| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] iluz 2 iluzje 1 iluzji 2 im 74 imbryk 2 imie 18 imienia 5 | Frequency [« »] 76 swym 76 wszystkich 75 ciebie 74 im 74 odpowiedziala 74 rózyc 73 cicha | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances im |
Tom, Rozdzial
1 1, I | postawą stwierdzając nadaną im nazwę kozaków. Za tymi pasami 2 1, I | bo i tak przecie krewną im przychodzisz... A oni tymczasem... 3 1, I | końce pąsowych warg nadając im wyraz znudzenia i goryczy. 4 1, I | jaskrawymi barwami ubrań. Było im tak ciasno, że siedziały 5 1, I | zielonawych robaczków osypywał im suknie i głowy. Marta w 6 1, II | uszanowaniem i rozkoszą, wtórując im przymilonymi uśmiechami, 7 1, II | szybko powstali. Ręka, którą im on dla powitanie podawał, 8 1, II | dzieciach zapomniała... Co im w głowie? Romanse i apteka... 9 1, III| urodzenia, przysługującego im stanu, położenia w świecie - 10 1, III| gorączką i burzą przeleciały im te dwa lata! Stojące wody 11 1, III| Niech już tam lepiej dokucza im kto inny! Kto wie? Może 12 1, IV | Dawne stosunki sprowadzały im niekiedy odwiedziny krewnych 13 1, IV | jadalnych stołów zwyczajnym im nie było, że jeśli i znali 14 1, IV | nabierały charakteru obcej im może kiedy indziej nadętości 15 1, IV | Kirły wraz ze wtórzącymi im śmiechami sąsiadów. Nie 16 1, V | weseli i szczęśliwi, że im żyć było łatwo; teraz zaś 17 1, V | podsycały się wzajemnie. Im dłużej grał, tym posuwiściej 18 1, V | miłosnych swych wzruszeń; im silniejsze i bardziej przez 19 1, V | wron, zdając się zaglądać im w oczy, tu i ówdzie skakało 20 1, VI | podróży do miasta sprawę im zdawał. Słychać tam było 21 1, VI | przy chrzcie świętym nadano im imiona: Jan i Cecylia. A 22 1, VI | O uprawianie ziemi było im bynajmniej; ogrody mieli, 23 1, VI | hodowali, i od tego dane im było brzydkie przezwisko 24 1, VI | bawolników, ale nigdzie im nie podobało się tak, jak 25 1, VI | doścignąć ich mogą, a najlepiej im będzie pod jednym boskim 26 1, VI | pozostawać. Może już tak im było przeznaczone, ażeby 27 1, VI | mozołu skóra z rąk i z nóg im złaziła, a od wiatrów i 28 1, VI | dwadzieścia roków minęło im w tej męce, kroplami rozkoszy 29 1, VI | sześć córek urodziło się im i wyhodowało nad brzegiem 30 2, I | jednak czasu przypatrywać się im długo; z ciężkością wielkim 31 2, I | dyscypliny jeden grzech spadał im z pleców...~- Gdyby wszystkie 32 2, I | że wcale bliska groziła im ruina, wzięła się sama do 33 2, II | i dla rozrywki śpiewając im grubym swym głosem te stare 34 2, II | przeszkoda. Trzy panienki drogę im zabiegły i na paluszkach 35 2, II | kosztowała wiele, ale sprawienie im tej przyjemności było prawdziwą 36 2, III| kilkomiesięczne dziecko. Nikt im nie pomagał, nikt nawet 37 2, III| odetchnęła głośno. Do stóp im wraz z kłosami upadały różowe 38 2, III| piersi jeden tylko wyraz im rzucił:~- Gomuły!~Dwa zagony 39 2, III| takie nieczęsto zdarzać im się musiały, skoro czyniły 40 2, III| palcem wskazując napisy im towarzyszące, z jednostajnym 41 2, IV | po falach puszczone, boki im umykając, a dziobem je porąc. 42 2, V | do progu podeszły, a gdy im ona rękę na powitanie podała, 43 2, V | się jak czeczotki. Suknie im krawiec szyje, Żydek w miasteczku; 44 2, V | jeszcze na dni kilka, aby im żąć pomagać. W Starzynach 45 2, V | nieruchliwym w kącie stojąc, a im więcej oni weselą się, tym 46 2, V | Wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie!" Co nową pieśnię 47 3, I | a on wolał o wiele zejść im z drogi i skryć się przed 48 3, II | aż nadto nasypało się im go do garnków z przeszłości, 49 3, II | podobne miejsca nieprawości im przypominając. Łatwiej byłoby 50 3, II | gardło i - trrraf! karki bym im skręcał!~Justyna parsknęła 51 3, II | lamentów wyprowadzisz. Wiadomo: im gorsze koła, tym więcej 52 3, II | niemożnością przychodzenia im z pomocą, płacz od czasu 53 3, II | z babami i sprowadzanie im nerwowych ataków?~- Szło 54 3, II | rodziców otrzyma, wystarczy im na życie, nie zbytkowne 55 3, III| uciszało ich, gasiło, z twarzy im wywabiało rumieńce, a nogi 56 3, III| nieubłagliwy sąsiad na karkach im z egzekucją siędzie, a kiedy 57 3, III| wyprowadziwszy, ze wszystkich stron im prezentował, i złoty zegarek 58 3, III| postępek Jana podobał się im bardzo i humor poprawił. 59 3, III| jedynieńki, stareńki dziaduńku!~Im więcej od Fabianowej zagrody 60 3, III| rozciągnięty leżał, i zdawało się im, że wszystko już sobie powiedzieli, 61 3, III| Wieczne odpoczywanie racz im dać, sprawiedliwy Boże! - 62 3, III| cichymi śmiechy niegdyś im znanym, kochanym pieśniom 63 3, III| Gdyby oni ten wygon kiedyś im widać zrabowany odebrali, 64 3, III| zrabowany odebrali, dopiero by im życie słodkie nastało, a 65 3, III| nie koniec na tym; trzeba im jeszcze wielką sumę panu 66 3, IV | o ten ratunek zapytywać im każe wszystkich dróg czynu 67 3, IV | pójdziesz tam do nich i powiesz im, że tej kary sądowej nie 68 3, IV | najwięcej, parobkom za furmanów im służącym głośne rozkazy 69 3, IV | Zaczynali rozmawiać, ale rozmowa im nie szła; głosy cichły czymś 70 3, V | ubogą moją lampkę, aby tylko im trochę widniej, jaśniej, 71 3, V | jedzeniem był zajęty, o niczym z im rozmawiać nie było można.~- 72 3, V | mówiła dalej. - Chleba darmo im jeść nie będę; bo i doświadczenie 73 3, V | pracy jeszcze trochę... Im, gołąbkom, moje ręce przydadzą 74 3, V | grzechem śmiertelnym... "Im prędzej, tym lepiej!" -