Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mlodziezy 2
mlodziutcy 1
mna 19
mnie 149
mniej 28
mniejsza 5
mniejsze 3
Frequency    [«  »]
161 tego
159 ja
154 juz
149 mnie
137 by
131 go
131 pan
Józef Pilsudski
Bibula

IntraText - Concordances

mnie

    Rozdzial
1 1| mężczyzna i zwrócił się do mnie z prośbą o pośrednictwo 2 1| cenzurę ustanawia?~- Pan mnie nie rozumie, car swoją drogą, 3 1| Słowackiego, znalezionych u mnie: "To bagatela, rozumiem 4 2| uzbrojonych ludzi sprawiły na mnie silne wrażenie. Wyglądało 5 2| energicznie i odwróciwszy się do mnie, flegmatycznie mówił:~- 6 2| pozbyć tej romantyki. Co do mnie, zacząłem się jej pozbywać 7 2| półpasek.~- Eh, nie warto, mnie to potrzebne jak najprędzej, 8 2| propozycję.~- Nie zostawi mnie pan tu, kiej psa. I ja katolik 9 2| do czasu odwracał się do mnie ze śmiechem.~- I ja kontrabanda, 10 2| każdy wie, co to znaczył Ale mnie co do tego - dodał, uśmiechając 11 2| zobowiązała. Poruczono ten interes mnie, jako pochodzącemu z pogranicza 12 2| konspiracji może się skrupić i na mnie, i na mych krewniakach, 13 2| przygasłymi oczami, patrzał na mnie, jak skazaniec, błagający 14 2| zbliżając się do granicy.~Co do mnie, nie byłem zupełnie spokojny. 15 2| zaprotestowałem, - cóż ty mnie chcesz obładować, jak osła! 16 2| przygotowane. W drodze X. zasypywał mnie pytaniami o znajomych towarzyszach, 17 2| powtarzał raz po raz, - dla mnie przyjazd każdego z was to 18 2| imienia na imię, wyciągał ze mnie wszystkie nowiny partyjne. 19 2| wyśpiewa od razu, że niósł mnie, po co i ty masz być w to 20 2| ciebie? Czemu?~- Już ty mnie słuchaj! - mówił prosząco, - 21 2| małpa. Aha, N. N. wie o mnie, ale to nic, on złoty chłopiec. 22 2| on złoty chłopiec. No, na mnie pora, stąd dojdę pieszo. 23 2| powiedz od razu, że do mnie. Dobrze? Bo, widzisz, najlepiej 24 2| wskazówek X. do fabryki. Nikt mnie nie zatrzymywał, spotkałem 25 2| który nie zwrócił nawet na mnie uwagi. Po chwili byłem już 26 2| do czynienia, zaprosiła mnie do pokoiku.~- Proszę, proszę, 27 2| kątów i wreszcie siadł koło mnie.~- Pijesz herbatę, - mówił 28 2| sądzisz, - zwrócił się do mnie, - czy można mu dać adres? - 29 2| wieczór się zbliża.~Odciągnął mnie w kąt i zniżonym głosem 30 2| mi mocno rękę, patrząc na mnie znowu tak, jak gdybyśmy 31 2| zacierając ręce. - Teraz chodź do mnie - mówił, ciągnąc mnie za 32 2| do mnie - mówił, ciągnąc mnie za rękaw. - Teraz i pan 33 2| siebie, to niech leży u mnie. U pani Z mam wspaniały 34 2| zabrać deseczki od pudełek. U mnie one zwrócą uwagę stróża, 35 2| rzekł. - Trzymaj się mnie; na dworze ciemno, a będziemy 36 2| czasu do czasu ostrzegając mnie, bym nie zawadził o co. 37 2| przyjaciel zwrócił się do mnie:~- Słuchaj, tu zapal papierosa 38 2| Zieloni tu się włóczą często. Mnie raz zatrzymali przy kładce, 39 2| kontrabandy owej nocy. No, ale mnie znają tu, więc żołnierz, 40 2| więc żołnierz, poznawszy mnie, puścił, a miałem przy sobie 41 2| nasłuchiwał, po chwili wrócił do mnie.~- Jeszcze nie - szeptał, - 42 2| Szymona. No, no! Nic już u mnie nie zostało. A widzisz, 43 2| i służba w P.P.S. zmusza mnie do częstego wychodzenia 44 2| przechowania. Akurat nie było mnie w domu - wyjeżdżałem wówczas 45 2| zupełnie pewny. Względem mnie ma pewne obowiązki. Mnie 46 2| mnie ma pewne obowiązki. Mnie pan dyrektor trochę ceni 47 2| stróża, który sprząta u mnie. Wyprawię cię na górę do 48 2| szczegółem pracy, wymuszał na mnie opowiadania, rozpytywał 49 2| granicę, przysyłajcie go do mnie. Już ja go przeprawię szczęśliwie 50 2| Nazajutrz po przyjeździe do mnie będzie już w Krakowie. A 51 2| dyrektor wczoraj wieczorem mnie pytał: "Kto to ten pan, 52 2| Z. Przeklęte schody już mnie nie straszyły, szedłem po 53 2| W przedpokoju spotkała mnie pani Z.~- Witamy pana, czekamy 54 2| ręce. Pan Z nie zapytał mnie o nic, nawet nie spojrzał. 55 2| spostrzegła to i obdarzyła mnie wdzięcznym spojrzeniem.~ 56 3| Warszawy i wypadkowo naprzeciw mnie usiadł młody żołnierz. Jego 57 3| Żołnierz śmiał się i robił do mnie filuterne oczy.~- Nie, nie 58 3| naczalstwo". To już ich sprawa. Mnie co! Kazano, ja patrzę - 59 3| na niebie. Oprócz nas - mnie i kupca z Królewca - wyszło 60 3| raz, zwracając się to do mnie, to do zielonych.~Tłumaczyłem 61 3| pewnym tryumfem uderzył mnie po kolanie.~- Tak! U nas 62 3| gdy nagle podszedł do mnie dozorca celny i grzecznie . 63 3| obraza, że nie ma on prawa mnie napastować, że oskarżę go 64 3| ty durniu, nie masz prawa mnie rewidować. Siadaj zaraz 65 3| Dozorca posłusznie siadł obok mnie i ruszyliśmy w kierunku 66 3| Przy rewizji nic się u mnie nie okaże i będę go skarżył. 67 3| naczelnika, struchlał i zaczął mnie przepraszać.~Udawałem jednak 68 3| usłyszał. Odwrócił się do mnie z uśmiechem.~- Ależ udało 69 3| udało się panu - rzekł do mnie - przeląkł się, głupi!~Innym 70 3| typu, opisanego przeze mnie wyżej - znudzony tym długim 71 3| zachwyciło. Bibuła zewsząd mnie dusiła, gniotła, łaskotała; 72 3| spirytusu, herbaty itd. Jak mnie zapewniano z kompetentnych 73 3| wiem. Jedyne, co doszło do mnie, to wyasygnowanie środków 74 3| podwójną solidarnością? Co do mnie, znając kraj i stosunki 75 4| mieszkańców parteru.~Co do mnie, gdy mnie poruczono redakcję " 76 4| parteru.~Co do mnie, gdy mnie poruczono redakcję "Robotnika" 77 4| stróż i służba uważali mnie za prawnika, prowadzącego 78 4| tego, że często widziano mnie piszącego.~Podpułkownik 79 4| przeszkodziła stróżowej uważać i mnie za adwokata.~Lecz wracam 80 4| wyjście należyte. Co do mnie, postanowiłem wziąć służącą 81 4| maszynce. Pierwsze należało do mnie, drugie do Rożnowskiego, 82 4| pogawędzić, pożartować; co do mnie - zawsze byłem zły i milczący, 83 4| na każdą przeszkodę, co mnie zmuszała do uważniejszego 84 4| druku, i pluń mu pan ode mnie w oczy. Od niego całe zło 85 4| Gutienberg! - zwrócił się do mnie podpułkownik z sarkastycznym 86 4| wskazując na otaczających mnie i żonę policjantów. - Da, 87 4| Wiecie - odzywa się do mnie, - możebyście mi z parę 88 4| zwracającą uwagi zaporę.~Co do mnie osobiście, to wyznam, że 89 4| uśmiechem kupiec.~Co do mnie, gotów byłem za to pytanie 90 4| dziurze. Nie wymagajcie ode mnie mądrych artykułów, jeśli 91 4| zdumiewającą czynność.~Jak mnie zapewniano, jedna z nich 92 4| fuszerek w odbijaniu. Jak mnie zapewniano, pochodzi to 93 5| gwałtem wydusisz. Uprzedzicie mnie o dniu przyjazdu. Gdybym 94 5| razie innego z naszych, by mnie w tym wypadku zastąpił. 95 5| przyjezdnych najbezczelniej. Mnie nikt nie zaczepia, nikt 96 5| rysami, który patrzy na mnie pytającymi oczami.~- Przepraszam 97 5| niech pan wejdzie.~Ogląda mnie przy tym podejrzliwie, a 98 5| i wszedł do pokoju, pyta mnie nieśmiało.~- Pan od pana 99 5| Pan od pana Z.? Pan Z. mnie uprzedzał, ale pan tylko 100 5| Ale - dodał, - pan ode mnie co zabierze? Nie zrozumiałem 101 5| dźwięków, dochodzących do mnie z drugiego pokoju, musiałem 102 5| postanowili nie zapraszać mnie na herbatę.~Ten brak gościnności 103 5| pochmurną miną wyszedł do mnie.~- Przepraszam pana - odezwałem 104 5| bibułę? - jęczał, - panowie mnie zgubią. Pan zostawił w przedpokoju 105 5| zostawiałem.~Gospodarz nie słuchał mnie, jak piorun wpadł do przedpokoju/ 106 5| wyjąkał - nie ma! Już zgubił mnie pan! Był zupełnie przybity 107 5| bezwładnie mu wisiały. Co do mnie, byłem wściekły, lecz zarazem 108 5| ożywił się. Spojrzał na mnie z pewnym zdziwieniem.~- 109 5| mówił, podchodząc do mnie i dotykając palcem ubrania. - 110 5| wystraszonym głosem, - pan mnie gubi. Czy pan wie, kto tam 111 5| siedzi od dawna i nie pilnuje mnie i moich gości?~Przestrach 112 5| który z rozpaczą patrzał na mnie, zrezygnowany i bezradny, 113 5| takim wypadku powie, że mnie pan nie zna, że zaszedłem 114 5| że ten pan - wskazał na mnie - przywiezie bibułę.~- Nic 115 5| teraz pytanie, z którym mnie spotkał gospodarz oraz jego 116 5| szklankę herbaty? - zwrócił do mnie uprzejmie.~Wypiłem czym 117 5| Pacewicz. Jakim prawem pan mnie napastujesz po nocy? - rzuca 118 5| piętr, wyglądy facetów, mnie opisywanych" - oto moje 119 5| córka wcale nie była dla mnie tym magnesem przyciągającym.~ 120 5| akcentem. - Bibuła? Dawajcie mnie, już ja się nią zaopiekuję. 121 5| ja się nią zaopiekuję. U mnie w Wilnie spokojnie, niech 122 5| mówił mi ów towarzysz - mnie do Wilna dla zrobienia porządku 123 5| dorożki i kazał jechać. Mnie zaś rzucił krótkie słowo: " 124 5| godzinie. Kolega przywitał mnie serdecznie, lecz od razu 125 5| zdawało, że wszyscy patrzą na mnie. A tu, jak na złość, gdy 126 5| pańskie nie było przeze mnie związywano wobec kogokolwiek 127 5| z nienawiścią patrzył na mnie. Wreszcie po chwili namysłu 128 5| swoje rzeczy! - rzeki do mnie ostro.~Zmusiłam go posłać 129 5| gospodarzem, trzymającym mnie, jak w kleszczach, za ramię.~ 130 5| niewielką ilością bibuły. Jak mnie zapewniano ze strony ludzi, 131 5| guldenów czyli 1500 koron). Jak mnie zapewniano, połowa tej sumy 132 6| relacji, otrzymanych przeze mnie co do Rosji i Ukrainy, i 133 6| ludziom. W pamięci zostało u mnie parę scen, świadczących 134 6| śniadanie. Oboje spostrzegli mnie przed oknem i wyraz twarzy 135 6| położyć koło okna, wpadł na mnie pies, ujadając wściekle. 136 6| ktoś psa, ktoś stojący ode mnie bardzo blisko.~Zrozumiałem, 137 6| celu. I wiesz - dodał - co mnie męczy? Drukowanie takich 138 6| wydawcom za gazetkę płaci.~A mnie wstyd, żem już trzy numery 139 6| kto gazetę roznosi, łaje mnie. "Łajdak, - mówi - gazetę 140 6| który w owe czasy był dla mnie ciekawym okazem, swym zewnętrznym 141 6| wzmiankę o mieście, które mnie tak żywo obchodziło - zawsze 142 6| widocznie oczekują oni ode mnie czegoś innego. Spróbowałem 143 6| przywiezionych. Ba, wymagano ode mnie, bym przywiózł inne broszury 144 6| ta nieoczekiwana przeze mnie znajomość z naszą literaturą 145 6| kryminał sprowadził go do mnie. Okazało się jednak, że 146 6| nie wie, - nachylił się ku mnie prystaw. - Rewolucja, panie, 147 6| spokojny - odpowiedziałem, - u mnie pracują ludzie sześć godzin.~- 148 6| jestem położeniu, papier do mnie przyszedł z samego Petersburga, 149 6| wizycie prystawa przyszła do mnie deputacja robotników z żądaniem,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL