Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
oho 3
ohydy 1
oj 24
ojca 98
ojcach 2
ojcem 22
ojciec 45
Frequency    [«  »]
99 zas
98 gdzie
98 kto
98 ojca
98 predko
98 we
97 miala
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

ojca

   Tom, Rozdzial
1 1, I | już zrozumiałam położenie ojca i swoje, dawno, dawno... 2 1, I | procencików ubierasz siebie i ojca, trzewiki nawet oszczędzasz, 3 1, II | całych, Justyna wprowadziła ojca do górnej części domu, gdzie 4 1, II | Justyna opuściła ramię ojca i wyjąwszy mu z rąk skrzypce 5 1, II | czyściła miotełką surdut ojca. Stary zachmurzył się.~- 6 1, III| których upłynęła młodość jego ojca, tym czasom, które światła 7 1, III| utajoną do nich zdolnością ojca. Wielkie wrażenie w całej 8 1, IV | swego arystokratycznego ojca, a której narzeczony, blady 9 1, IV | szybko przybliżyła się do ojca, który na ogólne wstawanie 10 1, IV | można by myśleć, że słów ojca nie słyszała.~W sali jadalnej 11 1, IV | gospodarstwa został przez ojca swego tym z gości, którzy 12 1, IV | Ale spytaj się swego ojca, w jakie położenie popadł 13 1, IV | smutnie zaczęła: ~- Bez ojca chowany... bez ojca!... 14 1, IV | Bez ojca chowany... bez ojca!... Co to jest chłopców 15 1, IV | chłopców wychowywać bez ojca, to ja wiem, bo i mnie w 16 1, IV | nawet, gdy zobaczyła swego ojca około tacy z likierami i 17 1, IV | czoła podniosła. ~- W imię Ojca... - cicho do sąsiadki szepnęła.- 18 1, IV | przypisuję temu, że oprócz muzyki ojca swego, która zresztą jest 19 1, IV | gospodarstwie wyręcza; a czasem ojca pielęgnować musi.~Zaśmiał 20 1, V | znaczny. Czy nieobecność ojca trwała kilka miesięcy lub 21 1, V | rozbicia uratował i owdowiałego ojca wraz z czternastoletnią 22 1, V | widać przyrodziłem się do ojca, bo nieboszczyk ociec za 23 1, V | porosłą drogę.~- Czy pan ojca swego pamięta? - zapytała 24 1, V | patrzeć! Będzie wam za to od ojca!...~Zaczepiony, nie odwracając 25 1, V | sarknął znowu kosarz.~- W ojca wrodził się - zauważył Jan 26 1, V | jednej matki, nie z jednego ojca... Jaśmontówna... Jego matka, 27 1, V | poniewierkę siwych włosów ojca, znowu spotykać podejrzliwe 28 1, VI | mój dziadunio, stryja i ojca ociec. Jakub żyjących ludzi 29 2, I | chce. Swawolny i leniwy. W ojca się wrodził. Cóż robić jednak? 30 2, II | wzrokiem wpatrywał się w ojca i z kolei w siostrę. Widać 31 2, II | No, poprośże jeszcze ojca, żeby ci jaki pałac królewski 32 2, II | spuszczone, ale gdy raz na ojca wzrok podniósł, był on pełen 33 2, II | rozgniewanym, lecz rozżalonym twarz ojca mijając, kędyś daleko patrzał; 34 2, II | co? - bystro w same oczy ojca patrząc zapytał Witold.~ 35 2, II | Ale chłopak tego wykrzyku ojca może nawet nie słyszał. 36 2, II | krewnych, siostry, nawet ojca... ojca, który jednak ciebie... 37 2, II | siostry, nawet ojca... ojca, który jednak ciebie... 38 2, II | dwie rozdrażnione dusze: ojca i syna, starły się z sobą 39 2, II | odwracającego się od niego ojca zamigotały łzy. Uraza jednak 40 2, II | na ganek wypadł. Zobaczył ojca na konia wsiadającego i 41 2, II | widokiem siedzącego na koniu ojca. Uwielbiał go on wtedy więcej 42 2, III| nie mogę. Kiedy Jerzego, ojca Janka,~ten przypadek spotkał...~ 43 2, III| przyrodzenie mam. Jaśmonta, Antolki ojca, w dziesięć lat po ślubie 44 2, III| i sam schamiał, a teraz ojca jeszcze skaleczy! - popędliwie 45 2, III| zbyt śmiele przed synem na ojca powiedziałem, i o wybaczenie 46 2, III| śmiałym, tylko, widzi pan, ja ojca mego... dla mnie ojciec... 47 2, IV | tego pagórka, ostatni raz ojca swego widziałem...~Wskazujący 48 2, IV | się w myślach tak nadmiar ojca mego polubił pan Andrzej. 49 2, IV | I więcej nigdy już pan ojca swego nie widział?~- Raz 50 2, IV | na walkę i biedę zabierać ojca, tego rozpieszczonego starca, 51 2, IV | Ot! nie przyrodził się do ojca swego ten pan Zygmunt Korczyński!...~ 52 2, V | ale przyrodzony zastępca ojca i jak ociec niczego oprócz 53 2, V | cichu drzwi pokoju swojego ojca. Rozlegające się w ciemności 54 3, I | głośno zaczęła:~- W imię Ojca i Syna...~Odmawiała modlitwę 55 3, I | prości szeregowcy; on, wzorem ojca, stać się powinien wodzem, 56 3, I | więcej wiernie historię jego ojca opowiadające. To i drugie 57 3, I | Córką opasłego, idiotycznego ojca, rezydentką siedzącą na 58 3, II | powstała, sądzisz teraz ojca...~- Idylla! - popędliwie 59 3, II | wcale jedzenia, wzrok na ojca podniósł i w twarz jego 60 3, II | lata miał, kiedy stracił ojca i w sukcesji wziął fortunę 61 3, II | gorąco a nadaremnie błagała ojca o posągi i nowe meble do 62 3, II | nimi prowadził.~- W imię Ojca i Syna... a cóż ja jej złego 63 3, II | mógłbyś zrobić z Kirłą!~- Jak ojca kocham! - srożył się jeszcze 64 3, II | za to wskoczył, rodzonego ojca mógłbym się wy...~Wstrzymał 65 3, II | on sobie, a ona sobie. U ojca rodzonego mieszka, cudzego 66 3, II | tylko Boga lęka się, po Bogu ojca, a więcej to już chyba takiego 67 3, II | szła za towarzystwem, zza ojca wyskoczyła i zagadała:~- 68 3, II | Buszmankę z ciebie zrobią, jak ojca kocham, Buszmankę! - ze 69 3, II | mu napełniło. Wziął rękę ojca i do ust przycisnął. 70 3, II | zabijał mi matkę, a dla ojca szacunek odbierał... Spostrzegałam 71 3, II | w sobie... Idź na mogiłę ojca, kuzynie, idź na mogiłę 72 3, II | kuzynie, idź na mogiłę ojca... Kochaj to, co kochał 73 3, II | nad krótką historią swego ojca, którą znasz dobrze. Czy 74 3, II | zaczęła:~- Idź na mogiłę ojca, Zygmuncie, idź na mogiłę 75 3, II | Zygmuncie, idź na mogiłę ojca! Może z niej... może tam...~- 76 3, II | się nad jej głową.~- Bez ojca wzrósł - szeptała - bez 77 3, II | wzrósł - szeptała - bez ojca... bez ciebie!~Lecz na krwawym 78 3, III| zadzierek skłonność Elżusinego ojca; więc chętnie ci i owi, 79 3, III| się piastowania matki i ojca, ale nabywasz przyjaciela 80 3, III| jak gdyby wczoraj matkę i ojca pochował... Widać pokłócili 81 3, III| Janek przyrodził się do ojca i stryja? Zawsze wesoły 82 3, III| Witolda Korczyńskiego za ojca jego, Benedykta, poczytywał, 83 3, III| Tra-ta! tra-ta!~Nie ma ojca ani brata!~Ni żadnego przyjaciela~ 84 3, III| do Boga, a przez syna do ojca... - zaczął Fabian.~- Abyś 85 3, III| zawołał - że przed synem na ojca to wypowiadam... ale w panu 86 3, III| głosy - jak jego nie stało, ojca i przewodnika nam nie stało. 87 3, III| więcej niż trzysta lat, z ojca na syna, my ziemię rękoma 88 3, IV | służbie, za co dla naszego ojca wieczną mam wdzięczność, 89 3, IV | wywołana stała przed nim postać ojca, której zapytywał:~- Czy 90 3, IV | Witold!~Wejście syna było dla ojca niespodzianką.~- A co? skąd 91 3, IV | śmiałymi oczami pałający wzrok ojca spotykając odpowiedział:~- 92 3, IV | chciwymi oczami wpatrywał się w ojca domyślając się istoty i 93 3, IV | Witold ramiona na szyję ojca zarzucił i rozpalonymi usty 94 3, IV | coraz liczniejsze zapytania ojca mówił, opowiadał. Benedykt 95 3, V | leciuchno Leonia z gabinetu ojca wyfrunęła, przez salon przebiegając 96 3, V | do zatopionego w muzyce ojca podeszła.~- Mój ojcze - 97 3, V | ważnym, bardzo dla mnie i dla ojca ważnym.~Grać nie przestając 98 3, V | pożegnawszy śpiesznie do ojca przybiegł. Potem w sali


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL