Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
znoszona 1
znoszono 1
znów 32
znowu 281
znudzenia 4
znudzenie 1
znudzeniem 1
Frequency    [«  »]
290 tu
288 byl
282 kiedy
281 znowu
275 nim
273 które
265 jest
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

znowu

    Tom, Rozdzial
1 1, I | znieruchomiała, uśmiechnęła się znowu.~- Co tam! Niech ciocia 2 1, I | jak wprzódy. Stara mówiła znowu:~- Ot, jak było. Z kościoła 3 1, I | Zdyszała się, stanęła znowu i zaczęła kaszlać. Kaszel 4 1, I | zwracała nań uwagi i zaraz idąc znowu opowiadała dalej: ~- Cholera 5 1, I | siedziałam... Uf! nie mogę... ~Znowu zabrakło jej oddechu, chrząkała, 6 1, I | Sapała, chrząkała, kaszlała znowu głośno, jak z beczki. Justyna 7 1, I | się, lecz wnet spoważniała znowu.~- Wujenka jest naprawdę 8 1, I | idącymi kobietami zaturkotały znowu koła, tylko nieco inaczej 9 1, I | tyle dziewcząt? - zawołała znowu stara panna.~- Po drodze 10 1, I | włożył na głowę czapkę, twarz znowu ku drodze zwrócił i poruszywszy 11 1, I | pochylił.~Dwie kobiety iść znowu zaczęły, Marta mówiła:~- 12 1, II | tegorocznych urodzajów - rozpoczął znowu Kirło - obiecujące , bardzo 13 1, II | Jak pan myśli? - zaczął znowu - czy w teraźniejszych czasach 14 1, II | tam, z gośćmi i żoną... Znowu gniewał się, że pani i Justynka 15 1, II | żelaznymi wszystko być może... Znowu stanęła twarzą ku oknu, 16 1, II | drżał, usta zbladły i z oczu znowu trysnęły płomienie. Powoli 17 1, II | dostrzegalną ironią odparł gość.~Znowu drzwi od salonu otworzyły 18 1, II | tam takiego było?~Kirło znowu filuternym stał się.~- Pamiętasz 19 1, II | ojciec uczuł...~Umilkła znowu, zawiesiła ręcznik obok 20 1, II | delikatnie i powoli instrument znowu na uprzednim miejscu złożyła.~- 21 1, II | wyjdę - rzekła - ojciec znowu grać zacznie...~- A może... - 22 1, II | przeciwległe wybrzeże stanął i znowu w tym samym kierunku spojrzał; 23 1, II | światłością słoneczną stanęły znowu, nie zmącone, od samego 24 1, III| czerwone maki. ßrat Anzelma znowu, Jerzy, przyjaźnią bardzo 25 1, III| obłokach. Ale spostrzegł znowu, że nic wcale przyjemnego 26 1, III| tym spokój...~- A cóż cię znowu tak bardzo niepokoić może?- 27 1, III| opowiadam i zawsze pytasz znowu...~- Tak niezdolną jestem 28 1, III| irytacji w głosie zaczął znowu Benedykt - rzeczy te 29 1, III| odparła.~Popatrzał na nią znowu, wzruszył ramionami i pochylił 30 1, III| nazwał siebie Anzelmem, znowu na Korczyńskiego popatrzał 31 1, III| Korczyńskiego od dnia, w którym znowu stoczył on z żoną krótką, 32 1, III| sprawiało ci to kłopot, a ja znowu odmawiałam sobie wielu rzeczy, 33 1, III| zadość nie mógł... Ale on znowu tylko ukłonił się jej bardzo 34 1, IV | szafirowe oczy do niego znowu szczebiotać zaczęła. ~Tak 35 1, IV | czasu i miejsca, nastąpiło znowu kilka par świetnych. Różyc 36 1, IV | tobie... te... a i Zygmuś znowu dojeżdżać zaczyna... dawne 37 1, IV | pochyleniem głowy, którą wnet znowu wysoko podniosła, podziękowała 38 1, IV | przysiadła, po czym wnet znowu pochwyciła jego ramię, jakby 39 1, IV | lepsze czasy i zapragnęła znowu być choć przez dzień jeden 40 1, IV | w świecie kobiety. Różyc znowu najdłużej mieszkał w Wiedniu, 41 1, IV | przerwy te nie zważał i mówił znowu:~- Mnie to, widzi pan, niezmiernie 42 1, IV | oburzył się chłopak i znowu zwrócił się do Różyca. - 43 1, IV | już znudzeniem przerwał znowu Zygmunt - idee czasu 44 1, IV | niespokojnych poruszeń i znowu oczy na syna podniosła, 45 1, IV | późno. Kirłowa zmieszała się znowu, zgrabną swą kibić pochyliła 46 1, IV | droga kuzynko - szepnął znowu - żebyś wiedziała, jak ona 47 1, V | zieloną miedzą ukazywała się znowu wabiąc i wiodąc - nie wiedzieć 48 1, V | co, gagatku? jedź sobie znowu za granicę i ucz się malować... 49 1, V | Teraz człowiek ten chce znowu w tej pustce rozpalić płomię, 50 1, V | zapomniała, a teraz... czyż znowu... czyż znowu? Sto głosów 51 1, V | teraz... czyż znowu... czyż znowu? Sto głosów zdawało się 52 1, V | puszystą zieloność grochu znowu w owsie przepadała.~Od jednego 53 1, V | wolniej!~Pług posunął się znowu, tylko daleko powolniej 54 1, V | powolniej niż wprzódy i znowu lemiesz głęboko rył się 55 1, V | raźnie, w górę spojrzał i znowu w uśmiechu, ale tym razem 56 1, V | już dawno wiem - ciszej znowu odpowiedział - że panience 57 1, V | niego ciekawie i przyjaźnie. Znowu okrągłe i rumiane jego policzki 58 1, V | śpiewanie i swoją wolność ma!~Znowu, pomimo woli może, podniósł 59 1, V | nakrzywdzili...~Machnął ręką i znowu brwi trochę zmarszczył, 60 1, V | Justyna.~On zmieszał się znowu, odwrócił twarz, chrząknął 61 1, V | dopowiadając; zmieszał się znowu, chrząknął i prędko zagadał:~- 62 1, V | dudka z czubka! - sarknął znowu kosarz.~- W ojca wrodził 63 1, V | baraniej czapki, lecz wnet znowu włożył na głowę.~- Jestem 64 1, V | linię surową. Jednak dwornym znowu gestem wskazał ławkę mówiąc:~- 65 1, V | ubogą chatę nawiedził...~Znowu uchylił czapki.~- A jakże 66 1, V | zwracając się do Justyny znowu trochę czapki uchylił:~- 67 1, V | ruchem podniósł się z ławki i znowu czapki nieco uchylił.~- 68 1, V | mrozami, kiedy Jan wybiegł znowu z dziedzińca i o kilka kroków 69 1, V | zawołał.~Ale chłopak wahał się znowu, to ku dziedzińcowi, to 70 1, V | jego wesołość. Pochylił znowu głowę, przygarbił się i 71 1, V | spuściła oczy. Było w nim znowu coś niechętnego i trochę 72 1, V | wpadła. W minutę wybiegła znowu, ale już w trzewikach i 73 1, V | okolicy żyła.~Siedzieli znowu na ławce, pod ścianą domu, 74 1, V | się Marta.~Uśmiechnął się znowu i głową pokiwał.~- A lękała 75 1, V | całe gardło zaśmiała się znowu dziewczyna.~I wszyscy śmiać 76 1, V | plecy wnet przygarbiły się znowu. Fabian obie dłonie na kłębach 77 1, V | Fabian przyśpieszył kroku i znowu najgroźniejszym swym głosem 78 1, V | zawołała, a raczej zaśpiewała znowu matka.~- Zaraz! - odkrzyknął 79 1, V | napije...~W ogrodzie Anzelma znowu zapanowała cisza. Jan nieśmiało 80 1, V | Co ona tam będzie robić? Znowu sztywnie siedzieć obok wystrojonej 81 1, V | szczebiocącej narzeczonej hrabiego, znowu patrzeć na poniewierkę siwych 82 1, V | poniewierkę siwych włosów ojca, znowu spotykać podejrzliwe spojrzenie 83 1, V | oszklone oczy Klotyldy, znowu przy każdym zbliżeniu tego 84 1, VI | gęstej zieleni wypływały znowu, przed myśl i wyobraźnię 85 1, VI | a ten idzie i idzie... Znowu narazi się na kiepkowanie 86 1, VI | zawsze uwierzy... Dziaduniu - znowu nad starcem schylając się 87 1, VI | odpowiedział Anzelm.~Ona dygnęła znowu. ~- O subiekcję bynajmniej... 88 1, VI | przynależał - wzbił się znowu nad wszystkie inne i popędliwie 89 1, VI | przed grobowcem, ale wnet znowu głowę nakrył i w milczeniu, 90 1, VI | podstawie grobowca i wszystko tu znowu będzie tak samo, jak było 91 1, VI | przyczyny?~Po chwili jednak znowu podniósł oczy i dłużej popatrzał 92 1, VI | Podtenczas - zaczął znowu - nie było na tym miejscu 93 1, VI | kamieniu siedzący ozwał się znowu:~- Taka jest historia fundatorów 94 1, VI | Widać było, że zgarbił się znowu i że głowa jego z wielką 95 2, I | czy napomnienia, o które znowu ona wcale nie dba. Wtem 96 2, I | a tasiemki jej trzewików znowu rozwiązane i wijące się 97 2, I | z gniewem i krzykiem, to znowu tonem upominania przekonywania; 98 2, I | temu zajeżdżali, przybyli znowu i życzą sobie zobaczyć wełnę. 99 2, I | kwadrans, potem ukazała się znowu na dziedzińcu. Wiatr zadął 100 2, I | domowi idąca uśmiechnęła się znowu, ale wnet do towarzyszy 101 2, I | przestąpiła próg pokoju, rumieniec znowu zalał jej twarz i czoło. 102 2, I | jej tołubku znalazła się znowu Bronia, ta czarna, rozczochrana 103 2, I | policzki je ucałowawszy zwolna znowu na ziemi postawił. Podniesienie 104 2, I | Kirłowa, uradowana i ujęta, znowu po brzegi włosów zarumieniona, 105 2, I | przybyły.~Zarumieniła się znowu trochę, ale wnet od siebie 106 2, I | Zamyślili się oboje. Kobieta znowu roztargnioną stawać się 107 2, I | wprawdzie krewni, ale znowu ta edukacja nie jest tak 108 2, I | razy zdjął swe binokle i znowu nimi oczy zasłonił. Znowu 109 2, I | znowu nimi oczy zasłonił. Znowu też machinalnie zaczął jeść 110 2, I | przed chwilą mówił, zaczęła znowu.~Ale przerwało jej otworzenie 111 2, I | musiałam. Lękam się, aby znowu nie było to coś złego, i 112 2, I | to nie może, co?~Próbował znowu żartować, ale było coś rozpaczliwego 113 2, I | uderzając zawołała i z wesołym znowu spojrzeniem dodała: - Ce 114 2, I | sama do ciebie przyjadę i znowu o tym pomówimy. I jeszcze 115 2, II | smutnym być nie musiało, bo znowu zwracając się ku domowi 116 2, II | krztusząc się jeszcze wymówiła znowu:~- Justyna!~- Co, ciotko?~ 117 2, II | tymczasem, póki Pan Bóg znowu jakiego panicza nie ześle, 118 2, II | chorowali, a ona doglądała ich znowu, leczyła, ůrżąc o nich tak, 119 2, II | kochać jej nie umie. A potem znowu ten Egipt!... Słowem, dawno 120 2, II | nadzwyczajnej słabości osunęła się znowu na pościel i ledwie dosłyszalnym 121 2, II | wdzięczny jestem - przerwał znowu Benedykt; a głos jego był 122 2, II | co wprzódy głosem zaczął znowu:~- Nie podobna, kochany 123 2, II | Darzecki - tak, kto wie...~Znowu w rozmowie dwu mężczyzn 124 2, II | rozmawiać nie przeszkadzaj!~Znowu z tym samym połączeniem 125 2, II | frunęły w inną stronę salonu i znowu Witold, którego oczy iskrzyły 126 2, II | umeblować swoje pokoiki.., ja znowu popełniłem szaleństwo, tak, 127 2, II | w tym słuszność, ale znowu względy, które...~Umilkł 128 2, II | Kiedyż bo - zarzucił znowu Benedykt - on podobno i 129 2, II | otworzyły się i zamknęły znowu. Głębsze jakieś uczucie 130 2, II | po czole, a wzrokiem już znowu nie rozgniewanym, lecz rozżalonym 131 2, II | tej samej chwili, innym znowu uczuciem zdjęty, rzucił 132 2, II | się rycerskość. Ofuknięty znowu, zbladł jeszcze więcej niż 133 2, II | gapiowatym śmiechem zaszeptał znowu:~- A jakże! czy ja wiem? 134 2, II | Witold i widać było, że go znowu coś w serce ukłuło. Ale 135 2, II | łyżek rosołu uczuła się znowu tak cierpiącą i smutną, 136 2, II | Rumieńce powoli opływały znowu śniadawe jej policzki, oczy 137 2, II | zerwać się chciała, ale wnet znowu usiadła. Zamyślenie jej, 138 2, II | żadnej sympatii!...~Zaczęła znowu płakać i śród łkań mówiła 139 2, II | uspokojeniu się jęknęła znowu:~- Ja tak kocham, tak 140 2, II | tej mikstury, bo jeszcze znowu duszenie schwyci... A ja 141 2, II | Jednak ku drzwiom idąc znowu oburkliwie i z ironią rzuciła:~- 142 2, II | zesztywniałymi rysami wydawała się znowu daleko starszą, niż była. 143 2, II | przebaczenia, może zapragniesz, aby znowu, jak dawniej, oczy nasze 144 2, II | Przerzuciła kilka kartek i czytała znowu:~Aimer c'est douter d'un 145 2, III| wyciągnął się i począł znowu snopy wiązać.~Dalej, co 146 2, III| kilku minutami przerwała znowu pracę swoją i stojąc przed 147 2, III| zrobi jak ja...~Zgięła się znowu ku ziemi i stara, gadatliwa 148 2, III| ku-kaw-ka! - z ironią zaśpiewała znowu Fabianowa.~W tej chwili 149 2, III| Po chwilowych rozmowach znowu na łanie zapanowała praca 150 2, III| rozciągniętym powróśle złożywszy, znowu ku ziemi przypadały. Czasem 151 2, III| powstania. Usiadła jednak znowu i zmieszane, niespokojne 152 2, III| białe czoło wystąpiła mu znowu gruba, poprzeczna fałda. 153 2, III| ale wyraźnie i rozgłośnie znowu na łan zleciały i po nim 154 2, III| paluszek swój nie dmucha, kiedy znowu do roboty bierze się! Owszem! 155 2, III| zagony jeszcze przeskoczywszy znowu obejrzał się i krzyknął:~- 156 2, III| się i krzyknął:~- Harbuzy!~Znowu poskoczył naprzód i raz 157 2, III| złoty tuman pyłu owinął znowu długi szereg domostw i ogrodów, 158 2, III| zaniemeńskiemu borowi, a potem znowu w twarzy Witolda utkwiły.~- 159 2, III| płonąć w powietrzu, wejdą znowu w żywych, młodych, silnych, 160 2, III| się Anzelm i cofnął się znowu trochę.~- Ej, nie! - ze 161 2, III| na chudych policzkach i znowu trwożnym ruchem owijając 162 2, III| Anzelm, a potem książki znowu na stole złożył.~- Wszystko 163 2, III| mogło i po chwili ciekawie znowu przypatrywał się wnętrzu 164 2, IV | Justyna.~Uśmiechnął się znowu i ręką skinął.~- Co pani 165 2, IV | dopiero powoli wzbijał się znowu w wysoką, ciemną ścianę. 166 2, IV | kilkadziesiąt kroków naprzód; Jan znowu twarzą zwrócił się ku pagórkowi 167 2, IV | wcisnęła się do chaty. Mnie znowu trząść zaczęło, kiedy na 168 2, IV | odrodzonym morzem wypływając znowu na przezroczyste przestrzenie 169 2, IV | Czterdziestu - odpowiedział, głowę znowu odkrył i kroku przyśpieszył.~ 170 2, IV | widywał to w kościele, to znowu kiedy z panną Martą albo 171 2, IV | deszczową mgłą. Justyna znowu od głowy do stóp zadrżała.~- 172 2, IV | wyciągnął, cofnął , wyciągnął znowu i lękliwie dotknął ich miękkiej, 173 2, IV | widać, potem pokażą się znowu, przelecą i polecą Bóg wie 174 2, V | wnet zagadała.~- Panienka znowu do nas przyszła! Bardzo 175 2, V | maleńki, ale milusieńki...~Znowu rozrzewniła się, łzy 176 2, V | podługowata izdebka, z jednym znowu, wysoko usłanym łóżkiem. 177 2, V | osiedlenie - żartobliwie znowu zauważył. - Bo mnie się 178 2, V | powiedział, a Anzelm zażartował znowu:~- Nie dbaj, że pszczoła 179 2, V | sekundach dopiero lub po minucie znowu je delikatnie ujmowali i 180 2, V | a ń b i e pogrążył...~- Znowu dziadunia Pacenką nastraszyli? - 181 2, V | denerwuje się, nie płacze, bo znowu atak być może... Moja najmilsza 182 2, V | łowią.~- A! - rzekł krótko i znowu pochylił się nad rachunkową 183 2, V | Jednak gdy odeszła, podniósł znowu głowę, odrzucił pióro i 184 2, V | się, zakaszlała i zaraz znowu mówić zaczęła. Oprócz zwyczajnej 185 2, V | sufit wlepionymi nieruchomo znowu leżała Justyna z warkoczem 186 2, V | pożar zgasł, na zgliszczach znowu pokazały się góry i doliny 187 2, V | jej odpodziała, zapytywała znowu:~- Wspomina? jak wspomina?~ 188 2, V | milczały. Potem słychać było znowu szept pytający:~- Wspomina? 189 2, V | chcesz?~Podniosła powieki i znowu ze zwykłą swą porywczością 190 2, V | Wymówiwszy to zamknęła znowu powieki i znowu powoli wyrazem 191 2, V | zamknęła znowu powieki i znowu powoli wyrazem ukojenia 192 2, V | potem powtórzyło się dalej i znowu dalej, coraz dalej, a zarazem 193 2, V | czy śniła? Wydało się jej znowu, że zmrok panował na świecie, 194 3, I | straconym dlań zostało. Znowu więc pracowała nad sobą, 195 3, I | najgłębsze instynkty, i znowu - nie mogła.~Na szczęście 196 3, I | zajmowały. Teraz szedł tam znowu w wykwintnym letnim ubraniu, 197 3, I | po własnej postaci. Utył znowu! Rzecz dziwna od czego on 198 3, I | zza nich wyglądała i wnet znowu cofała się piękna kobieca 199 3, I | przeszkadzasz mi trochę...~Znowu onieśmielona zaczęła:~- 200 3, I | na przechadzkę pójdziemy, znowu razem... la, la, la, la, 201 3, I | Zygmunt.~- Dokąd? - zapytała znowu i ramionami objąć go próbowała, 202 3, I | ekstensywnego na intensywne...~Znowu zamknął jej usta, tak że 203 3, I | zapomniał. Teraz jednak... znowu... Co to wszystko znaczyło?~ 204 3, I | blada i spłakana, ale już znowu uśmiechająca się do życia, 205 3, II | głośniej niż przedtem przemówił znowu Witold i wyprostował się 206 3, II | pochylił się i na żniwiarkę, to znowu na mówiącego spoglądać zaczął 207 3, II | zaczął Witold.~Ale Benedykt znowu jak wryty stanął...~- Cicho! - 208 3, II | półmiska nabierając mówił znowu:~- Poczciwy ten Teofilek! 209 3, II | przynosiła dużo, a choć upadła, znowu powstać może i dużo przynosić. 210 3, II | cóż ja jej złego zrobiłem? Znowu zachoruje czy co?~Ale w 211 3, II | pójdziesz?~Zaśmiała się znowu.~- Masz taki sposób pytania, 212 3, II | podskoczyła, brata wpół objęła i znowu żałosnym głosem prosić zaczęła:~- 213 3, II | koniec. Elżusia zachichotała znowu, zarumieniła się, oczy na 214 3, II | ścianą domu z ławy powstali znowu dwaj ludzie, z których jeden 215 3, II | skrzypią!~Starzyński śmiał się znowu tak, mu łzy do oczu nabiegały. 216 3, II | jeszcze nie zebrał.~Witold znowu figlarnie na ucho kuzynce 217 3, II | jej przecięła. Spłonęła znowu i parę minut na sapieżankę 218 3, II | cichszą czyniąc. Na koniec, znowu Leoni pierożki z czernicami 219 3, II | przelękniona, zasmucona, znowu sztywna, schodziła na dół 220 3, II | zapytując:~- Co się stało? Znowu zachorowała? Czy po doktora 221 3, II | Pozwól mi, ojcze, milczeć!~- Znowu! - krzyknął Benedykt i twarz 222 3, II | Powściągając się widocznie znowu zapytał:~- A ty sama tego 223 3, II | czy to moja dusza?~Potem znowu ramiona u piersi krzyżując 224 3, II | umilkła, potem ozwała się znowu i znowu umilkła, brzmieć 225 3, II | potem ozwała się znowu i znowu umilkła, brzmieć zaczęła 226 3, II | przymileniem i, schyliwszy się znowu, piękną białą rękę na czarnej 227 3, II | wdzięcznym...~Tu pochylony znowu ustami dotknął jej kolan.~- 228 3, II | się przez chwilę, patem znowu przed matką siadając znowu 229 3, II | znowu przed matką siadając znowu pochylił się ku jej kolanom 230 3, II | jej wziął w swoje dłonie. Znowu też pieszczotliwie, z wdziękiem, 231 3, II | ramionami przechadzkę po pokoju znowu rozpoczynając odpowiedział:~- 232 3, II | burza uczuć, i podniosła się znowu wtedy dopiero, gdy Zygmunt 233 3, II | Andrzejowa głowę podniosła znowu i głosem, w którym brzmiała 234 3, II | Mogiła! - sarknął - znowu mogiła! Już druga dziś osoba 235 3, III| III~Dzień był znowu świąteczny i pogodny, ale 236 3, III| ledwie zabawił, po czym znowu na ganek wpadając gromko 237 3, III| podjedli, pierwszy drużbant znowu, niezadowolony widocznie 238 3, III| głową trzęsła, na koniec znowu ścisnąwszy się z braćmi 239 3, III| obu dłoniach zatrzymał. Znowu milcząc na siebie patrzali; 240 3, III| papirosa zapaliła...~Na to znowu podniósł się i zagrzmiał 241 3, III| wszystko się skończy, a oni znowu we dwóch na Niemen pójdą. 242 3, III| książce czytam...~Zaczął jej znowu coś z cicha mówić, a oczami 243 3, III| ukradną!~I ogromny Domunt, znowu z malutką Siemaszczanką, 244 3, III| Panno Mario!~I mnóstwo znowu imion i nazwisk leciało 245 3, III| minutach ona przemówiła znowu:~- A pan Anzelm pamięta, 246 3, III| drugi.~Głosy zmieszały się znowu, zawrzały.~- Złymi słowami 247 3, III| ludzkiego!~Fabiana głos znowu przeniósł i przetrwał inne.~- 248 3, III| już pot z twarzy ocierał. Znowu w ten sam cienki i żałośliwy 249 3, III| upadli, obudziły w nich znowu ambicję i wiarę w siebie.~- 250 3, IV | się w nim na chwilę i wnet znowu mieszała się z ciemnością 251 3, IV | dalej, ale po kwadransie znowu czytanie przerwać musiała. 252 3, IV | dąbrowa, wojacy jechali...~Znowu chodzić zaczął. O, jak to 253 3, IV | gorące serce...~Stanął znowu.~Nie było, nie było,~Matko, 254 3, IV | zimno... Bo po cóż? Dziś znowu list od Dominika otrzymał 255 3, IV | nie istnieje. Jednak dziś znowu się przekonał, że tak nie 256 3, IV | się, żółcią pluł, a teraz znowu ten list przeklęty spod 257 3, IV | wabiące odepchnąwszy wziął znowu krzyż swój na barki i - 258 3, IV | wysmukły, młody człowiek. Znowu on! tylko dorosły teraz 259 3, IV | powieki na nie opuszczał, to znowu podnosił je i namiętne płomienie 260 3, IV | wzrok ku ziemi spuścił i znowu milcząc, coraz pilniej, 261 3, IV | prawda? Przebaczysz? i znowu tak samo kochać mię będziesz 262 3, IV | niezmożoną siłą pociągnęły znowu wzrok Benedykta ku szeroko 263 3, IV | głową podniesioną zaczął znowu:~- Słuchaj! Korczyńskim 264 3, IV | jąkał.~Ale powracająca fala znowu go błękitem i ogniem oblała:~- 265 3, IV | zmieszał się, posmutniał znowu.~- Jednak, mój ojcze - zaczął - 266 3, IV | raz po długim milczeniu znowu zawziętą sprzeczkę o nie 267 3, IV | dał spokój... tu nagle znowu zaczyna swoje...~I ty taki...~ 268 3, IV | chwilowym milczeniu zaczął znowu:~- Korczyńskich krew! Dziad 269 3, IV | będę!~Mężczyźni huknęli znowu samą co pierwej rozkazującą 270 3, IV | spoglądając.~Po czym nagle huknęli znowu:~Siadaj, siadaj, moje kochanie,~ 271 3, IV | pilnować muszę, bo niedomaga.~I znowu roztargnionym wzrokiem pomiędzy 272 3, IV | ujrzanym zostanę?~Dygnęła znowu.~- Owszem. Dziadunio bardzo 273 3, IV | zdrowie i powodzenie...~Znowu trochę połyskliwego puchu 274 3, IV | Spojrzeli na siebie i wnet znowu utopili wzrok w rozwartej 275 3, IV | nutę:~- La, la, la, la, la!~Znowu jednak nie było to tym, 276 3, V | Kirłowa po chwilowym milczeniu znowu na odwagę się zebrawszy 277 3, V | siostrzenicę popatrzał i znowu zapytał:~- Jakimże wypadkiem 278 3, V | ha? Naprawdę kochasz go?~Znowu jakby elektryczna iskra 279 3, V | drzwi od buduaru pani Emilii znowu powtórzył:~- Teoś harbuza 280 3, V | co o nich wiesz!~Martę znowu wezwanie to uszczęśliwiło, 281 3, V | wezwanie to uszczęśliwiło, bo znowu przekonywało , że na coś


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL