| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] oczyszczal 1 oczyszczaniem 1 oczyszczony 3 od 731 odarte 1 odbicia 4 odbiegajacymi 1 | Frequency [« »] 765 juz 759 ja 745 tak 731 od 713 co 630 za 558 tylko | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances od |
Tom, Rozdzial
501 3, I | dwóch lat zresztą, prawie od czasu gdy Zygmunt ożeniony 502 3, I | wszystko ucichło.~Tak było od dawna, więcej niż od roku; 503 3, I | było od dawna, więcej niż od roku; tak było ciągle. Dlaczego? 504 3, I | spostrzeżeń i uwag, które od czasu stałego osiedlenia 505 3, I | zniechęcenia, które gniotły go od dawna. Oglądał się dokoła 506 3, I | czego innego spodziewał się od niej niż to, co otrzymał. 507 3, I | W szkole sztuk pięknych, od niechcenia przebywanej, 508 3, I | niechcenia przebywanej, od niechcenia przerzucał starożytnicze 509 3, I | najemników rozkopywało, potnieli od upału, prawie ślepli od 510 3, I | od upału, prawie ślepli od rozpatrywania każdej wyrzuconej 511 3, I | Utył znowu! Rzecz dziwna od czego on tyć może? Nudzi 512 3, I | polską...~Nagle odskoczył od rozkopanego wzgórza i daleko 513 3, I | była gromadka ludzi, którzy od strony wsi na krańcu łąki 514 3, I | Dziś przecież, tak jak od czterech lat zawsze i co 515 3, I | oskarżał świat zewnętrzny. Od zewnętrznego świata oczekiwał 516 3, I | zgadzał się z dzisiejszym, od dość już dawna zresztą trwającym 517 3, I | utkwiły w twarzy męża, który od kart książeczki wzroku nie 518 3, I | ręką męża wykonany było od dnia zaręczyn z Zygmuntem 519 3, I | zaczynające rozdzierać się od zwątpienia serce kobiece; 520 3, I | posażną jedynaczkę. Ale od tego czasu minęły dwa lata. 521 3, I | Korczyna... Wzięłam ją sama od posłańca i tu położyłam... 522 3, I | kobieta - podobała mu się od razu i coraz więcej się 523 3, I | tego małżeństwa pracuje, i od pana Kirły słyszałam, że 524 3, I | Korczyńskim oddawała się od lat dwudziestu kilku, było 525 3, I | Przechodziło to jej siły i od dawna jut przekonała siebie, 526 3, I | przejmującą, mistyczną rozkosz. Od dawna nieobecny i niepowrotny, 527 3, I | obawy i żale, ratunku i rady od niej wzywając, a po części 528 3, II | powiedziałeś, przejęło mię głęboko. Od jakiegoś czasu te same myśli 529 3, II | wstrząsnęła głową.~- Nie, od jakiegoś czasu nie! Chociaż, 530 3, II | dłońmi i kilku szramami od ostrza sierpa pochodzącymi.~- 531 3, II | na świecie ludzie, którzy od takich myśli naprawdę z 532 3, II | koni rozdzielonym. Stając, od pośpiechu, z jakim szedł, 533 3, II | stajni pociągnęły.~Benedykt od chwili wmieszania się syna 534 3, II | uczą. Dziwię się tylko, że od tylu lat nad książką ślęcząc 535 3, II | w łeb sobie strzelę, ale od teorii nie odstąpię za nic...~ 536 3, II | wspomniałem!...~Ciemny rumieniec od siwiejących gęstych włosów 537 3, II | Z wyjątkiem Kirły, który od kilku godzin bawił w Korczynie 538 3, II | przy stole nie uprzedził. Od jakiegoś czasu okazywał 539 3, II | które krążyły go okolicy od przybycia do niej Różyca 540 3, II | raz pierwszy usłyszał był od żony pełne zdumienia i zachwycenia 541 3, II | otarłszy, jakby do wstawania od stołu obie ręce o stół opierając 542 3, II | Krzesło ze stukiem odsunął i od stołu wstał. Obok niego, 543 3, II | czyżbym mogła odrzucać od siebie tak wielkie, niespodziewane, 544 3, II | sarknął młody człowiek - od ziemi ledwie odrosła, a 545 3, II | nie mogę!...~Jak uragan, od łóżka do szafy, to znów 546 3, II | łóżka do szafy, to znów od szafy do łóżka biegała i 547 3, II | drzwiach, zasapana trochę od szybkiego biegu, w swojej 548 3, II | dokoła obrosłą, ściany domu od starości trochę wykrzywiane, 549 3, II | wykrzywiane, strzecha miejscami od porastającego ją mchu zielona, 550 3, II | pomarańczowej prawie barwy ogorzałą, od spracowania twardą. Trochę 551 3, II | może pani słyszała?... od Korczyna niedaleko... A 552 3, II | dziwnie wyglądał. Dość wysoki, od karku do stóp jednostajną 553 3, II | że niech Pan Bóg broni... od gęby sobie i dzieciom odejmuje, 554 3, II | aby miał on sobie bardzo od gęby odejmować.~Przed ławą 555 3, II | nagle wzrok utkwił w ścieżce od bramy ogrodzenia przez ogród 556 3, II | i rękę na kłębie oparł.~Od wielkiego zadowolenia, jakie 557 3, II | gościem był Witold, który od kilku już minut niespostrzeżony 558 3, II | woda. Uśmiechając się więc od radości, żałośliwym jednak 559 3, II | z panem dobrodziejem nie od dzisiaj znajomi... takim 560 3, II | nawiedzał... Pan dobrodziej wie, od czego moje zdrowie na suche 561 3, II | młodego Korczyńskiego znał od dzieciństwa, wmieszał się 562 3, II | Starzyński brał się za boki od śmiechu, Fabianowa chichotała, 563 3, II | na wzór żony, która już od dawna z twarzą na rękę opuszczoną 564 3, II | zdrowsza nieco, chociaż od smutnych na rozpoczynający 565 3, II | wyrozumiała, osłupiała zrazu od zdziwienia, a potem żądaniu 566 3, II | obezwładnioną i zębami, które od alteracji srodze się już 567 3, II | przychodzenia im z pomocą, płacz od czasu do czasu połykaniem 568 3, II | nowych ran spodziewałem się od ciebie, ale może zagojenia 569 3, II | coraz więcej oddalały się od siebie. Od tego wieczora, 570 3, II | oddalały się od siebie. Od tego wieczora, kiedy Benedykt 571 3, II | krzyknął Benedykt i twarz jego od włosów do szyi zalała się 572 3, II | Bądźże łaskaw uważać mię od tego czasu za swego znajomego, 573 3, II | który tym tylko różni się od wszystkich innych, że weźmiesz 574 3, II | nieustanne rozjątrzenie, w którym od lat dwudziestu kilku żył 575 3, II | wypogodzoną miną, jakiej od dawna już nikt u niego nie 576 3, II | wjeżdżał, zobaczył odjeżdżający od ganku i nieco z boku w cieniu 577 3, II | miasteczku otrzymany list od prawnika, któremu prowadzenie 578 3, II | ażeby nie spóźnić się...~Od dobrego już dziesiątka lat 579 3, II | zaczął. Dom ten znanym mu był od dzieciństwa; a chwilowe 580 3, II | widoczek zaczął.~- Znasz go od dawna, kuzynie - obojętnie 581 3, II | chcę, niczego więcej nigdy od ciebie nie zażądam, tylko - 582 3, II | rozkazującym gestem usunęła go od siebie i dalej mówiła:~- 583 3, II | wiem, odtrącała mnie wtedy od ciebie, broniła mię od ciebie, 584 3, II | wtedy od ciebie, broniła mię od ciebie, wypędzała mię z 585 3, II | ideałów wyżsi i czystsi od świata?...~Tchu mu zabrakło; 586 3, II | życiu... O, znam go, znam go od dawna. Był on przekleństwem 587 3, II | wszędzie, zawsze zaczynał się od... od gwiazd, a kończył 588 3, II | zawsze zaczynał się od... od gwiazd, a kończył się w 589 3, II | nie o tej, której świtanie od niedawna ja uczułam w sobie... 590 3, II | ciekawego wzroku oderwać od niej nie mogący, wziął z 591 3, II | wchodził do pokoju matki, od pierwszego spojrzenia poznać 592 3, II | że usuwałaś mię starannie od wszystkiego, co powszednie 593 3, II | te lata zupełnie odwykłem od tutejszej szarości i pospolitości, 594 3, II | ziemi nie może być wolnym od usiłowań, walk, cierpień 595 3, II | i jeszcze w przyszłości od rodziców otrzyma, wystarczy 596 3, II | życie prawdziwie piekielne, od którego oszaleć można, nie 597 3, II | samej nudy...~Unosił się. Od dawna już pracujące w nim 598 3, II | bliżej!~A gdy o parę kroków od niej stanął, szeptem prawie 599 3, II | słodyczami, truciznami etc., etc. od dziecinnych dni nie przestawałem 600 3, II | wymówiła, a potem jedną rękę od stołu odrywając i ku oknu 601 3, II | rozpaczniejsza jeszcze od pierwszej, bo nic już po 602 3, II | bolesne prądy rozsyłała od kończyn do kończyn jej ciała, 603 3, III| przepływały ciemniejszą od nich rolę, której spulchnioną 604 3, III| ognisk płomieni i iskier. Od pozbawionego tych ognisk, 605 3, III| dziedzińcach i uliczkach, od płotu do płotu i od budynku 606 3, III| uliczkach, od płotu do płotu i od budynku do budynku, słały 607 3, III| pracowite chłopy, chętniej od innych awantur szukali, 608 3, III| przenoszący wszystkich, jak od wszystkich obecnych niewiast 609 3, III| czapki, ukazywali czoła od policzków bielsze i czupryny 610 3, III| pobożności swej Apostołem od dawna przezwany, wielkimi, 611 3, III| prawie barwą odbijającymi od śnieżnych wygarnirowań rękawów, 612 3, III| że pan Kazimierz pewno od Jadwiśki dostanie dudka 613 3, III| twierdziła, że pan Jaśmont Janka od Jadwiśki odsadzi, bo daleko, 614 3, III| Starzyńskich i dwie Zaniewszczanki od razu mówić zaczęły, że to 615 3, III| mówić zaczęły, że to już od tego zależeć będzie, czy 616 3, III| zwracało.~Wtem zieloną uliczką od bramy ku domowi wiodącą 617 3, III| złociste, kędzierzawe, w tył od szerokiego czoła odrzucone 618 3, III| usłużenia do tańca grywali. Od paru już godzin o ścianę 619 3, III| kawałkiem tiulu, który jej od włosów aż do ziemi spadał, 620 3, III| Giecołdowej, na zadarty i od płaczu zaczerwieniony nosek 621 3, III| reprezentowany, nosić będziesz, bo od dzisiejszego dnia on zniknie 622 3, III| nadszedł ten dzień weselny, od całej zgromadzonej asysty 623 3, III| będziecie w spokojności, jedno od drugiego czerpiąc pocieszenie 624 3, III| wszystkich na rzeź wydał, a teraz od jedynego ratunku ubiega...~ 625 3, III| zaczynał twarze rozgorzałe od jedzenia, rozmów i chichotów, 626 3, III| przesłanych jej zza płotu i od otwartych wrót gumna, basowym 627 3, III| zaraz bym mu co poradził od wszelkiego konowała lepiej!~ 628 3, III| z innej już strony, bo od korczyńskiego dworu, nadchodziły 629 3, III| której ze strony przeciwnej od Anzelmowej zagrody posuwała 630 3, III| skoczną polkę zagrała; tańce od godziny już niecierpliwie 631 3, III| przywitał się z tym i owym; od początku tańców w kącie 632 3, III| trochę ironicznie odpowiadał, od rówieśników usuwał się jak 633 3, III| rówieśników usuwał się jak od ognia; matkę przemocą do 634 3, III| Szybkim ruchem pąsowe grono od białego stanika odpięła 635 3, III| jej wysoko spiętrzone i od pomady świecące włosy. Na 636 3, III| papierowy wachlarz malowany, a od całej jej osoby biły błyski 637 3, III| przemawiać do niej zaczął. Od braci już słyszała i z czułych 638 3, III| i że zanosząc się czasem od śmiechu, końcem wachlarza 639 3, III| tancerek. Nie była piękniejszą od kruczowłosej Osipowiczówny 640 3, III| kruczowłosej Osipowiczówny ani od Antolki i Siemaszczanek 641 3, III| ale miała w tańcu większą od tamtych powagę i grację. 642 3, III| młodymi twymi latami mnie od szczęścia odgradzają. Czy 643 3, III| Pan Michał wie, że ja od stryja i brata zależę. Oni 644 3, III| uczynili, a przeciwnie, zawsze od nich dobroci i przyjaźni 645 3, III| ale nie tylko z książek... od życia i od ludzi także, 646 3, III| z książek... od życia i od ludzi także, i najwięcej... 647 3, III| się w strony obie, niby od niechcenia, cienkim swoim 648 3, III| nas, a do tego wiele też i od charakteru zależy. Jaśmont, 649 3, III| wybaczyć jej trzeba, bo od dzieciństwa mnie znając 650 3, III| i za dziedzictwo, kiedy od własnej żonki nieprzyrodzoną 651 3, III| złego psa i bez strzelby dom od złodzieja obronić potrafi!~ 652 3, III| zamieszaniu rzucić wolno, bo nie od kogo, tylko ode mnie wszystko 653 3, III| stareńki dziaduńku!~Im więcej od Fabianowej zagrody oddalała 654 3, III| zaszła okoliczność, która od świeżego zdarzenia uwagę 655 3, III| ku rzece i przylatujące od niej wiaterki nozdrzami 656 3, III| Ale tłum prędko opuścili i od dawna już oboje znajdowali 657 3, III| przeciwne wiatry daleko od nas odniosły...~Wtem umilkli, 658 3, III| kotlinę wysokimi ścianami od świata odgrodzoną, na tę 659 3, III| mąciło; woda je srebrnie od szklistej powierzchni odbijała, 660 3, III| głową:~- Tak, tak to było!~Od skrętu rzeki dochodziły 661 3, III| sama w ostatnim momencie od takiego losu uciecze? Może 662 3, III| głupota! Mężczyzna zawsze od baby mędrszy. Prawda! Co 663 3, III| za sobą i że niejeden raz od sąsiadów, wszelkimi niedostatkami 664 3, III| siekł!...~- Jakby go język od dobrego słowa bolał...~- 665 3, III| wszystko Bogu dziękując. I choć od pana Korczyńskiego, tak 666 3, III| tym samym ogniu i sadzę od niego padającą na sobie 667 3, III| pole i przed gromadą ludzi od próżniaków i hultajów nas 668 3, III| to wie! Może też obydwie od ostatniego zginienia wyratował. 669 3, III| wczoraj z dopustu bożego od końca świata przybył, nie 670 3, III| do kogo przytulić się, ni od kogo rady i światłości zaczerpnąć 671 3, III| i przy każdej okazji my od pana Korczyńskiego słyszeli, 672 3, III| głupi jesteśmy, to znów od szkodników i złodziejów 673 3, III| lub na stołach posplatane od okrywającego je białego 674 3, III| ze zjeżoną kępą wąsów, od czasu do czasu pomrukiwał:~- 675 3, IV | chóralny śpiew. Pani Emilia od stóp do głowy zadrżała. 676 3, IV | się. Z rozszerzonymi nieco od przestrachu źrenicami zapytywała:~- 677 3, IV | głośnym czytaniu Teresy, od ściany do ściany i od podłogi 678 3, IV | Teresy, od ściany do ściany i od podłogi do sufitu, wśród 679 3, IV | po cóż? Dziś znowu list od Dominika otrzymał i miał 680 3, IV | się, że już ze trzy lata od ciebie wiadomości nie miałem; 681 3, IV | już chwała Bogu, jestem od roku tajnym sowietnikiem, 682 3, IV | pragnąłem, czyż wymagam od ciebie, abyś bił pokłony 683 3, IV | co uzbierał z książek i od ludzi, wszystko, co włożyła 684 3, IV | demokratyczne idee i teorie, od których urzeczywistnienia, 685 3, IV | niewiedzę z sobą rozdzielanych. Od abstrakcji mających dla 686 3, IV | poręczy jego jakby przyrósł; od bledszej niż zwykle i w 687 3, IV | promyk światła, który by od ciebie padł na nich, odpłacić... 688 3, IV | przekwitających twarzy, oczu od wpatrywania się w oblicze 689 3, IV | której on sam nurzał się od tak dawna; co więcej, z 690 3, IV | gwałtownym rzutem skoczyło od tego brata, który dumny, 691 3, IV | chodził, ku temu, który od dawna z krwawą plamą na 692 3, IV | czoło i oczy. O dwa kroki od niego na krześle siedzący 693 3, IV | dom ten rozlegał się cały od dźwięku jego głosu hojnie 694 3, IV | dziesiątki, ale dwie setki lat od tego czasu upłynęły, tak 695 3, IV | Zmienił się zaś on nie od razu, nie nagle, ale stopniowo, 696 3, IV | wdzięcznym ci będę, żeś mię nigdy od reszty ludzkości nie oddzielał, 697 3, IV | nie chował. Gdyby nie ty, od kolebki pewno owinięto by 698 3, IV | rześkim, pogodnym, jakim może od skończenia się złotej godziny 699 3, IV | podnoszono, bo zdyszany od zmęczenia i ogniście zarumieniony 700 3, IV | otwartym, Zaniewscy jeszcze od czasu do czasu na skrzypcach 701 3, IV | muzyce dwie lub trzy pary od niechcenia czasem pokręciły 702 3, IV | płócien. Kazimierz Jaśmont od bryczek wracając tu i ówdzie 703 3, IV | rozwarły się ze stukiem drzwi od sieni i panna młoda wysoki 704 3, IV | kiedy tam przyjechać, gdzie od tego czasu wszystkie myśli 705 3, IV | drogę przerzynającą pole, a od każdej, niby rozwiewne skrzydło, 706 3, IV | wodach rzeki. Więc i ona od dalekiego zakrętu płynęła 707 3, IV | wyraźnie oddzielały się od siebie, a pomiędzy nimi 708 3, IV | spod wody padały na nich i od stóp do głów oblewały ich 709 3, IV | łagodnymi falami spływać zaczął od gwiazd, które stopniowo 710 3, IV | wielka.~Wtem wśród ciszy od dalekiego punktu okolicy 711 3, V | Kirło. Przybywał widocznie od bogatego kuzyna, z Wołowszczyzny. 712 3, V | nie widziała, ale zapewne od dawna już ona nie śpi, szyje 713 3, V | najstarsza córka Kirłowej, która od dni paru bawiąc w Korczynie 714 3, V | podbiegłszy w rękę ją pocałowała. Od dawna już okazywała jej 715 3, V | wszystkie chmurki na suche lasy od ciebie frunęły! Cieszę się... 716 3, V | palcach, bo zamknięte drzwi od pokojów pani Emilii sprawiały 717 3, V | wystrojony, z bladawą twarzyczką, od kilku już chwil w kątku 718 3, V | przyrzekłam, że tu posłem od niego zostanę, otwarcie 719 3, V | to, co o tym przedmiocie od kuzyna swego wiedziała, 720 3, V | pani Emilia.~- Doprawdy! Od takiego szczęścia umrzeć 721 3, V | rozstrzygającą rzeczą jest to, że od wczoraj jestem zaręczoną...~ 722 3, V | wypowiedziała zwolna, głosem trochę od wzruszenia drżącym.~Teraz 723 3, V | brak pracy właśnie był mi od dawna trucizną i wstydem! 724 3, V | księżny, harbuza dostał od tej... tej...~Ustami poruszył 725 3, V | przechodził. Otwierając drzwi od buduaru pani Emilii znowu 726 3, V | Benedykt z tą pogodą, która od kilku dni pomarszczoną jego 727 3, V | nieposkromioną gamą odwróciła się od niego, sień przebiegła i 728 3, V | kochany! A toż my z tobą od dwudziestu kilku lat we 729 3, V | wdzięczen, i nie puszczę cię od siebie, jak sobie chcesz, 730 3, V | Panie dobrodzieju! - od progu zawołał - to jest 731 3, V | kobierca pól. Niebo było białe od okrywających je obłoków,