Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mgly 2
mgnienie 7
mgnieniu 15
mi 161
mial 105
miala 97
mialaby 4
Frequency    [«  »]
169 siebie
168 ziemi
163 której
161 mi
158 których
156 benedykt
155 tych
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

mi

    Tom, Rozdzial
1 1, I | że dawno już odechciało mi się ich strojów i zabaw, 2 1, II | przekomarzał się Kirło - co mi za to będzie? Bez nagrody 3 1, II | siedzącego gościa.~- Tereniu, daj mi trochę wody i proszek bromowy, 4 1, II | Globus histericus... dokucza mi bardzo... szczególniej kiedy 5 1, II | migreny... Tereniu, podaj mi proszę cię, toaletowy ocet...~ 6 1, II | sobie równe. Niechże mi więc pan powie przynajmniej, 7 1, II | rozweselić mię musisz... O, gdyby mi pana jeszcze zabrakło...~- 8 1, II | przyozdabiając wszystko, pantofla mi wyszytymi w czerwone róże 9 1, II | moja droga pani, proszę mi powiedzieć, kto przyjedzie?~ 10 1, II | Tereniu, droga moja... dajże mi płaszcz, rękawiczki, chustkę 11 1, III| tyrana i ludożercę... Kiedyś mi do tego naszego ludu serce 12 1, III| to nic nie poradzę. Las mi rąbią, zboże spasają, na 13 1, III| zawsze, dalibóg, we środku mi coś płacze...~Niżej jeszcze 14 1, III| Chleb! najpewniej o chleb mi chodzi! Więc cóż? ty nawet 15 1, III| złego zrobiłem? Czy masz mi co do wyrzucenia? Ot, i 16 1, III| mąż - czegóż chcesz? co mi masz do wyrzucenia? dlaczego 17 1, III| czym innym, nie pozwala mi na to słabe moje zdrowie...~ 18 1, III| do samego diabła, tylko mi z oczu ruszajcie! Zaraz! 19 1, III| następuje:~ ~Kochany bracie! Jak mi nie żal ciebie, że tak męczysz 20 1, III| Może i zrobię tak, jak mi bratczysko radzi... Jak 21 1, III| detalicznie rozpytać i żeby mi pozwalali, choć raz na trzy 22 1, III| Poproś cioci Marty, aby mi tu przysłała kurcząt, mleka 23 1, III| wszystkiego, co chce... Jeść mi się zechciało diabelnie!~ 24 1, III| zakończyła - że nie zechcesz mi odmówić tej drobnostki... 25 1, III| chciała ściśle oznaczyć mi terminy wypłat...~Odpowiedziała, 26 1, IV | wytarte! pył na spodzie! Podaj mi tu czystą serwetę, niedołęgo, 27 1, IV | odpowiedział: ~- Bardzo mi przyjemnie i chciałbym prawdziwie 28 1, IV | przeszłym roku ojciec pozwolił mi spędzić wakacje na praktyce 29 1, IV | na przykład, odpowiedział mi, gdybym cię zapytał: jak 30 1, IV | Przyjmowałem jednych, aby mi dworu z dymem nie puścili... 31 1, IV | pan Benedykt nie pomagał mi radami, a czasem i osobistym 32 1, IV | z sobą, bo myślałam, że mi państwo tego za złe nie 33 1, IV | pani... Maryniu, będzie mi mówić po imieniu?~- Czemużby 34 1, IV | ciebie... Tu nie wypada mi bywać tak często... jakbym 35 1, IV | żebyś wiedziała, jak ona mi się podoba!... Ślicznie 36 1, IV | półgłosem przemówił:~- Zdaje mi się, kuzynko, że nie lubisz 37 1, IV | pierwszej miłości... wszyscy mi tu o niej opowiadali... 38 1, IV | Otóż to wasza pomoc! Idź mi stąd zaraz, frygo, i ani 39 1, V | czasem... ciotka Marta mówiła mi o ojcu i stryju pana...~ 40 1, V | dworze bal...~- Niewesoło mi było na tym balu i wolałam 41 1, V | weszłam, ale ogród ten wydał mi się tak świeżym i pociągającym, 42 1, V | o mnie wspo... wspo.... mi...~Machnął ręką i prędko 43 1, V | Jeżeli co nie w czas naplotło mi się w gębie, to przepraszam... 44 1, VI | Waszmoście panowie, widzi mi się, że ktoś tu dla mnie 45 2, I | jedyną w świecie osobą, która mi w oczy gorzkie prawdy mówi. 46 2, I | zarazem i przyjaźnie~- Tyle mi na raz pytań zadałaś, moja 47 2, I | Skąd wziąłeś? Nigdyś mi jeszcze o tym nie mówił.~- 48 2, I | okropnie... Z początku zadawano mi znaczne dozy narkotyku tego 49 2, I | kuzynie? -- zaczęła - zdaje mi się, że byłbyś daleko szczęśliwszym, 50 2, I | że panna Justyna bardzo mi się podoba?~- Otóż to! - 51 2, I | bardzo przyjemnie. Opowiadała mi o naturze otaczającej Korczyn, 52 2, I | minutami rozmowy.~- Syn mi zachorował - ze zmartwieniem 53 2, I | coś podobnego i przywiezie mi do podpisania. Za parę miesięcy 54 2, I | bardzo zmęczoną~- Zrobiłaś mi prawdziwą łaskę... Na ciemnej 55 2, I | pomówimy. I jeszcze coś na myśl mi przyszło. Jeżeli chcesz 56 2, II | Gniew przemógł.~- A dajcież mi święty pokój! - rozległ 57 2, II | wcale nie potrzebuję, aby mi jak indyczce gałki do gardła 58 2, II | Szwagier sam pewno przyzna mi rację, najzupełniejszą rację.~ 59 2, II | Leoniu, czy co? Ruszaj mi zaraz z drogi i rozmawiać 60 2, II | Zresztą, mam córki i nikt mi tego za złe brać nie powinien, 61 2, II | rzetelną przykrością przychodzi mi kłopotać cię o sumkę... 62 2, II | się zechcesz, przyznasz mi rację, najzupełniejszą rację!~ 63 2, II | i przypomnę sobie, zdaje mi się, że to kościół...~Teraz 64 2, II | gniew.~- Patrzcie, jaki mi sędzia! - z ironią wymówił. - 65 2, II | rozgniewanym.~- Raczysz więc mieć mi za złe - zaczął - że byłem 66 2, II | zawołał Benedykt - nie pluć mi tak na krewnych !~Ale chłopak 67 2, II | Tak, mój ojcze! Marnujecie mi siostrę i to mię boli, bo 68 2, II | moja najdroższa, proszę mi na dziś swoich liliowych 69 2, II | Trzeba, trzeba. Podobno mi w nich do twarzy... Pan 70 2, II | Justyno, czy pamiętasz? Pozwól mi kiedy długo sam na sam z 71 2, III| dziesięć lat po ślubie odebrał mi Pan Bóg najwyższy. Tak samo 72 2, III| kiedy rok ubiegł, zdarzył mi się Starzyński ze Starzyn. 73 2, III| ja tu między wami? Wstyd mi! Taki wstyd!... Poszłabym 74 2, III| dziś, tymczasem, proszę mi pozwolić choć trochę... 75 2, III| Odchodzę od ciebie, tyś zawsze mi w oczach,~I w myśli, i w 76 2, IV | jakiej przyczyny zechciało mi się, aby pani na tych piaskach 77 2, IV | podtenczas skończyłem, ósmy mi szedł, to może i nie dziwno, 78 2, V | policzek pocałowała.~- Suknia mi tylko zmokła, ale chętnie 79 2, V | nich głos Anzelma:~- Czy mi się tylko tak wydało, czy 80 2, V | tylko pojrzałem, okazywało mi się w postaci znikomej mary. 81 2, V | nieprzyrodzoną śmiercią zginę; bo mi też już gałęzie drzew i 82 2, V | nie była ani głupia i to mi też tajnym nie było, że 83 2, V | Znajdę i ubiję!... tak mi Boże dopomóż, że jak psa 84 2, V | jeżeli nie powie, to jak mi Bóg miły, chatę zrewiduję 85 2, V | pomstę na nim wywrę za to, że mi kobietę na całe życie nieszczęśliwą 86 2, V | które tyle już razy wydawało mi moje zwierciadło, ośmieliło 87 2, V | króla-słońca, powiedział mi, że na niebie jego dworu 88 2, V | czy nie możesz powiedzieć mi, po co i na co?~A potem 89 2, V | na świecie nie ma. Dajcie mi pokój z waszym leczeniem 90 3, I | przyjemności.~- Przeszkadzasz mi, Klociu - przemówił.~Na 91 3, I | rzadko patrzysz, i podaj mi rękę...~Nie tylko wziął 92 3, I | nie tylko... przeszkadzasz mi trochę...~Znowu onieśmielona 93 3, I | onieśmielona zaczęła:~- Zdawało mi się, że nic nie robisz, 94 3, I | przemówił:~- Owszem. Miło mi zawsze, gdy blisko mnie 95 3, I | tiens! Clotilde! pokaż mi książkę, którą trzymasz... 96 3, I | tomik rękę wyciągnął.~- Daj mi to, a sama do czytania weź 97 3, II | wylaniem mówiła. - Wszystko, co mi powiedziałeś, przejęło mię 98 3, II | same myśli przechodziły mi przez głowę, tylko ich tak 99 3, II | łajdakami tymi! Żniwiarkę mi zepsuł! Kilka dni z nią, 100 3, II | podniósł na syna.~- Dałeś mi lekcję obchodzenia się z 101 3, II | przyjeżdżałem, nie wzbraniałeś mi przestawania z wiejską ludnością...~ 102 3, II | tym panku mówiąc, raczysz mi winy moje przebaczać?~Witold 103 3, II | zgodzić się nie mogę... Bardzo mi smutno, Widziu, że odmówić 104 3, II | nerwowych ataków?~- Szło mi o siostrę - cichszym niż 105 3, II | człowiek odpowiedział:~- Pozwól mi, ojcze, milczeć i tym sposobem 106 3, II | pojechał, o przedłużenie mi terminu lub rozłożenie wypłaty 107 3, II | Witold.~- Dlaczego? Raczże mi przynajmniej wytłumaczyć...~- 108 3, II | wytłumaczyć...~- Pozwól mi, ojcze, milczeć!~- Znowu! - 109 3, II | Dobrze. Milczmy obaj. Chcesz mi być obcym? Zamykasz się 110 3, II | jeszcze musieli tysiąc rubli mi wypłacić! Dla nich to suma 111 3, II | Jeżeli zechcesz powiedzieć mi, kuzynie, jakim prawem zapytujesz 112 3, II | Wiem dobrze, co powiedzieć mi możesz. Sam dobrowolnie 113 3, II | pragnę... Ale przebaczże mi chwilę słabości... Przypomnij 114 3, II | wspaniałomyślną i zwróć mi swoje serce, swoją ufność, 115 3, II | coście uczynić mogli, aby mi dać poznać moją małość, 116 3, II | dumną i lękałam się tego, co mi się wydawało ostatnim, najgłębszym 117 3, II | oczach jej łzy stanęły. Co mi ta kobieta złego uczyniła, 118 3, II | bardzo nieszczęśliwy... zdaje mi się, że wszystko we mnie 119 3, II | trąd i plamy... Boże! i ty mi takie życie ofiarowywać 120 3, II | dzieciństwa, kiedy zabijał mi matkę, a dla ojca szacunek 121 3, II | wszystko.~- Wszystko! i nic mi więcej nie powiesz? nic? 122 3, II | siadając zaczął:~- Powiedział mi Wincenty, że mama życzyła 123 3, II | który co wieczór przychodzi mi klektać nad głową o gospodarstwie... 124 3, II | przywiązania... ale nie wystarcza mi ona.... do duchowych moich 125 3, II | kochałeś, proszę cię, abyś mi odpowiedział szczerze, zupełnie 126 3, II | niezmiernie myśli, która do głowy mi przyszła... Uczułam niezmierny 127 3, II | mój Zygmuncie! powiedz mi, że naprawdę inaczej myślisz, 128 3, II | przedmiocie. Otóż przykro mi to bardzo, j'en suis désolé, 129 3, II | i że tutejsze soki tuczą mi wprawdzie ciało w sposób... 130 3, II | wybuchnął Zygmunt - niech mi mama przebaczy... ale mój 131 3, II | mogę zająć przynależnej mi w świecie pozycji, który 132 3, II | ty mię słyszysz? czy ty mi przebaczasz? Moja wina, 133 3, II | niebem zjawiskiem.~- Czy mi przebaczasz? - drżącymi 134 3, III| mnie?~Czy kiedy przyślesz mi jaką książkę?~- Będę pisał, 135 3, III| O, Widziu, Widziu, ty mi niebo na ziemi ukazujesz 136 3, IV | zamiast serca nie włożyła mi w piersi busoli z igłą zwróconą 137 3, IV | ten kawał ziemi, o który mi oni proces wytoczyli, do 138 3, IV | każdym kroku wyrządzają mi psoty i szkody...~- Przebacz, 139 3, IV | nie wiedziałeś? Powiedz mi, mój ojcze, o, powiedz mi, 140 3, IV | mi, mój ojcze, o, powiedz mi, żeś o tym wszystkim nie 141 3, IV | straszno... straszno mi tak mówić do ciebie, ojcze! 142 3, IV | pomiędzy tobą a tym, co mi nad ciebie, siebie, nad 143 3, IV | twoich padnę, przebaczysz mi... prawda? Przebaczysz? 144 3, IV | nie oddzielał, piedestałów mi nie budował, na królewicza 145 3, IV | Marzyłem nieraz, że ty mi tym wszystkim będziesz, 146 3, IV | kiedy tego lata zdawało mi się, że i te marzenia, jak 147 3, IV | zaczął - jednak powiedz mi, co myślisz... zamierzasz... 148 3, IV | ujął się i obronił. Bracia mi wszystko opowiedzieli i 149 3, IV | pocałował.~- Do chaty mi pora - rzekła - parobek 150 3, V | że państwo pozwolicie mi wziąść udział w swojej poufnej 151 3, V | upodobał Justynkę i zdaje mi się, że krok, który czyni, 152 3, V | poczciwym chłopcu - także mi tajemniczość i zagadka! 153 3, V | brak pracy właśnie był mi od dawna trucizną i wstydem! 154 3, V | to, co ani mnie, ani, jak mi się zdaje, nikomu pożytku 155 3, V | wuju, otrzymanego, zostanie mi jeszcze trochę więcej niż 156 3, V | zawołać:~- Tereniu! pomóż mi podnieść się! Tereniu!~Teresa 157 3, V | całą w ogniu i łzach.~- Żal mi, wielki żal biednego i dobrego 158 3, V | były zrobiły, że i okazywać mi się nie chciało tego, co 159 3, V | aby dusza jaka serdecznie mi sprzyjała, aby komu do życia 160 3, V | się - rzekł - siadaj i mów mi wszystko, co wiesz o Bohatyrowiczach 161 3, V | widziałaś, słyszałaś - mówże mi wszystko, co o nich wiesz!~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL