy, oddzielając 154 4 | z czasów przedłódzkich i po niej. Główna różnica polega 155 4 | kręcił się niespokojnie po pokoju, przypinając opuszczone 156 4 | jakiejś izdebce, gdy sięgając po czcionkę do którejkolwiek 157 4 | w obieg świeży numer, a po pewnym czasie, koniecznym 158 4 | pozytywnej pracy łapaczów.~Po sprawie łódzkiej, tak wrogowie 159 5 | strasznie zaszpiclowane i raz po raz zmieniano zajazdy, wyznaczając 160 5 | co ja na to poradzę?~Więc po otrzymaniu "Robotnika opakowałem 161 5 | stole. Pora była wieczorna, po podróży w niewygodnej pozycji 162 5 | piorun wpadł do przedpokoju/po chwili wrócił, minę miał 163 5 | zabiorę - mówił Z., klepiąc go po ramieniu.~Z. odprowadził 164 5 | uprzedził go o moim przybyciu po południu. Miał przy sobie 165 5 | Przedświtu", które mu zostały po rozdaniu ostatniego numeru, 166 5 | ostatniego numeru, a że po południu musiał pójść do 167 5 | Przedświtu" i obiecał zajść sam po nie lub przysłać kogokolwiek. 168 5 | skoczył do drugiego pokoju. Po chwili wyszedł stamtąd, 169 5 | się z nim na przyszłość. Po chwili opuściłem N. N.~Naturalnie, 170 5 | towarzyszom, rozwożącym bibule po kraju.~W każdym razie przytoczone 171 5 | gdy tam przyjedziecie. Ale po lewej stronie ulicy poznacie 172 5 | kamienicę, do której iść macie, po tym, że jest nieco wyższą 173 5 | prawej oficynie pójdziecie po schodach aż do skutku, na 174 5 | Zakłopotany, ogląda się po podwórzu, gdy nagle słyszy 175 5 | pana, - odpowiada stróż - po frontowych schodach, na 176 5 | Jest i dzwonek. Dzwoni. Po chwili słyszy głos kobiecy 177 5 | Głos za drzwiami milknie, po chwili drzwi się odmykają, 178 5 | krzyczy. - Czego pan ludzi po nocy napastuje?~- Przepraszam 179 5 | prawem pan mnie napastujesz po nocy? - rzuca się mężczyzna 180 5 | równej drodze! Szuka szewca po nocach! Co?~Lecz towarzysz 181 5 | słuchał już, a szybko zmiatał po schodach na dół. Poszedł 182 5 | daję - mózg mi kamienieje. Po głowie kręcą się tylko takie 183 5 | szyn, turkocze rozpaczliwie po podkładach, wreszcie staje. 184 5 | Robotnika" w dwa, trzy dni po wyjściu i tylko najdalsze 185 5 | jeszcze niezupełnie obeschły po wyjściu spod prasy. Już 186 5 | pokoiki, umeblowane nieco po staroświecku. Sługi nie 187 5 | następne etapy bibuły po wyjściu ze składu głównego. 188 5 | towarzysz Michałowski (umarł po powrocie z wygnania w 1899 189 5 | Trzeba było wypadku, że po przyjeździe do Wilna Michałka 190 5 | się, że spalili bibułę. Po tygodniu poszukiwań, w czasie 191 5 | okazała się schowana bibuła, po tygodniu - mówię - zebrałem 192 5 | chłopak, - ja zaraz wrócę.~Po kilku minutach chłopak wypadł 193 5 | razu do żandarmów, lecz po namyśle przyszedł do przekonania, 194 5 | styczniu. Było to świeżo po grudniowych aresztowaniach 195 5 | drukarnianych w Warszawie. Szedłem po Marszałkowskiej, gdy za 196 5 | którym podczas wędrówek po świecie spotykałem się niekiedy.~ 197 5 | czy nie lepiej przewieźć - po co nosić? Ale wytłumaczyła 198 5 | gdyśmy przyszli do domu, po książki przyszli...~- Jak 199 5 | bratowej mego kolegi i ta po jednej nocy, spędzonej z 200 5 | ułożył, wszystko szło, jak po maśle.~I nagle spadła na 201 5 | patrzył na mnie. Wreszcie po chwili namysłu postawił 202 5 | ostro.~Zmusiłam go posłać po dorożkę, stróż zniósł mi 203 5 | fabrycznej. Nie znaleziono nic. Po pewnym czasie wskutek zdrady 204 5 | wtajemniczonych zrobiono tam rewizję po raz drugi. Tym razem poszukiwania 205 5 | skrytki urządzone są nieraz po mistrzowsku i często zostają 206 5 | Zdarzało się nieraz, że po aresztowaniu właściciela 207 5 | został skazany na wygnanie i po kilku latach wrócił do Warszawy. 208 5 | latach wrócił do Warszawy. Po powrocie postanowił się 209 5 | się stało? Świnia, chodząc po podwórku, wyryła zakopaną 210 5 | podejrzane, figury, kryjące się po kątach. Słowem, głowa biednych 211 5 | obserwowani przezeń ludzie. Po chwili przekonał się, że 212 5 | komiwojażer wraca do wagonu po swój bagaż i, proszę sobie 213 5 | Kupiec zgłosił się na stację po zapomniane rzeczy, lecz 214 6 | należało. Dopiero nad ranem, po nużącej wędrówce po błocie 215 6 | ranem, po nużącej wędrówce po błocie dąbrowskim, przychodziło 216 6 | obowiązek i groźnie zaszczekał. Po chwili jednak usłyszałem 217 6 | z furtki lub bramy, raz po raz wysuwał egzemplarz " 218 6 | zdrożne i buntownicze rzeczy.~Po pewnym czacie doszło jednak 219 6 | sposób przejściowy, stopień, po którym wspiąć się można 220 6 | już w 1896 r. - w dwa lata po rozpoczęciu wydawnictwa - 221 6 | zaryzykowano raz jeszcze.~Po trzecim numerze milczący 222 6 | górnik przemówił. Nazajutrz po otrzymaniu bibuły zwrócił 223 6 | górnik postąpił. Gdy znalu'! po raz czwarty pismo, położył 224 6 | Proletariat, wrócił z wygnania po kilku latach i, gdy mu zabroniono 225 6 | zapytawszy, czy chłop umie czytać po polsku, dawał mu książeczkę.~- 226 6 | Na, schawaj! - mówił po białorusku, - ad biskupa.~ 227 6 | Jest to drugi stopień, po którym bibuła schodzi w 228 6 | stronę, przeważnie jednak po pewnym czasie idzie ona 229 6 | bibuły. Egzemplarz jej raz po raz zmienia czytelnika, 230 6 | zachować tak dawny numer.~Po pewnym czasie dostarczono 231 6 | Przyznam się otwarcie, po obejrzeniu tego szacownego 232 6 | trzeba w każdym miejscu po 10 czytelników na każdy 233 6 | przez dłuższy czas pracował po różnych prowincjonalnych 234 6 | kontroli partii i wędruje po kraju niezbadanymi drogami, 235 6 | asortyment bibuły. Gdym po wstępnych rozmowach w onej 236 6 | rewizje i aresztowania raz po raz wyrywają pośredniczące 237 6 | tłumaczył mi dalej - raz po raz się zdarza, że się dowiadujemy 238 6 | odezwy, latają, jak opętani, po mieście, chwytają najniewinniejszych 239 6 | swą zupełna niewinność i po paru tygodniach aresztu 240 6 | kieleckim biurze policmajstra po rozrzuceniu i rozlepieniu 241 6 | rozrzuceniu i rozlepieniu odezw po raz pierwszy prawdopodobnie 242 6 | powstania - 1863 r.~Policja po rozpowszechnieniu już odezw 243 6 | mieście. Opowiadano mi, że po pierwszych odezwach w Zagłębiu 244 6 | jej, pytano strażników, po co właściwie tak gorliwie 245 6 | Ludzie rozbiegają się, lecz po chwili wracają, do nich 246 6 | przychodzącym do Łodzi po jedenastej, a więc po zamknięciu 247 6 | Łodzi po jedenastej, a więc po zamknięciu bram w domach 248 6 | czynność rozlepiania odezw po mieście. Naturalnie, cała 249 6 | się do odpowiednich władz po pomoc wojskową.~- Więc? - 250 6 | i wyjechał.~W parę dni po wizycie prystawa przyszła 251 6 | panowie chcą urządzić u nas po zagranicznemu, żeby ośm 252 6 | proklamacje idą dopiero po rozrzuceniu i rozlepieniu 253 6 | listowych, na ścieżkach, po których przechodzą robotnicy, 254 6 | lecz o parę minut drogi po lewej stronic musieliśmy 255 6 | dosyć głęboki - pozostałość po dawnych kopalniach. Postanowiliśmy 256 6 | dołu, przebiec go wszerz i po drugiej stronie wydrapać 257 6 | odpowiedzi nie otrzymał. Po chwili, gdyśmy już byli 258 6 | Żandarm nie gonił nas.~Po kilku dniach dowiedziałem 259 6 | ubraniem spadł z parkanu po drugiej stronie do jakiegoś 260 6 | głosem - późnym wieczorem po ulicy. Słyszę za sobą szybkie 261 Zakon| drobnych literkach, rozsianych po szmatkach papieru, ubrana