Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
elzusinym 1
emilciu 4
emili 1
emilia 56
emilie 3
emilii 25
emilka 4
Frequency    [«  »]
57 swojej
57 wielkim
56 dotad
56 emilia
56 jaki
56 korczynskiego
56 ot
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

emilia

   Tom, Rozdzial
1 1, II | czy ducha.~Była to pani Emilia Korczyńska, od lat dwudziestu 2 1, II | słabym śmiechem zawołała pani Emilia.~- I bez kapelusza - dodał 3 1, II | i prawie sam jeden. Pani Emilia z ożywieniem zapytywała: 4 1, II | wierzę - twierdziła pani Emilia.~- To być nie może! jakże 5 1, II | Boże! Co pan wyrabia!~Pani Emilia z niezwykłą u niej żywością 6 1, II | podając mu rękę wołała pani Emilia - tylko niech pan już mówi...~ 7 1, II | kuzynką państwa...~Pani Emilia dłoń przyłożyła do czoła; 8 1, II | zapytał gość.~Może pani Emilia uczuła niewłaściwość odezwania 9 1, II | żądane przedmioty. Pani Emilia delikatnie, z wdziękiem 10 1, II | zaczyna głowa boleć...~Pani Emilia nacierając skronie octem 11 1, II | migrenę - odpowiedziała pani Emilia i z cicha, zwolna uwiadomiła 12 1, II | łagodnie odpowiedziała pani Emilia - wiesz o tym, że ja nie 13 1, II | przygotowane! Jakże to dobrze! Pani Emilia była bardzo niespokojną.~- 14 1, II | na klony i rzekę; panie, Emilia i Teresa, śmiały się: pierwsza 15 1, II | zapomnienie... o wszystkim...~Pani Emilia jak do modlitwy ręce złożyła.~- 16 1, II | przesadził pokój i zniknął. Pani Emilia bardzo powoli podniosła 17 1, III| drugiej jesieni...~Pani Emilia smutnie wstrząsnęła głową.~- 18 1, III| i w ziemię patrzał. Pani Emilia wzniesionym wzrokiem ścigając 19 1, III| z cicha zaśmiała się Emilia.~Benedykt spojrzał na nią 20 1, III| obojętnością rzekła pani Emilia.~- Ale na koniec - zawołał 21 1, III| zakrył...~Od tej pory pani Emilia przestała już i do ogrodowej 22 1, IV | jego bratową szedł z panią Emilią, W ogóle na rodzinie Darzeckich 23 1, IV | wznosząc odszepnęła.~Pani Emilia wiodąc panie ku głównym 24 1, IV | za nią dzieci. Kiedy pani Emilia powstawszy z kanapy i szeleszcząc 25 1, IV | Andrzejowa jak grób umilkła; pani Emilia podniosła rękę do czoła 26 1, IV | skrzypiec. Przed chwilą pani Emilia uczuła, że dalsze rozmawianie 27 1, IV | jeszcze lubił niż inne.~Pani Emilia wraz z innymi paniami zbliżała 28 2, II | tym łagodnym blasku pani Emilia wiła się na pościeli w męczarniach 29 2, II | Około południa jednak pani Emilia uspokoiła się znacznie i 30 2, II | łóżka matki przybiegła; pani Emilia ogarnęła wzrokiem, który, 31 2, II | skrzypiec i fortepianu. Pani Emilia po całogodzinnym przebywaniu 32 2, II | pokornie poprosił Kirło.~Pani Emilia słuchała była muzyki Orzelskiego 33 2, II | ruch niespodziewany. Pani Emilia dość raźnie i z uśmiechem, 34 2, II | prawie godzinę, którą pani Emilia w asystencji Teresy i panny 35 2, II | śmiechem także powtórzyła pani Emilia.~Bawiła łatwowierność 36 2, II | veut... - dopomogła pani Emilia.~- Otóż to! A jeszcze taka 37 2, IV | często udzielała jej pani Emilia, ani czytywane wspólnie 38 2, IV | połowy. Raz tylko z panią Emilią była w wielkim mieście, 39 2, V | jeszcze westchnęła pani Emilia i zapewne łza spłynąć musiała 40 2, V | Tego więc wieczoru pani Emilia i jej towarzyszka zamiast 41 3, II | zdarzało nie często, pani Emilia, dość zdrowa, w ładnym, 42 3, II | łagodnie wytłumaczyła pani Emilia.~Benedykt zamruczał:~- Doskonałe 43 3, II | Opatrzność okazany!"~Pani Emilia myśli te nawet słowami wyraziła:~- 44 3, II | z cicha jęknęła pani Emilia.~- A tak - nie zwracając 45 3, II | nie mogę... ja...~Pani Emilia usiłowała podnieść się z 46 3, II | pozwolenie wejścia zapytał. Pani Emilia nie tylko synowi wejść pozwoliła, 47 3, II | przyszedł, wypowiedział. Pani Emilia najzupełniej zrazu nie zrozumiała, 48 3, II | wtrąciła się i Leonia, ale pani Emilia długo żadnej ulgi uczuć 49 3, IV | poważny, chóralny śpiew. Pani Emilia od stóp do głowy zadrżała. 50 3, V | matce swojej oznajmiła. Pani Emilia, zaledwie przed kwadransem 51 3, V | we drzwiach stanęła pani Emilia, białym, długim, koronkami 52 3, V | już je przewidywali. Pani Emilia jednak splotła śliczne ręce 53 3, V | nie zraziło...~Tu pani Emilia splecione ręce w górę wzniosła.~- 54 3, V | szczęście! - dokończyła pani Emilia.~- Doprawdy! Od takiego 55 3, V | się bardzo rzadko, pani Emilia wybuchnęła:~- Ależ naturalnie, 56 3, V | mówić! macie rację!~Pani Emilia uczuła kłucie w łopatkach,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL