| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] dzicz 1 dziczej 1 dziczeje 1 dzieci 59 dzieciach 1 dzieciak 1 dzieciaki 2 | Frequency [« »] 60 podniosla 60 sa 59 drugi 59 dzieci 59 istotnie 59 okolicy 59 takiego | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances dzieci |
Tom, Rozdzial
1 1, II | patrząc na żonę rzekł:~- Dzieci nie ma! Od godziny już by 2 1, II | do okna poskoczyła.~- A dzieci jak nie ma, tak nie ma! - 3 1, II | wyrwała się z jej objęć.~- A dzieci! - krzyknęła. -Toż Widzio 4 1, II | Wieczna głupota!... A dzieci jak nie ma, tak nie ma!... 5 1, II | do innych, przemówił:~- Dzieci nie ma! dziwna rzecz! dzieci 6 1, II | Dzieci nie ma! dziwna rzecz! dzieci nie ma!~Różyc gospodynię 7 1, II | mgnienie wielka postać Marty.~- Dzieci jadą! dzieci... jadą! - 8 1, II | postać Marty.~- Dzieci jadą! dzieci... jadą! - krzyknęła swym 9 1, III| Korczyn najmłodszemu ze swych dzieci, Benedyktowi, najstarszego, 10 1, III| w dodatku bajek, którymi dzieci straszą, ażeby były grzeczne. 11 1, III| Teresę, Martę Justynkę, dzieci... a nawet - dodał z uśmiechem - 12 1, III| obowiązków, jakie mam dla dzieci i dla ciebie samej? abym 13 1, III| robisz to tylko, co chcesz... Dzieci masz, przywiązanie moje... 14 1, III| stronie, co ja, i żeby nasze dzieci zapoznały się z sobą. Zastanów 15 1, III| folwark do parobkowskich dzieci czy w pole do żeńców albo 16 1, III| własny i przyszłość swych dzieci. Nici tkaniny rwały się 17 1, IV | przebywała. Już przyjazd dzieci na wakacje, mieszając w 18 1, IV | się na postępujące za nią dzieci. Kiedy pani Emilia powstawszy 19 1, IV | chwili zostawiać w domu dzieci? Troje starszych odważyłam 20 1, IV | że ją od gospodarstwa i dzieci ani wyciągnąć...~Ona, z 21 1, IV | Kirłowa.~Kirło szedł witać dzieci. Dwaj chłopcy, w gimnazjalnych 22 1, V | jego posłuszne były jako dzieci, przed stajnią zatrzymał. 23 1, V | tego wszystkiego Janek, dzieci jego i wnuki słodko i mile 24 1, VI | których imiona głośno przez dzieci wykrzykiwane rozlegały się 25 1, VI | chłopką ożeniony, czworo dzieci ma i pewno nie więcej jak 26 2, I | stworzenie. Żadne z jej dzieci, gdy było małym, tak stale 27 2, I | które zmuszoną była względem dzieci swych okazywać, wiele ją 28 2, I | kilkoro drobnych chłopskich dzieci. Kirłowa patrząc na ten 29 2, I | młodą parę wraz z gromadką dzieci i czarnym wyżłem szybko 30 2, I | sprzedawali, przysięgała na dzieci, że taniej nie odda. Tak 31 2, I | na twarzy matki pięciorga dzieci!~Rumieniła się istotnie, 32 2, I | idzie, tylko z wychowaniem dzieci bieda.~- Pięcioro - mówiła - 33 2, I | się szczęśliwie. Zresztą, dzieci!... Mój kuzynie, jeżeli 34 2, I | od ciebie! Zresztą, dla dzieci... wszystko...~Pocałował 35 2, I | powracających do wsi kobiet i dzieci rozminęło się kilku chłopów 36 2, I | deszczem uprowadzała chłopskie dzieci.~Z warkoczem lnianych włosów 37 2, II | się trzeba... Ja w nogi, a dzieci za mną! "Lecz się, ciotko, 38 2, II | ponieważ nie chciał, aby dzieci słyszały wszystko, co mówił, 39 2, III| pani Starzyńska masz dwoje dzieci i żadnego sama nie wyhodowałaś...~ 40 2, III| wielką gromadę mieć. Żonka i dzieci wszystko zrobią, a ociec 41 2, III| Słychać było cienkie głosy dzieci wybiegających na spotkanie 42 2, IV | Roześmieli się oboje głośno, jak dzieci.~- Chodźmy do chaty! - zawołał 43 2, V | romansach niepowściągniona, dzieci swoje często nawiedzała 44 2, V | powiedział? Wymyśliłaś! i dzieci wymyślają, że ja chora. 45 3, I | było uczenie wiejskich dzieci. W obszernym dworze i wsiach 46 3, I | obowiązkiem nie było. Ale te dzieci czysto, na tę przynajmniej 47 3, II | dwunastu morgów może nie ma, a dzieci pięcioro. Co ja z synami 48 3, III| Bohatyrowicz, siedmiorga dzieci ojciec, a właściciel dziesięciomorgowego 49 3, III| co dobrego. To wam, moje dzieci, ostatnim ojcowskim słowem 50 3, III| teraźniejsze czasach, troje jej dzieci czytania i pisania nauczyła; 51 3, III| spokojnie mówił, że siedmioro dzieci wyhodował, córki wyposażał, 52 3, III| gardzicielowi, ciał naszych i dzieci naszych ani na jeden dzień 53 3, III| bo małe grunciki, a wiele dzieci mają. Obydwom tedy stronom 54 3, III| nachodzą, że wnuki albo może i dzieci nasze, jak jeszcze troszkę 55 3, III| i przepadać nam wypadło? Dzieci nasze pod tymi grudkami 56 3, V | w źrenicach.~- A teraz, dzieci! - ku swojej gromadce zwróciła 57 3, V | A niepotrzebna! Cóż? dzieci podorastały... twojej żonie 58 3, V | bagatela! Niepotrzebna! Ależ ty dzieci moje na rękach swych wynosiłaś 59 3, V | jeszcze i na weselu twoich dzieci potańcować! Wieczny śmiech!