| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] re-gu-lar-nie 1 realnosci 2 realnych 1 rece 146 recepty 1 reczne 1 recznik 1 | Frequency [« »] 149 jan 149 raz 147 niz 146 rece 142 chwili 141 czasem 141 dobrze | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances rece |
Tom, Rozdzial
1 1, I | wisiały ciemne, kościste ręce, kołysały się u jej boków 2 1, I | parasolik opierała o ramię, a ręce jej dość duże i opalone 3 1, II | tamta splatała i opuszczała ręce, takie same czyniła gesty, 4 1, II | na tylną poręcz krzesła, ręce ku obronie wzniosła i cofając 5 1, II | urazy. Zacierając kościste ręce i mile uśmiechając się rozpoczął:~- 6 1, II | zmieszał się, ale wnet zatarł ręce i w śmiech uderzył:~- Jak 7 1, II | posuwała się zwolna ku jej ręce, która na kształt listka 8 1, II | jadalnej sali Teresa Plińska, w ręce klasnęła i z wybuchem radości 9 1, II | Pani Emilia jak do modlitwy ręce złożyła.~- O, cóż to jest? - 10 1, II | ciepłym szalem, wsuwać na ręce trochę podarte rękawiczki, 11 1, II | różowy kwiat,~Oczy zapłakała, ręce załamała:~Zmienił się jej 12 1, III| w oczy i w zgrubiałe swe ręce biorąc jej narcyzową rączkę 13 1, III| prawie namiętnym ruchem obie ręce ku niemu wyciągnęła.~Gdyby 14 1, IV | krzeseł opadła i splecione ręce na kolana opuściła. Zgarbiła 15 1, IV | czasem?~Kirłowa splotła ręce okryte zbyt wielkimi i niezupełnie 16 1, IV | Przybiegłszy pochwycił obie jej ręce i okrył je najczulszymi 17 1, IV | wzrokiem, serdecznie też ręce mu uścisnęła. ~- A dawno 18 1, IV | spływających w dół jej ramionach; ręce zbyt ciasnymi rękawiczkami 19 1, IV | rysach. Pochwycił obie jej ręce, po koleżeńsku mocno nimi 20 1, IV | Zgryziona tak, że aż jej ręce drżały, rozgniewanym, a 21 1, V | drżała na całym ciele, ręce wychudłe i jak wosk żółte 22 1, V | wyciągnięte, biedne, żółte ręce mocno uścisnął. Kiedy powróciły 23 1, V | oni tam za górką...~Odjął ręce od pługa do odejścia gotów. 24 1, V | butnie, brwi zmarszczył, ręce na rączkach pługa położył 25 1, V | dziś szczęście spotkało...~Ręce jego drżały, głos dygotał - 26 1, V | szeptał Jan i za obie już ręce opierającego się pociągał. - 27 1, V | była widoczną. Wyrywając ręce swoje z jego dłoni, wpół 28 1, V | dźwignął się z niemocy, ręce paliły się mu do roboty. ~- 29 1, V | Dziewczyna spojrzała na czerwone ręce swe, które wzdłuż jej kraciastej 30 1, VI | pewno dłużej, ale Jadwiga ręce wzdłuż spódnicy opuszczając, 31 1, VI | anielsku grała i śpiewała i ręce z początku miała takie białe, 32 1, VI | drzewa. Kobieta opuściła ręce na kolana, mężczyzna twarz 33 2, I | mokrymi włosami, zziębłe ręce w rękawy tołubka chowając, 34 2, I | pochylony; złożył na tej ręce pocałunek nie ceremonialny, 35 2, I | potem nawet wziął dziecko na ręce i w oba miodem usmarowane 36 2, I | brzegi włosów zarumieniona, ręce jego mocno ściskała.~- Dziękuję 37 2, I | świecie zagadek...~Splotła ręce na kolanach i kołysała głową 38 2, I | tołubku, podreptała Bronia w ręce klaszcząc i wołając:~- Konfiturzki 39 2, I | można!~Nagle pochwyciła jego ręce i podniosła ku niemu wzrok 40 2, I | przynajmniej pozwolić...~Obie jej ręce w swoich trzymając i w twarz 41 2, I | wszystko...~Pocałował obie jej ręce, a gdy wyprostował się, 42 2, I | drzwiach jeszcze, ściskając mu ręce, mówiła:~- Jak tylko złapię 43 2, II | bliskiego miasteczka, wielkie ręce jego trochę drżały. Wnet 44 2, II | Korczyńskich trzymając się pod ręce chodziły wyprostowane i 45 2, II | poskrzypywaniem błyszczącego obuwia. Ręce trzymał w kieszeniach, a 46 2, II | panienki. Trzymając się pod ręce drogę dwom rozmawiającym 47 2, II | głosem wykrzyknął Benedykt i ręce szeroko rozpostarłszy jak 48 2, II | zwyczajnym .sobie ruchem ręce w tył założył i podnosząc 49 2, II | polepszeniem się jej zdrowia w ręce ją całowała, chichotała, 50 2, II | przestając splecione swe ręce małe i chude, na stolik 51 2, II | i przysiadłszy przy niej ręce jej, z któ rej brudne serwety 52 2, III| uczyniły złotym; ich to ręce w mgliste dnie jesieni i 53 2, III| odgięła się znad ziemi i obie ręce, z których w jednej sierp 54 2, III| Pani żartuje - opuszczając ręce rzekł ciszej.~- Bo to on 55 2, III| Ale mimo woli wzniosła ręce wyżej, niż to czyniły tamte, 56 2, III| zielska, albo tam czym innym ręce sobie pokroiłam, toby już 57 2, III| więcej, szerokie, czerwone ręce w kieszeniach czarnych spodni 58 2, III| pomagać!~I zaraz czerwone ręce załamała.~- Bardzo słusznie! - 59 2, III| pokaleczone, ale kształtne, suche ręce klasnęła i zawołała:~- Bo 60 2, III| strony zwracając ściskał ręce Starzyńskiej, Antolki; Jana, 61 2, III| borowi, a długie, blade ręce, do połowy w rękawy kapoty 62 2, IV | szeptali, pytali, nawet go za ręce i odzież targali, on nic. 63 2, IV | wilgotną rzęsą podała mu obie ręce. Nie porywczym ani namiętnym, 64 2, V | wyjrzał. Justyna wzięła go w ręce i ułaskawione, łagodne stworzenie 65 2, V | łyżkę na stole złożywszy ręce na kolana opuścił i z uśmiechem 66 2, V | krzesło wyprostował się, obie ręce na kiju wsparł, czoło podniósł, 67 2, V | półcieniu jej czarne oczy; ręce spod kołdry wydobyła i czyniła 68 2, V | jej dużą, kościstą w swoje ręce biorąc, blisko ku niej schylona, 69 2, V | i wypadało w nim nieraz ręce przy robocie namozolić... 70 3, I | okna w głębokim fotelu i ręce z robotą na kolana opuściwszy 71 3, I | przetkanych. Piękne, białe ręce na zwoje grubego płótna 72 3, I | gestem gniewu czy żalu obie ręce do oczu podniósłszy szybkim 73 3, I | Pani Andrzejowa splecione ręce na stół opuściła i długo 74 3, I | uderzającą w nie falą krwi; białe ręce kurczowo ścisnęły kartę 75 3, I | jesteś...~Twarz i nawet ręce jego pocałunkami osypała, 76 3, I | była przebraną chłopką, ale ręce ma wiecznie opalone, jakby 77 3, I | wahaniu zarzuciła mu tylko ręce na szyję i lgnąc do niego 78 3, II | uśmiechając się pokazała mu obie ręce ze stwardniałymi trochę 79 3, II | wstawania od stołu obie ręce o stół opierając przemówił:~- 80 3, II | chwili giętkie dłonie obie ręce jego ujęły i przylgnęły 81 3, II | Witold w dłoniach swoich ręce jego trzymając powtórzył:~- 82 3, II | tej chwili drobne jakieś ręce ramię jego objęły i prawie 83 3, II | Dziewczynka ruchem przestrachu ręce splotła.~- Lękam się... 84 3, II | głośny pocałunek złożył na ręce Justyny, a wnet potem obie 85 3, II | Justyny, a wnet potem obie już ręce na kłębach opierając zaczął:~- 86 3, II | Spostrzegłszy Justynę do głowy obie ręce podniosła:~- Oj, Boże mój, 87 3, II | drużbanta zaprosił...~W chude ręce klasnęła i z ukontentowania 88 3, II | męczyć?~Witold milczał. Ręce w tył założył, powieki miał 89 3, II | papier z szuflady dostawał i ręce zacierał. Widocznie, przy 90 3, II | był trochę świszczący. Ona ręce z robotą na kolana opuściła 91 3, II | rozgorzałymi oczami obie już ręce jej pochwycił. Po jej twarzy 92 3, II | przebiegły ironiczne drgnienia. Ręce swe z dłoni jego wysuwając 93 3, II | moja, Zygmuncie? Te moje ręce, które w swoich chcesz trzymać, 94 3, II | odgłos ten zadrżały trochę ręce, w których trzymała książkę. 95 3, II | wdzięku i czuła na swojej ręce pieszczotę jego ręki miękką, 96 3, II | może wymagać tego ode mnie?~Ręce szeroko rozpostarł, oczy 97 3, II | zauważyłem, że ma takie zgrubiałe ręce i w ogóle wygląda więcej 98 3, II | zbiedzonej, prawie skurczonej, ręce gestem zdumienia rozkładał 99 3, II | dziecko moje...~Tu białe ręce modlitewnym gestem na staniku 100 3, II | ziemię upadła. Kolana jej i ręce splecione, którymi sobie 101 3, III| postępujących siewców, których ręce rytmicznymi prawie ruchy 102 3, III| Siemaszczanki trzymając się pod ręce wsunęły się w grono wysokich 103 3, III| mirtem napełnioną w obie ręce ujmując pierwszy drużbant 104 3, III| Częściowo! częściowo... - ręce nowego przyjaciela w szerokich 105 3, III| marnotrawna, języczna ani ręce za pas zakładać albo, broń 106 3, III| środkiem przechadzały się pod ręce się trzymając drobne i nieśmiałe, 107 3, III| przyjacielsko z dziewczyną za ręce się ściskali, coś jej prawili, 108 3, III| ścisnąwszy się z braćmi za ręce, kulawego konia dalej popędziła. 109 3, III| rzucił się ku nim i obie w ręce ucałował. Po chwili zjawiła 110 3, III| Ona wszystkim ściskała ręce, wszystko pamiętała i razem 111 3, III| które trzymając się pod ręce nową znajomość z widoczną 112 3, III| ośmielona, serdecznie obie ręce do nowych towarzyszek wyciągała.~ 113 3, III| powolny Julek i pośpiesznie na ręce go schwycił. W tańcach Julek 114 3, III| Siemaszczanki trzymając się pod ręce dokoła wspaniałej panny 115 3, III| rękawiczki pośpiesznie na ręce włożył i przez obiadujące 116 3, III| mógł, bo Jadwiga gwałtownie ręce swe mu odebrała i nie czekając, 117 3, III| Służącą wezmę, sam sobie ręce mozołami okryję, a Antolka 118 3, III| białej sukni dwie splecione ręce gestem zachwycenia wzniosły 119 3, III| które trzymając się pod ręce w towarzystwie ogromnego 120 3, III| cierpliwej jego twarzy, a ręce chude, jak ziemia ciemne, 121 3, III| spracowane, zrozpaczone ręce mocno w swoich ścisnął. 122 3, III| nijak być nie może, aby ręce nie przydały się ziemi, 123 3, III| niezliczonych bruzd i zmarszczek; ręce na kolana popadały lub na 124 3, IV | zamienianymi pytaniami i uwagami Ręce z szydełkiem na kolana opuszczając 125 3, IV | nie doszedł..."~Benedykt ręce z listem na kalana opuścił; 126 3, IV | sobie ruchem determinacji ręce w tył zakładając z cicha 127 3, IV | biurku rozkładał, wielkie ręce jego drżały, ale hamując 128 3, IV | tej sprawie wina?~Witold ręce w tył założył i śmiałymi 129 3, IV | zawiesił, lecz w zamian obie ręce młodzieńca pochwycił i z 130 3, IV | zginiesz!...~I coraz mocniej ręce syna ściskając powtórzył 131 3, IV | jeszcze patrzał na syna, aż ręce jego z żelaznego dotąd uścisku 132 3, IV | usprawiedliwia, Benedykt ręce rozkładał i zapytywał:~- 133 3, IV | było ze czcią całować te ręce, których nie wybieliły próżniactwo 134 3, IV | puścić się zamyśla?~Czerwone ręce na czarną suknię opuszczając 135 3, IV | dla tej...~Spuściła oczy, ręce jej pomimo woli szukały 136 3, V | nastąpi... weselisko!~Zatarł ręce i dziewczynkę do najwyższego 137 3, V | pobiegł. Zygmunt niedbale ręce w tył założywszy powoli, 138 3, V | Emilia jednak splotła śliczne ręce i słabym głosem zawołała:~- 139 3, V | Tu pani Emilia splecione ręce w górę wzniosła.~- Zrażać! 140 3, V | wbiegłszy Justynę za obie ręce pochwycił:~- Justynko! duszko! 141 3, V | ją wpół, śmiejąc się, w ręce ją całując, dwa razy się 142 3, V | Ale potem spoważniał i ręce krewnej silnie w swoich 143 3, V | nie zdoła.~Pochyliła się w ręce go całując. On głowę jej 144 3, V | do Justyny podeszła i za ręce ją wzięła. Twarz miała całą 145 3, V | trochę... Im, gołąbkom, moje ręce przydadzą się, a może i 146 3, V | do krewnego przypadła, ręce jego pochwyciła.~- Królu