| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] benedyktowi 3 berberysów 1 berberysowym 1 bez 133 bezbarwne 1 bezbronnego 1 bezbrzezne 1 | Frequency [« »] 136 którym 135 lub 134 reke 133 bez 133 glowe 133 zycia 132 moja | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances bez |
Tom, Rozdzial
1 1, I | truchtem koniki stąpały bez najlżejszego szelestu, zbliżenie 2 1, II | ładne, opalone... bo były bez rękawiczek.. .~- O! więc 3 1, II | więc gracja pańska była bez rękawiczek!...ze słabym 4 1, II | zawołała pani Emilia.~- I bez kapelusza - dodał Kirło.~- 5 1, II | kapelusza - dodał Kirło.~- Bez kapelusza! jakże to można 6 1, II | jakże to można chodzić bez kapelusza! - cichutko chichocząc 7 1, II | polu, a szczególniej ta... bez kapelusza i rękawiczek?~- 8 1, II | pani domu - pieszo idąca, bez kapelusza... to być nie 9 1, II | Kirło - co mi za to będzie? Bez nagrody nie powiem! dalibóg! 10 1, II | pięknych paznokci.~- Biedna? bez posagu? - zapytał po krótkiej 11 1, II | przyzwoity człowiek i podobno nie bez talentu... Żona jego ładna, 12 1, III| chodzenia po bagniskach bez obłocenia się i ugrzęźnięcia. 13 1, III| świetnego porządku rzeczy bez niebezpiecznego zaniedbania 14 1, III| także wiem, co to płakać bez łez...~Benedykt podniósł 15 1, III| chodzi! Więc cóż? ty nawet bez perfum i tych tam... różnych 16 1, III| chlebie...~- Ja obchodzę się bez wielu rzeczy, które są tym 17 1, III| zdrowie...~Mówiła to wszystko bez gniewu, cicho i tylko z 18 1, III| na nas skargę podaje... bez procesu obdzierać się nie 19 1, III| obarczać wciąż nie chce, a bez których zadowalnienia na 20 1, III| zrąbaną gałąź przed sądami i bez sądów ujadał się coraz zacieklej. 21 1, IV | zmienić go było nie podobna bez uchybienia najprostszej 22 1, IV | wydaje się zakochaną w nim bez pamięci, a on ma bardzo 23 1, IV | wstrząsając smutnie zaczęła: ~- Bez ojca chowany... bez ojca!... 24 1, IV | Bez ojca chowany... bez ojca!... Co to jest chłopców 25 1, IV | jest chłopców wychowywać bez ojca, to ja wiem, bo i mnie 26 1, IV | sąsiad - co tam te Prusaki! bez Prusaków najbliżsi sąsiedzi 27 1, IV | interesami rady dać mogła bez pomocy zacnego sąsiada? 28 1, IV | głupowatego starca, który bez cienia urazy poddawał się 29 1, IV | rozpoczęcia winta, ale widocznie bez zapału i tylko przez grzeczność. 30 1, V | czuła się tak głęboko i bez ratunku nieszczęśliwą? Jakim 31 1, V | niekiedy na nich. Mógł je bez żadnej już przeszkody i 32 1, V | wzrostu i lotu. Wszystko to, bez gniewu i uniesienia, bo 33 1, V | prosto, równym krokiem, bez żadnego widocznego wysilenia; 34 1, V | Nieśmiałość jego zniknęła bez śladu. Na swoich śmieciach 35 1, V | pługiem przyskoczył Jan, bez czapki, która w ogrodzie 36 1, V | przepraszam... Język bez pamięci, sekretu nie strzyma... 37 1, V | schodzi, a dziewczyna i bez tego wieczerzę gotować będzie!~- 38 1, VI | biedne my, panoczku, biedne bez tego wygonu! Oj, k a b to 39 1, VI | około malutkiej chatki, bez komina, bez ganku, bez płotu, 40 1, VI | malutkiej chatki, bez komina, bez ganku, bez płotu, ż piędzią 41 1, VI | bez komina, bez ganku, bez płotu, ż piędzią ogrodu, 42 1, VI | bardzo biedne i smrodliwe, bez pieców i komi1lów, bo tym 43 1, VI | chatę, czyli takąż numę bez pieca i komina, nędzną i 44 2, I | prostym częstokołem ogrodzony, bez dróg i upiększeń żadnych; 45 2, I | pędzać dziecko trzeba, bo bez szkół - zginie. Ile ją już 46 2, I | od razu. Po co kłamać? I bez tego już pewno nakłamałeś 47 2, I | i paru godzin obejść się bez nich nie mogę! Więc nauczyłaś 48 2, I | w Olszynce wszystko szło bez żadnego ładu i dozoru i 49 2, I | przyzwyczajenia... Pracować nie lubi, bez towarzystwa i rozrywek żyć 50 2, I | godzin trudno ci obejść się bez...~- Bez czego? Nazwijże 51 2, I | trudno ci obejść się bez...~- Bez czego? Nazwijże choć raz 52 2, II | umysłowego wzrostu, których bez wytwornego otoczenia, bez 53 2, II | bez wytwornego otoczenia, bez podróży i tym podobnych 54 2, II | mówienia imponowały mu nieco bez własnej o tym jego wiedzy. 55 2, II | rzucił się ku drzwiom i bez tchu prawie na ganek wypadł. 56 2, II | uszanowania pocałunek. Przy tym bez cienia uśmiechu przemówił:~- 57 2, II | wiedziała, jak głęboko i bez ratunku jestem nieszczęśliwy!~ 58 2, III| malarz jakiś gorącożółte tło bez ładu i symetrii osypał kroplami 59 2, III| w domu nie ma, człowiek bez rąk prawie! Ale ja sobie 60 2, III| dwukonne, zbaczając z drogi i bez szelestu prawie tocząc się 61 2, III| Bohatyrowiczów, mieszkaniec chatki, bez komina i ogrodu, stojącej 62 2, III| moje przyrodzenie, że nijak bez kochania i bez przyjaciela 63 2, III| że nijak bez kochania i bez przyjaciela dozgonnego żyć 64 2, III| najwyższy! Nie już mnie tak bez kochania i przyjaciela dozgonnego 65 2, III| korowaj piec! Chłopca i bez tego brud zjada, że go dopatrzyć 66 2, III| to trzydzieści lat ma i bez kochania żyje. Żenić się 67 2, III| z niedowierzaniem, ale bez zdziwienia, patrzały na 68 2, III| i do tego jeszcze głupi, bez oczów, bo panna śliczna 69 2, III| Elżusia.~- Taki koniec, że bez jegomościa obeszło się i 70 2, III| Justynka w poniedziałek bez gorsetu przyszła, tobyśmy 71 2, III| uczy się nieobojętnie. Ja bez żadnej nauki sadek ten założyłem, 72 2, III| wzruszonym głosem wymówił - życia bez wyższych uczuć i myśli nie 73 2, III| zapomnieli, a są i tacy nawet, co bez uszanowania i wdzięczności, 74 2, IV | dniach lamentował, jak on bez Niemna wyżyje i traf! skurczyły 75 2, IV | rozłogu, którego część nie bez trudności już przebyli. 76 2, IV | nabrzmiewało jakąś z tonów bez słów uplecioną pieśnią, 77 2, IV | ale Michałowi, który i bez tego by ją wziął, wielką 78 2, IV | Wahanie Justyny zniknęło bez śladu; podbiegła do czółna 79 2, V | szepcząc o czymś z ożywieniem i bez ustanku. Pomiędzy nimi leżał 80 2, V | Pierwszy raz zobaczyła go bez czapki. Czoło miał białą 81 2, V | brakuje i może obejdzie się bez herbaty...~- Obejdzie się 82 2, V | jak śmieją się szczęśliwi, bez widocznej przyczyny, głośno, 83 2, V | głową w tył odrzuconą, i bez widocznej także przyczyny 84 2, V | śniegu.~Cicho, bardzo powoli, bez najlżejszego odgłosu, który 85 2, V | mógł i odstręczyć, nawet bez plusku wioseł, czerwone 86 2, V | dawniej... zły chłopak... bez serca... egoista!~Koniec 87 2, V | świecie, przezroczysty, ale bez dnia i słońca, a ona górą 88 3, I | przedtem rumieńce zniknęły bez śladu i na zawsze. Rozpaczy, 89 3, I | brzydotą; łatwiej pogrążyć się bez podziału i przerwy w ulubionych 90 3, I | że zamierza otwarcie i bez ogródek o małym synowcu 91 3, I | wiadomość, przyjęła ją nawet bez zdziwienia, jak coś, czego 92 3, I | bezimienne tłumy, być nie mógł. Bez zdziwienia więc i uniesień, 93 3, I | czterema laty okrywała, bez śladu znikła. Zamyślenie 94 3, I | z rysami dość pięknymi, bez uśmiechu, bez ognia w spojrzeniu, 95 3, I | pięknymi, bez uśmiechu, bez ognia w spojrzeniu, z kapryśnym 96 3, I | ich jak świętych; człowiek bez miłości, choćby małych, 97 3, I | łagodny spływał z nieba bez skazy, suchą i niedawno 98 3, I | ścianach swego domu, w które bez pozwolenia jego wejść nie 99 3, I | słowem męża obudzone, znikły bez śladu. Domyśliła się, komu 100 3, I | pierwszej zapewne sposobności bez słowa odpowiedzi na list, 101 3, I | zupełnie prostą dziewczyną, bez układu, wdzięku, dowcipu 102 3, I | niej przed chwilą, znikły bez śladu; czuła już tylko, 103 3, I | rękami, z przygryzioną wargą, bez kropli, zda się, krwi w 104 3, II | powróci, to ja tym czasem bez niego chyba potem do mogiły 105 3, II | należną mu sumę, egzekwować bez żadnego na nic względu! 106 3, II | a całe dnie przepędzać bez pracy i bez przyjemności 107 3, II | dnie przepędzać bez pracy i bez przyjemności jest to życie 108 3, II | tak, jak płakała zwykle, bez łkania, bez najlżejszego 109 3, II | płakała zwykle, bez łkania, bez najlżejszego drgnienia rysów, 110 3, II | się, nic więc dziwnego, że bez niej już żyć nie mogę i 111 3, II | przede mną życie, sława...~- Bez sławy, bez grobowca, przez 112 3, II | życie, sława...~- Bez sławy, bez grobowca, przez wszystkich 113 3, II | wyciągnęło się nad jej głową.~- Bez ojca wzrósł - szeptała - 114 3, II | ojca wzrósł - szeptała - bez ojca... bez ciebie!~Lecz 115 3, II | szeptała - bez ojca... bez ciebie!~Lecz na krwawym 116 3, III| gęstej, lecz sczerniałej i bez blasku, a kiedy niekiedy, 117 3, III| pokrewieństw i koneksji posiadał bez liku, a gdyby i z głodu 118 3, III| posiadający tu znajomości bez liku, Marynię Kirlankę zaznajamiał 119 3, III| tańczącym wychwyciwszy, bez uśmiechu już, owszem, gęsto 120 3, III| niepokoił; ludzi było wielu i bez jednego łatwo wszyscy obejść 121 3, III| i zawołał:~- Szyk panna! Bez złego psa i bez strzelby 122 3, III| Szyk panna! Bez złego psa i bez strzelby dom od złodzieja 123 3, III| gdy tylko czas przyjdzie, bez miłosierdzia cisnąć będzie. 124 3, III| wiele dobrego zrobił, a bez niego my jak barany na rzeź 125 3, IV | pułkownika wyszła. Dla panny bez posagu była to partia świetna. 126 3, IV | ściekały. Myślał on, że bez zaprzeczenia samemu sobie 127 3, IV | albo osłaniać mniemała; że bez zaprzeczenia samemu sobie 128 3, IV | bryczkach i wozach siedzieli, bez pierwszego drużbanta przecież 129 3, IV | może już do domu poszła... bez pożegnania!~Justyna ruchem 130 3, IV | szczęścia, z rozkoszą ufności bez granic, głowę na jego pierś 131 3, V | wiedzieć. Z tego, co umiem, bez wahania i żalu odrzucę to, 132 3, V | co to jest życie przebyć bez serca kochającego przy sobie, 133 3, V | kochającego przy sobie, bez dobrego słowa ludzkiego!