| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] triumfujaco 3 triumfujacym 2 trocha 7 troche 247 trochu 1 trójce 1 troje 8 | Frequency [« »] 261 który 258 tam 256 pani 247 troche 246 byla 246 ten 242 ona | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances troche |
Tom, Rozdzial
1 1, I | spokojnym wzbijały się proste i trochę tylko skłębione nici dymów; 2 1, I | przerzynały drogi białe i trochę zieleniejące od z rzadka 3 1, I | pleców i karku objawiające trochę znużenia i starości, gdyby 4 1, I | wiejskiej ludności. Wyglądała trochę na jedno i na drugie. Wysoka, 5 1, I | nią przenikliwie i ciszej trochę rzekła:~- O papuńcię swego 6 1, I | robotą Pana Boga, w to ani trochę nie wierzę. Spowiadałam 7 1, I | faetonu, ale klekotliwe trochę i z lekkim skrzypieniem 8 1, I | przedtem wysoko trzymał, trochę pochylił.~Dwie kobiety iść 9 1, I | Zamyśliła się, mówiła ciszej trochę niż zwykle.~- Był, uważasz, 10 1, II | znajdująca śmiała się z cicha, trochę filuternie i zalotnie. Ale 11 1, II | gościa.~- Tereniu, daj mi trochę wody i proszek bromowy, 12 1, II | szeptał:~- Cóż? czy lepiej trochę?... dusi ciągle?... może 13 1, II | została, czynił ją obojętną i trochę rubaszną.~- Ale co się tyczy 14 1, II | ziemi kilkuset, tysiącu... trochę więcej...~Światowemu i do 15 1, II | wykwintnej polszczyzny mieszając trochę francuskich wyrazów, od 16 1, II | oczu. Teresa, zarumieniona trochę, dobrodusznie jej w twarz 17 1, II | dla zabawy pana!~Głos jej trochę drżał, usta zbladły i z 18 1, II | wielki salon siwowłosego, trochę przygarbionego i skrzypce 19 1, II | ciepłym szalem, wsuwać na ręce trochę podarte rękawiczki, zawiązywać 20 1, II | przed chwilą...~Ironiczny trochę uśmiech przebiegł mu po 21 1, II | pudle. Czyniąc to, z cicha i trochę szorstko rzekła:~- Dlaczego, 22 1, II | środku pokoju, zakłopotany trochę i z jednostajnym wciąż, 23 1, II | spoglądał.~- A może bym ja trochę jeszcze pograł?~- A obiad? - 24 1, II | trudnością, z przygarbionymi trochę plecami i pochylonym karkiem. 25 1, III| przesiadywanie na ławrach szkolnych trochę wychudzoną, więcej jeszcze 26 1, III| zawsze jeszcze ku obłokom trochę zerkając. Wynikło mu stąd 27 1, III| Emilciu - zaczął - że już trochę odpocząć muszę. Niech tam 28 1, III| ułożyła.~- Jednakże - z trochę irytacji w głosie zaczął 29 1, III| zgrabnym, ze świeżą twarzą i trochę już smutnymi, ale pełnymi 30 1, III| pragnę dokoła widzieć choć trochę poezji, piękna, artyzmu.., 31 1, III| Może i w tym jest także trochę poezji, ale ty się na takiej 32 1, III| głosie jego słychać było trochę łez i więcej powściąganego 33 1, III| Zawsze jeszcze spodziewał się trochę, że żona jego prędzej czy 34 1, III| może. Chciałaby przyozdobić trochę swoje gniazdko, to jest 35 1, III| smutnym życiu, przyniesie trochę ulgi i przyjemności...~Czy 36 1, III| zaciąwszy się w mowie i trochę jąkając się zaczynał swoje: " 37 1, IV | Korczyńskiego, przystojnego, choć trochę zbyt bladego i na wiek swój 38 1, IV | bardzo dobry... Polędwica trochę nie te... ale kurczęta i 39 1, IV | całą salę głos jej basowy i trochę ochrypły - po jakiemu to 40 1, IV | w zwykły tryb jej życia trochę ruchu i gwaru, stał się 41 1, IV | wiedeńskiej naprzód, a potem trochę w paryskiej i düsseldorfskiej . 42 1, IV | hrabia - jak to dziwnie i... trochę... ambarasująco... poznawszy 43 1, IV | widocznie zwyciężać musiały trochę nieśmiałości i zmieszania, 44 1, IV | prawdziwie młodzieńczym i trochę więcej niż wypadało podniesionym - 45 1, IV | silnym drganiem czoła i trochę przykrym śmiechem zawołał 46 1, IV | przecież głos młody także, choć trochę grubszy od jego głosu, przerwał 47 1, IV | razem przecież badawcze i trochę strwożone. Ale do ramienia 48 1, IV | policzki jego rumieniły się trochę, małe oczy błyszczały, najjowialniejszy 49 1, IV | i może skromnego stroju trochę się od niej odwracały, hrabia 50 1, IV | Spod zielonej kolumny trochę ironiczny głos Darzeckiego 51 1, IV | nieprzyzwoitego nie popełnić. Drżała trochę i śpiesznie oddychała siadając 52 1, IV | przyjaźnie, choć zawsze trochę z wysoka, oświadczała jej 53 1, IV | ukazuje się nigdzie. Ośmielona trochę, jednak przyciszonym jeszcze 54 1, IV | pani Andrzejowej wybiło się trochę niesmaku, a u boku świekry 55 1, IV | zgrabną swą kibić pochyliła w trochę niezgrabnym ukłonie i widocznie 56 1, IV | radością w ładnych, lecz już trochę zmęczonych rysach. Pochwycił 57 1, IV | ty, Widziu, zmieniłeś się trochę.., zmizerniałeś...~- Pracuję... 58 1, IV | wrażenia. Zupełnie obojętna, trochę nawet sztywna, z twarzą, 59 1, IV | swym wiecznie jowialnym, a trochę złośliwym uśmiechem na twarzy 60 1, IV | stronę.~W salonie zrobiło się trochę chaosu; ktoś zaproponował 61 1, IV | się tej scenie, ironicznie trochę zauważył:~- Ależ twoja żona, 62 1, IV | ofiarować możesz!~Chwiejnym trochę, ale śpiesznym krokiem, 63 1, IV | jej czoła przerzedziły się trochę, a wzrok ognisty i chmurny 64 1, IV | rękę, po której ściekało trochę konfiturowego soku, i ruchem 65 1, V | Pan Jan Bohatyrowicz? - trochę nieśmiało zapytała.~Odkryte 66 1, V | niechęć, głowę podniósł trochę butnie, brwi zmarszczył, 67 1, V | spojrzenie, w którym błysnęło trochę niedowierzania i obawy. 68 1, V | Machnął ręką i znowu brwi trochę zmarszczył, ale zaraz z 69 1, V | tak pomału idzie!~Uchylił trochę czapki.~- A panna Jadwiga 70 1, V | zmącił się i zniknął, głowę trochę pochyliła i wymówiła prędko:~- 71 1, V | swoich śmieciach puszył się trochę i dumniał, grzeczną przy 72 1, V | piłowania drzewa i żółciało trochę rozsypanej słomy. Stodoła 73 1, V | podobna, stała w nieśmiałej trochę postawie, a szare jej oczy 74 1, V | zamyślona, z cerą od słońca trochę zaróżowioną, z zapadłymi 75 1, V | pracuje - wtrąciła Justyna.~Trochę urągliwy uśmiech po ustach 76 1, V | zwracając się do Justyny znowu trochę czapki uchylił:~- Bardzo 77 1, V | znowu coś niechętnego i trochę urągliwego, kiedy słowa 78 1, V | i wątła, przechylała się trochę na bok pod tym ciężarem 79 1, V | pełne wisien, i usunęła się trochę pomiędzy wysokie malwy. 80 1, V | wymowie, a oczki jego drwiąco trochę świeciły. - Dawne to już 81 1, V | zapytał Anzelm, ale żywszym trochę ruchem czapkę poprawił.~- 82 1, V | Ale Anzelm wyprostował się trochę, baranią czapkę bladą swą 83 1, VI | wysokości swej głowy i drżącym trochę, ale podniesionym głosem 84 1, VI | równinę. Trzeba było tylko trochę wzrok podnieść, aby zobaczyć 85 1, VI | które walor mają...~Głośniej trochę i żywiej niż wprzódy mówił 86 2, I | wszystkiemu; czy zaleniła się trochę, czy też jej tak jakoś pomieszało 87 2, I | twarzą w ogniu, z drżącymi trochę rękami i ustami. Widać było 88 2, I | galonem oszytą czapkę i trochę hardą, a trochę drwiącą 89 2, I | czapkę i trochę hardą, a trochę drwiącą twarz młodego lokaja. 90 2, I | wełną przylgnęło do niej trochę białawego pyłu, a przy zakręcaniu 91 2, I | przysiadła na ziemi i drżącymi trochę rękami rozwiązywała sznurek, 92 2, I | przecież, z początku swobodny i trochę rubaszny, topniał w żalu, 93 2, I | wiesz! co słychać? Może choć trochę starasz się przezwyciężać?...~ 94 2, I | nieopisana apatia, mam się trochę lepiej, bo znalazłem coś, 95 2, I | mię w ostatnich czasach trochę podniecać zaczęło. Majątków 96 2, I | Urwała i zmieszała się trochę, bo uczuła nagle, że w mowę 97 2, I | przybyły.~Zarumieniła się znowu trochę, ale wnet od siebie myśl 98 2, I | pija. Popatrzała na niego trochę przenikliwie, a trochę ze 99 2, I | niego trochę przenikliwie, a trochę ze zmieszaniem. Po chwili 100 2, I | spodek, na który położyła trochę konfitur, wkładając w ciemną 101 2, I | mnie samego sympatia ożywia trochę, podnieca, i doprawdy, zjawiła 102 2, I | wniebogłosy gdakały. Uspokojona trochę o syna, boć nie mógł czuć 103 2, I | jakkolwiek w zmęczonej trochę cerze jego twarzy znać było 104 2, I | prawdziwie po macierzyńsku, trochę żartobliwie, a trochę dumnie.~- 105 2, I | macierzyńsku, trochę żartobliwie, a trochę dumnie.~- Dobrze - rzekłá - 106 2, I | i myśliciela z chmurnymi trochę oczami pod dziecinnym czołem; 107 2, II | bufetową szafę oparta, wielka i trochę przygarbiona, stała Marta, 108 2, II | Już?... rozumiesz? - z trochę zjadliwym śmiechem zadziwiła 109 2, II | miasteczka, wielkie ręce jego trochę drżały. Wnet potem pobiegł 110 2, II | i zagasły, teraz nabrał trochę bystrościi blasku.~- Suknia 111 2, II | najmniejszej fatygi... Poczytaj trochę o Egipcie... tylko niegłośno 112 2, II | Mogło się zdawać, że zmalał trochę i wyszczuplał, tak nisko 113 2, II | salonie krokiem mierzonym, trochę drobniejszym, niżby z natury 114 2, II | Błyszczące obuwie gościa głośniej trochę skrzypnęło i była to jedyna 115 2, II | salony urządzać...~Panienki, trochę rozśmieszone a trochę zagniewane, 116 2, II | Panienki, trochę rozśmieszone a trochę zagniewane, frunęły ku tej 117 2, II | do-brze. Jednak równowaga ich trochę w ostatnich czasach zachwianą 118 2, II | czasach zachwianą została... trochę...~W na wpół spuszczonych 119 2, II | potrzebowaliśmy dom nasz powiększyć i trochę przyozdobić... żonie mojej 120 2, II | moje dorosły, wydawałem trochę za wiele, tak, za wie-le, 121 2, II | wie-le, i dlatego równowaga trochę się zachwiała...~Wzburzeniu, 122 2, II | pierś jego podnosiło, folgi trochę dając, z całych sił przecież 123 2, II | blade źrenice zmąciły się trochę i zamigotały, wzniósł ku 124 2, II | twarzy, ze zmarszczonym trochę czołem ukazywała kuzynkom 125 2, II | uszczęśliwiać. Słuchał ich z trochę posępnym, a trochę żartobliwym 126 2, II | ich z trochę posępnym, a trochę żartobliwym wyrazem twarzy.~- 127 2, II | nie był łaskaw porozmawiać trochę z wujem i na ganek go przeprowadzić?~ 128 2, II | z Darzeckim obchodzę się trochę... trochę inaczej niż z 129 2, II | Darzeckim obchodzę się trochę... trochę inaczej niż z innymi, ależ 130 2, II | ukazujących się w uśmiechu trochę gapiowatym, a trochę jak 131 2, II | uśmiechu trochę gapiowatym, a trochę jak u małego dziecka niewinnym 132 2, II | delikatne, inteligentne, trochę już zmęczone rysy Witolda 133 2, II | chód jej powolnym był i trochę jeszcze osłabionym, ale 134 2, III| rozległ się głos basowy i trochę gniewny. - Stanęli na drodze 135 2, III| Ale z ruchów sprężystych i trochę nawet nerwowych, z blasku 136 2, III| na jej kłębie. Cieńszym trochę niż wprzódy głosem odkrzyknęła:~- 137 2, III| wymówił:~- Proszę!~Z pochyloną trochę głową wyciągnęła rękę i 138 2, III| dziwna! z kilku par oczu trochę złośliwe i pogardliwe wejrzenia 139 2, III| proszę mi pozwolić choć trochę... ile będę mogła...~- Owszem, 140 2, III| robienia nie pozostawało; trochę stojących jeszcze na nich 141 2, III| nerwowa, z bladawą cerą i trochę zmęczonym czołem, tę miała 142 2, III| Anzelm i cofnął się znowu trochę.~- Ej, nie! - ze spokojnym 143 2, III| na Mogiłę?~Pochylił się trochę i nieśmiało w twarz jej 144 2, IV | roślinne. Podniosła się trochę na swym siedzeniu w tym 145 2, IV | na nią długo, dziwnie, z trochę ironicznym uśmiechem w oczach.~- 146 2, IV | skinął.~- Co pani wie? - trochę porywczo rzucił.~- To prawda - 147 2, IV | jodłach, kos gwizdał donośnie, trochę dalej szczygły zanosiły 148 2, IV | jednostajnym, z twarzami trochę pochylonymi i mieniącymi 149 2, IV | nie dostąpię!~Pochylił się trochę, w twarz jej spojrzał i 150 2, IV | patrząc... ~Rzucił ręką i usta trochę wydął.~- Co tam o tym gadać! 151 2, IV | przygnębienia, bo zbladła trochę i pod muślinową suknią lekki 152 2, V | zdawały się ze złośliwą trochę ciekawością prześwidrowywać 153 2, V | oczach jęknęła Antolka.~Jan trochę jeszcze nasępiony nic już 154 2, V | białości włosów i kapoty. Trochę tylko za nim, ramieniem 155 2, V | jakby nieśmiałej radości. Z trochę jeszcze dygocącym, ale coraz 156 2, V | po wybuchnięciu śmiechem trochę zmieszany do ciemnej bokówki 157 2, V | W świetlicy zrobiło się trochę ruchu. Za Antolką wszedł 158 2, V | otulając się kapotą i trochę na synowca rozgniewany sarknął 159 2, V | tymi powitał ją gruby i trochę ochrypły głos z kąta dość 160 2, V | podobno dobry dla niej i trochę jej nawet świadczy... Widzisz, 161 2, V | jego żoną.., - głośnym i trochę świszczącym szeptem mówić 162 3, I | stawała wobec wszelkiej choć trochę suchej i twardej realności 163 3, I | usposobienie jej, skupione w sobie, trochę zimne i dumne, onieśmielało 164 3, I | pokój jego matki. W postawie trochę niedbałej, a trochę wyszukanej, 165 3, I | postawie trochę niedbałej, a trochę wyszukanej, wsparty o zrąb 166 3, I | kamaszach, spod mrużącej się trochę wzgardliwie powieki dokoła 167 3, I | fizycznego ruchu schudł był trochę. Myśląc o tym spojrzał po 168 3, I | prawie wyłącznym gatunku: trochę tylko poetów polskich, zresztą 169 3, I | poprzestawała dawniej na starych i trochę już niedołężnych sługach, 170 3, I | pracowni weszła Klotylda. Trochę jeszcze zapłakane jej oczy 171 3, I | bolesne... Ktoś jest tylko trochę kapryśny, trochę znudzony, 172 3, I | jest tylko trochę kapryśny, trochę znudzony, ale niestały nie 173 3, I | wcale na gorsze... owszem, trochę wyładniałaś jeszcze, a co 174 3, I | tylko... przeszkadzasz mi trochę...~Znowu onieśmielona zaczęła:~- 175 3, I | rogu pokoju głos kobiecy, trochę ostry i szyderski, przemówił:~- 176 3, I | kwestią czasu.~Z krzywym trochę uśmiechem Zygmunt powtórzył:~- 177 3, I | drzwiach lokaja.~Miała jeszcze trochę nadziei, że pojechał nie 178 3, II | rumieńce, a oczy jej, zazwyczaj trochę chmurne, jaśniały radością. 179 3, II | życiu wiele rzeczy marnych i trochę ważnych...~Z wesołym uśmiechem 180 3, II | obie ręce ze stwardniałymi trochę dłońmi i kilku szramami 181 3, II | ma... Dobrze, że mu dziś trochę dopomóc mogłem, bo kiedyśmy 182 3, II | pośpiechu, z jakim szedł, trochę zdyszany, zapytał:~- Co 183 3, II | ojcze! ja się na tym znam trochę... w przeszłym roku tam, 184 3, II | obchodzeniu z tą maszyną trochę trzeba ostrożności i uwagi. 185 3, II | Stryj Andrzej... - drżącymi trochę usty zaczął Witold.~Ale 186 3, II | spojrzał na syna.~- Chciałbym - trochę ciszej dokończył - chciałbym 187 3, II | czynionych, zdziwił się także i trochę ucieszył.~- Daj Boże! - 188 3, II | sobie, pomiarkował się i trochę miększym głosem dokończył:~- 189 3, II | Wstrzymał się, nie domówił, trochę ochłódł. Nagle w twarz kuzynki 190 3, II | Nagle uciszona, przygarbiona trochę, naprzeciw Justyny po drugiej 191 3, II | otwierających się drzwiach, zasapana trochę od szybkiego biegu, w swojej 192 3, II | ściany domu od starości trochę wykrzywiane, strzecha miejscami 193 3, II | od spracowania twardą. Trochę była zakłopotaną i bardzo 194 3, II | twarzą nieładną, ogorzałą, trochę głupkowatą i bardzo łagodną.~- 195 3, II | Przez parę minut panowało trochę kłopotliwe milczenie przerywane 196 3, II | chwilę.~- Widziu - niepewnym trochę głosem wymówił - mam do 197 3, II | człowieka. Milczał. Benedykt trochę podejrzliwie, a trochę wstydliwie 198 3, II | Benedykt trochę podejrzliwie, a trochę wstydliwie na niego spojrzał.~- 199 3, II | jak zawsze żurnalowy i trochę sztywny, z kapeluszem w 200 3, II | rąk jej na stół upadła. Trochę zbladła, potem zarumieniła 201 3, II | pozoru, ale ze ściągniętymi trochę brwiami i migocącym w dalekiej 202 3, II | śpiesznie i głos jego był trochę świszczący. Ona ręce z robotą 203 3, II | krzyżując z podniesioną, trochę pobladłą twarzą mówić zaczęła:~- 204 3, II | Andrzejowej na odgłos ten zadrżały trochę ręce, w których trzymała 205 3, II | twojego serca dziecinne i trochę późniejsze nawet lata spędziłem 206 3, II | rozpostarł, oczy mu się trochę szerzej niż zwykle rozwarły, 207 3, II | W głosie jej czuć było trochę drżenia, gdy odpowiedziała:~- 208 3, II | kochasz Klotyldy?~Zakłopotany trochę, przechadzkę swą przerwał, 209 3, II | Zapytań tych, wysłuchał z trochę gorzkim, a trochę lekceważącym 210 3, II | wysłuchał z trochę gorzkim, a trochę lekceważącym uśmiechem, 211 3, II | kieszeniach i podniesionymi trochę ramionami przechadzkę po 212 3, II | i on także miał w sobie trochę popędliwej krwi Korczyńskich, 213 3, III| się dało niecierpliwe i trochę niespokojne oczekiwanie. 214 3, III| basetla zagrzmiały czymś trochę do hucznego marsza, a trochę 215 3, III| trochę do hucznego marsza, a trochę do zawiesistego mazura podobnym. 216 3, III| umrze!~Tak nie po weselnemu trochę starsi w świetlicy gwarzyli, 217 3, III| liliową kokardą u szyi, trochę przygarbiona, jak ciężki 218 3, III| wesoła jak nigdy, choć trochę zmieszana, wilgotnym wzrokiem 219 3, III| wiszące latarnie rzucały tu trochę tylko mętnego światła, z 220 3, III| zaczepiły, oburkliwie i nawet trochę ironicznie odpowiadał, od 221 3, III| wszystkim prawda, ale może trochę i prawda. Jednak winnymi 222 3, IV | zagłębiony, przygarbionymi trochę plecami do poręczy jego 223 3, IV | zbliżył się do nich; za trochę światła, za to, że duszę 224 3, IV | dwudziestu kilku laty widywałem. Trochę obłąkany był, Pacenki jakiegoś, 225 3, IV | Dominika tylko nudziła trochę jego gadanina. On był z 226 3, IV | na parę godzin... byle trochę przespać się i odpocząć. 227 3, IV | sobolowych brwi i zarumienionych trochę powiek rozglądały się dokoła, 228 3, IV | zdrowie i powodzenie...~Znowu trochę połyskliwego puchu z palców 229 3, IV | ale z głową spokojnie i trochę dumnie podniesioną Jadwiga 230 3, IV | podwórko. Anzelm w skurczonej trochę postawie na jedynej schodce 231 3, IV | zatrzymał.~- Janek! poczekaj trochę! posłuchaj! Czego ty latasz 232 3, IV | westchnieniem.~- Niech pani teraz trochę z echem porozmawia! - poprosił 233 3, V | że dziecko zabawiło się trochę. U nas w Olszynce życie 234 3, V | wypowiedziała zwolna, głosem trochę od wzruszenia drżącym.~Teraz 235 3, V | poznać się z nim mogłaś?~Trochę smutny uśmiech po ustach 236 3, V | otrzymanego, zostanie mi jeszcze trochę więcej niż on... niż oni 237 3, V | moją lampkę, aby tylko im trochę widniej, jaśniej, weselej 238 3, V | duszko! siostrzyczko! ja trochę spodziewałem się tego, ale 239 3, V | spodziewałem się tego, ale tylko trochę, bo myślałem, że Buszmanka 240 3, V | swą wyrażasz?~Zmieszał się trochę, ale wzburzenie i przerażenie 241 3, V | Zygmunt wyprostował się, usta trochę otworzył, według zwyczaju, 242 3, V | i siły do pracy jeszcze trochę... Im, gołąbkom, moje ręce 243 3, V | pójdę, popracuję z nimi trochę, a potem, pewno już niedługo, 244 3, V | stosownym.~Orzelski usta trochę otworzył, zmieszał się. 245 3, V | przypomnienie ugodziło weń i trochę nim wstrząsnęło.~- Serce, 246 3, V | rzeźbionym stojąc przygarbiony trochę w długiej swej kapocie, 247 3, V | zaniemeński bór nią wskazał i trochę jąkając się odpowiedział:~-