Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
córko 1
córkom 1
córze 1
cos 119
coscie 1
coscis 6
cóz 92
Frequency    [«  »]
120 lat
120 lecz
119 coraz
119 cos
119 mówil
119 nas
119 panna
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

cos

    Tom, Rozdzial
1 1, II | jednak widocznie wciąż się coś psuło i naprawianym było, 2 1, II | tamto... Ale chciałbym coś wiedzieć o obywatelstwie 3 1, II | szepnął - już ja dziś muszę coś takiego zrobić, żeby panią 4 1, II | wywoływane tony skrzypiec jakby coś na pamięć przywiodły. Uśmiechnął 5 1, II | których jeden zdawał się o coś nalegać, a drugi od czegoś 6 1, II | śmiechem szeptał do ucha Teresy coś, od czego rumieniła się 7 1, II | począł bardzo uważnie robić coś około swych pięknych paznokci.~- 8 1, III| płomiennych oczu zawsze coś do mówienia i do śpiewania 9 1, III| ogorzały kark nisko pochylał. Coś go dręczyło, bo koniec długiego 10 1, III| zawsze, dalibóg, we środku mi coś płacze...~Niżej jeszcze 11 1, III| było na nich. Ogarniało coś bardzo podobnego do lenistwa 12 1, III| uczucia swe, "we środku mu coś płakało". Bo prawdą jest, 13 1, III| utrzymywał, we dworze zawsze miał coś do naprawiania i podtrzymywania, 14 1, IV | przybieranych pozach było coś marzącego i jakby nałóg 15 1, IV | rzadkimi, ufryzowanymi włosami. Coś go dręczyło i jakby zamierzał 16 1, IV | żona i z zalotnymi minkami coś do niego szepcąc uprowadziła 17 1, IV | ożywionej rozmowy, jakby sobie coś nagle przypomniał, głowę 18 1, IV | zbudowana kobieta i takiego coś ma w sobie... te szare oczy 19 1, V | cętkami bławatków usiane. Było coś tajemniczego i pociągającego 20 1, V | Pani Andrzejowej ubyło coś z jej majestatycznej postawy, 21 1, V | robotnikom pana Korczyńskiego coś powiedzieć? oni tam za górką...~ 22 1, V | górę nad nieśmiałością. Coś u pługa poprawiwszy wyprostował 23 1, V | całkiem nie znanym. Zasłyszała coś była o przeszłości jego, 24 1, V | przeziębienia...~Było w nim coś obojętnego i przymuszonego, 25 1, V | jego rysów mające w sobie coś obojętnego i razem bolesnego 26 1, V | głębi tego człowieka było coś, co falą smutku czy zniechęcenia 27 1, V | spuściła oczy. Było w nim znowu coś niechętnego i trochę urągliwego, 28 1, V | ręką przetarł czoło i oczy. Coś znać w tej chwili wezbrało 29 1, V | sobie. Zdawało jej się, że coś o miejscu nazwę noszącym 30 1, VI | ledwie słyszalny szmer. Wtem coś zawarczało i zadzwoniło 31 1, VI | sosen. Pod sosnami i gruszą coś czerwieniało, błękitniało 32 2, I | więcej jeszcze łajała. To coś na kształt uczucia owych 33 2, I | trochę lepiej, bo znalazłem coś, co mię w ostatnich czasach 34 2, I | tak teraz w swojej mowie coś nieeleganckiego spostrzegłaś, 35 2, I | przyszedłeś, zrozumiałeś, coś zmarnotrawił i stracił!~ 36 2, I | stronę domu. Musiało tam coś w jej nieobecności zepsuć 37 2, I | pokoju: Matka szepnęła jej coś o bieliźnie, kupcach i Stasiu.~ 38 2, I | ruchach etc., etc. jest coś... coś takiego, słowem... 39 2, I | ruchach etc., etc. jest coś... coś takiego, słowem... ale passons, 40 2, I | takie ogniki w oczach i coś takiego w układzie ust... 41 2, I | się, aby znowu nie było to coś złego, i kazałam Rózi, aby 42 2, I | kontrakt, umowę czy tam coś podobnego i przywiezie mi 43 2, I | jest on nieuczciwym! czy coś podobnego. Wcale nie! Nic 44 2, I | znowu żartować, ale było coś rozpaczliwego w geście, 45 2, I | tym pomówimy. I jeszcze coś na myśl mi przyszło. Jeżeli 46 2, I | książki wyjęte, a prawiące coś o pracach podstawowych i 47 2, II | jej o czymś oboje razem, o coś na nią nalegali, prosili. 48 2, II | że w tym kaszlu jest coś złego... Niech ciocia pozwoli, 49 2, II | ale wnet spostrzegłszy, że coś niepotrzebnego powiedziała, 50 2, II | Oddychała przy tym głośno i coś po cichu mruczała. Ale tu 51 2, II | głowie córki spostrzegła coś takiego, co tak przeraziło 52 2, II | a kiedy już kupować, to coś pięknego, wykwintnego, doskonałego, 53 2, II | widać było, że go znowu coś w serce ukłuło. Ale spojrzał 54 2, II | zawsze zabawi , rozerwie, coś miłego jej szepnie, jakimś 55 2, II | dotknięciu zdających się coś tajemniczo szeptać, a to 56 2, III| ze zmieszaniem na twarzy coś około wozu swego poprawiał 57 2, III| mgnienie oka, po którym coś w sobie widocznie zwyciężała 58 2, III| przecież na świecie każdemu coś robić trzeba! Prawda, Janku? 59 2, III| towarzyszowi swemu opowiadając, coś mu tłumacząc. Anzelm z przygarbionymi 60 2, IV | ziemnych wydrążeń zaczerniało coś, bielą błysnęło i ptak wysmukły, 61 2, IV | tym jest pomyłka...~Chciał coś jeszcze mówić, ale powstrzymał 62 2, IV | wodą siedzący, miał w sobie coś prawie fantastycznego. Wziąść 63 2, IV | uśmiech rozchylił wargi. Coś snuło się w jej myśli i 64 2, IV | w czymś pomagać, na celu coś mieć, ku czemuś zmierzać; 65 2, IV | inszym był kiedyś, a potem go coś odmieniło... nie wiadomo 66 2, V | na Justynę i jakby sobie coś nagle przypominając zapytał:~- 67 2, V | się ciężko i ponuro. Było coś smutnego i bardzo poważnego 68 2, V | ruchem w dół pociągnął. Coś w nim wrzało żalem, gniewem, 69 3, I | wyniosła jej postać zachowywała coś z ciszy i powagi znamionujących 70 3, I | woli i wiedzy mieszało się coś z arystokratyzmu rodu i 71 3, I | nawet bez zdziwienia, jak coś, czego spodziewała się zawsze 72 3, I | zwierzenia wywołać, może coś poradzić i czemuś zapobiec, 73 3, I | posągi, to przecież zawsze coś szczególnego, co fantazji 74 3, I | bezmyślnej Braddon; jeszcze coś z dzisiejszych ulubieńców 75 3, I | że tworzy, i raz nawet coś drobnego, lecz niejaką wartość 76 3, II | przestępował, wzdychał i coś niewyraźnie mruczał.~- Słuchaj, 77 3, II | tylko, panie dobrodzieju, coś tak około miliona rubli, 78 3, II | mam za...~Wtem przypomniał coś sobie, pomiarkował się i 79 3, II | pocałuj mię... proszę!...~Coś dziwnie pocieszonego i roztkliwionego 80 3, II | raz zobaczysz w Korczynie coś więcej nad dom i ogród!~- 81 3, II | że adwokat apelację, czy coś tam takiego, nie w czas 82 3, II | zagrody Anzelma i Fabiana coś zaszeleściło. Była to Antolka, 83 3, II | jak ja...~Miała widać coś bardzo długiego i pięknego 84 3, II | pierwszy Benedykt spostrzegł coś na kształt zaciętości, silne 85 3, II | śmiechem, a potem zaraz coś jakby litość czy rozrzewnienie 86 3, II | zalała się szkarłatem. Chciał coś mówić, długo jednak nie 87 3, II | uczynił tego. Było w nim coś, co nakazywało mu powściągać 88 3, II | twoja żona, kuzynie, coś w tobie zauważyć musiała... 89 3, II | moich myśli i marzeń jest coś czy ktoś... może zarazem 90 3, II | czy ktoś... może zarazem coś i ktoś z tobą żadnego związku 91 3, II | stanowcze zdecydowanie się na coś malowało się w jego twarzy. 92 3, II | tylko w poufnej i razem coś pieszczotliwego mającej 93 3, II | przyjemnościach życia? Mnie idzie o coś wyższego, ważniejszego... 94 3, III| bramy ku domowi wiodącą coś rączego, gromkiego, świetnego 95 3, III| Domunta, a drugą na drugiego, coś do nich poszeptał, a oni 96 3, III| dziewczyną za ręce się ściskali, coś jej prawili, o coś prosili, 97 3, III| ściskali, coś jej prawili, o coś prosili, a ona opierała 98 3, III| trzeci, najstarszy, z cicha coś prawił o swoim synu, o panu 99 3, III| Wyglądał tak, jakby mu coś potajemnego serce zjadało. 100 3, III| czytam...~Zaczął jej znowu coś z cicha mówić, a oczami 101 3, III| twarzą w płomieniach, wciąż coś do niej mówił...~Muzyka 102 3, IV | szezlongu, przy świetle lampy coś bardzo misternego wyrabiała 103 3, IV | skrzydlate stworzonka. Coś mu one przypominały: jakiś 104 3, IV | rachunkowe książki padały... On coś wtedy postanawiał, i postanowienia 105 3, IV | postanowienia nie dokonał, coś miał uczynić, i nie uczynił... 106 3, IV | dzisiejszego tak był podobnym? Coś go wtedy pocieszyło, podźwignęło... 107 3, IV | dlatego...~Nagle umilkł. Coś mu głos zerwało, może łzy 108 3, IV | zuchwałość i taką obrazę... Coś mam w sobie, ojcze, co mię 109 3, IV | przy tym ruchem powolnym, a coś stanowczego w sobie mającym 110 3, IV | wszystko, co je napełnia, a coś i ty w równej mierze niegdyś 111 3, IV | świata - długo we środku mu coś płakało. Jak długo? nie 112 3, IV | siebie wiele ostrych grotów i coś wyższego, szerszego nad 113 3, IV | niecierpliwości paliły i tak go coś z miejsca podrywało.~- Aj, 114 3, IV | czasem jeszcze ćwierkało coś, szeleściło i wnet milkło.~ 115 3, V | o czymś przekonywać i o coś go błagać.~W niespełna godzinę 116 3, V | z kim?~Justyna powstała. Coś z krzesła podniosło i 117 3, V | dziwnie jakoś czmychnął, coś zamruczał, na siostrzenicę 118 3, V | jedyny może los...~Jeszcze coś chciała do ucha Justynie 119 3, V | znowu przekonywało , że na coś potrzebną była, że krewny


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL