Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
przecierpial 3
przecierpialam 1
przecieta 1
przeciez 97
przecinanych 1
przecisnac 1
przecisnal 1
Frequency    [«  »]
97 miala
97 mógl
97 nieco
97 przeciez
97 taki
96 jeden
95 glos
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

przeciez

   Tom, Rozdzial
1 1, I | chudość jej ciała, które przecież posiadało szkielet tak rozrosły 2 1, I | oswoiłam się zupełnie... Przecież ciocia nie przez złośliwość 3 1, I | gwoździkach zauważyła:~- Przecież cioci te niemądre gadania 4 1, II | kosztowały wiele; teraz przecież ukazywały się na nich tu 5 1, III| chorowałaś obłożnie... Ale przecież sama nie byłaś! Miałaś przy 6 1, III| się z chłopami! Człowiek przecież nie urodził się na tyrana 7 1, III| koniec i o swój honor? bo przecież od interesów majątkowych 8 1, III| nuda... Ja nudzę się... Przecież książki i robótki wystarczyć 9 1, III| napełniły się łzami, które przecież powściągnęła, i z ruchem 10 1, III| o dawnej przyjaźni ich przecież pamiętał. Może i słusznie 11 1, IV | Ale pan... - zaczął.~Tu przecież głos młody także, choć trochę 12 1, IV | syna podniosła, tym razem przecież badawcze i trochę strwożone. 13 1, IV | pociągnął.~- Nie jestem przecież babą, abym snami miał się 14 1, IV | dwoje młodszych nie mogłam przecież na rękach sług zostawić 15 1, IV | była!... Różycówna z domu przecież!~Kirło biegł z ganku na 16 1, V | zaspokajała pragnienia. Tak przecież nie było. Miał drugą jeszcze 17 1, V | wzburzonej krwi. Prędko przecież pobladła, z gniewem w oczach 18 1, V | prawie nieruchome, po których przecież cicho płynął kojący szmer. 19 1, V | przystojnym. W tej chwili przecież żywość i mówność wzięły 20 1, VI | przysunięte, podobne do siebie, a przecież rozmiarami swych domów, 21 1, VI | się nad przepaścią. Powoli przecież żółte ich tło usiewać zaczynała 22 1, VI | zapomnianego wiersza. Zaraz przecież zaczął iść dalej, a raczej 23 1, VI | automatycznie, nieprzerwanie przecież, dł1lga i blada jego ręka 24 2, I | A ja, mamo? - zawołała - przecież ja tu jestem! Czy to tylko 25 2, I | jak długa upadła. Zaraz przecież zerwała się z zielni, wystraszonymi 26 2, I | stęknęła Kirłowa - godzinę temu przecież obiad jadłaś.~Dziewczynka 27 2, I | za nią po ziemi. Jak tam przecież było, to było z córkami, 28 2, I | matki i sióstr, na które przecież był głuchy, z rozrzuconymi 29 2, I | się jeszcze.~Śmiech jej przecież, z początku swobodny i trochę 30 2, I | nie mógł. Przyjechałeś tu przecież z Korczyna.~- Skądże wiesz?.:.~- 31 2, I | wymówił.~- Więc cóż? Wy tam przecież na świecie do wcale innych 32 2, I | podobnego. Wcale nie! Nic przecież złego nikomu nie zrobił, 33 2, I | mówiła dalej :~- Nabiera się przecież przyjaźni i przywiązania 34 2, I | w kotuchach kury, które przecież stanowisk swych nie opuszczając, 35 2, II | na pole. Zamyślenie to przecież smutnym być nie musiało, 36 2, II | przedmiocie mówić mogły; bywały przecież u ciotecznej babki swej, 37 2, II | trochę dając, z całych sił przecież hamując się, Korczyński 38 2, II | wszystkim zdziwienie. Był przecież i rozgniewanym.~- Raczysz 39 2, II | wziętą z tak rumianych, a tak przecież niekiedy wzruszonych ust 40 2, III| przegonić wóz Jana, który przecież raźnym kłusem w bramę zagrody 41 2, III| przed oczami zaświeciło...~- Przecież dziś słońce nie tylko świeci, 42 2, III| dziewczyny, w której stronę przecież nie patrzał. Jechał powoli 43 2, III| delikatną skórę jej ręki; przecież wydało się jej, że ból dolegliwy 44 2, III| Czy naprawdę żąć umiesz? Przecież choć raz nie brząkasz na 45 2, III| jak Marek po piekle. Bo przecież na świecie każdemu coś robić 46 2, III| Antonina czy mnie nie poznaje? Przecież dwa lata temu, i przedtem 47 2, III| niezgłębione otchłanie, Długo przecież trwać to u niego nie mogło 48 2, V | cienkich palcach.~Dnia tego przecież Anzelm był niepospolicie 49 2, V | wiedziałem. Nie na ślepego przecież patrzała ona swymi takimi 50 2, V | oświetlonym.~- Aha! jesteś! przecież wróciłaś! O północy panienka 51 3, I | nieco wyosobniona, dała jej przecież hasło do wspólnej modlitwy. 52 3, I | nie posiadała nigdy. Ludzi przecież to usposobienie jej, skupione 53 3, I | Umysłowego wychowania jego przecież nie zaniedbuje, drogo opłacani 54 3, I | krucyfiksem, nie do Boga przecież, ale do kochanka o przebaczenie 55 3, I | rysować umiejąca nie posiadała przecież znajomości sztuk pięknych 56 3, I | nie dostrzegała; ile razy przecież wychyliwszy się zza zieleni 57 3, I | skrzydłami. Artystą był przecież, kochał sztukę! Ale to, 58 3, I | Nicość pomysłów, mozolność, a przecież i niedokładność wykonania, 59 3, I | ornamenty i posągi, to przecież zawsze coś szczególnego, 60 3, I | umieścić wysoko... Dziś przecież, tak jak od czterech lat 61 3, I | miałby przestać panią kochać? Przecież nie zmieniłaś się wcale 62 3, I | się, że nic nie robisz, bo przecież przerzucanie tej książki, 63 3, I | mignonne! Za kilka godzin przecież powrócę!~Wyszedł z pracowni. 64 3, I | mogła. Przed dwoma laty przecież widziała go zakochanym w 65 3, II | Praca to ciężka, mniej przecież ciężka niż...~- Niż co?...~ 66 3, II | jak z kamieniami chyba, bo przecież na świecie takie dziwaczne 67 3, II | brzegiem przepaści. Po chwili przecież uśmiechnął się.~- Dziecko 68 3, II | nim szczycił. Tym razem przecież mówił o nim nie, tylko dla 69 3, II | wyrazami twarzy. Z wyjątkiem przecież Benedykta, który schylał 70 3, II | daleko... A nam o to przecież idzie... ty nie masz może 71 3, II | potem dlatego, że to przecież dawni znajomi cioci...~Jak 72 3, II | się miała? Nie przyszła przecież kraść i nie jest psem, aby 73 3, II | piękne, cierpiące oczy. Żadne przecież słowo gniewu lub urazy z 74 3, II | wyjedziesz z Korczyna... trzeba przecież, abyś wizytę pożegnalną 75 3, II | Niech nie zaczynają! I mnie przecież ten proces kosztował, nie 76 3, II | długo i z niechęcią. Dziś przecież już przed biurkiem siedział, 77 3, II | także i Marta. Przez okno przecież zobaczył starą pannę z kluczami 78 3, II | Następnie do tego, że przecież rzeczą jest niepodobną, 79 3, II | matką zapytał:~- Nie jest przecież życzeniem mamy, abym pomnażał 80 3, III| przystojny i z tęgą głową, musiał przecież fanaberię jakąś okazać i 81 3, III| powietrze.~W zagrodzie Fabiana przecież nie zapanowała zupełna cisza 82 3, III| korowód prowadził.~- Owszem! Przecież pięty do tańca poruszył! - 83 3, III| ubijać jej wolno!~Z drugiej przecież strony znaleźli się tacy, 84 3, III| opierając. Po kilku minutach przecież na bladych wargach Anzelma 85 3, III| toczyły się po spokojnej przecież, niezmącenie cierpliwej 86 3, III| potu nie pozbywając się przecież ani jednej ze swoich niezliczonych 87 3, IV | śmiechem, nie rozglądają się przecież w koło siebie, nie rozumieją, 88 3, IV | poziomą i ciasną, padał przecież i z góry jakiś promień. 89 3, IV | chłopcze! Nie zgłupiałem przecież do tego stopnia, aby myśleć, 90 3, IV | długo - mówił dalej - bo przecież wspólnie ułożyć musimy różne 91 3, IV | upominał się o trzeci, którego przecież długo mu nie dawano. Panna 92 3, IV | bez pierwszego drużbanta przecież odjeżdżać nie mogli. Tyle 93 3, IV | drżące, niecierpliwe, a przecież jeszcze nieśmiałe. Zalękniona 94 3, V | miejsce zajęli, Zaledwie przecież Kirłowa, ze zmieszania i 95 3, V | przyznać się nie miała? bieda przecież wstydu nie czyni! - chłopcami 96 3, V | krewnej tkwiły. Wahającym się przecież głosem zaczął jeszcze:~- 97 3, V | małżeństwie z panem... zupełnie przecież stosownym.~Orzelski usta


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL