Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tworzylo 1
tworzyly 8
twymi 1
ty 199
ty-dzien 1
tyc 2
tych 155
Frequency    [«  »]
209 nia
209 oczy
202 nawet
199 ty
190 nich
189 albo
188 tez
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

ty

    Tom, Rozdzial
1 1, I | one, ale... ukąsiły. Czy ty myślisz, że to miło być 2 1, I | zdziwieniem zauważyła Justyna.~- A ty może myślałaś, że sześćdziesiąt? - 3 1, I | towarzyszkę popatrzała.~- Ty bo, Justynko, straszną melancholiczką 4 1, I | ha? Słowo honoru! czemu ty tak nie robisz?~Justyna 5 1, I | milczała.~- No, a myślisz że ty jeszcze czasem o tym mazgaju? 6 1, I | śpiewający strofę starej pieśni:~Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz 7 1, I | pieśni:~Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,~A ja doliną;~ 8 1, I | pójdziesz górą,~A ja doliną;~Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz 9 1, I | doliną;~Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą,~A ja kaliną.~ 10 1, I | rozgłośną i smętną nutę:~Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz 11 1, I | nutę:~Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz drogą,~A ja łozami;~ 12 1, I | pójdziesz drogą,~A ja łozami;~Ty się zmyjesz wodą, ty się 13 1, I | łozami;~Ty się zmyjesz wodą, ty się zmyjesz wodą,~Ja mymi 14 1, I | oddaleniu śpiewał dalej:~Ty jesteś panną, ty jesteś 15 1, I | dalej:~Ty jesteś panną, ty jesteś panną~Przy wielkim 16 1, II | Justysiu - zaczął - żebyś ty wiedziała, jak to trudno... 17 1, II | stary.- A któż go oczyścił? Ty sama! Czyż to pięknie, aby 18 1, II | Zmienił się jej świat.~Czego ty płaczesz, czego narzekasz,~ 19 1, III| w domu, a przez ten czas ty kilka dni chorowałaś obłożnie... 20 1, III| chleb mi chodzi! Więc cóż? ty nawet bez perfum i tych 21 1, III| rączkę zaczął:~- Dlaczego ty, Emilciu, od jakiegoś czasu 22 1, III| uścisnąć cię i poweseleć... A ty tylko narzekasz albo milczysz... 23 1, III| zawołała:~- O! gdybyś się ty był tak nie zmienił, Benedykcie, 24 1, III| Ale jeżeli kto tak, jak ty, zanurzy się w samych materialnych 25 1, III| Gospodarstwem zajmuje się Marta.., ty robisz to tylko, co chcesz... 26 1, III| proza... Ja na niej, tak jak ty, poprzestawać lnie mogę... 27 1, III| Ale po cóż o tym mówić? Ty się nie zmienisz i nic się 28 1, III| także trochę poezji, ale ty się na takiej nie znasz?... 29 1, III| rzeczy. Żebym ja wiedział, że ty trzeźwo już patrzysz na 30 1, III| umieć robić i nie wiem, czy ty potrafisz, bo mnie dotąd 31 1, III| służbie dobrze stoją. Dbajże i ty o to, abyś dla urojonej 32 1, III| ani ja ciebie nie mam, ani ty mnie... Chciałbym, żebyś 33 1, III| mnie... Chciałbym, żebyś ty żył w tej samej stronie, 34 1, III| Widziu!~- Co, tatku?~- Lubisz ty te malutkie, białe motylki?~- 35 1, III| uśmiechać się zaczął.~- Oj, ty, nadziejo moja!~Chłopczyk 36 1, IV | córkę spojrzał - albo to ty na takie rzeczy uważasz? 37 1, IV | że jestem bardzo młody. Ty zresztą także młodym jesteś 38 1, IV | uśmiechem odparł Zygmunt.~- I ty o tym możesz tak lekceważąco 39 1, IV | nie byłem w domu... Jak ty od tego czasu urosłaś...~- 40 1, IV | tego czasu urosłaś...~- I ty, Widziu, zmieniłeś się trochę.., 41 1, IV | uczę się... myślę... A ty co porabiasz?~- To co i 42 1, IV | czytać umieją...~- Moja ty droga, dobra!... jak ja 43 1, IV | parafiaństwo! Lepiej byś i ty wyszedł na tym, kuzynku, 44 1, IV | zwyciężała litość...~- Biedny ty jesteś; kuzynku... a dziś 45 1, IV | przyjmie nigdy tego, co ty jej teraz ofiarować możesz!~ 46 1, IV | krzyknęła Marta - Czego ty chcesz ode mnie? - łagodniej 47 1, V | zawsze jej usta drżały.~- Ty wiesz, bracie - dokończyła - 48 1, V | jak Zygmunt, z takimi, jak ty, dziewczętami romansują 49 1, V | jeszcze Jan.~- Wiadomo! żebyś ty czego lepiej nie zrobił! 50 1, V | proszę iść...~- Wariat ty, Janek, czy co? Ze wszystkim 51 1, V | wariata oczy błyszczą... czego ty mnie tam ciągniesz?... sam 52 1, V | akcentem wołający:~- Alżunia! a ty tu czego? Czy to tobie w 53 1, VI | sypnęły się gwiazdy. ~"Kto ty, starcze? - zapytał Jana - 54 1, VI | król odwrócił się do Jana:~"Ty, starcze, wedle własnego 55 2, I | przyczyną upadku. ~-Żebyś bo ty, Broniu, choć na moment 56 2, I | nikt jej tak niedawno, jak ty, kuzynku, widzieć nie mógł. 57 2, I | że takie kryształowe, jak ty, osoby, wcale się na takich 58 2, I | słowem... ale passons, ty tego nie zrozumiesz... ta 59 2, I | się, że westchnął.~- Ale ty, kuzynie, naprawdę zajęty 60 2, I | niej wyciągnął.~- Biedna ty moja kuzyneczko - rzekł - 61 2, I | kuzyneczko - rzekł - ile ty mieć musisz pracy, trosk 62 2, I | dwie głębokie bruzdy.~- Ile ty lat masz, kuzynko? - zapytał 63 2, I | w twoim wieku i tak, jak ty, urodzone używają jeszcze 64 2, I | Moja droga - zaczął - ty kochasz tego człowieka?~ 65 2, I | dla niego odmówiłam. Czy ty, kuzynie, wyobrażasz sobie, 66 2, II | powiedziała, wybuchnęła: - Cóż ty rozumiesz? tu najmniejszej 67 2, II | gałki do gardła rzucali... A ty za raz w melancholie wpadasz... " 68 2, II | warczenie.~- Co, ciotko?~- Gdzie ty byłaś?~Młoda panna spokojnie 69 2, II | powietrzu prawie groźnie.~- Cóż ty sobie myślisz, panienko?... - 70 2, II | z cicha zaczęła. - Może ty myślisz, że jednym ludziom 71 2, II | ha? U ciebie serce, bo ty panienka, a u niego kamień, 72 2, II | korny, mówić zaczął:~- Kotku ty; mój, robaczku, złoty, miły! 73 2, II | ich rozmowy. ~- Może byś ty, Leoniu, mozaikowej posadzki 74 2, II | mię, oj jak mię bolało, że ty, mój ojcze, nadskakiwałeś 75 2, II | utkwiły w ziemi - alboż ty znasz życie i jego konieczności? 76 2, II | gniewem odrzucił:~- Głupiś! co ty tam znasz się na tym! Dlaczegóż 77 2, II | Dobrze! Dobrze! ale czegóż ty, Julek, tak szepczesz i 78 2, II | słabym zdrowiem...~- Czy ty, Tereniu, blekotu dziś najadłaś 79 2, II | światłem księżyca? Jakie ty piękne, Justyno, miałaś 80 2, III| tobie, synku, siestrę. Hoduj ty , a ona tobie do pomocy 81 2, III| sroki kraczą! Taka sama ty dobra, panieneczko, jak 82 2, III| przykład stawiałam: "Nie bądź ty taki, synku! Jadwiśki swojej 83 2, III| zagona! - krzyknął Fabian a ty w cudze garnki nie zaglądaj, 84 2, III| śmiechu tego wołał chyba ty na morzu rozum swój zostawiłeś, 85 2, III| ziarneczko mrze z upragnienia, a ty znów w tym roku sępa ludziom 86 2, III| Żwawo, dziatki, żwawo! A i ty, Janek, za ten sierp chwycić 87 2, III| upał na świecie panowały:~Ty będziesz panną, ty będziesz 88 2, III| panowały:~Ty będziesz panną, ty będziesz panną~Przy wielkim 89 2, IV | marnie - zauważył. - Może ty moja? - uśmiechnął się do 90 2, IV | O, Jezu drogi... powiedz ty jemu, że pan Andrzej tu..." 91 2, V | że bardzo maleńki...~- A ty by chciała, żeby na świecie 92 2, V | gabinetu stanęła.~- A! to ty! - wymówił takim tonem, 93 2, V | pół dnia zginęła. Gdzie ty ginęłaś? Czy znów tam?... 94 2, V | Cóż tam słychać?... ha? co ty tam robisz? o czym rozmawiasz? 95 2, V | o czym rozmawiasz? Alboż ty umiesz z nimi rozmawiać? 96 2, V | pytać się zaczęła: gdzie ty? co robisz? jak teraz wyglądasz? 97 2, V | cichutku mnie zapytała: czy ty już w nim ani troszkę zakochaną 98 2, V | przyjechała, aby wyrozumieć, co ty o tym myślisz i jak postanowisz... 99 2, V | jak w wodę wpadła. Gdzie ty przepadałaś? Pewno sama 100 2, V | zapytała:~- Ciotko, dlaczego ty żoną jego zostać nie chciałaś?~- 101 2, V | zaczęła - jego?... czyją? czy ty go naprawdę widujesz... 102 2, V | odwracając, mówić zaczęła:~- A ty chcesz wiedzieć? chcesz? 103 2, V | pięknie prosił: "Kochaj ty mnie choć troszkę i nazywaj 104 2, V | dawniej... góry i doliny! "A ty, Wasylku albo Anzelmku, 105 2, V | doliny na góry wchodzić! A ty, królewno, jeżeli z góry 106 2, V | Ciotko - szepnęła Justyna - ty chora jesteś na prawdę i 107 3, I | veux tu, chére enfant?~- Ty tam nie pojedziesz, Zygmusiu...~ 108 3, I | bardzo cierpiała.~- Jaki ty masz do stryja interes, 109 3, II | sobie to wszystko, o czym ty daleko lepiej i więcej wiesz 110 3, II | proch rozsypać się mogą, i ty widać do nich należysz!~ 111 3, II | pojeździł i już zepsuł! A czy ty wiesz, gałganie, że ta żniwiarka 112 3, II | żniwiarka więcej kosztuje, niż ty cały wart jesteś! Czy ty 113 3, II | ty cały wart jesteś! Czy ty wiesz, że ja dobrze musiałem 114 3, II | jeszcze głos podniósł.~- Czy ty myślisz - wciąż do parobka 115 3, II | Słuchaj, Maksymie, czy ty rozumiesz, jak ta żniwiarka 116 3, II | sobie roztrzaskać daje... Ty, mój ojcze, znasz z bliska 117 3, II | nam o to przecież idzie... ty nie masz może pojęcia, jak 118 3, II | przenikliwie spojrzał.~- Czy ty, Justynko, za te dziurawe 119 3, II | na nerwy chorować, moja ty... przyszła Buszmanko!...~ 120 3, II | podoba... Tobie łatwiej... ty rozumniejszy...~W godzinę 121 3, II | pofarbować... Ja do niej: "Czy ty, babo, rozum na drodze straciła?" 122 3, II | ani tędy, ani siędy... ani ty, człowiecze, na prawo nie 123 3, II | i wykaszlując:~- Kotko, ty moja... robaczku... słowiczku... 124 3, II | dziewczynie może zaszkodzić. Ty pewno i z tym się nie zgadzasz? 125 3, II | mam do ciebie prośbę!~- Ty, ojcze, do mnie? prośbę? 126 3, II | licytację... tak!~- Idź ty, Zygmusiu, na jakie pół 127 3, II | widocznie znowu zapytał:~- A ty sama tego prawa nie domyślasz 128 3, II | bardzo upokorzoną, chociaż i ty, kuzynie, i inni uczyniliście 129 3, II | życia... Nie mogę tworzyć. Ty jedna możesz mię wskrzesić 130 3, II | kuzynie? O czym mówiłeś? Ależ ty chyba sam tego nie rozumiesz! 131 3, II | trąd i plamy... Boże! i ty mi takie życie ofiarowywać 132 3, II | tak! Ale o jakiej miłości, ty, wykształcony mężczyzna 133 3, II | Ależ to być nie może, abyś ty, Justyno, tak ognista niegdyś, 134 3, II | przesądną, poziomą! Nie! ty chcesz przemocą stłumić 135 3, II | prosto w oczy zapytała:~- A ty, Zygmuncie, czy nie jesteś 136 3, II | Boże! Ale po mojej śmierci ty to uczynić jesteś gotów... 137 3, II | uczynić jesteś gotów... tak! ty to uczynisz pewno, gdy tylko 138 3, II | przyjemne... Wielki Boże! Ależ ty chyba w chwili uniesienia... 139 3, II | soki tej ziemi, z której i ty powstałeś, jej łzy i wdzięki, 140 3, II | sukni splotła.~- Nie karz ty mnie za mój błąd mimowolny... 141 3, II | szeregowcem. Widać zbłądziłam, ale ty błąd mój popraw. Pomyśl, 142 3, II | kochał ten sam lud, którym i ty otoczony jesteś, posiadał 143 3, II | pragnienia zdeptał! Andrzeju! czy ty mię słyszysz? czy ty mi 144 3, II | czy ty mię słyszysz? czy ty mi przebaczasz? Moja wina, 145 3, III| smęcić się i biedować. Bo ty, panno młoda, choć pozbywasz 146 3, III| wiek wieków, do końca. A ty, panie młody, to weź na 147 3, III| nie zapomnę o tobie, moja ty najmilsza i najlepsza. A 148 3, III| górę.~- O, Widziu, Widziu, ty mi niebo na ziemi ukazujesz 149 3, III| rzeki dochodziły słowa:~Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz 150 3, III| słowa:~Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,~A ja doliną...~ 151 3, III| uśmiechem sam nucić zaczął:~Ty rozkwitniesz różą, ty rozkwitniesz 152 3, III| zaczął:~Ty rozkwitniesz różą, ty rozkwitniesz różą,~A ja 153 3, III| dalekiej nucie zawtórzyli:~Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz 154 3, III| zawtórzyli:~Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz drogą,~A ja łozami,~ 155 3, III| pójdziesz drogą,~A ja łozami,~Ty się zmyjesz wodą, ty się 156 3, III| łozami,~Ty się zmyjesz wodą, ty się zmyjesz wodą,~Ja mymi 157 3, III| Anzelm ciągnął jeszcze:~Ty będziesz panną, ty będziesz 158 3, III| jeszcze:~Ty będziesz panną, ty będziesz panną~Przy wielkim 159 3, IV | twarzy.~"Widziu! Kochasz ty Niemen? lubisz ty te motylki? 160 3, IV | Kochasz ty Niemen? lubisz ty te motylki? lubisz ten bór 161 3, IV | przytłumionym głosem mówił:~- Ty o tym wszystkim nie wiedziałeś, 162 3, IV | jak go wspominają! Ale ty o tym nie wiedziałeś, ojcze, 163 3, IV | Benedykt sarknął:~- Cierpień! ty... ty cierpiałeś?~- Więc 164 3, IV | sarknął:~- Cierpień! ty... ty cierpiałeś?~- Więc myślisz, 165 3, IV | nadzieją? O, jej imienia, ty, ojcze, wspominać zabraniasz... 166 3, IV | Wariacie! dziecko! co ty robisz! Czemuż nie? Ty i 167 3, IV | co ty robisz! Czemuż nie? Ty i na to gotów jesteś! U 168 3, IV | w łeb sobie pakują! Ach, ty! Mądryś taki, a zielono 169 3, IV | otwarte, przerażone.~- Wiesz ty? - szeptał - wiesz? może 170 3, IV | wiem... widziałem... wszak ty zginiesz! czy słyszysz? 171 3, IV | hasło poety: "Młodości! ty nad poziomy ulatuj!", i 172 3, IV | co je napełnia, a coś i ty w równej mierze niegdyś 173 3, IV | mię nie chował. Gdyby nie ty, od kolebki pewno owinięto 174 3, IV | miał. Marzyłem nieraz, że ty mi tym wszystkim będziesz, 175 3, IV | znowu zaczyna swoje...~I ty taki...~Po chwilowym milczeniu 176 3, IV | trochę! posłuchaj! Czego ty latasz jak zwariowany i 177 3, IV | najdroższa! jedyna! czy moja ty? czy moja? moja?~- Na zawsze! - 178 3, V | uszczęśliwić potrafi. Gdybyś ty, Justynko, wiedziała, jaki 179 3, V | jednak:~- Justynko! jak to? ty taka dumna! ty, co przez 180 3, V | jak to? ty taka dumna! ty, co przez dumę nic ode mnie 181 3, V | wypadało, ubierać pragnęłam! Ty, co przez dumę najniewinniej 182 3, V | z siebie nie pozwalałaś! ty odrzucasz teraz los świetny, 183 3, V | Poczekaj! A praca! Czy ty wiesz, jaka cię praca tam 184 3, V | słuch myli, czy istotnie ty, kuzynie, ty... o zgodę 185 3, V | czy istotnie ty, kuzynie, ty... o zgodę w małżeństwie 186 3, V | powiedzieć...~- Cóż? może i ty zaręczyłaś się z jakim ładnym 187 3, V | Jak to niepotrzebna? Co ty wygadujesz? - niecierpliwić 188 3, V | postanowili,.. przez ten czas, ty, Benedykcie, ochmistrzynię 189 3, V | Marty zwrócił się.~- Co ty wygadujesz? Jakie głupstwo 190 3, V | głupstwo do głowy ci przyszło! Ty tu niepotrzebna! Boże kochany! 191 3, V | bagatela! Niepotrzebna! Ależ ty dzieci moje na rękach swych 192 3, V | wynosiłaś i wyhodowałaś! ty je jak matka i... za matkę... 193 3, V | Królu mój! - zawołała - i ty doprawdy tak myślisz, jak 194 3, V | tak myślisz, jak mówisz? ty nie z litości nad starą 195 3, V | niepotrzebny, a wszystkim obrzydły! Ty bo nie wiesz, braciszku, 196 3, V | potrzebną jestem i jeżeli ty mnie, jak brat siostrę, 197 3, V | Oj, królu mój, jakże ty mnie pocieszyłeś, jak uszczęśliwiłeś! 198 3, V | tobie potrzebna, jeżeli ty mnie lubisz i szanujesz, 199 3, V | siedzą, ale wiem dobrze, że ty interesowałaś się zawsze


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL