| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] drozszych 1 drudzy 4 druga 62 drugi 59 drugich 6 drugie 23 drugiego 18 | Frequency [« »] 60 pierwszy 60 podniosla 60 sa 59 drugi 59 dzieci 59 istotnie 59 okolicy | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances drugi |
Tom, Rozdzial
1 1, I | kasztanowaty z konopiastą grzywą, a drugi gniady z białymi nogami 2 1, I | kobietami, woźnica po raz drugi zdjął czapkę i spojrzenie 3 1, II | wstydliwie chichotał drugi głosik kobiecy.~- A jak 4 1, II | ona malutką... Wszakże to drugi raz dopiero mam przyjemność 5 1, II | zdawał się o coś nalegać, a drugi od czegoś wypraszać... struna 6 1, II | go do kieszeni i wyszła.~Drugi pokój na górze, niezbyt 7 1, II | żółtych kwiatów wodnych lilii. Drugi, wysoki, w stojącej postawie 8 1, II | zielonymi taśmami przyozdobioną, drugi miał na sobie długą kapotę, 9 1, III| dziedzicznego swego Korczyna dokupił drugi, równej wartości folwark. 10 1, III| niemniej, kiedy Benedykt po raz drugi po obudzeniu się ze snu 11 1, III| Korczyński zapytał:~- A drugi?~- Fabian Bohatyrowicz! - 12 1, IV | skończyłem W szkole kurs drugi i mam już niejakie wyobrażenie 13 1, IV | Dobrze, a który to?~-Drugi! - z dobrodusznym uśmiechem 14 1, IV | kieliszek do ust niosąc, drugi na środek stołu odsuwał. ~- 15 1, IV | nie ukończył, a już n1i drugi o grunt pod leśnictwem wytoczyli!...~- 16 1, V | A w minutę potem po raz drugi:~- Wolniej, gniada wolniej!~ 17 1, V | kasztanowaty, z konopiastą grzywą, drugi - gniady, z białą nogą i 18 1, V | Chodźże tu, Janek! - po raz drugi zawołał.~Ale chłopak wahał 19 1, V | łaskę u Boga i jeden więcej, drugi mniej szczęśliwości na tym 20 1, V | bracie moim owdowiawszy, drugi raz za Jaśmonta poszła i 21 1, VI | ubij na duszy i ciele!~A drugi raz:~- Niech mnie mizerne 22 1, VI | pojął sobie żonę u rybaków, drugi ją wybrał pomiędzy sokolnikami, 23 1, VI | sejmy ciągnęli. Jeden i drugi przebywał na pańskich dworach 24 1, VI | posady zaskakując. Jeden i drugi fortuny przyrobiwszy gdzie 25 2 | TOM DRUGI~ 26 2, I | na Olszynce zostanie, a drugi w świat z zawodem jakim 27 2, I | ale nie bardzo zdolny, drugi zdolny i chętny, ale słabego 28 2, III| mówił? Ot, jaki on! Bo to drugi odepchnąłby, a on przygarnął, 29 2, III| których jeden lat piętnaście, drugi siedemnaście liczyć mógł, 30 2, III| dalej - pewno już do nas drugi raz nie przyjdzie takie 31 2, III| puszystym kobiercu po raz drugi podrastającej koniczyny 32 2, III| widocznym był aspirantem . Ale drugi... Tego drugiego poznał 33 2, III| Chryste! Czy ubici mogą drugi raz ożyć?~- Nie - zawołał 34 2, IV | a chytry. Teraz na niego drugi z rzędu syn Fabiana do wojska 35 2, IV | nad borem, nad rzeką, na drugi brzeg uciekając albo też 36 2, IV | Ja przez salę stołową i drugi jakiś pokój do gabinetu 37 2, IV | Popatrzył tedy na nią raz i drugi przez ciekawość, a potem 38 2, V | tym pierwszym ukazał się drugi, trzeci, czwarty i wszystkie 39 2, V | których jeden przywiędły a drugi świeży, żółte masło na spodku, 40 2, V | desperację odpędzę i dzień, drugi jak wszyscy ludzie przeżyję. 41 2, V | Boga i ubity, kiedy każe, drugi raz ożyć może. I ja też 42 2, V | Tereniu - przerwał czytanie drugi głos kobiecy, słaby, łagodny, 43 3, I | naprzód ból taki, jakby po raz drugi na wieki rozstawała się 44 3, I | głową pierwszy promyk sławy. Drugi po nim nie przybył - i nawet 45 3, II | Korczyna niedaleko... A drugi Giecołd w biurze... ~Ale 46 3, II | teraz dzierżawę trzyma, a drugi w biurze...~- Taż baba, 47 3, II | osobliwa pociecha! Jeden kiep, drugi dureń, a obydwa błazny!~ 48 3, II | napełnił jej oczy. Po raz drugi doświadczyła wizję której 49 3, III| dziesięciomorgowego grunciku; zaś drugi Bohatyrowicz, dla gorliwej 50 3, III| najpiękniejszą majową barwą; drugi, czarny ogier (weselnicy 51 3, III| ramiona. Był to Witold, drugi po nim drużbant, który nagle 52 3, III| swoim swatem! Druga swania i drugi swat razem! Pierwsza panna 53 3, III| upłynionego czasu zastanawiał się, drugi chciał wiedzieć, czy pamięta 54 3, III| spotkali się w tłumie po raz drugi? Powiedzieć by to mogły 55 3, III| Jeden woła: Ratuj, ratuj!~Drugi woła: Tratuj, tratuj!~Leci 56 3, III| nie zagada... przebił ktoś drugi.~Głosy zmieszały się znowu, 57 3, III| a jakby przez to jeden i drugi grosz z jego kieszeni na 58 3, IV | przeczytany, lecz który po raz drugi chciał przeczytać. I wtenczas 59 3, IV | jeden był jeszcze małym, a drugi, starszy, kształcił się