| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] pamietników 1 pamietnym 1 pan 240 pana 94 panami 6 panem 30 pani 256 | Frequency [« »] 95 glos 95 jezeli 94 niech 94 pana 94 pare 94 zeby 93 prosze | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances pana |
Tom, Rozdzial
1 1, I | Korczyńska z Korczyna, kuzynka pana Benedykta Korczyńskiego... 2 1, I | losy ludzkie były robotą Pana Boga, w to ani trochę nie 3 1, II | to cioteczna siostrzenica pana Benedykta Korczyńskiego, 4 1, II | mam przyjemność widzieć pana w domu naszym?~- Tak, pani - 5 1, II | powitanie gospodarza domu, pana Benedykta Korczyńskiego, 6 1, II | gdy ten ostatni witając pana domu w świetle okna stanął, 7 1, II | barczystego, ogorzałego pana domu, dwie ich postacie 8 1, II | ceny? - zapytał. - Czy żona pana dobrodzieja mówiła mu, jakie 9 1, II | mię musisz... O, gdyby mi pana jeszcze zabrakło...~- Po 10 1, II | Ukośne wejrzenie rzucił na pana domu, bardzo w tej chwili 11 1, II | pies myśliwski, ulubieniec pana domu, wielki, czarny ponter. 12 1, II | Zawołałam go tu dla zabawy pana!~Głos jej trochę drżał, 13 1, II | tysięcy ma na procencie u pana Benedykta. Cóż to za posag... 14 1, II | Czarne, wąskie brwi młodego pana silniej niż zwykle drgnęły, 15 1, III| będziemy nigdy... Teraz my na pana podamy skargę za ubligę...~- 16 1, IV | Ustawiczne kłopoty i zajęcia pana Benedykta z jednej strony, 17 1, IV | się na towarzysza siostrze pana Benedykta, pani Jadwidze 18 1, IV | Różycowi.~- Przepraszam pana - zaczął głosem prawdziwie 19 1, IV | miał przyjemność poznać pana, i tak obiecywałem sobie 20 1, IV | przedstawianego jej dystyngowanego pana odpowiedziała zwykłym sobie 21 1, IV | wytworną postać młodego pana, który z pełną pośpiechu 22 1, V | się litością. Do obecnego pana Benedykta rzekła, że krewna 23 1, V | się prawie nigdy!~Na głowę pana Benedykta posypały się gromy. 24 1, V | tego drugie go, wykwintnego pana, z wychudłym ciałem, chorobliwie 25 1, V | dokąd pokazać lub robotnikom pana Korczyńskiego coś powiedzieć? 26 1, V | kto ja jestem?~- Widuję pana czasem... ciotka Marta mówiła 27 1, V | mówiła mi o ojcu i stryju pana...~Znów twarz na chwilę 28 1, V | pięćdziesiąt lat temu z dziadem pana Benedykta Korczyńskiego 29 1, V | mucha naje się tym, co my od pana Korczyńskiego wygramy - 30 1, V | to Anzelm żadnego żalu do pana Korczyńskiego w sercu swoim 31 1, VI | nigdy nasz i święcie do pana Korczyńskiego przynależy - 32 2, I | podskokach na dziedziniec wpada pana swego poprzedzając.~- Co 33 2, II | Dlatego, mój ojcze, że dla pana Darzeckiego nie mam szacunku, 34 2, II | kundel, każdy naprzeciw swego pana siedząc wesołymi także oczami 35 2, II | wujence. oznajmić przyjazd pana? - obojętnie zapytała.~- 36 2, II | zajmowanie się nią młodego pana zaprawione było tym uszanowaniem 37 2, III| i dowiaduję się ze słów pana, że niejedną zrobiłem pomyłkę... 38 2, III| podobny do stryja swego, pana Andrzeja! Chryste, jakiż 39 2, III| wielu względach o pomoc pana prosić będę.~- Mnie? - zadziwił 40 2, III| wszystko wzięło się u syna pana Benedykta Korczyńskiego, 41 2, III| człowiekiem z duszą przez Pana Boga jemu daną, a my kamieniami, 42 2, III| izdebki Anzelma.~- Izdebka pana przypomina klasztorną celę - 43 2, IV | wyciągniętej postawie i z oczami w pana swego wpatrzonymi, czarny 44 2, IV | Przypłynąć mógłby do swego pana, kiedy już tęskni...~- Nie 45 2, IV | zobaczyłem go jeszcze, jak obok pana Andrzeja przez te piaski 46 2, IV | korczyńskiego lecieć, do pana Benedykta, który teraz w 47 2, IV | jakiś pokój do gabinetu pana Benedykta wleciałem i wprost 48 2, V | promocję zrobi, Młodego pana Korczyńskiego sam Fabian 49 2, V | sobą mieć nie mogłem, i Pana Boga na pomoc wzywałem, 50 2, V | sąsiada nawiedzić". "Może pana Szymona?" zapytuję, bo już 51 2, V | wiem, że gdyby powiedzieć: pana Anzelma, zaraz obruszyłby 52 2, V | pan Dominik Korczyński, pana Stanisława, teraźniejszego 53 2, V | obydwa wojować poszli... Z pana Dominika dobry był kamrat... 54 2, V | Może kiedyściś prośba pana Jana i miała dla mnie walor 55 2, V | twarzy towarzysza.~- Syn pana Korczyńskiego tutaj i siestrzenica 56 2, V | otwarte widać było gabinet pana domu obficie dużą na biurku 57 3, I | głodnym.~Pracownia młodego pana domu w Osowcach była pięknym 58 3, I | kogo? - rzucił krótko.~- Za pana Różyca -odpowiedziała.~Zygmunt 59 3, I | małżeństwa pracuje, i od pana Kirły słyszałam, że zdecydowanie 60 3, I | zdecydowanie się na nie pana Różyca jest tylko kwestią 61 3, II | zarzecznych obłoków postać pana Benedykta rysowała się na 62 3, II | i nieruchomości krzyków pana domu słuchając. Witold szybko 63 3, II | w tych folwarkach, jak u Pana Boga w spiżarni, wszystkiego 64 3, II | Ale ja tego nie mówię do pana Różyca... nikomu ubliżać 65 3, II | mignęło w ponurych źrenicach pana Benedykta; jednak surowo 66 3, II | tyle nagadała... ona krewna pana młodego i zaproszona... 67 3, II | słusznie. A gdyby i samego pana Korczyńskiego spotkała, 68 3, II | witamy. A co to szkodzi! Kto pana kocha i jego psa głaszcze. 69 3, III| Justyna Orzelska z Korczyna, pana Korczyńskiego krewna, i 70 3, III| rodzice panny młodej i rodzice pana młodego, dwie swanie i dwaj 71 3, III| błogosławiący młodą parę rodzice pana młodego płakali, i swania 72 3, III| rodzice panny młodej i rodzice pana młodego, swatowie i swanie, 73 3, III| wspominał:~- Dobry był z pana Dominika kompan... o! dobry... 74 3, III| Mucykiem, który u nóg swego pana rozciągnięty leżał, i zdawało 75 3, III| przeszkodzić... Ale prośbę do pana zanieść umyśliliśmy... my 76 3, III| my starzy... prośbę do pana...~W głosie jego słychać 77 3, III| głosów razem mówiło:~- My tu pana za pośrednika i orędownika 78 3, III| Jezusa przed Bogiem Ojcem, a pana przed srogim sąsiadem za 79 3, III| wołał. - I myśmy się już dla pana Korczyńskiego wszelakiej 80 3, III| jednym słóweczkiem obrazić pana zamyślałem! - z przerażeniem 81 3, III| granicami objęty, nie do pana Korczyńskiego, ale do bohatyrowickiej 82 3, III| Bogu dziękując. I choć od pana Korczyńskiego, tak samo 83 3, III| Bohatyrowicze, w bliskim sąsiedztwie pana Korczyńskiego mieszkając 84 3, III| wynikała. Bo ja tak mówię: u pana Korczyńskiego dużo ziemni, 85 3, III| ziemni, a u nas dużo rąk; u pana Korczyńskiego większy rozum, 86 3, III| przy każdej okazji my od pana Korczyńskiego słyszeli, 87 3, IV | zwyczaju jechać mieli rodzice pana młodego, dwie swanie i dwaj 88 3, IV | wszystko opowiedzieli i takoż pana Jana bardzo pochwalili.~- 89 3, IV | żeby .powiedzieć, że ja do pana Jana nijakiego już żalu 90 3, IV | że w inszej stronie dla pana słońce weszło? Owszem. Daj 91 3, IV | gniewu nie miała...~- A ja pana Jana o dobre wspominanie 92 3, V | wzniosłym jest postąpienie pana Różyca!~Teresa wydawała 93 3, V | dowiedzieliśmy się, czyni pana Różyca więcej jeszcze interesującym... 94 3, V | spodziewałem się, aby w domu pana dobrodzieja córkę moją taka