Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
którasmy 1
które 273
którego 100
której 163
którejs 1
któremu 10
który 261
Frequency    [«  »]
170 wiecej
169 siebie
168 ziemi
163 której
161 mi
158 których
156 benedykt
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

której

    Tom, Rozdzial
1 1, I | równinę rozległą i gładką, z której gdzieniegdzie tylko wyrastały 2 1, I | one z tej samej strony, z której wracali inni, ale zboczyły 3 1, I | głupota moja!~Młoda panna, której na chwilę twarz znieruchomiała, 4 1, I | drogi, w cieniu wierzby, której kwiat podobny do zielonawych 5 1, I | brzegiem wysokiej góry, u której stóp w falach swych błękit 6 1, II | propozycję Kirły na osobie, której ona uczynioną została. W 7 1, II | tłumacząc się jakby z czynności, której dokonać miała, do nowego 8 1, II | zwrócił twarz w stronę, w której stała gotowalnia jego żony. 9 1, III| ładną, pięknie wychowaną i w której serdecznie był zakochanym, 10 1, III| kłopotliwej i drobiazgowej, której się oddawali z coraz ciaśniejszą 11 1, IV | wydarzonej straszliwej chwili, w której dowiedziała się, że jest 12 1, IV | arystokratycznego ojca, a której narzeczony, blady blondyn 13 1, IV | wysoka ściana zieloności, w której klony, wiązy, lipy i jawory 14 1, IV | głuchą i nudną pustynią, o której wspomniał hrabia, od trzech 15 1, IV | trudną kompozycję, przy której stopniowo, ale zadziwiająco 16 1, IV | nawet sztywna, z twarzą, w której żaden rys ani razu nie drgnął, 17 1, IV | posiadanie swe obejmuje kobietę, której zażądał.~Muzyka trwała długo; 18 1, IV | pysznie rozwiniętą kobietę, do której z ożywioną i wzruszoną twarzą 19 1, IV | wnet podniesie swą rękę, po której ściekało trochę konfiturowego 20 1, V | Benedyktem Korczyńskim, w której kobieta od dawna już na 21 1, V | jego jest biedna sierota, której losem, wspólnie z tobą, 22 1, V | dłoniach ukryła twarz, do której dawna, silna i jedyna jej 23 1, V | jakąś bezmierną pustkę, po której niby widma strapione i wątlejące 24 1, V | wiadomości o tej ziemi, po której stąpała i której zjawiska, 25 1, V | ziemi, po której stąpała i której zjawiska, obrazy i plony 26 1, V | obejmował dobry mórg ziemi, na której z zielonej jak szmaragd 27 1, V | ogrodu stał boczną ścianą, w której świeciły dwa spore okna, 28 1, V | rozpoznać rysy kobiety, dokoła której zwijał się poszczekując 29 1, V | Korczyńskich, z przeszłością, o której teraz prawie nigdy nie wspominano 30 1, V | wspominano w Korczynie, lecz której niestarte pamiątki tkwiły 31 1, VI | wprowadziła go do zagrody, której dom, stary, ale z gankiem 32 1, VI | tchnęły z otwartej sionki, w której ciemnawym wnętrzu pokwikiwało 33 1, VI | ta jedyna podstawa, na której stały te zagrody, ulegała 34 1, VI | zaczęła, skręcił w stronę, w której płynął niewidzialny stąd 35 1, VI | kipiątku. Była to krynica, której kryształowa szyba przebłyskiwała 36 1, VI | podtenczas nieprzebyta puszcza, w której Pan Bóg nasiał co niemiara 37 1, VI | stała się do płowej łani, której trudności i samotności leśne 38 1, VI | hałasem leciało nad rzekę, od której powracający rybacy wychodzili 39 2, I | wyglądających. Z bliskości, w której znajdowała się od dworku, 40 2, I | zaglądała ona do dzieży, w której dziewczyna miesiła żytnie 41 2, I | była to już wina Rózi, do której codzienne sprzątanie mieszkania 42 2, I | dziecinny i mała jadalnia, w której teraz sypiali chłopcy i 43 2, I | jest tak wyborną jak ta, do której przywykłeś...~Różyca prawdomówność 44 2, I | niskim progu małej budowy, do której wnętrza parę godzin temu 45 2, II | patrzeć w jej twarz, po której przepływały fale uczuć najsprzeczniejszych: 46 2, II | gankiem. Była to pora żniw, której część znaczną właściciel 47 2, II | tysięcy rubli bagatelką, o której i mowy pomiędzy nami być 48 2, II | ku tej stronie salonu, w której siedział Witold. Pierwszy 49 2, II | się małej oranżerii, do której by wychodzić było można 50 2, II | prawdziwą potrzebą mego serca, której odmówić sobie nie mogłem. 51 2, II | Jest to moralna presja, której poddaje my się chętnie, 52 2, II | szwagrze, sen-ty-men-tal-ność, której, na nieszczęście, każdy 53 2, II | Wszystko to było przyczyną, dla której wobec słów syna czuł przede 54 2, II | podnosząc schylonej twarzy, z której długie wąsy na surdut 55 2, II | wyskoczył z kuchni; w pobliżu której stali dwaj młodzi ludzie.~- 56 2, II | brzegu stała łódka mała, w której wnet z towarzyszem swoim 57 2, II | siadał razem do łódki, przy której w tej chwili na kształt 58 2, II | niej owa daleka nuta, do której szukała wtóru. Znalazła 59 2, II | przybywa z Wołowszczyzny, której dziedzic, Teofil Różyc, 60 2, II | zapewne nigdy, ale żona moja, której jest wielkim admiratorem, 61 2, II | przede wszystkim dla Justyny, której imię wymawiał teraz z uszanowaniem, 62 2, II | przeszkody łamie i depcze, której się nic oprzeć nie może, 63 2, II | oprzeć nie może, która... dla której... przez którą... Dlaczego 64 2, II | wyrzekając, nad chorą; o której zapomniała, użalając się, 65 2, II | się do kobiety, względem której tworzy poważne zamiary. 66 2, II | stole niewielką książką, której kosztowna okładka połyskiwała 67 2, II | jednak, tylko o tej naturze, której wtedy wydawali się wolnymi 68 2, III| górą snopów, na szczycie której siedział Jan Bohatyrowicz, 69 2, III| siedzi! ~I ze zręcznością, której niejeden mężczyzna mógłby 70 2, III| młodziutka, wiotka dziewczyna, której delikatnej twarzy nawet 71 2, III| odsłoniła przed nim matka, a której suknia słomianej barwy złocisto 72 2, III| nią falą zachwycenia, w której prostowała ona swą kibić 73 2, III| ze śpiewem dziewczyny, w której stronę przecież nie patrzał. 74 2, III| państwa swego kroczył, na której tak pomyślnie gospodarowała 75 2, III| Starzyńska mówiła o pszenicy, której zbieranie w poniedziałek 76 2, III| zbolałe plecy pod odzieżą, na której ciemniały mokre plamy potu, 77 2, III| nadziei zobaczenia Antolki, do której od przeszłej zimy widocznym 78 2, III| kuchnię dość obszerną, w której po samym środku siedziała 79 2, III| głębi domu, z kuchni, w której Antolka wieczerzę gotowała, 80 2, IV | wysoka, zielona góra, u której wierzchu białe i szare domostwa 81 2, IV | przesuwał się po tej pustyni, której nie widziała nigdy, na którą 82 2, IV | Justyna stanęli u Mogiły, na której gdzieniegdzie bujały proste 83 2, IV | Ani sztuka muzyczna, w której od dzieciństwa ćwiczył 84 2, IV | jakby spod tej trawy, do której piersią lgnęła, wydobywało 85 2, V | było ciemnawą sionkę, w której stały żarna i przez drzwi 86 2, V | gospodarz domu i w kapocie, zza której grubego kołnierza widać 87 2, V | I z żywością ruchów, której by nikt po nim spodziewać 88 2, V | Ale właśnie w chwili, w której Anzelm pytanie swoje uczynił, 89 2, V | przestoję o robocie, do której wprzódy chętliwy i zdatny 90 2, V | przez chorobę gnieciony, której doktorowie rady dać nie 91 2, V | w tej samej zagrodzie, w której żyli dziady i przeddziady 92 2, V | i zaraz w garderobie, w której się znalazła, usłyszała 93 2, V | ciemnej sali jadalnej, w której głębi przez drzwi szeroko 94 2, V | że pragnęła, aby ta, do której przemawiała tak długo, odpłaciła 95 2, V | niej swą żółtą twarz, na której policzki wybiły się dwie 96 3, I | pojmowania życia pochodzącą, do której jednak mimo jej woli i wiedzy 97 3, I | parodniowej słabości, w której zdawało się, że rozum utraci, 98 3, I | jej jakąś wysokością, na której stała nad pospolitymi duszami 99 3, I | tej przyszłości jego, o której w ciche, szare godziny dziwne 100 3, I | Przyszła na koniec chwila, w której przyjaciele i doradcy ujrzawszy 101 3, I | jesiennego deszczu i na której obraz w wyobraźni jej powstający 102 3, I | nieziemskiego zachwycenia, z której obudziła się smutniejsza, 103 3, I | silniejsza niż kiedy, i której powtórzenia się nigdy pragnąć 104 3, I | nie rozumieć, że wizja, której doświadczyła, była złudzeniem 105 3, I | przyszłość wielkiego artysty, o której on słuchał z rozkoszą, każdy 106 3, I | poniżej tej wysokości, na której niedorostkiem jeszcze będąc 107 3, I | składali tacy ludzie, i , do której on i jemu podobni należeli, 108 3, I | chciał zawsze, bo w sztuce, o której rojenia pochłonęły mu całą 109 3, I | nimi czegoś szukając. Ta, której poezje te przesłał pragnąc 110 3, I | nazywał modelem do Fryny i w której towarzystwie parę razy spostrzegła 111 3, I | pytania. Kiedy młoda kobieta, której uczynione zwierzenia a także 112 3, II | wysokiej, ciężkiej, wąsatej, której rysy znikały w oddaleniu, 113 3, II | wyprostował się znad żniwiarki, której zepsucie bacznie i prędko 114 3, II | się Teresa, z lewą ręką, w której czuła reumatyczne bóle, 115 3, II | opierał na kłębie, drugą, w której wytartą czapkę trzymał, 116 3, II | otrzymać mogłem promocję, której tak często sąsiedzi moje 117 3, II | purpurą okrył twarz Justyny, której właśnie Fabianowa opowiadała 118 3, II | toczyły rozmowę gwarną, z której najgłośniej wybijały się 119 3, II | mogła. Do jednej chustki, na której wspierała rękę, dodała drugą, 120 3, II | zamykanie się przed nim duszy, której wybuchliwą otwartość znał, 121 3, II | spłynął z nich na kibić, której świeże i silne kształty 122 3, II | niczego... Ta miłość, o której słuchać nie chcesz, jest 123 3, II | jakiejś okropnej chwili... w której bym sama... która by... 124 3, II | nie, najpewniej nie o tej, której świtanie od niedawna ja 125 3, II | powstrzymywaną ciągle czułością, której Głucha obawa zwalczyć nie 126 3, II | Czy zachęty do tej pracy, której pragniesz, i do tej, której 127 3, II | której pragniesz, i do tej, której nie lubisz, niejakiego przynajmniej 128 3, II | chyliła się na pierś, w której wzbierała hamowana jeszcze 129 3, II | właśnie soki tej ziemi, z której i ty powstałeś, jej łzy 130 3, II | podniesioną głową i twarzą, której kredowa bladość w ramie 131 3, II | on był do rzeki krwi, po której przepływały kiry fioletów 132 3, II | drugi doświadczyła wizję której pragnęła i wzywała zawsze. 133 3, II | też twardości ziemi, na której klęczała, ani przestrzeni 134 3, III| ciemniejszą od nich rolę, której spulchnioną powierzchnię 135 3, III| się istot i rzeczy, wśród której jednak ozywały się w górze 136 3, III| i nieprzebitą plątaninę, której spodem kładły się krwiste 137 3, III| cierpliwego zmęczenia na twarzy, u której wisiały długie, czarne wąsy, 138 3, III| jedną tylko posiadały cechę; której nie posiadali mężczyźni: 139 3, III| do błękitnookiej Cecylki, której był aspirantem, szepnął:~- 140 3, III| lasem chwastów obrosłą, ku której ze strony przeciwnej od 141 3, III| nosa owijali sobie rękę, w której spoczywać miała ręka ich 142 3, III| przychodzi czasem chwila, w której z dna duszy ludzkiej podnosi 143 3, III| Przyszła jednak chwila, w której Jan wzrokiem ku uliczce 144 3, III| dziewczyna ze zbożowej ściany, do której się przycisnęła, długie 145 3, III| Anzelm nie dostawszy tej, której żądał, całe życie w samotności 146 3, III| zagrodzie Jadwigi wiodącą, u której końca połyskiwała z dala 147 3, III| wzywał do zabawy, wśród której, jak inni w tańcach i śpiewaniu, 148 3, III| kwiecistsza...~A ku rzece, której imię mnóstwem ech rozlegało 149 3, III| w Anzelmowej zagrodzie, której dom, drzewa, ule Marta ciekawie 150 3, III| spróchniałej skrzyni znalazł, a na której wyraźnie, jak dzień jasno 151 3, IV | wyciągała nad książką, z której głośno czytała francuskie 152 3, IV | ciemną, salę jadalną, do której zaglądał księżyc, i wszedł 153 3, IV | stała przed nim postać ojca, której zapytywał:~- Czy w tym celu?... 154 3, IV | czasem nam odpowiadają! Ta, o której teraz mówimy, odpowiada: " 155 3, IV | plecami oparł się o ścianę, na której śród skóry niedźwiedziej 156 3, IV | dotknął kąpieli cierpienia, w której on sam nurzał się od tak 157 3, IV | ofiary górnych marzeń, ale której namiętne ujęcie silnym i 158 3, IV | ciemna, pomarszczona, wąsata, której groza myśli i przewidywań 159 3, IV | do świetlicy Fabiana, w której dokoła śniadania zgromadziła 160 3, IV | czarną suknię, bardzo prostą, której gładka spódnica i obcisły 161 3, IV | powlekały się szarością, po której już tylko tu i ówdzie błądziły 162 3, V | jej przykucnęła Bronia, której różowa sukienka i śniade, 163 3, V | przerzynającą duży ogród drogę, na której teraz usychały trawy i żółkły


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL