Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
jutrzenkach 1
jutrzenki 8
jutstyna 1
juz 765
k 3
kacie 9
kacik 1
Frequency    [«  »]
979 o
955 jak
780 po
765 juz
759 ja
745 tak
731 od
Eliza Orzeszkowa
Nad Niemnem

IntraText - Concordances

juz

1-500 | 501-765

    Tom, Rozdzial
501 3, I | pocałował.~- Więc nie jesteśmy już pogniewani? - z wybuchem 502 3, I | jest robotą...~- Wiele razy już ci mówiłem, że choć żadną 503 3, I | sobie posiedzę... Kiedy już będziesz miał czas, razem 504 3, I | znikły bez śladu; czuła już tylko, że mąż jej odjedzie 505 3, I | pracowni. U podjazdu turkotały już koła powozu. Klotylda stała 506 3, I | najbliższych pełno było dorosłych już teraz ludzi, którzy w dzieciństwie 507 3, I | odpowiedzialność nie tylko już za szczęście, ale i za duszę 508 3, I | przyniosły, blada i spłakana, ale już znowu uśmiechająca się do 509 3, I | niezupełnie jeszcze dokładnie, ale już spostrzegała, było grubą 510 3, II | wiem dlaczego, dostrzegłam już w życiu wiele rzeczy marnych 511 3, II | née Giecołd, mówiła, że już nauczyłaś się żąć wcale 512 3, II | Korczyńską, która ze starymi już ścianami, lecz murowanymi 513 3, II | zapominając.~Słońce zaszło już przed kwadransem i tylko 514 3, II | Co to, ojcze?~Nie było już na nim ani śladu wesołości 515 3, II | nią, po polu pojeździł i już zepsuł! A czy ty wiesz, 516 3, II | wschodzie słońca będziesz już mógł w pole z nią wyjechać. 517 3, II | z lekceważeniem.~- Kiedy już sam poturbujesz się dobrze 518 3, II | nauk do domu wracając mnie już tu nie znalazł... abym już 519 3, II | już tu nie znalazł... abym już wtedy był tam, gdzie... 520 3, II | którego dość liczne grono osób już zasiadało. Z wyjątkiem Kirły, 521 3, II | życia swego Teoś posiada już tylko trzysta tysięcy, bo 522 3, II | opowiadanych szczegółów już znały; innych słuchały z 523 3, II | Uwielbienia godną jesteś już przez to, żeś wzrok jego 524 3, II | świetnym zwycięstwem na wpół już odniesionym i otwierającą 525 3, II | słowo rzuciwszy więcej się już nie odzywał, rozumiał dobrze, 526 3, II | potwierdził. - Przy tym tak już nic a nic nie robić, jak 527 3, II | pokiwać nie chce, no, to już go mam za...~Wtem przypomniał 528 3, II | Benedykt - co ci się stało?~Ale już Kirła z troskliwością i 529 3, II | nie tacy, jak on, świat by już był daleko... daleko... 530 3, II | Marynia tam także będzie, już ja to u pani Kirłowej uproszę, 531 3, II | mnie weźcie na te wesele! już mnie o nim Zofia tyle nagadała... 532 3, II | ziemi ledwie odrosła, a już nudzi się! Czy nie zaczynasz 533 3, II | nudzi się! Czy nie zaczynasz już i na nerwy chorować, moja 534 3, II | często! Wiesz, Widziu, wolę już być na pensji, bo tam choć 535 3, II | będzie... taką ładną suknię już sobie przygotowuje!~Witold 536 3, II | po Bogu ojca, a więcej to już chyba takiego człowieka 537 3, II | Ojciec ambicjant taki, że już i przenieść nie może, aby 538 3, II | przed nikim nie powie, ale już ja wiem, że jemu to smętliwie... 539 3, II | na moim weselu będą.~Gdy już obie w drodze były, pomiędzy 540 3, II | Justyny, a wnet potem obie już ręce na kłębach opierając 541 3, II | dzierżawach chodził... później już, kiedy Pan Bóg nie pobłogosławił, 542 3, II | pamięci zasadzone! Wczas już by było znacznemu gościowi 543 3, II | gromko zawołał. - Drugiego już znacznego gościa Bóg nam 544 3, II | był Witold, który od kilku już minut niespostrzeżony przez 545 3, II | dzierżawił, ale przed godziną już powróciwszy kanarkowy surdut 546 3, II | szerokimi krokami, a gdy już doszedł do śliwowego gaju, 547 3, II | na wynajętą łąkę jeździć! Już i koniczynę sieją, i pola 548 3, II | opadł i na wzór żony, która już od dawna z twarzą na rękę 549 3, II | wąsami.~- O jednego syna to już i nie mam po co głowy suszyć... 550 3, II | jak podczas nieścierpliwe już bóle zdejmą, to człowiekowi 551 3, II | entrechat wykonała.~- Widać już Pan Bóg mojej Alżusi takie 552 3, II | długo, gdy opowiedziawszy już Marcie wszystko, o czym 553 3, II | pierożków z czernicami? Gotowe już... doskonałe!...~Dziewczynka 554 3, II | wołała i wyśpiewywała:~- Mama już wstała i kakao pije... Widzio 555 3, II | kakao pije... Widzio poszedł już prosić, aby mnie pozwoliła 556 3, II | rozmowa matki z synem. Wczoraj już po wystąpieniu przy wieczerzy 557 3, II | dokoła domu pogrążali się już w ruch i zachody pracowitego 558 3, II | od alteracji srodze się już rozbolały, pomocną jej tym 559 3, II | swego gabinetu wszedł i już brał za czapkę, aby udać 560 3, II | machnął.~- Ale - dodał - to już na świecie tak! Przeciw 561 3, II | zaciętego postanowienia, który już raz dotkliwie rozjątrzył 562 3, II | coraz bardziej. Wolałby już był otwarte, nawet zawzięte 563 3, II | co cię proszę? - grubiej już nieco zagadnął.~- Nie, mój 564 3, II | wypogodzoną miną, jakiej od dawna już nikt u niego nie widział. 565 3, II | Benedykt znalazłszy się już w gabinecie swoim zdjął 566 3, II | spóźnić się...~Od dobrego już dziesiątka lat do napisania 567 3, II | niechęcią. Dziś przecież już przed biurkiem siedział, 568 3, II | zdarzeniach podobnych nic mu już, tak jak dawniej, we środku 569 3, II | biała chustka z wyhaftowaną już jedną literą - z rąk jej 570 3, II | zauważyła. Obok znajdującej się już na chustce litery jednej 571 3, II | masz zamiar poślubić tego już teraz wszechstronnie chudego 572 3, II | rozgorzałymi oczami obie już ręce jej pochwycił. Po jej 573 3, II | wszystko i niech się to już raz skończy. Kochałam cię, 574 3, II | latach niewidzenia i kiedy już poślubiłeś inna, jeszcze 575 3, II | mnie wtrąciła w ostateczne już poniżenie. Poniżyć się nie 576 3, II | kuzynie, zlękłam się nie tylko już poniżenia i wstydu, ale 577 3, II | chciał w oczy jej spojrzeć i już kibici jej dotknął ramieniem. 578 3, II | to szczęście, że ja cię już nie kocham! Ale nie! Gdybym 579 3, II | i wyszedł z pokoju.~Było już po zachodzie słońca, kiedy 580 3, II | przeciął:~- Dziękuję! Mam już tych usiłowań, walk i cierpień 581 3, II | oszaleć można, nie tylko już ze zmartwienia i tęsknoty, 582 3, II | Unosił się. Od dawna już pracujące w nim niezadowolenie 583 3, II | oknem, za którym słońce, już niewidzialne, zapalało nad 584 3, II | z dobrego towarzystwa... Już też Klotylda daleko jest 585 3, II | w którym brzmiała zwykła już jej wyniosłość i energia, 586 3, II | W zmroku, który zaczynał już pokój ten napełniać, usłyszała 587 3, II | iluzje pokutujemy, swoich już nie mamy. Kiedy bank został 588 3, II | więc dziwnego, że bez niej już żyć nie mogę i że tutejsze 589 3, II | sarknął - znowu mogiła! Już druga dziś osoba wyprawia 590 3, II | jeszcze od pierwszej, bo nic już po sobie nie pozostawiająca. 591 3, II | nimi pozostawiło zaszłe już słońce. Szeroki, równy, 592 3, II | przybywała ku tym, którzy już życia nie pragną. Silne 593 3, III| mozolne dni upłynionego już lata. Miała wcale inną postać, 594 3, III| zebrane plony bogate, lecz już niby u wrót rozpoczynającej 595 3, III| żółty liść przelatywał już powietrzem i gdzieniegdzie 596 3, III| uśmiechała się jeszcze, lecz już nie wybuchała radością, 597 3, III| ogrzewało ono jeszcze, lecz już nie paliło, łaskawie zarzucało 598 3, III| przypominające bliskie już, pajęczynowe, babie lato - 599 3, III| postać przybrała. Nie był to już, jak przedtem, gęsto zbity 600 3, III| się tak szeroko, że nic już przy nim wzrastać nie mogło 601 3, III| budynku do budynku, słały się już tylko niskie, zdeptane trawy. 602 3, III| przezroczystości Kwiaty, bardzo już rzadkie, pod gankami i oknami 603 3, III| dziećmi stary Koroza, dawno już z zagrodowca na właściciela 604 3, III| papierosa zapaliła i tak już z zapalonym papierosem, 605 3, III| Wiedziano dobrze, że panna młoda już jest do ślubu ubraną i że 606 3, III| do ślubu ubraną i że pora już była wielka wyruszać w drogę 607 3, III| ożenić się zamyśla, bo mu już kawalerstwo nagrzewać zaczęło. 608 3, III| Podobno Domuntówna z kim innym już tak jak prawie jest zaręczoną. 609 3, III| nie zaświeci? Ale widać już Pan Bóg tak chce, żeby jednym 610 3, III| dudka na kościele, bo ona już dawno sobie Jana Bohatyrowicza 611 3, III| razu mówić zaczęły, że to już od tego zależeć będzie, 612 3, III| oracji nie powie, a jeżeli już powie, to bardzo piękną, 613 3, III| do tańca grywali. Od paru już godzin o ścianę domu stały 614 3, III| płótnem ponakrywane, dobrze już napoczętymi pieczeniami, 615 3, III| widzisz, panno młoda, że już ostatni przyszedł termin, 616 3, III| świat sobie weseli. Gdy tedy już nadszedł ten dzień weselny, 617 3, III| nieco zawiesił, a w ścisku już nawet głośnych oddechów 618 3, III| sobie będzie dana wiara. Oto już grzmi muzyka...~Tu istotnie 619 3, III| pomyślności...~Teraz już rozpłakał się tak, że końca 620 3, III| za nią i pan młody prawie już ryczeć zaczęli, wtem za 621 3, III| obecnych, których ogromna już większość wybuchnęła płaczem, 622 3, III| zatrząsł i z wybuchającą już alteracją troskę swą wygadał.~- 623 3, III| Pewno! a jakże! To już i ja sam sobie myślałem! - 624 3, III| Walenty Bohatyrowicz.~- Już nam pewno potrzeba udania 625 3, III| wypadnie - mówili inni. - Już inaczej nie będzie, tylko 626 3, III| wymówki te nade wszystko już mieszały i gryzły.~- Ja 627 3, III| oszukany zostałem, czy dlatego już na wąskie paski mam być 628 3, III| rozpoczynania tańców, a naprawdę już nawet i nadeszła, bo rzeźwy 629 3, III| teraz, kiedy i muzykanci już podjedli, pierwszy drużbant 630 3, III| dawniej znał się, ale teraz to już przyjaźń z nimi zawierał 631 3, III| patrzał w nią. Widział już raz przedtem, ale dziś podobała 632 3, III| samej prawie chwili, z innej już strony, bo od korczyńskiego 633 3, III| wywołały, i menuetowe swe dygi, już o Giecołdach wspominając, 634 3, III| koszuli obwiązać. Teraz już nie opierał się, tylko wielkiej 635 3, III| gumna wrzało. Słońce za bór już zapadło. W szarej godzinie 636 3, III| Jaś-mont! Jaś-mont!~Nic już innego prócz tego nazwiska 637 3, III| zagrała; tańce od godziny już niecierpliwie oczekiwane 638 3, III| wychwyciwszy, bez uśmiechu już, owszem, gęsto obrosłą twarz 639 3, III| przytulając, wyszedł z gumna i już nie ukazał się tam więcej.~ 640 3, III| błękitnookiej Cecylki Staniewskiej już przygotowanym niecierpliwie 641 3, III| grajcie!~Polki tej Justyna już nie tańczyła. Wypadkiem 642 3, III| też wszystko pomiędzy nimi już i rozerwane. Z drugiej strony, 643 3, III| dostać... zdaje się, że już i przez to szczęśliwy byłbym!~ 644 3, III| Korczyna. Że pradziad Dominik już nie żył, o tym pamiętał, 645 3, III| Kazimierz Jaśmont, a że już raz gdzieściś u znajomych 646 3, III| do niej zaczął. Od braci już słyszała i z czułych wejrzeń, 647 3, III| pies o piątą nogę.~Wtedy już i z braćmi, i z niektórymi 648 3, III| Niechaj do tańca grają, już się nogi zwijają! Krakowiaka, 649 3, III| się, ale jak przestał, to już go nikt nie prześcignie, 650 3, III| mówi, ale do śpiewania to już bynajmniej nie zdatny. Ale 651 3, III| posażnej szuka!~Ale krakowiak już się kończył i inni, choćby 652 3, III| brata sępem stawała... Ale już chciałbym raz się dowiedzieć, 653 3, III| chciałbym raz się dowiedzieć, już raz chciałbym pewność 654 3, III| najmilsza i najlepsza. A gdy już na zawsze wrócę i w Korczynie 655 3, III| Korczynie zamieszkam, wtedy już nigdy rozstawać się nie 656 3, III| przychodziło, a jak przyszło, to już i nie przejdzie...~- Czasem 657 3, III| płotka nie porwał.~- Ja już odgadłem, że pani mnie te 658 3, III| wielka powstała wrzawa. Już i ci, którzy z papierosami 659 3, III| względem ceremonii nie czyniąc. Już i wprzódy wyróżniający się 660 3, III| złodzieja obronić potrafi!~Już tak widać wszystko na dobre 661 3, III| srodze zanosić się zaczynało. Już Obuchowicze ku płotom się 662 3, III| najlepszego kołka wyrwać; już w gronie przeciwnym ten 663 3, III| chaty! - mówiła. - Dość już my tu pobyli i nabawili 664 3, III| będą... tymczasem widać, że już na niczym wszystko zejdzie. 665 3, III| uwagę powszechną zupełnie już odwróciła. Z podwórka na 666 3, III| państwa proszę na Niemen, bo już czajki i czółna przygotowałem... 667 3, III| a po paru minutach byli już pod lipami. Tu w miejscu 668 3, III| pochwycił, do ust poniósł i już jej więcej z dłoni nie wypuścił. 669 3, III| prędko opuścili i od dawna już oboje znajdowali się w Anzelmowej 670 3, III| zdawało się im, że wszystko już sobie powiedzieli, co do 671 3, III| w tony. Księżyc znacznie już podniósł się na niebie, 672 3, III| prześpiewaniu tej pieśni męski już tylko chór zagrzmiał, zahuczał 673 3, III| Marty. Łodzie zaś dosięgły już stojącej pod księżycem kolumny 674 3, III| A ja i nie słyszałem już później takiego ślicznego 675 3, III| romanse. Ale nie w czas już nam do takich rzeczy, a 676 3, III| mędrszy. Prawda! Co nam już ze śpiewania i płakania 677 3, III| to pokolenie, po którym już długo życie przeciągało 678 3, III| ale dla tej, że nadmiar już chciwym stał się, a najwięcej 679 3, III| ocierając wołał. - I myśmy się już dla pana Korczyńskiego wszelakiej 680 3, III| wypłacić i to wprędce, bo już niejeden raz i nie przed 681 3, III| egzekucja nastąpi, a razem z nią już chyba skończenie świata, 682 3, III| Fabian także nie tylko już pot z twarzy ocierał. Znowu 683 3, III| został...~Tu rozpłakał się już rzewnie, ale wstydził się 684 3, III| ciężkiego oddechu trudno mu już za pługiem chodzić. Było 685 3, III| zarzynał. Jeżeli zaś tak już nadmiar pieniędzy tych pożąda, 686 3, III| rzemiosła ludziom nigdy już wcale nie przychodziło spólnie 687 3, III| zgromadzonym, ale gdy byli już do płaczu rozżaleni i 688 3, III| umarłego tylko nijakiej już korzyści osiągnąć nie można, 689 3, III| się nie będziem. Lepiej już głód cierpieć i w zgniłych 690 3, III| się i postępować. Podczas już myśli takie nas nachodzą, 691 3, III| pójdą chleba szukać, bo tu już go dla nich nie wystarczy. 692 3, III| dla nich nie wystarczy. Już tylko o dusze nasze nieśmiertelne 693 3, III| go bieda złupi, a każdemu już wiadomo, że muchy gęściej 694 3, III| z dopustu bożego, chyba już na psy zejdą... ród nasz 695 3, IV | szczelnie buduaru żaden już prawie odgłos z zewnątrz 696 3, IV | spod przycisku wyjął list, już przeczytany, lecz który 697 3, IV | zawartymi w nim radami. Potem już zaledwie kilka razy przez 698 3, IV | a w serce piekącą łzą. Już zdawało mu się nieraz, że 699 3, IV | Kochany bracie,~Zdaje się, że już ze trzy lata od ciebie wiadomości 700 3, IV | Pierwsza przyczyna ta, że już chwała Bogu, jestem od roku 701 3, IV | powiedział sobie, że nie ma już żadnego brata. Trzech ich 702 3, IV | snem wiecznym?"~Dziecko już wtenczas to wszystko kochało, 703 3, IV | Benedykt nie przerywał już, milczał, a biegły chyba 704 3, IV | przesunął, tylekroć usta mające już gwałtownym słowem wybuchnąć, 705 3, IV | jestem! cóż stąd? Kiedy już z życia tyle wyssałem piołunowych 706 3, IV | jeszcze w myśli swej nazywał - już z bliska dotknął kąpieli 707 3, IV | Zatrzymał się na chwilę; tak już dawno w ten sposób i o takich 708 3, IV | rozmawiał z mnóstwem ludzi. Tak już przywykł. Dziś dopiero rozmowa 709 3, IV | wszystkie siły i na nic innego już mu ich nie stało. Żelazo 710 3, IV | jakby pragnął, gdy potem już i pragnienie innego życia 711 3, IV | płacz wewnętrzny, którego już w sobie nie czuł, przemienił 712 3, IV | o synie myślał.~Była to już jedyna jego nadzieja.~Dwa 713 3, IV | rozmawiał z synem, lecz już inaczej niż wprzódy. Jak 714 3, IV | taka rozpacz, żem nie tylko już Andrzejowi, ale wszystkim 715 3, IV | zazdrościł... ~- Ale teraz wiesz już, ojcze, co nas dzieliło! - 716 3, IV | Taki uparty był. Nie mówi już czasem o czymkolwiek, nie 717 3, IV | Bohatyrowicz, którego starcem już przed dwudziestu kilku laty 718 3, IV | tej kary sądowej nie żądam już... nie żądam... Istotnie, 719 3, IV | macie! - wołał dalej. - Już nam godzina nieprzyrodzonej 720 3, IV | dworowi poszedł i więcej już dnia tego w okolicy się 721 3, IV | ale kawalerowie nie mieli już na rękach białych rękawiczek 722 3, IV | kolor pomalowaną, po czym już ustawianiem ordynku zajmować 723 3, IV | wyprawę jej zawierającymi. To już niezbędne. Jeżeli brata 724 3, IV | weselnym wyprawę siostry. Już też na drabiniastym wozie 725 3, IV | Stoją konie, stoją wrone,~Już założone!~Jak uciął, umilkli. 726 3, IV | Stoją konie, stoją wrone,~Już założone!~A dziewczęta odpowiedziały:~ 727 3, IV | zawieruszył, więc siedząca już na bryczce Elżusia wniebogłosy 728 3, IV | ordynki przesądami nigdzie już z wyjątkiem prostych i ciemnych 729 3, IV | grzecznej kompanii gustuję.~Już rozpływać się miał w podziękowaniach 730 3, IV | kusi. Co zrobiło się, tego już nie odrobić, a łganiem gorzej 731 3, IV | plamę swoją uczerni, że już jej prawie i nie wyprać. 732 3, IV | ja do pana Jana nijakiego już żalu ani gniewu i nijakiej 733 3, IV | że tego dostąpię. Kiedy już takie przeznaczenie kobiety, 734 3, IV | gdzież teraz była? Może już odeszła? Może widziała, 735 3, IV | poszła...~Jan rzucił się już we wskazanym kierunku, kiedy 736 3, IV | Aj, aj! stryjku! niech już później! czasu teraz nie 737 3, IV | myślałem, że pani może już do domu poszła... bez pożegnania!~ 738 3, IV | morskie wrony i jaskółki już w dalekie strony odleciały; 739 3, IV | się szarością, po której już tylko tu i ówdzie błądziły 740 3, IV | Ostatni dźwięk doleciał tu już tylko przeciągłym, rozwiewnym 741 3, V | wydzierżawienia, jeżeli już nie sprzedania Osowiec i 742 3, V | widziała, ale zapewne od dawna już ona nie śpi, szyje może 743 3, V | pocałowała. Od dawna już okazywała jej zawsze niezwykłe 744 3, V | ku siostrze zwracając obu już piąstkami spódnicę matczyną 745 3, V | ramionami wzruszyła.~- Niech już zostaje... co z tym czarnym 746 3, V | bladawą twarzyczką, od kilku już chwil w kątku niepostrzeżenie 747 3, V | towarzystwa do najwyższego stopnia już zmieszana rumieniła się 748 3, V | nie zadziwiły, bo wszyscy już je przewidywali. Pani Emilia 749 3, V | Pragnie wyleczyć się, próbował już nieraz, bo wstyd mu samego 750 3, V | szkołach za nich płacić... raz już za jedne półrocze zapłacił, 751 3, V | niespodzianka losu...~- To już chyba święty Antoni sprawił!... - 752 3, V | zwrócona kończyła Justyna - już by mnie przyjęcie tej ofiary, 753 3, V | Zdławionym głosem i z oczami już łez pełnymi zawołała jednak:~- 754 3, V | opowiedziała i tu zadanie swoje już spełniwszy po wschodach 755 3, V | Kiedy rozgospodarzysz się już w swojej chacie - cicho 756 3, V | zwrócił się:~- Ojcu mówiłaś już o tym?~Nie miała jeszcze 757 3, V | wstępować zaczęła. Zniknęła już za załomem wschodów, a śmiech 758 3, V | brzeżku krzesła usiadła.~- Tak już głupią nie jestem, aby o 759 3, V | nimi trochę, a potem, pewno już niedługo, oni dla mnie sami 760 3, V | No - z uśmiechem dodał - już chyba tylko moja żona i 761 3, V | Boże! - zawołała i w zwykły już sobie sposób jak wicher 762 3, V | spróbować tam... Ale teraz już nie chcę... słowo honoru, 763 3, V | najdłużej służyć... Ze trzy lata już temu przeziębiłam się w 764 3, V | tak - zaczął - to niech już sobie Justynka te... ale 765 3, V | ostatni powtarzając zupełnie już jednak uspokojony odszedł.


1-500 | 501-765

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL