Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
glowa 124
glowach 5
glowami 11
glowe 133
glówek 2
glowie 48
glówka 4
Frequency    [«  »]
135 lub
134 reke
133 bez
133 glowe
133 zycia
132 moja
132 wcale
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

glowe

    Tom, Rozdzial
1 1, I | kapelusza, ani rękawiczek. Głowę owiniętą czarnym jak heban 2 1, I | jaki trzymała swą odkrytą głowę ; ciemne brwi nad siwymi 3 1, I | którym nurzała swą odkrytą głowę, rumieńcem powlekły śniade 4 1, I | Prawda, że zawsze łamię sobie głowę, aby mnie i ojcu tych kilku 5 1, I | błyskawica. Ale wnet włożył na głowę czapkę, twarz znowu ku drodze 6 1, I | czymś tak bardzo, że głowę, którą przedtem wysoko trzymał, 7 1, II | ruchy łabędzia schylającego głowę ku wodzie albo synogarlicy 8 1, II | cienką, wykwintnie ubraną i głowę okrytą czarnymi, z lekka 9 1, II | Kirło.~Korczyński podniósł głowę i z urągliwym wyrazem swych 10 1, II | naprzód przez nie ciekawie głowę wychyliła, a potem, z cienkim 11 1, II | kibić. Wyprostowaną była i głowę otoczoną czarnym warkoczem 12 1, II | rękawiczki, chustkę na głowę... ~Teresa w kilku fertycznych 13 1, III| łez...~Benedykt podniósł głowę, z uwagą jej w twarz popatrzał, 14 1, III| wzruszył ramionami i pochylił głowę tak nisko, że końce wąsów 15 1, III| księgi rachunkowe, wziął głowę w obie dłonie i pogrążał 16 1, III| wiem, że tobie to wbić w głowę nie będzie łatwo; ja pamiętam, 17 1, IV | albo do kogo przemawiała, głowę podnosiła wysoko i powieki 18 1, IV | głowie jego schylając swą głowę, ubraną tylko w czarny warkocz 19 1, IV | się przy tym i pochyliła głowę tak, że wydawała się skurczoną 20 1, IV | brata przemówił Zygmunt - głowę masz tak napełnioną teoriami, 21 1, IV | Naturalnie - prostując się i głowę podnosząc przerwał Witold, 22 1, IV | rzadko, a pochyloną nieco głowę wstrząsał czasem i uśmiechał 23 1, IV | sobie coś nagle przypomniał, głowę podniósł, uśmiechnął się, 24 1, IV | twarzy Klotyldy podniosła głowę i zimno spojrzała na stojącego 25 1, IV | przyniesienie płaszcza, chustki na głowę, parasolika, rękawiczek... 26 1, IV | przyozdabiała. ~- A toż co? - głowę podnosząc krzyknęła Marta - 27 1, V | żenią się prawie nigdy!~Na głowę pana Benedykta posypały 28 1, V | schwyciła się zá rozpaloną głowę, w gardle uczuła dławienie 29 1, V | łodygi żyta. Gdy podnosiła głowę, jeden z kłosów szorstko 30 1, V | jakaś obraza czy niechęć, głowę podniósł trochę butnie, 31 1, V | powiedziałem?...~I niespokojnie, głowę pochylając, spojrzał w twarz 32 1, V | pomimo woli może, podniósł głowę, oczy błysnęły mu dumą czy 33 1, V | jej zmącił się i zniknął, głowę trochę pochyliła i wymówiła 34 1, V | bardzo szanuje i do tego głowę sobie nabił...~Zamilkł widocznie 35 1, V | chwili wcale go nie słuchając głowę podała naprzód, ciekawe 36 1, V | tworzyła mu jakby drugą głowę i uderzający stanowiła kontrast 37 1, V | Człowiek w baraniej czapce głowę podniósł.~- A toż co? a 38 1, V | wnet znowu włożył na głowę.~- Jestem Anzelm Bohatyrowicz - 39 1, V | czapce ostanę, ale taką mam głowę, która lęka się przeziębienia...~ 40 1, V | wesołość. Pochylił znowu głowę, przygarbił się i powoli 41 1, V | przyniesie niźli ja - podnosząc głowę i na brata patrząc potwierdziła 42 1, V | Człowiek, który przed chwilą głowę znad ogrodzenia ukazywał, 43 1, V | największych wrogów!...~Jan głowę w tył odrzucił i parę kroków 44 1, V | wymówił.~Stary obejrzał się i głowę podnieść musiał, aby w twarz 45 1, V | dzień opuścim!...~Stary głowę pochylił.~- Źle! źle będzie - 46 1, VI | jej właściciel pochylał głowę - nie wiadomo, czy ku zerwanej 47 1, VI | babulkę odbierze!~Dziewczyna głowę swą zjeżoną gęstwiną kasztanowatych 48 1, VI | tylko przemknęło jej przez głowę; zatrzymała się i z ciekawością 49 1, VI | grobowcem, ale wnet znowu głowę nakrył i w milczeniu, z 50 1, VI | domysłu przebiegły jej przez głowę. Szybko przebyła kilka stóp 51 2, I | tylko, i nieraz nawet w głowę zachodziła, skąd ten najmłodszy 52 2, I | boli.~- Masz tobie! - za głowę schwyciła się Kirłowa.- 53 2, I | Siedziała na zagonie i podnosiła głowę ku siedzącemu na płocie 54 2, I | słyszeć. Nagle podniosła głowę i tonem takim, jakby znakomitego 55 2, II | odrywając, Tym razem Justyna głowę nad więzią roślin pochyliła.~- 56 2, II | i wyszczuplał, tak nisko głowę pochylał i porywcze swe 57 2, II | wyglądającą zza węgła domu głowę, na pierwsze wejrzenie dość 58 2, II | Rudy chłopiec wielką swą głowę wtulił w ramiona i z gapiowatym 59 2, II | mimowolnym, ale takim, że głowę przy nim nieco pochylał. 60 2, II | odsłonić. Potem za bolącą głowę chwytając się, na zapomnienie 61 2, II | Oczy jej oschły, podniosła głowę, myślała. Nie, nie! kochać 62 2, III| sztywnej chustce osłaniającej głowę i część mizernej jej twarzy, 63 2, III| poziewali. Czasem pies podnosił głowę i wtedy patrzali sobie w 64 2, III| che!~Pies wyciągał się i głowę w stronę rzeki zwracał.~- 65 2, III| Zaśmiała się tak, że głowę na bok odkręcała, i wnet 66 2, III| błyszczał, ruchem zmęczenia nad głowę wyciągając odpowiedziała:~- 67 2, III| do czego przymusił!~Hardo głowę podnosił, usta wydął i gdy 68 2, III| takim wytężeniem, że głowę podawał naprzód, a na białe 69 2, III| potem Jan śmiałym ruchem głowę podniósł i podając Justynie 70 2, III| ławce u pieca stojącej, głowę nisko zwiesił, ramiona u 71 2, III| chwili jakiejś napełniały głowę młodego człowieka, płonęła 72 2, III| Podniósł pochyloną dotąd głowę, czapkę na niej poprawił, 73 2, III| podtrzymywał, on za niego i młodą głowę swoją oddał... Niechże mu 74 2, III| na wieki wiekuiste, amen!~Głowę ku rękom splecionym pochylił 75 2, IV | tylko obydwoma rękami za głowę złapał się, tasiemkę od 76 2, IV | Czterdziestu - odpowiedział, głowę znowu odkrył i kroku przyśpieszył.~ 77 2, IV | trawy...~Justyna podniosła głowę, bo usłyszała szmer monotonny, 78 2, IV | zapomniane mogiły. Czyżby przez głowę przemknęła jej myśl, że 79 2, IV | i była, lepiej dostać na głowę wiadro wody niż sosnę. Chodźmy 80 2, IV | szybkim ruchem zgarnął jej pod głowę wyściełające czółno gałęzie 81 2, IV | dotknięcie jego ręki; w tył nieco głowę odgięła i nieruchoma stała, 82 2, V | spoczywającym, a drugim na głowę zarzuconym. Szeroki rękaw 83 2, V | Ale Antolka chichocąc i głowę odwracając rękę jej odepchnęła.~- 84 2, V | dostać, każdy chętliwie głowę pod niebezpieczeństwa podstawiał... 85 2, V | pochylona już zręcznym ruchem głowę jego podnosiła, gdy rubasznym 86 2, V | spadały, a oczy były jak w głowę wstawione szyby. Jedną rękę 87 2, V | wielką baranią czapkę na głowę kładnąc powolnym szeptem 88 2, V | usłyszawszy żywym ruchem głowę znad księgi rachunkowej 89 2, V | ołowianymi kroplami na głowę mu ściekający?~- Dobranoc, 90 2, V | odeszła, podniósł znowu głowę, odrzucił pióro i długi 91 2, V | Cecylii, Zamknęła oczy i głowę złożyła na wspartym o okno 92 3, I | swojej powierzchowności: głowę miała podniesioną i spuszczone 93 3, I | się do boku męża, strojną głowę ku niemu podnosiła szczebiocząc, 94 3, I | kilku dopiero minutach za głowę się pochwyciła.~- Do niej 95 3, I | macierzyńsko obejmowała synową, głowę jej do piersi tuliła i z 96 3, II | myśli przechodziły mi przez głowę, tylko ich tak wyraźnie 97 3, II | po raz pierwszy kudłatą głowę z ramion wysunął i mrukliwie 98 3, II | przebiegł.~- Gorącą masz głowę - zauważył.~A tej krótkiej, 99 3, II | wracającą mu dumę i zuchowatość. Głowę podniósł, chwilowego rozczulenia 100 3, II | Porywczym ruchem czapkę na głowę włożył i wyszedł; Witold 101 3, II | jak tego lata, w którym na głowę spadł mu nowy majątkowy 102 3, II | na pochyloną nad robotą głowę Justyny. Wzrok jego przesuwał 103 3, II | robotą na kolana opuściła i głowę podniosła.~- Jeżeli zechcesz 104 3, II | dziennikami siedząc podniosła głowę, spuściła powieki i ze spokojnymi 105 3, II | namiętnych modlitw spłynęło!~Głowę podniósł, ale nie wyprostował 106 3, II | potrzebuje?~Wtedy pani Andrzejowa głowę podniosła znowu i głosem, 107 3, III| żółtą twarz i wyfiokowaną głowę swani Giecołdowej, na zadarty 108 3, III| powróci więcej na twoją głowę.~Tu Elżusia zaczęła z cicha 109 3, III| ubij na ciele i duszy - za głowę chwytając się wyrzekał Fabian - 110 3, III| uschłych ziół i kłosów. Justyna głowę ubraną w grona jarzębin 111 3, III| także strumieniem myśli głowę jej przepływało, i przypominała 112 3, III| ziół wywlekała. Czuła, że głowę jej płomieniem ogarnia wzrok 113 3, III| odpięła i podając mu je głowę podniosła. Kilka sekund 114 3, III| czerwień jarzębin strojących głowę panny... Ta głowa w krucze 115 3, III| przyczyny Jadwiśki.~Spoważniał, głowę podniósł, wprost na siedzącą 116 3, III| oczu jej na jego kapotę i głowę padały.~W zielonej zaś uliczce 117 3, III| Boże! - baranią czapkę nad głowę podnosząc wtórował Anzelm.~ 118 3, III| zakrztusiła się, pochyliła głowę, o podniesione kolana oparła 119 3, III| Kiedy Anzelm mówił, Marta głowę podniosła i potwierdzająco 120 3, III| przysiadł, ramiona skrzyżował, głowę na pierś, zwiesił i w tej 121 3, IV | przejść ci, mój ojcze, przez głowę nie mogła...~- Więc cóż? 122 3, IV | zamyśleniem ogarnięty. Pochylił głowę.~- Wiem, ojcze, że bardzo 123 3, IV | wspierając wyprostował się, głowę podniósł. Zmienił się dziwnie. 124 3, IV | jawnie i jasno. Nagłym ruchem głowę w tył odrzucając i palcami 125 3, IV | galopował, co moment ku panu głowę podnosząc i radośnie poszczękując, 126 3, IV | rozkoszą ufności bez granic, głowę na jego pierś pochyliła.~- 127 3, V | oczy rzucając. Podniosła głowę.~- Kocham go z całego serca 128 3, V | się w ręce go całując. On głowę jej do piersi przycisnął.~ 129 3, V | zmieniać się zdawał. Za głowę się schwycił.~- Nie czyń 130 3, V | dobre, ludzkie rzeczy w głowę mu kładłaś... Moja Marto, 131 3, V | Benedykt serdecznie w głowę i czoło ucałował.~Uspokój 132 3, V | Benedykt, kapelusz słomiany na głowę włożył i ramię jej podał.~ 133 3, V | Anzelm wyprostował się i głowę odkrył. Ze snopa zmarszczek


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL