| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] którejs 1 któremu 10 który 261 których 158 którym 136 którymi 25 którzy 58 | Frequency [« »] 168 ziemi 163 której 161 mi 158 których 156 benedykt 155 tych 155 zaczal | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances których |
Tom, Rozdzial
1 1, I | osypane drżącymi rożkami, których obfitość wróżyła urodzaj; 2 1, I | miedzach szły wiejskie kobiety, których głowy ubrane w czerwone 3 1, I | pieśni przeciągłe, głośne, których nutę porywały i przedłużały 4 1, I | a długie jej ramiona, u których wisiały ciemne, kościste 5 1, I | koników małych, tłustych, z których jeden był kasztanowaty z 6 1, I | siedziało kilka kobiet, z których jedna tylko była niemłoda, 7 1, II | szlacheckich dworów, w których niegdyś mieściły się znaczne 8 1, II | dotykała piersi i gardła, w których czuła nieznośne duszenie.~- 9 1, II | wielkimi, ciemnymi oczami, w których na pierwsze wejrzenie nic 10 1, II | mocowanie, dwa głosy męskie, z których jeden zdawał się o coś nalegać, 11 1, III| Zawdzięczał to czasom, w których upłynęła młodość jego ojca, 12 1, III| Benedykta. Pośród stref, na których, jak złotogłowy, pospolite 13 1, III| dostrzeganych widnokręgów, których on sam w młodości swej zażywał. 14 1, III| Odwaga i zapał jego, dla których wielu nazywało go prawie 15 1, III| obarczać wciąż nie chce, a bez których zadowalnienia na tej pustyni 16 1, III| gniazdko, to jest te pokoje, w których najwięcej przesiadywać lubi; 17 1, IV | złożonych z kobiet i mężczyzn, których ubranie i twarze zdradzały 18 1, IV | tymi skromnymi parami, na których najwyraźniej odbijało się 19 1, IV | podniecona, z żywością ruchów, których wczoraj jeszcze nikt by 20 1, IV | te wszystkie miejsca, o których tylko co mówiliśmy, spaść 21 1, IV | chwilę od szkieł oczy swe, których czarne źrenice przygasłe 22 1, IV | sąsiadka, jedna z tych, których jedwabne suknie nosiły na 23 1, IV | milczała. Panienki, obok których usiadła i którym Francuzka 24 1, IV | o mistrzach muzycznych, których grę słyszał w wielkich europejskich 25 1, IV | rogów łosich i jelenich, na których wprzódy już przygotowano 26 1, IV | tym po cichu kilka słów, których nie dosłyszała; może szum 27 1, V | dokoła niej z wyrzekaniami, których treść coraz lepiej rozumiała, 28 1, V | rozumiała, i z wysileniami, od których ludzkie ciała chudły i zmarszczkami 29 1, V | mętnych i urywanych, ale o których teraz jeszcze z podniesionymi 30 1, V | przyszłości, upojenia, po których dniami i tygodniami czuła 31 1, V | zielone, prawie nieruchome, po których przecież cicho płynął kojący 32 1, V | ją krzyk drobnych ptaków, których ilość nieprzeliczona skakała, 33 1, V | ciągnięty przez parę koni, z których jeden był kasztanowaty, 34 1, V | nie spełnionych żądań, o których przed chwilą mówił, smutkiem 35 1, VI | które okrążała albo przez których dziedzińce i ogrody przechodziła, 36 1, VI | Żuczek, Sargas; Wilczek, których imiona głośno przez dzieci 37 1, VI | ukazała się para ludzi, z których jeden był małym, przygarbionym 38 1, VI | ciasną gromadkę i spomiędzy których wybijał się donośnie zapalczywy 39 1, VI | niezliczone garby i jamy, śród których gdzieniegdzie wyrastał krzak 40 1, VI | pobudowali troszkę osad, w których trudnili się sobie różną 41 1, VI | pamięci wyrazu lub nazwy, których w życiu codziennym nie używał 42 1, VI | niektórych takich rzeczy, których na szeroki okół nikt jeszcze 43 1, VI | szósty handlując rybami, do których łapania wielką miał ochotę, 44 2, I | zieleniały niskie łąki, na których rosły grupy wierzb, a w 45 2, I | rozdzielała dom na dwie połowy, z których w jednej znajdowały się 46 2, I | ognia odstawiała hładysze, w których mleko zsiadłe zamieniło 47 2, I | dużym i silnym dziewkom, z których jedna chleb miesiła, a druga 48 2, I | zrudziałych trzewikach, których tasiemki, żeby je sto razy 49 2, I | dwiestu owiec, merynosów, z których co roku sprzedawała mniej 50 2, I | licząc nabiału i warzyw, których sprzedażą w najbliższym 51 2, I | dawne przyzwyczajenia moje, których nigdy pozbyć się nie mogę...~- 52 2, I | Przykrył binoklami oczy, w których przebiegły gorączkowe błyski. 53 2, I | Przestał jeść konfitury, których prędko zjadł bardzo ,wiele, 54 2, I | wiosce, od wód stojących, których istnienie zdradzały jasno 55 2, II | przebiegła parę pokojów, w których parę krzeseł na drodze jej 56 2, II | usłyszeć ona pragnęła zawsze f których nigdy nie słyszała. Na świecie 57 2, II | przechadzało się dwóch mężczyzn, których wysokie postacie rozmijały 58 2, II | które są naszym życiem, których wyrzekając się gwałcimy 59 2, II | zasiłku, umysłowego wzrostu, których bez wytwornego otoczenia, 60 2, II | przypomniał sobie także, i oczy, których blade źrenice zmąciły się 61 2, II | się w prawie sądzić tych, których sposób myślenia, życie, 62 2, II | Oto uczucia i myśli, na których gruncie wzrasta przyszła 63 2, II | przyciszonych akordów, przy których z cicha też zanuciła:~Lecą 64 2, II | zamkniętymi powiekami, spod których czasem na blade jej policzki 65 2, II | lekko zbiegać ze wschodów, z których zazwyczaj ją znoszono. Miała 66 2, II | rozlegał się na wschodach, na których spotkała schodzącą na dół 67 2, III| sięgającego, i czarnych spodni, których szelki ciemnymi liniami 68 2, III| nadjeżdżało jeszcze kilka wozów, z których przy jednym ciągniętym przez 69 2, III| dlatego, aby zagony, na których pracowali, były jedyną ich 70 2, III| zamaszystymi ruchami ramion, od których sierp jej rzucał w powietrze 71 2, III| znad ziemi i obie ręce, z których w jednej sierp błyszczał, 72 2, III| zasęp i tę smętliwość, o których opowiadała jego matka. Pod 73 2, III| zawsze pociąg czuła, i ludzi, których dotąd nie znała, budziła 74 2, III| dłonie. Były też chwile, w których nieustający, suchy szelest 75 2, III| przedzielała dwoje tych ludzi, których postacie na wozach stojące, 76 2, III| przyczyny takich interesów, których taka głowa, jak pani Starzyńskiej, 77 2, III| skoczył; niedorosłe chłopcy, z których jeden lat piętnaście, drugi 78 2, III| z monotonnymi ruchami, w których tkwiło wieczne jakby zamyślenie 79 2, III| dopatrywał kasztana i gniadej, których Jan po raz pierwszy może 80 2, III| zostały,~tam nie odjęto pąków, których istnienie wyniszczało drzewo. 81 2, IV | wylądować na piaskach, od których do tego miejsca i wiorsty 82 2, IV | falistych wzgórzystości, po których pięły się i spływały coraz 83 2, IV | zmrokiem i milczeniem, pośród których szemrały tylko nisko, nisko 84 2, IV | podejmowanych śmierci, walk, których by pole nie mierzyło się 85 2, IV | wskazówki i przestrogi, których często udzielała jej pani 86 2, IV | tryumfalnych, wesołych szumów, których najlżejsze echo tu nie doleciało! 87 2, IV | spełnionych zadań i poświęceń, z których wspaniałymi widmami oko 88 2, IV | bardzo dumną. Ci, pośród których żyła, oskarżali ją o dumę. 89 2, IV | otrzymywane łaski i przysługi, których niczym odwdzięczyć nie mogła, 90 2, IV | niewiele czasu zabierających, z których najważniejszą było wspólne 91 2, IV | wyrzucając z ust zwierzenia, których dotąd nie czyniła nigdy 92 2, IV | ściągnęły się nad oczami, z których strzelił błysk zniecierpliwienia.~- 93 2, IV | tych stronach dalekich, do których ptaki latają... Żeby Choć 94 2, V | znajdowało się troje drzwi, z których jedne, zwykłych rozmiarów, 95 2, V | trzema sporymi oknami, z których dwa były otwarte, ze ścianami 96 2, V | rząd małych sklepień, z których w zimowe wieczory rozlegać 97 2, V | rozległość i ludność okolic, których nazwy wymienił. Odpowiadał 98 2, V | obszernie; o szczegóły, których nie wiedział, bo przez wiele 99 2, V | ula wyjętego, dwa sery, z których jeden przywiędły a drugi 100 2, V | się te widowiska senne, po których pocieszyć się nie mogłem, 101 2, V | mogiłą jego obu braci? w których pogrzebane leżą nadzieje 102 3, I | wdową, w czarnych szatach, których już nigdy zdjąć nie miała. 103 3, I | wysoko nad nizinami, po których zwijały się mrówki, skakały 104 3, I | kilka innych wyrazów dodała, których już nikt nie dosłyszał. 105 3, I | płócien i wełnianych materii, których część i teraz z igłą i innymi 106 3, I | odzież dla rodzin ubogich, na których widywanie zdobywała się 107 3, I | się bardzo rzadko, ale o których przez domowników swych zgromadzała 108 3, I | lat dwadzieścia trzy, na których tle jednostajnym uwypuklało 109 3, I | wobec zapałów i poświęceń, których była świadkiem i w których 110 3, I | których była świadkiem i w których udział wzięła, dbanie o 111 3, I | punktem świata dla wszystkich, których widywał, i dla samego siebie 112 3, I | letnie gwiaździste noce, od których przez otwarte okna płynęły 113 3, II | zerwanych floksów, pośród których tkwiła ogromna czerwona 114 3, II | jak i wiele innych rzeczy, których ponauczałaś się w czasach 115 3, II | owsa i zagonami warzywa, u których kresu iskrzyły się krzaczyste 116 3, II | powstali znowu dwaj ludzie, z których jeden co najmniej dziwnie 117 3, II | charakterami, obyczajami ludzi, których przed chwilą opuścił, po 118 3, II | działy się straszne rzeczy, których przyczyną najważniejszą, 119 3, II | układu i patrzeć na rzeczy, których nigdy widzieć nie powinna.~- 120 3, II | znać ten świat, ten kraj, których przecie mieszkanką i obywatelką 121 3, II | naturze i ludziach, pośród których upływać miało przyszłe jej 122 3, II | agronomicznych studiach, w których Benedykt niegdyś, a Witold 123 3, II | przypisywał. Bywały dni, w których nawzajem zdawali się siebie 124 3, II | widywali się z sobą; i inne, w których nie szukając się z pozoru 125 3, II | naukowe książki Witolda, z których młody człowiek czerpał tematy 126 3, II | we francuskich romansach, których kiedyś tak wiele czytywaliśmy 127 3, II | podnosiła się szybko, a oczy, w których jednocześnie przebiegały 128 3, II | zadrżały trochę ręce, w których trzymała książkę. Na jednym 129 3, II | powtórzyła, a piękne jej oczy, których blask łzy i tęsknoty zgasiły, 130 3, II | szarości i pospolitości, do których zresztą i nigdy przyzwyczajony 131 3, III| postaciami postępujących siewców, których ręce rytmicznymi prawie 132 3, III| pociemniałymi drzewami, u których stóp wiły się nikłe dymy, 133 3, III| zaroślami psich języczków, których podługowate liście wysuwały 134 3, III| powietrzu, za ogrodami, z których zdjęto owsy, konopie i fasolę, 135 3, III| tłumie wysokimi czołami, których wczesne łysiny przypominały 136 3, III| wcale przybyłym gościom, z których bardzo nieliczni tylko wchodzili 137 3, III| czarę wzruszenia obecnych, których ogromna już większość wybuchnęła 138 3, III| rozstawioną na stołach, przy których potem, aż do zachodu słońca, 139 3, III| tu obce Siemaszczanki, na których pomimo delikatności kształtów 140 3, III| swoim nogom, inni zaś, do których pierwszy drużbant należał, 141 3, III| teraz złote łany, pośród których w upalny dzień lipcowy sierp 142 3, III| przyniosła, że te uczucia, których doznała tam i tu doznawała - 143 3, III| paliło się parę lampek, w których skąpym świetle kipiała mozaika 144 3, III| oblewały ogniem i potem, w których z dokładnością mistrzowskiej 145 3, III| są różne sposoby, zaś te, których pan Korczyński używał, po 146 3, III| Zewsząd otoczyły nas granice, których przestąpić nam nie wolno, 147 3, III| pod tymi grudkami ziemi, których powiększyć nie jesteśmy 148 3, IV | demokratyczne idee i teorie, od których urzeczywistnienia, zdawało 149 3, IV | Więc myślisz, ojcze, że ci, których młodość gotowa istotnie 150 3, IV | ostrożność niewolników, których drżeniem przejmuje sam nawet 151 3, IV | ze czcią całować te ręce, których nie wybieliły próżniactwo 152 3, IV | łódkę wiozącą dwóch ludzi, z których młodszy wiosłem robił.~Za 153 3, IV | Elżusia miała kilku braci, z których najstarszego obowiązkiem 154 3, IV | ucałować, a do jej braci, obok których przebiegał, szepnąć:~- Szyk 155 3, IV | wyładowany pękatymi kuframi, na których, jak na wieży, w wiecznym 156 3, V | na weselu, o tańcach, w których udział brała, o śpiewach 157 3, V | odgaduję wybornie motywy, pod których wpływem szalonego tego kroku 158 3, V | tym i tych ludzi, pomiędzy których ona idzie...~Zająknęła się,