| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] wie 43 wie-le 1 wiec 126 wiecej 170 wiecie 5 wiecz-ny 1 wieczerza 1 | Frequency [« »] 175 jakby 175 zawsze 170 twarz 170 wiecej 169 siebie 168 ziemi 163 której | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances wiecej |
Tom, Rozdzial
1 1, I | ich spóźnienia się, tym więcej że jedna z nich niosła ogromną 2 1, I | Wszystko to uderzało tym więcej, że sposób, w jaki trzymała 3 1, II | widocznie z każdym rokiem więcej wsuwał się w ziemię, lecz 4 1, II | synogarlicy. Słów ich słuchała więcej niż z wytężoną uwagą, bo 5 1, II | zabawiać ją usiłował i ona też więcej i czulej na niego niż na 6 1, II | na pierwsze wejrzenie nic więcej wyczytać nie można było 7 1, II | kilkuset, tysiącu... trochę więcej...~Światowemu i do wszystkiego 8 1, II | piskliwie zawołała. - Czy więcej gości dziś przyjedzie? bo 9 1, II | mężczyźni... Ale naprawdę, kto więcej przyjedzie?... moja droga 10 1, II | palec i parę razy, do siebie więcej niż do innych, przemówił:~- 11 1, III| swój odkładał i cichszy, więcej wahający się od innych, 12 1, III| życia. Krzątała się dwa razy więcej niż zwykle, bo gości bywało 13 1, III| położeń; obaj, niewiele więcej nad lat trzydzieści mający, 14 1, III| szkolnych trochę wychudzoną, więcej jeszcze do studenta niż 15 1, III| jego, ale delikatną i coraz więcej zasępiającą się twarz swą 16 1, III| słychać było trochę łez i więcej powściąganego gniewu. Wyszedł 17 1, III| ale zachmurzył się jeszcze więcej. ~- Nieboszczyk pan Andrzej 18 1, III| Tego dnia jednak czuł się więcej jeszcze niż zwykle rozdrażnionym 19 1, III| Machał więc tylko ręką, więcej namarszczał czoło, myślał, 20 1, III| weszła do gabinetu jego i więcej jeszcze niż przed paru laty 21 1, III| dalekich sprawach, które coraz więcej wydawały mu się obcymi i 22 1, IV | Benedykta Korczyńskiego, mniej więcej w takim, jak i on, położeniu 23 1, IV | swym w Monachium, który więcej mu przyniósł korzyści i 24 1, IV | sobie właśnie w tej chwili - więcej jeszcze niż zwykle cedząc 25 1, IV | prawdziwie młodzieńczym i trochę więcej niż wypadało podniesionym - 26 1, IV | innych panien, mniej lub więcej wykwintnie ubranych i wesoło 27 1, IV | zawracanie głowy, i nic więcej! Jak się ich człowiek na 28 1, IV | Były to oczy Klotyldy, więcej jeszcze błyszczące i szafirowe 29 1, IV | jej pomagała, ale daleko więcej eleganckim kamerdynerem 30 1, IV | frygo, i ani pokazuj się więcej ! Ruszajcie stąd wszyscy! 31 1, IV | drżały, rozgniewanym, a więcej jeszcze rozżalonym głosem 32 1, V | dokąd ją ona zawiedzie. Więcej instynktownie niż rozmyślnie 33 1, V | cierpiała wiele i coraz więcej... Dlaczego czuła się tak 34 1, V | były te wzruszenia, tym więcej i zapamiętalej grał. Wiele 35 1, V | przygodzie postarzał znacznie, więcej tyć zaczął i dla płci pięknej 36 1, V | upływającego czasu coraz więcej, jak utraconego kochanka 37 1, V | teraz żywo i prędko, coraz więcej pozbywając się nieśmiałości. 38 1, V | Francuzów pamięta, a więcej jak pięćdziesiąt lat temu 39 1, V | się także czegoś, czegoś więcej nad przelotną znajomość, 40 1, V | można było, że nie miał więcej jak lat pięćdziesiąt, ale 41 1, V | to podobno była choroba więcej niżeli cielesna...~Rozgadał 42 1, V | jednostajną łaskę u Boga i jeden więcej, drugi mniej szczęśliwości 43 1, V | i coraz prędzej, z coraz więcej błyszczącymi oczami ciągnął: ~- 44 1, V | boru odległości; niewiele więcej nad godzinę do zachodu zostawało...~- 45 1, VI | swoje powtarzał, a coraz więcej trząsł się i zwiędłą ręką 46 1, VI | czworo dzieci ma i pewno nie więcej jak półtora morga gruntu. 47 1, VI | osiemdziesiąt albo może i więcej od tego dnia, kiedy Jan 48 1, VI | Osiemdziesiąt lat albo może i więcej przeminęło od tego dnia, 49 1, VI | wyprowadzili parę rodzicielów. Więcej niźli stuletnie te starce. 50 2, I | czołem pełnym guzów. Ale jemu więcej wolno, bo z promocją do 51 2, I | co roku sprzedawała mniej więcej dziesięć pudów wełny. Był 52 2, I | zachwyciłaś. Chciałbym, abyś mię więcej jeszcze łajała. To coś na 53 2, I | westchnęła Kirłowa - a więcej niż sześć godzin trudno 54 2, I | nad samymi jej uszami; ale więcej niż kiedy rozczochrana i 55 2, I | przesuwały się powoli. On więcej niż kiedy miał pozór apostoła 56 2, II | Korczyńskiego domu. W rękach, więcej niż kiedy ogorzałych, trzymała 57 2, II | sposób ten mówiłaby może więcej, ale do sali wbiegł lekki, 58 2, II | Ale kuzynki daleko od niej więcej o tym przedmiocie mówić 59 2, II | plecy garbiły mu się coraz więcej i wzrok coraz nieruchomiej 60 2, II | każdy z nas mniej albo więcej ulega, a która już nam tyle 61 2, II | można! Czegoż ten gagatek więcej od losu swego żąda? Ma majątek, 62 2, II | ciskał błyskawice. Długo nic więcej przemówić nie mógł, aż na 63 2, II | ojca. Uwielbiał go on wtedy więcej jeszcze niż zwykle i pragnął 64 2, II | Ofuknięty znowu, zbladł jeszcze więcej niż wprzódy, cofnął się 65 2, III| złocisto na słońcu jaśniała. Więcej niż wesołością, bo serdeczną 66 2, III| snopami napełnionym, a że więcej już snopów do zbierania 67 2, III| poruszał. Puszył się zaś coraz więcej, szerokie, czerwone ręce 68 2, III| lamentem puchacza. Było to już więcej niż znieść zdołała powaga 69 2, III| Malutka to była izdebka, więcej długa niż szeroka, z niskim, 70 2, IV | o jedną kroplę słodyczy więcej na świecie - dodała Justyna, 71 2, IV | kompanią jechał...~Zrozumiała i więcej nie zapytała o nic. Jan 72 2, IV | całował, bo człowiekiem był więcej pochmurnym niżeli wesołym 73 2, IV | szyi mu powiesiła; stało i więcej ludzi różnych ze dworu i 74 2, IV | wrzosów. Milczeli chwilę.~- I więcej nigdy już pan ojca swego 75 2, IV | wszystkie powysuwane były. Więcej ja cień jego na ścianie 76 2, IV | napełnione, że nic już w nich więcej zmieścić się nie może. Takiego 77 2, IV | jeszcze wyjść za mąż, i czymże więcej być mogła? Dla zajęcia czasu 78 2, IV | wizyty sąsiadów - czegóż więcej potrzebować mogła? Potrzebowała 79 2, IV | chciwością ubijają się o więcej i blisko, siebie żyjąc jeden 80 2, IV | cztery, owiec dwadzieścia; więcej mieć by potrzeba, ale z 81 2, IV | czasem czytają. Czytaliby więcej i częściej, ale te książki, 82 2, IV | rwała i targała; pobladła więcej jeszcze i nie wiedziała, 83 2, IV | luźny i w czasie burzy więcej jeszcze rozluźniony węzeł 84 2, V | błyszczące oczki.~- Może więcej nie ma jak dwadzieścia jeden 85 2, V | które utkają same, a która więcej i ładniej utka, tej sława 86 2, V | lecz bardzo obszerną, bo więcej niż połowę całego domku 87 2, V | Elżusia nie ukazała się już więcej, a Antolkę widać było z 88 2, V | zwróconej ku niej a daleko więcej do półgłosem smutnych myśli 89 2, V | nieruchliwym w kącie stojąc, a im więcej oni weselą się, tym widoczniej 90 2, V | Nie było mnie wtenczas więcej nad lat trzydzieści, nie 91 2, V | powiadając, że choroba to jest więcej duszna aniżeli cielesna 92 2, V | ją też duszne lekarstwa więcej niżeli cielesne ukrócić 93 2, V | już znajdują się ode mnie. Więcej ja teraz dobrych godzin 94 2, V | Justyny oczu, które coraz więcej zapalały się i roziskrzały. 95 2, V | ale w porównaniu z tobą więcej, niż książę... królewicz, 96 2, V | Morfina!" I niczego już więcej o tym dopytać się u niej 97 2, V | takiego konkurenta śmieję się, więcej jeszcze niż oni. Czasem 98 2, V | najwięcej odstręczyło jeszcze więcej niż kpiny i wyśmiewania. 99 3, I | rozum utraci, nigdy już więcej nie mdlała, nie wybuchała, 100 3, I | dwadzieścia. Daleko jeszcze więcej znajdowało się tu robót 101 3, I | artystów i pisarzy krajowych, więcej jeszcze przekonywały, że 102 3, I | Przed osiemnastu mniej więcej laty w tym samym pokoju 103 3, I | tego samego pokoju wszedł więcej niż kiedy zasępiony i pociągając 104 3, I | ona i prosi, aby ją nimi więcej nie niepokojono.~Benedykt 105 3, I | płynęły szepty mniej lub więcej wiernie historię jego ojca 106 3, I | ucichło.~Tak było od dawna, więcej niż od roku; tak było ciągle. 107 3, I | powolniejszym, a wzrok coraz więcej wzgardliwym i znużonym, 108 3, I | tymi okopami, było to, że więcej mając fizycznego ruchu schudł 109 3, I | niebem stada obłoków. I więcej jeszcze: bo obłoki bywają 110 3, I | znudzenia i lekceważenia więcej niż z przyjemności.~- Przeszkadzasz 111 3, I | podobała mu się od razu i coraz więcej się podoba. Elle a de la 112 3, I | zdeptana, zagasła. Na swoim, i więcej niż na swoim, bo na syna 113 3, II | czym ty daleko lepiej i więcej wiesz ode mnie...~Spojrzał 114 3, II | gałganie, że ta żniwiarka więcej kosztuje, niż ty cały wart 115 3, II | próbę tę chciał udaremnić, więcej jeszcze głos podniósł.~- 116 3, II | Benedykta. Zmieszał się więcej jeszcze niż wtedy, kiedy 117 3, II | maluteńką, ni mniej, ni więcej, tylko, panie dobrodzieju, 118 3, II | ciężkim życiem mniej lub więcej steranych w zdumienie wprawiały, 119 3, II | rozmowę słowo rzuciwszy więcej się już nie odzywał, rozumiał 120 3, II | potrzebować nie będzie. Więcej o tym nie myślał wcale, 121 3, II | jest darmozjadem i niczym więcej... Jeżeli zaś jeszcze i 122 3, II | zobaczysz w Korczynie coś więcej nad dom i ogród!~- Nie żartuj, 123 3, II | bo tam choć rozmaitości więcej... Całe moje szczęście, 124 3, II | lęka się, po Bogu ojca, a więcej to już chyba takiego człowieka 125 3, II | Wiadomo: im gorsze koła, tym więcej skrzypią!~Starzyński śmiał 126 3, II | gościem wykonywała. Ale nic ją więcej uszczęśliwić nie mogło nad 127 3, II | Anzelma rzucił.~- Tym dobrze! Więcej niż dwadzieścia morgów gruntu 128 3, II | konieczności dania Leoni więcej fizycznego ruchu a umysłowej 129 3, II | dzieciństwie pieściła go więcej jak córkę, hałasować tylko 130 3, II | zewnętrznym, że dusze ich coraz więcej oddalały się od siebie. 131 3, II | sztuczną skrytość coraz więcej raniącym go przyczynom przypisywał. 132 3, II | swoją duszę! Niczego więcej nie chcę, niczego więcej 133 3, II | więcej nie chcę, niczego więcej nigdy od ciebie nie zażądam, 134 3, II | wszystko.~- Wszystko! i nic mi więcej nie powiesz? nic? nic?~- 135 3, II | zgrubiałe ręce i w ogóle wygląda więcej na prostą, hożą dziewkę 136 3, II | dalekiej nadziei podobny, lecz więcej nic, nic prócz tej rzeki 137 3, III| on zniknie i nie powróci więcej na twoją głowę.~Tu Elżusia 138 3, III| drzwiami, przez kilka minut nic więcej słychać nie było, jak tylko 139 3, III| Jaz-da! jaz-da! jaz-da!~Więcej niżeli połowa obecnych pocisnęła 140 3, III| usiłowali.~- Nie bójcie się! Więcej Bóg ma, niż rozdał! - krzyczał 141 3, III| ale dziś podobała mu się więcej jeszcze niż wtedy. Obu ramionami 142 3, III| i już nie ukazał się tam więcej.~Tymczasem Władysław czy, 143 3, III| ale też i przyjemności więcej, a zimową porą nadmiar ją 144 3, III| zatańczy, ale chyba krakowiaka, więcej nic, jednego tylko krakowiaka. 145 3, III| dzbankiem po wodę idący, więcej gromko niż melodyjnie huknął:~ 146 3, III| papierosami wyszła na pole, ale więcej było takich, którzy wyrzekając 147 3, III| składasz, a w mężowskim domu więcej pracować ci nie przyjdzie, 148 3, III| na złe języki brać, tym więcej, kiedy panna jest zacna 149 3, III| stareńki dziaduńku!~Im więcej od Fabianowej zagrody oddalała 150 3, III| zagrody oddalała się, tym więcej nad drepczącym w objęciu 151 3, III| do ust poniósł i już jej więcej z dłoni nie wypuścił. Dłoń 152 3, III| Tu Fabian, który dotąd więcej żałosnym niż rozgniewanym 153 3, III| to ostatnie, zdaje się, więcej jeszcze chodziło niż o pierwsze. 154 3, III| werbował, ale nie zwerbował ich więcej jak dziesięciu. Ci za wszystkich 155 3, III| to cudzy! Ale my tutaj więcej prawie jak trzysta lat siedzimy, 156 3, III| ogona wczoraj wyskoczyli... Więcej niż trzysta lat pomnik naszych 157 3, III| fundatorów na tej ziemi stoi... więcej niż trzysta lat, z ojca 158 3, IV | mniej piękna i strojna, a więcej zwiędła, z plastrem okrywającym 159 3, IV | gospodarskimi napełnionej, nic tu więcej nie było. Na ścianach tylko 160 3, IV | nurzał się od tak dawna; co więcej, z jednego źródła biły dla 161 3, IV | uśmiechami na siebie patrzali. Więcej niż kiedy czuli, jak niezmiernie 162 3, IV | zamierzasz... z tymi ludźmi...~Więcej niż cokolwiek innego zapytanie 163 3, IV | śpiesznie ku dworowi poszedł i więcej już dnia tego w okolicy 164 3, IV | Elżusi miały się ku końcowi. Więcej niż o połowę zmniejszona 165 3, IV | jej w piersi. Aż nad coraz więcej ciemniejącą rzeką w coraz 166 3, V | dowiedzieliśmy się, czyni pana Różyca więcej jeszcze interesującym... 167 3, V | stanowiska pretensji... ~- Tym więcej, tym więcej ocenić powinnaś 168 3, V | pretensji... ~- Tym więcej, tym więcej ocenić powinnaś to bohaterstwo 169 3, V | zostanie mi jeszcze trochę więcej niż on... niż oni go posiadają... ~ 170 3, V | usunęła, pochwycił.~- Cóż więcej? - zapytała chłodno.~- To -