Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
swojego 9
swojej 57
swojemu 2
swych 61
swym 76
swymi 19
sybaryta 1
Frequency    [«  »]
61 kirlowa
61 mówila
61 piersi
61 swych
61 wiem
61 zawolala
61 ziemie
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

swych

   Tom, Rozdzial
1 1, I | skabiozy polne wylewały ze swych stulistnych koron miodowe 2 1, I | kosmate kwiaty babki stały na swych wysokich łodygach rumianością 3 1, I | albo czepiały się wzajem swych ramion i sukien śmiejąc 4 1, I | u której stóp w falach swych błękit nieba i ciemny bór 5 1, II | ale mającą w kształtach swych i ruchach wiele delikatnego 6 1, II | Z chudych, bladych rąk swych tarczę sobie czyniąc, cała 7 1, II | głowę i z urągliwym wyrazem swych smutnych oczu na sąsiada 8 1, II | Wspaniała! - zza binokli swych ścigając spojrzeniem 9 1, II | uważnie robić coś około swych pięknych paznokci.~- Biedna? 10 1, III| Korczyńskiego, gdy synów swych wysłał on po skończeniu 11 1, III| Korczyn najmłodszemu ze swych dzieci, Benedyktowi, najstarszego, 12 1, III| porze rozmarzonym wyrazem swych płomiennych oczu zawsze 13 1, III| myślała, bo w domu rodziców swych wśród tego wszystkiego wzrosła 14 1, III| którą na chwilę do oczu swych przycisnęła. Potem odwróciwszy 15 1, III| przyszli prosić o zwrot swych koni w jego zbożu pochwyconych. 16 1, III| dotknął z lekka końcami swych palców. Ona też odwróciła 17 1, III| byt własny i przyszłość swych dzieci. Nici tkaniny rwały 18 1, IV | słowami a często zza szkieł swych binokli patrząc ku przeciw 19 1, IV | wyprowadził starszych sąsiadów swych i krewnych częstując ich 20 1, IV | powierzchowności, z ubiorów swych, gwałtownie na pamięć przywodzących 21 1, IV | nie masz prawa usypiać na swych malarskich laurach. Cóż 22 1, IV | jego odcinała się w pełni swych silnych i ciężkich zarysów 23 1, IV | kroczkami kręcił się dokoła swych leżących na fortepianie 24 1, IV | domu dalszy pochód gości~swych zatrzymywała. Płaszczem 25 1, V | niska puszcza, u szczytów swych samotna i cicha, a w dole 26 1, V | do przedmiotu miłosnych swych wzruszeń; im silniejsze 27 1, V | dniami i tygodniami czuła na swych ustach ogień i słodycz jego 28 1, V | ulubieńców i współpracowników swych spokojny. Pobiegł do siostry 29 1, VI | wykrzywiały we wsze strony mnóstwo swych węzłowatych i powyszczerbianych 30 1, VI | nęciły wzrok głębokim cieniem swych bujnie rozrosłych wierzchołków 31 1, VI | ruchome promienie słońca trawą swych podścielisk. Niżej jeszcze, 32 1, VI | siebie, a przecież rozmiarami swych domów, gatunkami drzew i 33 1, VI | dzięgiel z groniastych koron swych rozlewał mocną woń heliotropu. 34 1, VI | olbrzymi i cały w mchach swych i wiankach leżący kamień, 35 1, VI | złotne trąby wciąż do ust swych przykładali i rozgłośnym 36 1, VI | takie miłości w piersiach swych nosili i takie na ziemi 37 2, I | zmuszoną była względem dzieci swych okazywać, wiele kosztowało. 38 2, I | ale wnet do towarzyszy swych zagadała. W burzliwej fali 39 2, I | klamki i zatrzymując w swych chudych, ale jak atłas białych 40 2, I | Rękę jej ciągle w dłoniach swych trzymając mówił to z tak 41 2, I | które przecież stanowisk swych nie opuszczając, z postawami 42 2, II | gościem, który ani na sekundę swych drobnych i poskrzypujących 43 2, II | zawieźć musi do jednej ze swych ciotek o trzy mile stąd 44 2, II | zapewne potem i krzywdą swych bliźnich. Nie tylko ludziom 45 2, II | dziecinnych i pacholęcych swych latach, Witold zachwycał 46 2, II | ileż razy w dziecinnych swych i nieco nawet późniejszych 47 2, III| sobą od najmłodszych lat swych byli zapewne przywykli, 48 2, III| parowu dźwiękami gitary i dwu swych połączonych głosów napełniać 49 2, III| postępował, a na widok kilkunastu swych zagonów zupełnie już ze 50 2, III| która też istotnie mnóstwem swych drobniutkich, zaledwie widzialnych 51 2, IV | Od dawna też nie układała swych czarnych włosów w sposób 52 2, IV | spuszczała z twarzy jego swych szarych źrenic, które spod 53 2, IV | proste, gładkie, u szczytów swych dopiero korony gałęzi rozpościerające, 54 2, V | oddychającej kobiety w dłoniach swych tuląc szeptała Justyna. 55 2, V | Marzyła czy śniła? Na włosach swych, na twarzy, na ustach uczuła 56 3, I | których przez domowników swych zgromadzała liczne i dokładne 57 3, I | miesiącami odprawiła jedną ze swych służących, którą Zygmunt 58 3, II | wodę bynajmniej w żyłach swych miała, ale krew gorącą, 59 3, III| muzykanci, instrumentów swych z przeciągłymi piskami i 60 3, IV | z całej siły w szerokich swych dłoniach je ścisnął. Prawie 61 3, V | ty dzieci moje na rękach swych wynosiłaś i wyhodowałaś!


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL