| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] jakas 45 jakascis 1 jakaz 2 jakby 175 jakbym 3 jakes 2 jakesmy 2 | Frequency [« »] 181 jednak 180 nic 177 ma 175 jakby 175 zawsze 170 twarz 170 wiecej | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances jakby |
Tom, Rozdzial
1 1, I | płomienność nieustanną, jakby wciąż z wnętrza podsycaną, 2 1, I | osoby trochą popędliwości i jakby przybranej rubaszności, 3 1, I | gruby, chrypliwy, głośny, jakby dobywał się z głębi beczki. 4 1, I | uciekać i biec tak prędko, jakby ich diabeł ganił, drudzy 5 1, I | przebiegło drgnienie nagle jakby uczutego obrzydzenia; wnet 6 1, I | trzydziestoletni, wysoki i tak zgrabny, jakby go matka natura z lubością 7 1, II | czynu i czyniąc gest taki, jakby ramieniem swym kibić jej 8 1, II | opłatkach i tłumacząc się jakby z czynności, której dokonać 9 1, II | wnętrza domu, ale z dala, jakby znad sufitu, osłabione odległością 10 1, II | wywoływane tony skrzypiec jakby coś na pamięć przywiodły. 11 1, II | róże pantofli. Korczyński, jakby wybuchem jakiejś palnej 12 1, II | twarz nad wodą pochylał tak, jakby z zajęciem przypatrywał 13 1, III| nadzwyczajnie - dorzuciła - jakby cię dotknęła różdżka jakiegoś 14 1, III| wykwintną grzecznością, jakby przed nim siedziała nie 15 1, IV | wydawała się skurczoną i jakby w sobie zwiniętą. Spod schylonego 16 1, IV | znowu pochwyciła jego ramię, jakby ani na chwilę rozstawać 17 1, IV | pozach było coś marzącego i jakby nałóg do malowniczości zdradzającego, 18 1, IV | włosami. Coś go dręczyło i jakby zamierzał koniec położyć 19 1, IV | najbardziej ożywionej rozmowy, jakby sobie coś nagle przypomniał, 20 1, IV | z tak głośnym śmiechem, jakby w tej chwili zwykła dystynkcja 21 1, IV | rękę do czoła i gardła, jakby w tej chwili dostawać zaczynała 22 1, IV | patrzali sobie w oczy. Wtem, jakby wtór do ich radości, rozległy 23 1, IV | słuchał on był stojąc w pozie jakby z przyzwyczajenia malowniczej. 24 1, IV | uśmiech i sama ona zmartwiała jakby, oczy swe wlepiając w tę 25 1, IV | doświadcza takiego uczucia, jakby przebywając je koniecznie, 26 1, IV | lekkimi wykrzykami cofała ją jakby na widok rozwartej paszczęki 27 1, IV | ale śpiesznym krokiem, jakby nie tylko od niego, lecz 28 1, V | żadnej przyczyny nie ma?~I jakby mu nagle przyszła na pamięć 29 1, V | uśmiechu, ale tym razem jakby triumfującym, białe zęby 30 1, V | czapce. Ta czapka tworzyła mu jakby drugą głowę i uderzający 31 1, V | postawą z przyzwyczajenia jakby malowniczo ułożoną, z wyrazem 32 1, V | wody przyniosę niźli ona - jakby usprawiedliwiając się rzekł 33 1, V | wybuchnął:~- Anzelm zawsze taki, jakby wczorajszego dnia z Panem 34 1, V | bezpiecznie i tak świeżo, jakby dla niej, rodzącej się na 35 1, VI | wytkniętym, ale wypadkiem jakby rozsypane cofały się w głąb 36 1, VI | tak wysmukła i zgrabna, jakby przez natchnionego snycerza 37 1, VI | odpowiedział zapytany.~Jakby nagle blask słoneczny oświecił 38 1, VI | dębem, który litościwie jakby zarzucał na nią szerokolistne 39 1, VI | jeszcze Niemen. Było to tak, jakby z powierzchni ziemi oblanej 40 1, VI | mocną woń heliotropu. I jakby w tym miejscu natura prawo 41 1, VI | kołysała się w obie strony, jakby w wesołym i triumfującym 42 1, VI | w swej robocie. Powoli i jakby automatycznie, nieprzerwanie 43 2, I | To tak zupełnie wygląda, jakby w jednym człowieku było 44 2, I | podniosła głowę i tonem takim, jakby znakomitego odkrycia dokonywała, 45 2, I | się z nią! - nie dbając jakby o wszystko, co przed chwilą 46 2, I | spuszczonymi powiekami, tak prędko, jakby pilno jej było pozbyć się 47 2, I | doszły całe okresy żywcem jakby z mądrej jakiejś książki 48 2, II | ożywioną rozmowę i nawet jakby sprzeczkę paru głosów. W 49 2, II | roślin wpatrzyły się tak, jakby ktoś wpatrywał się w nagle 50 2, II | ciszej odpowiedziała.~Jakby ją to nazwisko w pierś uderzyło, 51 2, II | powściągliwym był także, jakby starannym, a wyraz oczu 52 2, II | bledziutkimi wargami tak, jakby czegoś smacznego skosztowała.~- 53 2, II | całym salonie rozległo się jakby klaśnięcie z bicza, a po 54 2, II | się ku uchu szwagra tak, jakby to czynił posąg, i szepnął:~- 55 2, II | salonu. Witold pozostał jakby do miejsca przykuty, bardzo 56 2, II | silny, z grzbietem końskim jakby zrośnięty, pomimo ciężkości 57 2, II | obudził go głos tajemniczo i jakby trwożnie wołający:~- Witold! 58 2, II | się czasem na palcach nóg, jakby miał wnet oderwać się od 59 2, II | wyraz śniadanie Orzelski jakby się ze snu obudził i chwilę 60 2, II | po czym Kirło budząc się jakby z upojenia, w które go zbliżenie 61 2, II | domu tak uszczęśliwiona, jakby skarb na drodze znalazła... 62 2, II | tyle razy trzymali oboje, jakby jej ciężar wspólnych ich 63 2, II | szemrała ona w jej ręku, jakby była złotawą gałązką szelestuszki, 64 2, III| różnobarwnych. Wyglądało to tak, jakby malarz jakiś gorącożółte 65 2, III| powoli, z leniwymi ruchami, jakby sennie. Za nim, jak nierozłączny 66 2, III| zobaczyłem, że pani tu siedzi, jakby mnie słońce przed oczami 67 2, III| Łokciem czyniąc ruch taki, jakby odtrącić go chciała, z nogi 68 2, III| prostowała ona swą kibić tak, jakby sama, na wzór żniwiarek 69 2, III| ziemi uczyniła ruch taki, jakby zaraz zsunąć się z niskiego 70 2, III| Z dziwnym zmieszaniem, jakby nagle uczuła się w tym miejscu 71 2, III| się, uczynił ruch taki, jakby rękę jej chciał pochwycić, 72 2, III| sekund patrzali sobie w oczy, jakby wzajem myśli swe odgadnąć 73 2, III| mgnieniu oka i tak lekki, jakby miał lat dwadzieścia, z 74 2, III| pięściami tak zaciśniętymi, jakby na śmiertelnego wroga godził, 75 2, III| w których tkwiło wieczne jakby zamyślenie duszy daleko 76 2, III| człowieka, płonęła w nich cała, jakby w łunie z wewnętrznego pożaru 77 2, III| mówienie, wszystko takie... jakby pan Andrzej z mogiły powstał...~ 78 2, III| Serdecznym i zarazem ostrożnym jakby ruchem Witold w obie swe 79 2, III| prawie taki jest obojętny, jakby on tylko był człowiekiem 80 2, III| śliczne! To tak prawie, jakby i jasne lato starzało razem 81 2, III| a przy słońcu wygląda, jakby z najpiękniejszego szkła 82 2, III| donośnie zagwizdała wilga, a jakby w odpowiedź jej z zagrody 83 2, III| na tę różową szramę, tak jakby oczu od niej oderwać nie 84 2, III| chodzim i cicho gadamy, tak jakby umarły w domu leżał... Taka 85 2, IV | przyrósł do Niemna; zdaje się, jakby duszę swoją w tej rzece 86 2, IV | lecz cofał się, usuwany jakby przez rozległe, białe, małymi 87 2, IV | było można. Bór niechętnie jakby usuwając się w głąb widnokręgu 88 2, IV | to prędko, to pomaleńku, jakby z całego nieba pioruny zebrały 89 2, IV | kiedy niekiedy tak stękał, jakby w nim co pękało. Ludzie 90 2, IV | tym cieniu wszystkie włosy jakby rozrzucony snop zboża zjeżone 91 2, IV | około rąk i nóg zrobił, jakby je czym wiązał, i stał ciągle 92 2, IV | sobie po uczernionej twarzy jakby w nieprzytomności wodząc. 93 2, IV | szepnęła Justyna.~Jan, jakby obecność jej w tej chwili 94 2, IV | wyrzeźbione, słały się daleko, jakby w nieskończoność, znikając 95 2, IV | jej stawało się większe, jakby nabrzmiewało jakąś z tonów 96 2, IV | uplecioną pieśnią, i gorętsze, jakby spod tej trawy, do której 97 2, IV | głowa jej zakołysała się jakby pod wpływem zdziwienia. 98 2, IV | wzrok na towarzysza swego, jakby przemówić chciała, lecz 99 2, IV | odpoczywaniu..,~Innym razem jakby do siebie samego przemówił:~- 100 2, IV | ile razy o tym pomyślał, jakby roztopiony łój do serca 101 2, IV | spojrzał i taki ruch uczynił, jakby rękę jej pochwycić chciał. 102 2, V | tych ust był tak surowy, jakby wnet otworzyć się one miały 103 2, V | sierpem na polu stanie, jakby nie pięćdziesiąt, ale dwadzieścia 104 2, V | Takim alegantem ukazuje się, jakby nigdy tetrykiem nie był!~- 105 2, V | pierwszy. Spojrzał na Justynę i jakby sobie coś nagle przypominając 106 2, V | się bardzo, tylko zrazu, jakby przelękniony, w tył nieco 107 2, V | zwyczajnego życia, od którego jakby na skrzydłach mnie odniosło. 108 2, V | jakże! Pamiętam... ho, ho! jakby to wczoraj zdarzyło się... 109 2, V | którego biły promienie cichej, jakby nieśmiałej radości. Z trochę 110 2, V | niepojętym mnóstwem drobnych, jakby śniegowych płatków osypywała 111 2, V | które na skrzydłach z krepy jakby utkanych wylatywały z wody. 112 2, V | wymówił takim tonem, jakby tylko co był się ucieszył, 113 2, V | Marty tkwiły w jej twarzy, jakby przeszyć ją chciały i dostać 114 3, I | prace i plany w żelazne jakby kajdany ujmowały myśli jej 115 3, I | odzywała się w niej żądza jakby zmartwychpowstania, jakby 116 3, I | jakby zmartwychpowstania, jakby otrząśnięcia z siebie mogilnych 117 3, I | uczuła naprzód ból taki, jakby po raz drugi na wieki rozstawała 118 3, I | otaczającego je świata oddalone, jakby mieszkańcem jego nigdy być 119 3, I | stanęła i obejrzała się, jakby miała nadzieję, że ten, 120 3, I | Uczyniła ręką ruch taki, jakby natrętną marę nie wiedzieć 121 3, I | efekty światła stworzone jakby ku rozkoszy i natchnieniu 122 3, I | Zapewne, zdrową jest i silną, jakby była przebraną chłopką, 123 3, I | ręce ma wiecznie opalone, jakby nigdy w życiu rękawiczek 124 3, I | męża z takim natężeniem, jakby za cenę życia wyczytać z 125 3, II | istotę, co ma taką postać, jakby do nieba miała się wnet 126 3, II | przerwać Witold.~Ale Benedykt, jakby właśnie próbę tę chciał 127 3, II | na syna takim wzrokiem, jakby go ujrzał nad brzegiem przepaści. 128 3, II | Justyny z takim pośpiechem, jakby się lękał, aby go ktokolwiek 129 3, II | i wąsy serwetą otarłszy, jakby do wstawania od stołu obie 130 3, II | rozgorzałe i razem dziwnie jakby wstydliwe zagadnęła:~- Jakże 131 3, II | bardzo, bo wyglądało to tak, jakby zmówili się tu przyjść jednocześnie...~- 132 3, II | twarz Marty tak drgającą, jakby ją w mnóstwo miejsc na raz 133 3, II | sprowadzało zmiany: młodszą jakby, lżejszą, cichszą ją czyniąc. 134 3, II | śmiechem, a potem zaraz coś jakby litość czy rozrzewnienie 135 3, II | Uczynił zrazu ruch taki, jakby miał za odchodzącym ojcem 136 3, II | się unieść jej wybuchowi, jakby jej prawie nie słuchając 137 3, II | spostrzegł i stając przed nią, jakby z milczenia jej chciał korzystać, 138 3, II | przestawała? Pierś jej stygła, jakby w niej zagasł jedyny płomień, 139 3, III| liście wysuwały się zewsząd, jakby chciały swą ostrą powierzchnią 140 3, III| kępa wąsów poruszyła mu się jakby do uśmiechu.~- Ale tak samo 141 3, III| pośród niej stawał, ciągle jakby kogoś oczekując i wypatrując, 142 3, III| mówiła.~A on, w skupionej jakby i osłupiałej kontemplacji 143 3, III| bywać musiało, i nagle, jakby otrzeźwiawszy, zaśmiała 144 3, III| gospodarstwa rozmawiała, odmłodzona jakby, choć przygarbiona, wesoła 145 3, III| ukończeniu ostatniej jego figury, jakby kajdany z nóg pozrzucali, 146 3, III| tulił, czasem mrugając, jakby pocieszał go i upewniał, 147 3, III| mówić będą. Wyglądał tak, jakby mu coś potajemnego serce 148 3, III| górę rzucił, lecz potem, jakby radością i dumą szalony, 149 3, III| błękitnooką Cecylką Staniewską, jakby umyślnie przed matką jej 150 3, III| dalekiego skrętu rzeki, jakby z jej toni wyłaniającym 151 3, III| dziwnie miękka, błagalnym jakby drżeniem zdjęta... Gumno, 152 3, III| lampą księżyca w wodzie jakby zanurzoną stała kolumna 153 3, III| czasem szumiał z cicha, jakby w głębinach jego spoczywające 154 3, III| rózgami po ciele siekł!...~- Jakby go język od dobrego słowa 155 3, III| jego zoranej i bladej wyraz jakby długiego męczeństwa mieszał 156 3, III| wodzie płynąć nie łatwiej, jakby łatwo gospodarstwo jego 157 3, III| około jego dobra chodzili, a jakby przez to jeden i drugi grosz 158 3, IV | czytać zaczął, tak zupełnie, jakby rozkosz ostrą i podniecającą 159 3, IV | jeden pozostał Zupełnie tak, jakby z kogoś wyciekł strumień 160 3, IV | dorosły teraz i tak dojrzały, jakby każdy rak przez niego przeżyty 161 3, IV | biurku liście Dominika, jakby go ku niemu ostatnie wyrazy 162 3, IV | plecami do poręczy jego jakby przyrósł; od bledszej niż 163 3, IV | młodzieńczy, łagodny i dziwną jakby melodią przejęty:~- Ojcze 164 3, IV | oczu jego wilgotny był i jakby rozmarzony, postawa dumną. 165 3, IV | plamę. Gdy nie mógł żyć tak, jakby pragnął, gdy potem już i 166 3, IV | oczy Benedykt zawołał:~- Jakby ciężar stupudowy spadł ze 167 3, IV | rzekł - prawdziwe dziwy! Jakby mię fala jakaś z dna wód 168 3, IV | ścieżkami odeszła.~Jana jakby przypomnienie jakie w serce 169 3, IV | inną stronę. Było to tak, jakby oczekiwali, aby z nich spłynęły 170 3, IV | dają - odpowiedział Jan i jakby towarzyszce przyjemność 171 3, IV | dalekim zakrętem Niemna jakby z wody wypłynął ognisty 172 3, V | Naprawdę kochasz go?~Znowu jakby elektryczna iskra w serce 173 3, V | mogąc, a potem własnym uszom jakby nie dowierzając.~On miotał 174 3, V | palcach nóg czasem stawał, jakby z falami tonów w górę leciał; 175 3, V | zrazu trwoga uczyniła go jakby martwym, a wszystką krew