| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] zebrzace 1 zebrzacym 1 zebu 1 zeby 94 zebym 6 zebys 7 zebysmy 2 | Frequency [« »] 94 niech 94 pana 94 pare 94 zeby 93 prosze 93 taka 92 cóz | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances zeby |
Tom, Rozdzial
1 1, I | kobieta! Ale bo, widzisz, żeby tak pchły pieścić, jak ona 2 1, II | warkoczem. Zapewne bolały ją zęby, ale niezbyt silnie, bo 3 1, II | jej nie dręczy! ją dziś zęby bolą.~Kirło wyprostował 4 1, II | racja! Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest, 5 1, II | sobie na niego i bardzo zęby zaostrzył. No, cóż mam robić? 6 1, II | muszę coś takiego zrobić, żeby panią rozweselić.~Za oknami 7 1, III| samej stronie, co ja, i żeby nasze dzieci zapoznały się 8 1, III| warunki detalicznie rozpytać i żeby mi pozwalali, choć raz na 9 1, III| upieczone. Ciocia Marta mówiła, żeby tatko dziś jadł mleko kwaśne, 10 1, III| nóżkami zatupało.~- Tateczku, żeby tateczko wiedział, jak to 11 1, V | złotawym wąsem ukazały śnieżne zęby. Uśmiechnął się, twarz odwrócił, 12 1, V | jakby triumfującym, białe zęby mu pod złotawym wąsem błysnęły. 13 1, V | troszkę zwariował. Nie to, żeby całkowicie wariatem był, 14 1, V | panienkę do domu odprowadził, żeby podczas jaki zły pies albo 15 1, V | pochwycił.~- Stryjaszku! żeby stryjaszek wiedział, jakie 16 1, V | konie! I czy to pięknie, żeby stryj sam gościa w swojej 17 1, V | Janek pani o tym mówił... Żeby nie! Dobrze jemu zapamiętało 18 1, V | górę? - z cicha zapytała.~- Żeby nie! - kręcąc w palcach 19 1, V | śmiały się do nich jej białe zęby, błyszczące oczy i zuchwale 20 1, V | śmiać się, ale wciąż białe zęby ukazując odpowiedziała. - 21 1, V | wodę też przyszłam, ale żeby panienkę z Korczyna zobaczyć... 22 1, V | się... - przez zaciśnięte zęby wymówił.~Stary obejrzał 23 1, V | mieście byłem! Wszystkie zęby ci w gardło wepchnę, gamuło!~- 24 1, VI | tak samo zupełnie, jak żeby śród nieboszczyków żył...~- 25 1, VI | powtarzał:~- A jakże! a pewno! Żeby nie! A ma się rozumieć!~ 26 2, I | kręciły się one jak wióry i żeby tam nie wiedzieć ile razy 27 2, I | trzewikach, których tasiemki, żeby je sto razy na dzień najmocniej 28 2, I | uderzyła w nią troska nowa.~- Żeby tylko Staś nie zaziębił 29 2, II | z doktorem i pogadaj!" A żeby on choć przez trzy dni ust 30 2, II | matka. - Tylko - dodała - żeby wstążka tego samego koloru 31 2, II | poprośże jeszcze ojca, żeby ci jaki pałac królewski 32 2, II | czy to ziemia jest rajem, żeby od niej wszystkiego dobrego 33 2, II | Milczeć! - przez zaciśnięte zęby zawołał - dobrze! o, pewno 34 2, II | troszkę sucharków zjadłem! Żeby to panna Marta tego syrka 35 2, III| śmiał się do psa wszystkie zęby ukazując.~- A co, Sargas? 36 2, III| stryj tego tylko czeka, żeby pobłogosławić... i jej dziadunio 37 2, III| Jeszcze tego nie było, żeby mnie kto do czego przymusił!~ 38 2, III| Justyna.~- Oj, to źle! trzeba, żeby był! Ale ja cościś słyszałam, 39 2, III| Ładysiowej żony w dziwne zęby i wykąsy poszczerbionym 40 2, III| która tak drżała, że aż zęby jej głośno uderzały o siebie. - 41 2, III| Czy wy psu oczy sprzedali, żeby takie rozbójnictwa i awantury 42 2, III| cudze garnki nie zaglądaj, żeby czasem na twojej głowie 43 2, III| ku Justynie wzniosła.~- Żeby to Justynka w poniedziałek 44 2, III| usilnością ludzi namawiał, żeby złożyli się wszyscy i ze 45 2, IV | jakaś na mnie napadła... żeby jeszcze, broń Boże, deszcz 46 2, IV | lasu ciągłe wojny idą i żeby on dobry był, toby już dawno 47 2, IV | wariat ze mnie! - zawołał - żeby w lesie zbłądzić i panią 48 2, IV | których ptaki latają... Żeby Choć w książce albo w rozpowiadaniu 49 2, IV | źrenicach mu zaświeciły.~- Żeby to kiedy nastąpiło! Żeby 50 2, IV | Żeby to kiedy nastąpiło! Żeby to doprawdy...~Wiatr powiał; 51 2, V | cierniową koronką zwieńczone.~- Żeby teraz z fuzji mu nad głową 52 2, V | maleńki...~- A ty by chciała, żeby na świecie same takie Herody 53 2, V | Wszystko zaś dlatego, żeby nie widzieć się z nikim...~- 54 2, V | ukąsiła? - zawołał Jan.~- Żeby ją cholera... - ze łzami 55 2, V | posmarowanego ze smakiem zęby zatapiając także na niego 56 2, V | skrytości.~Potrząsł głową.~- Ale żeby ktokolwiek, choćby i on, 57 2, V | człowieka podczas za słabe bywa, żeby ją cierpliwie i pokornie 58 2, V | biednym sierotce myśląc, żeby przy mnie z głodu nie zdechł, 59 2, V | Aż zatrząsł się cały, i żeby nie ja, na ziemię padłby... 60 2, V | szeptał:~- Nadmiar bym chciał, żeby on przy pani opowiedział 61 2, V | teraz taka moda przyszła, żeby rozpuszczone włosy nosić?... 62 2, V | rychło może i taka nadejdzie, żeby panny i gołe albo w jednych 63 2, V | rankiem, zawołał nas ociec, żeby my czegoś szli za nim w 64 2, V | Wielka rzecz! Każden, żeby tak włosy swoje rozpuścił, 65 2, V | nie spodziewał się nawet żeby aż taka była! Może komu 66 2, V | sfatyguję się, czy nie, a żeby panna z twojej przyczyny 67 2, V | to? Wieczne głupstwo! A żeby Różyc przyjechał, ha? Dwom 68 2, V | wyleczyć. Trzeba tylko, żeby ożenił się z kobietą dobrą, 69 3, II | Caca fortunka... caca... Żeby to te... mieć... choć dziesiątą 70 3, II | pewno! - podchwycił Kirło - żeby to te... cha! dziesiątą 71 3, II | ja nie taka! Czy ja pies, żeby koło kuchni chodzić? Bardzo 72 3, II | dziecka kurczyć się musi. Żeby te procesy licho wzięło!~ 73 3, II | o to trudno. Dzierżawkę, żeby i miał który za co wziąść, 74 3, II | odezwał się Starzyński - żeby kto nawet siły do kupy wziąwszy 75 3, II | przez kurczowo zaciśnięte zęby wymówiła:~- On, ona i trzecia! 76 3, III| widać już Pan Bóg tak chce, żeby jednym były gody, a drugim 77 3, III| Jana Bohatyrowicza obrała i żeby tam nie wiadomo co, musi 78 3, III| wesela, a do śmierci smutku! Żeby mnie ziemia pochłonęła, 79 3, III| Trapić się nie należy, bo żeby i największe trapienie się, 80 3, III| tańczących patrząc, białe zęby w nieustającym uśmiechu 81 3, III| jego połowę postradał.~- Żeby tylko ktokolwiek Pacenki 82 3, III| powstały ciche chichoty.~- Żeby Julkowego Sargasa z tyłu 83 3, III| zamiar, tylko dla zabawy, żeby mnie nastraszyć, a później 84 3, III| chyba skończenie świata, bo żeby nie wiadomo jak starali 85 3, III| jaką da, czasu popuści, żeby i swoje odebrać, i ludzi 86 3, III| Jednakże ja tak mówię: żeby pan Korczyński po ludzku 87 3, III| ziemi, a ziemia rękom, albo żeby rozum nie potrzebował siły, 88 3, III| ogonów powylatywali albo żeby ten, który pokazuje się 89 3, IV | z cicha mówiła dalej - żeby z panem Janem zobaczyć się 90 3, IV | przyczyny ja przyszłam, żeby łgać i swojego postąpienia 91 3, IV | wypierać się, ale dla tej, żeby .powiedzieć, że ja do pana 92 3, IV | takie przeznaczenie kobiety, żeby jak tyka sama w świecie 93 3, IV | dobrego życzę, a proszę, żeby do mnie nijakiego gniewu 94 3, V | wzrokiem obrzucił i przez zęby syknął:~- Prostaczka!~W