| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tetnialy 2 tetryctwo 1 tetrykiem 2 tez 188 tiens 2 tiulu 1 tkal 1 | Frequency [« »] 199 ty 190 nich 189 albo 188 tez 182 gdy 181 jednak 180 nic | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances tez |
Tom, Rozdzial
1 1, I | puchy koniczyny; puchem też, zda się, ale drobniejszym, 2 1, I | chustach niesionych, czasem też pieśni przeciągłe, głośne, 3 1, I | wyższego towarzystwa albo też dziewczyną z niższych warstw 4 1, I | przenikliwej woni, którą też ona od chwili do chwili 5 1, I | błyszczący... prawda, że go też dobrze spłaszczyłam, bo 6 1, I | który jak raz wtedy wracał też z kościoła, i Bohatyrowicze, 7 1, I | faetonie mężczyzn. Widziały też, że obaj mężczyźni spostrzegłszy 8 1, I | kół prostego woza. Kurzawa też podniosła się znacznie mniejsza, 9 1, I | kierunki różne; chwytały też drabiny ciemnymi rękami 10 1, II | nie było tu nigdzie, ale też nigdzie nie rosły pokrzywy, 11 1, II | zabawiać ją usiłował i ona też więcej i czulej na niego 12 1, II | podając ocet schyliła się też nad towarzyszką:~- Początek 13 1, II | myślał zapewne niewiele; może też obchodził go on niewiele.~- 14 1, II | jej w twarz patrzała. - Co też pan wygaduje! Pan Różyc... 15 1, II | ducha i ciała?...~- Bywają też ludzie, którzy spełniają 16 1, III| wzbiło się bardzo wysoko, ale też i na niziny nie spadło. 17 1, III| zapotrzebuje nowych narzędzi. Może też pragnął, aby synowie jego 18 1, III| synów do życia wchodziła też i rachuba. Nie mieli oni 19 1, III| rozmowa w altanie, a w pewnym też stopniu jakieś mgliste wspomnienia, 20 1, III| końcami swych palców. Ona też odwróciła się szybciej daleko, 21 1, III| się ze szczętem. Lękał się też wielu innych jeszcze rzeczy. 22 1, IV | stosunków towarzyskich. Oboje też, choć dla przyczyn różnych, 23 1, IV | obrazy i twarze. Powoli też ogniste oczy jej przygasały, 24 1, IV | innych sąsiadów; stanął też przy niej z opróżnionym 25 1, IV | dziwnie sprzeczne; użyła też paru wyrażeń wcale niewykwintnych. ~- 26 1, IV | niemu wzrokiem, serdecznie też ręce mu uścisnęła. ~- A 27 1, IV | zdrowiuteńka!~- To dobrze! A też dzieciaki, nad którymi dwa 28 1, V | w kierunku pola. Wkrótce też znalazła się na ścieżce 29 1, V | się wkoło niej. Wiedziała też o wszystkim. Wkoło niej 30 1, V | mogła, owszem, smutnie, ale też i dumnie, wypowiedziała 31 1, V | gabinetu brata. Wdał się też w sprawę i sam arystokratycznie 32 1, V | zręczność i giętkość; nie mogła też nie spostrzec, że z błękitnych, 33 1, V | śmiałość, dodał jeszcze:~- I ja też kiedyś w Korczynie bywałem... 34 1, V | dojrzała siła. Znać w nim też było wielką żywość i mówność 35 1, V | wolałam iść w pole - żywo też i zupełnie mimo woli odpowiedziała 36 1, V | jeszcze będąc. Najadłem się też w czasie niemało biedy, 37 1, V | pochwała jego zagrody albo też poufałe nazwanie po imieniu 38 1, V | zajęła go i ożywiła lub też sposób wyrażenia się Justyny 39 1, V | iskry. Po Justynie znać też było, że w tej zagrodzie, 40 1, V | mu do roboty. ~- Już to też dziesiąty rok, jak zmartwychpowstałem 41 1, V | zuchwale zadarty nosek. Z dala też na powitanie głową kiwała 42 1, V | nie nabiorę, nie po wodę też przyszłam, ale żeby panienkę 43 1, VI | się tak łagodnie; mówił też wesoło i prawie z odcieniem 44 1, VI | siebie i swoją harfę: gdy też późnym wieczorem nad senliwym 45 1, VI | widny i czysty, z którego też dym przez komin wychodził; 46 1, VI | Horodnem zwano. Rusinką też dziewka owa była, ale podtenczas 47 1, VI | ściernisku, by wysokie domy lub też by słupy z pozwężanymi wierzchołkami, 48 1, VI | głębokościom boru... Jako też ze stu domów i ze stu ogrodów, 49 1, VI | jeszcze, czekali. Po chwili też człowiek na kamieniu siedzący 50 2, I | zaleniła się trochę, czy też jej tak jakoś pomieszało 51 2, I | zmęczyła ją nieco. Przypomniała też sobie swoje dzisiejsze roboty 52 2, I | i interesy, myślała: czy też chleb posadzono już do pieca 53 2, I | nimi oczy zasłonił. Znowu też machinalnie zaczął jeść 54 2, II | z kolei w siostrę. Widać też było, że przysłuchiwał się 55 2, II | to jedno dobrze czyni? A też oranżerie, wojaże, paryskie 56 2, II | akordów, przy których z cicha też zanuciła:~Lecą liście z 57 2, II | tajnikach swej myśli była też przekonaną, że kochał się 58 2, II | wzruszeniem rozgrzeje.~Istotnie też, na samym już wstępie przyjemnie 59 2, II | znalazła... Dowiedziałem się też od niej, że swoje swatostwo 60 2, III| złoty fundament świata. One też to były, które go uczyniły 61 2, III| wytkane spódnice. Szyły też nowe kaftany i bardzo biedną 62 2, III| różowego perkalu. Bardzo też biednym był ten, który, 63 2, III| wyciągnąć puste swe dłonie. Były też chwile, w których nieustający, 64 2, III| puścili się za ojcem. Czas też był, aby z pomocą mu pośpieszyli, 65 2, III| twarzą kobieta, z krzykiem też, z pięściami i widłami na 66 2, III| obiegał domy, a za nim biegł też, pod płotkami prześlizgiwał 67 2, III| się kapotą: Nie uścisnął też ręki Witolda, ale w słowa 68 2, III| wybaczenie proszę - ze słabym też rumieńcem na chudych policzkach 69 2, III| położył zieloną gałązkę, która też istotnie mnóstwem swych 70 2, III| odpowiedział:~- A tak. Ja też ją celką swoją nazywam. 71 2, IV | prawie ramiona. Od dawna też nie układała swych czarnych 72 2, IV | urodziła się i uczyła się też czego innego...~W tej chwili 73 2, IV | opuścić ją musiał, Rzadko też ją opuszcza.~- Na wodzie 74 2, IV | najdrobniejszego ziółka. Żadnego też dźwięku oprócz krakania 75 2, IV | widziała nigdy, na którą też prawie nigdy nie patrzało 76 2, IV | Dawno tu nie byłem - zaczął też takim głosem, jakim człowiek 77 2, IV | cały na wierzchu. Podobno też za tę pochmurność i za te 78 2, IV | ze swoim synkiem; stała też tam panna Marta, która w 79 2, IV | drugi brzeg uciekając albo też lecąc jak najdalej, zdaje 80 2, IV | światło rozniecił. Kupka też ludzi wcisnęła się do chaty. 81 2, IV | prosto do okolicy biegł. Ja też za nim biegłem, ale dopędzić 82 2, IV | głębi boru. W tej chwili też po raz pierwszy do słuchu 83 2, IV | ten Justynie ukazał, ona też milcząc skinęła głową; wiedziała, 84 2, IV | dżdżem zapłacze...~Chyba też ziemia i drzewa powieją 85 2, IV | chwili mówił dalej:~- Do nas też piękny kawałek tego lasu 86 2, IV | ciągają. Z panem Korczyńskim też z racji tego lasu ciągłe 87 2, IV | i dlatego, że smaku ani też pożytku w nich nie znajdują. 88 2, IV | dobra przyczyni. Dziewczyna też zasłużyła na to, bo pracowita 89 2, IV | uspokoił się zupełnie. widział też, że nie przemokła wcale. 90 2, IV | błyszczącej gęstwiny.~- Ze też to Pan Bóg takie cudności 91 2, V | twarz przybyłej i złośliwie też zerknęły za znikającym w 92 2, V | wieczerzą poczęstowała.~- Sam też - dodał - od wczorajszego 93 2, V | okolicy za mąż poszła, skąd też i matka ich pochodziła; 94 2, V | w usta wkładali, powoli też i cicho ją przeżuwając, 95 2, V | przeminęło, nie mogłem, ani też przywyknąć znów do zwyczajnego 96 2, V | pocieszyć się nie mogłem, i tam też gwiazda kochania mego zaświeciła. 97 2, V | familii należała, ale ja też od niewolników rodu swego 98 2, V | nieprzyrodzoną śmiercią zginę; bo mi też już gałęzie drzew i głębokości 99 2, V | była ani głupia i to mi też tajnym nie było, że miłym 100 2, V | aniżeli cielesna i że ją też duszne lekarstwa więcej 101 2, V | sieroty po bracie. Dziewczynka też, którą Jan naparł się wziąść 102 2, V | drugi raz ożyć może. I ja też wskrzesłem, choć niezupełnie... 103 2, V | szczęśliwą dolę zesłał. Nic też nigdy przeciw jego sercu 104 2, V | synowca może usłyszał, może też wiedział, czym najłatwiej 105 2, V | Ciekawość mnie bierze, czy też pan Jakub pamięta jeszcze 106 2, V | ze wzburzonej piersi lub też że sama lękała się tego, 107 2, V | dziewczyny nie słyszała, a może też udawała, że ich nie słyszy... 108 2, V | odwieść nie było można. Śnieg też często sypiąc płoty zasypywał 109 2, V | płynęły bardzo powoli, powoli też ich odbicia kołysały się 110 2, V | powietrzu jej nie było, nie było też na przestrzeniach rozdzielających 111 2, V | śmiechu; po wtóre, że bardzo też zlękła się ciężkiej pracy. 112 2, V | nie zabraniali, bo nikt też i prawa do tego nie miał. 113 3, I | i słów nie traciła. Taką też wróciła do rodzinnego domu 114 3, I | Rozpaczy, płaczu jej nikt też nie widywał, ale i wesołego 115 3, I | jej śmiechu nie słyszano też nigdy. Ceremonialnie uśmiechała 116 3, I | istnieniami górując. Łatwiej też w ten sposób ukryć mogła 117 3, I | lub upomnienia; dlatego też życzy sobie ona i prosi, 118 3, I | to ludzie, ale najpewniej też wcale innego niż on gatunku. 119 3, I | dokończyła. Strwożyła się czy też ogarnął ją wstyd.~- Dawno 120 3, II | całości i porządku. Pracuje też prawdziwie jak wół, tylko 121 3, II | uniżoność zauważył. Złagodniał też i w bramie ogrodzenia, które 122 3, II | towarzyszkę swoją podniosła.~- Bo też ciocia pójdzie z nami na 123 3, II | do dworu i spróbować, czy też panna Justyna do chaty ich 124 3, II | w biurze...~- Taż baba, też koła! - mruknął Fabian i 125 3, II | kształtach i ruchach. Ale też i ten młody mężczyzna, którego 126 3, II | czytać rozpoczęła; i niedawno też rozpoczętą włóczkową robotę. 127 3, II | muzykalne modulacje, ale widać też było, że wszystko, o czym 128 3, II | głęboki. Mowa jego stawała się też powolniejszą; kilka razy 129 3, II | wziął w swoje dłonie. Znowu też pieszczotliwie, z wdziękiem, 130 3, II | dobrego towarzystwa... Już też Klotylda daleko jest dla 131 3, II | żadnych iluzji, nie mam też ochoty składać siebie w 132 3, II | nie dolatywał; nie czuła też twardości ziemi, na której 133 3, III| jeżeli taki bogaty, to może też dumny i oracji powiedzieć 134 3, III| domu wbiegli. Ku domowi też pocisnęli się weselniki 135 3, III| dalszych słów drużbanta, które też dobitniejsze jeszcze i uroczystsze 136 3, III| pan ją sam ułożyłeś, czy też...~- Częściowo! częściowo... - 137 3, III| wzruszenie zmienionym czy też umyślnie przybranym, bardzo 138 3, III| rodzin. Ci i owi z cicha albo też głośno i z rozmachem opowiadali 139 3, III| się przyjdzie zasmęcić lub też że to wesele prędko się 140 3, III| jest i ludzkiej przyjaźni też szukający...~- Bóg mię ubij 141 3, III| przyjaciółmi popisywał się też widocznie, bo i swego czarnego 142 3, III| jaśniejąca i z pomocą męża jako też kilku dziewcząt i chłopców 143 3, III| pisania nauczyła; zbliżyła się też i Giecołdowa rekomendując 144 3, III| odzywał się grzmotem. Gadań też, śmiechów, konceptów na 145 3, III| wprost ofuknął. Nikt mu też nie dokuczał ani go nie 146 3, III| pokłócili się z sobą, a może też wszystko pomiędzy nimi już 147 3, III| zginął marnie, a Anzelm też niezupełnie po ludzku życie 148 3, III| różańca stający, osobliwie też w śpiewaniu prześcigał wszystkich. 149 3, III| najbliższego miasteczka, w którym też zapewne kupiła wielkie liście 150 3, III| młodych ludzi rozważało, co też tak ciekawego być może w 151 3, III| letnią porą roboty dużo, ale też i przyjemności więcej, a 152 3, III| zaśmiała się głośno i głośno też odpowiedziała:~- Niech pan 153 3, III| siedzieli, stanął, przez co też wszystkie pary zatrzymać 154 3, III| wzrokiem ścigała wychodzącą też na otwarte powietrze parę. 155 3, III| moją stronę trzyma? czy też mam, nieszczęśliwy, długo 156 3, III| niżeli u nas, a do tego wiele też i od charakteru zależy. 157 3, III| dla niej odjęły; niektórzy też z natury do złośliwych ucinków 158 3, III| poczytywać nie można ani też za niego na złe języki brać, 159 3, III| gruszki z drzewa rwał, z czego też pewność czerpał, że na tym 160 3, III| zmroku jak u kota. Ale bo też zapraszał teraz wszystkich 161 3, III| dziadem i babą. Nie dziwno też, że opadły nas przypomnienia 162 3, III| swoje pługi i brony, które też pod jego chłodnym strumieniem 163 3, III| wybuchnąć mogło. Zapłonęło też i wybuchnęło przy wejściu 164 3, III| ten świat otworzył, gdzie też jego dziady i przeddziady...~ 165 3, III| a znów siła rozumu; albo też aby jednego rzemiosła ludziom 166 3, III| kompromis i Bóg to wie! Może też obydwie od ostatniego zginienia 167 3, III| niepotrzebne. Jak nędznemu, tak też i bogatemu lepiej nie samemu!~ 168 3, IV | krokom wtórował nieustannie też dźwięczący, przyjemny i 169 3, IV | niedołężność ciała i ducha. Wtedy też powiedział sobie, że nie 170 3, IV | powstają nasze tragedie... One też są naszą jedyną nadzieją! 171 3, IV | kochali się wzajem, zrozumieli też, jak bardzo byli do siebie 172 3, IV | Witolda ukazywał, do którego też przystępować zaczęli inni.~ 173 3, IV | istniały. Kto łaskaw czy też zaproszony, pojedzie sobie, 174 3, IV | weselnym wyprawę siostry. Już też na drabiniastym wozie w 175 3, IV | wełnianych, ścianami utkanych też w domu grubszych i cieńszych 176 3, IV | spostrzegł oprócz Jaśmonta, który też asystę, ordynek i wszystko, 177 3, IV | nadzieja zwodzi - zaczął - czy też pani w jedną drogę z nami 178 3, IV | nie opuści...~- A wprędce też może i dozgonnego przyjaciela, 179 3, IV | wielki niepokój pokrywał; Jan też przystanął zrazu i widać 180 3, IV | tła umieszczonej. Wkrótce też przygasać one zaczęły na 181 3, V | synowca do gabinetu, w którym też wnet słyszeć się dała wielce 182 3, V | swoją zobaczył, do ogrodu też za nią pobiegł. Zygmunt 183 3, V | bo to złote serce i głowa też nie byle jaka... Jednak 184 3, V | zagraniczni doktorowie też przeklęty zwyczaj mu zaszczepili...~ 185 3, V | kroku nakłonić; domyślam się też, że niemało walczyć z sobą 186 3, V | kwalifikacji żadnych ani też żadnej do takiego stanowiska 187 3, V | w rozsądek wierzy. Cicho też na krześle usiadła i ze 188 3, V | swoją własną młodość... Może też Justynka szczęśliwszą będzie