| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] korczynka 1 korczynscy 2 korczynska 11 korczynski 99 korczynskich 20 korczynskie 1 korczynskiego 56 | Frequency [« »] 100 takie 99 dlugo 99 jedna 99 korczynski 99 mie 99 zas 98 gdzie | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances korczynski |
Tom, Rozdzial
1 1, II | obaj wydawali się smutni. Korczyński wielką swą, ciemną ręką 2 1, II | ścianę patrząc odpowiedział Korczyński - dla nas święta nie ma. 3 1, II | obiecujące...~- A tak - odparł Korczyński - nie wiem jak gdzie, bom 4 1, II | powracając zawołał Kirło.~Korczyński podniósł głowę i z urągliwym 5 1, II | ponieważ ona chciała...~Korczyński uśmiechnął się i zwrócił 6 1, II | Głupstwo - mruknął Korczyński, - Musisz chorować w takiej 7 1, II | wyszyte na kanwie poduszki; Korczyński długi wąs swój na gruby 8 1, II | przeciągłe, basowe wołania. Korczyński i Różyc jednocześnie spojrzeli 9 1, II | rzekł w zamyśleniu Różyc.~Korczyński wskazał mu pracujących około 10 1, II | krótkim namyśle odpowiedział Korczyński. - Praca nieszczęściem nie 11 1, II | strony idzie - żywo podjął Korczyński - pod tym względem wszystkie 12 1, II | to co innego! - zawołał Korczyński. - Pan z urodzenia byłeś 13 1, II | przybrały wyraz niesmaku. Korczyński, oswojony znać z dobrym 14 1, II | chusteczki ujęta twarz. Korczyński motał wąs na palec i parę 15 1, II | czerwone róże pantofli. Korczyński, jakby wybuchem jakiejś 16 1, III| III~Benedykt Korczyński należał do niewielkiej w 17 1, III| akademia wileńska a Stanisław Korczyński, syn napoleońskiego legionisty, 18 1, III| ufnych, takich pewnych Korczyński wróżbiarzem nie był i wszystkiego, 19 1, III| posiadanej ziemi Stanisław Korczyński należał do średnio zamożnych 20 1, III| rozdzielona - bo oprócz synów Korczyński miał jeszcze córkę - tych, 21 1, III| nie mogła. W myśli swej Korczyński przeznaczał ojczysty Korczyn 22 1, III| małych rolników. Nagle dom korczyński na oścież roztworzył się 23 1, III| już rodziny. Mały Zygmunt Korczyński i Janek Bohatyrowicz byli 24 1, III| zabrakło mu obu braci. Andrzej Korczyński razem z przyjacielem swym, 25 1, III| zachciało mu się ogród korczyński wykwintnie urządzić i cały 26 1, III| zerknięć ku obłokom, a Benedykt Korczyński byłby do szczętu zrujnowanym. 27 1, III| pozwolim...~- Podam - krzyknął Korczyński - i także nie pozwolę, abyście 28 1, III| najmniejszej uwagi nie zwracając Korczyński zapytał:~- A drugi?~- Fabian 29 1, III| wczoraj było niedobre...~Korczyński pochylił się i usta dziecka 30 1, III| przynętę... ~- Widziu! - zaczął Korczyński w twarz małego syna patrząc 31 1, III| sam pobladł i schudł... Korczyński na to dziecko swoje patrzał 32 1, III| przygniótł mu mały policzek. Korczyński z rozweseloną twarzą rzekł:~- 33 1, III| z nim chce o interesach. Korczyński zdziwił się i ucieszył. 34 1, III| miał jaką różnicę; tego Korczyński najlżejszym ruchem twarzy 35 1, III| i interesów, tego używał Korczyński na polowanie z wyżłem i 36 1, IV | angielskimi bokobrodami i Zygmunt Korczyński, którzy znać cygar palić 37 1, IV | używał najwięcej, a Zygmunt Korczyński najmniej; przy tym u tego 38 1, IV | zwrócił się do Różyca Zygmunt Korczyński - nie miałeś jeszcze czasu 39 1, IV | hrabia.~Ale młodziutki Witold Korczyński na przerwy te nie zważał 40 1, IV | się na stronç, a Zygmunt Korczyński i Różyc przebywali całą 41 1, IV | kierunku sali jadalnej. Zygmunt Korczyński, po cichej, ale dość żywej 42 1, IV | jaki?~- Naturalnie - odparł Korczyński - i jak jeszcze straszny!~ 43 1, IV | Bohatyrowicze! - podjął Korczyński - a cóż? złupić chcą ze 44 1, IV | oboje drżeli prawie, Witold Korczyński i Marynia Kirlanka patrzali 45 1, IV | zamierzała, kiedy Zygmunt Korczyński Orzelskiego opuszczając 46 1, IV | dziecka. W tej chwili Zygmunt Korczyński ramieniem swym dotykając 47 1, IV | rozdając karty odrzucił Korczyński - z nudów zasiedziała się 48 1, IV | wymówione swe imię. Zygmunt Korczyński szedł za nią, niespokojne 49 1, V | mucha poniesie to, co pan Korczyński w wyższej instancji wygra! - 50 1, V | nie wiadomo, co by to pan Korczyński powiedział, gdyby wiedział, 51 1, V | już nie pamięta, jak pan Korczyński przed całym swoim dworem 52 1, V | Anzelm nie pamięta, jak pan Korczyński na nas różne kondemnacje 53 1, V | Anzelm nie pamięta, jak pan Korczyński do góry nos podejmuje, kiedy 54 1, V | nie jestem... Niech pan Korczyński żyje i zdrów będzie długie 55 1, V | troszkę tu postoi, znów pan Korczyński na język ojcu wlezie...~ ~ 56 2, I | ramienia mu sterczącą, Witold Korczyński rozprawiał o czymś z ożywieniem 57 2, II | wypłacony mu dotąd posag żony. Korczyński przy pierwszych zaraz słowach 58 2, II | najzupełniejszą rację.~Czy Korczyński wszystkim koniecznym potrzebom 59 2, II | sił przecież hamując się, Korczyński zauważył:~- Ależ, kochany 60 2, II | sądząc nie widać było, aby Korczyński przyznawał szwagrowi najzupełniejszą 61 2, II | naj-zu-peł-niej-szą ra-cję. Korczyński jednemu tylko z tych punktów 62 2, II | panienek do powozu wsiadał.~Korczyński zawołał z ganku na stajennego 63 2, II | coraz namiętniej powtarzał Korczyński i z oczu ciskał błyskawice. 64 2, II | kwiaty. Z rana Benedykt Korczyński chorobą żony przelękniony 65 2, III| płowym, siwiejącym wąsem.~- Korczyński - szepnął - młody Korczyński... 66 2, III| Korczyński - szepnął - młody Korczyński... na co? po co? dla ja... 67 2, III| boku wypisane.~- Andrzej Korczyński - głośno przeczytał Witold.~- 68 2, III| wypisane wyrazy...~- Andrzej Korczyński...~- Ogrody północne... 69 2, III| czterech wyrazach: "Andrzej Korczyński - Jerzemu Bohatyrowiczowi".~- 70 2, IV | ojca swego ten pan Zygmunt Korczyński!...~Urwał, zmieszał się 71 2, IV | rzekł:~- Piękne drzewa! Pan Korczyński dobre pieniądze mógłby wziąść, 72 2, IV | myśli i siebie kocha. Pan Korczyński podobno inszym był kiedyś, 73 2, V | jeżeli Justynka i młody pan Korczyński na nim będą.~I w oczach 74 2, V | dwadzieścia, kiedy go pan Dominik Korczyński, pana Stanisława, teraźniejszego 75 2, V | biurku siedział Benedykt Korczyński i w rozwartej przed nim 76 2, V | że widziała wyraźnie dwór korczyński i okolicę, i w gęstej zieleni 77 3, I | małoletniego bratanka, Benedykt Korczyński, często podówczas bywał 78 3, I | skoszoną łąką szedł Zygmunt Korczyński. Równinę, jak okiem sięgnąć 79 3, I | podobnymi napełnioną, Zygmunt Korczyński stanął po krótkiej przechadzce 80 3, II | gospodarzowi zagrody podając młody Korczyński przepraszał, że psa za sobą 81 3, III| Jaśmont z Justyną, Witold Korczyński z Antolką Jaśmontówną, Jan 82 3, III| się, nic nie pomoże. Pan Korczyński twardy jest i dla biednych 83 3, III| pokrajany!~- Albo to młody pan Korczyński nożem po ciele ci pojedzie? - 84 3, III| starożytny grobowiec, o dwór korczyński, o leśną mogiłę zaczepiając 85 3, III| nie zostanie? Może i pan Korczyński dać mu jej nie zechce? Może 86 3, III| Panie Witoldzie! Panie Korczyński dobrodzieju! Panie Witoldzie 87 3, III| zaprzeczał temu - że pan Korczyński niejeden raz słuszność miał 88 3, III| sposoby, zaś te, których pan Korczyński używał, po pas w biedę ich 89 3, III| Srogi na twarzy jest pan Korczyński i język ma gruby...~- Inaczej 90 3, III| będzie! Gdyby jednak pan Korczyński zgodził się poczekać, wypłatę 91 3, III| przekładając. Niechby pan Korczyński kontentował się tym, że 92 3, III| Daremne gadanie! Pan Korczyński tego nie uczyni. A co jego 93 3, III| Jednakże ja tak mówię: żeby pan Korczyński po ludzku i po bratersku 94 3, III| tylko poszukać. Raz pan Korczyński na całe pole i przed gromadą 95 3, III| Zobaczyłby podtenczas pan Korczyński, czy my próżniaki i hultaje! 96 3, III| zginienia wyratował. Bo i pan Korczyński nie jak w raju na tym świecie 97 3, IV | okrzyków złożony.~- Wiwat pan Korczyński! Wiwat pośrednik nasz i 98 3, V | kapeluszu wyskoczył Zygmunt Korczyński, kredensowego wyrostka, 99 3, V | popatrzcie sobie na śliczny korczyński ogród. Tylko cicho, grzecznie,