Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
nisko 23
niszcza 1
nitki 2
niz 147
nizby 4
nizej 8
nizeli 16
Frequency    [«  »]
151 takze
149 jan
149 raz
147 niz
146 rece
142 chwili
141 czasem
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

niz

    Tom, Rozdzial
1 1, I | jeżeli mogę zrobić co inaczej niż oni, po swojemu robię i 2 1, I | koła, tylko nieco inaczej niż wprzódy. Nie był to głuchy 3 1, I | się, mówiła ciszej trochę niż zwykle.~- Był, uważasz, 4 1, II | Słów ich słuchała więcej niż z wytężoną uwagą, bo z uszanowaniem 5 1, II | więcej i czulej na niego niż na drugiego patrzała. Nie 6 1, II | mogło... Zawsze inaczej robi niż wszyscy. ~Wykwintny mężczyzna, 7 1, II | parę razy, do siebie więcej niż do innych, przemówił:~- 8 1, II | brwi młodego pana silniej niż zwykle drgnęły, a drgnienie 9 1, III| zamężną. W zamiar, mniej niż o dwie mile od Korczyna, 10 1, III| Krzątała się dwa razy więcej niż zwykle, bo gości bywało 11 1, III| więcej jeszcze do studenta niż do osiadłego obywatela podobny, 12 1, III| interesów...~Z większym niż przedtem znużeniem przechyliła 13 1, III| cięższą jeszcze stała się niż wprzódy. ~- Prawdę powiedziałaś - 14 1, III| czuł się więcej jeszcze niż zwykle rozdrażnionym i zgryzionym. 15 1, III| tobie z Korczyna został, niż teraz. Ja wiem, że tobie 16 1, III| Teraz jednak łagodniej niż zwykle i uważniej list jego 17 1, III| gabinetu jego i więcej jeszcze niż przed paru laty smutna i 18 1, IV | korzyści i artystycznych uciech niż kilkoletnie studia odbyte 19 1, IV | podnieśli powieki i uważniej niż przedtem wzajemnie na siebie 20 1, IV | chwili - więcej jeszcze niż zwykle cedząc sylaby zaczął 21 1, IV | młodzieńczym i trochę więcej niż wypadało podniesionym - 22 1, IV | chyba inaczej myślisz o tym niż Zygmuś... on tak był wychowany... 23 1, IV | twarz jej daleko starszą, niż była istotnie. Znużenie 24 1, IV | odpowiadając ale bledsza niż zwykle i z szybko podnoszącą 25 1, IV | zwykle, ale wcale inaczej niż zwykle patrzące. Obok młodziutkiej 26 1, IV | namiętniej jeszcze lubił niż inne.~Pani Emilia wraz z 27 1, IV | własnymi rękami robić wolę niż do takich szkód dopuszczać! 28 1, V | zawiedzie. Więcej instynktownie niż rozmyślnie uciekała od tego 29 1, V | tylko daleko powolniej niż wprzódy i znowu lemiesz 30 1, V | spodziewał się w tym momencie niż panienkę śród pola zobaczyć. 31 1, V | twarzy. Dłużej i śmielej niż dotąd popatrzył na nią.~- 32 1, V | samodziałowej spódnicy wyżej niż do kostek ukazywały się 33 1, V | mniej staro wyglądał on niż z daleka. Z twarzy jego 34 1, V | swobodniej i szerzej oddychała niż przed godziną w napełnionym 35 1, V | samotnie stawać się zaczynało, niż było wprzódy. W szczelinach 36 1, V | Daleko ognistszy rumieniec niż ten, który oblał twarz jego 37 1, V | oka pozór daleko starszej, niż była istotnie. Tak z nią 38 1, VI | Głośniej trochę i żywiej niż wprzódy mówił dalej:~- Osiemdziesiąt 39 2, I | osmarowując nie mniej wytrwale niż wprzódy przy tołubku, tuż 40 2, I | ale nie ze mną - żywiej niż zwykle zawołał Różyc - Zresztą - 41 2, I | trzeba by ręki silniejszej niż moja - zaśmiała się jeszcze.~ 42 2, I | odpowiadać. Nie chorowałem gorzej niż zwykle, ponieważ jedyną 43 2, I | twarz jej daleko starszą, niż była przed kwadransem. Różyc 44 2, I | się daleko spokojniejszą niż wprzódy; choć pociemniałą 45 2, I | westchnęła Kirłowa - a więcej niż sześć godzin trudno ci obejść 46 2, I | samymi jej uszami; ale więcej niż kiedy rozczochrana i z tołubka 47 2, I | przesuwały się powoli. On więcej niż kiedy miał pozór apostoła 48 2, II | Korczyńskiego domu. W rękach, więcej niż kiedy ogorzałych, trzymała 49 2, II | podnosząc i z widoczniejszym niż kiedy wyrazem własnej wyższości 50 2, II | drugiego środka użyje raczej niż pierwszego, chociaż jakim 51 2, II | wygody, nie widzący dalej niż do końca swego nosa, który 52 2, II | trochę... trochę inaczej niż z innymi, ależ on prawie 53 2, II | on wtedy więcej jeszcze niż zwykle i pragnął stać się 54 2, II | znowu, zbladł jeszcze więcej niż wprzódy, cofnął się i do 55 2, II | drobniejszym jeszcze kroczkiem niż zwykle wybiegła. Kiedy salon 56 2, II | Drżącymi rękami, żółtsza niż kiedy i od płaczu zaczerwieniona, 57 2, II | rozjaśnionego jej czoła i mniej niż zwykle ostrego spojrzenia 58 2, II | się znowu daleko starszą, niż była. We wzroku jej tkwiło 59 2, II | uderzyły w nią czymś innym niż wspomnienie. Oczy jej oschły, 60 2, III| niezmiernie dbano. Kobiety dłużej niż zwykle przesiadywały nad 61 2, III| kłębie. Cieńszym trochę niż wprzódy głosem odkrzyknęła:~- 62 2, III| słońcu jaśniała. Więcej niż wesołością, bo serdeczną 63 2, III| woli wzniosła ręce wyżej, niż to czyniły tamte, i w tej 64 2, III| wysychać na daleko bielszych niż policzki czołach. Powietrze 65 2, III| puchacza. Było to już więcej niż znieść zdołała powaga dziewczyny. 66 2, III| była izdebka, więcej długa niż szeroka, z niskim, belkowanym 67 2, IV | spojrzeć - głosem cichszym niż zwykle rzekł Jan.~Justyna 68 2, IV | zamyśleniu pogrążał się, niż okazywał to, co miał w sobie. 69 2, IV | ja cień jego na ścianie niż jego samego zobaczyłem i 70 2, IV | i zżył się z nią ściślej niż ona; który w ukrytych przed 71 2, IV | garnuszka jeść w spokojności niż morze wychłeptać ze zgryzotą. 72 2, IV | dostać na głowę wiadro wody niż sosnę. Chodźmy prędko!~Ostatnie 73 2, V | Elżusia. - Większa poufałość niż znajomość po imieniu panienkę 74 2, V | odpowiedział Anzelm i mocniej niż zwykle ściskając rękę Justyny, 75 2, V | bardzo obszerną, bo więcej niż połowę całego domku zajmującą, 76 2, V | proszę... wygodniej będzie niż na ławie... proszę na krześle 77 2, V | cicha í dłużej, serdeczniej niż zwykle rękę jego ucałowała.~ 78 2, V | porównaniu z tobą więcej, niż książę... królewicz, albo 79 2, V | potem spokojniej nieco niż wprzódy, od klęczącej przy 80 2, V | śmieję się, więcej jeszcze niż oni. Czasem łzy gradem leją 81 2, V | odstręczyło jeszcze więcej niż kpiny i wyśmiewania. W samej 82 3, I | poważniejsze i powściągliwsze, niż powszechnie u kobiet jej 83 3, I | zgorzał Andrzej, choć innymi niż on sposoby, ofiarę z życia 84 3, I | najskromniejszej mierności niż troszczyć się o materialne 85 3, I | samego pokoju wszedł więcej niż kiedy zasępiony i pociągając 86 3, I | stopy, że z gwałtowniejszym niż kiedykolwiek wybuchem miłości 87 3, I | ale zarazem silniejsza niż kiedy, i której powtórzenia 88 3, I | cichą, ale stałą. Częściej niż wprzódy ukazywała się pośród 89 3, I | szmerów i woni, dłuższe niż kiedy godziny spędzała przed 90 3, I | wyglądała na daleko młodszą, niż była. Kibić jej, zawsze 91 3, I | Tak było od dawna, więcej niż od roku; tak było ciągle. 92 3, I | innego spodziewał się od niej niż to, co otrzymał. W szkole 93 3, I | i daleko żywszym krokiem niż wprzódy z powrotem ku domowi 94 3, I | najpewniej też wcale innego niż on gatunku. Że ród ludzki 95 3, I | Były to raczej książeczki niż książki: małe, ozdobne, 96 3, I | znudzenia i lekceważenia więcej niż z przyjemności.~- Przeszkadzasz 97 3, I | zagasła. Na swoim, i więcej niż na swoim, bo na syna swojego 98 3, I | większą jeszcze pewnością niż sama Klotylda. Przed dwoma 99 3, II | ciężka, mniej przecież ciężka niż...~- Niż co?...~Z błyskiem 100 3, II | przecież ciężka niż...~- Niż co?...~Z błyskiem oczu dokończyła:~- 101 3, II | błyskiem oczu dokończyła:~- Niż wieczne gryzienie siebie 102 3, II | parobka, głośniej jeszcze niż przedtem wybuchnął:~- Skaranie 103 3, II | żniwiarka więcej kosztuje, niż ty cały wart jesteś! Czy 104 3, II | Mój ojcze! - głośniej niż przedtem przemówił znowu 105 3, II | Zmieszał się więcej jeszcze niż wtedy, kiedy Witold pokorną 106 3, II | minutach z cierpiącą i bledszą niż zwykle twarzą młody człowiek 107 3, II | czego o Różycu nie mówiono, niż to, co mówiono, a co teraz 108 3, II | zmieszaniem. Ciszej daleko niż wprzódy zamruczała:~-Dawni 109 3, II | rzucił.~- Tym dobrze! Więcej niż dwadzieścia morgów gruntu 110 3, II | uspokajały się daleko powolniej niż to bywało przy lekkim fruwaniu 111 3, II | mi o siostrę - cichszym niż zwykle głosem wymówił młody 112 3, II | nawet zawzięte sprzeczki niż to zamykanie się przed nim 113 3, II | i raczej wszystko znosić niż stargać do reszty łączący 114 3, II | wyskakując Benedykt uprzejmiej niż zazwyczaj synowca powitał:~- 115 3, II | myślą, że śmierć jest lepszą niż taka walka i taka trwoga...~- 116 3, II | oczy mu się trochę szerzej niż zwykle rozwarły, zmarszczka 117 3, II | dla ciebie trudniejszym, niż bywa ono dla innych. Jednak, 118 3, II | Wyglądał daleko mniej żurnalowo niż zwykle. Z rękami w kieszeniach 119 3, II | na prostą, hożą dziewkę niż na pannę z dobrego towarzystwa... 120 3, II | dźwięczał zupełnie inaczej niż zwykle: przeraźliwie jakoś 121 3, II | większą jeszcze miłością niż w owym dniu dalekim, gdy 122 3, III| dobitniejsze jeszcze i uroczystsze niż przedtem wkrótce zabrzmiały:~- 123 3, III| dolegliwy frasunek. Mniej niż zazwyczaj prawił facecji 124 3, III| bójcie się! Więcej Bóg ma, niż rozdał! - krzyczał Starzyński.~ 125 3, III| podobała mu się więcej jeszcze niż wtedy. Obu ramionami uderzył 126 3, III| i inszych, wcale inszych niż teraźniejsze czasach, troje 127 3, III| jeszcze kiedy przytomniejszym niż teraz był, pomiędzy sobą 128 3, III| Niemna prawie wolałbym leżeć niż z takimi wątpliwościami 129 3, III| słyszała szept cichszy jeszcze niż przedtem:~- Cudnie te jarzębiny 130 3, III| wodę idący, więcej gromko niż melodyjnie huknął:~Za rzeką, 131 3, III| który dotąd więcej żałosnym niż rozgniewanym głosem przemawiał, 132 3, III| więcej jeszcze chodziło niż o pierwsze. Sąsiadów do 133 3, III| melancholijnej postawie, powolniej niż wprzódy, lecz długo jeszcze 134 3, III| ziemia matką. Tedy gorsze my niż zwierzęta: bo i między zwierzętami 135 3, III| wczoraj wyskoczyli... Więcej niż trzysta lat pomnik naszych 136 3, III| tej ziemi stoi... więcej niż trzysta lat, z ojca na syna, 137 3, IV | jakby przyrósł; od bledszej niż zwykle i w tysiąc zmarszczek 138 3, IV | prędko!...~Teraz w szerzej niż zwykle rozwartych oczach 139 3, IV | synem, lecz już inaczej niż wprzódy. Jak niegdyś, przed 140 3, IV | że syn mój z innej gliny niż inni ludzie ulepiony, i 141 3, IV | siebie patrzali. Więcej niż kiedy czuli, jak niezmiernie 142 3, IV | z tymi ludźmi...~Więcej niż cokolwiek innego zapytanie 143 3, IV | miały się ku końcowi. Więcej niż o połowę zmniejszona kompania 144 3, V | zarumieniła się ogniściej niż kiedykolwiek i szeptem prawie 145 3, V | mi jeszcze trochę więcej niż on... niż oni go posiadają... ~ 146 3, V | trochę więcej niż on... niż oni go posiadają... ~Wzruszenie 147 3, V | będzie w tym mezaliansie, niż moja cioteczna siostra była


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL