| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tylna 3 tylnymi 1 tylu 15 tym 516 tymczasami 2 tymczasem 26 tymi 30 | Frequency [« »] 713 co 630 za 558 tylko 516 tym 507 jego 501 bylo 491 jeszcze | Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem IntraText - Concordances tym |
Tom, Rozdzial
1 1, I | czerwonego marglu. Na świetnym tym tle w zmieszanych z dala 2 1, I | obłokami błękitów nieba. W tym ruchu ludzkim odbywającym 3 1, I | przyczyną ich spóźnienia się, tym więcej że jedna z nich niosła 4 1, I | rubaszności, nie miała ona przy tym na sobie ani kapelusza, 5 1, I | rękawiczek. Wszystko to uderzało tym więcej, że sposób, w jaki 6 1, I | Ot, tu, powiadam ci, w tym samym miejscu, pomiędzy 7 1, I | Wujenka jest naprawdę biedna z tym ciągłym chorowaniem.~Marta 8 1, I | turkot powozu; droga była w tym miejscu wąską, zeszły więc 9 1, I | wieczne facecje wyprawia z tym safandułą...~Tu aż się za 10 1, I | gdzie! ani pomyśleć o tym nie dali mazgajowi temu... 11 1, I | myślisz że ty jeszcze czasem o tym mazgaju? serce... boli jeszcze 12 1, I | bukiecie. Jednym z nich w tym ścisku chustki z głów pospadały 13 1, I | głośno i wszystkie razem. W tym gwarnym ogródku było tak 14 1, I | wysoka spłynęło na Justynę. W tym szybkim spojrzeniu dostrzec 15 1, I | para, złączona para~Leży w tym grobie!~- Ot, jaki koniec! - 16 1, II | i sama rzeka, szeroka, w tym miejscu okrągłym łukiem 17 1, II | działo się tu teraz, aby o tym wiedzieć, trzeba było dowiadywać 18 1, II | ogromne drzewa i żyli w tym stuletnim domu, o tej rzece 19 1, II | tej rzece czasu, która nad tym miejscem przepłynęła, to 20 1, II | ludzie ci byli dla niej tym, czym woda dla łabędzia 21 1, II | gracje. Na mitologicznym tym wyrażeniu nacisk kładąc 22 1, II | los biednego człowieka na tym świecie! Żadnej za nic nagrody! 23 1, II | miała lat czternaście, a w tym wieku już są przyzwyczajenia, 24 1, II | panu Kirle, który mię pod tym względem oświecił...~- Pan 25 1, II | uwiadomiła swoich gości o tym, że oczekuje przybycia na 26 1, II | piętnasty...~Kirło, który o tym wszystkim dawno już wiedział, 27 1, II | siedzę po uszy... Ale mnie z tym dobrze i jej także... Bo 28 1, II | odpowiedziała pani Emilia - wiesz o tym, że ja nie mogę siedzieć 29 1, II | podjął Korczyński - pod tym względem wszystkie strony 30 1, II | mnie stracone...~- Wiem o tym, ale to co innego! - zawołał 31 1, II | nie dbał. Nie zajmował się tym bardzo żywo, może uważał 32 1, II | podłogę. Dopomagał jej w tym gospodarskim zajęciu jeden 33 1, II | do piersi skrzypce. Przy tym broniąc się przeważnej sile, 34 1, II | że nie ubrany... Co tam! tym lepiej... artyści podobno, 35 1, II | żadnego nie ma... a dumna przy tym jak księżniczka i zła jak 36 1, II | pobrali się? Ależ i mowy o tym być nie mogło... Familia... 37 1, II | grałem sobie... Szynki w tym roku doskonale urządziła... 38 1, II | mieszkanie Marty i Justyny. W tym pokoju Justyna stanęła przed~ 39 1, II | wybrzeże stanął i znowu w tym samym kierunku spojrzał; 40 1, III| upłynęła młodość jego ojca, tym czasom, które światła swe 41 1, III| promieniejącego ogniska. Ogniskiem tym, w samym sercu prowincji 42 1, III| wtedy, było ruchu i tłumu w tym niskim, obszernym domu! 43 1, III| swą zmieniło. W uroczysku tym znajdował się ów bór zaniemeński, 44 1, III| skłonności bynajmniej by się tym spostrzeżeniem nie przeraził, 45 1, III| mu z łatwością? Nigdy z tym nie zwierzał się przed nikim, 46 1, III| znieść może, jeśli jest przy tym spokój...~- A cóż cię znowu 47 1, III| bez wielu rzeczy, które są tym dla duszy, czym chleb dla 48 1, III| zgaśnięciu tylu innych... O tym, że w Korczynie, który uchodził 49 1, III| czyniły ją smutną i - chorą. W tym odludnym i cichym Korczynie, 50 1, III| i cichym Korczynie, przy tym człowieku spracowanyn i 51 1, III| serwet, kołder itd. Przy tym tęskniła i czuła się coraz 52 1, III| większy mnie żal zdjął nad tym... Dlaczego zobojętniałaś 53 1, III| Zastanowił się chwilę nad tym, co powiedziała.~- A tak - 54 1, III| mam. Cóż ja mam? Żyję w tym kącie jak zakonnica, więdnę 55 1, III| zawiodła. Cierpiałam nad tym tak, że aż się zachwiało 56 1, III| zniechęcenia dodała:~- Ale po cóż o tym mówić? Ty się nie zmienisz 57 1, III| gwiazdy losu", "mogiły" i tym podobne górności nie są 58 1, III| obowiązków życia. Może i w tym jest także trochę poezji, 59 1, III| rozkazy. Strona tu przy tym bogata i różne spekulacje 60 1, III| z sobą. Zastanów się nad tym, co ci doradzam, pomyśl...~ ~ 61 1, III| we dwoje... ale tak... z tym domowym jeszcze nieszczęściem, 62 1, III| spokój, pewność jutra i przy tym... tych wiecznych kłótni 63 1, III| niego niezapomnianą rozmowę. Tym razem ona to weszła do gabinetu 64 1, III| wielu lekarstw; lubi przy tym czytać i zajmować się robótkami. 65 1, III| zajść by mogły; kto wie, czy tym sposobem zmysłom jej i wyobraźni 66 1, III| pieniędzy na utrzymanie domu, tym rządziła Marta. Co zostawało 67 1, IV | jej rodziny, świadczył o tym lękliwy nieledwie pośpiech, 68 1, IV | rozmawiała z niemłodą i bardzo w tym towarzystwie osamotnioną 69 1, IV | usługiwaniu przy stole jedynemu w tym domu lokajczykowi. Pozostała 70 1, IV | tam także Marta, w dniu tym świątecznie ubrana, z kolorową 71 1, IV | na parę dni pierwej przed tym dniem, zupełnie w domu wyjątkowym, 72 1, IV | opuściła. Zgarbiła się przy tym i pochyliła głowę tak, że 73 1, IV | płynnie i ozdobnie mówił tym razem o Szwajcarii. ~- Gdyby 74 1, IV | się w niej ani domyślił, z tym samym rozpromienieniem oczu 75 1, IV | Korczyński najmniej; przy tym u tego ostatniego w układzie 76 1, IV | najweselszym i w nim - jak o tym z ironicznym uśmiechem nadmienił - 77 1, IV | Najpewniej wszyscy trzej razem o tym samym po myśleli. Różyc 78 1, IV | obiecywałem sobie obszernie o tym z panem pomówić... że... 79 1, IV | został przez ojca swego tym z gości, którzy go jeszcze 80 1, IV | już niejakie wyobrażenie o tym, jak być powinno, wiedząc 81 1, IV | odparł Zygmunt.~- I ty o tym możesz tak lekceważąco mówić! 82 1, IV | chyba inaczej myślisz o tym niż Zygmuś... on tak był 83 1, IV | usiadłszy mówić zaczął o tym, że widział i podziwiał 84 1, IV | gasiły tęsknoty i łzy. Przy tym surowc jej usta rozwarły 85 1, IV | oczy na syna podniosła, tym razem przecież badawcze 86 1, IV | cicha robiąc uwagi, że w tym małżeństwie czułość żony 87 1, IV | dłoni opartą, inaczej o tym sądziła. Głową ubraną w 88 1, IV | to ja wiem, bo i mnie w tym samym czasie, co i pani 89 1, IV | jeszcze... panna Teresa wie o tym najlepiej...~Ktoś mu przerwał 90 1, IV | zniszczonych oprawach.~W gronie tym złożonym ze starszych Darzeckich 91 1, IV | niewłaściwie i w ubraniu tym, a także ze swym milczącym 92 1, IV | śmiechami sąsiadów. Nie uczyniła tym razem nic, aby przeszkodzić 93 1, IV | potężnych, zapalając się przy tym, rozprawiając i zawzięte 94 1, IV | Darzecki - jakże tam jest z tym twoim procesem, panie Benedykcie, 95 1, IV | człowieka, jak on, chyba na tym podłym świecie nie ma...~ 96 1, IV | pospolitości i głupoty. W tym natchnionym artyście aniby 97 1, IV | Lepiej byś i ty wyszedł na tym, kuzynku, gdybyś był sobie 98 1, IV | chcesz mnie widywać, wiem o tym! Masz do mnie urazę i pogardzasz 99 1, IV | Justyna spotkała się z tym wlepionym w nią spojrzeniem, 100 1, IV | była spotkała. Wyrzekł przy tym po cichu kilka słów, których 101 1, IV | Zapewne w towarzystwie tym zauważono dość wyraźne zajęcie 102 1, IV | Bardzo dobrze wiedząc o tym, że wygląda jeszcze młodo 103 1, V | ścieżce i nie myślała wcale o tym, dokąd ją ona zawiedzie. 104 1, V | dzieckiem, już tylko słyszała o tym, że kiedyś ludzie bywali 105 1, V | wzajemnie. Im dłużej grał, tym posuwiściej i z większym 106 1, V | rozdrażniane były te wzruszenia, tym więcej i zapamiętalej grał. 107 1, V | genialnego artysty... Z tym na wpół wykwintnym paniczem, 108 1, V | pocałunków. Dziś jeszcze o tym wszystkim wspominając stanęła 109 1, V | mniej dbała chociaż i pod tym względem, pomimo rzetelnego 110 1, V | zamykała oczy i myślała o tym, co z nią jest i być może, 111 1, V | gniada wolniej!~W wołaniu tym rozchodzącym się po ciszy 112 1, V | i znowu w uśmiechu, ale tym razem jakby triumfującym, 113 1, V | śmierci spodziewał się w tym momencie niż panienkę śród 114 1, V | Niewesoło mi było na tym balu i wolałam iść w pole - 115 1, V | Panienka i wiedzieć o tym nie może, że ja na panienkę 116 1, V | morga ziemi było dla niego tym samym prawie, co przechadzka, 117 1, V | i dumniał, grzeczną przy tym gościnność okazać pragnąc.~ 118 1, V | wielkie rubiny zmieniały. Nad tym wszystkim, w głębokiej ciszy, 119 1, V | powtórzę, że mucha naje się tym, co my od pana Korczyńskiego 120 1, V | stajni, do koni.~W dużym tym ogrodzie, który był zarazem 121 1, V | musiało pomiędzy człowiekiem tym i Martą. Z bliska, pomimo 122 1, V | A to pewno Janek pani o tym mówił... Żeby nie! Dobrze 123 1, V | A co to był za defekt, o tym jeden Pan Bóg wiedzieć może; 124 1, V | drugi mniej szczęśliwości na tym świecie użyje. Może z tego 125 1, V | przechylała się trochę na bok pod tym ciężarem i jedno ramię dla 126 1, V | kobiece; oczy pod czołem tym umieszczone przez szczeliny 127 1, V | dworskim ogrodzie. Mało o tym wiedziała, gdyż ogrodem 128 1, V | mogę... czemu nie! Już ja w tym roku drugie lato żąć będę...~ 129 1, V | przestąpił niski płotek w tym miejscu, gdzie stała podstarzała, 130 1, V | do krwi ukąsi. Może ja w tym procesie darmo zdrowie położę 131 1, VI | nie przyjedzie, bo już na tym świecie wcale go nie ma.~ 132 1, VI | może jeszcze i mniej po tym, jak litewski naród przyjął 133 1, VI | okolicę i z drogi, która w tym miejscu szybko w dół spadać 134 1, VI | i wieków; opowiadał, że tym czymś nieznanym i dawnym, 135 1, VI | nieznanym i dawnym, co w tym miejscu ziemię na tę ogromną 136 1, VI | woń heliotropu. I jakby w tym miejscu natura prawo głosu 137 1, VI | para, złączona para~Leży w tym grobie!~Jan i Cecylia! Czy 138 1, VI | kamienia siwym mcherz1 w tym miejscu porosły służył za 139 1, VI | bez pieców i komi1lów, bo tym leśnym ludziom nieznajoma 140 1, VI | brzegiem tego Niemna, i na tym właśnie miejscu, gdzie teraz 141 1, VI | zaczął znowu - nie było na tym miejscu żadnego kawałka 142 1, VI | skryć byłoby można, i pod tym dębem zbudowali sobie najpierwej 143 1, VI | uśmiechem. - Ale - dodał - w tym końcu także są rzeczy, które 144 1, VI | obfitością ciekące pole..."~W tym miejscu umilkł opowiadający; 145 1, VI | Działo się to w roku, na tym pomniku wypisanym, tysiącznym 146 1, VI | Wszelako późniejszym czasem w tym naszym rodzie przez Jana 147 1, VI | ją ze szczytem góry i na tym szczycie przy uśpionym zbożu 148 2, I | obiad jadłaś.~Dziewczynka tym razem ramiona swe w grubych 149 2, I | powaga jej ucierpiałaby na tym wielce. Nie pierwszy to 150 2, I | kuzynko. Już ja się na tym znam !~- Zawsze jesteś łaskaw 151 2, I | Kirłowa pamiętała dobrze o tym, że sypialnia, nawet najozdobniejsza, 152 2, I | oczom gości. Cóż, kiedy w tym domku były po stronie mieszkalnej 153 2, I | to mię martwi... Będę w tym wypadku, o! tylko w tym 154 2, I | tym wypadku, o! tylko w tym wypadku, lepszym od ciebie, 155 2, I | prawdy mówi. Z początku mię tym zdziwiłaś, a potem zachwyciłaś. 156 2, I | obejrzałeś swoje majątki? A z tym okropnym przyzwyczajeniem... 157 2, I | wziąłeś? Nigdyś mi jeszcze o tym nie mówił.~- Bardzo prosto - 158 2, I | robotnikami, a tak przy tym była żywą, że uniknąć ich 159 2, I | pijasz jej wiele... wiem o tym od męża. Ale raz już spróbowałeś 160 2, I | wiesz?.:.~- Słyszałam, jak o tym w kuchni mówił twój lokaj, 161 2, I | czegóż zła jesteś?~- Wiesz o tym dobrze - sarknęła.~- Łaj 162 2, I | nimi składałem... Ale w tym kontraście czarnych włosów 163 2, I | które w nim płynęło wiecznie tym samym, pracowitym i skromnym 164 2, I | pracy, trosk i zmartwień z tym małym mająteczkiem, z dziećmi...~ 165 2, I | pomyśl tylko, kuzynie, na tym kawałku ziemi, który około 166 2, I | odpowiedziała.~- Czy wiesz o tym, że kobiety w twoim wieku 167 2, I | zarządzania Wołowszczyzną, o tym, że nie podobna mu w tych 168 2, I | majątkami tymi i chciałby, aby tym kimś był mąż jej, Bolesław 169 2, I | gdzie tam! ani myśleć o tym nie można!~Nagle pochwyciła 170 2, I | człowiek ma swoje wady, wiesz o tym dobrze. I on je ma... Nie 171 2, I | na wszystko, abyś jemu o tym projekcie nigdy nie wspominał 172 2, I | zrozumiesz, jaki to węzeł!~- Z tym wszystkim nie chcesz, abym 173 2, I | twoich majątków... wiem o tym!~Różyc wstał. Niejaka zdolność 174 2, I | istnieć jeszcze musiała w tym apatycznym i chorym człowieku, 175 2, I | ciebie przyjadę i znowu o tym pomówimy. I jeszcze coś 176 2, I | jeszcze na ucho:~- Pomyśl nad tym, co mówiłam ci o Justynie. 177 2, I | stosunkach zachodzących pomiędzy tym niewielkim dworem i tym 178 2, I | tym niewielkim dworem i tym niedługim szeregiem chat, 179 2, I | poprzedzając.~- Co ja z tym fantem pocznę? - z widoczną 180 2, I | pracę książkową. Znać było w tym młodzieńcu dziecię chwili 181 2, I | opuszczonymi w dół powiekami i tym zachwyconym uśmiechem nä 182 2, II | leczyć się trzeba... że w tym kaszlu jest coś złego... 183 2, II | odeń wzroku nie odrywając, Tym razem Justyna głowę nad 184 2, II | nabiegło krwistym rumieńcem. Z tym rumieńcem na czole i krztusząc 185 2, II | zaczęła. Oddychała przy tym głośno i coś po cichu mruczała. 186 2, II | mogli, przepędzili oni w tym miejscu z tą wielką, gderliwą 187 2, II | oświecała błękit na lampa. W tym łagodnym blasku pani Emilia 188 2, II | rosa padać zaczyna. Przy tym syn nie okazał jej dość 189 2, II | głębokie swe ubolewanie nad tym, że niepokoić go musi upomnieniem 190 2, II | dostrzegalne poruszenie, tym razem twierdzące.~- Regularnie, 191 2, II | daleko od niej więcej o tym przedmiocie mówić mogły; 192 2, II | O nim to w tej chwili, o tym przyszłym zięciu swoim, 193 2, II | on tylko wiedzieć mógł o tym, ale co pewna, to że z pozoru 194 2, II | wymówił:~- Może byście więc w tym roku na połowie tej sumy 195 2, II | drgnienie niesmaku. Jednak tym samym zupełnie co wprzódy 196 2, II | nie przeszkadzaj!~Znowu z tym samym połączeniem śmiechu 197 2, II | otoczenia, bez podróży i tym podobnych zbytków życia 198 2, II | najzupełniejszą rację; nic jednak o tym nie powiedział, W zamian, 199 2, II | pokornym głosem mówić zaczął o tym, że długu tego ani na chwilę 200 2, II | Belgii, Holandii. Skończył na tym, że doradzał szwagrowi albo 201 2, II | las sprzedać może i jest w tym słuszność, ale są znowu 202 2, II | rzecz, że nawet wspominać o tym nie trzeba. Ale wie szwagier, 203 2, II | dokończył: - Szwagier ma pod tym względem rację, najzupełniejszą 204 2, II | Benedykt, wymawiając się tym, że dziś jeszcze córki swoje 205 2, II | ucy-wi-li-zo-wa-ny. Przy tym artysta! Czy podobna wymagać, 206 2, II | wszystko tu znaleźć może? Przy tym pomiędzy tymi oborami, stajniami, 207 2, II | kobiecina... koligatka przy tym i nie biedna... ale zdaje 208 2, II | wiedział, ani pomyślał o tym, że natarczywymi pytaniami 209 2, II | imponowały mu nieco bez własnej o tym jego wiedzy. Wszystko to 210 2, II | paryskie fortepiany, stosunki z tym kapitalistą i za-chwia-nie 211 2, II | co ty tam znasz się na tym! Dlaczegóż przynajmniej 212 2, II | papugą... ~- Witold! Milcz!~Tym razem wykrzyk był tak namiętny 213 2, II | oburzył się Witold, ale tym razem wszelkie przykre uczucie 214 2, II | i gwarzyć całym sercem z tym towarzyszem swym, z którym 215 2, II | uszanowania pocałunek. Przy tym bez cienia uśmiechu przemówił:~- 216 2, II | przybyciu Kirły wywołało w tym dusznym i przyciemnionym 217 2, II | ubierania się potrzebnych. Przy tym i sama rzucała w lustro 218 2, II | swej towarzyszki, a przy tym pogrążona w liczeniu sztuk 219 2, II | wykwintny, interesujący. O tym, że był także bogatym, nie 220 2, II | W kilka minut potem w tym samym pokoju Teresa leżała 221 2, II | młodego pana zaprawione było tym uszanowaniem i tą badawczością, 222 2, II | spłynie jej do rąk. Myśląc o tym nie wyglądała jednak na 223 2, II | tour dédaigné et trahi...~Tym razem wiersze te uderzyły 224 2, III| siejbą kosą i sierpem. W tym miejscu ułamek Jana i Anzelma 225 2, III| dać raczy, a my sobie z tym wieczne kochanie przed ołtarzem 226 2, III| w oczach..."~- Co tam o tym gadać, mamo! - z niezadowoleniem 227 2, III| rzeczach gadać! - z żywością tym razem i gniewnym błyskiem 228 2, III| rubli warte...~Daremnie tym razem odtrącała go łokciem: 229 2, III| ziemi podnoszone snopy. W tym szeleście i w tych szmerach 230 2, III| jakby nagle uczuła się w tym miejscu gościem natrętnym, 231 2, III| zbierania nie było, stojąc na tym kłosistym, żółtym, sprężyście 232 2, III| długie lata razem żyć w tym domku pod sapieżanką albo 233 2, III| jednego naszego kłosa na tym kawałku dziś nie pozostanie! - 234 2, III| upragnienia, a ty znów w tym roku sępa ludziom pokazujesz 235 2, III| ogorzałą szyję opłynęły. Z tym jeszcze powoli spływającym 236 2, III| prawdziwy walor człowieka w tym, co on we środku ma...~Zrozumieli 237 2, III| no, ale nie mówmy już o tym! lepiej ja panu opowiem 238 2, III| podawał je Witoldowi. Przy tym powoli czytał ich tytuły: ~- 239 2, IV | rzece i na chwilę stanęła w tym miejscu, gdzie w równej 240 2, IV | tarczę słońca, sprawiając tym w powietrzu zmienną grę 241 2, IV | trochę na swym siedzeniu w tym chaosie linii i barw pragnąc 242 2, IV | gorącożółtej gliny. Pod tym gzymsem ciemniały otwory 243 2, IV | droga...~- Skąd pan wie o tym? - żywo zapytała.~Popatrzył 244 2, IV | myśli nie ma. Ale może w tym jest pomyłka...~Chciał coś 245 2, IV | Wszyscy dobrze wiedzą co o tym okaleczeniu myśleć. Na to 246 2, IV | ludzi skierowało się ku tym piaskom i wężowymi skrętami 247 2, IV | że nigdzie tyle, ile w tym miejscu, nie czuł się człowiekiem 248 2, IV | osiodłane i pod pagórkiem tym stojące z niecierpliwości 249 2, IV | mieszają się z sosnami, tam, w tym miejscu z oczu naszych znikli... 250 2, IV | widział?~- Raz już tylko po tym ostatnim rozstaniu o nim 251 2, IV | okolicy, nad samym brzegiem, w tym miejscu, gdzie, pani wie, 252 2, IV | naśladujące. W tej cichości i w tym szumieniu posłyszeli my 253 2, IV | i zdało się mnie, że na tym cieniu wszystkie włosy jakby 254 2, IV | jałowcu, cząbrów, zmieszane z tym wilgotnym i cmentarze przywodzącym 255 2, IV | wzdychania i jęki podobne tym które wydają wiatry w ciasnych 256 2, IV | nią zasłony, która tu i w tym momencie opadła na rzeczy 257 2, IV | i jesieni przeminęło nad tym pagórkiem wznoszącym się 258 2, IV | dłońmi zasadzone. Tu, nad tym grobem, wiecznie było cicho 259 2, IV | niespodziance życia, która ją z tym człowiekiem niedawno nieznanym, 260 2, IV | mniemać - rzecz dziwna! - że w tym właśnie miejscu śmierci 261 2, IV | żywiej mówić mu zaczęła o tym, co było największą męką 262 2, IV | nieraz zastanawiała się nad tym długo. Powstało ono naprzód 263 2, IV | chciała, uczuła się zawsze tym, czym by być mogło piąte 264 2, IV | przeszłość...~O wszystkim tym mówiła coraz prędzej, żywiej, 265 2, IV | szczęścia nie dał. A ile razy o tym pomyślał, jakby roztopiony 266 2, IV | tego spostrzec nie mogła, tym bardziej że wnet prostując 267 2, IV | prawo w nim rąbać, a że w tym rąbaniu żaden porządek zaprowadzony 268 2, IV | trochę wydął.~- Co tam o tym gadać! Każdy teraz o sobie 269 2, IV | kłopotach opowiadając, ale przed tym sercem świeżym i nienawiścią 270 2, IV | już wszystko jedno. Przy tym i ziemi mają sporo, morgów 271 2, IV | tego by ją wziął, wielką tym pomoc przyniesie, a zawsze 272 2, IV | śmiałą, silną; dumną nim i tym, że zaufać mu potrafiła. 273 2, IV | błękitne niebo.~Wtem na tym tle złotym zamajaczyły białe, 274 2, V | piersi jej przylgnęło. Za tym pierwszym ukazał się drugi, 275 2, V | choć długo ani słuchać o tym nie chciał, ale on ambicjant, 276 2, V | i dzwonki ubierają. Przy tym opowiadaniu aż zanosiły 277 2, V | powoli do ust nieśli. W tym szczególnym, przesadnie 278 2, V | zatrzymywać by się mogło na tym ociężałym schorowanym, piętnem 279 2, V | językiem nasiekł... Nic ja w tym złego nie widzę, bo jeżeli 280 2, V | wiedzieć i przeniknąć mógł, o tym wątpię... Głęboko trzeba 281 2, V | kopać, aby wodę znaleźć, a tym bardziej człowieka, żebyś 282 2, V | abyśmy życie narażali, ale tym, co go nie utracą, takie 283 2, V | im więcej oni weselą się, tym widoczniej przed oczami 284 2, V | staje mnie ta polana leśna z tym swoim smętnym pagórkiem 285 2, V | opiekuna jedynego, który mu na tym świecie pozostał...~W drzwiach 286 2, V | i dużo o niej gadania w tym samym Korczynie słyszałem. 287 2, V | cokolwiek robiłem, to tylko o tym biednym sierotce myśląc, 288 2, V | prosząc; o to zaś, co mnie w tym życiu spotka, bynajmniej 289 2, V | dotąd życie prowadził, aby w tym zwątpieniu o trwałości i 290 2, V | przed oczami stoi, a przy tym do czego inszego już uzwyczajony, 291 2, V | cielesne ukrócić mogą. Zapewne tym dusznym lekarstwem była 292 2, V | przywoływała klasyczne atletki, w tym stroju zbyt ciasnym i zbyt 293 2, V | nie ma, bo on już dawno z tym światem rozstał się.~- Nie 294 2, V | kamrat... dobry... ja o tym wiem... bo prawie we trzydzieści 295 2, V | Owszem! Aby tylko wszyscy na tym handlu dobrze wyszli, bo 296 2, V | strony ciemnostalową. W tym pasie roztopionej stali 297 2, V | zawołał.~Nie z Julkiem tym razem, ale z innym jakimś 298 2, V | smutnego i bardzo poważnego w tym człowieku, samotnie o północy 299 2, V | nokturnach nie słyszeli, a przy tym wyrazów takich śmiesznych 300 2, V | majątku zmarnował, a przy tym..." i cościś mnie takiego 301 2, V | I niczego już więcej o tym dopytać się u niej nie mogłam. 302 2, V | się u niej nie mogłam. O tym już tylko mówiła, że pragnęłaby 303 2, V | aby wyrozumieć, co ty o tym myślisz i jak postanowisz... 304 2, V | wykierowała się, ale nic w tym dziwnego nie ma: kuzynka 305 2, V | śmierdzi!" I każdy, kto tylko o tym konkurencie posłyszał, aż 306 2, V | prędko, jak inni, zapomniał o tym, że brat tego, którego tak 307 2, V | się, nie wytrzymam przy tym i schłopieję! Skąd te moje 308 2, V | zarządzałam, szyjąc przy tym odzienie dla siebie i dla 309 2, V | odżałowałam i zapomniałam, o tym już tylko mnie i Panu Bogu 310 2, V | nagrodę sobie znajduję w tym, że nie żęłam, nie płełam 311 2, V | ukontentowaniu przebyłam... A przy tym sława i honor mnie należy 312 3, I | osowieckiego domu czy pałacu.~W tym domu czy w tym pałacu pani 313 3, I | pałacu.~W tym domu czy w tym pałacu pani Andrzejowa urodziła 314 3, I | zgryzioną i upokorzoną się czuła tym jedynym rozdźwiękiem, który 315 3, I | realności życia. Wiedziała o tym, że z tych realności: z 316 3, I | mogła. Przeszkadzała jej w tym niezmierna estetyczność 317 3, I | się i zmalał, przyszła pod tym względem do zupełnej z samą 318 3, I | naśladować Spartanki i inne tym podobne postacie i historie. 319 3, I | w ulubionych zajęciach i tym trybie życia, który od razu, 320 3, I | osiemnastu mniej więcej laty w tym samym pokoju stoczyła była 321 3, I | czynny przyjmował udział, tym czynniejszy, że ona po szczerze 322 3, I | gorliwie przedsiębranych w tym kierunku próbach zadaniu 323 3, I | Benedykt podobnym był w tym wypadku do ostrożnego i 324 3, I | i stryja zbiegły się na tym portrecie: pierwsze wyrażały 325 3, I | stać się powinien wodzem, w tym znaczeniu wodzem, iż kiedyś, 326 3, I | wszelkie dalsze próby w tym kierunku pozostałyby nadaremnymi. 327 3, I | rozumowań mieszało się w tym planie dumy spoglądającej 328 3, I | jakkolwiek wiedziała o tym, że jest dumną, wzniosłymi 329 3, I | odbierały nadzieję najśmielszym. Tym razem człowiek świeżo w 330 3, I | nie tylko o sobie, ale i o tym, co on na ziemi najbardziej 331 3, I | nim talent malarski. Ile w tym odkryciu z tryumfem matce 332 3, I | domu, pani Andrzejowa o tym nie myślała. Od dzieciństwa 333 3, I | ekstazą prawie myślała, że na tym samym ołtarzu, na którym 334 3, I | dziękczynienia i błagania. Tyle lat w tym miejscu z zamkniętego przed 335 3, I | jego wykonanymi. Widokiem tym chciała może upewnić siebie, 336 3, I | pacholęcymi próbami, tu, przy tym stole, pod jej okiem dokonywanymi. 337 3, I | przez parę minut marzył o tym obrazku; teraz stał przed 338 3, I | czy gliny. Stanął przed tym otworem i myślał, jak powolną 339 3, I | schudł był trochę. Myśląc o tym spojrzał po własnej postaci. 340 3, I | stanowczo zbyt ciężkim Kto w tym wieku tak wygląda, za lat 341 3, I | żadnej. Zresztą, myślał o tym rzadko, przypadkowo, przelotnie 342 3, I | najniespodzianiej spotykające się z tym poetą - myślicielem bajki 343 3, I | ciągła i zupełna. Wiedział o tym, że po widnokręgach sztuki 344 3, I | tych uczuć razem...~Przy tym zjedzone przed chwilą śniadanie 345 3, I | przemówić?" Wahała się z tym nie dlatego, aby jeszcze 346 3, I | dzień odkładając. Przed tym nie dokończonym, lecz już 347 3, I | nie jestem, nie idzie za tym, abym nic nie robił. Myślę... 348 3, I | powagą odpowiedziała - wiem o tym dobrze, ale jestem tak żywą... 349 3, I | przemówił:~- Czy słyszałeś o tym, Zygmuncie, że panna Orzelska 350 3, I | wodziła za nim wzrokiem i tym samym co wprzódy, suchym, 351 3, I | Andrzejowa siedziała na tym samym co przed kilku godzinami 352 3, I | łączy się z Andrzejem w tym, co było jego najukochańszą 353 3, II | Czy doprawdy będziesz na tym weselu?~- Naturalnie - z 354 3, II | czasach ostatnich. Czy wiesz o tym, że wczoraj, kiedy panna 355 3, II | Mój ojcze! ja się na tym znam trochę... w przeszłym 356 3, II | kosztem i prędko... ja sam się tym zajmę... Maksymowi nie trzeba 357 3, II | ciekawością. Kiwał przy tym głową w znak zdziwienia 358 3, II | śledzić się zdawał. Przy tym z serwetą na szyi zawiązaną 359 3, II | Różycu. W ogólności mówił o tym krewnym swojej żony tak 360 3, II | posądzić o szczycenie się tym pokrewieństwem. Zresztą 361 3, II | tego, że się nim szczycił. Tym razem przecież mówił o nim 362 3, II | Sodomę, Babilon i inne tym podobne miejsca nieprawości 363 3, II | zakłady i pojedynki... Ile w tym wszystkim mieściło się prawdy, 364 3, II | Wszyscy wprawdzie wiedzieli o tym, że najwybitniejszą cechą 365 3, II | później niewiele myślał o tym. Krewnej i wychowanicy swej 366 3, II | potrzebować nie będzie. Więcej o tym nie myślał wcale, tylko, 367 3, II | energicznie potwierdził. - Przy tym tak już nic a nic nie robić, 368 3, II | żem w twoją dudkę zagrał o tym panku mówiąc, raczysz mi 369 3, II | Wieczny śmiech! a co ja na tym weselu robić będę? na co 370 3, II | smętliwie... A teraz i z tym procesem, co go z panem 371 3, II | Bardzo słusznie.~Ale i na tym wszystkim nie koniec. Elżusia 372 3, II | zakłopotaną i bardzo zajętą tym, aby okazać się nie tylko 373 3, II | zydla, musztrując go przy tym i niby wyśmiewając, to że 374 3, II | Wiadomo: im gorsze koła, tym więcej skrzypią!~Starzyński 375 3, II | nam prowadzi!...~Drugim tym gościem był Witold, który 376 3, II | jej zapytał. Upatrywała w tym naprzód okazane jej uszanowanie, 377 3, II | najwięcej mnie zgubiła... przy tym nie do tego urodziłam się... 378 3, II | ziemię wywdzięczając się tym sposobem sąsiadce tą samą 379 3, II | zagrodzie Anzelma rzucił.~- Tym dobrze! Więcej niż dwadzieścia 380 3, II | pięć lat i powróci, to ja tym czasem bez niego chyba potem 381 3, II | nieprzyjacielskie oddaje, abyśmy się na tym świecie nie fundowali, ale 382 3, II | uczuła odnawiające się i tym razem gwałtowne kurcze żołądka. 383 3, II | już rozbolały, pomocną jej tym razem być nie mogła. Do 384 3, II | wybornie i zgryzota, którą nad tym uczuwała, oblekała jej twarz 385 3, II | honoru, po co żyję i chleb na tym świecie jem! Wieczna niedola!~ 386 3, II | odpowiedział:~- Myślałem o tym, ojcze, dlaczego mnie nigdy, 387 3, II | zaszkodzić. Ty pewno i z tym się nie zgadzasz? co?~Witold 388 3, II | Pozwól mi, ojcze, milczeć i tym sposobem nie ranić ciebie 389 3, II | przekonaniach swoich, o tym, co mu się podobało lub 390 3, II | dobrze, jaki mam kłopot z tym długiem Darzeckich... Gdybyś 391 3, II | nim wpływ wielki, i przy tym to człowiek próżny, który 392 3, II | za swego znajomego, który tym tylko różni się od wszystkich 393 3, II | weźmiesz po nim sukcesję!~Tym razem Witold, bardzo blady, 394 3, II | ganku zaś stał tylko co tym koczykiem przybyły Zygmunt. 395 3, II | brudny mniemać będzie o tym, że u boku mego staniesz, 396 3, II | nie wyrządził, krzywdzić w tym, co jest jego. szczęściem, 397 3, II | ptak upojony kąpała się w tym czarze, i tę drugą, prawie 398 3, II | poetyczności, mówić zaczął. Mówił o tym, aby sprzedała Osowce, które 399 3, II | sprzedaży Osowiec w połączeniu z tym, co Klotylda posiada i jeszcze 400 3, II | mógł podejrzywać. Ale w tym właśnie tkwi niemożność 401 3, II | jest. Voilá! A jeżeli w tym wypadku są jakieś nierówności, 402 3, II | bohaterki czy filozofki... Przy tym dziś właśnie zauważyłem, 403 3, II | wrażeń... Prawdziwie, pod tym względem nienasycony jestem 404 3, II | dwóch rzeczach: naprzód o tym, że przez Justynę odtrąconym 405 3, II | Zbłądziłam. Pomiędzy tobą a tym, co powinno być najwyższą 406 3, II | to... tamto!... Nigdy o tym mówić nie chciałem, ażeby 407 3, II | szczerego rozmówienia się o tym przedmiocie. Otóż przykro 408 3, II | patrzeć umiem i żadnych pod tym względem iluzji sobie nie 409 3, II | się grać przy innym stole. Tym innym stołem jest dla nas 410 3, II | ale ja mam prawo mówić o tym, ja, który nie mogę zająć 411 3, II | za co? dlaczego? Gdyby o tym gdzie indziej opowiadać, 412 3, II | okrutną, gdyby przybywała ku tym, którzy już życia nie pragną. 413 3, III| obfitą rosę ziaren. Nad tym zaś wszystkim, nad zaściełającym 414 3, III| weselu przystojne, ale że pod tym względem nie krępowała ich 415 3, III| sadziły się mowę.~W całym tym zebraniu na parę godzin 416 3, III| przechadzających się gromadkach o tym tylko opóźniającym się, 417 3, III| uważano. Mężczyźni mówili o tym, że Kazimierz Jaśmont najmniejszym 418 3, III| jest zaręczoną. Pogłosy o tym chodzą, ale może nieprawdziwe. 419 3, III| Korczyńskiego krewna, i mówiąc o tym uśmiechały się do siebie 420 3, III| głowy granatową czapeczkę, tym sposobem wszystkich znajomych 421 3, III| Dziady i przeddziady nasze na tym samym miejscu gody małżeńskie 422 3, III| pomocna, zgodna i uległa...~W tym miejscu przemowy Elżusia, 423 3, III| wybuchnęła płaczem, a przy tym i całować się pomiędzy sobą 424 3, III| pierwszy Kazimierz Jaśmont w tym powszechnym zamieszaniu 425 3, III| ponuro pomrukiwali, że po tym weselu wprędce gorzko się 426 3, III| oświadczyła swą dobrą o tym pamięć, że panna Marta niegdyś 427 3, III| Młodziutka panienka, w tym samym stroju, w jakim była 428 3, III| latarniach zapalił; przy tym świetle ukazały się w cieniu 429 3, III| zapaloną lampą świeciła z góry tym domostwom i tym ludziom, 430 3, III| świeciła z góry tym domostwom i tym ludziom, a promienie jej 431 3, III| pani tak zamyśliła się w tym momencie?~Jan Bohatyrowicz 432 3, III| Ledwie przywitał się z tym i owym; od początku tańców 433 3, III| pradziad Dominik już nie żył, o tym pamiętał, a wywijając w 434 3, III| Jezu! otóż śliczne róże na tym wachlarzu! A te złotne liście 435 3, III| aż trzy razy śniła się w tym tygodniu. Jadwiga o tym 436 3, III| tym tygodniu. Jadwiga o tym wątpiła, bo gdyby z panem 437 3, III| tłumie Starzyńska.~On zaś w tym miejscu, gdzie muzykanci 438 3, III| poruszała się przy nim, na tym polu także popisać się spróbował. 439 3, III| jej do ust przycisnął. I w tym jeszcze starszy drużbant 440 3, III| długo jeszcze sierotą żyć na tym świecie? ~Szept kobiecy 441 3, III| nie doznaje?~Jak oparzony tym zapytaniem o mało się z 442 3, III| rzuciła. Trzęsła się przy tym tak, jak gdyby ją febra 443 3, III| i wyraźnie, żadnych pod tym względem ceremonii nie czyniąc. 444 3, III| drwinkowali, teraz skoczyli ku tym, którzy pierwsi szukali 445 3, III| panów, mnie także słówko w tym zamieszaniu rzucić wolno, 446 3, III| niego na złe języki brać, tym więcej, kiedy panna jest 447 3, III| ludźmi otoczonego. Właśnie tym starszym ludziom, pomiędzy 448 3, III| Fabianowej zagrody oddalała się, tym więcej nad drepczącym w 449 3, III| też pewność czerpał, że na tym weselu guzy będą... tymczasem 450 3, III| popłyniem! Na Niemen! Na Niemen!~Tym kobiecym głosom odpowiadały 451 3, III| swoim czółenkiem... własnym, tym samym, które nas do Mogiły 452 3, III| pośpiechu płot przeskoczyli w tym samym prawie miejscu, w 453 3, III| pochylił się także i pod tym ciemnym sklepieniem rękę, 454 3, III| uśmiech drżeć zaczął. Z tym uśmiechem, powolnym sposobem 455 3, III| słodkie nastało, a przy tym pokazaliby sąsiadowi, że 456 3, III| przepadło. Ale nie koniec na tym; trzeba im jeszcze wielką 457 3, III| Korczyński kontentował się tym, że proces wygrał, a tą 458 3, III| niejeden raz parzyłem się przy tym samym ogniu i sadzę od niego 459 3, III| Korczyński nie jak w raju na tym świecie żyje i nie nadmiar 460 3, III| Do najbystrzejszych przy tym należąc niektóre rzeczy, 461 3, III| spodziewamy się rady, jak w tym ścisku i ograniczeniu ratować 462 3, III| miejsca spłynie i pamięć o tym, że my tu kiedy żyli, przepadnie...~ 463 3, IV | się światło księżyca. W tym półzmroku rozlegały się 464 3, IV | wstydu tobie nie robi. Przy tym na wypadek jakiego nieszczęścia 465 3, IV | której zapytywał:~- Czy w tym celu?... czy dla takiego 466 3, IV | niczyjej, niczyjej winy w tym nie ma, tylko ich jednych?~ 467 3, IV | Dominika. Ilekroć spojrzenie po tym liście przesunął, tylekroć 468 3, IV | przytłumionym głosem mówił:~- Ty o tym wszystkim nie wiedziałeś, 469 3, IV | ojcze, o, powiedz mi, żeś o tym wszystkim nie wiedział i 470 3, IV | go wspominają! Ale ty o tym nie wiedziałeś, ojcze, nie 471 3, IV | Rozdarty jestem pomiędzy tobą a tym, co mi nad ciebie, siebie, 472 3, IV | ludzi...~- Witoldzie!~W tym wykrzyku, który Benedykt 473 3, IV | nas na zawsze, gdybym po tym, co się stało, żył jeszcze... 474 3, IV | popycha...~Mówił to cicho i z tym cichym żarem źrenic, którym 475 3, IV | skupione w sobie szały; przy tym ruchem powolnym, a coś stanowczego 476 3, IV | zapalczywością swoją, z tym ogniem... z tym... to... 477 3, IV | swoją, z tym ogniem... z tym... to... tamto... zginiesz!...~ 478 3, IV | boskiego przyzywał. Ale tym razem z ciemności, które 479 3, IV | powracająca fala!~Były w tym szepcie groza i - zachwycenie.~ 480 3, IV | sobą rozmawiać przestał o tym wszystkim, o czym dawniej 481 3, IV | usprawiedliwianie się przed tym dzieckiem talk niezmiernie 482 3, IV | wzniosła się pomiędzy tobą a tym dzieckiem, tą krwią krwi 483 3, IV | dzieckiem, tą krwią krwi twojej, tym powtórzonym obrazem twojej 484 3, IV | Marzyłem nieraz, że ty mi tym wszystkim będziesz, a kiedy 485 3, IV | przekonywać mogło, że istotnie w tym młodzieńcu pewne uczucia 486 3, IV | Istotnie, za wielką jest, a w tym, że ich oszuści wyzyskują 487 3, IV | drużek i drużbantów. Ta z tym, a ten z tą jechać żądał; 488 3, IV | prędko, więc spotkali się w tym miejscu, gdzie stała jego 489 3, IV | pannę Jadwigę szczęście na tym świecie nie ominie...~- 490 3, IV | nieruchomi, milczący, z tym wewnętrznym drżeniem, którym 491 3, IV | zaczynali, wszystko nie było tym, o czym mówić pragnęli - 492 3, IV | Znowu jednak nie było to tym, o czym mówić chcieli.~- 493 3, V | Niech już zostaje... co z tym czarnym rozczochrańcem robić? 494 3, V | miłość szło! Wiedziała o tym, i postawą, wejrzeniem, 495 3, V | cofnąć musiała.~Kirłowa tym powiększeniem się towarzystwa 496 3, V | wzruszyło i zdenerwowało, a przy tym niepewny jest, jaką odpowiedź 497 3, V | Kirłowa wyszeptała to, co o tym przedmiocie od kuzyna swego 498 3, V | upajać się choćby snami o tym, co piękne, wzniosłe, poetyczne! 499 3, V | stanowiska pretensji... ~- Tym więcej, tym więcej ocenić 500 3, V | pretensji... ~- Tym więcej, tym więcej ocenić powinnaś to