| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] salonu 38 salony 2 sam 128 sama 111 same 25 samego 33 samej 46 | Frequency [« »] 115 oczami 114 pomiedzy 114 razem 111 sama 110 bedzie 110 swego 110 zupelnie | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances sama |
Tom, Rozdzial
1 1, I | wiem, bo był czas, że i sama tak uderzyłam się o swoją 2 1, I | Zapewne, wyglądam na tyle, sama to wiem, a i wtedy już niewiele 3 1, I | zrobisz co takiego, abyś i sama prędko na cholerę wyglądać 4 1, II | dziedzińca widzialną była i sama rzeka, szeroka, w tym miejscu 5 1, II | napełniającej go roślinności, sama nawet starość niskiego domu 6 1, II | dopomogła. Potem zaczęła sama owijać się ciepłym szalem, 7 1, II | A któż go oczyścił? Ty sama! Czyż to pięknie, aby panienka 8 1, III| zapalenie oskrzeli... i sama w domu byłam... jak pustelnica...~ 9 1, III| obłożnie... Ale przecież sama nie byłaś! Miałaś przy sobie 10 1, III| pustyni... nikogo nie widując, sama przed światem za lasami 11 1, IV | bogatego człowieka wyszedłszy sama nie wie, jak dąć się i stroić... 12 1, IV | prędko zamarł uśmiech i sama ona zmartwiała jakby, oczy 13 1, IV | się do moich interesów... Sama sobie zawsze radę daję i 14 1, IV | Ruszajcie stąd wszyscy! Sama wszystko własnymi rękami 15 1, V | Osowieca; Darzecka przyjeżdżała sama i z szelestem jedwabnych 16 1, V | powiedziano jej to kiedyś i sama to przyznawała - była ona 17 1, V | kwitnący okrywały ziemię. Ta sama ścieżka, którą Justyna zaszła 18 1, V | wyszłam na przechadzkę i sama nie wiem, jakim sposobem 19 1, V | to, aż śmiech powiedzieć, sama z parobkiem kosiła i orała... 20 1, V | rumieńcem. Pomiędzy malwami, sama do pysznie rozwiniętego 21 1, V | I koszyk z wiśniami pod samą prawie twarz przyjaciółki 22 1, VI | Prędko przesunął się pod samą ścianą jakiegoś świrna.~- 23 1, VI | Kilkadziesiąt lat temu taką samą robotę spełnił zgrzybiały 24 2, I | obwiniać miała. Wcale nie. Sama była winną wszystkiemu; 25 2, I | len, jasne włosy: i ona sama, i szesnastoletnia Marynia, 26 2, I | bielizną i zapach mydlin, a ona sama w starym tołubku i białej, 27 2, I | rozwiązywała sznurek, który sama z przebiegłością więziennego 28 2, I | nie obejrzałem, ale mię sama myśl o tych oględzinach 29 2, I | Naturalnie - przerwał Różyc - Sama pomyśl: urodzona i nie urodzona, 30 2, I | groziła im ruina, wzięła się sama do gospodarstwa i interesów. 31 2, I | córek już i nie marzyła. Sama je nauczyła, czego mogła, 32 2, I | posażkiem długi opłacił, ja sama starałam się wyręczać go 33 2, I | złapię swobodną godzinę, sama do ciebie przyjadę i znowu 34 2, II | rozmowie dwu mężczyzn ta sama, co wprzódy, zaszła przeszkoda. 35 2, II | gwałcimy niejako własną naturę, samą naszą duszę. Człowiek ucywilizowany 36 2, II | Kierujecie ją na lalkę, na taką samą światową srokę...~- Witold!~- 37 2, II | na głowie nie masz?~Z tą samą mimiką chłopiec odpowiedział:~- 38 2, II | talerzem szynki, którą z taką samą starannością i uwagą, z 39 2, II | potrzebnych. Przy tym i sama rzucała w lustro spojrzenia 40 2, II | jego obudziło w niej tę samą siłę, jaką przed kilku tygodniami 41 2, II | lustrem kobietę. Ale i ona sama przystrajać się i mizdrzyć 42 2, II | Od dawna robiła to zawsze sama, starając się jak najmniej 43 2, III| najemnic Domuntówny i ją samą, to żnącą, to góry snopków 44 2, III| jakiej to przyczyny - mówi - sama dziecka swego hodować nie 45 2, III| masz dwoje dzieci i żadnego sama nie wyhodowałaś...~W mgnieniu 46 2, III| ona swą kibić tak, jakby sama, na wzór żniwiarek podnoszących 47 2, III| co te sroki kraczą! Taka sama ty dobra, panieneczko, jak 48 2, III| silnym kobiecym kontraltem sama ciągnęła:~O drzewa zielone, 49 2, III| drasnęła się w rękę. Może sama przed sobą nie umiałaby 50 2, III| cha! Ej! bo to panienka i sama na paluszek swój nie dmucha, 51 2, III| tam na zagonie rzuciwszy sama za ojcem pobiegła! To nic, 52 2, III| oklejonych; niżej, prawie nad samą pościelą, dwa szare, w drewnianej 53 2, IV | torował drogi, wydawał się jej samą śmiałością i siłą; uczuła 54 2, IV | tego wydawał się on jej i samą dobrocią. Pod gęstą mgłą 55 2, IV | falą okrył jej plecy. Może sama nie czuła tego, że była 56 2, V | Justyna i z lekka ją usunąwszy sama przed piecem na podłodze 57 2, V | siestrę i nie gniewam się, że sama do ula po miód poszła!~Zaśmiał 58 2, V | radowało - wydawało się samą marnością. Pójdę, bywało, 59 2, V | gwałtem jej nie odciągał. Sama nie chciała. I widzieć się 60 2, V | płaczem ode mnie uciekła. I sama desperowała, a jednakowoż 61 2, V | mego nie ruszać... już ja sama dam rady... już co się tyczy 62 2, V | twarz starca spłynęła taka sama łuna odradzającej się i 63 2, V | wzburzonej piersi lub też że sama lękała się tego, co mówiła.~- 64 2, V | w milczeniu i pilnie tę samą robotę co i towarzysze jego 65 2, V | sobie - nic dziwnego, że sama nie wie, jak do niego przyozdobić 66 2, V | mówienia przywykła, że i sama, bywało, omylę się czasem 67 2, V | mnie, abym ją przyjęła, bo sama spodziewała się migreny 68 2, V | Gdzie ty przepadałaś? Pewno sama jedna jak mara nie włóczysz 69 2, V | wiesz? wieczna podłość! sama, sama z takiego konkurenta 70 2, V | wieczna podłość! sama, sama z takiego konkurenta śmieję 71 2, V | ciężka. Będziesz musiała sama pleć, żąć, krowy doić, gotować, 72 2, V | inny, stosowniejszy, ja ci sama wyswatam!" Nie zdarzył się, 73 2, V | floresy wyrzeźbionym? To ona sama... ona... w krótkiej, kraciastej 74 2, V | w ręku lampę... lampę tę samą, która wczorajszego wieczora 75 3, I | tym względem do zupełnej z samą sobą zgody. Powiedziała 76 3, I | wcale nie pamiętała o nich i sama sobą tylko była, gdy na 77 3, I | jej najmilszymi; próbując samą siebie przekonała się nieraz, 78 3, I | i grzechu. Ale nie była samą. Rozumiała dobrze, że dla 79 3, I | to dla tej kobiety, która sama tak niezmiernie i wiernie 80 3, I | podłoży i szczytów drzew; ta sama żółta wilga kołysząca się 81 3, I | z Korczyna... Wzięłam ją sama od posłańca i tu położyłam... 82 3, I | wyciągnął.~- Daj mi to, a sama do czytania weź co innego, 83 3, I | Andrzejowa czuła i uznawała sama. Ona to na wezwanie Zygmunta 84 3, I | większą jeszcze pewnością niż sama Klotylda. Przed dwoma miesiącami 85 3, I | odejściu służącego długo sama jedna stała pośrodku pokoju 86 3, II | żadnym względem wyjątkową... sama jednak nie wiem dlaczego, 87 3, II | błagał podlotek.~- Czemu sama nie chcesz?...~Dziewczynka 88 3, II | tym sposobem sąsiadce tą samą drogą nieraz do niej w odwiedziny 89 3, II | Posunęła ku niemu krzesło i sama na uprzednim miejscu swoim 90 3, II | widocznie znowu zapytał:~- A ty sama tego prawa nie domyślasz 91 3, II | okropnej chwili... w której bym sama... która by... która by 92 3, II | swoje! Dumną jesteś i przed samą sobą chcesz odegrać rolę 93 3, II | mon adorée maman, że potem sama wysłałaś mię w świat szeroki, 94 3, II | wyższych wrażeń, a otacza go sama pospolitość i monotonia. 95 3, III| skaleczył, więc go dziś sama do konowała zaprowadziła, 96 3, III| wykonywała. Działo się to pod samą ścianą gumna lasem chwastów 97 3, III| samotnych godzinach przedumała sama, jednym także strumieniem 98 3, III| ubierają... i sukienka ta sama, która była podtenczas, 99 3, III| pewność mieć, że Antolka sama jest za mną...~I jeszcze 100 3, III| ziemi ukazujesz i czuję sama, wiem, że na nie zapracować, 101 3, III| rozlegały się naokół:~- Sama siebie postępkiem takim 102 3, III| ramieniem, tuliła do siebie i sama do niego się przytulając 103 3, III| jej nie zechce? Może i ona sama w ostatnim momencie od takiego 104 3, IV | Tak samo niegdyś, z tą samą grozą w chacie Anzelma przed 105 3, IV | tętniały, część a może i samą podstawę życia jego stanowiąc. 106 3, IV | Mężczyźni huknęli znowu tą samą co pierwej rozkazującą strofą. 107 3, IV | przeznaczenie kobiety, żeby jak tyka sama w świecie nie tkwiła, to 108 3, V | go do buduaru kazała, a sama pośpiesznie i ze staraniem 109 3, V | się nade mną i nad sobą samą!~Przyrzekam ci, że oddalę 110 3, V | zaczęła - ale ja bym i sama przyszła, bo wielką prośbę 111 3, V | Benedykt - upamiętaj się! sama pomyśl!...~- Bożeż mój,