| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] zielsk 2 zielska 1 zielsko 2 ziemi 168 ziemia 24 ziemie 61 ziemismy 1 | Frequency [« »] 170 twarz 170 wiecej 169 siebie 168 ziemi 163 której 161 mi 158 których | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances ziemi |
Tom, Rozdzial
1 1, I | wyrastający z zieloności ziemi a koroną ciemnego boru oderznięty 2 1, II | siedzącym na dziesięcinach ziemi kilkuset, tysiącu... trochę 3 1, II | zmącone, od samego nieba do ziemi.~ 4 1, III| często jak krynica w łono ziemi w grunt wielu pokoleń wnikają, 5 1, III| obszaru pięknej i żyznej ziemi, na którym żyć i panować 6 1, III| mogło. Z obszaru posiadanej ziemi Stanisław Korczyński należał 7 1, III| zaśpiewały roznosząc po ziemi złote tumany, a na niebie 8 1, III| znajdowała w widoku nieba, ziemi i wszystkiego, co było na 9 1, III| nie dbał o ten nasz kawał ziemi, a na koniec i o swój honor? 10 1, III| z sąsiadami o każdy pręt ziemi, o każdą spasioną trawkę 11 1, IV | głęboki, że aż prawie do ziemi przysiadła, po czym wnet 12 1, IV | od kraju i tego kawałka ziemi, na którym żyć mu wypadało.~- 13 1, IV | ciężko jakoś wionęły ku ziemi. ~- Co tam! - zaczął w kącie 14 1, IV | zebrania szczątków karafki na ziemi przysiadła i zakaszlała 15 1, V | w nieustanny, przy samej ziemi kipiący szmer.~Justyna wypadkiem 16 1, V | ciemnej, świeżo zoranej ziemi. Justyna wyszła ze zbożowej 17 1, V | piasek rozsypującej się ziemi. Niewielkie konie z połyskującą 18 1, V | ścianę żyta z płachtą zoranej ziemi.~- Dziękuję - odpowiedziała - 19 1, V | strumienie ciemnej, miałkiej ziemi. Justyna wąskim brzegiem 20 1, V | posiadała wiadomości o tej ziemi, po której stąpała i której 21 1, V | utrzymywał, że wyoranie morga ziemi było dla niego tym samym 22 1, V | bokiem sunąć się mógł po ziemi, lejce zdjął z pleców i 23 1, V | zrobiony obejmował dobry mórg ziemi, na której z zielonej jak 24 1, V | ale powoli posuwały się po ziemi, a od polowy ogrodu słyszeć 25 1, V | które na chwilę oderwała od ziemi, błysnęła taka dziecinna 26 1, VI | ale oni na każdą garść ziemi aż mrą z chciwości...~Czapkę 27 1, VI | blada kobieta siedząc na ziemi skrobała kartofle.~- To 28 1, VI | tak, jakby z powierzchni ziemi oblanej światłem i ciepłem 29 1, VI | drobnych liści, wyrastały tam z ziemi okrytej rzadką trawą i osypanej 30 1, VI | przesuwającego się po leżącej na ziemi i do połowy już obrobionej 31 1, VI | kogoś, kto jej z powierzchni ziemi zniknąć nie pozwolił. Nowy 32 1, VI | ludzi wolnych. O uprawianie ziemi było im bynajmniej; ogrody 33 1, VI | ażeby właśnie ten kawał ziemi zaludnić i nasz ubogi, ale 34 1, VI | żadnego kawałka zoranej ziemi ani żadnego ludzkiego plemienia. 35 1, VI | podtenczas dwie krwie na jednej ziemi mieszkające nierzadko mieszały 36 1, VI | Cecylia pierwszy raz na tej ziemi nogi swoje postawili...~ 37 1, VI | Cecylia pierwszy raz na tej ziemi nogi swoje postawili. Aż 38 1, VI | dziećmi powszechnej matki ziemi. Z gminu pochodzę i pospolitakiem 39 1, VI | jakiej przyczyny my na tej ziemi siedzimy.~Potem głosem człowieka, 40 1, VI | chleb dobywając. Szmaty ziemi, by Chrystusowe szaty, rozdzielały 41 1, VI | swych nosili i takie na ziemi pełnili zadania; że ona 42 2, I | najdrobniejszych ułamków ziemi spływała własność mała.~ 43 2, I | rozwiążą się i wleką po ziemi za malutkimi nóżkami. W 44 2, I | nie uciekła. Kirłowa na ziemi przysiadła i spełniać zaczęła 45 2, I | esy ciągnęły się za nią po ziemi. Jak tam przecież było, 46 2, I | trzewików, które ciągnęły się po ziemi. Mniejsza już o te tasiemki, 47 2, I | ku kanapie, przysiadła na ziemi i drżącymi trochę rękami 48 2, I | ucałowawszy zwolna znowu na ziemi postawił. Podniesienie tego 49 2, I | jednocześnie z nią podniosła się z ziemi siedząca dotąd u jej kolan 50 2, I | kuzynie, na tym kawałku ziemi, który około tysiąca rubli 51 2, I | marzenie! Nic nad to na ziemi nie pragnęła. Ale po długim 52 2, II | coraz nieruchomiej tkwił w ziemi, a na sfałdowane czoło występowały 53 2, II | syna i na chwilę utkwiły w ziemi - alboż ty znasz życie i 54 2, II | srokę, która jeszcze od ziemi zaledwie odrosła, a już 55 2, II | miał wnet oderwać się od ziemi. Justyna stawała się przeciwnie 56 2, II | Emilii, przysiadłszy na ziemi kolana jej ucałowała i z 57 2, II | Rzuciła się ku siedzącej na ziemi Marcie i przysiadłszy przy 58 2, II | dziewczyna porwała się z ziemi i chichocąc, skocznego walczyka 59 2, II | lata lub jesieni znika z ziemi, którą stroiła. Czy podobna, 60 2, III| drobnych istot. Właściwa barwa ziemi ukazywała się tylko tu i 61 2, III| snopów mrowiły się drobne, ku ziemi schylone istoty. Na linii 62 2, III| przestrzeni pełzały przy samej ziemi. Ale widziane z góry, spod 63 2, III| pośrednicy otwierający łono ziemi dla zapładniających uścisków 64 2, III| sobie, a żyto niech gnije na ziemi! ~Wielki chłopiec, który 65 2, III| tnąc je równo, nisko przy ziemi. Jednak ile razy prostowała 66 2, III| garść do innych, już na ziemi leżących przyłączała, tyle 67 2, III| trzcina odgięła się znad ziemi i obie ręce, z których w 68 2, III| ja...~Zgięła się znowu ku ziemi i stara, gadatliwa kobieta 69 2, III| ściernisko rzucając i snop z ziemi podnosząc zawołał. - Jeszcze 70 2, III| się pod sierpami kłosy i z ziemi podnoszone snopy. W tym 71 2, III| powróśle złożywszy, znowu ku ziemi przypadały. Czasem ta lub 72 2, III| kłosów wydawał się jej mową ziemi. Nie darmo dawny jej kochanek 73 2, III| wsłuchując się w szepty ziemi uczyniła ruch taki, jakby 74 2, III| głuche, szemrzące stuki... Od ziemi oblanej wonią świeżej słomy 75 2, III| linią opuszczały się ku ziemi, badawcza ciekawość znieruchomiała 76 2, III| Justyna pochylała się ku ziemi obok matki Jana.~- Jutro 77 2, III| pośpiesznie widłami snopy z ziemi podnosił i układającemu 78 2, III| ojciec na wszelką pylinkę ziemi i na wszelkie ziarneczko 79 2, III| się rozognioną, złożyła na ziemi garść użętego zboża i prostując 80 2, III| lecz giętkim ramieniem znad ziemi podniesiona Justyna zobaczyła 81 2, III| takim śmiechem, że aż na ziemi pod piecem przysiadła.~- 82 2, III| naokoło nich wychodziły z ziemi latoroście zielone i swoją 83 2, IV | wszystko, cokolwiek na niebie i ziemi spotykał wzrokiem podłużnych, 84 2, IV | poszeptał, a potem mnie z ziemi na rękach swoich podniósł 85 2, IV | Miejscami szerokie, aż do ziemi opuszczające się gałęzie 86 2, IV | paszczy i wypełzały daleko po ziemi ciągnące się girlandy mnóstwa 87 2, IV | siebie wydając bielała pleśń ziemi. W głębi, pod ciemną kolumną 88 2, IV | tylko nisko, nisko przy ziemi krzątające się interesy 89 2, IV | zlatują w dusze mieszkańców ziemi; ani razu przed jej oczami 90 2, IV | jej oczami nie wypadł z ziemi - nieba ideałów sięgający 91 2, IV | błyskawice owe, strzelały z ziemi owe groty, staczały się 92 2, IV | głosy zagadają o plotkach ziemi... Zupełnie jak w starej 93 2, IV | ni to myszą przy samej ziemi biegającą, ni to ptakiem 94 2, IV | wyjmie. Za toż każdą grudkę ziemi jeden drugiemu z gardła 95 2, IV | wszystko jedno. Przy tym i ziemi mają sporo, morgów dwadzieścia. 96 2, IV | ćwierci beczki na swojej ziemi nie wysiewają. Co dziwnego, 97 2, IV | cieńsze, to i z korzeniami z ziemi wyrzuci. Lepiej już płynąć. 98 2, IV | ciągnął się ze spuszczonym ku ziemi pyskiem i ogonem czarny, 99 2, V | braci, siostra, ale za to ziemi u nich morgów z piętnaście, 100 2, V | usiłując pochylić się do samej ziemi równowagę stracił i całym 101 2, V | niepospolitą siłą dziadka z ziemi podniosła popędliwym gestem 102 2, V | niebem, w powietrzu, na ziemi i na wodzie; tylko w górze, 103 2, V | królem zrobiłam dyg aż do ziemi głęboki i długo nie śmiałam 104 3, I | posiadały około stu chat, ziemi wiele, lasy piękne, dwór 105 3, I | przed trochą rozsypanego na ziemi śmiecia; do choroby prawie 106 3, I | religijność, która wszystkich na ziemi ludzi miłością i pobłażaniem 107 3, I | Andrzeja nie było już na ziemi, a krąg jej widzenia, stosunków, 108 3, I | życia! Któż pamięć o nim na ziemi przedłuży, jeżeli ona wyrzuci 109 3, I | sobie, ale i o tym, co on na ziemi najbardziej kochał i za 110 3, I | nad wszystkim, co było na ziemi, opierał je o ziemię. Pani 111 3, I | wiernością z kawałka obcej ziemi zdjęty. Drobnostki zdradzające 112 3, I | jest robota wygrzebywania z ziemi przedmiotów spoczywających 113 3, I | wyrzuconej przez rydel grudki ziemi, cieszyli się i nużyli, 114 3, I | uczynił. Wszystko tu, na tej ziemi, było takie biedne, marne, 115 3, II | zdrowie!~Po czym lejce z ziemi podniósł i cmoknął na konie, 116 3, II | licząc i na najniższą cenę ziemi warta jeszcze pewnie trzysta 117 3, II | sarknął młody człowiek - od ziemi ledwie odrosła, a już nudzi 118 3, II | swojego nie otrzymasz...~- I ziemi przykupić - odezwał się 119 3, II | najświętsze ze wszystkich praw na ziemi... prawo miłości! - zawołał.~ 120 3, II | Najświętszym prawem na ziemi jest miłość, najwyższą cnotą 121 3, II | przykuty do tego kawałka ziemi, do tych stajen, stodół, 122 3, II | dziecko, niczyje życie na tej ziemi nie może być wolnym od usiłowań, 123 3, II | tej piędzi mojej rodzinnej ziemi, nigdy w tych ścianach obcy 124 3, II | cień... że właśnie soki tej ziemi, z której i ty powstałeś, 125 3, II | powodu... z powodu soków ziemi, z którymi się do czynienia 126 3, II | jakże nie rozumieć? Soki ziemi, chleb cierpienia, Chrystusowe 127 3, II | nieba długo z twarzą przy ziemi leżała, aż gdy podniosła 128 3, II | Cisza głęboka, taka, jaka na ziemi bywa tylko przed wejściem 129 3, II | nie czuła też twardości ziemi, na której klęczała, ani 130 3, III| postawach spuszczając ku ziemi żeru szukające swe dzioby. 131 3, III| pieczywo przypominający zapach ziemi, głęboko przez pługi wzruszonej. 132 3, III| ogni wywabiło ono z szaty ziemi świetne jej barwy i samo 133 3, III| do spłowiałego kobierca ziemi stało powietrze niepokalanie 134 3, III| deszczach, nie podnosił się z ziemi; w przejrzystym więc powietrzu, 135 3, III| występku czasem chciwy tej ziemi, którą na kształt kreta 136 3, III| tam zdawać się mogło, że z ziemi wyrastał las dębów. Gdziekolwiek 137 3, III| który jej od włosów aż do ziemi spadał, u boku swego miała 138 3, III| pomimo że twarz przy samej ziemi prawie trzymała i chustką 139 3, III| obręcz krawata i czoło ku ziemi pochylił. Fabian właśnie 140 3, III| naprzód wysunąwszy podjętym z ziemi drewienkiem począł w zębach 141 3, III| ożywieniem prawił o użyźnianiu ziemi pastwisk pozbawionej przez 142 3, III| Widziu, ty mi niebo na ziemi ukazujesz i czuję sama, 143 3, III| schyliwszy się kamień z ziemi była podjęła i ramieniem 144 3, III| zdrój w żałobie?~Jak tu z ziemi podnieść czoło,~Kiedy matka 145 3, III| Zbawiciela!~Nic na niebie ani na ziemi nie przeszkadzało szerokiemu 146 3, III| wieśniackiego życia i pracy przy ziemi uzwyczaić się mogła? I czy, 147 3, III| barwą do rydzów albo do ziemi podobne. Tak jak pośród 148 3, III| aby ręce nie przydały się ziemi, a ziemia rękom, albo żeby 149 3, III| wyniknęła. Alboż te kawałki ziemi, co u niego tak jak prawie 150 3, III| białego płótna jak grudy ziemi lub kromki razowego chleba 151 3, III| naszych fundatorów na tej ziemi stoi... więcej niż trzysta 152 3, III| nasze pod tymi grudkami ziemi, których powiększyć nie 153 3, IV | kształt ziarna w sokach ziemi, rósł nad miarę i nabrzmiewał. 154 3, IV | przekonać się, że ten kawał ziemi, o który mi oni proces wytoczyli, 155 3, IV | zamknął, zmącony wzrok ku ziemi spuścił i znowu milcząc, 156 3, IV | maluczkimi mrówkami i kretami ziemi, że w ciemne i ciasne ich 157 3, IV | ten brak miłości dla ziemi i ludzi...~- Witoldzie!~ 158 3, IV | wyszczerbia ostrze zakopanego w ziemi żelaza; jak stopniowo szczupleją, 159 3, IV | Panu na wysokościach, na ziemi pokój ludziom dobrej woli! - 160 3, IV | czy nie ma jeszcze czego z ziemi uchwycić.~- To nie tak jak 161 3, IV | blaskiem spłowiały kobierzec ziemi ozłociło i wyrastającym 162 3, IV | trwogi przebiega po obudzonej ziemi.~Zaczynali rozmawiać, ale 163 3, V | dało, przygładziła i na ziemi przysiadłszy związywała 164 3, V | bucików. Gdy podniosła się z ziemi, Benedykt z uprzejmością 165 3, V | Korczyna, właścicielem kawałka ziemi w bohatyrowickiej okolicy, 166 3, V | uszczęśliwić, pracownicą drogiej ziemi naszej zostać, światło swoje 167 3, V | własnymi rękami pracować przy ziemi uczyła się i przywykała...~ 168 3, V | wszystko, co ci jest świętym na ziemi, o chwilę rozmowy cię proszę!~-