| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] rzekami 1 rzeke 7 rzeki 42 rzekl 40 rzekla 30 rzeklá 1 rzekla-gardlo 1 | Frequency [« »] 40 one 40 patrzala 40 pracy 40 rzekl 40 slonca 40 spojrzal 40 swiat | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances rzekl |
Tom, Rozdzial
1 1, II | pierwsze słowo powitania, nie rzekł jeszcze nic... Prawda, że 2 1, II | oknie i patrząc na żonę rzekł:~- Dzieci nie ma! Od godziny 3 1, II | i zwracając się do żony rzekł:~- Może by okno otworzyć? 4 1, II | Piękna miejscowość - rzekł w zamyśleniu Różyc.~Korczyński 5 1, II | czole.~- Mnie się zdaje - rzekł - że oni zawsze mają święto. 6 1, II | lekarstwa.~- Co do mnie - rzekł - znam jedną tylko paliatywę, 7 1, III| popatrzał, ręką potem machnął i rzekł:~- Tylko, że u ciebie, Emilciu, 8 1, III| Prawdę powiedziałaś - rzekł - że nie rozumiemy się i 9 1, III| Korczyński z rozweseloną twarzą rzekł:~- Poproś cioci Marty, aby 10 1, V | z chmurną żartobliwością rzekł: ~- Wiesz co, gagatku? jedź 11 1, V | rozpogodziły.~- Owszem - rzekł - bardzo dziękuję... Już 12 1, V | ustach mu przemknął i ciszej rzekł:~- A lękała się pracy! Ot, 13 1, V | Przyrodnia jego siostra - z cicha rzekł Anzelm do Justyny - z jednej 14 1, V | jakby usprawiedliwiając się rzekł Jan.~- Częściej on przyniesie 15 1, V | i ze zmieszanym wzrokiem rzekł:~- Jeżeli co nie w czas 16 1, V | rzeczy obchodzić mogą! - rzekł Anzelm.~Justyna wstała. 17 1, VI | spojrzał na Justynę i z cicha rzekł:~- Na co? dla jakiej przyczyny?~ 18 1, VI | przebywa".~Król podonczas rzekł:~"Rad bym na nich pojrzał!"~ 19 1, VI | wokół zgromadzeni byli, rzekł:~"Dufam, że waszmościowie 20 2, I | moja droga spowiedniczko - rzekł - że nie wiem, na co wpierw 21 2, I | masz słuszność - krótko rzekł Różyc.~Słowa te z prostotą 22 2, I | Biedna ty moja kuzyneczko - rzekł - ile ty mieć musisz pracy, 23 2, I | uwielbienia.~- Cóż robić? - rzekł -- kiedy tego- żadną już 24 2, III| żartuje - opuszczając ręce rzekł ciszej.~- Bo to on prawdę 25 2, IV | zobaczyć go nie można - rzekł Jan. - Chyba jesienią kiedy 26 2, IV | głosem cichszym niż zwykle rzekł Jan.~Justyna usłuchała i 27 2, IV | gdy umilkła, z namysłem rzekł:~- Wszystko to prawda. Smętnie 28 2, IV | lesie. ~- Niewielka bieda! - rzekł. - Niezupełnie złą drogą 29 2, IV | przedmiotowo czynionej uwagi rzekł:~- Piękne drzewa! Pan Korczyński 30 2, V | weselu Elżusi zobaczy - rzekł Jan - bo Fabian pełno ma 31 2, V | siestrzenica jego z nami - z cicha rzekł Anzelm. - Nowina... no... 32 2, V | którzy jacicę łowią.~- A! - rzekł krótko i znowu pochylił 33 3, II | oczy. Ręką rzucił.~- At - rzekł - niczego z kobietami pewnym 34 3, III| To Janek śpiewa... - rzekł Anzelm.~- Pamięta pan, jakeśmy 35 3, IV | razu nie był.~- No, no! - rzekł - prawdziwe dziwy! Jakby 36 3, IV | bór, niebo.~- Cudności! - rzekł.~- Cudności! - powtórzyła 37 3, V | jej patrzał:~- Pamiętaj - rzekł - że masz we mnie brata, 38 3, V | ucałował.~Uspokój się - rzekł - siadaj i mów mi wszystko, 39 3, V | wyrazie ust, spokojnie jednak rzekł:~- Bądź pan spokojny; jak 40 3, V | wujem lękała się.~- Chodź! - rzekł do niej Benedykt, kapelusz