| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] gderaniu 1 gderliwa 1 gderliwym 1 gdy 182 gdyby 77 gdybym 18 gdybys 19 | Frequency [« »] 190 nich 189 albo 188 tez 182 gdy 181 jednak 180 nic 177 ma | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances gdy |
Tom, Rozdzial
1 1, I | cię stroić chcą, baw się, gdy tylko zdarzy się okazja, 2 1, II | szkła binokli. Od chwili, gdy wszedł tu i zamienił z panią 3 1, II | nowego sąsiada naszego... Gdy był u nas po raz pierwszy, 4 1, II | nauczycielka mojej córki, gdy była ona malutką... Wszakże 5 1, II | Teresa biegła ku drzwiom, gdy szeroko otworzyły się one 6 1, II | wychudłą rękę Różyca. Teraz gdy ten ostatni witając pana 7 1, II | systemem nerwowym chorym. Gdy stanął obok silnego, barczystego, 8 1, II | w otwartym oknie. Potem, gdy już łódź przybiła do brzegu, 9 1, III| postępek Korczyńskiego, gdy synów swych wysłał on po 10 1, III| bukiety polnych kwiatów, a gdy obok niej przy obiedzie 11 1, III| wydał sporo pieniędzy, a gdy przyszła pora wypłacenia 12 1, III| się jego gibkością i siłą, gdy siedział na koniu. Odwaga 13 1, III| Mówił to łagodnie, ale gdy teraz spojrzał na żonę, 14 1, III| koniec wąsa przygryzał, a gdy umilkła, nie patrząc na 15 1, III| barwę dojrzałej pszenicy, gdy ją ozłaca słońce. Wpadło, 16 1, III| wynaleźć było trudno, a gdy mała siostra raz zachorowała, 17 1, III| wąs na palec zakręcając. Gdy skończyła, ukłonił się jej 18 1, III| ich zawsze, ale czasem, gdy zaciąwszy się w mowie i 19 1, IV | oświecał zamyślone rysy. Gdy szła albo do kogo przemawiała, 20 1, IV | z którym gospodarz domu, gdy tylko powstała z miejsca, 21 1, IV | czynienia mieć musiała, bo gdy wszyscy wyszli już z sali, 22 1, IV | przyjmowała udziału. Chwilami, gdy zamyślała się i nieruchomym 23 1, IV | nie pierzchło wtedy nawet, gdy zobaczyła swego ojca około 24 1, IV | dojrzeniem tego i owego...~Teraz, gdy w zapale mówić zaczęła głośno, 25 1, IV | fortepian zapytał: dlaczego, gdy on do Korczyna przyjeżdża, 26 1, V | danie jej w nim udział. Gdy wymawiała imię zginionego 27 1, V | całym domu go słyszano, gdy zapytywał: "Czy ma dziewczynę 28 1, V | syta karmiły myśli t serce. Gdy tego pokarmu zabrakło, spostrzegła 29 1, V | pospolitego metalu ukutej. Czasem, gdy zamykała oczy i myślała 30 1, V | obejmujące łodygi żyta. Gdy podnosiła głowę, jeden z 31 1, V | wyminęła i przodem poszła, a gdy z wielkim swym fartuchem 32 1, V | ujrzała część zagrody; teraz, gdy wnętrze jej szerzej odsłoniło 33 1, V | nią stawało się zawsze, gdy uczuwała silne dotknięcie 34 1, V | się, jak zwykle bywało, gdy był zdziwionym albo wzruszonym.~ 35 1, VI | wikłała się wśród gałęzi, gdy jej właściciel pochylał 36 1, VI | było w tej porze dalekiej, gdy dwoje jakichś ludzi o nieznanych 37 1, VI | wydeklamowała przed nią Marta:~A gdy kto przyjdzie albo przyjedzie,~ 38 1, VI | mogiła? Jak żyli? i dlaczego, gdy umarli, tak na długo, na 39 1, VI | jej nauczył stary Jakub, gdy jeszcze boso latałem i cielęta 40 1, VI | obłaskawił, naprawiała odzież, a gdy wieczór przyszedł i on położył 41 1, VI | mogła siebie i swoją harfę: gdy też późnym wieczorem nad 42 1, VI | czyste, wysokie szczęście.., Gdy oderwała wzrok od przestrzeni, 43 2, I | stworzenie. Żadne z jej dzieci, gdy było małym, tak stale i 44 2, I | ganku, na którym jednak, gdy stanęła twarzą ku dziedzińcowi 45 2, I | n1u błyskawica cynizmu, gdy odpowiedział:~- Z kim? mniejsza 46 2, I | głęboko zamyślonym w chwili, gdy Kirłowa do małej bawialni 47 2, I | Pocałował obie jej ręce, a gdy wyprostował się, twarz jego 48 2, I | szczęście tryska z jej twarzy, gdy spostrzeże czarnego Marsa, 49 2, II | godzin do południa brakowało, gdy Justyna z olśniewającej 50 2, II | znalazł się na ganku, a gdy wydawał rozkazy tyczące 51 2, II | rozumu, więc nie wątpię, że gdy nad pozycją moją zastanowić 52 2, II | sposobem z tej lichwy wylezie, gdy raz w nią wlezie, sam nie 53 2, II | do niego nie przemówiłeś, gdy odjeżdżał, ukłoniłeś mu 54 2, II | Powieki miał spuszczone, ale gdy raz na ojca wzrok podniósł, 55 2, II | twarz Julka Bohatyrowicza. Gdy wiosłami zgodnie uderzyli 56 2, II | chciał pocałować. Następnie, gdy wygodnie i miękko ułożyła 57 2, II | odpowiedziała Teresa.~A gdy dwa jedwabne łachmanki znajdowały 58 2, II | czule pielęgnowała mię dziś, gdy cierpiałam... Jedyna to 59 2, II | sens tak żartować ze mnie? Gdy bym już była taką starą 60 2, II | pierś podnosiła się wysoko, gdy zobaczyła dwa wiersze silnie 61 2, II | jak turkusy oczami, który, gdy nadchodziła, wiązał w snopy 62 2, III| czasem z chwilowym gniewem, gdy jednej dogadywała, że żnie 63 2, III| żytu zwrócić się miała, gdy żona Fabiana żąć nie przestając 64 2, III| głowę podnosił, usta wydął i gdy silnymi, namiętnymi ruchami 65 2, III| i wydłużyły się nieco, a gdy uspokojonymi już i prawie 66 2, III| szepnął do niej słów kilka, a gdy do Justyny powrócił, sierp 67 2, III| rozpoczęcia się sporu minęło, gdy na ściernisku, tuż przy 68 2, III| które swój gniew mają, gdy krzywdy ponoszą!...~Jan 69 2, III| ciekawością patrzałă na Jana, gdy usiłował rozbrajać walczących, 70 2, III| synowca z pola przywożone, a gdy już snopów zabrakło, parobkowi 71 2, III| tak jak i w ów wieczór, gdy po raz pierwszy zobaczył 72 2, III| ciężko! - zawołała Justyna, gdy kamienne koło zaturkotało 73 2, III| Witold - że kiedykolwiek, gdy po skończeniu nauk do Korczyna 74 2, IV | zręcznym ruchem, w chwili gdy skrzydłami muskać wodę już 75 2, IV | ludzkich kroków i zamiarów. Ale gdy spojrzała na towarzysza 76 2, IV | zaledwie uczynił kroków parę, gdy ona przed nim stanęła i 77 2, IV | przylgnął do nich gorącymi usty. Gdy wyprostował się i ona podniosła 78 2, IV | się ku wyjściu z polany, a gdy szli jedno przy drugim, 79 2, IV | wszystko prawda!...~Raz, gdy umilkła, z namysłem rzekł:~- 80 2, IV | spuszczała. Spostrzegła, że gdy tak patrzał w górę, błękitne 81 2, IV | słodycz zaufania. Ufała mu. Gdy stojąc u steru czółna, z 82 2, V | wstały, do progu podeszły, a gdy im ona rękę na powitanie 83 2, V | potem w Bohatyrowiczach, gdy za Jerzego wyszła, potem 84 2, V | usłyszeli dopiero wtedy, gdy je powtórzył.~- Zdaje się - 85 2, V | tych jeszcze nie domówił, gdy pod oknami dał się słyszeć 86 2, V | zaczęła w progu, ale gdy spojrzenie jej upadło na 87 2, V | ruchem głowę jego podnosiła, gdy rubasznym i wyraźnie rozgniewanym 88 2, V | brata oficera wyglądając.~Gdy stary to mówił, Jadwiga 89 2, V | Prawie jednocześnie, gdy stary słów tych domawiał, 90 2, V | szeregiem rzekę usiały. Gdy płynąć zaczęły, rozpoznać 91 2, V | jakimże był mój zachwyt, gdy i jej także uśmiech, uśmiech 92 2, V | takim był i istotnie. Jednak gdy odeszła, podniósł znowu 93 2, V | duża, czysto? porządnie?~A gdy Justyna na wszystkie już 94 3, I | Korczyńska nie była, ale gdy młodziutka, piękna i posażna 95 3, I | staczały się krwawe bitwy. Gdy aleje i zarośla ogrodu w 96 3, I | przemówiła - nie rozumiano jej; gdy do niej mówiono - nie rozumiała. 97 3, I | otaczała ją ze wszech stron, gdy z dziecka wzrastała i dojrzewała. 98 3, I | i sama sobą tylko była, gdy na owym piaszczystym wzgórzu - 99 3, I | już nikt nie dosłyszał. Gdy odjechał, spomiędzy skupionej 100 3, I | najbliższego jej otoczenia, gdy w południowych godzinach 101 3, I | mnóstwa rzeczy, a z czasem, gdy dorośnie, wyjedzie w świat 102 3, I | nieprzezwyciężony. Teraz, gdy wnet już, wnet życie jej 103 3, I | szczęście sobie zdobywać, gdy tamten życie nawet utracił! 104 3, I | klasztorne życie.~Niewiele potem, gdy przekonała siebie i innych, 105 3, I | opuściła; w samotności nawet, gdy była bezczynną, zachowywała 106 3, I | zresztą, prawie od czasu gdy Zygmunt ożeniony do Osowiec 107 3, I | tej, jeszcze porze życia, gdy dwudziestopięcioletnim młodzieńcem 108 3, I | Szedł coraz powolniej, a gdy w żurnalowym ubraniu, obcisłym 109 3, I | Owszem. Miło mi zawsze, gdy blisko mnie jesteś...~Twarz 110 3, I | przeciwległym rogu pokoju stojącej, gdy nagle usłyszała głos Zygmunta:~- 111 3, I | wiadomo nawet, co Różyc zrobi, gdy się z nią ożeni, i jak ją 112 3, I | podnosiła się i opadała, gdy z drobnych jej ust sypały 113 3, II | wzruszony, że ramię mu drżało, gdy rękę do czoła podnosił.~ 114 3, II | się, odświeży, urządzi, gdy tylko właściciel tego zechce... 115 3, II | zechce... a zechce wtedy, gdy zrobi projekt ożenienia 116 3, II | wyrestaurowanym być może, gdy tylko Teofilek zechce, a 117 3, II | zwrócić na siebie potrafiła, a gdy to wielkie, cudowne szczęście, 118 3, II | jeszcze przed zachodem słońca, gdy Justyna po parogodzinnym 119 3, II | Witold na moim weselu będą.~Gdy już obie w drodze były, 120 3, II | uszczęśliwić nie mogło nad to, jak gdy Witold o zdrowie jej zapytał. 121 3, II | przybywającej; tylko że gdy tamta spadała jak pulchna 122 3, II | śmiało i szerokimi krokami, a gdy już doszedł do śliwowego 123 3, II | zastanawiała się długo, gdy opowiedziawszy już Marcie 124 3, II | właśnie przygotowywała, gdy przez wpółotwarte drzwi 125 3, II | synowi wejść pozwoliła, ale gdy w rękę ją całował, kilka 126 3, II | swojej nie pozwalając, a gdy dorósł, z lubością nieraz 127 3, II | czapkę, aby udać się w pole, gdy przez drzwi otwarte w drugim 128 3, II | sobie przygryzając, ale gdy pod gankiem tętent konia 129 3, II | w przyciemnionym pokoju, gdy nagle wszystkie, prócz pani 130 3, II | górę czasem podkręcał wąsa. Gdy na dziedziniec wjeżdżał, 131 3, II | prowadzące do pokoju, w którym, gdy był dzieckiem i dorastającym 132 3, II | oczy na niego podniosła:~- Gdy tu wchodziłeś, zapytywałam 133 3, II | obrazy, z ohydy...~Teraz, gdy drżała i mięła w dłoni leżącą 134 3, II | leżącą na stole chustkę, gdy pierś jej podnosiła się 135 3, II | umilkła zupełnie w chwili, gdy Zygmunt do pokoju matki 136 3, II | sobie widzieć się ze mną, gdy tylko do domu wrócę. A ja 137 3, II | czuć było trochę drżenia, gdy odpowiedziała:~- Nie ma 138 3, II | bardzo bogatym zostanie, gdy w otoczeniu stosownym artystyczne 139 3, II | pokoju i wtedy dopiero, gdy przerwał się na chwilę potok 140 3, II | chodź tu... bliżej!~A gdy o parę kroków od niej stanął, 141 3, II | się znowu wtedy dopiero, gdy Zygmunt kroki swe przed 142 3, II | tak! ty to uczynisz pewno, gdy tylko ja oczy zamknę... 143 3, II | twarzą przy ziemi leżała, aż gdy podniosła ją i spojrzała 144 3, II | niż w owym dniu dalekim, gdy ukochany zdejmował z jej 145 3, III| godzin do południa brakowało, gdy okolicę napełnił niezwykły 146 3, III| która brzmiała wówczas, gdy Rej z Nagłowic nad kuflem 147 3, III| jak śnieg białych zębów; gdy zdjęli czapki, ukazywali 148 3, III| wszystkich znajomych witając, a gdy to czynił, oprócz okuć bryczki 149 3, III| zdarzyło mu się parę razy, gdy zagrymasił i wypowiedzieć 150 3, III| spłonął cały i, jak zwykle, gdy był wzruszonym, w górę spojrzał; 151 3, III| żoną świat sobie weseli. Gdy tedy już nadszedł ten dzień 152 3, III| dziesiątków osób składanymi. Gdy jedni w świetlicy zajadali, 153 3, III| prędko się w płacz zamieni, gdy twardy i nieubłagliwy sąsiad 154 3, III| otwartym powietrzu stali, gdy z pola na drogę skręciły 155 3, III| do tańca ją zaprosił, a gdy ona w znak przyzwolenia 156 3, III| dwadzieścia, to jednocześnie, to gdy ścisk zbyt wielkim się stawał, 157 3, III| cierpień wynurzyła się wtedy, gdy wśród zbóż i bławatków po 158 3, III| najmilsza i najlepsza. A gdy już na zawsze wrócę i w 159 3, III| kości i nakarbowaniu pysków, gdy spod gruszy w ogrodzie stojącej 160 3, III| oficerze Franusiu opowiadał, gdy wnuczka ku niemu przypadła 161 3, III| wszystkich stronach upatrując, gdy na rękawie swojej siermiężki 162 3, III| nie daruje, a egzekucją, gdy tylko czas przyjdzie, bez 163 3, III| podobały się zgromadzonym, ale gdy byli już aż do płaczu rozżaleni 164 3, III| i mądry zrobi się głupi, gdy go bieda złupi, a każdemu 165 3, III| poważna, polonezowa nuta:~A gdy pomrzemy, a gdy pomrzemy,~ 166 3, III| nuta:~A gdy pomrzemy, a gdy pomrzemy,~Każemy sobie,~ 167 3, IV | napełnionego upałem i ściskiem, a gdy twarz odsłonił, zdawać się 168 3, IV | Musisz zawstydzić się!...~Gdy plan Korczyna na biurku 169 3, IV | stało się i działo potem, gdy wszystko wpadło w wodę. 170 3, IV | duszy dostrzeżoną jej plamę. Gdy nie mógł żyć tak, jakby 171 3, IV | żyć tak, jakby pragnął, gdy potem już i pragnienie innego 172 3, IV | innego życia w nim gasło, gdy nad rozwartą książką oczy 173 3, IV | snu kleić się zaczynały, gdy spory i kłótnie różnić go 174 3, IV | różnić go z ludźmi poczęły, gdy zrazu ścigać wzrokiem, a 175 3, IV | podniosło się na niebie, gdy Witold wbiegł do świetlicy 176 3, IV | wybije! Zmiękło serce Dawida, gdy o Jonatanie w żałość przyobleczonym 177 3, IV | wołała: "Franuś! Franuś!", a gdy nadbiegł, mocno strofować 178 3, IV | ludzi nie zachowywanymi. A gdy na koniec pierwszy drużbant 179 3, IV | pozwolenie bywania u niej, gdy w orszaku wzniosło się mnóstwo 180 3, IV | krawędzi zielonej góry stanął, gdy niżej, w połowie jej stoku, 181 3, V | nowych widocznie bucików. Gdy podniosła się z ziemi, Benedykt 182 3, V | wschodom na górę prowadzącym, gdy usłyszała wymówione za sobą