Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
justyna 219
justynal 1
justynce 1
justyne 38
justynie 21
justynka 18
justynke 5
Frequency    [«  »]
38 dawno
38 inne
38 jemu
38 justyne
38 konca
38 konie
38 lzy
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

justyne

   Tom, Rozdzial
1 1, I | jego z wysoka spłynęło na Justynę. W tym szybkim spojrzeniu 2 1, IV | Ruchem głowy przywołała Justynę i słabym swym głosem poprosiła 3 1, V | wahającej się postawie na Justynę patrzał.~- Może bym ja - 4 1, V | to ku dziedzińcowi, to na Justynę patrząc. Widocznym było, 5 1, V | ale z zajęciem zapytywał Justynę u sposoby, w jakie zasadzają 6 1, V | niespokojne wejrzenia na Justynę rzucał, głową kręcił, usta 7 1, V | i Cecylii? - zapytał Jan Justynę.~Przypominała sobie. Zdawało 8 1, VI | Szymon - objaśnił Jan Justynę - to był mój dziadunio, 9 1, VI | pośrodku kłody, spojrzał na Justynę i z cicha rzekł:~- Na co? 10 2, I | propos, dawno widziałaś pannę Justynę?~Kirłowa, spodek, na który 11 2, II | Wtem spostrzegła wchodzącą Justynę i rzuciła się ku niej jak 12 2, II | przeliczyła, i na siedzącą u okna Justynę popatrzała.~- Cóż? - ozwała 13 2, III| stojąc, wpatrywał się on w Justynę z takim wytężeniem, że 14 2, III| wybuchający strwożył był Justynę tak bardzo, że sierp z ręki 15 2, III| po raz pierwszy zobaczył Justynę, krokiem powolnym, ale uprzejmie 16 2, IV | turkotem. Jan niespokojnie na Justynę spojrzał.~- Burza nadlatuje. 17 2, IV | nimi uciekające rybitwy.~Justynę ciekawość o parę kroków 18 2, V | złożony.~Ujrzawszy wchodzącą Justynę powoli wstały, do progu 19 2, V | Anzelm do jednego ze stołów Justynę przyprowadził.~- Na krześle 20 2, V | przemówił pierwszy. Spojrzał na Justynę i jakby sobie coś nagle 21 2, V | głębokiego zadowolenia patrzał na Justynę, która w porcji ciemnego 22 2, V | upadło na stojącą obok Jana Justynę, zdawać się mogło, że nagle 23 2, V | izby stanął i ciekawie na Justynę patrzał.~Antolka z dzbanka 24 3, I | Kochałżeby on naprawdę Justynę, a miłość dla Klotyldy byłażby 25 3, II | głośno, wesoło i patrzał na Justynę bardzo przyjaźnie. Nagle 26 3, II | nieustannie zwracały się na Justynę. Kirło spostrzegłszy, że 27 3, II | z rzetelną admiracją na Justynę patrzał. Filuternie i uniżenie 28 3, II | Benedykta i Witolda, na Justynę spoglądali, a w spojrzeniach, 29 3, II | zobaczywszy znajdującą się tam Justynę wołać zaczęła:~- Awantury! 30 3, II | krześle podanym jej przez Justynę siadając trzepała dalej:~- 31 3, II | świątecznym. Spostrzegłszy Justynę do głowy obie ręce podniosła:~- 32 3, II | dobrze, że znaleźć tam może Justynę.~Istotnie, na widok wchodzącego 33 3, II | prawdziwie i stale kochał Justynę? Czyżby to uczucie było 34 3, II | naprzód o tym, że przez Justynę odtrąconym został, następnie, 35 3, III| osób spostrzegło, że na Justynę bystro popatrzywszy podaną 36 3, IV | swą z Domuntówną widział Justynę ze stryjem jego w bramie 37 3, V | i do gabinetu wbiegłszy Justynę za obie ręce pochwycił:~- 38 3, V | powstrzymała, a Witoldowi Justynę zawołać kazał.~Nadbiegła


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL