| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] ludozerce 1 ludu 4 ludwika 1 ludzi 116 ludziach 2 ludzie 58 ludzilem 1 | Frequency [« »] 118 widac 117 choc 117 ci 116 ludzi 115 oczami 114 pomiedzy 114 razem | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances ludzi |
Tom, Rozdzial
1 1, II | jestem zawsze najlepszym z ludzi i tylko... zapoznanym.~- 2 1, II | zawiązywać na głowie młodziutkich ludzi: wysmukły, złotowłosy chłopak 3 1, II | do drugiego wioząca dwóch ludzi. Jeden z tych ludzi siedział 4 1, II | dwóch ludzi. Jeden z tych ludzi siedział na dnie łodzi i 5 1, II | karkiem. Pierwszy z tych dwu ludzi ubrany był w kurtę z siermięgowego 6 1, III| w jego pokoleniu liczby ludzi, którzy odbyli wyższe naukowe 7 1, III| działami rozpadnie się pomiędzy ludzi. Wtedy życie jego synów 8 1, III| przyzwyczajeniach dwu tych ludzi zachodzących. Andrzej był 9 1, III| moja duszko, życie zmienia ludzi. W takich, uważasz, okolicznościach 10 1, III| zmęczyła go i zgryzła. Od ludzi, którzy w płóciennych kapotach 11 1, III| rozlegał. Ale i jeden z tych ludzi, średniego wzrostu, z twarzą 12 1, III| przez ramię do odchodzących ludzi zawołał:~- Połowę kary daruję, 13 1, IV | zupełnie wyosobnionymi spośród ludzi być nie mogli. Dawne stosunki 14 1, IV | jej zastępując i od innych ludzi odgradzając ją sobą. Justyna 15 1, V | wsi dużej i ludnej. Głosy ludzi i zwierząt coraz wyraźniej 16 1, V | było dzikie boczenie się od ludzi i ukrywane, lecz niepozbyte 17 1, V | myślą było pożegnać tych ludzi i odejść. Ale rysy jej wyprężyły 18 1, VI | zagród ukazała się para ludzi, z których jeden był małym, 19 1, VI | ojca ociec. Jakub żyjących ludzi nie rozpoznaje, tylko ich 20 1, VI | Anzelmu wierzy; kilku takich ludzi jest w okolicy, którym zawsze 21 1, VI | te strony przyszła para ludzi...~Mówiłby pewno dłużej, 22 1, VI | Widziała już tych dwóch ludzi w ten sam sposób wstępujących 23 1, VI | dalekiej, gdy dwoje jakichś ludzi o nieznanych nazwiskach 24 1, VI | pozostali w sercach i pamięci ludzi?~O parę kroków od niej na 25 1, VI | te strony przyszła para ludzi. Niewiadomego oni byli nazwiska, 26 1, VI | nazwanie bojarów, czyli ludzi wolnych. O uprawianie ziemi 27 1, VI | się pogłosy o tej parze ludzi, że przemyślnością swoją 28 1, VI | Anzelma widać było dwoje ludzi siedzących blisko siebie, 29 1, VI | może trzech, może czterech ludzi. Umie ją stary Jakub, ale 30 1, VI | wysoko rośnie; kiedy dla ludzi uczynić co zechcesz, to 31 2, I | Pomiędzy dwojgiem młodych ludzi leżał wielki, czarny wyżeł 32 2, I | zupełne do podobnych rzeczy i ludzi nieprzyzwyczajenie, na koniec 33 2, I | jednym człowieku było dwóch ludzi...~Różyc w rękę ją pocałował,~- 34 2, II | rozkochaną, że aż czasem ludzi śmieszy...~Na ganku już 35 2, II | wyjściu stamtąd Teresy dwoje ludzi roześmiało się głośno i 36 2, III| smutnie uboga, samotna para ludzi. Mężczyzna był tam bosy 37 2, III| pracującego przed nią mrowiska ludzi, Ona także od dnia tego, 38 2, III| imion i dziejów wielu z tych ludzi już się nauczyła. Ta podróż 39 2, III| któremu zawsze pociąg czuła, i ludzi, których dotąd nie znała, 40 2, III| przedzielała dwoje tych ludzi, których postacie na wozach 41 2, III| pochylonym nad nim mrowiskiem ludzi, w powietrzu czystym, gorącym, 42 2, III| Myślała, że istotnie ta para ludzi młodych, silnych, jak poranek 43 2, III| oczami daszek w stronę dwojga ludzi samotnie u brzegu ścierniska 44 2, III| kłótni przyciągnęła kilku ludzi z pobliskich łanków; Jan 45 2, III| wozów i licznymi stopami ludzi podniesiony złoty tuman 46 2, III| powracającym do domów mrowiem ludzi i zwierząt. W powodzi zieleni 47 2, III| środkiem ogrodu postępujących ludzi. Jednego z tych ludzi Anzelm 48 2, III| postępujących ludzi. Jednego z tych ludzi Anzelm poznał od razu. Był 49 2, III| silnych, kochających ziemię i ludzi! ~- Amen! - dokończył Anzelm, 50 2, III| mówił, że pan z usilnością ludzi namawiał, żeby złożyli się 51 2, III| i piłowiei dwoje młodych ludzi rozmawiało z sobą długo 52 2, IV | Czółno wiozące dwoje młodych ludzi skierowało się ku tym piaskom 53 2, IV | jednej strony i z drugiej ludzi przywożąc. Od brzegu do 54 2, IV | powiesiła; stało i więcej ludzi różnych ze dworu i z okolicy, 55 2, IV | światło rozniecił. Kupka też ludzi wcisnęła się do chaty. Mnie 56 2, IV | była ona szczęśliwą; od ludzi to i owo o niej słyszał. 57 2, IV | byle po sądach siebie i ludzi nie włóczyć. Jeszcze by 58 2, V | bo mnie zdaje się, że u ludzi wiele czujących i raz już 59 2, V | ludzkiej pamięci nie bywało. Ludzi ledwie kiedy z chaty wychodzących 60 2, V | Po wyjściu tych dwojga ludzi pozostali przez parę minut 61 2, V | przez siedzących przy nich ludzi wciąż podsycane. Było ich 62 2, V | czółna i siedzących w nich ludzi, często blask ogni kulami 63 2, V | podartej krepy podobne.~Troje ludzi u połowy góry pod topolą 64 2, V | wykwintnych, pięknych, poetycznych ludzi!~- Ach! takiego szczęścia 65 3, I | która wszystkich na ziemi ludzi miłością i pobłażaniem ogarniać 66 3, I | wesołości nie posiadała nigdy. Ludzi przecież to usposobienie 67 3, I | niego słyszaną. Nikt, z ludzi nie słyszał tego, co ona 68 3, I | wprzódy ukazywała się pośród ludzi, żądna może usłyszenia tego, 69 3, I | była przez okna młodą parę ludzi ścieżkami parku dążącą ku 70 3, I | kobieta. Twarzy tych dwojga ludzi pani Andrzejowa nie dostrzegała; 71 3, I | czuła ranę życia tych dwojga ludzi, a lękała się jej dotknąć 72 3, I | nie wyżyje?" Ona widziała ludzi umierających z wielkich 73 3, I | szybkiego odwrotu była gromadka ludzi, którzy od strony wsi na 74 3, I | dlatego, aby miał on względem ludzi tego rodzaju nienawiść, 75 3, I | było dorosłych już teraz ludzi, którzy w dzieciństwie swoim 76 3, II | wrót stajni stały gromadki ludzi w milczeniu i nieruchomości 77 3, II | muru nie przebijesz, a tych ludzi gdybyś i miodem smarował, 78 3, II | Gdybym mógł, tobym takich ludzi jedną ręką brał tak... za 79 3, II | po co? czy po to, ażeby ludzi straszyć? jak upiór z tamtego 80 3, II | poważnie podniosła się para ludzi i bardzo ceremonialnym krokiem 81 3, II | Bóg dlatego nas grzesznych ludzi doświadcza i w gardło nieprzyjacielskie 82 3, II | charakterami, obyczajami ludzi, których przed chwilą opuścił, 83 3, II | dla wszystkich na świecie ludzi, i że przedmiotem moich 84 3, II | rodzinnej natury, wśród ludzi najbliższych ci na świecie, 85 3, II | nigdy na wielkie zbiorowisko ludzi, najbliższych jej w świecie 86 3, II | najbliższych jej w świecie ludzi, takiej obelgi, w najgłębszej 87 3, III| obrażali Boga i nie gorszyli ludzi. Staniewscy ze Staniewicz 88 3, III| twardy jest i dla biednych ludzi nieubłagliwy, ani słowa... 89 3, III| ludzkiego on ma, wilkiem na ludzi nie patrzącego. Może on 90 3, III| dokuczał ani go nie niepokoił; ludzi było wielu i bez jednego 91 3, III| przez Witolda i kilku innych ludzi otoczonym i zatrzymanym 92 3, III| kilku stojących obok młodych ludzi rozważało, co też tak ciekawego 93 3, III| głośno, łokciami i piersią ludzi roztrącała, a wzrokiem ścigała 94 3, III| książek... od życia i od ludzi także, i najwięcej... Ludzi 95 3, III| ludzi także, i najwięcej... Ludzi kochaj, ludzi badaj, z ludźmi 96 3, III| najwięcej... Ludzi kochaj, ludzi badaj, z ludźmi żyj...~- 97 3, III| niskim płotku siedziała para ludzi. Rozmowy ich słyszeć nie 98 3, III| się blachami i myśli, że ludzi ubijać jej wolno!~Z drugiej 99 3, III| sobą pozostawiali dwoje ludzi pod lipami na trawie siedzących 100 3, III| u kresu życia stojących ludzi, którzy jedyną złotą chwilę 101 3, III| starymi lipami siedząca para ludzi patrzała i słuchała. Oczarował 102 3, III| uboższymi gardził, prawie ich za ludzi nie mając...~Tu Fabian, 103 3, III| żeby i swoje odebrać, i ludzi nie pomarnować! Ktoś ze 104 3, III| całe pole i przed gromadą ludzi od próżniaków i hultajów 105 3, IV | Były to pewno śpiewy tych ludzi, którzy zjechali się na 106 3, IV | ojcze, nic nie chcę, dla ludzi... wiele!~- Androny! - krzyknął 107 3, IV | uzbierał z książek i od ludzi, wszystko, co włożyła w 108 3, IV | brak miłości dla ziemi i ludzi...~- Witoldzie!~W tym wykrzyku, 109 3, IV | kochałem... mogłem być wrogiem ludzi, którzy z niej powstali? 110 3, IV | dawniej rozmawiał z mnóstwem ludzi. Tak już przywykł. Dziś 111 3, IV | Niemnie łódkę wiozącą dwóch ludzi, z których młodszy wiosłem 112 3, IV | wyjątkiem prostych i ciemnych ludzi nie zachowywanymi. A gdy 113 3, IV | drżeniem, którym napełnia ludzi zbliżanie się wielkiej chwili 114 3, V | lubiła... Przy tym i tych ludzi, pomiędzy których ona idzie...~ 115 3, V | rzęsie powiodła.~- I tych ludzi znałam kiedyś... lubiłam... 116 3, V | podnosił. Oczy tych dwu ludzi spotkały się z sobą; przez