Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
zaczarowane 1
zaczatek 1
zaczatkach 1
zaczela 91
zaczelaby 1
zaczelam 1
zaczeli 11
Frequency    [«  »]
93 taka
92 cóz
92 pewno
91 zaczela
90 czlowiek
90 wiele
90 wtedy
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

zaczela

   Tom, Rozdzial
1 1, I | Zdyszała się, stanęła znowu i zaczęła kaszlać. Kaszel jej był 2 1, I | na cholerę wyglądać nie zaczęła...~Justyna ramionami wzruszyła.~- 3 1, I | błyskając, głośno prawić zaczęła:~- Piechotą, proszę pani, 4 1, II | się na szezlongu i wołać zaczęła:~- Panie Bolesławie! proszę 5 1, II | teraz dostała globusu, i zaczęła już dostawać migreny...~- 6 1, II | dwóch jeszcze przyjedzie...~Zaczęła śmiać się tak, że łzy 7 1, II | przywdziania ich dopomogła. Potem zaczęła sama owijać się ciepłym 8 1, II | stojący w kącie pokoju i zaczęła zeń wodę do miednicy nalewać. 9 1, II | powolnym ruchem rozczesywać zaczęła gęstwinę czarnych włosów, 10 1, III| lat już kilku doświadczać zaczęła uczuć rozczarowania i zawodu, 11 1, III| odwróciwszy twarz patrzeć zaczęła na powietrzną grę kapryfoliowych 12 1, IV | niego znowu szczebiotać zaczęła. ~Tak utworzyły się cztery 13 1, IV | krzesłach. Powoli głową trząść zaczęła tak, jak ktoś, kto wspomina 14 1, IV | grzecznie, ale chłodno rozmawiać zaczęła ze swym nowym znajomym o 15 1, IV | powoli wstrząsając smutnie zaczęła: ~- Bez ojca chowany... 16 1, IV | Teraz, gdy w zapale mówić zaczęła głośno, w głosie jej parę 17 1, IV | jej okrył.~- Doprawdy... - zaczęła - nie będę mogła... nie, 18 1, IV | Od stóp do głowy drżeć zaczęła.~- Moja dusza - dokończyła - 19 1, V | Justyna i ze zmieszaniem zaczęła:~- Przepraszam, że weszłam, 20 1, V | przechyliła i prędko wiśnie rwać zaczęła.~- Przyrodnia jego siostra - 21 1, VI | miejscu szybko w dół spadać zaczęła, skręcił w stronę, w której 22 1, VI | jej uparcie powtarzać się zaczęła strofa pieśni, którą niedawno, 23 2, I | ziemi przysiadła i spełniać zaczęła robotę Penelopy, czyli związywanie 24 2, I | Dziękuję ci, Teosiu - zaczęła - bardzo dobry jesteś... 25 2, I | oka. Z powagą jednak mówić zaczęła:~- Ponieważ, kuzynie, zwierzyłeś 26 2, I | Wiesz co, kuzynie? -- zaczęła - zdaje mi się, że byłbyś 27 2, I | roztargnioną stawać się zaczęła. Dość długa już rozmowa 28 2, I | co przed chwilą mówił, zaczęła znowu.~Ale przerwało jej 29 2, I | co obchodziło, mówić zaczęła. Rada może była, że znalazła 30 2, I | wstrząsnęła.~- Dziękuję ci - zaczęła z cicha - dziękuję, dziękuję, 31 2, I | zdumieniem.~- Jakże?... - zaczęła. -- Poszłam za niego z miłości, 32 2, II | panienko?... - z cicha zaczęła. - Może ty myślisz, że jednym 33 2, II | pośpiechu ręką w zamku obracać zaczęła. Oddychała przy tym głośno 34 2, II | zajęciem, szukać na niej zaczęła akordów, którymi widocznie 35 2, II | serwety wypadły, całować zaczęła.~- Moja droga, moja najmilsza! - 36 2, II | naiwność towarzyszki, jednak zaczęła Kirle wyrzucać, że z niej 37 2, II | niecierpliwie dowiadywać się o nią zaczęła. Widać było także, wieść, 38 2, II | nie ma żadnej sympatii!...~Zaczęła znowu płakać i śród łkań 39 2, II | pokój. Justyna rozgarniać zaczęła splątane ze sobą łodygi 40 2, III| błyskając, tajemniczo szeptać zaczęła:~- Owszem. Ja wiem, skąd 41 2, III| na czole jego zjawiać się zaczęła, wyprostował się i przed 42 2, III| oddychać już mogąc upewniać zaczęła, że wcale a wcale zmęczoną 43 2, IV | ufniej i żywiej mówić mu zaczęła o tym, co było największą 44 2, V | przysiadła i ogień rozniecać zaczęła:~- Oj, oj! nie potrafi! - 45 2, V | lecz zaraz potem opowiadać zaczęła, że ociec jej sześćset rubli 46 2, V | odkąd nimi popisywać się zaczęła. Raz, jak na hurbie (tak 47 2, V | porządek w chacie robić zaczęła, a i bratowa, choć płocha 48 2, V | cery.~- Dobry wieczór... - zaczęła w progu, ale gdy spojrzenie 49 2, V | zdejmować i włosy splatać zaczęła. Marta mówiła ciągle:~- 50 2, V | zakaszlała i zaraz znowu mówić zaczęła. Oprócz zwyczajnej żywości 51 2, V | momentu o ciebie pytać się zaczęła: gdzie ty? co robisz? jak 52 2, V | nareszcie i o kuzynku gadać zaczęła: jakie mu jeszcze majątki 53 2, V | Największe jego nieszczęście" - zaczęła i zaczerwieniwszy się, jak 54 2, V | świszczącym szeptem mówić zaczęła - jego?... czyją? czy ty 55 2, V | wzrok odwracając, mówić zaczęła:~- A ty chcesz wiedzieć? 56 2, V | nie wyswatała, bo prędko zaczęła własne córki swatać, a czy 57 2, V | świszczącym szeptem pytać zaczęła:~- Cóż tam z nim? jak on 58 3, I | modlitwy. Uklękła i głośno zaczęła:~- W imię Ojca i Syna...~ 59 3, I | pomiędzy kwiaty. Nęcić zaczęła myśl posiadania obok siebie 60 3, I | potem przemawiać do niego zaczęła:~- Dzień dobry pani. Dlaczego 61 3, I | trochę...~Znowu onieśmielona zaczęła:~- Zdawało mi się, że nic 62 3, I | błyskały.~- Książkę - zaczęła zwolna - odwieziono tu przed 63 3, I | zapytał:~- Dlaczego?~- Dlatego zaczęła - dlatego...~I nie dokończyła. 64 3, II | znowu żałosnym głosem prosić zaczęła:~- Weź mnie, Widziu, na 65 3, II | znajdującą się tam Justynę wołać zaczęła:~- Awantury! Słowo honoru, 66 3, II | żałośliwym jednak tonem mówić zaczęła:~- Skrzypię... ciągle skrzypię, 67 3, II | cierpliwym i smutnym opowiadać mu zaczęła. Trwało to dobry kwadrans, 68 3, II | trochę pobladłą twarzą mówić zaczęła:~- Dobrze, powiem wszystko 69 3, II | prędko jednak dalej mówić zaczęła:~- To jest romans... pełno 70 3, II | znowu umilkła, brzmieć zaczęła burzliwie, bezładnie, czasem 71 3, II | chwili z namysłem mówić zaczęła:~- Ciernie twojego położenia 72 3, II | stanął, szeptem prawie mówić zaczęła:~- Na wszystko, co kiedykolwiek 73 3, II | trudem, zdławionym głosem zaczęła:~- Idź na mogiłę ojca, Zygmuncie, 74 3, III| twoją głowę.~Tu Elżusia zaczęła z cicha chlipać i z wielką 75 3, III| całować się pomiędzy sobą zaczęła. Płacząc obejmowali się 76 3, III| pa... lat..~A ona także zaczęła:~- Góra z górą... góra z 77 3, III| nieboszczyka przypominać jej zaczęła; podeszła Walentowa i oświadczyła 78 3, III| dobranymi wyrazami mówić zaczęła, że smętnie jest, lato 79 3, IV | rozesłane z trawy ściągać zaczęła. Ściągała, zwijała, śpiesząc 80 3, IV | powrotem ku domowi biec zaczęła. Wszyscy z niejakim zdziwieniem 81 3, IV | nadbiegł, mocno strofować go zaczęła. Potem Giecołdowa, kwaśna 82 3, IV | Niech pan Jan nie lęka się - zaczęła - ja nie dla tej przyczyny 83 3, V | okryty negliż przyoblekać się zaczęła. Kirło z kapeluszem w spuszczonym 84 3, V | Ale Kirłowa wymawiać się zaczęła. Wiedziała, że panią Benedyktową 85 3, V | rozszczebiotana, zaraz opowiadać zaczęła, jak wybornie bawiła się 86 3, V | z lekkim ku niej ukłonem zaczęła:~- Bardzo wdzięczna jestem 87 3, V | ogrodzie na cały głos wołać zaczęła:~- Widziu! Widziu!~Wszystko, 88 3, V | i dobrego kuzyna mego! - zaczęła. - Jednak nie umiem kłamać: 89 3, V | wschody szybko wstępować zaczęła. Zniknęła już za załomem 90 3, V | Przysyłałeś po mnie, Benedykcie - zaczęła - ale ja bym i sama przyszła, 91 3, V | Teraz - uspokoiwszy kaszel zaczęła - teraz, braciszku, musisz


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL